Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Jajcenty

Users
  • Content Count

    4918
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    135

Everything posted by Jajcenty

  1. Jajcenty

    Ukraina

    Ciekawe.... Uraziła Cię podana w wojskowych słowach diagnoza dającej się zauważyć u thikima mani, ale samej mani nie zauważasz? Jemu napisz żeby zluzował, albo poprawił ciągi wnioskowania. Bo czasami, jak go czytam to słyszę Fedorowicza: a więc chcecie otworzyć okno?! Kto ma dostęp do okna, ten ma waaadzeeee! (Skecz o paranoi wśród wierchuszki partyjnej). To są nieprawdopodobne pokłady złej woli z Waszej strony. Rżniecie głupa (c)JKM udając że nie da się określić kto jest beneficjentem. Tymczasem to proste jak budowa cepa, bo każdy beneficjent WNIOSKUJE o szmal. Nic potrzebuję żeby iść po chodniku, albo skorzystać ze szkoły w Przemyślu. Ale kiedy wystawiam PIT wyliczoną z ulgą, kiedy składam wniosek o 500+, albo biorę kredyt ze wsparciem z budżetu typu rodzina na swoim.- TO NA TYCH KWITACH JEST MOJE NAZWISKO, NIP, PESEL. Nie mam już do was siły - muszę sobie zrobić trochę przerwy. Trzymajcie się.
  2. Jajcenty

    Ukraina

    Skleroza dręczy. Pomysł o głosie ważonym wpłatą do budżetu, lub wykluczenie beneficjentów zgłaszałem tu na forum już w latach 2012-2014 - do sprawdzenie w annałach. Co do biurokracji.... Ty piszesz do mnie gdzieś z lat 80 ubiegłego stulecia? Twoje państwo wie o Tobie wystarczająco dużo, wystarczy włożyć dowód osobisty do czytnika. BTW Twój pomysł z ograniczeniem praw biernych nie załatwia sprawy. Prezes może nawet nie być szeregowym posłem a jego pacynki mogą być w dowolnym wieku. Chyba że eskalujemy i zabraniamy być prezesem. Nie rodziców tylko obywateli wymagających pomocy z budżetu. Pojebało Cię, czyż nie? Ja piszę że trzeba rozważniej udzielać praw wyborczych, a ty wyjeżdżasz z depopulacją i obozami.
  3. Jajcenty

    Ukraina

    Taaa, ciekawe z czego. Słyszałem że rząd nie ma własnych pieniędzy. Okłamano mnie? Tu i teraz z pisem i innymi cwaniakami. mamy koniec demokracji, kiedy rządzący się zorientują, że mogą kupić głosy za pieniądze głosujących. Ta prawda znana jest od 150 lat, Alexis de Tocqueville Rozumiem. Pan z siedmiorgiem dzieci, zatrudniony na 1/4 etatu jako stróż za 10 zł/godzinę a reszta z MOPSu - ma takie same prawa jak gość płacący pit od średniej krajowej. Dochodzimy powoli do mojego oryginalnego pomysłu: siła głosu ważona bilansem wpłat i wypłat z budżetu. Trudne w realizacji i w dodatku wszyscy się boją że najbogatsi zawłaszczą system. Ale od dawna jestem za ważeniem głosów wpływem netto do budżetu. Ostrożnie.. za takie poglądy możesz oberwać obelgą typu socjalista... a nie przepraszam, jawny socjalista
  4. Jajcenty

    Ukraina

    W jaki sposób to lepszy pomysł!? Przecież właśnie z tej grupy pochodzi większość kupionych przez PiS. Jeśli beneficjenci nie będą mieli prawa głosu, nie będzie jak ich kupić. Naprawdę sądzisz, że mamy wystarczająco dużo patolstwa i to ono wybiera rozdawnictwo? Szanse ma zadziałać górne ograniczenie wieku, przecież istnieje dolne ograniczenie więc górne też ma sens. Ale wyeliminowanie 16 mln starców z 30 mln głosujących nie zmienia układu aż tak mocno. Tylko 40% z nich głosuje głupio, a frekwencja wyborcza też nie jest najwyższa. https://tvn24.pl/wybory-prezydenckie-2020/wybory-prezydenckie-2020-frekwencja-w-grupach-wiekowych-4623387 Nie wydaje mi się by ustawienie -60 mocno zmieniło układ. Uważam, że prosta reguła: bierzesz kasę albo ulgi tracisz prawo wyborcze (liczone w okresach 4 letnich). Jak nie potrafisz sam, i budżet musi do ciebie dokładać, to dlaczego miałbyś decydować o innych? No i jest jeszcze jeden aspekt, Starship troopers: something given has no value. Prawo wyborcze powinno kosztować a nie być 'dawane' https://www.youtube.com/watch?v=1W2dvwouUjI
  5. Jajcenty

    Ukraina

    0) nie są beneficjentami budżetu czyli: nie biorą 500+ ani becikowego ani innych tego typu, nie rozliczają się wspólnie, nie są rencistami czy emerytami, nie biorą Rodziny na swoim, itd. Chodzi o to, by o podziale składkowej gorzały decydowali składający się, a nie sępy.
  6. No z glinem się udało, a stawiał duży opór. Tak duży, jak pewnie wiesz, że aluminium było droższe od złota. Do meritum: nie znam szczegółów. Widziałem jakieś patenty na elektrolizę siarczków żelaza. Nie wiem czy to nie jest jakiś humbug: http://www.electrochem-technologies.com/PDFs/ELECTROCHEM_IRON_ELECTROWINNING_BROCHURE_2020_EN_FR.pdf Koszty jednego tylko ITER: Głównym zadaniem jest budowa wielkiego tokamaka, wzorowanego na wcześniej budowanych mniejszych DIII-D, TFTR, JET, JT-60 i T-15. Według szacunków z 2006 roku okres trwania programu przewidywano na 30 lat (10 lat budowy i 20 lat pracy reaktora), a koszty w przybliżeniu na 10 miliardów euro[1] Za jedną dużą bańkę euro dostaniesz nie jedną a trzy technologie elektrolizy i to posypane tłuczoną bombką.
  7. o tu,na KW https://kopalniawiedzy.pl/sproszkowane-zelazo-rdza-spalanie-dwutlenek-wegla-czysta-energia-browar,32934 Przytoczone przez @Jarek Duda wydaje się pomijać, tego typu rozwiązania. Problem w tym, że jest to technologia bardzo mało używana, młoda i niedopracowana. Zasadniczo żart albo proof of concept. Ale gdyby wetknąć w nią 10% kosztów poniesionych na fuzję, to szybko mielibyśmy użyteczny sposób. Zawsze można wrócić do pomysłu z ogniwami Fe|ziemniak|Cu jako rozwiązaniem światowego problemu energii i głodu. Białoruś stałaby się potęgą energetyczną. https://youtu.be/jja8iHfWDAc
  8. No właśnie. Mamy na pustyniach więcej energii niż nam potrzeba, ale wodór jest bardzo trudny technologicznie. Moglibyśmy rozważyć przesyłanie energii w postaci czystych metali, lub jakichś innych związkach o wysokich ciepłach tworzenia: metan czy węglowodory. W końcu wozimy sporo ropy, węgla, tłoczymy gaz, więc moglibyśmy wozić żelazo czy glin. Gęstość energetyczna na kilogram czystego metalu nie jest taka zła (rachunki własne, warto sprawdzić ): Glin - Al203 = 31 MJ/kg Żelazo - Fe2O3 = 7 MJ/kg Węgiel kam. = ~23 MJ/kg Metan, benzyna > 45 MJ/kg Było na KW o opalaniu kotła sproszkowanym żelazem coby nie gadać, w przypadku tlenków metali, recykling spalin powinien być dość łatwy, czego nie można powiedzieć o dwutlenku węgla. Chociaż jakieś tam próby są czynione, z wiki : W Kwietniu 2014 roku Unia Europejska współfinansowała projekt badawczy HELMETH (Integrated High-Temperature ELectrolysis and METHanation for Effective Power to Gas Conversion). W czasie badań osiągnięto efektywność procesu P2G na poziomie 76%, a zwiększając skalę szacuje się możliwe zwiększenie efektywności do 80%[44].
  9. No i namówił. Niezłą reklamę chłopak zrobił. Zacząłem od Fear inoculum i będę się cofał, pardon my french, do tyłu.
  10. To się nazywa złośliwość rzeczy martwych. Ale to nie jedyny problem. Odnotowuje się zwiększony poziom STD wśród seniorów. Napompowani wiagrą korzystają z uroków życia, niejako słusznie mając w zadzie antykoncepcję. A tu taki zonk. Guma jednak szalenie się przydaje.
  11. Jajcenty

    Ukraina

    Tak, ale aktualnie jest również bardzo serwilistyczny. Biorąc pod uwagę jakimi ludźmi otacza się mały prezes, mam obawy, że znajomość prawa nie jest dobrą rekomendacją do TK. Raczej potrzebni są tam ludzie nie mający oporów by zrobić dziwkę z logiki.
  12. Oczywistym jest, że ta technologia nie wyjdzie z laboratorium, dopóki nie będzie się opłacać: termodynamicznie i finansowo. Oczywistym jest też, że nie dojdzie do przełomu jeśli nie będziemy tego badać. Zgadzamy się w jednym: nakłady poniesione do tej pory i uzyskane wyniki sugerują zamknięcie projektu i przesunięcie zasobów do lepiej rokujących pomysłów. Ale trzeba pamiętać, że od kociołka Herona do kotła parowego upłynęło 17 stuleci
  13. Z wódą jest problem. Każdy, wszędzie, ze wszystkiego może robić gorzałę. Za prlu, jak gorzała była na kartki, to w każdym znanym mi domu stały balony i robiono w nich coś do picia, głównie jakieś namiastki wina, ale sporo ludzi pędziło w szybkowarach, czajnikach, itp. Jak akcyza była za wysoka, to przemyt i pokątna produkcja... na weselach podawano bimber z fuzlem, a miastowe nie mogły się nachwalić jaki pyszny, prosto z krzaka, bezglutenowy. Z tytoniem byłoby łatwiej.
  14. Z drugiej strony wiemy, że prohibicja przynosi niespodziewane i niepożądane efekty. Ale, jako palacz w okresie niepalenia, jestem za całkowitą delegalizacją tytoniu i jego palenia. Nie ma sposobu by ochronić niepalących. Te wszystkie zakazy nie działają i sporo ludzi narażonych jest na bierne palenie. Są substytuty, gumy, piguły, plastry z nikotyną i państwo se może nawet na to akcyzę nakładać więc nie jest jakieś bardzo istotne ograniczenie wolności, a palacz to nie jest osoba, która chce respektować prawo innych do nietrującego powietrza. edit: delegalizacja tytoniu jest wykonalna w przeciwieństwie do delegalizacji alkoholu.
  15. Nie chce mi się z tobą gadać.
  16. Bo interesy są sprzeczne. Bo negocjacje w warunkach konfliktu. Bo, w końcu, znaczenie słowa walka jest znacznie szersze i obejmuje także pieprzenie głupot w jedynej Słusznej Sprawie w internecie. a zresztą, sam to powinieneś zrobić: https://sjp.pwn.pl/szukaj/walka.html szczególnej uwadze polecam 5 i 6.
  17. Przez 15 lat, czyli 7300 rocznie. Nie zapominaj, że to na własne życzenie. Dla mnie problemem do rozwiązania jest te 8000 niezawinionych śmierci biernych palaczy.
  18. Do lasu to trzeba jednak mieć nerwy. Ostatnio jak zatrzymałem się na popas między Białymstokiem a Augustowem, to takie małe hawna pocięły mnie tak, że się tydzień drapałem, motyla ich noga. Do tego kleszcze zaraziły mi psa babeszjozą, mały włos by mi się psina przekręciła, pierwotna jego nać. Tak więc ostrożnie z dawkowaniem lasu bo można osiągnąć skutek odwrotny Ale dywany mchów... rewelacja. Lubie lasy górskie, mniej owadów, mroźne strumienie, zwykle można z nich pić, aromat terpenów, jagody... bajka.
  19. Ja się na tym nie znam. Mistrzem interpunkcji na pewno nie zostanę. Niestety logika interpunkcji do mnie nie przemawia. Ale jak widzę wtrącenie, to separuję przecinkami
  20. Ale z przyczyn bardziej ortograficznych. A ja tu z pryncypiami i słusznością.
  21. Jajcenty

    Ukraina

    Jak ruskie wezmą Kazachstan, to problem się powtórzy. https://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_krajów_największych_producentów_uranu
  22. Dałbym przecinek po dialektyka, a marksistowskie łajzy pisze się małą literą. Na Boga, przecież piszesz o łajzach. bpnmsp.
  23. Jajcenty

    Ukraina

    Taktyka zatrutej studni https://wydarzenia.interia.pl/raporty/raport-ukraina-rosja/aktualnosci/news-poczestowala-wrogow-pasztecikami-osmiu-nie-zyje,nId,5903794 Agregator mi to przez chwilę podrzucał, ale już zniknęło. Wydaje się że wszystkie wersje czerpią z tego samego źródła. Prawdziwe, nieprawdziwe, fajne.
  24. No dobra, jak dla mnie możemy się spierać o niejednoznaczność konotacji semantycznych desygnatów w mojej twórczości. Upieram się jednak, by stosować reguły języka polskiego. Taktyka wojny morskiej/informacyjnej/podwórkowej to po prostu zbiorcza nazwa na sposoby prowadzenia walki. Jeśli nie dopuszczasz takich uogólnień, to będziesz musiał pisać co w rodzaju: taktyka walki plutonem kompani zaopatrzenia dywizji pancernej. Tylko zgaduję, ze coś takiego istnieje. A tak w ogóle, te sprawdź wilcze stado vs konwoje. To była bitwa? Oj długaaaaa. Niestety przez moją zapalczywość i chęć niesienia kagańca oświaty (ironia*) straciłem mnóstwo czasu. Nie będę mógł Ci dotrzymać pola, muszę się wziąć do roboty. W sensie mam przerwę. Troluj se kogoś innego. *) oznaczam ironię, bo nie chcę wistów typu "i nawet nie odróżniasz kaganka od kagańca"
  25. Sprawdziłbyś od czasu do czasu.Taktyka dotyczy raczej rodzaju broni, czy jednostki organizacyjnej Inaczej walczy kajak, a inaczej lotniskowiec. Może być taktyka wojny podjazdowej? Nie masz jak mnie ugryźć, to memlasz definicje. Do meritum proszę.
×
×
  • Create New...