Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

ex nihilo

Users
  • Content Count

    1375
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

ex nihilo last won the day on July 15

ex nihilo had the most liked content!

Community Reputation

104 Outstanding

1 Follower

About ex nihilo

  • Rank
    Lis Major

Recent Profile Visitors

7079 profile views
  1. No tak... to w praktyce zamyka możliwość dyskusji. Ok, niech tak będzie. Ale w takim razie niech może ową łaską wiary obdarowani odkleją się od tych nieobdarowanych albo obdarowanych łaską jakiegoś innego bytu z Góry (lub z Dołu, a może Obok), i nie próbują wbrew woli i przekonaniom tych nieobdarowanych (lub obdarowanych inaczej) urządzać im świata (nakazy i zakazy) zgodnie ze swoją łaskawie daną, niesprawdzalną i niepodlegającą obiektywizacji wiarą. Dotyczy to każdej religii. Ok?
  2. Ok, być może tak jest, że ateje to jakieś tępe matoły. Ale w w takim razie może pokaż konkretnie, na przykładzie (lub tp.) w jaki sposób w tej sprawie użyć mózgu (intelektu) zgodnie z jego przeznaczeniem, bez nieudolnej racjonalizacji i innych takich.
  3. Statystycznie pewnie tak, ale biorąc pod uwagę konkretne przypadki można mieć co do tego duże wątpliwości
  4. Do tego by pewnie trzeba dodać niektóre zaburzenia psychiczne. W wielu kulturach tacy ludzie uznawani byli i są za mających bezpośredni kontakt ze światem nadnaturalnym, a do tego potrafią mieć bardzo silny wpływ na psychikę innych. A czasem wystarczyć może zwykły spryt - przejęcie psychicznej kontroli daje władzę. Jeśli coś jest odpowiednio sugestywne, a przy tym niesprawdzalne... religia gotowa
  5. Ozdóbki różne zawsze miały znaczenie magiczne, symboliczne, erotyczne itd. Teraz też tak jest. Funkcje ekonomiczne (tezauryzacja, spekulacja) to wynalazek późniejszy niż magiczno-erotyczna funkcja pierwotna. A co do tego konkretnego znaleziska - tu są fotki: https://wiadomosci.onet.pl/swiat/pompeje-odkryto-zaginiony-skarb-wrozki/chf62gt Warto się przyjrzeć dokładniej niektórym fantom
  6. Na takie coś przed chwilą trafiłem: https://www.quantamagazine.org/how-quantum-trajectory-theory-lets-physicists-understand-whats-going-on-during-wave-function-collapse-20190703/ ?
  7. Co jest możliwe do weryfikacji, a co nie, dopiero kiedyś się okaże. Na razie zbyt mało wiemy, żeby móc to ocenić. Lepiej mieć pełny worek, z którego w odpowiednim momencie coś będzie można wyciągnąć, niż worek pusty... Zresztą taka jest natura rzeczy, że testuje się - w głowie i na papierze - różne warianty, też te, które okażą się błędne. Tego ani zakazać, ani zablokować nie można i nie miałoby to sensu. Powrót do kiedyś odrzuconej czy niedostrzeżonej hipotezy, to w nauce nic niezwykłego. Nasze mózgi i ich oprogramowanie są ewolucyjnie przystosowane do działania w tym zakresie rzeczywistości, w którym żyjemy. To jest bardzo mocne ograniczenie, tym mocniejsze, im dalej od tego zakresu próbujemy odejść. A tutaj trzeba (pdp) odejść bardzo daleko, być może złamać wszystkie zakodowane przez miliony lat ewolucji wyobrażenia. Początek, (nie)skończoność, przyczynowość... to tylko niektóre z nich. Szukamy twardego kamienia, którym chcemy utłuc uciekającego zająca... chociaż i kamień, i zając, to tylko struktury i oddziaływania tych samych pól (czyli czego?), w których nic "twardego" nie ma. Od dawna podejrzewam, że rozwiązaniem jest jakiś wariant multiwersum, coś w rodzaju niepodlegającej żadnym narzuconym regułom dynamicznej "piany" tworzących się i zanikających wszechświatów, którą być może można sprowadzić do realnego lub wirtualnego "nic". Wbrew pozorom, "nic" jest bardzo ciekawym bytem A do naszego świata wracając... symetria czasu/CPT nie oznacza raczej, że jajecznica, którą przed chwilą zjadłem, wróci do brzucha kury, kiedy czas lub CPT odwrócimy. Czym innym jest symetria geometrii (ładunek tu też jako geometrię traktuję), a czym innym symetria (strzałka) zdarzeń. No chyba, że na serio potraktujemy jakiś absolutnie dokonały zegar Laplace'a albo wędrówkę po zawartości pudełka, w którym siedzi wszystko, co było, jest i będzie. Pdp jednego i drugiego jest chyba równie bliskie zera, co pdp siedzącego na którejś chmurce twórcy i szefa tego całego interesu... Chociaż z tym szefem kto wie - właśnie teraz z chmury pioruny solidne we mnie walą, czyli Zachowanie energii jest prawem statystycznym. I tylko tyle. Zresztą, czym ta "energia" jest? Ograniczenie prędkości przyczynowości. Jeśli przyjąć wariant mniej czy bardziej holistyczny, to niekoniecznie. Bazowanie na tym, co już potwierdzone, faktycznie jest bezpieczne, ale chyba tylko bezpieczne No i z tym "potwierdzone" też może być problem, bo potwierdzenie działa tylko w warunkach, w których zostało potwierdzone i z pewnością, która nigdy nie jest absolutna. Co z tego wyniknie? Hmm... Pod koniec 19 w. podobno niektórzy twierdzili, że fizyka to nauka zamknięta, jeszcze tylko kilka pierdółek uzupełnić i po robocie... Echch... dużo tekstu, mało treści, a nowego nic, ale tak mi się po tej jajecznicy jakoś...
  8. Prawy myszy i "otwórz w nowej karcie" (oknie).
  9. W zasadzie modele cykliczne tego problemu nie rozwiązują - przesuwają tylko w nieskończoność. Zresztą innych problemów też nie rozwiązują.
  10. Jakoś trza se radzić, panocku - powiedział baca związując buta dżdżownicą No fakt. Ale jeszcze kiepściej w nocy po lesie się łazi... chyba że obok po szosie jedzie karetka z łapiduchami. porządnym workiem cementu i kompletem oczu na wymianę, kiedy się własne na jakichś patykach zostawi. W nocy w lesie się śpi. Pętanie się po lesie po omacku to sport ekstremalny, i to mocno ekstremalny. A do nawigacji w lesie wystarcza jedna gwiazda, Ta w nocy niewidoczna.
  11. No super - czyli jeśli zgubię się w lesie straszliwym, sam lub z bandą jakąś podobnych do mnie leśnych nieudaczników, to mam poszukać lasu stuletniego, pod rządek sadzonego, sosnowego w dodatku koniecznie, i leżąc nocami pod sosnami owymi, gwiazdek wypatrywać... przez kilka dni może, bo chmury gwiazdki zasłonią albo Łysy prosto w mordę moją świecił będzie. A gdyby lasu takiego nie było w okolicy, to se zasadzić i 100 lat poczekać? Tak przy okazji zapytam - czy tam u Ciebie szychy na sosnach wielkie jak kalafiory rosną? I często one spadają? To tak przy okazji tylko... Ale - do meritum wracając - gdyby mi się kiedyś w lesie zgubić zdarzyło, to sobie poszukam czegoś, co się nazywa "słupek oddziałowy" i na nim wszystkie informacje potrzebne, żeby z lasu wyleźć, znajdę A jak to się robi, to np. tu (mapa nie jest potrzebna): https://demotywatory.pl/4395969/W-lesie-nic-nie-znajduje-sie-przez-przypadek
  12. A wiesz, że po uprawach i młodnikach łazić nie wolno? W zasadzie najsensowniejsze byłoby spalenie 100% tego cholerstwa. Oczywiście nie w domowych piecach.
×
×
  • Create New...