Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 09/05/22 in all areas

  1. 2 points
  2. 2 points
    Przyjmujemy doustnie, tak samo jak np. leki, ale nie można nazwać pigułek witaminowych posiłkiem. Po prostu trollujesz BTW, są też preparaty do żywienia pozajelitowego, więc ciekawe jak je nazwiesz, skoro ich nie zjadamy
  3. 2 points
    Tobie myślicielu, przy Twoim zachłyśnięciu buddyzmem i jednoczesnej jawnej pogardzie dla wiary chrześcijańskiej polecam urywek 25:55-27:46 z wykładu profesora Meissnera, do którego link masz powyżej. Może wyciągniesz jakieś fajne wnioski. Z resztą obejrzenie całości też bardzo polecam.
  4. 2 points
    W społeczeństwo została wpompowana masa neurotycznych kalek myślowych powodujących, że jakiekolwiek słowo o "duchowości" od razu kojarzy się niemyślącym samodzielnie ludziom z przemocą, gwałtami, narzucaniem itp. Problem polega na tym, że nie potrafią ci ludzie przetworzyć informacji wynikającej z takiego artykułu. Ich własne neurotyczne skojarzenia wprowadzają ich momentalnie na wąską ścieżkę jednotorowego myślenia. Widać to od razu po niektórych komentarzach. Tymczasem kwestia duchowości jest ważna dla każdego człowieka. Człowiek potrzebuje mieć odniesienie do czegoś co jest dla niego transcendentne, niewzruszalne. Jeśli tego nie ma wzrasta poczucie niepewności - które szczególnie w sytuacja traumatycznych może prowadzić do tragedii. PS: raczej nie spodziewam się pozytywnego odbioru tego komentarza na tym forum
  5. 1 point
    Jednak kolejny do zablokowania. Żegnaj Stanley - czytanie tych głupot co napisałeś to jak ładowanie sobie gówna do głowy.
  6. 1 point
    Jeśli będziesz odbierał 1 GWh wtedy, gdy jest jej nadmiar, a oddawał 990 MWh gdy jest na nią duże zapotrzebowanie, to każda firma energetyczna pójdzie na taki układ. Koniecznie pociągnij ten temat dalej, takich ludzi potrzebujemy
  7. 1 point
    Wykorzystanie niepotrzebnych np. GPU jako ogrzewanie jest dobrym pomysłem - pod warunkiem że mówimy o praktycznych obliczeniach np. fałdowanie białek, szukanie nowych leków, etc. Tutaj jest długa lista takich projektów: https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_volunteer_computing_projects Problem w tym że, w czasach katastrof ekologicznych i kryzysów energetycznych, mówimy o marnowaniu energii w ilościach jak mniej więcej zużywa Polska, w zdecydowanej większości nie na ogrzewanie w zimie ... w 83% dla zysku 5 bardzo nieidealistycznych niedemokratycznych korporacji: transferu do nich oszczędności biednych frajerów na dole piramidy. https://www.washingtonpost.com/opinions/2022/09/21/straight-out-science-fiction-story/ ‘Mining’ crypto is among the most pointless activities humans have devised Rzeczywiście krypto-ponzi wygląda jak scenariusz typu "Limes inferior" Zajdla ...
  8. 1 point
    Można. A czemu można? Na jakiej zasadzie? No chyba że na zasadzie, że każdemu wolno nazywać coś tak jak mu się podoba (słonia psem, kota krową itd.). Wziąłem opakowanie od suplementu (nie witaminy, selen organiczny, ale to chyba nie ma znaczenia) jakie akurat znalazłem w pobliżu i czytam, że: Więc jeśliby witaminy/suplementy były posiłkami to to zalecenie brzmiałoby nieco absurdalnie, nieprawdaż? A przynajmniej widać, że intencja autora była inna. P.S. Skorzystałem jeszcze z wujka Google i pierwszy link wiążący się z tematem najwyraźniej odróżnia pożywienie od suplementów: (https://www.medonet.pl/zdrowie/zdrowie-dla-kazdego,witaminy---rola--znaczenie--suplementacja,artykul,1721989.html) A drugi już w tytule wali: (https://zyciewharmonii.pl/porady/dietoterapia/suplementy-diety.php) Dalej nie szukałem.
  9. 1 point
    Z cenzurą trzeba walczyć. Jeśli chodzi o youtube, to nawet oficjalnie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich oskarżają platformę o antydemokratyczne działania (w zasadzie za słaby i mało brutalny filmik w tym wypadku). Założyłem wątek, żeby wpisywać alternatywy, opisy z innych źródeł, jakieś wyjaśnienia (np. kwestia zarabiania), może recenzje. Jedziemy z alternatywami yt. https://www.purepc.pl/top-10-serwisow-alternatywnych-dla-youtube-czyli-gdzie-ogladac-materialy-wideo-jesli-yt-nie-spelnia-naszych-oczekiwan?page=0,4 D.tube BitChute Dailymotion Rumble Utreon Internet Archive Vimeo 9GAG https://www.ionos.co.uk/digitalguide/online-marketing/social-media/youtube-alternatives-an-overview-of-the-best-portals/ Odysee https://surfshark.com/blog/youtube-alternatives PeerTube LBRY P. S. Zdaje się, że to jest powiązane jakoś z Odysee. VEOH P. S. Ten VEOH to jakiś totalny syf i pewnie za rok tego nie będzie.
  10. 1 point
    Nic wielce odkrywczego w sumie. Oczywiście nie upieram się przy tym czy ono działa i czy jest opłacalne. Wpadło go głowy i ktoś musi to wybić. Połączenie dwóch popularnych i istniejących urządzeń. Silnik spalinowy i pompa ciepła (demon Maxwella). Np. silnik od zagęszczarki ~600zł + pompa ciepła z zapiętym silnikiem spalinowym na oś sprężarki zamiast silnika elektrycznego. https://allegro.pl/oferta/silnik-spalinowy-ohv-7km-20mm-do-zageszczarki-olej-9786347487 Idealnym byłby silnik diesla, bo można byłoby spalać w nim olej opałowy i redukować koszty. Formalnie nie byłby to samochód tylko "piec olejowy" taki troche bardziej "fikuśny". Lejemy paliwo do pompy ciepła zamiast podpinać do prądu, zamykamy to wszystko w garażu, zamykamy silnik w obudowie tak by dosłowne ciepło "marnowane" jako ciepło, było odzyskane w pełni dodane do urobku instalacji pompy, przy okazji redukując hałas i podziwiamy jak 35% energii mechanicznej silnika która napędza tłoki, marne 35% sprawności spalania, została pomnożona x3 przepompowała ciepło oziębiła zimę ziemi, na dachu promieni słońca czegokolwiek i została zamieniona dzięki tej pracy w ~105% Do tego 65% ciepło silnika które się normalnie marnuje ogrzewając blok uzyskując razem 170% cukru w cukrze.. pardon ciepła z litra. Czy coś przeoczyłem? DZWIGNIA ENERGETYCZNA 3 a nawet 4x (istnieje, działa, żadna magia) Demon Maxwella rok 1867 dokładnie https://pl.wikipedia.org/wiki/Demon_Maxwella Schemat układu chłodzenia silnika, element który służy w silniku samochodów do rozpraszania "zmarnowania" ok 65% energii powstałej ze spalania. Blok silnika jest z metalu, idealnie powinien być ceramiczny izolowany. Dla grzania domu to żaden problem, trzeba to odzyskać aby sprawność "patentu" była wyższa niż 105% gdyby nie pompa to rzecz jasna całkowita sprawność spalania w takim silniku wyniosła by <100% oczywista oczywistość.. cały czas mowa o energii ciepła No i główny element dzwigni wykonujący prace - nic nowego ot po prostu spalinowy zamiast elektryczny silnik.. https://pl.wikipedia.org/wiki/Silnik_czterosuwowy Oczywiście potrzebne by było jeszcze kilka elementów w instalacji. Część energii ucieka w ogrzewanych spalinach w ciśnieniu lub temperaturze zależy jak długa jest rura czy pozwolimy im się rozprężyć czy ochłodzić. Oraz rzecz jasna grzejąc blok silnika. To byłoby łatwo odzyskać bezpośrednio łącząc z instalacją termostatem. Niektóre silniki np. moja pierwsza stara Corsa pracowała przy temperaturze 90'C a nowsze 60-70'C więc to można byłoby podłączyć z instalacją obiegową w domu ot po prostu zwykłym termostatem bez żadnych przeróbek. Spaliny można je odzyskać zaraz za kolektorem montując turbinę (odzyskać puki ciepłe, sprężone, poprawiając kompresję) oraz schłodzić wężownicą rur robiąc strasznie długą zawiłą rurę wydechową która by dodatkowo ogrzewała glikol. Gazy na wyjściu będą miały niewielkie ciśnienie bo już będą schłodzone, nie będą pierdzieć, hałasować.. Coś tam można jeszcze odzyskać ciśnienia ale powiedzmy że 150% z tego wyjdzie bo nie ma urządzeń idealnych. Jeśli benzyna ma 32MJ a diesel 42MJ już nie pamiętam dokładnie. To jest około 10kWh = 3600s x 10kW = 36MJ to można by dzięki temu uzyskać 150% x 10kWh = 15kWh z litra paliwa. Litr kosztuje 7zł mniejsza o to czy diesel czy benzyna wychodzi 1kWh za 46gr. Nie jest to jakoś super opłacalne po starych cenach ale nie jest tak źle! No i można na nim zapiąć alternator mieć prąd rezerwowo. Gaz ziemny metan spalany klasycznie nawet po podwyżkach kosztuje ok 35gr a może więcej nie wiem dawniej 15gr to było. Dawniej energia elektryczna 30gr w taryfie nocnej ok 70gr dziennej więc piece olejowe nie miały specjalnie szans tak samo jak ów patent ale spodziewana jest podwyżka 1.5zł moim zdaniem to minimum jeśli nie 2zł od nowego roku. Węgiel po starych cenach można było zejść do 15-20gr za kWh ciepła no to już wogóle nie miałoby startu taka fikuśna instalacja. Cała zabawa cała idea polega na tym że już tyle nie kosztuje węgiel i zaczął mocno konkurować z paliwami ciekłymi dawniej. Po 3000zł za tonę to jest 3zł za kilogram to jest 3zł za 5.5kW jest 70gr za kWh. Przy tym trzeba popioły wygrzebywać, brudzić. Więc taka instalacja silników spalinowych nabiera sensu. Jeszcze jedno jest zaletą silników spalinowych - nie brudzące, można je przystosować do spalania LPG podpinasz butlę nie dość że ciepło, latem klima, a silnik diesla pojedzie też na olejach, bio dieslach. To jeszcze rezerwowe źródło prądu jeśli zapiąć do tego urządzenia alternator, można sprzęgnąć z instalacją buforową fotowoltaniczną i przełączać na zawołanie. Myślę nie o zwykłym Kowalskim ale o ideach na czasy apokaliptyczne, ideach lepszych niż suche webasto ~ 700zł które ma sprawność <100% i nic poza ciepłem nie umie. https://allegro.pl/kategoria/ogrzewanie-postojowe-kompletne-instalacje-258675 O czymś co można wykonać za stosunkowo niewielkie pieniądze mające przy tym dobre parametry. Moc 8kW to moc typowej kozy, pieca na drewno. Stąd między innymi ten tani prosty silnik od zagęszczarek ale nawet silniki z samochodów tyle tego jest pracują bezbłędnie po 240,000km to jest 2400h pracy czyli jeden sezon grzania 100dni x 24h dziennie Za to moc 150KM czyli 100kW to jest nie byle co! Można by na tym jednym silniku ogrzać całkiem duży dom. Chyba znalazłem największą wadę systemu.. pisząc o tym.. Spalając olej opałowy lub gaz w komorze spalania, w ten sposób otrzymujemy <100% te maksymalne 42MJ z litra część jest marnowana w spalinach oczywiście jest odzyskiwana jeśli w kominie rura ssąca powietrze do komory spalania jest ogrzewana przez ulatniające się spaliny ciepło jest odzyskane. Identyczny patent obowiązuje w nowoczesnych instalacjach na gaz. Ale to nadal jest <100% Nie byłoby to wskazane w systemie z silnikiem na ssaniu powietrza, jedynie chłodzeniu bloku, bo kluczowe jest by w cyklu ssania i spalania była różnica ciśnień / temperatur. Zamiast zwyczajnie spalać, pozwalamy pracować ciśnieniu i to ciśnienie zanim się ulotni zanim odda ciepło do otoczenia "umrze" wykona jakąś tam dodatkową pracę przepompowując gazy przepompowując ciepło dając 150%. Na tym polega cała magia. Pytanie brzmi - gdzie tkwi bład rozumowania? Poza trwałością. PS Tak się pisząc zastanawiam czy wogóle jest sens marnować komuś czas na czytanie i publikować wpis... ech te dylematy etyczne. Inspiracja pochodzi z tematu https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3910077.html miałem mały udział, jeden wpis apropo demona Maxwella. Zastanawiam się głośno myśląc czy to jedyna dziedzina gdzie przemiana fazowa jest możliwa i tego typu dzwignia? Czy można oszukać naturę porządkując domeny magnetyczne jakąś magnetyczną pompą pola? Na elektrodzie dyskutowali o polu magnetycznym - o tym że magia magnesowych "cudownych darmowych silników na magnesy" polega na błędzie pomiaru, całkowaniu, tzn. energia jest pobierana w jakiś sposób a oddawana w krótkim impulsie suma się zgadza matematycznie, ale umysł wynalazców i ich mierniki jednak nie umieją tego dobrze mierzyć wartości RMS więc wychodzi wyższa sprawność niż 100%. Może może jednak są takie zjawiska jak demon maxwella, może kto szuka ten znajdzie, przemiany materii, energii, pola które można by wykorzystać jako dzwignia? Pomysł wpadłem nic szczególnego pisząc komentując kolejne bzdurne video filmiki o darmowej energii z rtęci co się kręci w misce albo generatorze do cewki Tesli tajemniczo magicznie sprzedanej a będącej w istocie zwykłym generatorem (odbiornikiem) w układzie Meissnera tylko że na lampach. W sumie chyba tylko z tą myślą jednak temat opublikuje żeby zostawić kotwicę i w razie czego poinformować o eurece. Może ma ktoś tutaj pomysły jak zwiększyć sprawność spalania, jak usprawnić działanie silnika Stirlinga itd. Zima się zaczyna wszelkie pomysły na wagę węgla Poza tym politycznie, bo gdyby ludzie mieli w domach pompy ciepła i zasilali się prądem z gniazdka to 37.5% sprawności spalania węgla (podobno) w elektrowni pomnożone przez 3x dzwignie pomp sprawia że taniej sprawniej z punktu widzenia gospodarki byłoby spalać węgiel w elektrowni niż u klienta można byłoby rozwiązać problem niejeden. Nawet jak mamy tego węgla pod dostatkiem zawsze jest fajnie coś ulepszać.. Czy ostrzegałem że pisze rozwlekle? Sory inaczej nie umiem
  11. 1 point
    Jak był Mentzen na piwie u nas to powiedziałem do mikrofonu że dziekuję im za to że jedyni dziś walczą o wolność, bo dziś z wolnością walczy niemal każdy z profesorów, polityków, lekarzy, nauczycieli, dziennikarzy itd. Każdy niemal czuje się autorytetem żeby innym mówić jak żyć. Najwyraźniej taki profesor walczący z wolnością chyba nie zdaje sobie sprawy że za chwilę to on będzie przedmiotem walki z wolnością polityka czy dziennikarza. https://wei.org.pl/2018/blogi/panstwo/robert/naziolki-i-bolszewiczki/ Dziś to bolszewiczki i ich wyznawcy kreują nam świat. Naziołków dziennikarze TVN muszą sami organizować na ogniska w lesie a bolszewiczek pełno w mediach, na uczelniach, a najwięcej w rządzie, tak dziś rządzą że zamiast się chować z naziołkami po lasach to publicznie występują i jeszcze oklaski zbierają.
  12. 1 point
    Duchowość. Dzięki za linka, będzie co słuchać w drodze do pracy 45min x 2 Fragment świetny bo w uniwersalny sposób IMO opisuje kwintesencje tego co odróżnia "duchowość" od sekciarstwa. Definiuje słowo duchowość. Bez względu na to jaka religia, instytucja czy twór to własny. Duchowość w tym rozumieniu jest bliska słowu wolność, nieskończoność. Czyli kładzeniu nacisku na długofalowe skutki, szerszy kontekst niż krótkie uniesienia i wąską perspektywę. Duchowość rozumiana jako zjawisko w którym człowiek w ten czy inny sposób zyskuje przekonanie, że świat fizyczny jest tylko środkiem przekazu, nie jest jego kwintesencją ani też celem życia. Że najwyższym autorytetem do osądu, nie jest opinia innych "autorytetów" fizycznych, ani też słowa pisanego jako prawo, a jedynie wszechświat i ramy czasowe które wyznacza nieskończonośc. Zła nie ulękniesz wiedząc że życie to tylko dziecinna igraszka? Że w skali czasowej kilkadziesiąt lat jest bez znaczenia. Rozmaicie religie do tego podchodzą i ucieleśniają wszechświat, symbolicznie, rozmaite nagrody wyszukują - podróż która ma koniec. Człowiek tym się rózni od małp że potrzebuje otaczać się symboliką chociażby po to by przypominała mu o czymś czego nie da się schować do kieszeni ani postawić na biurko. Jak miłość na przykład. W podobny sposób działają symbole religijne - przypominają kto jest szefem kto jest autorytetem. Przypomina jaki masz długofalowy plan jak te małe potknięcia powinieneś postrzegać. Nigdy się nie poddawać. Etyka religii pilnuje żebyś wytrwale trwał ale nie jako psychopata. Religie moim zdaniem to rodzaj przewodnika, nadają kodeks etyczny postępowania, czyli właściwie próbują dać poradnik jak tą uniwersalną myśl wolności zastosować w praktyce. Zmuszają wręcz byś częściej się zatrzymał. Zastanowił nad tym co się dzieje dokoła. EDIT Komuś wystarcza lampka wina przy kominku. Komuś innemu spotkanie z przyjacielem i gra Go też można Archimedes - Pi Niektórym pomaga żona, uduchawiasz się uciekając do garażu albo wynosząc śmieci. Całe życie przemyka przed oczami w ten jeden wymarsz Większość bez tego by się nie zatrzymała na moment, religie powstały po to by skanalizować potrzebę ludzi do skupienia "wyświetlać im reklamy" i "trolować" sprawić by owszem kultywowali sobie co chcą ale przy okazji rzuciły na tackę i płacili podatki na czas To akurat moja wizja duchowości i świata. Duchowość - potrzeba zastanowienia w znalezieniu koordynatów "tu jestem" jak próba złapania sygnału GPS, Glonas lub jaki kto tam ma. Bynajmniej nie zwalczam religii bo tak jak każdy sobie inaczej zapewnia komfort, każdy ma inny gust np. zaspokajania potrzeb żywienia tak każdy inaczej kultywuje swoją duchowość każdy ma inny system. Bycie częścią większej grupy to też jakaś potrzeba utwierdzenia w przekonaniu że koordynaty mam dobre miliony innych ludzi z tego korzysta. Myślę że bardzo mało katolików wogóle zadaje sprawę z tego w co wierzy, każdy w swoje co ksiądz mówi jest bez znaczenia. Kościół w niektórych raczej zapewnia potrzebę przynależności niż pożywkę duchową ale nie będę się czepiać. W praktyce więcej narzuca niż odbiera ale ile ludzi twierdzi że np. od uzależnienia uratowała ich wiara? Uratowało ich środowisko medyczne, detoksem. Nie znam nikogo kto by stwierdził że wyleczył się dzięki Netfliksowi wierze w diabłą zawsze w takich historiach pojawia się wiara. W rzucaniu nałogów też pomaga Tak w skrócie - kovit pokazał że to co stwierdzili paneliści jest prawdą niestety, ludzie szczególnie w stanach którzy są religijni bądź po prostu kręcili się blisko kościoła oni raczej uszli z życiem. Dla nich nie był autorytetem Flip-Flop Fachi, dla nich autorytetem nie był William Gates był dla niektórych niestety Trump. Ale nie dla wszystkich. Ci ludzie przeważnie posiadają broń, ci ludzi żyją lub chcą żyć bliżej natury mają własne gospodarstwa, tacy ludzie potrafią myśleć samodzielnie. W odróżnieniu od zgniłych stanów jak NY i Kalifornia gdzie ludzie zachłysnęli się materią nie mają czasu na własne przemyślenia wolą słuchać księdza w CNN, TVN itd. To może być pewien kontekst. Nie mam teraz lepszego linka (końcówka 1min ostatnie) David Knight Show jego firmowy przerywnik. O "commonersach" (ze słuchu) "Common man, they created common core to dumb down our children, they created common pass to truck us, to control us, their commoners project, to make sure, commoners own nothing in comunist future. They see common man simple, unsophisticated, ordinary useless eaters jakby powiedział Harari, but each of us have dignity created in the image of God" "Most powerful weapon is isolation, deception, intimidation. They designed to know everything about us, while trying to hide everything from us" It's time to turn that around. Expose what they want to hide" Takie środowiska ludzi mam na myśli taką duchowość. Religią może być "new age", trudna do określenia religia, mieszanina pojęć które się kojarzy trochę z lewicowością chociażby z tego powodu że w takich środowiskach, z weganami czy wegetarianami, ale też "holistycznym" podejściem do zdrowia. Wielowymiarowością dominuje przekonanie że ludzki organizm to złożona maszyneria zależności. Ważne czym się odżywiasz, ważne jak dbasz o siebie, organizm ma mechanizmy które lepiej od ciebie i lekarza wiedzą jak się uleczyć. Jedyne co zapamiętałem po kontakcie z forum przebudzenie.com.pl to cytat "energia podąża za uwagą" jeśli skupiasz energię w odpowiedni sposób nie inwestujesz w rozpraszacze. Jesteś w stanie osiągnąć cuda również ze swoim organizmem. Jeśli masz czas go słuchać. To może skłaniać do ćwiczenia, do dbania, do podchodzenia niefnie wobec środowiska medycznego, przeprowadzania na sobie eksperymentów, które niestety jak widać po wynikach - prowadzą do "niespodziewanie umarł". Efekt placebo - przecież to wypisz wymaluj homeopatia. Pacjent tak bardzo zawierzył w medycynę że lekarza pragnie lekarzowi tylko ufa więc powstała sobie taka medycyna która nie szkodzi ale daje ludziom nadzieje. Jeśli przesadnie ufasz lekarzom to okazuje się po wynikach - więcej szkodzi niż pomaga. To mniej więcej wynika z badań jak sądzę i takie są inne badania. Główną przyczyną zgonów jest często gęsto niewłaściwa diagnoza niewłaściwa terapia. Homeopatia padła tu w jednym z komentarzy wcale nie jest taka głupia. Duchowość z punktu widzenia świata lekarskiego objawia się poprzez nieufność autorytetom. Jak się okazuje pozwala skórę uratować. Mam jednak obawę że to religijne "Davos" nie ma na myśli dobra pacjenta, tylko raczej eliminację z faktycznie wykonywanych procedur ratujących życie albo zwykłe uśmiercanie jak to miało na miejsce w erze kovida 2020r - pod respirator pakuje cię młody lekarzyna, z dodatkiem kovidowym, szpital kasuje 15k na konto tyle dostawali w USA i heja.. kolejny który nam zaufał ląduje w grobie. Cała reszta poszukuje iwermektyny, amandatyny i szuka sposobów aby się zapisać do Dr. Bodnara. Tak to mniej więcej wygląda nie tylko w przypadku kovida. Tak samo zresztą jest z mechanikami samochodowymi - większa szansa jeśli nie ufasz, znasz się conieco bo jeśli oddasz na oślep to cię wykorzysta Kult nauki to też swoista religia. Niekoniecznie uduchowiona. Nawet w XXIw w kościele jest moim zdaniem więcej klimatu sprzyjającemu pozostaniu przy zdrowiu niż w korpo mediach i środowisku naukowym w wersji promowanej przez mass media. Straszeniem na każdym kroku i mówieniem żeś głupi ośmielasz się kwestionować. Zaćmienie słońca to twoja wina, globalne ocieplenie to twoja wina.. itd. Coś mi to przypomina bynajmniej nie naukę jaką być powinna. Zawsze lepiej się wyjdzie idąc raz w tygodniu do kościoła klepiąc zdrowaśkę niż siedząc po powrocie z pracy przy ołtarzu TVN24 powtarzać jak pacierz "ile to dzisiaj ofiar kovida" albo TVP "wszystko wina Tuska". Moim zdaniem. Bliska buddyzmowi religia "new age" (tak postrzegam) dla zjawisk psychologicznych, psychiatrycznych mających czysto fizyczne podstawy stara się znaleźć wyjaśnienia będące poza światem fizycznym. Kolejny przykład jak duchowość pomaga rozwiązania problemów psychicznych, szuka w psychice by nie szukać w farmakologii. Unika w ten sposób skutków ubocznych. Tak jak programista Javy by nie myśleć o istnieniu procesora, rejestrach, pamięci tylko próbować programowo dotrzeć do "źródła" po prostu zmienia algorytmy. To też jest duchowość moim zdaniem to też wynika z potrzeb, dowód że może mieć ona pozytywny wpływ na pacjenta. Każda religia wytworzyła wokoło pasożyty. Środowiska zafascynowane new age, mają pewne swoje problemy tak samo jak każde, wszędzie tam gdzie można ludzi kontrolować zarobić wszędzie znajdą się "księża zbierający na tacę" Nie chcę się zagłębiać w religie (już pisałem że piszę rozwlekle) bronić tłumaczyć. Po prostu w pełni to wszystko się pokrywa z obserwacjami przynajmniej z ostatnich 2 lat. Stary testament - historia "younger dryas" vs "potop" to w istocie nie jest książka religijna ale historyczna, nowy testament odrzucany przez judaizm - to jakby nie patrzeć wzór bohatera do naśladowania. Psychologia. Człowieka który coś tam sobie myślał bo tak mu powiedziała matka, na pytanie kim jest jego ojciec, istnieje w islamie! Maria i Jezus istnieją w islamie! Z tym że Maria jest od Jezusa ważniejsza jako prorok. Kobieta którą zapłodnił anioł przy palmie. W chrześcijaństwie żył nie czynił innym zła, przyciągał innych do siebie opowieściami, dobrym winem, spiskował przeciwko dozorcom podatkowym, umarł za wolność słowa. Nie próbował nikomu niczego udowadniać na siłę - od nikogo niczego nie żądał, wiedział co go za to spotka, że to się nie spodoba niektórym, nie uciekał, nie ukrywał, poszedł na śmierć, wziął co miał wziąść na plecy bo wierzył że mimo wszystko się uda. Udało się niemożliwe. Zbawił świat - bo gdyby inni tak postępowali świat byłby lepszym. Czy może być jakaś lepsza historia antydepresyjna? Nigdy się nie poddawaj. Duchowość. Co by tu nie napisać.. mi bardzo podoba się nagranie Matt'a McKinley aka Quantium Of Conscience "Ostatnia Rozmowa Przed Narodzinami". Jeśli ktoś zna angielski to warto posłuchać przed snem. Ja akurat wierzę w reinkarnację w to że istnieje jakaś dusza i szansa na spotkanie się podnownie na tym świecie z tymi ludzmi jest bardzo ale to bardzo mała.. Więc z jednej strony cieszmy się tym doświadczeniem, jak gra którą warto grać przejść na inny poziom albo pozwiedzać, ale z drugiej nie przejmujmy przesadnie i nie bójmy złych ludzi. Jesli chodzi o Ziemię to chrześcijaństwo jest z dnia na dzień z roku na rok coraz bardziej udowodnione że mniej więcej tak było że był potop niedawno i że była jakaś zaawansowana cywilizacja. Dorabia sobie teorie postacie ale to dla mnie bez znaczenia. Ważne co przekazuje to kruchość życia. Uodparnia na mamienie majaki ludzi którzy snują wizje że ludzkość jeśli "będzie grzeczna" za miliony lat będzie latać do gwiazd na inne planety i wogóle StarTrek. A tymczasem to się zrobiła religia próbująca ukryć przeszłość, ograniczyć ramy myślenia o świecie, podporządkować. Co by nie było duchowością myślę że to niekoniecznie zero jedynkowy ale istnieje pewnego rodzaju podział na ludzi którzy są tu i teraz, tych którzy nie przejmują się pierdołami. Ludzi których można nazwać uduchowionych i takich którzy nie mają ducha. Niekoniecznie zbiega się z podziałami "katolik-ateista" PS1 Nie wiem czego się tu tak czepiliście Astro? Nie rozumiem.. PS2 Znowu wyszła epopeja, sorry :/ To powoduje że i tak nikt nie przeczyta..
  13. 1 point
    Jakże sympatyczne: https://twitter.com/new_geopolitics/status/1568286056654454784
  14. 1 point
  15. 1 point
    Od niemal 1,5 roku na powierzchni Marsa pracuje MOXIE (Mars Oxygen In-Situ Resource Utilization Experiment), które wytwarza tlen z marsjańskiej atmosfery. Urządzenie, znajdujące się na pokładzie łazika Perseverance, trafiło na Czerwoną Planetę w lutym 2021, a pierwszy tlen wytworzyło 20 kwietnia. Naukowcy z MIT i NASA informują, że do końca 2021 roku MOXIE uruchamiano siedmiokrotnie, podczas różnych pór roku, w różnych warunkach atmosferycznych, zarówno w ciągu dnia jak i nocy. Za każdym razem eksperymentalny instrument osiągał swój cel i produkował 6 gramów tlenu na godzinę. To mniej więcej tyle co średniej wielkości drzewo na Ziemi. Badacze przewidują, że zanim na Marsie wyląduje pierwszy człowiek, zostanie tam wysłana większa wersja MOXIE, zdolna do produkcji kilkunastu lub kilkudziesięciu kilogramów tlenu na godzinę. Takie urządzenie zapewniałoby nie tylko tlen do oddychania, ale również tlen potrzebny do wyprodukowania paliwa, dzięki któremu astronauci mogliby wrócić na Ziemię. MOXIE to pierwszy krok w kierunku realizacji tych zamierzeń. MOXIE to jednocześnie pierwsze urządzenie na Marsie, które wykorzystuje lokalne surowce – w tym przypadku dwutlenek węgla – do produkcji potrzebnych nam zasobów. To pierwsza w historii praktyczna demonstracja wykorzystania zasobów z innej planety i przekształcenia ich w coś, co można wykorzystać podczas misji załogowej, mówi profesor Jeffrey Hoffman z Wydziału Aeronautyki i Astronautyki MIT. Nauczyliśmy się bardzo wielu rzeczy, dzięki którym będziemy mogli przygotować większy system tego typu, dodaje Michael Hecht z Haystack Observatory na MIT, główny badacz misji MOXIE. Obecna wersja MOXIE jest niewielka. Urządzenie ma się zmieścić na pokładzie łazika. Ponadto zaprojektowano je z myślą o działaniu przez krótki czas. Prowadzenie eksperymentów z użyciem MOXIE zależy od innych badań prowadzonych przez łazik. Docelowa pełnowymiarowa wersja urządzenia miałaby pracować bez przerwy. MOXIE najpierw pobiera gaz z atmosfery Marsa. Przechodzi on przez filtr usuwający zanieczyszczenia. Gaz jest następnie kompresowany i przesyłany do instrumentu SOXE (Solid OXide Electrolyzer), który elektrochemicznie rozbija CO2 na jony tlenu i tlenek węgla. Jony są następnie izolowane i łączone, by uzyskać tlen molekularny O2. Jest ona następnie badany pod kątem ilości i czystości, a później uwalniany wraz z innymi gazami do atmosfery Marsa. Po uruchomieniu MOXIE najpierw przez kilka godzin się rozgrzewa, później przez godzinę produkuje tlen, a następnie kończy pracę. Każdy z siedmiu eksperymentów zaplanowano tak, by odbywał się w różnych warunkach. Naukowcy chcieli sprawdzić, czy urządzenie poradzi sobie z takim wyzwaniem. Atmosfera Marsa jest znacznie bardziej zmienna niż atmosfera Ziemi. Jej gęstość w ciągu roku może zmieniać się o 100%, a zmiany temperatury dochodzą do 100 stopni Celsjusza. Jednym z celów naszych eksperymentów było sprawdzenie, czy MOXIE będzie działało o każdej porze roku, wyjaśnia Hoffman. Dotychczas urządzenie produkowało tlen niemal o każdej porze dnia i nocy. Nie sprawdzaliśmy jeszcze, czy może pracować o świcie lub zmierzchu, gdy dochodzi do znacznych zmian temperatury. Ale mamy asa w rękawie. Testowaliśmy MOXIE w laboratorium i sądzę, że będziemy w stanie udowodnić, iż rzeczywiście radzi sobie o każdej porze doby, zapowiada Michael Hecht. Na tym jednak ambitne plany się nie kończą. Inżynierowie planują przeprowadzenie testów marsjańską wiosną, gdy gęstość atmosfery i poziom CO2 są najwyższe. Uruchomimy MOXIE przy największej gęstości atmosfery i spróbujemy pozyskać najwięcej tlenu jak to tylko będzie możliwe. Ustawimy najwyższą moc na jaką się odważymy i pozwolimy urządzeniu pracować tak długo, jak będziemy mogli, dodaje menedżer. MOXIE jest jednym z wielu eksperymentów na pokładzie Perseverance, nie może więc pracować bez przerwy, energia potrzebna jest też do zasilania innych urządzeń. Dlatego tez instrument jest uruchamiany i zatrzymywany, to zaś prowadzi do dużych zmian temperatury, które z czasem mogą niekorzystnie wpływać na urządzenie. Dlatego też inżynierowie analizują prace MOXIE pod kątem zużycia. To bardzo potrzebne badania. Jeśli bowiem mała wersja MOXIE wytrzyma wielokrotne uruchamianie, ogrzewanie, pracę i schładzanie się, to duża wersja, działająca bez przerwy, powinna być w stanie pracować przez tysiące godzin. Na potrzeby misji załogowej będziemy musieli przywieźć na Marsa wiele różnych rzeczy, jak komputery, skafandry czy pomieszczenia mieszkalne. Po co więc brać jeszcze ze sobą tlen, skoro można go wytworzyć na miejscu, mówi Hoffman. « powrót do artykułu
  16. 1 point
    Pojazd DART, którego celem jest przeprowadzenie pierwszego w historii testu obrony Ziemi przed asteroidami, „widzi” swój cel. Na fotografii złożonej z 243 ujęć wykonanych 27 lipca przez Didymos Reconnaissance and Asteroid Camera for Optical navigation (DRACO) można zobaczyć światło dobiegające z asteroidy Didymos. Już za niecałe 3 tygodnie, 26 września, DART uderzy w obiegającą Didymosa asteroidę Dimorphos, próbując zmienić jej kurs. DART znajduje się w odległości około 32 milionów kilometrów od Didymosa. Eksperci nie byli pewni, czy kamera nawigacyjna będzie w stanie zarejestrować asteroidę z tak dużej odległości. Jednak po złożeniu 243 fotografii i powiększeniu udało się ją zidentyfikować. Ten pierwszy zestaw zdjęć wykorzystujemy do sprawdzenia naszej technologii obrazowania. Jakość fotografii jest podobna do tych, jakie możemy otrzymać z naziemnych teleskopów. Jednak zanim wykorzystamy DRACO do wprowadzenia odpowiednich poprawek potrzebnych, by DART mógł autonomicznie kierować się na swój cel na podstawie wykonywanych obrazów, musimy upewnić się, czy DRACO dobrze działa, wyjaśnia Elena Adams, inżynier systemów misji DART. Co prawda NASA przeprowadziła całą serię symulacji, podczas których wykorzystano zdjęcia Didymosa pochodzące z innych źródeł, jednak powodzenie misji DART będzie ostatecznie zależało od tego, czy pojazd będzie w stanie dostrzec asteroidy i odpowiednio przetworzyć ich obrazy. Będzie to szczególnie ważne podczas czterech godzin poprzedzających uderzenie. Wówczas DART będzie musiał nawigować całkowicie samodzielnie i trafić w Dimorphosa. Zanim to jednak nastąpi obsługa naziemna wykorzysta zdjęcia wykonywane co 5 godzin, by przeprowadzić w ciągu najbliższych niecałych trzech tygodni trzy manewry korygujące trajektorię pojazdu. Ostatni z manewrów korygujących będzie miał miejsce 25 września, na około 24 godziny przed zderzeniem. Wówczas zespół nawigacyjny będzie znał pozycję Dimorphosa z dokładnością do 2 kilometrów. Od tej pory DART będzie musiał radzić sobie sam. « powrót do artykułu
  17. 1 point
    YouTube nie cenzuruje filmów wyznawców płaskiej Ziemi. Jednocześnie cenzuruje filmy o szczepionkach albo covidzie, jeśli uzna, że są tam fałszywe informacje. Bez znaczenia czy są to jakieś cytowania. Hipokryzja? Nie. Gdybyś był obeznany w temacie, to byś wiedział, że oni zwiększyli poziom cenzury, bo uznali, że w przypadku covida/szczepionek granica "dezinformacji" została przekroczona. I tyle. Możesz sobie poczytać o tym. Po prostu, tak jak komuniści, nie rozumieją, że efekt będzie/jest odwrotny do oczekiwanego. Ludzie uznają (nieważne czy słusznie czy nie), że skoro cenzurują, to coś jest na rzeczy, to może jest to prawda, którą chcą ukryć. To samo byłoby z każdą teorią spiskową, nawet płaską Ziemią. Dopiero gdy jedne informacje zostają skonfrontowane z przeciwnymi, to siła teorii spada. Teoria płaskiej Ziemi jest tak absurdalna, że nie opłaca się takich rzeczy cenzurować. Gdyby jednak nie można było o tym mówić, to ludzie niewykształceni nagle zaczęliby się zastanawiać, dlaczego cenzurują i uwierzyliby w nią, tworząc i wzmacniając teorię spiskową. Czyli w przypadku tych mediów nie ma albo/albo, po prostu określili sobie granicę, bo SIĘ PRZESTRASZYLI. A mi bardzo łatwo. W każdym medium głównego ścieku jest swoista reklama Szajsbooka, Shitera itp. poprzez znaczek do przekazania, opublikowania tego info na nich i skomentowania. Dlaczego nie ma innych, które właśnie tutaj zaproponowałem? Ale to tylko przykład, jest tego więcej, tylko nie zdajesz sobie nawet sprawy. Z kim Google współpracuje? Z Youtubem czy D.Tubem? Szajsbookiem czy MeWe? Nie przemawia do mnie argumentacja, że są gorsze. Bo tego nie wiesz. A więc trzeba się cofnąć do samego google. To w takim razie dyskusja już jest o wyszukiwarce, co już nieco zmienia temat, a raczej rozszerza. Bo jeśli nie, to co, wg ciebie Google nie jest monopolistą? Widzisz, że logicznie zniszczyłem twoją argumentację.
  18. 1 point
    To po co przywrócono, skoro takie drastyczne i brutalne? Logika PatoLewaka jak zwykle się nie składa. Od tego czy jest znieważanie, to sąd, a nie PatoLewak. Dla PatoLewaków treci destruktywne to treści niewygodne, w tym niewygodna prawda. A przemoc to się leje strumieniami z filmów i nikt nie bije piany. I nic dziwnego, bo dowiedziono, że przemoc w TV nie powoduje większej agresji u ludzi. Gdyby pokazać realistyczne sceny ze średniowiecza w ramach filmu historycznego, to PatoLewactwo biłoby pianę, że to promowanie pedofilii. Dla przypomnienia królowa Jadwiga w wieku 12 lat wyszła za mąż za 3 razy starszego Jagiełłę. Oczywiście dla PatoLewactwa nawet wspomnienie o tym jest przejawem promocji pedofilii, nie mówiąc o pokazaniu tego na filmie. Hipokryzja PatoLewactwa sięga zenitu. De facto wg A. Casilli'ego i P. Tubaro: Social Media Censorship in Times of Political Unrest - A Social Simulation Experiment with the UK Riots Autor dowodzi, że cenzura Szajsbooka, Shittera itd. przyczynia się do większej agresji. Patolewactwo nie może przyjąć do wiadomości, że samo jest prowodyrem buntów i agresywnych zachowań. Gdyby patolewactwo potrafiło rozumieć psychikę ludzką, zrozumiałoby, że debil, który wyżyje się w internecie nie będzie już miał motywacji do urzeczywistnienia swoich zamiarów czy tam zboczeń. A ponadto, jeśli taki debil zacznie coś chorego improwizować i się tym chwalić w necie, to szybko się delikwenta złapie. Dobrze mówi: https://gf24.pl/24968/cenzura-z-youtube/ Ziemkiewicz to postać dość obrzydliwa, coś podobnego do Cejrowskiego - wszystkowiedzącego o wszystkim najlepiej (a im mniej wykształcenia w temacie tym lepiej). Ale to właśnie jest wolność wypowiedzi - nie tylko to co mi się podoba, ale też to co mi się nie podoba i uważam za głupie. Dokładnie. Brak symetrii bije po oczach. Prywatyzacja cenzury - ciekawe sformułowanie, warte do zapamiętania.
  19. 0 points
    Jako eugenik zdecydowanie odrzucam takie pomysły, jeżeli tylko "duchowość" utożsamia się z religijnością. Należy przypomnieć, że im osoba bardziej religijna, tym niższe posiada IQ. A według mnie państwo powinno wspierać rozwój inteligencji społ., a więc nie finansować w żadnym stopniu kościołów i ich religii. Jeśli nie ma co robić z pieniędzmi, niech zainwestuje w nowe leki na depresję i nerwice, albo na zupełnie inne choroby, które nadal są nieuleczalne.
  20. 0 points
    Na myśl przychodzi mi taka masa potencjalnych nadużyć jakie spowoduje ta publikacja że już rozcieńczyłem trzystukrotnie słodzik który stał obok pustej fiolki po specyfiku homeopatycznym. Kapelan na każdym oddziale, obligatoryjne msze w kaplicach szpitalnych, koronka do miłosierdzia bożego na receptę przy częściowej refundacji. Nowy program wsparcia osób hospitalizowanych oparty o wnikliwe badania wybitnych naukowców. Szkolenia lekarzy i pielęgniarek przeprowadzi znana i lubiana uczelnia z Torunia. A to wszystko dlatego że osoby religijne mniej się denerwują. Brak stresu oto recepta. ... Bob Marley ... i parę razy mrugnąłem porozumiewawczo.
  21. -1 points
    Bicie piany. Algorytm automatu wychwycił treśći, które sami autorzy filmiku opisali jako "drastyczne i brutalne". Po "ludzkiej" ingerencji film przywrócono. NIEUKU, najpierw trzeba cię dokształcić, co to jest "cenzura", która prostakowi intelektualnemu kojarzy się tylko z zakazem wygadywania przez niego wszystkich jego jego rzeczy parszywych. Ograniczenie wolnosci słowa, dotyczy instytucjonalnej ingerencji w treści dotyczące myśli, przekonań, które NIE SĄ TREŚCIAMI NIELEGALNYMI. Kusi cię promować treści pedofilne, przemocowe, chcesz nawoływać do wszelakich działań destruktywnych? ZNIEWAŻAĆ ze względów narodowych, etnicznych, rasowych i wyznaniowych? No to masz problem i się męcz.
  22. -1 points
    Owszem, ale byłbym jednak ostrożniejszy. Jako zajawka Jimmy Savile: https://pl.wikipedia.org/wiki/Jimmy_Savile
  23. -1 points
    Trzeba jeszcze podkreślić, że religie nie wiele mają wspólnego z duchowością. To głównie obrzędy itp. Wystarczy spojrzeć na efekty tej pseudo duchowości, skoro nie pomaga to kapłanom, to tym bardziej nie pomoże wyznawcom. Oni po prostu nie wiedzą nic o duchowości a jedynie o religiach, które do niej nie prowadzą.
  24. -1 points
    Rozumiem że wystarczy coś zrobić w mieście Cambridge i już to podnosi prestiż ale bez jaj. Raz że badania nad zdrowiem u ludzi religijnych jest oparte na korelacji a nie przyczynowośći więc wnioski że osoby religijne są zdrowsze jest jest niewiarygodny. Dwa że duchowość jako coś magicznego istnieje tylko w naszych umysłach więc będą szukali terapii dla każdego z osobna czy też zatwierdzą na przykład katolicyzm jako najlepszy sposób? Poza tym psyche w słowie psychologia oznacza duszę więc co tu dalej szukać wystarczy żeby czarnki zainteresowały się tym co już jest. Proponowałbym dodać do statystyk wszystkich światków Jechowy którzy z radością umierają mając do wyboru przeszczep albo transfuzję. Albo religijnych młodzieńców z bombowym pasem co na oewno w tych statystykach nie są ujęci. I jeszcze tych co to stwardnienie zanikowe leczą reiki lub śpiewem z bębenkiem. Albo jeszcze prościej - wystarczy egzorcysta.
  25. -1 points
    Otóż to. Trafne przemyślenia. Astrologa czepiamy się być może dlatego, że on wraz ze swoją lewicującą świtą cały czas się czepia ludzi o poglądach wolnościowych.
  26. -1 points
  27. -1 points
    Ty chłopie nie potrafisz bez trollerskich przytyków nawet z kobietą rozmowy zacząć. Z miejsca zaczynasz od chamskich, ironicznych "żartów". Czujesz się postawiony wyżej, chociaż śmierdzisz na kilometr pospolitym trollem. Ogarnij kulturę trochę przynajmniej. Poza tym, jeżeli chodzi o mój stosunek do twojej osoby to bujaj się śmieszny Trollu, będziesz mi tu jeszcze zadania wymyślał. Minusuj dalej, wiadomo, prawda boli najmocniej. Prosty, chamski troll.
  28. -2 points
    Heinz Pommer - Budynek numer 7 podsumowanie jego ustaleń ok 10 minuty Mam nadzieje że zaskoczy EDIT i będę mógł nieco poprawić czytelność pierwszego posta. Muszę wspomnieć o budynku WTC7 na starcie, bo został zburzony po południu bo jego też dotyczy historia nuklearna. Poza tym był fotografowany z oddali widać grzyba. Heinz twierdzi że orginalnie miał w niego trafić samolot ale coś nie poszło i się spóźnili z detonacją na mapach termicznych budynek zostawił ślad podobnie jak dwa główne przez kilka miesięcy była tam ciekła stal. Larry Silverstein twierdził że zarządził by strażacy go zburzyli "... pull it". Był naoczny świadek wydarzeń będący w środku od samego rana Barry Jennings zeznawał o wybuchach poprzedzających wyburzenie wieżowców 1 i 2 zeznał również od zniszczeniu klatek schodowych w budynku numer 7 z którego to powodu został w nim uwięziony przez kilka godzin. W ten budynek nie uderzył żaden samolot, zawalał się w 9s dokładnie tyle ile trwa swobodny spadek. Każdy kto szczyci się znajomością fizyki wie że to jest niemożliwe bez pomocy eksplozji. Barry umarł w niewyjasnionych okolicznościach dwa dni przed opublikowaniem raportu NIST w którym stwierdzono "na dzień opublikowania raporu nie żyje żaden światek naoczny wydarzeń w budynku 7. Bary twierdzi że było tam kilka eksplozji o poranku NIST twierdzi że zawiodła kolumna. Jego zeznania dla ciekawskich do odnalezienia tutaj 9/11 WHISTLEBLOWERS: BARRY JENNINGS dokument autorstwa Jamesa Corbetta. Bez napisów istnieje natomiast tranksrypt Google Translate wybierasz "przetłumacz tą stronę". Chciałem dopisać też że - prezentacje Pommera pochodzą z 2018r i nie są to oryginalne prezentacje jakie widziałem 2017r. Śpieszyłem się więc zdania mogą być ciężkie do zrozumienia. Podobnie jak prezentacje miały nieco lepszą jakość audio i przypominały prezentacje w sali ćwiczeń na uczelni były również w dwóch językach niemieckim oraz angielskim. Zniknęły z youtuba niestety co zrobić takie czasy. Na pocieszenie istnieją napisy w języku polskim wystarczy kliknąć ikonę z napisami następnie ikoną "zębatka" ustawienia wybrać "przetłumacz automatycznie" -> polski. Jest okazja by temat poruszyć, kolejna rocznica, na kopalni bo nie umiem zrozumieć zjawiska fizycznego które sprawia że 400m stali zmienia się w pył w ciągu zaledwie 10s. Kolumny profil H ze stali 6cm takiej z jakiej robi się pancerze czołgu rozmieszczone co ok 1-1.5m i tak po prostu zamienione w pył
This leaderboard is set to Warsaw/GMT+02:00
×
×
  • Create New...