Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy

Forum

  • Kto jest online? (Zobacz pełną listę)

    Brak zarejestrowanych użytkowników online

  • Najnowsze komentarze

    • Księga Wyjścia 8, 31 - 32 "Pan, czyli Bóg Wszechmogący etc..., uczynił według prośby Mojżesza czyli oddalił muchy, czyli rodzaj zamieszczonej informacji z formami ruchu w formie energetycznej, które w ekosystemie gorliwie wykonują swoje czynności i w ekosystemie nie czynią destrukcji. I oddalił muchy od faraona, czyli od tego, który w ekosystemie nie wykonuje swoich czynności, aby strzegł i troszczył się o całokształt ekosystemu. Nie wypuszczając Izraela z niewoli, przemocy i śmierci, w ekosystemie czynił destrukcje, za którą na pewno poniesie konsekwencje, od jego sług, czyli dyspozycyjnych, którzy negatywnymi myślokształtami w ekosystemie czynią destrukcje i do jego ludu, czyli plemienia Chawili, przeklętego potomka Chama, czyli oddanych szatanowi, aby byli jego medium. I Boga Wszechmogącego etc..., rzeczywiste i rzetelne słowa Pisma Świętego negowali i manipulowali, które w ekosystemie uczyniły i bezustannie czynią destrukcje (Rdz 3) Tak iż ani jedna nie została, czyli wszystkie, które w ekosystemie gorliwie wykonują swoje czynności i nie czynią destrukcji. I oddalił muchy od faraona od tego, który w ekosystemie nie wykonuje swoich czynności. Nie wypuszczając Izraela zawartego przymierza, z niewoli, przemocy i śmierci, w ekosystemie czynił destrukcje, za którą na pewno poniesie konsekwencje" "Lecz faraon i tym razem, czyli po raz kolejny zaciął się, czyli brak reakcji w sercu swoim, czyli rodzaj zamieszczonej informacji, ukształtowany wewnętrznie do czynności swoich w formie energetycznej i do reakcji na mowę słów Mojżesza, i ludu Izraela zawartego przymierza nie wypuścił z niewoli, przemocy i śmierci. W ekosystemie po raz kolejny nie wykonał swoich czynności, aby strzegł i troszczył się o całokształt ekosystemu. I nie wypuszczając Izraela zawartego przymierza, w ekosystemie uczynił destrukcje, za którą na pewno poniesie konsekwencje" (Wj 8, 31-32)
    • Tuwim ze swojego „Kominogrodu” wyjechał do Warszawy i nie wrócił, choć za nim tęsknił. Zygmunt Bartkiewicz, jeszcze gdy Tuwim był nastolatkiem, pisał o „złym mieście”. I opinia ta się nie zmieniała. Łódź – tragiczne miasto, złe miasto, ohydne miasto, miasto złudnych nadziei i rozpaczy, nędzy i beznadziejności, miasto zysku i wyzysku – to słowa Eugeniusza Ajnenkiela z lat 30. XX wieku. Łódź, najmłodsze z dużych miast, chciała mieć uniwersytet – ale była traktowana podejrzliwie przez przedwojenne władze. Chciała mieć kulturę wysoką – ale ludzie pióra [...] są tu zupełnie zbyteczni, repertuar teatrów zaś to rutyna, nuda [...]. Jakże wymagać od publiczności, by popierała miernotę. Ja sam pierwszy uciekłem do kina, pisał w 1925 roku łódzki poeta i działacz kulturalno-oświatowy Witold Wandurski. Miasto miało co prawda Międzynarodową Kolekcję Sztuki Nowoczesnej, przez chwilę działała tam grupa awangardowej literatury i sztuki żydowskiej Jung Jidysz, ale pozostało złym, brudnym miastem na marginesie życia kulturalnego i oświatowego. Potem przyszła wojna, po Warszawie zostały zgliszcza, a Łódź pozostała niemal nietknięta, było gdzie mieszkać. Kominogród z dnia na dzień stał się stolicą. I do złego miasta zaczęli ściągać ludzie. Również ludzie kultury, sztuki i nauki. Miasto, które nie miało uniwersytetu, otrzymało uniwersytet. Miasto, którego teatry nigdy nie miały się czym pochwalić, otrzymało teatry – pierwsze w kraju. Miasto, które nigdy nie posiadało środowiska artystycznego, otrzymało największe i najruchliwsze środowisko artystyczne w kraju. [...] Aniśmy się obejrzeli, jak fabryczne, brzydkie, z rynsztokami na wierzchu miasto, przekształciło się w miasto Odrodzenia – pisał Adolf Rudnicki. „Pisz do mnie na Łódź! Życie kulturalne i towarzyskie w tymczasowej stolicy” Małgorzaty Czyńskiej, to barwna opowieść o tym niezwykłym czasie. Czasie, gdy w Łodzi działali „carowie” polskiej literatury - Jerzy Borejsza - i teatru - Leon Schiller. Gdy pod Aleksandrem Fordem pracowała tam wytwórnia filmowa „Czołówka”, a w jednej kamienicy mieszkali Pasternak, Hanin, Kott, Nałkowska, Ważyk, Grodzieńska, Dygat, Broniewski, Lec czy Brzechwa. Czyńskiej świetnie udało się oddać ówczesną atmosferę fermentu artystycznego, nadziei, budowania i tworzenia, sporów osobistych i intelektualnych oraz złudzeń. Na kartach książki spotkamy ludzi, którzy przez kolejne dziesięciolecia tworzyli polską kulturę. Których powieści i wiersze czytamy do dzisiaj, których oglądaliśmy w teatrach i na ekranie. Łódź to miasto „Medalionów” Nałkowskiej, „Zakazanych piosenek” Buczkowskiego czy „Krakowiaków i górali” Schillera. Trwało to chwilę, trzy lata ledwie. I tak nagle jak się zaczęło, tak i się skończyło. W 1948 roku sezonowi Łodzianie opuszczają tymczasową stolicę Polski, miasto poczekalnię. Zwijają się instytucje, urzędy, redakcje, teatry, kadra uniwersytecka – pisze Czyńska. Lepiej w Warszawie być łazikiem, niźli w Łodzi Adamem Ważykiem, głosiła fraszka. Jednak Łódź uległa olbrzymiej przemianie. Schiller nazywał ją „miastem dobrym”. Sądzę, że był to istotnie okres jedyny w swoim rodzaju [...] i że właśnie w Łodzi miały miejsce procesy społeczne osobliwej gęstości i natężenia – i w Łodzi także procesom owym towarzyszyły prądy intelektualne gorętsze i bogatsze niż podówczas gdziekolwiek indziej w tym kraju – to już Wiktor Woroszylski. Po przeczytaniu „Pisz do mnie na Łódź!” czuję niedosyt. Chciałbym więcej. To dobrze. To znaczy, że książka spełniła swoje zadanie.
    • Być może w przyszłości będzie możliwe zastosowanie szczepionki przeciwko wzw typu C, co spowoduje całkowite wyeliminowanie tej choroby (tak jak wielkim przełomem było zastosowanie szczepionki przeciwko wzw typu B u noworodków, co praktycznie wyeliminowało to schorzenie u dzieci). Trwają badania nad innymi szczepionkami np. przeciwko wirusowi cytomegalii, której dostępność byłaby bardzo pożądana, ponieważ zakażenie wirusem cytomegalii niesie ze sobą liczne powikłania nie tylko ze strony wątroby, ale także ośrodkowego układu nerwowego, oka i innych narządów.  Profesor dr hab. n. med. Irena Jankowska podzieliła się z nami swoją wiedzą na temat leczenia chorób wątroby. Pani profesor posiada specjalizacje z pediatrii, gastroenterologii ogólnej i gastroenterologii dziecięcej oraz transplantologii klinicznej. Jest hepatologiem certyfikowanym przez Polskie Towarzystwo Hepatologiczne. Od wielu lat pracuje w Klinice Gastroenterologii, Hepatologii i Zaburzeń Odżywiania Instytutu Pomnik Centrum Zdrowia Dziecka. W 1993 r. obroniła rozprawę doktorską, uzyskując tytuł doktor nauk medycznych, w 2008 r. uzyskała tytuł doktora habilitowanego nauk medycznych, w 2016 r. tytuł profesora nauk medycznych. Od 2009 r. do 2023 była kierownikiem Poradni Chorób i Transplantacji Wątroby IP CZD. W swojej pracy zawodowej zajmuje się większością problemów gastroenterologicznych i hepatologicznych oraz dotyczących przeszczepiania wątroby. Doświadczenia zdobywała w wielu ośrodkach zagranicznych. Jest autorką i współautorką licznych artykułów, monografii i rozdziałów do podręczników, publikowanych w kraju oraz zagranicą, a także wielu doniesień naukowych prezentowanych na polskich i międzynarodowych konferencjach naukowych. Jest wykładowcą na kursach doskonalących dla lekarzy. Od 2023 na emeryturze, ale nadal przyjmuje pacjentów po transplantacji wątroby w IPCZD.   Mężatka (mąż – kardiolog, angiolog), troje dzieci (Łukasz l. 37 – dr n. med - nefrolog, , Piotr l. 35– dr n. med - pulmonolog, Marta l. 33 – ukończone studia prawnicze, psychologii, muzykologii), 6 wnucząt. Czy istnieją różnice pomiędzy problemami gastroenterologicznymi u dzieci i dorosłych? Kogo się łatwiej leczy? Tak, istnieją różnice i to znaczne. Istnieją schorzenia wrodzone, ujawniające się w wieku dziecięcym. Obejmują one cały szereg chorób uwarunkowanych genetycznie i metabolicznie, wad wrodzonych przewodu pokarmowego oraz nowotworów typowych dla dzieci (np. hepatoblastoma, który występuje niemal wyłącznie w populacji pediatrycznej). Schorzenia te muszą być szybko wykryte, ponieważ tylko wczesne postawienie diagnozy pozwala na wdrożenie odpowiedniego leczenia – zarówno zachowawczego, jak i chirurgicznego – oraz zapobieganie powikłaniom. Istotną rolę odgrywają badania przesiewowe noworodków, ukierunkowane na wykrywanie wielu chorób genetycznych i metabolicznych. Ponadto część objawów pojawia się już w okresie noworodkowym (np. wady przewodu pokarmowego), wymagając pilnej interwencji chirurgicznej. Podobnie schorzenia genetycznie i metabolicznie uwarunkowane, których nie ma jeszcze w przesiewie noworodkowym, muszą zostać wykryte. To są schorzenia, które mogą dać pierwsze objawy już w wieku noworodkowym (np. galaktozemia), a które wymagają zastosowania specjalnej diety aby uniknąć powikłań.   Istnieją także schorzenia typowe wyłącznie dla dzieci, wynikające m.in. ze specyfiki rozwojowej i anatomicznej przewodu pokarmowego. Obok nich występują choroby wspólne dla dzieci starszych, młodzieży i dorosłych, które mogą mieć podobny obraz kliniczny, choć często różnią się przebiegiem i odpowiedzią na leczenie. Niektóre jednostki chorobowe praktycznie nie występują u dzieci – przykładem jest pierwotne zapalenie dróg żółciowych (PBC), której dotychczas nie opisano w populacji pediatrycznej. Z drugiej strony obserwuje się, że niektóre choroby, wcześniej typowe dla dorosłych, zaczynają być rozpoznawane u dzieci, np. pierwotne stwardniające zapalenie dróg żółciowych (PSC). Niektóre nowotwory występują znacznie rzadziej u dzieci niż u dorosłych, a ich spektrum jest inne – u dzieci dominują nowotwory o odmiennym pochodzeniu i biologii niż u osób dorosłych. W czasie mojej wieloletniej pracy nie spotkałam nowotworu trzustki ani żołądka u dzieci, te nowotwory występują nierzadko w wieku dorosłym.  Nie jest łatwo jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, kogo łatwiej się leczy. Wiadomo jednak, że dziecko – szczególnie małe – nie potrafi precyzyjnie opisać swoich objawów ani zlokalizować bólu, co stanowi istotną trudność diagnostyczną. Wywiad lekarski zbiera się głównie od rodziców lub opiekunów, co może ograniczać dokładność informacji. U dorosłych natomiast diagnostyka bywa prostsza ze względu na lepszą komunikację, ale leczenie często komplikują choroby przewlekłe, styl życia oraz współistniejące schorzenia. Z drugiej strony u dzieci częściej obserwuje się większą zdolność regeneracji organizmu oraz możliwość „wyrastania” z niektórych dolegliwości.  Jak ocenia Pani Profesor zmiany w dostępności transplantacji wątroby u dzieci od momentu rozpoczęcia pracy zawodowej? Tak się składa, że pracuję już wiele lat i na początku mojej pracy nie było jeszcze możliwości przeszczepiania wątroby u dzieci w Polsce. Były to lata 80. ubiegłego wieku. W Instytucie „Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka” powstała wówczas pierwsza w Polsce poradnia zajmująca się dziećmi z marskością wątroby – Poradnia Niewydolności Wątroby. Jej twórczynią była prof. Joanna Pawłowska. W tamtym czasie dzieci z marskością wątroby najczęściej umierały lub ich rodziny poszukiwały pomocy za granicą. Dzięki zaangażowaniu wielu osób – w tym chirurgów, takich jak prof. Piotr Kaliciński i prof. Andrzej Kamiński, oraz hepatologów, m.in. prof. Jerzego Sochy, nawiązano współpracę z ośrodkami zagranicznymi. Równolegle prof. Joanna Pawłowska wraz ze swoim zespołem rozwijała opiekę nad dziećmi z chorobami wątroby. Lekarze szkolili się za granicą w zakresie transplantologii – przygotowania do zabiegu, jego przeprowadzania (w przypadku chirurgów) oraz opieki pooperacyjnej. Ja sama szkoliłam się w Hanowerze, a także doskonaliłam swoje umiejętności w Paryżu i Brukseli. Inni lekarze zdobywali doświadczenie we Francji (w Paryżu), w Stanach Zjednoczonych (w Pittsburgu) i wielu innych ośrodkach na świecie. Warto podkreślić, że transplantacja to praca całego zespołu – często niewidocznego dla pacjentów – obejmującego pielęgniarki, diagnostów laboratoryjnych, mikrobiologów, radiologów, anestezjologów, nefrologów, onkologów oraz lekarzy wielu innych specjalności. Dzięki nawiązanej współpracy ze szpitalem Necker-Enfants Malades w Paryżu polskie dzieci zaczęły wyjeżdżać za granicę w celu przeszczepienia wątroby. Był to przełom – realna szansa na życie. W finansowaniu leczenia pomagały różne organizacje, w tym fundacje, np. Fundacja LIVER oraz inne.  Dr Françoise Lacaille z ośrodka we Francji wraz z zespołem chirurgów uczestniczyła w kwalifikacji dzieci do przeszczepienia. W Paryżu wykonano transplantacje u kilkudziesięciu polskich dzieci – na pewno było ich ponad 40. Pierwsze przeszczepienie wątroby w Polsce wykonano właśnie u dziecka w 1990 roku w Instytucie „Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka”. Był to moment przełomowy. Początkowo liczba transplantacji była niewielka, jednak z czasem program zaczął się dynamicznie rozwijać. Kolejnym ważnym etapem było wprowadzenie w 1999 roku przeszczepień od żywego dawcy – wówczas to do Polski przyjechał zespół chirurgów z Paryża i wykonano pierwszy taki zabieg, polegający na pobraniu fragmentu wątroby od spokrewnionego dawcy i wszczepieniu go dziecku. Było to możliwe dzięki  wsparciu specjalistów ze szpitala Necker Enfants Malades w Paryżu, finansowemu wsparciu Fundacji Polsat oraz współpracy z prof. Markiem Krawczykiem z ośrodka dla dorosłych (wówczas Akademia Medyczna w Warszawie, dziś Warszawski Uniwersytet Medyczny), Centralny Szpital Kliniczny przy ul. Banacha 1a), gdzie miało miejsce pobranie fragmentu wątroby od żywego spokrewnionego dawcy. Pobrany fragment narządu jadącą na sygnale w asyście policji kartką przewieziono do CZD, gdzie na bloku operacyjnym oczekiwał już zespół chirurgów z przygotowanym do implantacji dzieckiem. Obecnie Instytut „Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka” jest jednym z wiodących ośrodków transplantacji wątroby u dzieci w Europie. Niedawno przekroczono liczbę 1000 wykonanych przeszczepień, z czego około 52%  stanowią transplantacje fragmentu wątroby od żywego, spokrewnionego dawcy. « powrót do artykułu
    • Księga Wyjścia 8, 28 - 30 "Odpowiedział faraon, czyli mowa słów: Wypuszczę was, czyli z niewoli, przemocy i śmierci Izraela, abyście złożyli Panu, czyli Bogu Wszechmogącemu etc..., waszemu, czyli Izraela zawartego przymierza ofiarę, czyli w zastępstwie śmierci Izraela, na pustyni, czyli kraju bez niewoli, przemocy i śmierci; lecz nie oddalajcie się zbytnio, czyli postawiony warunek. Wstawcie się za mną! Czyli postawiony warunek dla Izraela oraz żądanie z oczekiwaniem, aby oddaliły się muchy od faraona" "Mojżesz odpowiedział, czyli mowa słów: Gdy wyjdę, czyli formą ruchu od faraona, wstawię się, czyli z żądaniem faraona do Pana, czyli Boga Wszechmogącego etc..., i jutro, czyli po zachodzie słońca oddalą się muchy, które w ekosystemie gorliwie wykonują swoje czynności i w ekosystemie nie czynią destrukcji od faraona, który nie wykonuje swoich czynności w trosce o całokształt ekosystemu, nie wypuszczając Izraela z niewoli, przemocy i śmierci w ekosystemie czyni destrukcje, jego sług, czyli dyspozycyjnych, którzy negatywnymi myślokształtami czynią destrukcje (Wj 7, 11-12) I jego ludu, czyli plemienia Chawili, przeklętego potomka Chama, czyli oddanych szatanowi. Aby byli jego medium i Boga Wszechmogącego etc..., rzeczywiste i rzetelne słowa negowali i manipulowali, które w ekosystemie uczyniły i bezustannie czynią destrukcje (Rdz 3 ) Tylko niech faraon znowu, czyli ponownie nas, czyli Izraela nie oszuka, czyli w ekosystemie uczyni destrukcje, nie wypuszczając, czyli z niewoli, przemocy i śmierci ludu, czyli Izraela zawartego przymierza, by złożyć, czyli z pierworodnych trzody swojej ofiarę, czyli Panu Bogu Wszechmogącemu etc..., w zastępstwie śmierci Izraela, za w ekosystemie czynioną destrukcje" "A gdy Mojżesz wyszedł, czyli formą ruchu od faraona, wstawił się według żądania i oczekiwania faraona. Prosząc Pana, czyli Boga Wszechmogącego etc..., aby oddalił muchy, które w ekosystemie gorliwie wykonują swoje czynności i nie czynią destrukcji od faraona, czyli tego który w ekosystemie nie wykonuje swoich czynności, aby strzegł i troszczył się o całokształt ekosystemu (Rdz 2, 15) Nie wypuszczając Izraela z niewoli, przemocy i śmierci w ekosystemie czynił destrukcje (Wj 8, 28 - 30)
    • „Agatha Christie. Narodziny królowej kryminału” to powieść biograficzna, która momentami potrafi wciągnąć do tego stopnia, że zamiast kilku stron na dobranoc czyta się w końcu stron kilkadziesiąt. Książka składa się z zaledwie czterech rozdziałów (Podróże, Ambicje, Momenty przełomowe, Nowy rozdział) i prowadzi nas od Paryża po wykopaliska w starożytnym Ur. Młodziutka Agatha bierze we Francji lekcje śpiewu, a także gry na fortepianie. Kariera sceniczna nie jest jej jednak pisana: na przeszkodzie stoją temperament i trudna do okiełznania trema. Po powrocie do Wielkiej Brytanii Agatha zakłada się ze starszą siostrą Madge, rodzinną mistrzynią epistolografii, która próbowała swoich sił w literaturze, że uda się jej napisać powieść kryminalną.  Poszukująca miłości życia Agatha spotyka w końcu Archiego Christie i u progu I wojny światowej wychodzi za mąż. Związek, którego owocem jest córka Rosalind, nie przetrwa niestety próby czasu i zakończy się rozwodem. Ważną częścią powieści jest związek Agathy z matką - Clarą. Inni członkowie rodziny wspominani są dużo rzadziej; o ile siostra Madge (Margaret) odgrywa pewną rolę, o tyle brat pojawia się już tylko efemerycznie. W książce podobały mi się różne drobiazgi. W „Narodzinach królowej kryminału” Agatha miała, na przykład, w zwyczaju rozmawiać ze swoimi bohaterami. Utarczki i dyskusje z Herkulesem Poirotem skutecznie ubarwiają sporą część fabuły. Na końcu Susanne Lieder przedstawia zaś kolejną postać z twórczości królowej kryminału - pannę Jane Marple, z którą Agatha również ucina sobie obiecującą pogawędkę.  Susanne Lieder przyznaje, że gdy wydawnictwo zapytało, czy mogłaby napisać książkę o Agacie Christie, była oszołomiona szczęściem, ale czuła też ogromny respekt wobec tego zadania. Każdą kobietę, o której piszę, chcę jak najlepiej poznać, a jednocześnie oddać jej sprawiedliwość. O królowej kryminału Agacie Christie wiedziałam tylko tyle, że była Brytyjką i napisała wiele powieści kryminalnych. Oczywiście znałam też filmy z Herkulesem Poirotem i panną Marple. Tym bardziej ekscytująca i fascynująca była moja kwerenda. Jej efekty warto poznać, bez względu na to, czy miałaby to być propozycja lekkiej lektury, czy początek własnego śledztwa dot. losów i portretu psychologicznego Agathy...
    • Księga Wyjścia 8, 25 - 27 "Wtedy faraon wezwał Mojżesza i Aarona i rzekł: słowa, dźwięki, wibracje - nośniki mowy słów: Idźcie, czyli formą ruchu, złóżcie Bogu, czyli Wszechmogącemu etc..., waszemu, czyli Izraela zawartego przymierza ofiarę w tym kraju, czyli w Egipcie z pierworodnych trzody swojej. W zastępstwie śmierci Izraela, za w ekosystemie czynioną destrukcję: negatywnymi myślami, słowami, uczynkami i brakiem troski o ekosystem. Źródło wszelkich dramatów, cierpień i śmierci. Aby nie ponieśli konsekwencji: bólu, cierpienia, strachu, przerażenia, beznadziejności etc..., które będą trwać wiecznie w tunelu swoich negatywnych uczynków  (Łuk 16, 19-31) Udowodniony empirycznie i zweryfikowany eksperymentalnie" "Na to odpowiedział Mojżesz: Nie godzi się tak uczynić, czyli nie jest to zgodne z przekonaniem w tym kraju, nie możemy tak uczynić, czyli złożyć ofiarę w zastępstwie śmierci Izraela. Bo dla Egipcjan byłoby obrzydliwością to, bo wszyscy pasterze owiec są dla Egipcjan obrzydliwością (Rdz 46, 34) Co my, czyli Izrael ofiarujemy Panu, czyli Bogu Wszechmogącemu etc..., naszemu - Izraela, pierworodnych z trzody swojej, w zastępstwie śmierci Izraela. Jeżeli więc na oczach, czyli rodzaj zamieszczonej informacji w formie energetycznej do percepcji Egipcjan, ofiarować będziemy to, czyli pierworodnych z trzody, która na Jezusa Zbawiciela śmierć wskazywała, w zastępstwie śmierci każdego z nas (J 3,16) Co jest dla nich obrzydliwością, czyli wszyscy pasterze owiec (J 10, 1-18) To czy nas wtedy nie ukamienują? Czyli Izraela wtedy nie pozbawią życia? Za złożoną ofiarę w zastępstwie śmierci Izraela. Od czasu złożonej Bogu Wszechmogącemu etc..., ofiary przez Abla, Noego, Abrahama i Jakuba (Rdz 4, 3-8; 8, 20; 22, 9; 46, 1)" "Chcemy odbyć trzydniową wędrówkę, czyli analogicznie do Jezusa Zbawiciela trzy dni śmierci i zmartwychwstania, ze śmierci do życia. Na pustynię, czyli do kraju bez niewoli, przemocy i śmierci, i złożyć z pierworodnych trzody swojej, w zastępstwie śmierci Izraela ofiarę Panu, czyli Bogu Wszechmogącemu etc..., naszemu, czyli Izraela zawartego przymierza (Rdz 15, 18) Tak jak nam, czyli Izraelowi powiedział, czyli mowa słów do Mojżesza i Aarona" (Wj 8, 25 - 27)
  • Ostatnio aktywne tematy

  • Statystyki forum

    • Tematów
      39205
    • Odpowiedzi
      168048
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      6071
    • Najwięcej online
      10625

    Najnowszy użytkownik
    cellularport
    Rejestracja
×
×
  • Dodaj nową pozycję...