Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy

ex nihilo

Użytkownicy
  • Zawartość

    1178
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    47

Ostatnia wygrana ex nihilo w dniu 31 grudnia 2018

Użytkownicy przyznają ex nihilo punkty reputacji!

Reputacja

80 Wyśmienita

2 obserwujących

O ex nihilo

  • Tytuł
    Lis Major

Ostatnie wizyty

6477 wyświetleń profilu
  1. ex nihilo

    Ruch pomaga zwalczać depresję w każdym wieku

    A to jest chyba dodatkowe potwierdzenie sensu treningów mordobicia: https://kopalniawiedzy.pl/odruch-na-rozciaganie-rdzen-kregowy-kontrola-motoryczna-reka-polozenie-Andrew-Pruszynski-Jeff-Weiler,29575 Można też podejrzewać, że nie tylko rąk to dotyczy.
  2. ex nihilo

    Istnieje 7 uniwersalnych wartości moralnych

    He he - nie cudzołóż i nie pożądaj żony bliźniego swego w tym nie ma, czyli w sensie uniwersalnym mój żywot moralności zbytnio nie naruszał, bo z tymi siedmioma jakoś trochę lepiej lub trochę gorzej dawałem sobie radę
  3. ex nihilo

    Ruch pomaga zwalczać depresję w każdym wieku

    Zawsze twierdzę, że najlepsze są mordobicia Przede wszystkim style uderzane, ale nie tylko. Jeśli ktoś nie lubi rzeczywistej walki, może wybrać np. karate shotokan czy klasyczne aikido itp., gdzie walka jest pozorowana. Mordobicia to trening najbardziej kompletny - siła, szybkość, wytrzymałość, rozciągnięcie, elastyczność, koordynacja ruchów, koncentracja, refleks itd. Poza tym, nawet w przypadku walk pozorowanych jest rywalizacja, czyli adrenalina. No i ciągła nauka nowych elementów - uderzeń, chwytów, kombinacji. Nawet treningi czysto rekreacyjne to fajna zabawa. No i jest to dostępne praktycznie dla wszystkich, praktycznie bez ograniczeń co do wieku, aktualnej kondycji, jakichś ograniczeń fizycznych itp. - zawszemożna dobrać odpowiedni styl, intensywność treningu, grupę i inne takie. I jest coś jeszcze - nawet kiedy przestaje się już stale trenować, coś z tego zostaje. Wytwarzają się inne schematy ruchów, bardziej efektywne, zostaje większa elastyczność, szybsze i bardziej sensowne reakcje, a przy treningach stylów bojowych, najlepiej z pełnym kontaktem, przydatne umiejętności No i bardzo ważna i przydatna sprawa - praktycznie we wszystkich mordobiciach trenuje się pady, umiejętność bezpiecznego upadania w różnych sytuacjach. Umiejętności kontrolowania upadku praktycznie później nigdy się nie zapomina. Podobnie jest z unikami i innymi takimi sprawami. Dużo zresztą tego.
  4. ex nihilo

    Ruch pomaga zwalczać depresję w każdym wieku

    A dlaczego by nie miało dawać? To zależy tylko od pomysłowości. Można wleźć na rower i zrobić 12 nudnych rund dookoła osiedla, a można też pojechać gdzieś do lasu, nad rzekę czy w inne fajne miejsce i jest natychmiastowa nagroda. Itd., itp., etc.
  5. ex nihilo

    Naukowcy obalają kolejną czarną legendę o średniowieczu

    Czasu mi brakuje, dlatego teraz tylko ciekawostka dotycząca Anglii (tylko przejrzałem): http://faculty.econ.ucdavis.edu/faculty/gclark/papers/long_march_of_history.pdf i : "Pozytywnie wpłynął" w tym sensie, że bez MEL byłoby ("raczej") gorzej (bo "węgiel itd."). Taka mniej więcej była Twoja teza, a "raczej" to oczywiste.
  6. ex nihilo

    Naukowcy obalają kolejną czarną legendę o średniowieczu

    Ok., ale reszta to 87,5%, czyli 7 razy większy ułamek A powierzchnia (jeszcze większy ułamek), oczywiście w proporcji do zaludnienia, też się liczy, bo decyduje, czy gospodarka musi być intensywna (Anglia, Holandia), czy może być ekstensywna (Polska). Cały czas zajmujesz się krajami, a nie ludźmi w nich mieszkajacymi. Przypominam Twoją tezę, którą masz udowodnić: MEL w pozytywny sposób wpłynął na dorobyt "pospólstwa". Konkretnie o chłopów chodziło. Pomiędzy znaczniem politycznym i gospodarczym kraju, a dobrobytem chłopów (robotników, wyrobników itp.) nie ma prostego związku. Np. ZSRR był bardzo silnym krajem bardzo biednych ludzi. A z "Twoich" np. Anglia: w 17.-18 w. było to światowe mocarstwo, w którym większość żyła na poziomie minimum. Taka była dystrybucja dochodów. Pewnie byś zrozumiał po przeprowadzce z Kairu do Norylska Poziom podstawowy jest całkowicie obiektywny, biologiczny - wysiłek/czas konieczny do zdobycia trofy. Na całą resztę, też tą subiektywną, możesz przeznaczyć nadwyżkę wysiłku/czasu. Między początkiem a końcem tego akapitu jest chyba lekka sprzeczność... A co do PKBpc... Ja i moja kura mamy średnio po 4721 piór. I podobnie jest często z PKBpc - istotne jest nie samo PJBpc, a jego dystrybucja w społeczeństwie. Dlatego wymyślona została trofa: https://pl.wikipedia.org/wiki/Trofa_(numizmatyka) która jest nie tylko wskaźnikiem wartości pieniędzy, ale też wartości dochodów i siły nabywczej poszczególnych warstw ludności. Jeśli dzienny zarobek (uśredniony w skali roku) był mniejszy niż trofa (po odliczeniu innych koniecznych wydatków), oznacza to niedożywienie, Jeśli większy - nadwyżkę, która mogła być przeznaczona na inne cele. W przypadku większośći ludności Europy w tamtym okresie wysiłek/czas konieczny do zdobycia trofy jest najlepszym i obiektywnym wskaźnikiem dobrobytu (materialnego). Temat jest na dłuższą dyskusję, ale widzę, że w trofach liczysz ("80% podaży kalorycznej..."), co daje szansę na porozumienie W tamtym czasie ogromna większość ludności nie miała takiego wyboru.
  7. ex nihilo

    Rosjanie – naród narcyzów

    HK to Chiny.
  8. Jeśli jakaś taka zmiana by miała być, to raczej ok. 12 000 lat temu. Ale czy była? Chyba nie.
  9. ex nihilo

    Życie na Ziemi istnienie dzięki zderzeniu dwóch planet?

    To wcale nie jest pewne..
  10. ex nihilo

    Naukowcy obalają kolejną czarną legendę o średniowieczu

    Te trzy kraje to niewielki ułamek powierzchni i ludności Europy. Poza tym były one w niewielkim stopniu uzależnione od warunków klimatycznych - żyły z kolonii, światowego handlu/rabunku (amerykańskie srebro i złoto), rzemiosła i przemysłu. Do tego wszystkie są w strefie łagodnego klimatu atlantyckiego. Trzeba je wliczyć w średnią dla Europy, ale w odpowiedniej proporcji. Reszta Europy, szczególnie północ i wschód, wyglądała inaczej. W niektórych przypadkach (np. Hiszpania) ochłodzenie mogło być nawet korzystne, ale w innych (np. Skandynawia), było dużym problemem. Hiszpania miała rezerwy klimatyczne, Skandynawia nie. Po papu przyszli do Polski. gdzie zresztą też już kiepsko było. Nie wiem dlaczego przypuszczasz, że bez MEL by nie zaczęli palić węglem - przecież lasy zużyli już przed ochłodzeniem, czyli tak czy tak musieli znaleźć paliwo zastępcze. A że znaczący wzrost? No tak, bo zimniej było. Ale czy to zwiększenie zużycia na ogrzanie swoich gnatów jest w jakikolwiek sposób korzystne i powoduje wzrost jakości życia? Chyba raczej odwrotnie. Przyjemniej (jakość zycia) zamiast marnować czas i wysiłek (= życie) na zdobycie opału, leżeć bykiem pod gruszą i i się wygrzewać za friko. Ani PKB, ani PKBpc, się do tego nie nadają - sposób liczenia, dystrybucja itd., itp. Sens mają wskaźniki bazujące na bilansie energetycznym, takie jak np. trofa. Co z tego, że Anglia w 18 w. miała bardzo duże PKBpc, jeśli robotnik czy rolnik musiał nie na pełną trofę nawet, a na minimum przetrwania, pracować 12-14 godzin na dobę (z dziećmi wlącznie). Jaka to jakość życia? Ogólny bilans energetyczny jest jednoznaczny - zejście poniżej optimum klimatycznego, co powoduje zwiększenie zużycia energii (czasu, wysiłku) na zaspokojenie podstawowych potrzeb, nie jest i nie może być korzystne, musi spowodować spadek jakości życia. Wyczerpywanie się zasobów jest jednym z czynników, ale nie jedynym - np. starożytny Egipt, ekstremalnie kreatywny, miał tych zasobów znaczny nadmiar, dlatego mógł je przeznaczyć na różne bajery. Podobnie dzieje się teraz. Bangladesh kreatywny nie jest. Tam cała kreatywność sprowadza się do "jak przeżyć do jutra". To nie jest kreatywność nawet, a mikrokreatywność, bo na prawdziwą ani czasu nie ma, ani energii. Podobnie zresztą jak i u innych żyjących w ekstremalnych warunkach - kreatywność Inuitów czy Czukczów skończyła się kilka tysięcy lat temu. No tak, fluktuacja polityczno-ekonomiczna, która w danych warunkach okazała się korzystna. Nie tylko o zboże chodzi. Ale co do zboża - zwiększenie powierzchni upraw, m.in. kosztem lasów (lasy to nie było tylko drewno, ale też np. wypas bydła), przejmowanie ziemi, zwiększanie pańszczyzny... czyli jakość życia chłopów, wyrobników itp. (a tym od początku się zajmujemy) silnie spadała, i to nie z powodu pułapki maltuzjaskiej, do której wtedy było jeszcze daleko (Galicja w 19 w. - ok.). I proste pytanie dotyczące jakości życia - co wolisz: na swoje podstawowe potrzeby życiowe pracować np. dwie godziny dziennie, a przez pozostały czas robić czy chcesz, czy 12 godzin dziennie i na "co chcesz" nie mieć ani czasu, ani sił, ani ochoty? Hmm?
  11. ex nihilo

    Niezwykła podróż skały – z Ziemi na Księżyc i z powrotem

    To było liczone wielokrotnie. Zresztą sam Księżyć prawdopodobnie w taki sposób powstał: https://pl.wikipedia.org/wiki/Księżyc#Powstanie_Księżyca
  12. ex nihilo

    Naukowcy obalają kolejną czarną legendę o średniowieczu

    Teza, którą postawiłeś jest dosyć ryzykowna i raczej trudna do obrony. Konieczne by było albo porównanie z historią alternatywną (w dodatku po wyeliminowaniu "zakłóceń" z obu), co jest niemożliwe z natury rzeczy, albo jakieś bardzo mocne argumenty bezpośrenio wskazujące na korzystny wpływ MEL (małej epoki...) na jakość życia. Przykład Niderlandów (wymuszona kreatywność) raczej jest niezbyt dobry z dwóch powodów - jeden to wyrywkowość, a potrzebne by było uśrednienie na całą Europę (minimum), a drugi to specyfika Niderlanów żyjących głównie z handlu, a od 16 w. handlu praktycznie światowego. Czyli w sumie ten przykład nie jest reprezentatywny, zresztą nawet w kontekście kreatywności. Trzeba by też chociażby intuicyjnie zdefiniować "jakość życia". Może tutaj wystarczające będzie przyjęcie, że jakość życia jest odwrotnie proporcjonalna do wysiłku, jaki konieczny do zagwarantowania przeciętym ludziom z "klas niższych" (bo o tym było w artykule) utrzymania na poziomie trochę lepszym niż biologiczne minimum. Czyli jakieś minimum biologicznego komfortu. W takim przypadku skrócenie okresu wegetacyjnego (+ ...) działa w dosyć oczywisty sposób negatywnie. Kreatywność może w jakimś stopniu ten negatywny wpływ skompensować, ale trzeba by odfiltrować kreatywność wymuszoną MEL od tej, która wynikała z innych przyczyn, bo przecież okres przed MEL nie był wcale okresem stagnacji, raczej przeciwnie. Zresztą starożytne cywilizacje, wyjątkowo kreatywne, powstawały na terenach optymalnych klimatycznie. Co do pułapki maltuzjańskiej - do tego ciekawe mogłoby być zastosowanie jakiejś mocno nieliniowej socjofizyki Ogólnie... hmm... wątpię czy Twoja teza jest możliwa do udowodnienia, ale...
  13. Trochę bardziej serio, chociaż sprawa gówniana http://wyborcza.pl/TylkoZdrowie/1,137474,16878195,Leczenie_kalem___niesamowita_moc_naszych_bakterii.html
×