Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

venator

Users
  • Content Count

    102
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

venator last won the day on December 2

venator had the most liked content!

Community Reputation

18 Pretty Good

About venator

  • Rank
    Gwarek

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Oczywiście, że wycinanie lasów Amazonii ma i będzie miało wpływ na ablacje deszczową w Andach. Co w tym dziwnego? Jesteś pewien, że jak już wyrżniemy całą Amazonie to ta ilość tlenu będzie ciągle "praktycznie stała"?
  2. Dlatego płaczemy, że dżungla amazońska to największa na świecie pompa wody. Faktem jest, że wytwarzany w niej tlen jest w ogronmiej części konsumowany przez sam ekosystem amazoński, ale każde z 400 miliardów drzew Amazonii, każdej doby filtruje i wypuszcza w atmosferę ok 300-1000 litrów wody. Takie wilgotne powietrze pchane jest przez wiatr w stronę Andów. Tam schłodzone i skroplone spada w postaci obfitych, tropikalnych deszczów. Wypłukuje przy okazji ze skał ogromne ilości minerałów, które trafiają do Atlantyku. W ten sposób ocean zostaje dosłownie użyźniony. A to glony właśnie wytwarzają, wg. róznych obliczeń ok 3/5 tlenu na Ziemi. Te olbrzymie masy wody, które unoszą się nad Amazonią nazwano rio voador - latające rzeki (flying rivers). Szacunkowo w troposferze, nad Amazonią może "przelatywać" nadwet 200 tyś m 3 wody na sekunde - tyle co Amazonka. Tutaj więcej o projekcie latających rzek; http://riosvoadores.com.br/english/ Powyższa grafika jest z zalinkowanej strony.
  3. Na które moje pytanie? Ja się pytałem o neandertalczyka. Popełniłem błąd, za mało precyzyjnie napisałem to zdanie - powinienem dodać, że w myśl zasad fizyki relatywistycznej nie da się...mea culpa Przemyślałem ponownie i jeśli mamy być tak dokładni to jednak podtrzymuje. Ontologicznie nieskończoność to pojęcie filozoficzne, podobnie jak zdrowy rozsądek. A jednak o filozofi. Kajam się jednak z powodu mojej "raczej niewiedzy". Gdyby nie był to wątek poświęcony neandertalczykowi, to korzystając z obecności takiego zacnego dydaktyka, poprosiłbym o przewodnictwo po manowcach newtenowskiej mechaniki klasycznej i całych tych nieskończonościach.
  4. Ja o naucę, a Ty o filozofii. A powracając do neandertalczyka, zapewne kierował się zdrowym rozsądkiem (i oczywiście instynktem), tylko czy i w jakim zakresie zadawał sobie pytanie o otaczający świat? Czy gdyby nie wyginął, byłby w stanie dokonać takiego postępu technologicznego jak jego kuzyni, choćby w późnym paleolicie?
  5. Jest to przyszłość medycyny. O zbawiennym wpływie niskiej temperatury mówi także ten przypadek: http://off.sport.pl/off/1,111379,20570623,akcja-w-wielkiej-swistowce-serce-speleolozki-nie-bilo-prawie.html Temperatura głęboka ciała poszkodowanej taterniczki wynosiła 16,9 st C, serce nie biło przez 6 h i 45 min, pod krążenie pozaustrojowe była podpieta przez 91 h. W trakcie trwającego blisko 3,5h godz. transportu, robot do RKO, Auto Puls, wskutek śnieżycy co chwila się zacinał, także RKO ręcznie wykonywali ratownicy (jadąc cały czas na saniach). Saturacja krwi nie była na pewno dostateczna. Mimo to dziewczyna wyszła z tego obronną ręką. Trzy lata po wypadku przebiegła maraton.
  6. W naukach formalnych, oprócz matematyki istnieje jeszcze tylko logika. I przecież na niej opiera się teoria względności i relatywistyczne składanie prędkości. Jest pewnikiem, że nie da się pogodzić zasady nieprzekraczalności światła z nierelatywistycznym, klasycznym prawem dodawania prędkości. Mnie chodziło jedynie o to, że tylko w naukach formalnych da się postawić takie "pewniki". Bo gdyby ktoś udanie podważył wynik równania 2+2, to byłoby to zburzenie fundamentów naszej cywilizacji.
  7. Dopiero teraz zauważyłem. Mea culpa Jasne -> 100% pewne wyniki możemy jedynie uzykać w naukach formalnych, bo 2+2 zawsze równa się 4 W naukach empirycznych oczywiście nie. Po budowie anatomicznej neandertalczyka i dzięki badaniom zmian klimatyczno-środowiskowych można jednak wnioskować, że jego wyspecjalizowanie przyczyniło się, najprawdopodobniej w sposób istotny, do jego zagłady.
  8. Podobne wnioski wysuwali badacze już 10 lat temu: https://archeowiesci.pl/2009/07/25/neandertalczykow-bylo-bardzo-malo/ Mnie interesuje następująca rzecz: wyginięcie neandertalczyków nastapiło w okresie MIS 3 (stadia izotopowe tlenu, 60-27 cal ka BP)), który charakteryzował się niezwykle gwałtownymi zmianami klimatu, oczywiście w skali geologicznej. Okresy ociepleń były krótkie lecz bardzo gwałtowne, natomiast okresy zimne były coraz dłuższe i suchsze (susza glacjalna). Aż doszło do maksimum zlodowacenia ok 27,5 cal ka - 19 cal ka BP. To właśnie w owym okresie dochodziło do zmian, które przyczyniły się do zaniku 10 z 20 gatunków megafauny stepotundry. Bynajmniej nie był to homo sapiens (może jedynie lokalnie, już po naturalnym obniżeniu liczebności danej populacji), a presja środowiskowo-klimatyczna. Doprowadziła ona różne gatunki do izolacji geograficznej poszczególnych grup, a w efekcie do zuborzenia zmienności genetycznej. Niedźwiedź jaskiniowy wyginął już 27 cal ka BP, natomiast żyjący obok jego dalszy kuzyn, niedźwiedź brunatny, umiejący łatwo dostosować się do różnych biotopów, odniósł znaczący sukces ewolucyjny. Podobnych przykłaów jest więcej. W świetle powyższego bardzo możliwe, że przyczyną wymarcia neandertalczyków była nieumiejętność dostosowania się do coraz szybciej zmieniających się warunków klimatycznych. A w owym okresie warunki radykalnie potrafiły się zmienić w okresie obejmującym jedno-dwa pokolenia. W efekcie, neandertalczycy zostali zepchnięci przez presję klimatyczną do środowiskowych refugiów, a tam odizolowani od pozostałych grup, ulegli zagładzie. Raczej naturalnej.
  9. Rozumiem w pełni Twoje wątpliwości, ale metoda oparta na 3D to przecież cyfrowe pogłębienie metody Gierasimowa, która przecież jest zbudowana na całkiem sensownych przesłankach. Teraz pozyskano do tego potężne narzędzie w postaci precyzyji pomiaru i mocy przeliczeniowej komputerów. Zależy czego oczekiwałeś. Wiem już, że pod poduszką na 6 grudnia nie będzie tradycyjnie wody po goleniu, a ta pozycja
  10. Byłoby świetne gdyby zatrudnić choćby Oscara Nillsona. Tu niektóre jego pracę: https://www.boredpanda.com/forensic-arts-reconstructions-history-sculpting-oscar-nilsson/?utm_source=google&utm_medium=organic&utm_campaign=organic Są genialne!. W dodtku, mając dostęp do DNA mozna byłoby odtworzyć kolor włosów, oczu, karnację...Tyle, że do ich wykonania trzeba mieć czaszke aby zrobić na jej podstawie drukowany model 3D. A więc trzeba by było otworzyć ponownie królewskie grobowce . Może w niedalekiej przyszłości...oby. Ale i Matejko wykonał solidną pracę. O badaniach szczątków Jadwigi, w których uczestniczył Matejko w 1887 r, mało wiadomo. Dokładne badania przeprowadzono dopiero w 1949 r. Natomiast badania szczątków króla Kazimierza Wielkiego były skrupulatne i wykorzystywały maksimum wiedzy jaką posiadano w 1869. To był i tak przełom, bo konserwatyści uważali, że badanie szczątków królewskich, niczym szkieletów zwierząt, było niegodne króla. Matejko uczestniczył w oględzinach czaszki króla jaką wykonali prof. anatomii Antoni Kozubowski i lekarz prof. Józef Majer, obydwaj z UJ. Wymiary i kształt czaszki jest znany (czaszka długa), Matejko ją odrysował, wykonał szkic czaszki i na tej podstawie szkic głowy, więc ogólny wygląd króla powinien w miarę się zgadzać z wizerunkami Matejki. Dzieki pomiarom kości długich wiadomo jakim wzrostem dysponował Kazimierz (od 168 do 180 cm, wg. różnych przeliczników). Uśredniając miał ok. 175 cm wzrostu co zgadzałoby się z tym co o sylwetce Kazimeirza napisał Długosz- statura elevata (podwyższonego, wysokiego wzrostu/ pamietając, że to Średniowiecze). Ps.Oczywiście rysunki Matejki to nie rekonstrukcja twarzy. Tę jako pierwszy przeprowadził His w 1894 r, rekonstruując twarz J.S. Bacha. Dziś coraz częściej używa się skanerów 3D. Laser uderza i odbija się od ok 50 tyś punktów na czaszce, która się obraca. To pozwala na wykonanie niezwykle precyzjnej podobizny człowieka.
  11. Właśnie w takim: https://ourworldindata.org/what-is-the-safest-form-of-energy Dane pochodzą z prestiżowego, recenzowanego pisma medycznego "The Lancet". Produkcja energi z węgla brunatnego powoduje 442 razy więcej zgonów na jednostke energii, niż z energetyki jądrowej. Niewiele lepiej niż z brunantnym, jest z kamiennym. Jest tam też wiele innych ciekawych danych, które wskazuja jasno - energetyka jądrowa to nabezpiecznniejsze (choć nie 100% bezpieczne) źródło energii. A jeśli chodzi o Fukushime, to na etapie projektowania inżynierowie TEPCO popełnili błędy - falochron miał jedynie 6,1 m wys., bo uwzględniono tylko dane o wysokości tsunami dla prefektury Fukushima. Zignorowano fakt, że historycznie tsunami w rejonie Japonii miało nawet dwukrotnie większą wysokość, a miejscami nawet więcej. No i ta nieszczęsna lokalizacja awaryjnych agregatów dieslowskich - pod poziomem gruntu, błędy w projektowaniu instalacji awaryjnej. Tutaj przyczyna wybuchu w Fukushimie : https://www.scientificamerican.com/article/partial-meltdowns-hydrogen-explosions-at-fukushima-nuclear-power-plant/
  12. Mocno zdziwiłbym się, gdyby było inaczej. Był to najlepszy surowiec do tego typu zastosowania, a 85% uzbrojenia z tamtego okresu to groty broni drzewcowej. To był podstawowy sposób walki barbarzyńców. Tacyt włócznie barbarzyńców nazywał framea. Ponadto: "Tutejsi wojownicy rzadko akcep-towali broń wykonaną z surowców innych niżżelazo, np. srebro tolerowano wyłącznie jakosurowiec do inkrustacji grotów i mieczy. Nawet pochwy importowanych mieczy rzymskichoprawiano na miejscu w żelazne, okucia,niekiedy naśladujące rozwiązania rzymskie." Źródło: https://www.academia.edu/2073321/Ludzie_z_żelaza._Wojownicy_z_okresu_wpływów_rzymskich_na_ziemiach_Polski_Z_Otchłani_Wieków_vol._61_1-2_2006_p._54-70_ Cytowany artykuł, świetnego zresztą archeologa, dotyczy akurat głównie kutury przeworskiej, dominującej w owym okresie (1800 lat temu) na większej części ziem polskich. Wzmiankowany grot pochodzi z rejonów zdominowanych w owym okresie przez sąsiednią kulturę wielbarską, kojarzoną z Gotami, ale nie sądze aby tamtejsi wojownicy stosowali inny materiał. W tamym okresie nastąpił szczyt możliwości produkcyjnych świetokrzyskiego ośrodka hutniczego. Żelazo lało się strumieniami, a społeczeństwa zamieszkujące nasze ziemie silnie się militaryzowały. Wkrótce ruszyły na Imperium Romanum. Ten okres to czas wojen markomańskich (jedna z bitew tych wojen jest w epicki sposób ukazana w pierwszych sekwencjach "Gladiatora" Scotta), gdy napłynęło na nasze ziemie mnóstwo dobrej jakości broni rzymskiej. Tyle, że dotyczyło to mieczy, wykonanych techniką dziwerowania - skuwania żelaza i stali o róznych właściwosciach.
  13. Twój błąd co najwyżej w niefortunnym tytule. Pani Profesor się pospieszyła zaś z oceną artefaktu, którego klasyfikacja jest rzeczą niezmiernie trudną: "Zebrane zabytki datowane są na wieki od VI do XII, przy czym zdecydowanie przeważają egzemplarze odkryte na cmentarzyskach z VI—VIII (—IX) w. Datowanie to opiera się jednak najczęściej na chronologii towarzyszących zabytków lub całego stanowiska. Same groty są bowiem nieczułe chronologicznie. W datowaniu konkretnych zabytków bardzo pomocne mogłyby być zdobienia, tych jednak prócz jednego zabytku (Elbląg st. 20)... " Źródło: http://bazhum.muzhp.pl/media//files/Komunikaty_Mazursko_Warminskie/Komunikaty_Mazursko_Warminskie-r2002-t-n2/Komunikaty_Mazursko_Warminskie-r2002-t-n2-s155-188/Komunikaty_Mazursko_Warminskie-r2002-t-n2-s155-188.pdf Tu mamy jeden artefakt, bez żadnego kontekstu. Taki Nadolski, wybitny bronioznawca Średniowiecza, sam przyznaje, że jego typ V klasyfikacji grotów (używany powszechnie w X-XIII) , ma kształt uniwersalny, nawiązujący do czasów jeszcze rzymskich. Od konserwatora wojewódzkiego wymaga się więc większej ostrożności i bardziej naukowego podejścia.
  14. Jeśli analizy wykazały, że grot ma 1800 lat, to mowa tutaj o czasach starożytnych (okres wpływów rzymskich), a nie wczesnośredniowieczu. Więc pani konserwator, z tytułem naukowym profesora, powinna zdecydowanie bardziej uważnie dobierać słowa. Zwałszcza, że jest konserwatorem wojewódzkim.
  15. Jeśli już szukać powiązań, to w spolecznym charakterze pracy i wypracowanej własności oraz idei sprawiedliwej płacy. Wg, Smitha bogactwo indywidualne wpływało na bogactwo ogółu, a godziwa płaca zachęcała do pracy wydajniejszej. Pod tym względem wpisywało się to poglądy św. Tomasza z Akwinu, który dopuszczał bogacenie się, bye by było godziwe. Tylko, że prace św. Tomasza miały pogodzić przeciwstwne stanowiska różnych warstw kleru i były jakimś zabezpieceniem przed herezjami (albigensi, waldensi) i faktycznie był to XIII w. Na tym też KK oparł w XIX/XX w. idee funkcji społecznych bogactwa indywidualnego (własności) w encyklikach Leona XIII, Piusa XI i poozstałych, co z kolei było przeciwagą dla idei komunizmu.
×
×
  • Create New...