Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy

Ranking


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją od 18.10.2011 uwzględniając wszystkie działy

  1. 2 punkty
    Nie ma ścisłego rozgraniczenia miedzy ściślactwem a humanistyką. To zbiór rozmyty, a w zasadzie nawet kilka nakładających się na siebie takich zbiorów (wymiarów). Rzecz w tym, że na ogół łatwiej ściślakowi opanować wiedzę humanistyczną, niż odwrotnie. Raczej nie jest tak, że ściślacy jakoś szczególnie "jadą" po humanistach. Może bardziej to humaniści mają kompleksy wynikające właśnie z tego braku symetrii - z tego, że ściślactwo, to dla nich przestrzeń niedostępna, przynajmniej w ich przekonaniu, bo w praktyce różnie to bywa. W zasadzie każda nauka, jeśli ma być obiektywną nauką, a nie subiektywnym blablaniem, powinna być ścisła w tym sensie, że wnioski powinny wynikać z faktów (założeń), zgodnie z przyjętą w danym przypadku logiką. Czyli wynik powinien być niezależny od "mądrali", który się danym problemem zajmuje. W praktyce nie jest to takie proste - często brakuje obiektywnie sprawdzalnych faktów (np. historia itp.), a jeśli tego nie ma, to i cała reszta się rozłazi... bo musi.
  2. 2 punkty
    Oto jak w 4 krokach od Apple przejść do sfrustrowania antykatolika
  3. 2 punkty
    Za tworzenie takich elektrośmieci powinno się wystawiać mandaty.
  4. 2 punkty
    Też się zastanawiam, ale musi być jakaś istotna, skoro czterech znamienitych userów KW zabrało głos.
  5. 2 punkty
    oj, zaczynam się czuć jak w rozmowach z proepidemikami W sumie Cię rozumiem, łatwiej obśmiać heheszkując z paniki, niż przytoczyć dane zaprzeczające ludzkiemu wpływowi na zmianę klimatu oraz jej dynamice i sile. Przecież konsensus naukowy mówi wyraźnie, że człowieki nic nie robio. Poparte jest to wieloma głębokimi i wiarygodnymi badaniami, o klik od... oh wait... ale wiesz, że to nie mała epoka lodowcowa nas teraz czeka? I że (tak a propos osadników z południa) osadnicy z bliskiego wschodu migrują do Europy nie tylko przez wojny? I że jedną z przyczyn są braki wody zdatnej do picia i do upraw? I że na 100%, na tysioncpińcet!, nic a nic z tym nie mają wspólnego zmiany klimatyczne? Wiesz, te wcale nie spowodowane przez człowieka? Jak my maluczcy błądzimy we mgle! Tyle wątpliwości, tyle pytań, żadnych odpowiedzi. Wiem co zrobię - pooglądam filmiki z żółtymi napisami. Risercz ziemkiewiczowski upewni mnie, że to nie człowieki a natura, plamy na słońcu i reptilianie podnoszą temperatury :) Skoro poruszyłeś wątek finansowy, to taka ciekawostka - komu zależy na zaprzeczaniu wpływowi człowieka na zmiany klimatu? Kto emituje najwięcej gazów cieplarnianych i komu zależy na tym, aby unikać odpowiedzialności za zmiany? Bo tak mi się wydaje, popraw mnie proszę, jeżeli się mylę, jej przyjęcie oznaczałoby kilka rzeczy... Konieczność przyznania się do błędu i wzięcia na klatę międzynarodowej krytyki. Konieczność opracowania planów zmian i ich wdrożenia. Konieczność wyłożenia na to funduszy. Tak, tak. Bo odwrócenie, a nawet opanowanie skutków tanie nie będzie... A bogacze nie chcą się rozstawać ze swoimi pieniędzmi. A politycy nie chcą podejmować trudnych decyzji kosztujących ich posady. No to kto komu w takim razie płaci za komcie w internetach?
  6. 2 punkty
    Możesz nie wierzyć. Dane jednak łatwo, a czasem i przyjemnie sprawdzić. Np. XKCD zebrało informację o zmianach klimatu i podało w bardzo fajny i przystępny sposób. Początek timeline: 20 tysięcy lat p.n.e. Infografika jest tu: https://xkcd.com/1732/ Na wikipedii jest fajny wykres, adresujący okres 2 tys. lat, o którym mówisz: https://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Rekonstrukcja_Temperatury2.PNG Średnia temperatury trochę rosła (średniowieczne optimum klimatyczne), aby później tąpnąć w trakcie małej epoki lodowcowej. Spadek średnich temperatur wynosił tylko 1 stopień Celsjusza, a ten czas został nazwany małą epoką lodowcową. To jak taki, teoretycznie minimalny spadek może wywołać epokę lodowcową, to jakie skutki wywoła teraz obserwowany wzrost temperatur? Nikt przy zdrowych zmysłach nie podważa dziś działalności człowieka jako przyczyn tego wzrostu. Tak, jest źle. Nie ma za co.
  7. 2 punkty
    I tu ciekawostka: wszystkie słynące ze swoich prozdrowotnych właściwości polifenole ( do których należą antocyjany) są na liście...substancji antyodżywczych. Dziwnym trafem wiążą jod krążący w organizmie zmniejszając jego pulę dostępną dla tarczycy. Jak to było? A...nie ma róży bez dymu.
  8. 2 punkty
    Najprościej z netu. Zamówić z przesyłką do domu...dodatek do żywościi E 163
  9. 2 punkty
    Ludzie, ale o czym ta dyskusja ? Gartner nie bierze pod uwagę firm o obrocie niższym niż 1mld $ W artykule jest mowa o gotowych kompach, do których zaliczają się między innymi laptopy. Maszyny takie w krajach jak USA miały kiedyś nawet 90% udziałów, od prawie dwóch dekad ich udziały spadają, pecety "składają" coraz mniejsze firmy a ich sprzedaż nigdy nie była brana pod uwagę. Dowodem na to o czym piszę, jest ciągle rosnąca sprzedaż komponentów idących kanałami "detalicznymi". Lokalnie (przy skali o jakiej mowa) działające firmy podobne do naszych Moreli, Komputronika itp obecnie mają co raz większe udziały rynkach.
  10. 1 punkt
    To ja może spróbuję odciągnąć trochę dyskusję od tematów religijnych. Czy ktoś na forum rozumie, co to jest ten osławiony "racjonalizm", "posługiwanie się rozumem", znajdowanie "racjonalnych rozwiązań" itd. itp.? Pytam (tak na 90 %) serio, bo ja zawsze odbierałem swój własny sposób myślenia (wglądu w cudze umysły niestety nie posiadam;)) jako słuchanie głównie intuicji, a nie jakiegoś tam - czymkolwiek by nie był - "rozumu". Dokładniej mówiąc, czekam aż intuicja wyrobi sobie jakieś konkretne stanowisko na jakiś temat, a potem kombinuję jak by te intuicyjne wnioski sprawdzić inną metodą, np. rachunkami, doświadczeniem. Bo intuicja podpowiada mi, że jest zawodna;) i trzeba ją jakoś zweryfikować (i jak zawiedzie - co zdarza się często - to zaczyna się solidne łamanie głowy, gdzie popełniłem błąd;)) Więc dla mnie ci, którzy mówią o "racjonalności" itp. to jacyś tacy trochę kosmici czy inne cyborgi (bez urazy, tylko żeby plastycznie odmalować co mam na myśli).
  11. 1 punkt
    Super, super, ale co z działami plazmowymi i gwiezdnymi wrotami? Nic o tym nie wspominali? ;-)
  12. 1 punkt
    Może ta AI wie o czymś o czym reszta z nas nie wie
  13. 1 punkt
    Takie coś znalazłem: At the large production volumes necessary for gigawatt-scale grid storage, it is possible that DBEAQ may approach the cost of other functionalized anthraquinones, such as DHAQ and AQDS, the latter of which was recently estimated to be between $0.92/kg and $3.92/kg.23 Using $2.40/kg as a mid-range cost, this results in a capital cost of $17.60/kWh for the 2-electron-accepting DBEAQ in the negolyte in a 1.05 V battery. Similarly, we estimate the industrial-scale cost of potassium ferrocyanide to be around $2.15/kg,24 which amounts to a capital cost of about $32/kWh for the posolyte (see Estimated Cost of Electrolytes in the Supplemental Information). At $50/kWh, the total capital cost of these electrolytes stands at less than one-third of the cost of an all-vanadium electrolyte, for which the vanadium alone is currently priced at $160/kWh. Using a fluorine-free membrane such as Fumasep E−620 (K) should result in a product of membrane cost (<$25/m2 at large production volumes) and ASR (<1.5 Ω cm2) that is below $5/mΩ, which adds negligible cost to the system.25 Thus, if the DBEAQ production cost at scale turns out to be nearly as low as for AQDS and DHAQ,23,26 then this chemistry may have serious commercial potential, and DBEAQ-based flow batteries may be instrumental in accelerating the penetration of wind and photovoltaic electricity.
  14. 1 punkt
    Nie widzę sensu wieloletnich badań klinicznych i długotrwałej procedury dopuszczenia w przypadku testu, który nie powoduje jakiegokolwiek ryzyka dla pacjenta, nawet gdyby miał mieć skuteczność znacznie mniejszą niż 80%. Biurokratyczna bzdura.
  15. 1 punkt
    Istnieje już rozwiązanie, które astronomowie stosują do wykrywania nowych obiektów – porównuje się zdjęcia tego samego obszaru wykonane w odstępie czasu. W tym przypadku zamiast zdjęć nieba trzeba porównywać zdjęcia licznych pieprzyków. Może to robić sam pacjent, jeśli dostanie apkę na smartfona. Zadanie to nie przekracza możliwości gimnazjalisty, o czym świadczy choćby przykład z Polski: https://www.tp.com.pl/sierpc/odkryli-kolejna-asteroide.html
  16. 1 punkt
    Opcja nr 2: Notepad++ - konwersja kodowania na bodajże win-1250 i dopiero otwieranie w excelu i tam w zakładce dane "zmień tekst w kolumny" i wybór znaku rozdzielającego. Powinno się udać pominąć zmianę kodowania jeśli zwyczajnie skopiujesz tekst do excela, dalsza procedura taka sama... Tak piszę z pamięci, bez sprawdzania, więc mogą być błędy.
  17. 1 punkt
    Przykro mi, starałem się pomóc, ale nie udaje mi się nic takiego odnaleźć, ani za pomocą forumowej wyszukiwarki, ani ze strony głównej (ta niestety nie działa zbyt dobrze). Najbliżej powiązane tematy to: http://forum.kopalniawiedzy.pl/topic/26301-zaskakująca-zmiana-demograficzna-w-szwecji/ http://forum.kopalniawiedzy.pl/topic/12907-preferowanie-synów-problemy-demograficzne/ Możesz przejrzeć także: http://kopalniawiedzy.pl/rownosc-plci-studia-kierunki-scisle-STEM,27776 PS. No offence, ale polecam zmienić koleżankę. Szkoda nerwów, czasu i życia na naziekowegefeministki.
  18. 1 punkt
    co jest trudnego w zrozumieniu, ze 8 tys. lat temu przyczyny ocieplenia były zupełnie inne, a teraz powoduje je człowiek? denializm motzno?
  19. 1 punkt
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Liberalizm W skrócie: USA - liberał to socjaldemokrata. W Europie - jest kilka tradycji ale liberał to generalnie człowiek dla którego wolność jest nadrzędnym celem. A więc socjaldemokratą nie może być. Ze względu na coraz powszechniejsze odniesienie do USA mówi się także o liberałach klasycznych. Liberalizm zakłada wolność ale nie anarchię. Liberał nie lubi rewolucji czym zbliża się do konserwatysty, który nie tyle nie lubi zmian co ma przekonanie że zmiany powinny zachodzić ewolucyjnie a nie rewolucyjnie. Liberał (klasyczny, europejski) nie jest postępowcem. Postępowcem może być lewica skłonna do zmian rewolucyjnych. Z tego co mówił to w sumie nie za dużo. Dużo więcej wynikło z biernej postawy późniejszych aliantów i ze wsparcia z ZSRR. Tak, ale w USA postawiono temu granicę. I nad tą granicą warto dyskutować I to w zasadzie jedyne rozsądne ograniczenie. Problem jest z tym jednak taki, że później zaczyna się rozwadnianie tematu. I jak powiesz: białe jest dobre to nawołujesz do przemocy Więc świńskim targiem ja bym zaproponował: karalne powinno być nawoływanie do przemocy które do takiej przemocy prowadzi.
  20. 1 punkt
    Biologicznie tłumacząc: usychają ( umierają) z braku wody. Po śmierci, w porze deszczowej gniją.
  21. 1 punkt
    Oczwiście wypada wyrazić osobisty bulwers w tym wątku: fok mordować nie wolno!!! W 2017 foki zabiły ok.1400 szt ryb łososiowatych ( w rybackich sieciach) przy kwocie połowowej ok.6000 szt, więc jest problem. Na rekompensaty jest przeznaczone 4mln E. Ministerstwo Środowiska ma powołać zespół ekspertów dla rozwiązania problemu.
  22. 1 punkt
    Tia...widzą oczy a nie mózg, słyszą uszy a smak zostaje w języku.
  23. 1 punkt
    Sęk w tym, że ta maszyna (obecnie) nie podważa niczego, nie konfrontuje z już zdobytą wiedzą. Ot nowy pattern dostaje z odpowiedzią, no i już przestawia wagi aby ta odpowiedź mogła się załapać do danego zbioru. Człowiek przy podaniu bezsensownej informacji zaneguje ją.i może dojść do tego, że z danego źródła informacje będzie odrzucał i brał za fałszywe. PS. Co to znaczy, że zmysły są nauczycielem?
  24. 1 punkt
    Wzięli pod uwagę produkcję żywności dla turystów - to gdyby turysta siedział w domu, to niczego by nie jadł? :d
  25. 1 punkt
    Cóż, z jednej strony człowiek z zespołem Down'a, który umie czytać książki, jest pod tym względem lepszy od psa, ale dziki pies chyba sobie lepiej poradzi z samodzielnością; trudno porównywać. Ale jak zauważył radar – przecież to my tu rządzimy jako gatunek, właśnie dzięki wykorzystaniu mózgu, a nie szponów czy wyostrzonych zmysłów. Tak, bakterie są niezniszczalne, ale ich ginie znacznie więcej niż nas Jako jedyni umiemy niemal zupełnie przystosować otoczenie do nas samych, oraz przystosować się do wszystkich warunków (tylko niesporczak bije nas w tym na głowę, za to my nie wydalamy otworem gębowym). Trudno też nie być zafiksowanym na punkcie języka, skoro jest to najważniejszy wynalazek w historii ludzkości, i to o biologicznych podstawach. Jakoś nie widzę nawet najmądrzejszego psa/lwa/słowa/delfina, który by taktycznymi zdolnościami przewyższał człowieka (no, niektórych tak, ale abstrahując od słabych przypadków...). Podzielam opinię sztygara, ale tylko częściowo. Tak, społeczeństwo głupieje, ale cywilizacja mądrzeje, przy czym my radzimy sobie z większymi problemami, np. lotami w kosmos. Po co nam wszystkie te same kompetencje, co ludziom z XX wieku? Jedyne, czego nam względem nich brakuje, to pewnej bazy wiedzy ogólnej. Teoretycznie wynika to z coraz większej specjacji, ale tak naprawdę to wielu specjalistów nawet nie wie, jak są głupi w swojej własnej dziedzinie – bo są ślepi na wszystkie pokrewne. Może popularyzacja interdyscyplinarności to zmieni (chociaż tendencje wydają mi się mieszane)... Chciałbym zobaczyć, jak kiedyś jakieś zwierze stanie w obronie Twojej inteligencji. Tym bardziej, że Tobie nie wychodzi =]
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
×