Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

l_smolinski

Users
  • Content Count

    23
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral

About l_smolinski

  • Rank
    Fuks
  1. Jeszcze tutaj chciałem napomknąć do tematu eksperymentu i złej interpretacji eksperymentu robionego przez panów MM: http://www.iwiedza.net/ruchabsolut/book/sagnaca.pdf
  2. To już problem twój i twojego modelu. Ja znam bo wiem, jakie siły generują protony i neutrony i pozostałe elektrony. Dokładnie wiem gdzie jest i gdzie są pozostałe protony neutrony i elektrony. W innym miejscu nie mogą być bo nie ma tam dla nich miejsca lub całość by się rozpadła. No widzisz a w tym modelu ślimak to obojniak i dokładnie znam jego płeć i kogo lubi dymać na swój zboczony sposób. Po prostu masz gówniany model i tyle. To jest właśnie ułomność twojego modelu w całej okazałości. Dalej nic nie załapałeś w tamtym doświadczeniu zasada względności nie ma zastosowania i nie jest do niczego potrzebna. Logika na poziomie ameby. Zajmujesz się wysoką matematyką a nie wyciągnąłeś prawidłowych wniosków z podstaw. Pytanie jest banalne. Kontrakcja występuje czy nie ? Jak występuje to trzeba ją uwzględnić w interpretacji czego nie zrobiono. Reasumując eksperyment MM ani nie zaprzeczył ani nie potwierdził istnienia Eteru. Reszta to jakiś skowyt rozkapryszonego dziecka, któremu utarto nosek.
  3. Myśmy się tutaj nie zrozumieli. Chodziło mi o to, że Lorentz zaproponowała przy interpretacji eksperymentu MM, że trzeba też uwzględnić kontrakcję przyrządu, a ten postulat został odrzucony.
  4. No właśnie. Tutaj masz możliwość dokładnego wyznaczenia położenia: https://vixra.org/abs/1708.0146 Co istotne masz genezę dlaczego jest właśnie tam. Jeżeli znasz jego (elektronu) poprzednią pozycję to sobie policzysz gdzie jest w jakimś tam interwale czasowym. Znaczy się komputer ci policzy :). Oczywiście, mechanika kwantowa też zaproponowała algorytm ogólny na wyznaczanie kształtu powłok elektronowych jednak to nie mówi nic o tym jak elektron sobie wędruje i dlaczego. Pewnie jest to ukryte w jakiś meandrach historii o których nikt już nie pamięta. Można mnie zaliczyć do ignorantów, ale nie wiem czy ta metoda działa i czy jest przydatna. Wiem ze coś takiego zostało zaproponowane przez mechanikę kwantową nie sprawdzałem tego. Nazywało się to jakoś tak: "Kramers's recursion" a wygląda to jakoś tak po jakiś tam przekształceniach (opis zmiennych sobie darowałem): https://www.academia.edu/38950657/QUANTUM_CHEMISTRY_SECOND_EDITION
  5. No, ale jeżeli inny model odpowiada na te pytania i pytania na które odpowiadał również aktualny model to chyba wypada zmienić model.
  6. No ale rozmawiamy w kontekście wykrycia eteru i naszej prędkości względem niego oraz tego czy jest statyczny czy nie. Nie interesuje mnie jaka się zmienia długość linijek ze względu na ich wypadkową prędkość tylko czy eter istnieje i czy jest statyczny. Wiesz tylko, że pod wpływem efektu dopplera dochodzi do kontrakcji - stosunek tej kontrakcji z powodu względnych prędkości jest tu nie istotny. Tutaj szukano dopiero drugiej linijki.
  7. większej głupoty nie słyszałem. Tak jak pisałem na wstępie wy to nawet kontrakcji nie ogarniacie tutaj. Za darmo ci to wyjaśnię: Efekt Dopplera powoduje, że front cząsteczki (podstaw sobie co tu chcesz od neutrino po atom) zwiększa swoją częstotliwość (energię), backend natomiast zmniejsza, co w efekcie powoduje różny rozkład sił. Mając ustawione atomy w ciągu, takie zjawisko zmiany sił implikuje zmianę odległości między atomami. Już rozumiesz co znaczy słówko 'fizyczna' ? Przemyśl sobie to na spokojnie chyba, że negujesz efekt Dopplera. Dodatkowo przeanalizuj sobie co powinno się zadziać jeżeli te zmiany częstotliwości nie są symetryczne (i czy są niesymetryczne). No a potem nich ci wyobraźnia poniesie i przeanalizuj sobie co się dziej podczas przyspieszania. Mieszanie tutaj układów odniesienia nie ma sensu. Co ma piernik do wiatraka? Widzę, że traktujesz kontrakcję jako zjawisko pozorne, które na karteczce ładnie się uzasadnia Lorentzem.
  8. Niezły jesteś, w jednym zdaniu mówisz, że kontrakcja fizyczna istnieje, a w poprzednim nie uwzględniasz jej w interpretacji eksperymentu. prędkość światła jest taka sama we wszystkich kierunkach - to wynika z kontrakcji drogi/linijki, w kierunku ruchu. Na prawdę nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Z jednej strony aparat ulega skróceniu, co niweluje różnicę prędkości fal. Z drugiej strony kąt rozdzielania wiązki jest zwiększany, aby odchylić wiązkę światła we właściwym kierunku. Dlatego fale docierają do celu bez żadnej różnicy faz. Niby wiesz jak działa propagacja fali w medium a nie dostrzegasz prostego faktu, że lusterko to nowe źródło fali - czyli masz dodatkowo czas absorbcji i emisji fali podczas odbicia. Tego też tam nie uwzględniono w tym eksperymencie.
  9. Nikt nie neguje wyników eksperymentu tylko jego interpretację. No tak, ale została odrzucona z bliżej nieuzasadnionego powodu.
  10. Mam nadziej, że nie robisz sobie ze mnie jaj. http://www.rhythmodynamics.com/Gabriel_LaFreniere/sa_Michelson.htm Pan MM nie uwzględnił w swoim doświadczeniu między innymi kontrakcji przyrządu... co było powodem braku przesunięcia w fazie. Wykazał to chyba z 15 lat temu Gabriel LaFreniere. Panu się umarło więc o stronę nikt nie dba - chyba jakiś rysunków brakuje, no ale zacni matematycy sobie bez rysunków poradzą
  11. No i się obraziłem , tyle tych języków. Faktycznie IntelliSense odebrało mi cząstkę mnie. Faktycznie, piękny aksjomat nie mam jak tego obronić. Tylko nie wiem kto ją uśmiercił No fajnie, że chociaż dopuściłeś istnienie eteru.
  12. Nono to ja już tak czekam prawie 8 h i żadnej krytyki nie usłyszałem, a miło być obalone w 5 min No pewnie ze ujemny skoro stwierdził na końcu, że jest do d*py. No i właśnie między innymi z powodu statystki fizyka kwantowa przeoczyła większość rzeczy lub jest ich nieświadoma. Ta cała emargencja jest na rękę wszystkim matematyką dokładającym kolejne wymiary jak kucharka rodzynki do sernika.
  13. Normalni ignoranci przekonani o wyższości prawd objawionych swoich mistrzów. Ja tam czekam na konstruktywną krytykę a nie jakieś głodne kawałki, że coś można ogarnąć w 5 min. Jak się pewnie okaże za moment to nie rozróżniacie dylatacji od kontrakcji pewnie . Nie wspominając już o czymś takim jak fizyczna definicja czasu. Coś ci tam dzwoni z zagęszczaniem materii ale nie umiesz tego obronić jak widzę. Widzisz kiedyś powstała teoriia strun jako nowy rodzaj matematyki fizycznej i zapewniam cię, że nikt tego w 5 min nie ogarnął. Wszyscy się nad nią spuszczali, a po głębokiej analizie zakochiwali. Następnie przyszedł współtwórca tej teorii i powiedział, że to brednie: L.Smolin, Kłopoty z fizyką, Prószyński i Ska Warszawa,2008 No, ale oni wpadli w taki zachwyt piękności tej matematyki, że nie chcą mu uwierzyć (Zbieżność mojej nazwy konta z autorem przypadkowa). Ja tu ci przychodzę z nową fizyką nie ważne czy poprawną czy nie. W 5 min nie da się jej ogarnąć.
  14. Wyobraź sobie, że ja też. "Kiepskie " teorie hm... no mam np. teoria kwantowa i teoria strun, te mi chwilowo wystarczą. Pozdrawiam.
×
×
  • Create New...