Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Antylogik

Users
  • Content Count

    87
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

5 Promising

About Antylogik

  • Rank
    Górnik

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Pustosłowie, wyuczone frazesy , mówienie ogólnikami. Skoro nie potrafisz otworzyć artykułu w formacie pdf, co ja bez trudu zrobiłem, to raczej to świadczy o twojej niekompetencji. Jeżeli jednak twierdzisz, że nie chodzi o pdf, i jak zwykle nie napisałeś, o jaki format chodzi, to znaczy, że nie wiesz o czym mówisz. A skoro nie wiesz nie wiesz o czym mówisz, to znaczy, że się kompromitujesz. Skoro się skompromitowałeś, to powinieneś mieć świadomość, że nikt już nie będzie traktował cię poważnie.
  2. Nie wiem jaki czytałeś artykuł, ale to co prawisz jest wyssane z palca. Dziecko 3-letnie nie ma rozwiniętej świadomości, stąd brak długiej pamięci. Im mniej lat, tym niższa świadomość, a więc słabsza pamięć. Gdyby było jak mówisz, to człowiek wraz z wiekiem powinien tracić pamięć tego co się działo w dzieciństwie - nic takiego się nie dzieje, nie tylko pamięta niektóre wydarzenia gdy miał lat 6,7 lub więcej, ale przyswaja ciągle nowe.
  3. Przedstawiona teoria może zostać użyta jako pośrednia metoda do zmierzenia poziomu miłości seksualnej. Patologiczna miłość w postaci (silnego) zakochania będzie powodować zazdrość nawet z powodu zwykłej rozmowy towarzyskiej. Ponieważ rozmowa towarzyska sama w sobie nie oznacza zdrady, to znaczy, że zazdrość o nią stanowi przesadną reakcję, co informuje o patologicznej miłości. W skrajnych przypadkach mężczyzna (kobieta) może być nawet zazdrosny/a o wyjście z koleżanką (kolegą). Może być to zresztą przyczyna rozejścia się, ale to inny temat. Trzeba jednak zauważyć, że jeżeli rozmowa towarzyska trwa wyjątkowo długo lub też ma charakter powtarzalny (np. pracownicy często się spotykają i rozmawiają), to można mieć wątpliwości czy nie ma w tej relacji czegoś więcej niż rozmowa kolegi z koleżanką. Im więcej takich rozmów lub im dłuższa taka rozmowa, to większe prawdopodobieństwo, że mamy do czynienia z czymś więcej. Aby nie doprowadzać do takich sytuacji najlepiej ucinać takie dwuznaczne relacje natychmiast, czyli nie rozmawiać towarzysko (albo bardzo krótko). Dalej, jeżeli partner nie jest zazdrosny o flirt kobiety z kolegą, oznacza, że nie kocha jej seksualnie. Tak samo nie kocha jej, jeśli nie jest zazdrosny o taniec z kolegą, którego ona zna. Niezależnie od tego czy go zna czy nie zna, jeśli nie jest zazdrosny o kobietę, gdy ten mężczyzna dotyka lub trzyma ją w okolicach bioder, nie kocha jej. Kolejne punkty 5 i 6 są na tyle oczywiste, że nie trzeba ich omawiać. Można powiedzieć, że poziom zdrady jest miarą poziomu miłości erotycznej poprzez poziom zazdrości. Bez zazdrości nie ma miłości.
  4. Zwróć tylko uwagę, że a) ten taniec był obserwowany przez jego żonę; b) teściowa stała się rodziną. I pytanie jaki był cel w ogóle tych tańców. Dlaczego nie wybrał do tańca teścia?
  5. Wyjdźmy od tańca. Po pierwsze mężczyzna chce tańczyć z kobietą, kobieta z mężczyzną. Nie chodzi tu jakieś o konwenanse, bo zwyczajnie dla ludzi jest to zachowanie naturalne. De facto bierze się z tańców godowych u zwierząt. Po drugie mężczyzna zawsze wybiera te, które są dla niego najatrakcyjniejsze, tak samo kobiety. Stare lub nieurodziwe kobiety będą zatem zawsze dyskryminowane. Po trzecie już z tego powodu nie można mówić tu o ortodoksji. Ortodoksją jest zachowanie zwierzęce - taniec godowy. Ludzie wrażliwi na krzywdę ludzką będą czuć dyskomfort z powodu dyskryminacji ze względu na atrakcyjność seksualną. Tylko prostacy będą iść za swoim instynktem seksualnym. Osoby wrażliwe, w zasadzie te lewicowe, powinny raczej wybierać osoby, które ich nie interesują seksualnie. Powinny brać do tańca najwyżej osoby brzydkie lub starsze. Ale czy to ma sens? Na pewno przyjemności nie sprawi sobie, najwyżej tej wybranej. Nie trzeba więc chyba dalej dowodzić, że taniec towarzyski - w sensie ortodoksyjnym - zawiera zawsze element seksualny. Identycznie sprawa wygląda z rozmową towarzyską, tylko jest bardziej subtelna. Z kim mężczyźni najczęściej rozmawiają? Nie trzeba pisać, bo to oczywiste. Jeśli wchodzi element flirtu, to zawsze mamy do czynienia z elementem seksu, a więc też zdradą. Flirtem może być samo spojrzenie i uśmiech - i to już będzie zdrada.
  6. Zdrada partnera ma różne poziomy - horyzontalne i wertykalne. Horyzontalne są dwie: fizyczna i psychiczna zdrada. Fizyczną zdradą może być seks z inną osobą. Psychiczną może być tzw. miłość platoniczna. Wertykalnie poziomów jest wiele. Zdradą jest: 1. rozmowa towarzyska z elementem flirtu - na najniższym poziomie. 2. rozmowa towarzyska z elementami flirtu i dotyku - na wyższym poziomie 3. taniec towarzyski - KAŻDY. Jeśli mężczyzna (chłopak) wybiera daną kobietę (dziewczynę) do tańca, znaczy, że chce z nią uprawiać seks. Tak samo, gdy kobieta (dziewczyna) prosi do tańca. To jeszcze wyższy poziom zdrady. Osoba wybrana, która godzi się na taniec, także zdradza partnera, nawet jeśli staje się to pod wpływem kurtuazji. Jeśli wybrana osoba nie chce stracić wizerunku w oczach wybierającego, znaczy, że robi to dla nagrody w postaci zachowania wizerunku czy dobrych relacji międzyludzkich. W ten sposób niewiele się różni od prostytutki, która uprawia seks z innymi tylko dla pieniędzy i jeśli ma partnera - to także go w pewnym sensie codziennie zdradza. Co więcej, może odczuwać przyjemność z tej czynności, co ugruntowuje istotność zdrady. Tak samo każda kobieta idąca do tańca z obcym mężczyzną może odczuwać przyjemność z tego tytułu, a to oznacza czystą zdradę. Jeśli taniec towarzyski staje się przyjemny, to staje się sublimacją / substytutem seksu. 4. Taniec towarzyski, w którym mężczyzna trzyma kobieta za biodra i tylne części ciała, a kobieta mu na to pozwala - to kolejny, jeszcze wyższy poziom zdrady 5. Pocałunek - prawie najwyższy poziom zdrady 6. seks - najwyższy poziom zdrady. Aby zminimalizować prawdopodobieństwo zdrady, należy zakazać powyższych punktów. Mężczyzna może jedynie rozmawiać z obcymi kobietami (nie z rodziny) na tematy zawodowe, w przeciwnym wypadku powinien jak najszybciej uciekać od kobiet. Tak samo kobiety w stosunku do mężczyzn. Para od samego początku powinna określić zasady czy jest za zdradą czy przeciwko i na jaki poziom się zgadza. Będą takie, które nie zgodzą się na żaden poziom zdrady, inne nie będą przywiązywać się do siebie. Jakkolwiek preferencje mogą być różne, tak należy uświadomić sobie, że każdy punkt podnosi prawdopodobieństwo punktu 5 i 6.
  7. Gdyby ode mnie zależało, to takie osoby jak ta wyżej wycinałbym od razu z forum. Jedynym jej celem jest krytyka dla krytyki, pseudoracjonalny sceptycyzm do niczego nie prowadzący, posługująca się głównie erystyką. Dowodem na to jest chociażby fakt, że wg niej format .pdf (w którym został zapisany artykuł) powinien stanowić ostrzeżenie. Ale przed czym już nie napisze.
  8. Dopasowanie modeli do faktycznych obserwacji temperatury: Pierwszy wykres przedstawia zmiany temperatury w czasie. Najlepszą średnią prognozę daje model Mitchella (między 1970 a 2000) oraz pierwszy model Hansena et al. (1981-2017).
  9. I bardzo dobrze, że wybrano najlepsze modele, dlaczego mieliby wybierac słabe, robione przez domorosłych "fahofców"? Dobry model to logiczny i racjonalny model z odpowiednim poziomem szczegółowości, który nie bierze się z sufitu. Także spośród tych kilkunastu wybrańców można by wybrać te najbardziej prawdopodobne, najbardziej szczegółowe. O przypadku można byłoby mówić tylko wtedy, gdyby tworzono modele zupełnie arbitralnie na podstawie astrologii czy jakichś zabobonów.
  10. Ty nie o nauce, a raczej niewiedzy. W fizyce nierelatywistycznej prędkość światła jest nieskończona i masz odpowiedź na swoje pytanie. Dosłownie. A teraz przemyśl jeszcze raz mój poprzedni komentarz.
  11. A można przekroczyć nieskończoność? Jeśli nie, to nie można tego pogodzić ze zdrowym rozsądkiem?
  12. Oczywiście nie-odmienianie neutrina jest błędem. Sądzę, że wynika on z tego, że obce brzmienie tego słowa kojarzy się z obco brzmiącym nazwiskiem albo jakimś bardzo egzotycznym słowem, którego się nie odmienia. Np. jest Robert De Niro, nie ma Roberta De Niro, a nie mówimy Roberta De Nira, chociaż zgodnie z zasadami powinno się je odmieniać: https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/odmiana-imion-i-nazwisk-obcych;8601.html Albo np. wyraz sati też zostanie bez odmiany: https://pl.wiktionary.org/wiki/sati
  13. Posługujesz się definicjami z książek, które już są mało aktualne, a jeśli jeszcze są, to za 10 lat już nie będą. Możesz nazwać to brązowym podkarłem, wszystko jedno. Nie musisz się powtarzać, bo i tak się mylisz. Planeta okrąża gwiazdę, bez tego stanie się karłem, podkarłem brązowym, brunatnym, wybierz nazwę, którą wolisz. Związek między planetą a gwiazdą jest bliższy niż Ci się wydaje.
  14. Gdyby Ziemia opuściła swoją orbitę i stała się "samotną planetą", to przestałaby przypominać samą siebie. Choćby dlatego, że światło wywiera ogromny wpływ na rośliny i zwierzęta. Rośliny szybko by umarły bez Słońca, a przecież one produkują tlen. Bez Bez tlenu ludzie i zwierzęta by umarli. W sumie Ziemia stałaby się brązowym karłem. Wszystko jest ze sobą połączone, jak to system. Ziemia z niewielkim prawdopodobieństwem rzeczywiście mogłaby opuścić swoją orbitę albo wpaść na Słońce, gdyby coś w nią uderzyło z zewnątrz. Ale częściowo po to są inne planety, aby ją zabezpieczać. Ziemia jest w idealnym miejscu - ani za blisko, ani za daleko Słońca. Dlatego jesteśmy "cudownie" chronieni. Z racjonalnego punktu widzenia zawsze można użyć zasady antropicznej, że gdyby nie było tej ochrony, to coś by nas zabiło.
  15. O brązowym karle słyszałeś? Poczytaj pracę "Numerical Evidence that the Motion of Pluto is Chaotic" Sussmana i Wisdoma. Tam jest sporo na temat stabilności i chaotyczności US. Przykładowo dowiedziono, że Pluton i Neptun wzajemnie wpływają na siebie, stanowią pewien system. US musi pozostać chaotyczny, aby mógł ewoluować. De facto to żywy organizm, tak samo Ziemia.
×
×
  • Create New...