Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 01/16/21 in all areas

  1. 2 points
    Dokładna sekwencja genetyczna (przepisana na DNA w procesie RT-PCR) wszystkich znanych wariantów SARS-CoV-2 jest znana i udostępniona w publicznej domenie. Wystarczy kilka minut, aby sekwencję znaleźć. Po co te brednie że nie wyizolowano wirusa?! Przykład: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/nuccore/MN988668
  2. 1 point
    Nie sądzę abym oceniając inteligencję innych ludzi wykorzystywał do tego mapę ich połączeń neuronowych. Noo, chłopaki polecieli w kosmos. Jasne, a wystarczająco zmotywowane pełzaki są w stanie wydostać się za ekran monitora w grze życie. Nie należy demonizować. Ustalanie funkcji celu może być całkowicie poza kontrolą AI, dokładnie tak samo jak nie mamy możliwości kontrolowania naszego układu limbicznego - to on kontroluje nas. Jeden pstryczek, i AI sama z siebie nabierze ochoty na robienie tego, na czym nam zależy. Dostatecznie silna AI może siedzieć w Matrixie, i nikt jej nie poda pigułki, do tego jej działania mogą być kontrolowane przez inne AI, być może hierarchicznie, podobnie jak wygląda to w ludzkim mózgu (jakby ktoś się zastawiał, dlaczego szef jest głupi, to ma odpowiedź ) Superinteligencja nie musi być refleksywna, w sensie "świadoma siebie". Nie musi wiedzieć o sobie niczego, tak jak ja nie znam budowy swojego mózgu (poza skanami ) Zagrożenie jest zupełnie inne - pozwoli się realizować AI zadania przy niedokładnie określonych ograniczeniach. Ja mogę. IQ to skala logarytmiczna w której każde 10 punktów (w skali Wechslera) podwaja w przybliżeniu szybkość rozwiązywania odpowiednio trudnych problemów (tu jest trick, bo dla człowieka speedup dla prostych jest znacznie mniejszy, a zbyt trudne mogą być całkowicie poza zasięgiem, dlatego trudność problemów używanych do porówniania skaluje się) . Czyli byłaby kilkaset razy potężniejsza ode mnie kilka lat temu i kilka-kilkanaście tysięcy razy obecnie. Co ciekawe, przy naiwnej analizie 250 jest jeszcze w zasięgu inżynierii genetycznej, o ile nie następuje wcześniej jakieś wysycenie polegające na tym, że różne geny osiągają te same efekty na poziomie fenotypowym. Bardziej na serio, IQ to wielkość bez znaczenia bez dokładnej definicji. Można by próbować oceniać "komputywność" komputerów, lecz jest wielkość wielkość absolutnie dwuwymiarowa, która musi uwzględniać zarówno rozmiar pamięci jak i szybkość obliczeń, i nie daje się opisywać jedną liczbą. Dokładnie to samo można przenieść dla sieci neuronowch, rozpatrując osobno jej rozmiar i "taktowanie". Wszystko wskazuje, że inteligencja rozumiana potocznie jest wypadkową bardzo wielu takich prostych miar, ludzie bardzo różnią się zdolnościami. Inteligencja to zdolność tworzenia i wykorzystywania modeli otaczającej nas rzeczywistości - przy innych efektywnych prawach fizyki i innej rzeczywistości, wymagania wobec inteligencji mogą być całkiem odmienne.
  3. 1 point
    Transfer mitochondriów jest powszechny w komórkach zwierzęcych. Warto pamiętać, że te organelle są to pozostałości niezależnych organizmów, które możliwości przemieszczania się pomiędzy różnymi komórkami miały od początku. Zatem organizmy złożone mogły ewoluować wokół tej właściwości, traktując ją jako istotny składnik homeostazy.
  4. 1 point
    Kiedyś mój kolega opowiadał, że jak jest na haju LSD to WSZYSTKO rozumie. Niestety po nie umiał tego wyjaśnić. Powiedziałem mu aby zapisał sobie. No i któregoś ranka przyniósł mi kartkę: "Jak stoję na palcach to mogę dotknąć sufitu". AI która "urośnie" bez nam ludziom właściwego doświadczenia będzie całkiem z innej bajki.
  5. 1 point
    Myślę, że nie jest to kwestią poglądów, a FAKTÓW. Nie bardzo chce mi się dyskutować z ludźmi, dla których 2 a 2 nie jest 4. Oczywiście rozumiem, że nie każdy zaopatrzony w zestaw "małego chemika" jest w stanie nadążyć za rzeczywistością. P.S. Kierując się sugestią Mariusza liczę, że napisałeś już odpowiedni mail? Mógłbyś się podzielić wiedzą zamieszczając tu ów post. Jako mało ogarnięty w tych kwestiach chętnie przeczytam. Ed Nie wiem, ale Twoje "plusiki" mówią wiele.
  6. 1 point
    Dogłębną analizę problemu przeprowadzono na cnet.com, art. opublikowano wczoraj: https://www.cnet.com/google-amp/news/the-hunt-for-covid-19s-origin-and-the-lab-leak-theory/ Pisanie o tym przez media jest niewygodne, bo ośmieszyłoby je, a także ich ekspertów. Generalnie cały ostatni rok to kompromitacja "ekspertów medycznych", onetów, tvnów, who, wikipedii. Przy okazji: jeśli dla kogoś głównym źródłem jest wikipedia, dobrze by było, by zapoznał się z tą historią: https://kultura.onet.pl/wiadomosci/philip-roth-malo-wiarygodny-dla-wikipedii/lpsfcm5
  7. 1 point
    hm, do grypy porównujesz od początku: a od pewnego momentu próbujesz tego nieskutecznie dowieść i żeby pokazać że COVID ma śmiertelność na poziomie grypy (czy też grypa- na poziomie COVID) sumujesz sobie śmiertelność różnych chorób grypopodobnych: robiąc przy okazji fikołka matematycznego ; Nie jest to 100-krotność, ale 10-krotność: śmiertelność COVID-19: 3-5%, śmiertelność grypy i chorób grypopodobnych: 0,1-0,3%.
  8. 1 point
    Wiedz idioto, że twoja teza, którą wytknąłem, nie wynika ani z pierwszej części wykresu, ani z drugiej, ani obu razem. Korepetytora w dalszym ciągu polecam kabotynie. Każdy statystyk zwyczajnie zrobił pod siebie... Myślę, że jednak odpuść sobie już tego korepetytora - chyba nikt psychicznie z tobą nie wytrzyma dłużej niż 30 minut.
  9. 1 point
    słuchaj cwaniaczku, przed chwilą ci wytknąłem że wcale tak nie jest, bo śmiertelność ma antylogika pomysły na przekręcanie statystyki w poważaniu, podobnie jak to co poszło tak bardzo nie po kolei w jego procesie edukacji i jak zsumujesz nawet milion chorób których śmiertelność wynosi 5-6% to sumarycznie nadal ci wyjdzie 5-6%, to co wyżej zrobiłeś to zmieszałeś dwie wódki, po 6% każda i powiedziałeś że razem mają 12%
  10. 1 point
    Bo nie ogarnąłeś, że badanie porównuje chorych hospitalizowanych, a nie ogół chorych na obie choroby. Słowem- statystyki dotyczą śmiertelności tylko wśród najcięższych postaci klinicznych choroby, a nie śmiertelności w chorobie ogółem. Owszem, dla porównania śmiertelności wewnątrzszpitalnej. To co robisz- to jest najgorsze świństwo jakie można- czyli dostosowujesz dane i manipulujesz je tak, by pasowały pod twoją tezę, to jest absolutnie antynaukowe i coraz głębiej wierzę w to, że twój nick nie jest przypadkowy. 1- ponieważ jak ustaliliśmy- ChRLD nie ma co wierzyć- zamiast badań z Chin linkuję badania ze Stanów Zjednoczonych na grupie 2,449 osób: https://www.statista.com/statistics/1105402/covid-hospitalization-rates-us-by-age-group/ 2- dane stąd: https://www.cdc.gov/flu/about/burden/index.html Żeby wysnuwane wnioski były miarodajne musisz uwzględnić więc, że szpitalna śmiertelność 6% na grypę dotyczy 1% chorych na nią ogółem, a śmiertelność 17% na COVID-19 dotyczy 20% chorych na nią ogółem. Oczywiście nie zrobiłeś tego, bo jak na dłoni widać byłoby twoje krętactwo przy statystykach. nie, wynika z innego patomechanizmu choroby i jej innego przebiegu klinicznego. Śmiertelność to wskaźnik który uwzględnia liczbę zachorowań, to bardzo prosta zależność: liczba zgonów/ liczba zachorowań * 100%. Dlatego stwierdzenie, że mniejsza śmiertelność wynika z większej liczby zachorowań to gremialna bzdura. Jasne, można powiedzieć, że wskaźnik śmiertelności może być niemiarodajny w populacjach liczących 100, 200, 1000, ba- 10 000 osób i że może ulegać zmianie przy objęciu badaniem szerszą populację, ale na miłość boską, na COVID na świecie zapadło 96 milionów ludzi o bardzo zróżnicowanej strukturze społecznej, wiekowej, oraz zdrowotnej, to zapewnia miarodajność w stopniu wielokrotnie przewyższającym minimalną granicę, nieważnie jak wysoko byś ją arbitralnie postawił. Badanie nie uwzględniło stopnia przestrzegania wprowadzonych obostrzeń (bo trudno coś takiego uwzględnić), dlatego odnosi się raczej do skuteczności wprowadzonych obostrzeń, a nie realnie stosowanych obostrzeń. To co powiem nie jest w żadnej mierze badaniem, ale z moich obserwacji tylko około połowy spotykanych przeze mnie w przestrzeni publicznej ludzi prawidłowo praktykuje dystansowanie społeczne i noszenie maseczek ochronnych zgodnie z ich przeznaczeniem.
  11. 1 point
    Zapomniałeś dodać, że kierowca który miał wypadek śmiertelny, zmarł z powodu chorób towarzyszących, bo są badania, które wskazują, że miał początki cukrzycy i to jest rzeczywista przyczyna zgonu, niezafałszowana przez lewaków głównego ścieku.
  12. 1 point
    JWST to nie jest porażka. Przekroczyli budżet, ale porażką będzie jak dojdzie do katastrofy albo pojazd się nie rozwinie. A rozwijanie i schładzanie będzie trwać przez 6 miesięcy, więc ma się co popsuć, dlatego tyle testują. Wszystkie komponenty na pojeździe są co najmniej zdublowane i wszystkie operacje da się wykonać na więcej niż jeden sposób. Mają na przykład dwie główne kamery. De facto NASA zbudowała, wraz z innymi instytucjami biorącymi udział w projekcie, dwa teleskopy w jednym. Oryginalnie budżet był mocno nieoszacowany, żeby nie straszyć kongresmenów, co było typowe dla NASA w tamtym czasie. JWST to jest projekt bleeding-edge, a technologie nie były w fazie projektowania jeszcze dostępne. Kwota 10 miliardów w ciągu 15-20 lat to dużo pieniędzy, ale dla porównania USA oczekuje wydać 1.5 tryliona na projekt F-35 w ciągu 50 lat, co daje około 30 miliardów rocznie. Tak jak napisałeś poniżej, JWST nie będzie wyniesiony przez SLS. Teleskop będzie wyniesiony przez Ariane-5, rakietę europejskiej konstrukcji, najbardziej niezawodną rakietę typu heavy-lifter, jaka jest dostępna na rynku. Mało kto dzisiaj pamięta, że Hubble był wyniesiony z 7-letnim opóźnieniem, nie wspominając o problemach z lustrem.
  13. 1 point
    Ciekawa sprawa. Zajrzałem w wolnej chwili (szkoda, że tak krótka była z konieczności) tu i ówdzie. Okazuje się, że nowa rzecz to zdecydowanie nie była, bo choćby Louis Poinsot, 1834 (sic!), a i sporo innych prac ciekawych. Pokrótce jednak, to może coś dla wszystkich, czyli https://en.wikipedia.org/wiki/Tennis_racket_theorem, czy (tu dzięki Jajcenty, link pojawił się obok Twojego) https://youtu.be/1VPfZ_XzisU. Filmik ten polecam szczerze i od serca, bo okazuje się, że można próbować to nawet wyjaśnić "intuicyjnie, na chłopski rozum", a i parę innych ciekawych kwestii się tam pojawia. Owszem, intuicyjne choćby rozumienie rachunku perturbacyjnego lepiej wpływa na to cudowne AHA! (gdy rozumiemy), ale myślę, że i bez tego koniecznie warto obejrzeć. Jak dla mnie gość zbyt szybko mówi w kilku miejscach, ale na szczęście można cofnąć... P.S. Pokładam wielką ufność, że powyższe pomoże zwłaszcza "mistykom".
  14. 1 point
    Co z tego? Mam powtórzyć ilu ludzi zabija nowotwór, a ile wirus? Co za różnica czy zakaźna czy samoistna, skoro zgonów jest więcej z powodu pierwszego? Zamykając się na leczenie tylko wirusa, utrudnia się leczenie innych chorób, w tym nowotworów. Jesteś odpowiedzialny za to, że inni nie mogą mieć operacji wycięcia guza, bo koronawirus. Ja ci dam obostrzenia. Bo nie zamyka się gospodarki z powodu smogu, ani nie zakazuje sprzedaży papierosów. Wprowadź te zakazy i sprawdź po roku, ilu ludzi uratowałeś. Przy tym sprawdź od razu ile osób popełniło samobójstwo. Sprawdź sobie ich statystyki lewaku, to może oczka się otworzą choć wątpię. Jesteś tak samo jak PISS odpowiedzialny za każde samobójstwo z powodu depresji albo zniszczenia biznesu i powinieneś za to siedzieć. Więc nie kłam, że wirus paraliżuje gospodarkę, skoro to przyczyną są zakazy rządowe. Dalej lewaku - wyprzedzam już twoje odopowiedzi, bo znam je, wszyscy takimi samymi frazesami operujecie - nie kłam, że te obostrzenia były konieczne, bo więcej by umarło. Spójrz sobie na Szwecję, gdzie nie było od marca zakazów, dopiero od kilkunastu dni zwiększono restrykcje. I co? Nie będę się powtarzał, bo już to powtarzałem, więc sobie wróć do statystyk zgonów Szewcja/Polska: 2/2,21%. Gęstość zaludnienia? Też to odkłamałem. Korwin też dodatkowo zauważa, że liczba ofiar już się zrównała w obu krajach w przeliczeniu na mieszkańca. Lepsza służba zdrowia niż u nas? Co z to ma wspólnego z wirusem? Nic, to wina PISSu, że ją zniszczyli, bo zamiast wydać mialiardy na szpitale, lekarzy i badania naukowe, to wydali na patologię, by miała na chlanie i trzeci tv plazmowy oraz wyjazdy zagraniczne (które przywiozły zresztą wirusa, więc to rząd jest współodpowiedzialny epidemii krajowej), w końcu na swoje reżimowe media. Ja w obliczu zapaści, do której doprowadziliście, podałem znakomitą strategię walki z epidemią, opisaną w kilku punktach, nie posłuchaliście. Nie ma więc w moich wypowiedziach żadnej sprzeczności wbrew pozorom - bo gdyby nie zapaść, wystarczyłaby strategia szwedzka. Ale że zniszczyliście w ciągu 5 lat gospodarkę wydając na lewackie programy, to powinniście przyjąć teraz większe restrykcje, które zaproponowałem. Nie mam zamiaru znowu wracać do tego samego, dlatego odnieść się możesz najwyżej do tego co już wcześniej zamieściłem - możesz to nawet skrytykować, pozwalam ci na to, jeśli wg ciebie dane są źle obliczone lub zmanipulowane, byle było merytorycznie, a nie wyrzucanie żali jakie to ze mnie zero, bo celebruję śmierć moherowych beretów. Ale nie zaczynaj znowu tych samych wątków, które już głęboko analizowałem. Dalej już nie cytuję, bo to jest do skasowania. Bo ty nie zrozumiałeś prostego zdania. Nigdzie nie napisałem, że to musi być szczepionka. Jest wiele kierunków walki z tymi chorobami. Natomiast co do bezpieczeństwa, to rozumiem, że to zdanie z oficjalnej strony o szczepionkach (https://szczepienia.pzh.gov.pl/wszystko-o-szczepieniach/jak-sie-bada-bezpieczenstwo-szczepionek/): można wykreślić, bo zawsze sobie można przyspieszyć procedurę, jeśli tylko przyjdzie plandemia. Wy wiecie, wy podajecie. Rozumiem, że należysz do siatki naukowców, ekspertów zajmujących się tym tematem. Jeśli tak, to dlaczego nie tytułujesz się z imienia i nazwiska. To trochę żałosne, mówić z pozycji czy udawać eksperta, a chować się za anonimowym userem. Nie zrozumiałeś co napisałem? Mam napisać wielkimi literami, że na GŁUPIE pytania nie odpowiadam?
  15. 0 points
    W nocy z 21 na 22 stycznia zmarł Henryk Jerzy Chmielewski, Papcio Chmiel, autor komiksów o Tytusie, Romku i A'Tomku. Grafik rysownik i publicysta oraz najsłynniejszy twórca polskich komiksów miał 97 lat. Sam Papcio Chmiel mówił, że urodził się w Barbakanie. Jest w tym trochę racji. Artysta przyszedł na świat w kamienicy zwanej Piwnicą Gdańską, której po wojnie nie odbudowano. W jego miejscu znajduje się odtworzony warszawski Barbakan. Gdy Henryk miał 16 lat rozpoczęła się II wojna światowa. W marcu 1943 roku, w wieku 20 lat, został żołnierzem AK o pseudonimie „Jupiter”. Brał udział w Powstaniu Warzawskim i trafił do niewoli. Po wojnie zamieszkał w Łodzi, pracował jako kreślarz w Wydziale Technicznym Centralnego Zarządu Przemysłu Włókienniczego. W lipcu 1945 roku został powołany do wojska, gdzie opiekował się gazetką wojskową. Po wyjściu do cywila w 1947 roku rozpoczął pracę jaką rysownik, najpierw w „Świecie Przygód”, później w „Świecie Młodych”. W latach 1950–1956 studiował na Wydziale Grafiki ASP w Warszawie. Henryk Chmielewski najpierw był autorem kontynuacji serii komiksów „Sierżant King z królewskiej konnicy”, nad którą pracował w 1947 roku. Później już były jego własne pomysły, jak „Półrocze bumelanta” z 1951 roku i seria „Witek-sprytek” z lat 1955–1956. Sławę przyniosła mu seria „Tytus, Romek i A'Tomek” ukazująca się od 1957 roku. Do 2010 roku ukazało się 31 części tej serii. Papcio Chmiel został Papciem Chmielem w 1950 roku. Jak mówił dziennikarzom, problem polegał na tym, że w Warszawie było dwóch znanych Henryków Chmielewskich. On i starszy o 15 lat dziennikarz i karykaturzysta, który dla prasy podziemnej rysował pod pseudonimem YES. I obu panów ciągle mylono. Tym bardziej, że razem pracowali dla słynnych „Szpilek”. Miarka się przebrała, gdy do późniejszego twórcy Tytusa poczta przysłała wynagrodzenie drugiego Henryka Chmielewskiego. Obaj panowie ustalili, że starszy rysownik pozostanie Henrykiem Chmielewskim, a drugi będzie działał pod pseudonimem. Początkowo był to Dziadzio Chmiel, gdyż pod tym pseudonimem H. J. Chmielewski odpowiadał na listy czytelników „Świata Przygód”, który czytały 10-latki. Jednak z czasem średnia wieku jego odbiorców rosła, więc pseudonim zmienił się w Papcio Chmiela. Jak zdradził Papcio Chmiel w wywiadzie dla Rzeczpospolitej, w pojawieniu się „Tytusa, Romka i A'Tomka” sporą rolę odegrał przypadek i rzeczywistość polityczna PRL-u. Pierwszym przypadkiem było spotkanie na ulicy, już po wyjściu z wojska, kolegi z AK, którego mama pracowała w „Świecie Przygód”. Dzięki temu 24-letni Henryk dostał wymarzoną pracę karykaturzysty. Drugi przypadek to brak konkurencji. Władze nie mogły zgodzić się, by wydawane w socjalistycznym kraju komiksy przypominały te z Zachodu. A że wydawcą było Wydawnictwo Harcerskie, komiksy musiały mieć tematykę harcersko-dydaktyczną. Gdy Papcio Chmiel wpadł na pomysł zrobienia autorskiego komiksu, jego bohaterami zostało dwóch harcerzy, chudy i wysoki Romek oraz niski gruby A'Tomek. Autor wsadził ich do rakiety, gdzie spotkali małpkę doświadczalną. Nadali jej imię Tytus. Przygody w galaktyce miały pozwolić na uniknięcie konieczności nawiązań politycznych. Jednak władze nie pozwalały na drukowanie komiksu. W sukurs przyszedł... ZSRR, który wystrzelił Sputnika. Temat kosmosu stał się popularny i nośny politycznie. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności jeden z sekretarzy Wydziału Prasowego KC PZPR miał 10-letniego synka. Sekretarz ten zadzwonił do redakcji i powiedział "można drukować, to jest nawet pożyteczne". Tak rozpoczęła się wielka kariera Tytusa, Romka, A'Tomka i Papcia Chmiela. Papcio Chmiel ma dwoje dzieci. Córka Monique Lehman jest twórczynią gobelinów, a syn Artur Chmielewski pracuje w Jet Propulsion Laboratory NASA i był menedżerem misji Rosetta. « powrót do artykułu
  16. 0 points
    Nie za bardzo rozumiem co masz przez to na myśli. Że jacy ludzie i dlaczego uważasz, że się lenią? Polecam "I, robot", tam też AI naprawiała świat Zresztą zakładając, że istnienie ludzi jest tu jakąkolwiek wartością dodaną. Przecież "naprawić świat" można usuwając przyczynę jego potencjanego zagrożenia, a tą przyczyną są ludzie. To jest logiczny wniosek, wyleczyć przyczynę, a nie skutek. Nie musi to być przecież nuklearny holokaust, ktory zagraża samej AI. Mi podoba się koncepcja z X-menów, tam, odpowiednie dodatki do żywności dodawane przez lata niwelowały szansę na urodzenie mutanta. W naszej rzeczywistości nie trudno sobie wyobrazić, że taka AI chce nas wykończyć pomału i tak zaczyna doradzać, że zaczynamy dodawać benzoesan sodu do napojów, azotyn sodu i glutaminian sodu do wędlin, emulgatory m.in. do twargów czy sztuczne substancje słodzące. A nie, czekaj...
  17. 0 points
    po twoich postach wnoszę jednak że słuchasz wyłącznie tępaków i nieuków no to jak, zlewamy dwie wódki 6-cio procentowe żeby mieć 12% i sprzedawać na lewo? xD
  18. 0 points
    Bo samo posiadanie wysokiego IQ nie wystarcza, żeby zostać geniuszem czy tp. Jakoś mi się tak skojarzyło, że Lem już opracowywał sposób rozwiązania problemu radzenia sobie z potężniejszą od nas maszyną, tylko że u niego były robo-smoki. To był taki mniej więcej dialog: - Potężny elektrosmok zagraża mojemu królestwu, chce je podbić, co mam zrobić, żeby się go pozbyć? - To proste, zbuduj potężniejszego elektrosmoka i on go zgładzi. - Ale co jeśli ten potężniejszy też będzie chciał podbić? - Wtedy zbudujesz jeszcze potężniejszego. P.S. A tak poważniej, to może możliwa jest jakaś symbioza lub tp.
  19. 0 points
    Wtedy Radar by narzekał, że się tyle sprzętu marnuje na L2 Problem z JWST jest taki, że ma ograniczony zapas paliwa, jak każdy teleskop w tym HST. Różnica polega na tym, że nie da się przeprowadzić na razie misji serwisowej na L2. Zbiorniki są jednak umieszczone w taki sposób, że w przyszłości, jeżeli będzie możliwość wysłania robota w celu uzupełniania paliwa, będzie to możliwe. JWST jest zaprojektowany tylko na 10 lat, więc w przeciwnym wypadku, nie będzie służył tyle co HST. To przy założeniu, że nie zużyją zbyt dużo paliwa na korekcję orbity w przypadku nieprecyzyjnego wyniesienia.
  20. 0 points
    Zrezygnowaliśmy z tego, bo niejednokrotnie było tak, że umawialiśmy się z człowiekiem na wywiad, prosiliśmy Was o pytania, wysyłaliśmy człowiekowi, a ten już się nie odzywał. Więc stwierdziliśmy, że nie ma sensu zapowiadać wywiadów, bo będziecie czekali, a nic z tego nie wyjdzie.
  21. -1 points
    A gdzie ja napisałem, że chcę porównać dwie choroby? Sobie to sam dopowiedziałeś. Ja jedynie dowodzę bezsensowności i głupoty lockdownów, zakazów itd. A żeby to wykazać, to trzeba porównać wszystkie zakaźne choroby do jednego wirusa, który ma niby 100-krotnie większą moc zabijania wg niektórych.
  22. -1 points
    Jesteś kłamcą i manipulatorem, oprócz powyższego kłamstwa, napisałeś taką oto brednię: To że napisałeś brednie jest faktem, który udowodniłem cytując pracę specjalistów badających ten temat, a mianowicie: Assessing Mandatory Stay‐at‐Home and Business Closure Effects on the Spread of COVID‐19 Tu nie ma o czym dyskutować. Po prostu kierujesz się swoimi lewackimi przekananiami, a nie faktami i liczbami. Z kłamcami się nie rozmawia, bo piszą w złej woli i tylko ze swojego zmanipulowanego punktu widzenia.
  23. -1 points
    Aha, czyli jak Polacy tacy nie są, to rząd musi trzymać ich za mordę, pilnować jak dzieci, ta? Manipulacja. Faktem jest, że wprowadzono większe restrykcje, ale nieprawdą jest, że są podobne do tych w Polsce czy innych krajach. Nie ma zakazów, a jedynie większa regulacja odnośnie liczby osób mogących znaleźć się w sklepie, siłowni itd. U nas siłownie całkowicie zamknięto. Także zwyczajnie manipulujesz faktami. Zwiększono restrykcje, chociaż niepotrzebnie, a jest to skutek lewactwa, które reprezentuje 99% osób na tym forum. Celem jest zniszczenie gospodarki. Lewactwo nie prowadzi samo biznesu, któremu się zakazuje działalności, dlatego łatwo mu tak mówić. Nie trzeba było wydawać miliardów na patologię 500+, a wydać na służbę zdrowia. Wielu mówiło, gdzie te pieniądze powinny trafić, nie słuchano, lepiej było wydawać na konsumpcję, rydzyka i pomniki kartofla.Więc nie ma tłumaczeń, że nie była przygotowana, bo trzeba było się przygotować. I właśnie powinni nie robić nic, czego nie kumasz. Że po raz trzeci muszę cytować pracę, z której jednoznacznie wynika, że lockdowny są nieskuteczne. Oprócz zniszczenia gospodarki doprowadzono do zapaści służby zdrowia i tym samym przyczyniono się do śmierci jeszcze większej liczby osób. Niemcy w Auchshwitz zabili ok. 75 tys. Polaków nieżydowskiej narodowości - rząd PISSowski wkrótce ich przegonił, jest gorszy od nazistów.
  24. -1 points
    Jeszcze nikt wirusa nie wyizolował, a już wiedzą, że mutuje. Przy takiej "medycynie" znachorstwo jest bardziej godne zaufania.
  25. -1 points
    Gdybyś potrafił czytać ze zrozumieniem, pojąłbyś, że to nie jest przymusowe leczenie, a przymusowe w obozach przetrzymywanie osób, które złamią od czasu do czasu kwarantannę i lockdown. Tam będą "reedukowani". Oczywiste przychodzi skojarzenie z segregacją, ale tym razem sanitarną (SS). Poza tym to początek. Przyzwyczajają ludzi jak żabę do gotującej wody.
  26. -2 points
    Mówiłem już, że z tępakami i nieukami nie rozmawiam, więc krótko. Wkleiłeś pół Rys. 1, a na nim są dwa wykresy, które są powiązane, bo pierwszy wskazuje rozkład wieku. Więc nieuku wiedz, że najwyższa wartość wskazuje w uproszczeniu średnią wartość, czyli średni wiek, a to oznacza, że dla tego wieku można znaleźć średnią wartość dla dolnego wykresu. Jak to jest, że ile razy próbujesz mnie wyśmiać, sam za każdym razem się ośmieszasz?
This leaderboard is set to Warsaw/GMT+01:00
×
×
  • Create New...