Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

cyjanobakteria

Users
  • Content Count

    1440
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    56

cyjanobakteria last won the day on July 23

cyjanobakteria had the most liked content!

Community Reputation

101 Outstanding

About cyjanobakteria

  • Rank
    ***** ***

Informacje szczegółowe

  • Płeć
    Nie powiem

Recent Profile Visitors

8922 profile views
  1. Wszystko ładnie, tylko to zdjęcie samolotu w podczerwieni Wiem, że nie o tym artykuł, ale na filmach są podane wszystkie dane z systemów myśliwców, które przy pomocy trygonometrii na poziomie szkoły średniej i odrobiny dobrej woli oraz zdrowego rozsądku, pozwolą wywnioskować co to za obiekty i dlaczego to nie są pojazdy obcych. Tymczasem hordy ufologów i prezenterów z co głupszych stacji telewizyjnych, robią rozkminę od dwóch lat nad tym z jakiej galaktyki pochodzą te rozmyte plamki W przyszłości NASA planuje wystrzelić teleskop HabEx (Habitable Exoplanet Observatory).
  2. Warto jeszcze dodać: https://en.wikipedia.org/wiki/Passive_dynamics
  3. Chodziło mi o flagowe misje w deep space. SpaceX robi całkiem rozsądne postępy, ale rozwalili już pół tuzina SN Z drugiej strony, jak się porówna ich osiągnięcia z DC-X sprzed ponad 20 lat, to nie wyglądają już tak różowo. Jeszcze długo będzie tak, jak jest teraz i moim zdaniem to jest sensowna eksploracja. Nakłady mogły by być większe, jak i większa ilości misji, ale z technicznego punktu widzenia nie potrzebujemy więcej do maszynowej, półautomatycznej eksploracji Układu Słonecznego. Będziemy oczywiście ograniczeni ilością payloadu, jaki możemy wysłać, szczególnie w deep space. Na przykład New Horizons zrobił tylko szybki fly-by Plutona, bo nie było możliwości wyhamowania, inaczej pojazd musiałby poruszać się znacznie wolniej i misja trwałą by znacznie dłużej niż 10 lat. Są działające i częściowo przetestowane projekty silników opartych na energii atomowej, na przykład "nuclear lightbulb" w cyklu zamkniętym, a w przestrzeni kosmicznej również w cyklu otwartym, z których można wycisnąć więcej niż chemicznych, ale ryzyko skażenia przewyższa aktualnie zalety. Oczywiście wysyłka biomasy na inne planety będzie wymagała znacznie wyższych nakładów energetycznych i tu rakiety na paliwo chemiczne narzucają poważne ograniczenia. SN zdaje się będzie wymagał tankowania na orbicie, czyli start i wejście z payloadem na LEO pierwszego SN, następnie start drugiego SN z paliwem dla tego pierwszego, randevu i tankowanie na orbicie, a potem dopiero tranzyt na Marsa... Ostatnio widziałem ten film na YT o kilku interesujących projektach teleskopów kosmicznych. Warto jeszcze dodać LISA (Laser Interferometer Space Antenna), którego nie ma w filmie.
  4. Chodziło mi o tankowanie. Na spodzie teleskopu jest pierścień mocujący, do którego można dokować zestaw z silnikami i paliwem do manewrów orbitalnych, którego zużycie ogranicza czas życia instrumentu. Może się trochę zagalopowałem z tym "zaprojektowany do serwisowania", ale inżynierowie przewidzieli przedłużenie misji Teleskop musi od czasu do czasu wyhamować koła reakcyjne w oparciu o silniki rakietowe oraz w przypadku nieprawidłowego wystrzelenia skorygować orbitę, co zmniejszy zapas paliwa. W tym artykule jest pokazany teleskop od spodu. To jedyne, jakie udało mi się znaleźć. Wszystkie inne pokazują błyszczące lustro albo sylwetkę rodem z Gwiezdnych Wojen https://www.theguardian.com/science/2020/oct/15/nasas-james-webb-space-telescope-passes-launch-simulation-tests SpaceX jest ciekawym przykładem, bo oni budują rakiety w stylu agile. W ciągu kilu miesięcy wystrzelili (na testowy pułap) więcej SN (oraz przeprowadzili udane lądowanie) niż NASA przeprowadziła testów od początku programu STS. Faktem jest, że flagowych projektów nie da się w ten sposób przeprowadzić. SpaceX nie jest konkurencją dla NASA. Jakbym był biegłym inżynierem od silników rakietowych, to też bym wolał pracować w SpaceX, ale jeżeli bym był specjalistą od łazików to w NASA SpaceX ma aktualnie najbardziej zaawansowane silnik Raptor (full flow staged combustion). Są to jedyne silniki tej klasy w użyciu. Dwa pozostałe to RD-270 (USSR) oraz demonstrator NASA, które jednak nigdy nie zostały wystrzelone. Przypomniało mi się teraz, że HST też miał opóźnienie, chyba 10 lat o ile mnie pamięć nie myli. Na co wpłynęły te same problemy, czy projekt bleeding edge, nowe technologie, "known unknowns", "unknown unknowns" oraz katastrofa Challengera.
  5. Tak było, ale już nie latają Przez kilka lat NASA nie miała nawet jak wynosić biomasy na ISS. Inna sprawa, że pierwsza misja serwisowa na HST wymieniła kamerę na taką, która skompensowała błędy na powierzchni lustra głównego. Inaczej zdjęcia byłyby nieostre. To była koszmarna wtopa! Tak mi się wydaje. W sensie, z grubsza teleskop kosmiczny jest tak zaprojektowany, aby tankowanie na orbicie było możliwe do wykonania w przyszłości przez pojazdy autonomiczne. Nie pamiętam szczegółów, ale widziałem prezentację z NASA ze 2-3 lata temu. Chodzi z grubsza o układ komponentów na pojeździe kosmicznym. Tak jest, ale z drugiej strony to jest bleeding edge, więc czego oczekujesz? Przykładowo SR-71, pierwszy lot to grudzień 1964, a U-2 1955. Izrael wykonał przelot na stolicą (Bejrut) wrogiego im kraju w F-35. USAF planuje wycofać F-22 z użycia do 2030 albo 2035 roku, a Rosja do tej pory nie dorobiła się jeszcze odpowiednika wbrew temu co nawijają ich trolle w internecie, ale wczoraj pokazali nową zabawkę, więc kto wie. Bo zmiana założeń w połowie projektu, który jest spóźniony o 10 lat spowoduje, że będzie spóźniony o 25 lat, a budżet przekroczy nie x10 a x30 razy Poczytaj o kosztach naprawy błędów w projektach IT, gdzie jest to ładnie opisane (agile vs waterfall). Wszystko na JWST jest co najmniej zdublowane z wyjątkiem lustra. Masz praktycznie dwa teleskopy w jednym! Jak się jeden segment lustra nie rozwinie albo uszkodzi, to urządzenie będzie zbierało mniej światła. Wszystkie procedury można wykonać na wiele rożnych sposobów na wypadek różnych awarii. W NASA nie pracują idioci Ja nabrałem do ich osiągnięć dużego szacunku, tzn. zawsze ich szanowałem, ale teraz szczególnie po tym, jak zaczęli wywijać łazikami na Marsie. Dwa udane lądowania ze sky crane to wyższa szkoła jazdy. Nikt tam nie lata z zaciśniętymi kciukami licząc na szczęście No, ale nie lecimy tam w październiku Moim zdaniem na Marsa jest najtaniej i najszybciej jest po prostu polecieć. A będzie potrzebne kilkadziesiąt autonomicznych lotów głównie ze sprzętem, bo trzeba najpierw stworzyć warunki do przeżycia dla biomasy. Ale niewykluczone, że zrobią serwisowanie JWST jeżeli będzie możliwość i potrzeba. Ceny być może spadną, a automatyka będzie bardziej niezawodna.
  6. Żaden z pojazdów nie jest przystosowany ani certyfikowany do serwisowania satelitów. Co oczywiście można by osiągnąć odpowiednim nakładem środków w ciągu kilku lat, gdyby była taka konieczność. JWST jest zaprojektowany z myślą o ewentualnych, przyszłych, autonomicznych misjach serwisowych tak, jak napisałem na początku wątku. Głównie chodzi jednak o tankowanie cieczy kriogenicznych i paliwa do silników manewrowych. Z resztą nie będzie to tanie, bo nikt nie zezwoli przypadkowym satelitom zbliżyć się do pojazdu kosmicznego o wartości kilku miliardów USD 1.5 miliona km Po to tyle testują, żeby się rozłożyło Kiedyś to wyjaśniłem w innym wątku. Ewentualna misja serwisowa trwałaby miesiąc, a prawdopodobnie znacznie dłużej, bo L2 jest 4x dalej niż Księżyc. Nie ma obecnie ciśnienia politycznego na takie misje załogowe. Nawet HST jest na prawie 2x wyższej orbicie niż stacja kosmiczna. Jeszcze zerknąłem dokładnie, bo moje optymistyczne szacunki oparłem na czasie przelotu na Księżyc, gdzie jest łatwiej wejść na orbitę. JWST wejdzie na orbitę L2 po prawie 110 dniach!
  7. Pominąłeś fragment, zapewne nieumyślnie, gdzie napisałem, że ich misje są znacznie prostsze, ale doprecyzuje Indyjski orbiter to był demonstrator technologii wielkości dużej lodówki z niewielkim payloadem złożonym z relatywnie prostych instrumentów jak kamera kolorowa, kamera IR, fotometr i dwa inne, z których jeden nie działał, jak się później okazało. NASA wysyła większe zabawki jak MRO z HiRISE (na zdjęciu tylko główna kamera): Co nie umniejsza osiągnięć indyjskim inżynierom. Chciałbym, żeby Polska mogła się pochwalić podobnymi, a nie tylko 3.1415-erdoleniem o gruntowaniu dziewcząt i cnotach niewieścich. HST był zaprojektowany do serwisowania i był serwisowany kilkukrotnie. Modułowe satelity będą na pewno droższe. W teorii na papierze to wygląda dobrze, ale rzeczywistość jest bardziej skomplikowana. Kiedyś był na Kickstarterze modułowy smarphone i projekt upadł, bo był droższy, cięższy, bardziej skomplikowany i mniej niezawodny, mniej wydajny, podatny na wilgotność, itd. Główna misja TESS miała budżet 200 mln USD + 87 mln na wystrzelenie. Załóżmy, że za tą kwotę można zrealizować misję serwisową HST na za 5 lat. Opłaca się? HST jest dla mnie jak Arecibo, ikoną astronomii, ale nie da się ukryć, że ten sprzęt ma 30 lat
  8. Nie wiem czy taki zestaw naprawczy ma sens w najbliższej przyszłości. W teorii na pewno, ale w praktyce taniej pewnie jest wystrzelić nowego satelitę. Teraz są popularne zestawy, które się zaczepiają o dyszę silnika satelity, któremu skończyło się paliwo do manewrów orbitalnych. To jest defacto nowy silnik główny i zestaw silników korekcyjnych ze zbiornikiem paliwa. To jest proste do wykonanie i nieskomplikowane. Każda dysza jest prawie taka sama. Autonomiczne grzebanie jakie jest potrzebne w HST chyba jeszcze jest poza zasięgiem. JWST też jest zaprojektowany modułowo z myślą o przyszłych autonomicznych misjach serwisowych, ale raczej w celu tankowania cieczy kriogenicznych oraz paliwa. Też myślę, że koszt helikoptera na Marsie jest spory. Ale nie pamiętam czy podany koszt uwzględnia wystrzelenie. Jak tak, to cena nie jest aż tak wysoka. Nie wiem ile osób nad tym pracowało, ale kilkadziesiąt wykwalifikowanych inżynierów i programistów, plus narzut biurowy i management to jest już kilkadziesiąt milionów. Nie licząc kosztów komory próżniowej oraz integracji z łazikiem, którego bezpieczeństwo było priorytetem. Indie wysyłają tańsze ale i znacznie prostsze pojazdy. Niecałe 10 lat temu wystrzeliły najtańszy orbiter na Marsa za kwotę mniejszą niż Hollywood wydało na film "The Martian"
  9. Faktycznie, to chyba lepsze rozwiązanie, ale armatek musiałoby być kilkadziesiąt. Zerknąłem na zdjęcie i areał jest całkiem spory. Wodę można jednak wykorzystać do czyszczenia. Ja miałem wczoraj w głowie taką rumbę na sterydach do czyszczenia paneli, może wyposażoną w trzepaczki do jajek do straszenia ptaków ale przy takiej powierzchni, to chyba nie jest rozsądne rozwiązanie.
  10. Budowa Ingenuity kosztowała 80 milionów USD. Wysłanie nieistniejącego obecnie robota serwisowego HST, o ile to jest w ogóle możliwe, na za 5 lat to jest kwota lekko licząc 500+ milionów USD Nie wiem jakie mają spotkania w NASA, ale nawet jak podają im truffle z szafranem jako przekąski w przerwach, to są wydatki jak na waciki Co do misji załogowej, nie ma chyba teraz sprzętu atestowanego do misji tego typu na orbicie HST, z wysięgnikiem, itd. Inna sprawa, że optyka adaptatywna w ciągu ostatnich 3 dekad mocno poszła do przodu i mamy na ziemi bardzo dobre instrumenty, które przewyższają możliwościami HST.
  11. Trzeba to przemnożyć przez możliwości intelektualne. Przykładowo koty zabiją i zamęczą wszystko co się rusza i jest od nich znacznie mniejsze. To jest instynkt. W przeciwnym wypadku załącza im się instynkt walcz lub uciekaj chyba, że widzą osobnika z ich stada. Można jednak lepiej niż zwierzęta (zwłaszcza, że mamy nad nimi praktycznie pełną kontrolę)
  12. Przekroczyli granice ustalone początkowo przez tak zwany INaHSBZ (uwaga, terminologia naukowa, ang. Initial Neanderthal and Homo Sapiens Boinking Zone) Ile jest tego mięska na kości palca jelenia? Jest to prawdopodobne, ale bez rewelacji zwłaszcza, że jedyne ostrza jakie wtedy mieli to z kości albo kamienia. Może to jest neandertalska kostka do gitary? A na poważnie, widziałem kilka zdjęć podobnych artefaktów niedawno w internecie i sporo przedmiotów wykonanych z kości miało podobne zdobienia w postaci linii i nacięć. Widocznie, taki był wtedy prosty do wykonanie styl sztuki. Mi to przypomina nacięcia, które poprawiają trakcję/tarcie na uchwytach czy podłodze. EDIT: a jeszcze przyszło mi do głowy, może ktoś sobie oznaczył udane polowania? Dwie asysty i własnoręczne ubicie/trafienie włócznią
  13. Ciekawe, nie pomyślałem o tym Mogą zaaranżować autonomiczne loty dronami po waypointach do straszenia, ale to podniesie koszty eksploatacji, bo to robota dla 2-3 osób na pełen etat. Ewentualnie pozostaje okresowe czyszczenie, do którego także można zbudować robota.
  14. U nas na polu codziennie znajdujemy nowe dziecko w zagonach kapusty, więc nie bój żaby W środkowej Francji w paleolicie 25k BC było średnio 5 st. C w czerwcu, a cała północna Europa była skuta lodem. Na Ziemi 100k BC żyło kilka gatunków Homo w tym samym czasie, co ciężko sobie wyobrazić w dzisiejszym świecie zdominowanym przez jeden gatunek. Jest chyba potwierdzone sześć znaleziskami, o ile mnie pamięć nie myli. Tak się składa, że z tego twojego raju wyszedł żywy tylko Homo Sapiens Reszta się najwyraźniej nie bzykała na okrągło albo zapomnieli, że trzeba pić dużo wody
×
×
  • Create New...