Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

venator

Users
  • Content Count

    122
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by venator

  1. Przecież sam Musk stwierdził, że: "Tesla nie produkuje powolnych samochodów" Żeby nie było, w starych benzynowych samochodach, samoistne przyspieszenie też czasem występowało. Bardzo rzadko ale bywały takie przypadki. Wystarczyło, że zawieszał się pływak w gaźniku...
  2. Już w 1997 roku powstał dokument NATO, w którym znajdował się scenariusz hipotetycznego ataku syryjsko-irackiego na Turcję w 2010 roku. Wojna miała wybuchnąć w związku z założonym radykalnym zmniejszeniem się irackich zasobów wody spowodowanym rozwojem projektu GAP oraz trzyletnią suszą. Irak i Syria miałyby się powołać na zwyczajową normę gwarantującą równą możliwość racjonalnego wykorzystania wody przez wszystkie podmioty nadbrzeżne (tzw. riparian rights) Źródło: https://www.defence24.pl/wojny-wodne-mezopotamia-w-ogniu-analiza Repetowicz, który bardzo dobrze zna arabski i perski, jest jednym z nielicznych Polaków dobrze kumających o co chodzi na Bliskim Wschodzie. Także polecam jego artykuły. Z powyższego artykułu wynika, że wielcy gracze po cichu analizują już to co będzię ciemną stroną XXI wieku - wojny o wodę. Pierwsza, tragiczna odsłona już nastapiła - Syria.
  3. Ah ci dzielni, szlachetni Indianie. W 1876/77 roku parlament Kanady wydał mocne ograniczenia w polowaniu na bizony, z powodu drastycznego spadku ich liczebności. Oburzyli się Indianie, głośno protestując, między innymi ustami słynnego Siedzącego Byka, przebywającego w Kanadzie po tym jak dał potężne lanie kawalerii Custera pod Little Bighorne. Bizonów było mało, szamani modlili sie do duchów zwierząt, wierząc, że wielkie stada tych zwierząt żyją w podziemnym świecie i wystarczy je stamtąd wywabić. Zupełnie Indianie nie zdawali sobie sprawy, że wraz zanikiem wojen plemiennych i związanych z tym zanikiem pasów ziemi niczyjej, bizony nie miały gdzie sie schronić. W dodatku Indianie mieli już dostep do karabinów Sharpsa czy Remingtona, dzięki którym jednym strzałem z kilkuset metrów powalali ssaka. Doprowadzili do tego, że w 4 laty wytępili na swych ziemiach wszystkie bizony powodując iż rząd Kanady musiał przyznać im 10 tyś $ pomocy żywnościowej. Kanadyjczycy przekonali Inidian aby szukali bizonów w USA. Tam, szlachetni Indianie, w ciągu roku wybili ostatnie stada w Montanie (skóry sprzedawali za whiskey) i goli i nieweseli wrócili do Kanady. Tam wybili ostatnie kilkadziesiąt sztuk. Byli już wtedy całkowicie na łasce białego człowieka. Nieco podobnie rzecz się miała z jednymi z najdzielniejszych Indian Północnoamerykańskich - Komańczami. Komańcze sprawiali kłopot, nawet w czasach gdy byli wybijani przez zarazy. Jeszcze w 1858 r. potrafili wedrzeć się do centrum stolicy Teksasu - Austin i uprowadzić w biały dzień blade twarze w niewole. Po wojnie secesyjnej w trakcie ostateczniego ujarzmiania Komanczów, przyjeto wojenną praktykę - uderzenie w bazy surowcowe, czyli bizony. Co zrobili szlachetni Indianie, modlący się do duchów zwierząt? Wybilijali głównie bizonie krowy, bo skóry były łatwiejsze w obróbce (głównie na handel), a i mięso łagodniejsze. Tylko przyspieszyli tym swoją klęskę. Ja chetnie, również na tym forum broniłem łowców-zbieraczy czy ogólnie homo sapiens przed przypisywaniu im (nam) jakiś bardzo krwiożerczych instynktów. Jednak nie można też tak idealizować ludzi z przeszłości - oni także wykazywali sie niejednokrotnie krótkowzrocznością, a wręcz bezmyślnością czy brakiem zrozumienia mechanizmów rządzących ekosystemem. I to pomimo życia w "przyrodzie".
  4. Jest np. bardzo duży opór przed ponownym wprowadzeniem niedźwiedzia brunatnego do Puszczy Białowieskiej. Choć niedźwiedź może wprowadzi się sam: https://ibs.bialowieza.pl/8571-2/
  5. Można to tak powiedzieć. Choć, widać, że rośliny wiedzą już swoje: A kapusta rzecze smutnie: „Moi drodzy, po co kłótnie, Po co wasze swary głupie, Wnet i tak zginiemy w zupie!”
  6. Stworzyły ten system alarmowy jako reakcje na stres (cierpienie? - kwestia dyskusyjna) jakim jest np. atak zwierzęcia. Informacje o bólu u zwierząt to też czysty automatyzm. I raczej obecnie nie ma wątpliwości, że cierpią tj. doznają bólu. A czy to przegięcie? Bo podważa ideologiczne fundanmenty wegetatianizmu/weganizmu?- oczywiście u tych wegetarian/wegan, którzy ten styl żywienia przyjeli, aby ulżyć cierpieniom zwierząt.
  7. Z zalinkowanego artykułu: "Właśnie skończyłeś jeść obiad; i choćby rzeźnia była nie wiem jak starannie ukryta we wdzięcznej oddali, jest w tym twój współudział" - podkreślał Emerson. W świetle tych badań: https://www.focus.pl/artykul/rosliny-czuja-bol-wyniki-tego-badania-jeszcze-bardziej-zblizaja-je-do-zwierzat-wideo rośliny też cierpią. Powstaje zatem pytanie, co będą jeść wegetarianie/weganie aby ulżyć cierpieniom roślin?
  8. Więc do brzegu: "Owszem, ale dzisiejsze "polowanie" i "myślistwo" nie ma nic wspólnego z tym, o czym myślimy zapewne". O jakim myślistwie więc raczysz mysleć?
  9. A o czym myślimy? Jan Władysłw Poczobut-Odlanicki, XVII wieczny husarz litweski, weteran wojen z Moskwą i świetny szermierz, na niedźwiedzia chadzał nie z flintą (broni palnej miał pod dostatkiem), a z włócznią, bo tak było "po męsku" i "honorowo" wobec króla puszczy. Ale już w owych czasach takie podejście to była już raczej rzadkość. Myślistwo już wówczas było patologią i dewastacją przyrody na skale dziś nie spotykaną. Taki król August III podczas jednego dnia" polowania", siedząc w budzie w swym zwierzyńcu, potrafił ubić 300 sztuk przywiezionej z Litwy zwierzyny, naganinej prosto pod lufy karabinów. Tylko w latach 1893-99, w dobrach Ksawerego Branickiego, ubito 30 007 zwierząt uznanych za "szkodniki" czyli wilków, lisów i jastrzębi wydr, kun, łasic, tchórzów, psów, jastrzębi, srok, kruków, czapl, a nawet łysek i wiewiórek (te ostatnie też były uzane za szkodniki). To była zaplanowana ekstermianacja, ale na ogół poprostu polowali panowie. Chłopstwo kłusowało. Stąd może obecnie popularność polowań wśród lokalnych elyt - róznej maści dyrektorów, biznesmenów, komendantów etc. poza tym aby polować trzeba mieć pieniądze. Taka zabawa dla lokalnych kacyków by wieczorem przy wódeczce zakulisowo pogadać o interesach. Tak jak i dwieście lat temu. Ale też i tacy ludzie są silną grupą lobbingową. Mają kasę i układy, choćby lokalnie.
  10. Nie do końca bym się zgodził. Np. wybitny francuski historyk, Fernand Braudel stworzył teorie długiego trwania (longue durée) - w skrócie, są takie społeczne (psychologiczne) zjawiska, które trwają w jakiś sposób nienaruszone, pomimo zmian politycznych, gospodarczych i tak dalej, schodząc w głąb jego koncepcji trzech czasów historii. W Polsce jest to np. oparcie modelu gospodarczego na niskich kosztach pracy - zjawisko brzemienne w skutkach, które trwa już ze 400 lat. Prace Braudel'a miały bardzo duży wpływ np. na socjologie. Wpisywały się też w dziedzine historii, którą osobiście bardzo lubię - prof. Kuchowicz nazywał ją "biologicznym" wymiarem historii - wpływ czynników środowiskowych na człowieka.
  11. Znam przypadek księdza proboszcza pewnej dużej, wiejskiej parafii, który nakazał swemu kościelnemu wywiezienie "w pole "w ciągu roku, z zarządzanego przez parafie cmentarza, ok. 70 przyczep traktorowych śmieci (dwu-osiowych, prod Autosan, 4 t. ładowności). Głównie odpadków roślinnych, ale nie tylko. Wybuchła na chwilę lokalna afera, ale tylko mała. Wieś wybaczyła, przecież to ksiądz, prawie "święty człowiek". Edukacja, profilaktyka to podstawa. No i nieuchronność kar.
  12. To o czym piszę Ergo Sum było testowane już podczas misji Gemini XI. Oczywiście w tamtym przypadku głównym celem eksperymentu było sprawdzenie czy bez użycia paliwa da się połączyć dwa statki kosmiczne znajdujące się na nieco różnych wysokościach. Drugoplanowo zaś - wytworzenie sztucznej grawitacji (uzyskano 0,00015 g). W 2011 r. NASA jednak proponowała eksperyment ISS Centrifuge Demo - moduł o średnicy 18 m zdolny do wytworzenia 0,51g. Miałby tam się znajdowac habitat sypialny. I nic z tego nie wyszło. Jeśli jednak poważnie myślimy o Marsie, to badania nad takimi urządzeniami są koniecznością. Zwłaszcza, że to przecież sztuczna grawitacja i przyspieszenie Coriolisa nie pozostaje w końcu bez wpływu na człowieka.
  13. Skąd ten pomysł? Składając zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia wykroczenia, Policja (i inne uprawnione organy) ma ustawowy obowiązek wszcząc czynności wyjaśniające w zakresie kpow. Inna kwestią jest to, że policja jest dosłownie zalewana ilością spraw o wykroczenia, a wysokość grzywien w drodze mandatów karnych nie była zmieniana bodaj od 1997 r. Jednak już sobie wyobrażam rwetest gdyby wysokośc mandatów miała wzrosnąć o te 100-200% mimo, że jednak pensje od 1997 r. poszły sporo w góre..
  14. To ja byłem w jakiś innych Niemczech - było czysto, ale bez przesady, nie brakowało, zwłaszcza przy autostradach, syfnych miejsc. Największy szok, pod względem ilości śmieci na ulicach, przeżyłem jednak w pewnej paryskiej dzielnicy - "nie wiem" czy miało to związek z miejscowym, dominującym typem lokalsa, o kolorze skóry wtapiającym się w czerń paryskiej nocy . Odwrotny szok przeżyłem z kolei w Mińsku - czysto, że z chodników można było niemalże jeść. Być może było to związane to z konstruktywnym i wychowawczym pomysłem Batiuszki - każdy kto oddał dziecko do domu dziecka lub był z własnej winy pozbawiony praw rodzicielskich, lub był poprostu bezrobotnym, był zobowiązany do sprzątania mińskich ulic (na zasadzie - państwo wychowuje ci dziecko to przynajmniej sprzątaj ulice). Na czystość to działało. I to jak....
  15. Raczej nie do końca - cywilizacyjnym problemem stała się obecnie otyłość brzuszna, otłuszcenie organów wewnętrznych. W dawnych wiekach był to problem marginalny, choć występował. Podczas sekcji zwłok znanego, sieniekiewiczowskiego bohatera, księcia Jeremiego Wiśniowieckiego, zmarłego nagle i w relatywnie młodym wieku, stwierdzono "tłustość wielką wątroby" - było to wtedy rzezywiście zjawisko rzadkie i godne odnotowania, dotyczące na ogół finansowych elit ówczesnego świata. Dzisiaj, uu sporej części populacji jest raczej na odwrót - nadmiar kalorii i spożywanie śmieciowego jedzenia + niedostateczna aktywność fizyczna, sktukuje nadmiernym otłuszczaniem organów wewnetrznych. Jest to już plaga, a otyłość wyprzedziła palenie papierosów w kategorii najbardziej rakotwórczego czynnika.
  16. Pomimo mojego ogromnego krytycyzmu do religii, to stwierdzenie uważam za krzywdzące uproszczenie. Bez refleksji nie byłoby możliwe do zaistnienia dziesiątki ruchów, sekt, schizm czy też pojawienia się tak silnych prądów jak reformacja i kontreformacja - a te przecież ukształtowały w ogromnym stopniu oblicze współczesności. Przyłączam się. Oprócz tego mnie intersuje temat już kiedyś poruszany na forum - czy na kształtowanie religii nie ma/miały wpływ zażywane przez "ojców" czy też kapłanów religii substancje psychoaktywne wpływające na biochemiczne działanie mózgu?
  17. Ponoć zegar kapsuły zsynchorizował się nie z tym zegarem Atlasa co trzeba. Błąd w oprogramowaniu. Nie wykluczone, że w hinduskim. W końcu ci programiści są ponoć dobrzy, a na pewno tani. Boeing poraz kolejny podważa do siebie zaufanie. Wyszło znakomicie, ale nikt dzisiaj nie poniósłby takiego ryzyka i kosztów jak wówczas. Lata od końca lat 50-tych, przez 60-te do początku lat 70-tych to złota era lotnictwa i astronauktyki. Pesymista napiszę: to se ne vrati. Ja mimo wszystko, nie chcę być pesymistą. W końcu umiejetność opuszczenia przez człowieka (jako biologicznej istoty) grawitacyjnej studni Ziemi i znalezienia sie w otwartej przestrzeni kosmicznej to ogromny triumf rozumu.
  18. Na szybko: Art. 32. 1. Kto, w trakcie prowadzenia robót budowlanych lub ziemnych, odkrył przedmiot, co do którego istnieje przypuszczenie, iż jest on zabytkiem, jest obowiązany: 3) Z dniem 20 kwietnia 2009 r. na podstawie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 8 października 2007 r. sygn. akt K 20/07 (Dz. U. poz. 1394). ©Kancelaria Sejmu s. 22/84 23.09.2019 1) wstrzymać wszelkie roboty mogące uszkodzić lub zniszczyć odkryty przedmiot; 2) zabezpieczyć, przy użyciu dostępnych środków, ten przedmiot i miejsce jego odkrycia; 3) niezwłocznie zawiadomić o tym właściwego wojewódzkiego konserwatora zabytków, a jeśli nie jest to możliwe, właściwego wójta (burmistrza, prezydenta miasta). 2. Wójt (burmistrz, prezydent miasta) jest obowiązany niezwłocznie, nie dłużej niż w terminie 3 dni, przekazać wojewódzkiemu konserwatorowi zabytków przyjęte zawiadomienie, o którym mowa w ust. 1 pkt 3. 3. Wojewódzki konserwator zabytków jest obowiązany w terminie 5 dni od dnia przyjęcia zawiadomienia, o którym mowa w ust. 1 pkt 3 i ust. 2, dokonać oględzin odkrytego przedmiotu. 4. Jeżeli w terminie, określonym w ust. 3, wojewódzki konserwator zabytków nie dokona oględzin odkrytego przedmiotu, przerwane roboty mogą być kontynuowane. 5. Po dokonaniu oględzin odkrytego przedmiotu wojewódzki konserwator zabytków wydaje decyzję: 1) pozwalającą na kontynuację przerwanych robót, jeżeli odkryty przedmiot nie jest zabytkiem; 2) pozwalającą na kontynuację przerwanych robót, jeżeli odkryty przedmiot jest zabytkiem, a kontynuacja robót nie doprowadzi do jego zniszczenia lub uszkodzenia; 3) nakazującą dalsze wstrzymanie robót i przeprowadzenie, na koszt osoby fizycznej lub jednostki organizacyjnej finansującej te roboty, badań archeologicznych w niezbędnym zakresie. 6. Roboty nie mogą być wstrzymane na okres dłuższy niż miesiąc od dnia doręczenia decyzji, o której mowa w ust. 5 pkt 3. 7. Jeżeli w trakcie badań archeologicznych zostanie odkryty zabytek posiadający wyjątkową wartość, wojewódzki konserwator zabytków może wydać decyzję o przedłużeniu okresu wstrzymania robót. Okres wstrzymania robót nie może być jednak dłuższy niż 6 miesięcy od dnia doręczenia decyzji, o której mowa w ust. 5 pkt 3. ©Kancelaria Sejmu s. 23/84 23.09.2019 8. Po zakończeniu badań archeologicznych, o których mowa w ust. 5 pkt 3, wojewódzki konserwator zabytków wydaje decyzję pozwalającą na kontynuację przerwanych robót. 9. (uchylony) 10. O odkryciu przedmiotu, o którym mowa w ust. 1, na polskich obszarach morskich należy niezwłocznie zawiadomić właściwego dyrektora urzędu morskiego. Przepisy ust. 1 pkt 1 i 2 i ust. 3–8 stosuje się odpowiednio. A Źródło: http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20031621568/U/D20031568Lj.pdf A także: https://www.muratorplus.pl/biznes/prawo/ustawa-o-ochronie-zabytkow-za-badania-archeologiczne-placi-inwestor-aa-M2Ej-FgGk-cWAM.html http://reliktarcheologia.pl/category/pytania/ Myślę, że to powinno sporo wyjaśnić. To oczym pisałeś to ryzyko inwestora. Ps. Dodałbym, że dzięki programowi wielkkich inwestycji infrastrukturalnych, przede wszystkim tych prowadzonych przez GDDKiA, polska archeolgia poszła mocno do przodu, pod względem liczby(a także jakości ) znalezisk archeologicznych.
  19. Oczywiście, że wycinanie lasów Amazonii ma i będzie miało wpływ na ablacje deszczową w Andach. Co w tym dziwnego? Jesteś pewien, że jak już wyrżniemy całą Amazonie to ta ilość tlenu będzie ciągle "praktycznie stała"?
  20. Dlatego płaczemy, że dżungla amazońska to największa na świecie pompa wody. Faktem jest, że wytwarzany w niej tlen jest w ogronmiej części konsumowany przez sam ekosystem amazoński, ale każde z 400 miliardów drzew Amazonii, każdej doby filtruje i wypuszcza w atmosferę ok 300-1000 litrów wody. Takie wilgotne powietrze pchane jest przez wiatr w stronę Andów. Tam schłodzone i skroplone spada w postaci obfitych, tropikalnych deszczów. Wypłukuje przy okazji ze skał ogromne ilości minerałów, które trafiają do Atlantyku. W ten sposób ocean zostaje dosłownie użyźniony. A to glony właśnie wytwarzają, wg. róznych obliczeń ok 3/5 tlenu na Ziemi. Te olbrzymie masy wody, które unoszą się nad Amazonią nazwano rio voador - latające rzeki (flying rivers). Szacunkowo w troposferze, nad Amazonią może "przelatywać" nadwet 200 tyś m 3 wody na sekunde - tyle co Amazonka. Tutaj więcej o projekcie latających rzek; http://riosvoadores.com.br/english/ Powyższa grafika jest z zalinkowanej strony.
  21. Na które moje pytanie? Ja się pytałem o neandertalczyka. Popełniłem błąd, za mało precyzyjnie napisałem to zdanie - powinienem dodać, że w myśl zasad fizyki relatywistycznej nie da się...mea culpa Przemyślałem ponownie i jeśli mamy być tak dokładni to jednak podtrzymuje. Ontologicznie nieskończoność to pojęcie filozoficzne, podobnie jak zdrowy rozsądek. A jednak o filozofi. Kajam się jednak z powodu mojej "raczej niewiedzy". Gdyby nie był to wątek poświęcony neandertalczykowi, to korzystając z obecności takiego zacnego dydaktyka, poprosiłbym o przewodnictwo po manowcach newtenowskiej mechaniki klasycznej i całych tych nieskończonościach.
  22. Ja o naucę, a Ty o filozofii. A powracając do neandertalczyka, zapewne kierował się zdrowym rozsądkiem (i oczywiście instynktem), tylko czy i w jakim zakresie zadawał sobie pytanie o otaczający świat? Czy gdyby nie wyginął, byłby w stanie dokonać takiego postępu technologicznego jak jego kuzyni, choćby w późnym paleolicie?
  23. Jest to przyszłość medycyny. O zbawiennym wpływie niskiej temperatury mówi także ten przypadek: http://off.sport.pl/off/1,111379,20570623,akcja-w-wielkiej-swistowce-serce-speleolozki-nie-bilo-prawie.html Temperatura głęboka ciała poszkodowanej taterniczki wynosiła 16,9 st C, serce nie biło przez 6 h i 45 min, pod krążenie pozaustrojowe była podpieta przez 91 h. W trakcie trwającego blisko 3,5h godz. transportu, robot do RKO, Auto Puls, wskutek śnieżycy co chwila się zacinał, także RKO ręcznie wykonywali ratownicy (jadąc cały czas na saniach). Saturacja krwi nie była na pewno dostateczna. Mimo to dziewczyna wyszła z tego obronną ręką. Trzy lata po wypadku przebiegła maraton.
×
×
  • Create New...