Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 12/23/21 in all areas

  1. 2 points
    Musiałbyś zdefiniować co rozumiesz przez skuteczność. Od tego trzeba byłoby zacząć. Ale rozumowanie: O nie! Szczepionki są nieskuteczne bo ZALEDWIE 70 procent umierających to nieszczepieni! uważam za czystej wody kretynizm. Taką argumentacją przebijasz wszystkie efemeryczne trole, które tu miały występy. Myślę, że na tym trzeba skończyć. Co miało być powiedziane zostało powiedziane. Jesteście dzwonki chromatyczne i tyle. Tak wiem, strunowe, ale mam nadzieję że skojarzycie.
  2. 2 points
    Nie. Idea tego systemu polega na tym, że większość płaci na mniejszość. Większość ludzi (na szczęście) nie jest aż tak chora. Zaryzykuję że działa tu Pareto i 20% beneficjentów zużywa 80% środków. Gdyby każdy płacił na siebie mielibyśmy jak w Ameryce, do tej pory spłacałbym swój wyrostek. Średni koszt leczenia 100 tys podzielić przez 35lat = 238 pln/m-c Niewiele zostaje na resztę opieki. doświadczenie pokazuje że nie. Mimo powszechnie dostępnych statystyk zatrzymaliśmy się na 50% zaszczepionych. Sceptycy pozostają sceptykami. Działa na identycznej zasadzie jak ubezpieczenie społeczne plus marża dla ubezpieczyciela. No i nikt nie ubezpieczy mnie od np choroby serca. Za to chętnie sprzedadzą mi ubezpieczenie od raka jajnika. Bo nie czytają Konstytucji - tam jest o równym dostępie - w praktyce oznacza to iż można zadekretować: każdemu 10 aspiryn rocznie i to będzie zgodne z konstytucją. Niekonstytucyjne są np szpitale branżowe czy rządowe - bo nie wszyscy mogą się tam leczyć. 18 miesięczne oczekiwanie na rehabilitację barku jest konstytucyjne jak najbardziej, ale że miałem przy sobie 300 złotych to załatwiłem sprawę w miesiąc.
  3. 2 points
    Rodzinnych, szczęśliwych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia. Życzą Ania, Jacek i Mariusz. « powrót do artykułu
  4. 1 point
    Najzdrowsze jedzenie, to jedzenie ... niezjedzone. A propos niedobrego związku fitosteroli z CAD (coronary artery disease), to trzeba mieć jeszcze szczęście do "sprzyjającej" krwii i genów: "We could also confirm that the genetic model at 9q34.2 could be assumed to be recessive, i.e. carriers of non-O blood groups show higher phytosterol levels, which is consistent with higher cholesterol levels45 and higher CAD risk46 of non-O carriers."
  5. 1 point
    Fakt. Ja to zrozumiałem, tak że istnieje związek między własnościami czasoprzestrzeni a transformacją Lorentza. BTW, może chodzi o to że elektron przyspieszany do c skraca się w sposób ciągły*, a i spokojnie go 'skrócimy' poniżej długości Plancka. Kwestia energii i zejdziemy dowolnie nisko. *) l(v) jest zasadniczo ciągła dla v<c
  6. 1 point
    To nieprawdziwy i naiwny mem - takie wielkości fizyczne nie są dyskretne. Przestrzeń jest ciągła w skali Plancka, co zapewnia nam transformacja Lorentza.
  7. 1 point
    Wiadomo... czytacz KW jest mądrzejszy od zawodowego badacza i na podstawie popularnego omówienia zakłada u nich deficyt dedukcji. Jeżeli macie w sobie żyłkę odkrywcy, a nie amatorskiego krytykanta, to najpierw do żródła, w którym tę oczywistą ewentualność z marszu wyeliminowano: To determine whether low levels of polymorphism in gene bodies were indeed caused by reduced mutation rather than purifying selection, we analysed (...) i tu sobie poczytajcie, jak.
  8. 1 point
    No, udało Wam się z tym clickbajtem Już myślałem, że coś skopali, a tu "wg. planu".
  9. 1 point
    Formalnie żadne liczby nie istnieją. Liczba to abstrakt matematyczny. Klasa abstrakcji w relacji równoliczności. Rzeczywisty czy urojony to tylko model rzeczywistości
  10. 1 point
    A co do rzodkiewnika, to chyba tu jest odwrócenie z poplątaniem. Które komórki dłużej żyją i zachowują stan genetyczny? Ludzkie czy rzodkiewnika? Wydaje mi się, że ludzkie bo możemy żyć ponad 100 lat, a taki rzodkiewnik chyba nawet nie zbliża się do tej ilości czasu. Prawdpodobnie więc podobne mechanizmy są już w ludzkiej komórce obecne i działają lub są nawet lepsze. Tylko być może jeszcze ich nie odkryliśmy.
  11. 1 point
    To, że jakieś hipotezy się nie potwierdziły to tylko fakt, a nawet poszerzenie wiedzy. Jeżeli ktoś konkretny do badań podchodzi na zasadzie sukcesu czy klęski, to chyba nie powinien się tym zajmować. Mówię oczywiście o osobach, które są uznawane za autorytety w fizyce. Obecny stan wiedzy mechaniki kwantowej, to taki bajzel, że bez świeżego podejścia można ją tylko uznać, za jakiś kompletny chaos.
  12. 1 point
    Jak ktoś ma większy odlot niż ja to zapala mi się czerwona lampka ostrzegawcza.
  13. 1 point
    Długo będziesz trzymał, pewnie do śmierci - ale powodów do radości będziesz miał masę i często - bo newsów o postępach będzie więcej niż grzybów po deszczu. Dramatycznie tego potrzebujemy - a jak czegoś potrzebujemy to media nam to dadzą przynajmniej do przeczytania. Celowo media się mylą i wyolbrzymiają postępy. Owszem. Ale odtworzenie tych warunków - jest bardzo energokosztowne nawet w mikroskali. Stąd próbujemy trochę nadrobić i warunki robimy mocno inne - ale to dalej jest energokosztowne. A to nie chodzi o to żeby to zrobić i działało. To ma działać i być opłacalne. I tu się pojawia problem liczenia zysków. Są dwa sposoby: energia uzyskana/energia potrzebna do uzyskania odpowiednich warunków - nawet nieźle idzie ale to tylko ciekawostka dla mediów. cena energii uzyskanej/koszty nakładów (włącznie z amortyzacją, kosztem wynagrodzeń itd.) - i to jest to co nas może przed kryzysami energetycznym uchronić ale nas nie uchroni bo nadal jest źle. To nie może działać tak że uruchomimy obok dwie elektrownie węglowe żeby jedna termojądrowa mogła działać dając tyle energii co te obie elektrownie. Bilans zero. To lepiej nie uruchamiajmy niczego. - bo emisja z niczego jest mniejsza niż emisja z trzech elektrowni Na razie do tego zera nam daleko ale wszyscy podnieceni jak nie wiem co. Ale ten współczynnik jeśli chodzi o kryzys energetyczny to wiesz gdzie możesz sobie? Qion pisał - cytowanie coś nie domaga.
  14. 1 point
    Moim zdaniem powinni za to co odkryli dostać urojoną (sic!) nagrodę Nobla. Kolejne odkrycia udowadniają, że wszelkie miary w naszym wszechświecie są płaszczyznami (liczbami zespolonymi), a nie wartościami na osi rzeczywistej. Tak naprawdę wszystko jest falą, cała materia i energia są w przestrzeni, którą powinno się mierzyć liczbami zespolonymi. Ale jest jeden problem. Nie potrafimy mierzyć inaczej niż przybliżeniami liczb rzeczywistych. Wszelkie wzory fizyczne, których przewidywania nie pasują do mierzonych wartości są błędne ponieważ nie zawierają części urojonych. Matematyka jest dlatego piękna bo pokazała daleko przed fizykami, że fizyka i matematyka są jednością. Praktycznie wszystkie odkrycia teoretyczne okazują się występować w rzeczywistości jaką można zbadać kilkadziesiąt lat później. Niedługo uda się odkryć, że wszystko co rejestrują nasze oczy, to tylko składowa rzeczywista bardziej skomplikowanych zjawisk. Fotony są rejestrowane przez nasze oczy i instrumenty ponieważ rejestrowana jest tylko ich część rzeczywista. Część znajdująca się w przestrzeni mierzonej składowymi urojonymi jest dla nas właśnie niewidoczna i to jest właśnie ta ciemna energia i ciemna materia. My i to co widzimy jesteśmy tylko odpryskiem mierzalnym miarami rzeczywistymi. Ale to tylko mały fragment przestrzeni. Większość, jakieś 95% leży w przestrzeni, której nie potrafimy zmierzyć, ale potrafimy obliczyć. O ile ktoś wykombinuje brakujące urojone części wzorów fizycznych. Możliwe, że właśnie po odkryciu, że cała przestrzeń, cały wszechświat jest zespolony, okiełznamy energię termojądrową przenosząc syntezę do urojonej części przestrzeni, która nie będzie generowała kwantów ciepła, a tylko elektrony lub inne cząstki, które będziemy w stanie wykorzystać jako nośniki energii. Możliwe, że w ogóle nie będzie w ogóle sensu mówić o syntezie termojądrowej bo dzięki rozumieniu energii i materii znajdziemy dużo lepsze sposoby uzyskiwania energii użytecznej dla naszych celów. Tak samo nie będzie żadnego paradoksu korpuskularno-falowego. Po zrozumieniu czym jest energia i materia zrozumiemy też czym jest czas i wszelkie paradoksy (w tym dziadka) przestaną mieć jakikolwiek sens. Tak naprawdę dopiero za kilka lat zacznie się 21 wiek. I będzie nim odkrycie, że materia ma tyle wymiarów zespolonych ile potrzeba do jej skutecznego opisania. Jeżeli ktoś będzie chciał się matematycznie masochizować lub dalej drążyć we własnościach wszechświata, to zacznie opisywać zjawiska w kwaternionach oraz oktawach Caleya. To nie są tylko konstrukty matematyczne. Po prostu matematyka, fraktale, funkcje falowe są takim samym wytworem naszego wszechświata jak obserwowalna fizyka. Również dzięki temu powstało na Ziemi życie. Wszystko to świetnie do siebie pasuje. Teraz rozumiecie dlaczego nie widzimy innych cywilizacji? Bo jeszcze nie dorośliśmy do rozumienia tego. Obcy są, zapewne istnieją. Ale my dopiero co odkryliśmy fale grawitacyjne nie rozumiejąc nawet materii, energii i czasu. Dopóki tego nie zrozumiemy, to ani jednego obcego nie odkryjemy. Bo oni już zapewne tam są. Jednak nie w świecie widocznym i "rzeczywistym". W świecie całościowym. W przestrzeni zespolonej. Tak na marginesie różne niezwykle rzadkie zjawiska, które są interpretowane jako ufo czy duchy, to nic innego jak odpryski przestrzeni urojonej przeplatającej się z rzeczywistą. Możliwe, że foton i elektron to jest dokładnie to samo zjawisko lecz częściej lub rzadziej przecina przestrzeń opisywaną miarami urojonymi niż rzeczywistymi. Ninjahouse (ninjahouse at interia dot eu). ps. Roszczę sobie prawo do teoretycznego odkrycia tego stanu rzeczy.
  15. 1 point
    Chodzi o unikalność. Obiekty materialne mają unikalne cechy. Jak przyjadą nas złupić gwiezdni piraci, to będą "prosili" o złoto a nie pendrivy z BTC. A jeśli mają własne "srajkojny" to i tak wartość BTC wynosi dla nich 0. Nawet jeśliby matematyczna struktura była taka sama. Złota nie da się "podrobić" czy wersjonować. Gdy Niemcy wkroczyli do Polski, to łupili nas z dóbr realnych. Okradając ludzi nie interesowały ich posiadane "aktywa" w postaci wierzytelności, weksle itd. Towar, kosztowności albo posiadane fizyczne pieniądze za które można było szybko pozyskać towar. Piesek jest oznaka statusu społecznego - kupują je ludzie bogaci aby podkreślić jacy są bogaci. Mają wsparcie państw posiadających aparat przemocy i akceptujących podatki w tej (swojej) walucie. To mi daje większą wiarę w stabilność wartości niż kryptorojenia. Uzależnienie od hazardu zaczyna się z powodu wygranych. Myślę że podobny mechanizm działa w przypadku kryptowyznawców. Wydaje im się że wygrywają, a (zawsze chwilowe) spadki kursu to tymczasowa zła passa. Bardzo mądrzy i inteligentni ludzie potrafia stracić fortuny. Jeszcze dodam że rynek dzieł sztuki to takie analogowe krypto którymi bawią się bardzo bogaci ludzie - widać sporo analogii. Ale wykorzystuje realny pierwotny instynkt chęci posiadania rzeczy pięknych i unikalnych (no tak, przecież bitcoiny są unikalne ).
  16. 1 point
    Ziemia wraz z Układem Słonecznym znajduje się w szerokiej na setki lat świetlnych pustce otoczonej tysiącami młodych gwiazd. Pustka ta, w której średnia gęstość materii międzygwiezdnej jest 10-krotnie mniejsza niż w Drodze Mlecznej, zwana jest Bąblem Lokalnym. Naukowcy z Center for Astrophysics | Harvard & Smithsonian (CfA) i Space Telescope Science Institute (STScI) postawili sobie za zadanie odtworzenie historii naszego galaktycznego sąsiedztwa. Wykazali, jak szereg wydarzeń, które rozpoczęły się przed 14 milionami lat, doprowadził do stworzenia bąbla, odpowiedzialnego za powstanie niemal wszystkich pobliskich gwiazd. Astronom i ekspertka od wizualizacji danych, Catherine Zucker, która brała udział w badaniach mówi, że to naprawdę historia narodzin, po raz pierwszy jesteśmy w stanie wyjaśnić, jak rozpoczęło się formowanie wszystkich pobliskich gwiazd. Głównym elementem pracy naukowców jest animacja 3D, która pokazuje, że wszystkie młode gwiazdy i regiony gwiazdotwórcze znajdujące się w odległości 500 lat świetlnych od Ziemi, umiejscowione sa na powierzchni Bąbla Lokalnego. O jego istnieniu wiadomo od dziesięcioleci, ale dopiero teraz zaczynamy rozumieć początki Bąbla i jego wpływ na otaczający go gaz. Naukowcy wykazali teraz, że przed 14 milionami lat rozpoczęła się seria eksplozji supernowych, które wypchnęły gaz międzygwiezdny na zewnątrz, tworząc bąbel o powierzchni gotowej do formowania się gwiazd. Dzisiaj wiemy, że na powierzchni Bąbla znajduje się siedem regionów gwiazdotwórczych – chmur molekularnych – gęstych regionów w przestrzeni kosmicznej, w których formują się gwiazdy. Z naszych obliczeń wynika, że w przeciągu milionów lat doszło do 15 eksplozji supernowych, które uformowały Bąbel Lokalny, mówi Zucker. Uczeni zauważyli, że bąbel powoli rozszerza się z prędkością około 6,5 km/s. Tempo rozszerzania się bąbla oraz obecne i przeszłe trajektorie gwiazd tworzących się na jego powierzchni zostały określone dzięki danym zebranym przez kosmiczne obserwatorium Gaia Europejskiej Agencji Kosmicznej. Gdy wybuchła pierwsza supernowa, która przyczyniła się do powstania Bąbla Lokalnego, Słońce znajdowało się daleko od tego wydarzenia. Jednak około 5 milionów lat temu wiodąca przez galaktykę trasa Słońca zaprowadziła je w kierunku Bąbla i teraz Słońce, zupełnym przypadkiem, znajduje się niemal dokładnie w jego centrum, dodaje profesor João Alves z Uniwersytetu Wiedeńskiego. Niemal 50 lat temu pojawiła się teoria mówiąca, że bąble powszechnie występują w Drodze Mlecznej. Teraz mamy na to dowód. Bo jaka jest szansa, że znajdziemy się dokładnie w środku takiej struktury, mówi Goodman. Gdyby bąble były rzadkością, prawdopodobieństwo, że Słońce trafi do samego centrum jednego z nich, byłoby znikome. Droga Mleczna przypomina więc pełen dziur ser szwajcarski, w którym dziury są tworzone przez wybuchy supernowych, a na powierzchni bąbli tworzonych przez umierające gwiazdy, rodzą się kolejne gwiazdy. Teraz uczeni planują zmapować więcej bąbli i uzyskać trójwymiarowy obraz ich lokalizacji, kształtów i rozmiarów. Stworzenie takiego spisu bąbli oraz łączących je oddziaływań pozwoli na określenie roli umierających gwiazd w powstawaniu kolejnych pokoleń gwiazd oraz poszerzy naszą wiedzę o strukturze i ewolucji galaktyk podobnych do Drogi Mlecznej. Artykuł opisujący badania opublikowano na łamach The Astrophysical Journal Letters, natomiast wszystkie interaktywne dane oraz materiały wideo zostały bezpłatnie udostępnione na specjalnie stworzonej witrynie.   « powrót do artykułu
  17. 1 point
    Zatem powstanie ale będzie krótko żyła. Dla Ciebie zjawisko Leidenfrosta to podskakiwanie na patelni - masz rację do podskakiwania konieczna jest grawitacja. Dla mnie to gwałtowne parowanie na granicy faz uniemożliwiające zwilżenie powierzchni. Mój Leidenfrost zachodzi również na pionowych ścianach.
  18. 1 point
    A to nie jest tak, że materia jest dyslokacją w kwantowej strukturze przestrzeni, gdzie dochodzi do lokalnego nie zbilansowania ściskającej siły osobliwości i rozrywającej siły momentu obrotowego, co do zasady pozostających w globalnej równowadze zgodnie z metryką Kerrego na pierścieniu wirującej czarnej dziury, którą jest na wszechświat?
  19. 1 point
    Masa grawitacyjna bierze się z wykrzywienia energią - która w przeciwieństwie do ładunku ma tylko jeden znak.
  20. 1 point
    Różnorodność dla przetrwania to trochę później, na początku kluczowe były podstawowe materiały jak cukry, aminokwasy - których (re-)użycie wymaga kompatybilności, wręcz enancjomery mogą być toksyczne (np. https://en.wikipedia.org/wiki/Mirror_life ) - sukces życia wymagał wczesnej dominacji jednej z opcji (wybranej np. losowo). W przypadku CPT-symetrycznego: "w obecności elektronu łatwiej o bariogenezę protonu" + "w obecności pozytronu łatwiej o bariogenezę antyprotonu" też nastąpiłoby statystyczne łamanie symetrii, m.in. dzięki wyrównywaniu przez anihilację. Są ze 4 rodzaje masy: 1) inercyjna w F=ma, 2) energia E=mc^2 3) grawitacyjna w F~mM/r^2 4) de Brogliea - związana częstotliwość E = hbar omega ( https://en.wikipedia.org/wiki/Matter_wave ) Równoważność 1) i 2) jest w szczególnej teorii względności. Z 3) wiemy że dla jąder (teraz też anty), dla elektronów dalej eksperymentalnie nie potwierdzone (nie wiemy). 4) potwierdzona eksperymentalnie tylko dla elektronów ( https://link.springer.com/article/10.1007/s10701-008-9225-1 ) - dalej nie wiemy (?)
  21. 1 point
    Super - jedno pytanie chyba rozwiązane, chyba mało kto podejrzewał żeby było inaczej. Warto pamiętać że dalej eksperymentalnie nie znamy masy grawitacyjnej elektronu: z eksperymentu w latach 60-tych (Witteborn, Fairbank) wyszło że jest zerowa! ... ale okazało się że był problem eksperymentalny: w ekranującej rurce z powodów grawitacyjnych powstał gradient pola elektrycznego - dokładnie niwelując hipotetyczną masę grawitacyjną elektronu ... te problemy dalej nie zostały rozwiązane, dobre slajdy: https://indico.cern.ch/event/361413/contributions/1776296/attachments/1137816/1628821/WAG2015.pdf Dla asymetrii materia-antymateria raczej zupełnie nie tędy droga (szukaniu fundamentalnych różnic). Znamy statystyczne łamanie symetrii np. przy powstawaniu życia: czym więcej jednego typu np. cukrów, tym łatwiej przyszłym pokoleniom tego typu - statystycznie prowadząc do kompletnej dominacji jednej opcji, pierwotnie wybranej w sposób losowo. Dla materii-antymaterii analogicznie wystarczy żeby np. w obecności elektronu/pozytronu, odrobinę łatwiej o bariogenezę protonu/antyprotonu.
  22. 1 point
    Tradycja wyrabiania serów z mleka krowiego i owczego sięga na Podhalu ponad 4 wieków. Zapierające dech w piersiach widoki i charakterystyczny smak serków góralskich to najbardziej kojarzące się nam z polskimi górami rzeczy. Niemal każdy z nas zajada się oscypkami i bryndzą na miejscu, będąc na Podhalu na urlopie, ale też kupuje serki na zapas wyjeżdżając, czy to dla siebie, czy dla bliskich. Receptury na serki góralskie przekazywane są z pokolenia na pokolenie, a rodzajów samych serków jest na tyle sporo, że warto przed ich zakupem poznać czym się różnią, i dlaczego podobnie wyglądający serek smakuje różnie, gdy kupujemy go w różnych miejscach. Kiedy można kupić oscypki? Serki góralskie kojarzymy słusznie z mlekiem owczym, jednak dziś w zdecydowanej większości spotkamy serki z mleka mieszanego – owczego i krowiego. Zawsze warto zapytać sprzedawcę o szczegóły i zwracać uwagę na składy kupowanych przez nas serków. Mleko owcze dostępne jest od maja do października, i w tym okresie warto szukać serków wędzonych o jak największym udziale mleka owczego w składzie. W tym czasie można kupić prawdziwe oscypki, które powinny mieć minimum 60% mleka owczego. Poza tymi miesiącami większość dostępnych na Podhalu serków jest na mleku krowim, i one również są pyszne, ważne tylko, by sprzedawca nas o tym rzetelnie poinformował. Serki góralskie nie tylko królują na targach i w sklepach na Podhalu, ale znajdziemy je też coraz częściej na półkach w marketach. Jak wybrać serek, który nie rozczaruje na swoim smakiem? Gdzie kupować dobre serki górskie? Serki góralskie zdecydowanie warto kupować będąc w górach. Niesamowitą atrakcją zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci będzie wizyta w podhalańskiej bacówce i sprawdzenie na własne oczy, jak wygląda proces wytwarzania prawdziwych oscypków. Ważne są nie tylko składy procentowe używanego przez bacę mleka, ale także rodzaj naczyń oraz kształt i kolor, jaki powinien uzyskać serek. Jeśli nie planujesz w najbliższym czasie wizyty w górach lub na Podhalu skorzystaj z oferty sklepu online Schronisko Bukowina i ciesz się autentycznym i wyjątkowym smakiem oraz aromatem serków prosto z polskich gór. Serki podhalańskie to nie tylko oscypki, to także bryndza, korbacze czy bundz. Polskie serki góralskie to świetna przekąska zarówno na co dzień, na śniadanie lub kolację, ale także na imprezę czy spotkanie ze znajomymi. Schronisko Bukowina oferuje różnorodne góralskie przysmaki W sezonie od maja do października prosto do domu zamówić możesz prawdziwy ser z certyfikatem. Oscypek, za którym szaleje cała Polska! Tylko ser wytwarzany w tym czasie i z odpowiedniej proporcji mleka może nosić nazwę oscypka. Pomysłową przekąską są korbacze, nazywane też nitkami lub makaronikami. Wytwarzane z mleka krowiego mają bardzo delikatny smak, z pewnością ucieszą się z nich nie tylko dorośli, ale też dzieci. Fani prawdziwego, górskiego smaku znajdą w Schronisku Bukowina tradycyjną podhalańską bryndzę, która najlepiej smakuje ze świeżym, chrupiącym pieczywem. Serki to także ciekawy pomysł na podarunek dla kogoś bliskiego. W takiej sytuacji warto zdecydować się na zestaw składający się z serka wędzonego i żurawiny, które wspólnie tworzą perfekcyjny w smaku duet. « powrót do artykułu
  23. 1 point
    Ponieważ panuje dziwnego rodzaju skleroza i dziś wszyscy się wypierają że mówili że szczepionka ochroni przed zachorowaniem to ja jednak przypomnę: Prof. Horban: Zaszczepieni na Covid-19 nie będą zarażali, bo nie będą zakażeni - RMF 24 Dziś wszyscy mówią: absolutnie tak nie mówiliśmy Ale co ja tam wiem. Nie jestem profesorem. Taki wioskowy głupek ze mnie Ta skleroza jest naprawdę dziwnym zjawiskiem - działa tylko w jedną stronę To jakaś skleroza AI A po co? Czy jak dziś idziesz do lekarza to masz jakąkolwiek gwarancję jakości? Nie masz żadnej. Byłem kiedyś z córką u dwóch lekarzy jednego dnia. Dwie krańcowo różne diagnozy. Jakimś dziwnym myśleniem jest że jak będzie wolny rynek to będzie idealnie. Ma być tylko lepiej. A dziś jest tak że gorzej być nie może. Widzę nawet u wolnorynkowców wkrada się błędne lewicowe myślenie że:"nie możemy pozwolić na nawet jedną łzę" (dopóki będzie choć jedna łza - będziemy regulować, kontrolować, więzić i mordować tych co te łzy powodują). Otóż świat jest pełen łez i taki świat należy zaakceptować bo każda próba pozbycia się łez jak do tej pory prowadziła do niewyobrażalnych zbrodni. Dziś bowiem Ty płaczesz z czyjegoś powodu a jutro ktoś płacze z Twojego. Czy to znaczy że obu Was należy wyeliminować? Nie - należy zaakceptować łzy. Jeśli dziś sanitaryzm triumfuje nad wolnością to jest to właśnie efekt tego że ludzie nie potrafią zaakceptować chorób i zgonów (retorycznie "łez"). A faszyzm z sanitaryzmem mają się dziś najlepiej od czasów Hitlera.
  24. 1 point
    Na University of Oxford powstał tani i minimalnie inwazyjny test, za pomocą którego z próbki krwi można określić, czy u pacjenta z niespecyficznymi objawami rozwija się nowotwór i czy dał on przerzuty. Uczeni opisali na łamach Clinical Cancer Research wyniki badań, w czasie których nowy test został sprawdzony na 300 osobach skarżących się na niespecyficzne objawy, w tym zmęczenie czy utratę wagi. Celem badań było sprawdzenie, czy test jest w stanie odróżnić osoby z nowotworem od osób zdrowych. Wyniki pokazały, że jest on w stanie wykryć 19 na 20 osób, u których rozwija się nowotwór. Zaś u osób z nowotworem przerzuty zostały wykryte z dokładnością 94%. Jak twierdzą twórcy testu, jest to pierwsze tego typu  narzędzie, które tylko z próbki krwi – bez wcześniejszej znajomości rodzaju nowotworu – jest w stanie określić, czy nowotwór przerzutuje. Nowy test, w przeciwieństwie do innych, wykrywających materiał genetyczny guzów, korzysta z metabolomiki magnetycznego rezonansu jądrowego (NMR), w której za pomocą silnych pól magnetycznych i fal radiowych określa się poziom metabolitów we krwi. Zdrowi ludzie, osoby cierpiące na nowotwory oraz osoby z przerzutującymi nowotworami mają różne profile metaboliczne. Można je analizować i na tej podstawie stawiać diagnozę. Komórki nowotworowe mają unikatowe profile metabolomiczne, zależne od zachodzących w nich procesów metabolicznych. Dopiero zaczynamy rozumieć, jak metabolity różnych guzów mogą być wykorzystywane w roli biomarkerów do wykrywania nowotworów. Już wcześniej wykazaliśmy, ze technika ta może zostać wykorzystana do sprawdzenia, czy u pacjentów ze stwardnieniem rozsianym dochodzi do postępów choroby. I można tego dokonać zanim takie postępy zauważy przeszkolony lekarz. To bardzo ekscytujące, że ta sama technologia pomoże w diagnostyce nowotworów, mówi doktor James Larkin z University of Oxford. Szybki i niedrogi test daje nadzieję na zdiagnozowanie nowotworu na wczesnym stadium, gdy szanse wyleczenia są największe. Szczególnie u pacjentów z niespecyficznymi objawami. Praca ta opisuje nowy sposób diagnozowania nowotworu. Naszym celem jest opracowanie testu, którego przeprowadzenie będzie mógł zlecić każdy lekarz pierwszego kontaktu. Sądzimy, że metabolomiczne analizy krwi pozwolą na dokładne, szybkie i tanie diagnozowanie osób z podejrzeniem nowotworu. Umożliwią też dokładniejsze określenie, któremu pacjentowi należy udzielić natychmiastowej pomocy, a który może otrzymać ją w późniejszym terminie, dodaje główny badacz doktor Fay Probert. « powrót do artykułu
  25. 1 point
    Jajcarz i trzygroszówka i tak będą wiedzieli swoje. Może mają jakieś profity za naganianie? Hehe. To może dziecinnie naiwni siewcy fejków sprawdżcie najpierw jaki to Malone jest samozwańczym "wynalazcą" technologii mRNA, a potem posypcie głowę popiołem i może naiwność zostanie wam wybaczona.
  26. 1 point
    Dyskusja często toczyła się o tym właśnie co traci, czyli pieniądze (podatników) i ryzyko przeprowadzania na sobie eksperymentów (brak odpowiedzialności producenta itp), do tego kwestia czy nieprzetestowane (wcześniej) powinny być obowiązkowe/wymuszane. To tak tylko informacyjnie "Ciekawostka": https://wydarzenia.interia.pl/raporty/raport-koronawirus-chiny/aktualnosci/news-protest-w-amsterdamie-brutalne-starcie-z-policja,nId,5745001 https://www.cda.pl/video/93757268e
  27. 1 point
    @Jarek Duda, o chłopie, jak to się stało, że nie widziałem takiego fajnego wątku? 5 lat prawie minęło, ale w końcu mogę oznajmić Ci moje oficjalne stanowistko na ten temat: To wszystko jest do d*py. Wydaje mi się, że pomysł idealistyczny, ale przede wszystkim podchodzisz do problemu w zły sposób, albo inaczej, chyba źle zdefiniowałeś problem i przez to źle go rozwiązujesz Pytanie czy brak środowiska do wspólnej pracy jest problemem czy brak wspólnej pracy czy kto pracuje? 1. Jeśli mielibyśmy umożliwić dyskusję i głosowanie (ocenianie) przez internet całemu ogółowi społeczeństwa (anonimowo) to to jest kaplica. Każdy kraj ościenny, a w szczególności te większe wykorzystałby to bez skrupułów. Do tego "branże" mające kasę w ramach lobbingu, media. A nawet bez tego wiemy jak "dzban" i "śpiulkolot" stały się młodzieżowymi słowami roku. 2. Brak minusów w ogóle nie pomoże na hejterów itp, patrz pkt. pierwszy. Do tego nie można liczyć w ogóle na merytoryczną dyskusję w internecie, weźmy nawet to forum, dość małe, zamknięte, odwiedziane głównie przez w miarę inteligentnych ludzi (???), a i tak czasami ktoś się obrazi, bo inni nie podzialają jego poglądów na "najlepszą metodę obrony Ziemi przed asteroidą" A co się dzieje w wątkach światopoglądowych !?! Kryptowaluta ? Koronawirus? Kto będzie dopuszczał ludzi do merytorycznej dyskusji, albo decydował kto mówi merytorycznie, a kto nie? Again, pkt 1. 3. Jeśli głos będą mieli tylko zweryfikowani to pytanie jak zweryfikowani, przez kogo i kto będzie weryfikował weryfikujących? Jak znasz swojego wroga to łatwo można go też zdyskredytować, ośmieszyć, zaraz Ci zaległe alimenty wyjdą albo żone biłeś (albo chociaż mogłeś, jak Stan Tymiński albo Al Gore). Do tego brak anonimowości, wpływ na legislację i brak immunitetu to niebezpieczne połączenie. Pomyśl ile byś pożył jakbyś mógł realnie nabruździć w nowym nieładzie (albo wcześniej w wyprowadzaniu kasy z OFE) ? Pomijając nawet skrajne przypadki to zawsze możesz stracić pracę co byś zajął się szukaniem nowej, a nie pisaniem "głupot" w internecie. Do tego kwestia rangi twojego głosu, kto i jak ma o tym decydować? 4. Tłum nie jest dojrzały do niczego, jest tak głupi jak najgłupszy jego element. Tłum niczego też nie chce, siedzi przed TV, kompem, smartfonem i coś "chce" jak się go podburzy i nim steruje (np. media i "seans nienawiści") 5. Jeśli miałby to być system dla posłów, to kto w ogóle powiedział, że posłowie dyskutują merytorycznie, posłowie czytają to nad czym głosują, nawet w komisjach? Kto przeczytał 600 stron nowego ładu? Myślę, że tu nie trzeba więcej wyjaśniać:/ Im nie brakuje narzędzi tylko wiedzy, inteligencji, chęci i wisi nad nimi bicz "dyscypliny partyjnej", którego bym zakazał. 6. Dyskusja przez "przedstawicieli"? Czy każdy "przedstawiciel" musi dyskutować merytorycznie? A kto będzie dopuszczonym przedstawicielem? Każdy kto zbierze 10k popierających? To może Fritz z Ekipy, ten ma miliony "followersów"? Patrz wyżej. Zresztą, posłowie to już są nasi przedstawiciele, po co nam nowi, skoro starzy nie robią tego co powinni? Nowi będą? 7. Wpływ mediów, lobbystów, "haki", wspomniane przykłady z brexitu, cambrigde analytica etc. Sam widzisz. 8. "Konsultacje społeczne" to fikcja. Jak władza chce to przepisy wprowadzi i w tydzień i tyle było. "Nagła potrzeba" i vacatio legis można... albo nawet i wstecz! Jak to rozwiązać, patrz niżej. Generalnie chciałbym Ci jakoś pomóc, ale jest ciężko, bo chyba nie w tym problem. Do tego jak tu dyskutować merytorycznie jak obecne przepisy są tak zagmatwane, że ciężko ocenić ten OSR. Wydaje się, że do problemu należałoby podejść inaczej, zaorać to wszystko (legislację w PL) i zacząć od nowa Jeśli chodzi o "narzędzia" do zmian na lepsze to: Po pierwsze zacząłbym od tego, że nic bym tu nie poprawiał, bo problem polega na tym, że w tej gmatwaninie nie wiadomo czy zmiana jednej litery tutaj nie popsuje paragrafu gdzieś indziej, czyli pierwszy podstawowy krok to zmiana czytelności obecnych zapisów bez zmian w prawie. Już dawno powinniśmy odejść od archaicznych PDFów i to wszystko powinno się wyświetlać dynamicznie. Wszelkie takie odnośniki powinny się otwierać/rozwijać dynamicznie tak żeby można było przeczytać cały zapis jakby nie było odnośników, jako całość. Nie poprawi to przepisów, ale może ułatwi/usprawni zrozumienie. Do tego blockchain i widać kto dodaje "lub czasopisma". Po drugie, zakładając, że nie wyrzucamy całego KC, karnego, handlowego etc, maszynowa analiza (z użyciem AI) pod kątem sprzecznych zapisów, błędów logicznych, odniesień do nieistniejących, nieobowiązujących przepisów etc i wtedy dopiero poprawki ale, w dalszym ciągu (online) z użyciem AI, czyli każda poprawka powinna być oceniana pod kątem wpływu na inne regulacje. Czyli taki OSR legislacyjny (co innego skutki społeczno-ekonomiczne wprowadzonych zmian), a nie wydmuszka. Jak już to wyjdzie, zmiana parlamentu. Po co nam 400 posłów, skoro i tak prawie nikt nie czyta nad czym głosuje? Jeśli chcemy dać władzę wyborcom nie tylko podczas wyborów to powinna być możliwość odwołania swojego przedstawiciela. Da się to osiągnąć przy zachowaniu tajności głosowania (oczywiście zmieniając ordynację wyborczą), a do tego zabezpieczyć wybory przed fałszerstwami, ale nie chcę się już rozwodzić w tym wątku na razie Co do parlamentu, po co nam nowe narzędzia do legislacji skoro parlament (i naród) dalej głupi? Lepiej żeby przedstawiciele byli mądrzejsi, ale wtedy naród powinien lepiej wybierać, ale jak skoro jest głupi? Ja tam nie jestem wcale zdania, że każdy pełnoletni powinien mieć prawo głosu. Jak dla mnie tylko CI co pracują albo pracowali co najmniej przez 10 lat (umowa, b2b...). Albo/oraz przy samym głosowaniu, masz prawo oddać głos, ale o jego ważności niech zdecyduje zdany prosty test na inteligencję/wiedzę, złożony z 2-3 pytań np (losowe pytania na karcie wyborczej): stolicą kraju X (losowo sąsiad PL tylko) jest (i do wyboru 4 stolice). I masz losowo pytanie o dowolną stolicę sąsiada Polski (już nie mówię o krajach EU). Wynikiem mnożenia np. 7x16 jest: 92, 102, 112, 122, gdzie losowo na karcie jest mnożenie liczb z zakresu 1-9 razy 11-20. I tyle, wszystkie możliwe pytanie powinny być proste, jednoznazne i jawne na długo przed wyborami, sprawdzone na poprawność odpowiedzi, a jedynie podczas wyborów losowo nadrukowane na karty wyborcze. Masz wszystkie poprawne odpowiedzi to liczymy twój głos, jeden błąd i do kosza. Już nawet nie piszę o "Jaś zakłada miesięczną lokatę oprocentowaną w skali roku na 120% deponując w banku 1000 złotych. Ile pieniędzy będzie miał po miesiącu uwględniając podatek od zysków kapitałowych?". Jeszcze raz, proste liczby, do policzenia w pamięci przez 5 sek, no, ale to pewnie byłby pogrom!
  28. 1 point
    No to magnez-18 nie nacieszył się zbytnio swoim życiem. Czy coś co istnieje przez jedną tryliardową (10-21) część sekundy rzeczywiście można nazwać istnieniem? Jeśli dobrze policzyłem, to ten magnez-18 przeleciał odległość zaledwie 1,5pm zanim się rozpadł. Czyli dużo mniej niż wynosi średnica atomu wodoru (ok. 50pm) lub magnezu (ok. 300pm). Ledwo drgnął i przestał istnieć.
  29. 1 point
    Lewackie bzdury. W USA rynek usług zdrowotnych nie jest wolny. Doucz się kolego: Dlaczego opieka medyczna w USA jest droga? | 10 przyczyn | Prosta Ekonomia Licencje, komunistyczna kontrola cen, w końcu ObamaCare, która wprowadziła m.in. obowiązek ubezpieczenia. Tak więc laiku - za każdym razem to samo - poczytaj więcej niż lewacki ściek i dopiero potem komentuj.
  30. 1 point
    Wszystkiego dobrego. Niech 2022 będzie lepszy, niż ten, co minął. Ania, Jacek i Mariusz « powrót do artykułu
  31. 1 point
    O czym Ty piszesz?! Jakie znowu ukrywanie? Jakie maski? Ależ Cię poniosło.... Od tego się cała ta g*burza zaczęła. No, jakoś trzeba ratować ludzi przed nimi samymi. Ale nie możesz mi przypisywać win za obozy czy kary - nie mam z tym nic wspólnego. Po prostu zrozumiałem, że na głupotę nie ma lekarstwa i najtaniej będzie nic nie robić - wolność rządzi! Ja tylko będę siedział nad rzeką i liczył przepływające ciała. Chciałbym tylko, żeby ktoś ograniczył moje koszty. W końcu płacę za każdy dzień leczenia osób o alternatywnym podejściu do wiedzy medycznej. Czysta szczerość i prawdomówność granicząca z głupotą. I nie czyjejś, tylko szura antyszczepa. Czyjaś śmierć jest mi zasadniczo obojętna. Większości jest. Pozwalam sobie no taką szczerość bo mi strasznie zależy na Twojej opinii o mnie. Żebyś widział zdumienie kolegi, który z troską zapodał towarzysko: ja pierdziu, 23tys zakażeń dzisiaj. Na co odpowiedziałem: no tak, ale to głównie nieszczepieni? Gość przez chwilę był poważnie zagubiony, Ale wiesz co? w przeciwieństwie do Ciebie, nie ripostował. Uznał ważkość argumentu. Z 6 osób nikt nie ripostował, choć widziałem, że co najmniej dwie osoby poczuły się dotknięte.
  32. 1 point
    Tak ciężko ukryć swoje uczucia że ich już nie kryjesz. Doceniam jednak komsomolską uczciwość. Dobrze że maski spadają z twarzy. Za całymi tymi pięknymi ideami snuje się po prostu brunatna koszula faszyzmu - gdzie to państwo będzie decydować o ludzkim życiu a niepokornych zamknie się w obozach jak w Australii albo obłoży karami finansowymi jak w Austrii. Z Twojej paczki kolejny profesor dowiódł że można się jeszcze bardziej wygłupić co było przyznaję raczej trudne. Jak to on powiedział? Jakby były zgony po szczepieniu to przecież zmarli by przyszli je zgłosić a nie zgłaszają więc nie ma zgonów po szczepieniu. A tu jest raport z SEPIS: https://www.pzh.gov.pl/wp-content/uploads/2021/12/Raport-NOP-do-15.12.2021.pdf gdzie jednak są i zgony i ciężkie choroby po szczepieniu. I jak tu się nie uśmiechnąć z tego profesora? Już nie z czyjejś śmierci jak Ty zrobiłeś ale z głupoty tak. Co ciekawe - w poprzednim poście coś napisałeś o poziomie postów. Jaki to poziom ta publicznie wyrażona radość z czyjejś śmierci? Około 30 % zgonów w obecnej chwili to ludzie po szczepieniu. Za Twoim przykładem - powinienem się śmiać? Nie, dziekuję. Nie udało im się. Nie każdemu się udaje bez względu na to czy się szczepi czy nie. I tak decydujący jest system odpornościowy, szczepionka to tylko taki dodatek. BTW. Izrael (wzór szczepień) się poddaje ze szczepieniami - myślą o tym żeby ludzie po prostu przechorowali. Wy - zwolennicy szczepień - nigdy żeście nie podali kosztów alternatywnych tej polityki - tylko na oślep żeście założyli że tak będzie lepiej. Tymczasem zarówno szczepienia jak i testy to są miliardy. Miliardy które przeznaczone na wspacie służby zdrowia a nie jej zamykanie - uratowałyby tysiące osób. A jeszcze są koszty lockdownów (np. zamykania działalności gospodarczych - te już idą w dziesiątki miliardów. I tego kosztu - nigdy nie wzięliście pod uwagę w rachubach. I wielu innych kosztów także. Bo jesteście radykałami religijnymi, którzy za wszelką cenę coś chcieli udowodnić - nie mając wystarczających danych do przeprowadzenia rzetelnej analizy.
  33. 1 point
    Zdrowych i spokojnych dla Was oraz wszystkich forumowiczów.
  34. 1 point
    Poczucie własnej wyjątkowości z powodu nie zaistnienia zjawiska losowego, które jeszcze nie jest udziałem kilku mld ludzi, to zaiste, jakiś kompleks osobowości.
  35. 1 point
    Gdy Chiny wycięły ten nowotwór, hashrate spadł o ok. 40% - sprzęt poszedł głównie do Rosji, USA, Kazachstanu ( https://www.notebookcheck.net/The-Bitcoin-mining-ban-started-a-fire-sale-on-Chinese-miners-FT-investigation-reveals-where-they-went.580848.0.html ) ... i zaczynają się blackouty: Rosja: https://www.rferl.org/a/bitcoin-blackouts-russian-cryptocurrency-miners-minting-millions-sucking-abkhazia-electricity-grid-dry/30968307.html Kazachstan: https://www.theverge.com/2021/11/27/22805033/kazakhstan-cryptocurrency-miners-suffer-energy-shortages Texas się chwieje: https://gizmodo.com/bitcoin-miners-are-flocking-to-texas-as-grid-operator-w-1848103092 Czyli oprócz Indii, pewnie zbliżają się kolejne bany ...
  36. 0 points
    Ja nie siedzę w tym na bieżąco: dla mnie "ostatnio" ma trochę większy zakres. 10% w skali tygodnia to już hiperinflacja. Jak już zleci do 0 to pobije wszystkie rekordy: BTC nie ma nawet wartości opałowej (0 BTU) , to ironia biorąc pod uwagę ile energii pochłonął A dlaczego mam wybierać rekordzistów zamiast BTC?
  37. 0 points
  38. 0 points
    Wszystko w swoim czasie. Ludzie są jeszcze zbyt głupi, żeby to dostać. Najpierw jakaś skała musi przypieprzyć i wysterylizować połowę ludzkości, żeby byli na to gotowi. Poza tym dużo skuteczniejsze jest odkrycie zjawiska, które samo udowodni ten stan rzeczy. Tak jak było z efektem fotoelektrycznym i soczewkowaniem grawitacyjnym.
  39. 0 points
    Tylko jeśli dołączysz jakiś opis z co najmniej jednym nablem, laplasjanem, ale najlepiej hamiltonianem.
  40. 0 points
  41. 0 points
    Czym innym jest proces przemieszczani się pary, czyli "parowania". Czymś innym jest proces zamiany wody w parę. Po prostu nie rozumiesz pojęć których używasz.
  42. 0 points
    No tak. W końcu był mój. I byłem do niego bardzo przywiązany.
  43. 0 points
    Prezydent Wielkiego Imperium Lechickiego - zaszczepiony trzema dawkami, świeżo, minęły akurat dwa tygodnie od trzeciego szczepienia - pośród samych zaszczepionych - zachorował. I to w momencie gdy szczepionka ma największą skuteczność bo 2-3 tygodnie po szczepieniu. To mówicie że szczepiąc się ochronię Was? Nie przekonaliście mnie Wiem, ta narracja powoli jest "wyparowywana" jak wiele innych. Teraz jest narracja: szczep się żeby chronić siebie. To może i troche działa ale te 20-30 % zgonów zaszczepionych nie dowodzi wielkiej skuteczności. Już zresztą jest przejście do narracji: szczep się żeby nie obciążać systemu zdrowia. Normalnie festiwal narracji.
  44. 0 points
    Kiedyś nieopatrznie opowiedziałem mojej dziewczynie stary żart o oscypku, bryndzy i bacowych kalesonach. No i nie jemy oscypka od 30 lat choć pamiętam że był pyszny.
  45. 0 points
    Przypomnij jak się nazywała ta firma? Chętnie poczytam więcej na ten temat.
  46. 0 points
    "Średni czas pobytu pacjentów na OIT w przypadkach ciężkiego przebiegu COVID-19 przekracza 24 dni. Doba pacjenta w OIT to przeciętnie ok. 4,8 tys. zł. Należy doliczyć konieczność zużycia wysokospecjalistycznego sprzętu zużywanego podczas prowadzenia terapii w OIT, np. za oksygenator do zestawu ECMO trzeba zapłacić 20 tys. zł. Biorąc to wszystko pod uwagę, średni koszt leczenia pacjenta przekracza grubo 100 tys. zł" — wylicza w rozmowie z "Wyborczą" dr Konrad Jarosz, dyrektor Szpitala Klinicznego Nr 1 im. prof. Tadeusza Sokołowskiego Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie. Na podstawie danych małopolskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia dziennikarzom udało się ustalić, że jednym z najwyższych kosztów leczenia do tej pory było 229 tys. zł. Chodziło o pacjenta, który w szpitalu spędził 53 dni i był podłączony do respiratora.
  47. 0 points
    Walka z krypto-nowotworem trwa - teraz Indie chcą zakazać: https://techcrunch.com/2021/11/23/india-plans-law-that-will-prohibit-all-private-cryptocurrencies-with-certain-exceptions/ Duże zainteresowanie chęci Szwecji dla banu w EU: https://www.reddit.com/r/Futurology/duplicates/r0hrj0/sweden_is_taking_the_lead_to_persuade_the_rest_of/ Ps. Jednak jest też nadzieja dla krypto-kultystów - mogą oszukać system dla darmowych pieniążków trikiem zwanym "praca":
  48. 0 points
    Oooo, jaka szkoda. Nici z genialnego blasku oświetlającego moje mikre zwoje mózgowe. Fajnie się gadało, lubię fantasy i sci-fi.
  49. -1 points
    Nie dziwię ci się. Po tych głupotach, które powypisywałeś pozostało ci tylko schować głowę w piasek. Ależ oczywiście, że nie. Są kraje z wyszczepionymi w 80-90% społeczeństwami, ba- paszporty mają, certyfikaty w telefonach i co? I dalej to samo. Nie łudź się, że to coś da, chyba oczywiste już jest, że to tylko puste obietnice? Jest jakiś plan do wykonania i "pandemia" skończy się, kiedy będzie miała się skończyć, a nie wtedy, kiedy się skończy. A skąd ta pewność, przy eksperymentalnym preparacie? Przecież faza testów odbywa się właśnie w tej chwili, co jest już raczej powszechnie wiadome. Skąd wiesz, że za lat 5, 10 nie odbije ci się to "czkawką"? Metoda mRNA jest względnie nowatorską metodą, jeszcze nie do końca zbadaną, ingerującą w kod genetyczny. Ja bym wolał poczekać te dobre 5-10 lat od tych szczepień i poobserwować, czy inni, którzy się pozaszczepiali mają się dobrze i wtedy ewentualnie się szprycować. Nie ufam naganiaczom, którzy najpierw mówili "koronawirusy są wsród nas od zawsze i nie ma czego się bać, to tylko kolejna grypa", a po tygodniu stali się pierwszymi piewcami końca świata- jeżeli się nie zaszprycujemy. Obiecywali 99% skuteczności po jednej dawce! Śmiech na sali. Kolega nie będzie tak łatwowierny w stosunku do notorycznych kanciarzy. Jajcarz i trzygroszówka i tak będą wiedzieli swoje. Może mają jakieś profity za naganianie? Hehe.
  50. -1 points
    Jakoś mnie to nie dziwi, bo konserwatyści mają średnio znacznie wyższe IQ. Lewakami są na ogół ludzie mało inteligentni i kobiety
This leaderboard is set to Warsaw/GMT+01:00
×
×
  • Create New...