Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Antylogik

Users
  • Content Count

    821
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

Antylogik last won the day on April 5

Antylogik had the most liked content!

Community Reputation

3 Neutral

About Antylogik

  • Rank
    Nadsztygar

Recent Profile Visitors

3892 profile views
  1. Nie wiem jak po 7 latach najgorszych rządów od 89 można opowiadać takie dyrdymały, w które może uwierzyć tylko plebs. Budżet zasila nie tylko inwestycje, ale też konsumpcję, czyli 500 plusy i inne zasiłki. Część bierze z podwyższania podatków, część z emisji pieniądza i obligacji. Oba te źródła generują inflację. Kryptowaluty nie wywołują inflacji, bo motłoch nie handluje kryptowalutami (w sensie masy konsumpcyjnej). Mogłyby to robić, gdyby generowały duże koszty zużycia energii, które przewyższałyby koszty alternatywne, a więc np. koszt transportu nielegalnych pieniędzy. Jeżeli oba rodzaje kosztów są równe, to nie będzie inflacji. A jeśli te pierwsze będą niższe, to nawet będzie deflacja. Oczywiście w teorii, bo przestępców aż tak dużo nie ma, żeby generować inflację (chyba). A przestępczość zawsze istniała. A skoro dowiodłem wyżej, że krypto nie mają wpływu na konsumpcję energii światowej, to znaczy, że rzeczywiście ich koszty pokrywają się z alternatywnymi.
  2. Trocheś niedouczony. Drukowane pieniądze idą na rozwój w tej części, która proporcjonalnie odpowiada wzrostowi gospodarczemu. Reszta to nadwyżka równa inflacji, chętnie stosowana przez "niezależne" banki centralne. A fani drukowania kasy na 10% inflacji rocznie, to altruiści, badania pokazały... Każdy trzeżwo patrzący na sprawę, wejdzie na stronę: https://yearbook.enerdata.net/total-energy/world-consumption-statistics.html i zobaczy, że konsumpcja energii światowej rośnie tak samo jak 20 lat temu, i to tylko dzięki Azji i Afryce. W Europie i USA zużycie energii od 10 lat nie rośnie, a nawet spada. Kryptowaluty nie mają więc realnego wpływu. Zużycie węgla kamiennego i brunatnego: https://yearbook.enerdata.net/coal-lignite/coal-world-consumption-data.html na całym świecie spada od 10 lat. Fakty stoją w kontrze z tymi demagogicznymi komunałami.
  3. Jaki jest sens pytania o masę grawitonu, skoro nie wiadomo czy w ogóle istnieje? Te analogie z pozostałymi siłami jest fundamentalnie błędne. Wszystkie one dotyczą niewielkich skali, a im mniejsza skala, tym silniejsze oddziaływanie. Podczas gdy w naszym świecie z grawitacją jest na odwrót - im większa skala i większa masa, tym większa grawitacja. Podobieństwo występuje jedynie w szczególnym przypadku, gdy zakrzywienie czasoprzestrzeni jest bardzo duże, czyli w pobliżu czarnej dziury albo w niej samej - wtedy grawitacja działa w mikroskali podobnie jak te pozostałe. Tylko że te pozostałe nie potrzebują krzywej przestrzeni do samoistnienia. Wyjaśnienie grawitacji jest następujące. Fizyka kwantowa za pomocą bozonu Hicksa wyjaśnia powstanie masy bezwładnej. Masa bezwładna z kolei zakrzywia czasoprzestrzeń, tworząc w ten sposób grawitację. Skoro teoria względności w pełni wyjaśnia naturę grawitacji jako konsekwencję zakrzywienia czasoprzestrzeni, to nie ma sensu wymyślać byty ponad potrzebę, zgodnie z zasadą brzytwy Okhama. Nie ma przecież żadnej sprzeczności między fizyką Newtona, teorią względności i mechaniką kwantową. Ta pierwsza dotyczy ludzkiej rzeczywistości, ta druga makroskali, a ta trzecia mikroskali. To zupełnie jak w ekonomii: w mikroekonomii analizuje się optymalne zachowania i podejmowanie decyzji poszczególnych jednostek, ale to ma niewiele wspólnego z makroekonomią, w której analizuje się globalnie gospodarkę i poszukuje się rozwiązań problemów globalnych. Suma wszystkich dochodów jednostek składa się oczywiście na dochód narodowy, ale już ich wzajemna interakcja prowadzi do innych wyników i wniosków niż gdyby tych jednostek było kilka. Jednostka z jednej strony może niewiele w stosunku do masy, ale ma pewną przewagę: może przewidywać i racjonalnie reagować (teoria gier). Masa jest uwiązana: każdy patrzy na innego i nie wie co kto zrobi. Tak jak w dylemacie więźnia uwięzione jednostki podejmą decyzję gorszą dla siebie, tylko dlatego, że nie mogą ze sobą współpracować, stąd minimalizują straty albo ryzyko. Nieobserwowane cząstki zachowują się jak fale, bo nie są uwiązane przez inne cząstki. Są elastyczne, mogą podejmować wiele decyzji na raz, nie obowiązuje ich logika klasyczna - mogą używać logiki rozmytej albo parakonsystentnej. Kiedy są obserwowane, to znaczy, że dołączają do niej inne cząstki i reakcja pierwszej musi już uwzględniać jej istnienie. Dopiero przy dużych masach zaczyna odgrywać rolę zakrzywienie przestrzeni, a to powoduje dalsze konsekwencje. Czyli grawitację. Nie jest potrzebny do tego abstrakcyjny grawiton. Nie mówiąc już o skrajnie abstrakcyjnej jego masie.
  4. Poprawka- powinno być oczywiście: s(i) = p(i)*s + p(i)*c*n/2 - c/2, bo szukamy optymalnego s(i). Czyli s = 460, c = 41, n = 5. Dla PISu p(1) = 44,08% z tych 5 partii, więc: s(1) = 44,08%*460 + 44,08%*41*5/2 - 41/2 = 227.
  5. Obok tej propozycji: https://forum.kopalniawiedzy.pl/topic/46455-ukraina/page/9/?tab=comments#comment-174149 mam też drugą propozycję, mianowicie demokrację kombinowaną technokracją. Nazwałbym to demotechnokracją albo technodemokracją. Technokracja to rządy ekspertów z różnych dziedzin. Ci którzy mają papiery z danej dziedziny głosują na swoich liderów, będących odpowiednikami posłów, a ci mogą już wybrać premiera swojego. Problem z technokracją jest taki, że jest wiele różnych specjalizacji, więc byłoby wielu premierów z różnych dziedzin. Pomijając kwestię komunikacji, czasem będą zaprzeczają sobie nawzajem. Dobrym przykładem jest pandemia COVID-19. Eksperci w medycynie zalecali lockdowny, a z kolei ekonomiści byli bardzo sceptyczni i niechętni do takich rozwiązań. Suma sumarum ci ostatni okazali się mieć rację (dowód w postaci Szwecji czy Korei Płd, które jedynie wprowadziły zasady dystansu, pewnych ograniczeń, a nie zamknięcia gospodarki). Gdyby więc istniała taka sama liczba ekspertów w medycynie i ekonomii, to powstałby pat i wzajemne niszczenie się. Zamiast więc tworzenia rządu ekspertów, należy stworzyć rząd tak jak teraz ze strukturą centralną, ale głos powinny mieć tylko osoby z wyższym wykształceniem. W zależności od tego, jaki kierunek skończyła ta osoba, będzie mogła głosować na zaspół zajmujący się dziedziną, która głosująca osoba zna. Zespół byłby odpowiednikiem partii, a różnica polegałaby na tym, że zespół zajmowałby się tylko określoną dziedziną życia, np. finansami i gospodarką. Inny - medycyną, jeszcze inny środowiskiem itd. Zespoły, które by wygrały wybierałyby rząd i premiera. To, w jaki sposób by się to działo, to już dla mnie drugorzędna kwestia.Być może każdy zespół wyłaniałby swojego lidera, który zajmowałby dane stanowisko w postaci ministra w rządzie, ale trudniejsza kwestia dotyczyłaby tego, jak wyłonić samego premiera. Tutaj mam dwa rozwiązania. Najlepsze byłoby takie, że premierem mogłaby zostać osoba z danego zespołu, mająca najwięcej papierów i doświadczenia z różnych dziedzin. Jeśli ktoś znałby się na ekonomii, medycynie i jeszcze czymś tam (mając na to formalne potwierdzenie) - to prawdopodobnie zostałby premierem. Drugie rozwiązanie jest prostsze, ale bardziej niebezpieczne - największe zespoły miałyby po prostu największy udział, więc to one wybierałyby premiera. Działoby się to w formie jawnych wyborów - każdy w zespole głosowałby na premiera i ten o największej liczbie głosów wygrałby. Pamiętać jednak trzeba, że premier miałby obowiązek utworzyć rząd z tych osób wybranych wcześniej przez zespoły (wydaje się, że właśnie lepiej, żeby zespoły wybierałyby wcześniej swoich ministrów niż potem, aby nie można było już wybierać w oparciu o znajomości).
  6. Antylogik

    Ukraina

    Propaganda dla gawiedzi, bo wybory się zbliżają. A że z młodych same kobiety, nastolatki i dzieci, to chętnie "przyjmą do siebie".
  7. Może warto byłoby zacząć od niełamania Konstytucji, zgodnie z którą wybory do sejmu i senatu są proporcjonalne. Zatem, skoro PIS dostał w 2019 r. 43,59% głosów, to powinien z odpowiednim przybliżeniem otrzymać taki sam udział mandatów. Tymczasem przyznał sobie 51,09% ! To jest chore tak rażąco łamać konstytucję. Ktoś za chwilę powie, że taki podział daje metoda d'Hondta, którą stosuje bardzo wiele państw, jest najpopularniejsza, więc nie ma co się czepiać. Ale to fałsz albo co najwyżej pół-prawda. Nie chodzi o samą metodę, ale o okregi wyborcze. Łatwo sprawdzić, że gdyby nie było okręgów wyborczych, to metoda d'Hondta sprawdziłaby się doskonale! Popatrzmy na wyniki wyborów do sejmu 2019. Poniżej tabela ze stosowanym obecnie systemem: Obecnie: liczba głosów udział głosów liczba mandatów wg metody d'Hondta przy ich podziale na okręgi wyborcze udział mandatów wg metody d'Hondta przy ich podziale na okręgi wyborcze PIS 8051935 43,59% 235 51,09% KO 5060355 27,40% 134 29,13% Lewica 2319946 12,56% 49 10,65% PSL 1578523 8,55% 3 0,65% Konfederacja 1256953 6,81% 11 2,39% Bezpartyjni 144773 0,78% 0 0,00% Mniejszość niem 32094 0,17% 1 0,22% Liroy Marzec 18918 0,10% 0 0,00% Zawiedzeni emer 5448 0,03% 0 0,00% Kom Wyb Prawica 1765 0,01% 0 0,00% suma 18470710 100% A teraz metoda d'Hondta bez sztucznych podziałów na okręgi: Metoda proporcjonalna dokładna liczba głosów udział głosów liczba mandatów wg metody d'Hondta bez podziału na okręgi wyborcze przy progu 5% udział mandatów wg metody d'Hondta bez podziału na okręgi wyborcze PIS 8051935 43,59% 204 44,35% KO 5060355 27,40% 128 27,83% Lewica 2319946 12,56% 58 12,61% PSL 1578523 8,55% 39 8,48% Konfederacja 1256953 6,81% 31 6,74% Bezpartyjni 144773 0,78% 0 0,00% Mniejszość niem 32094 0,17% 0 0,00% Liroy Marzec 18918 0,10% 0 0,00% Zawiedzeni emer 5448 0,03% 0 0,00% Kom Wyb Prawica 1765 0,01% 0 0,00% suma 18470710 100% 460 100% Widać, że metoda tylko nieco zawyża udział PISowi i KO. Przy prawidłowym jej użyciu, tj. zgodnie z Konstytucją - proporcjonalnie - PIS przegrywa, tj. KO + Lewica + PSL = 128 + 58 + 39 = 225 > 204. Pytanie teraz brzmi, czy utworzenie okręgów wyborczych nie jest samo w sobie przyczyną łamania prawa? Nigdzie w Konstytucji nie znajdziemy nic o okręgach czy obwodach wyborczych, zatem pytanie zasadne jest dlaczego proporcjonalność stawia się niżej niż istnienie okręgów? Jest tu jednak niuans. Bo metoda ta nie jest jedyną możliwą. Np. można zastosować ją z korektą. Jeśli byłaby metoda korygująca błędy związane z tymi okręgami, tak że różnica między teoretyczną proporcjonalnością a faktycznie uzyskaną byłaby minimalna, to okazałoby się, że nie trzeba likwidować okręgów, że nie łamią one konstytucji, ale że to właśnie metoda d'Hondta jest wadliwa. W pracy Polaków J. Flisa, W. Słomczyńskiego i D. Stolickiego pt. Pot and Ladle: Seat Allocation and Seat Bias under the Jefferson-D’Hondt Method zaproponowano metodę, która koryguje błędy przy sumowaniu mandatów dla wszystkich okręgów metodą d'Hondta. Potem ci sami autorzy jeszcze poprawili swój model. Poza tym są inne metody, np. Webster/Sainte-Laguë method Nie zmienia to jednak faktu, że manipulowanie liczbą i wielkością okręgu wyborczego wpływa na wyniki wyborów. W każdym razie zacząć należy od niełamania prawa, bo obecnie mamy do czynienia z manipulacją: albo usunąć okręgi, albo metodę należy poprawić.
  8. Antylogik

    Ukraina

    Żadna przesada. Powiem więcej: wszystkie te thikimy, Maximusy, korwiniści, Michalkiewicze i cejrowskie popierają atak na Ukrainę, a nawet gwałcenie nieletnich i kobiet. Usprawiedliwianie czy legitymizowanie kacapskich zbrodni jest ich krypto-poparciem. Jeżeli ktoś zrzuca (całą) winę za wojnę na USA, to w pewnym sensie popiera Putina. Cejrowski dokładnie to zrobił - podałem dowód - a gość kochający się w tej prawicy, w ogóle tego nie dostrzega, uważając, że on "tylko przedstawia przyczyny". Jest to oczywista hipokryzja. Jaka jest pierwotna przyczyna, że wszyscy skrajni prawicowcy nie potępiają albo popierają po cichu zbrodnie rosyjskie? Otóż, oni wszyscy nienawidzą Ukraińców, widząc w nich tzw. banderowców. Żeby zrozumieć skandaliczną wypowiedź Cejrowskiego, trzeba się cofnąć i poczytać co on kiedy wygadywał o Ukraińcach. Przykładowo, rok 2017: https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/skandaliczne-slowa-cejrowskiego-o-ukraincach-prokuratura-go-broni/yrs9v1h A teraz spróbujcie wejść na chwilę w ten zaprogramowany, tępy łeb: oni "myślą" następująco. Skoro kiedyś jacyś Ukraińcy gwałcili, torturowali i mordowali naszych, to teraz ich wnuki i prawnuki zasługują na to samo. Dlatego się wręcz cieszą z tego co się stało w Buczy czy Irpieniu i itp., odczuwają, że nadeszła zemsta - a cieszy ich to tym bardziej, bo sami przecież jako naród mają czyste sumienie- to nie oni ponoszą odpowiedzialność. Oni wszyscy są tacy sami. Dla nich wnuki i prawnuki mitycznych "banderowców" zasługują na to wszystko. Wielcy katolicy. Zwróćmy uwagę na ich hipokryzję: gdyby ten wywiad odbył się dziś, myślicie, że Cejrowski udzieliłby takiej samej odpowiedzi? Oczywiście, że nie. Bo by się całkowicie odkrył. Ale odkrył się wtedy i dlatego możemy połączyć jego wypowiedzi i wywnioskować co mu siedzi we łbie. A także dokonać generalizacji, bo - jak mówię - oni wszyscy są tacy sami. Wystarczy poczytać wpisy Brauna na tt, korwina (dowiemy się np, że to Ukraińcy mogli sfingować całą akcję w Buczy, a trupy to statyści), teksty i filmy Michalkiewicza albo większość komentarzy na nczas.com. 24.02.2022 Rosja napadła na Ukrainę. Wchodzę na stronę Michalkiewicza, a tam nic nie ma tego dnia. No dobra, może zbiera myśli? Ale jest następnego! Tylko dziwny ma tytuł. Spodziewałem się czegoś w rodzaju: "Dlaczego Ukraina napadła na Rosję?", ale nie. Jednak jest sprytny. Napisał tekst pt. "SROM w awangardzie". Wszyscy z wypiekami na oczach śledzą minuta po minucie co się dzieje w Ukrainie, a dla Michalkiewicza ważniejszy jest temat protestów przeciw lex Czarnek. Następnego dnia znowu jakiś felieton: coś folksdojczach, KOD, "ciamajdanie". O co tu chodzi? Na szybko wyjaśnia tekst Michalkiewicz – agent czy tylko warchoł (2) To przechodzimy do głównego wyjaśnienia. Ponieważ móżdżek prawicowcy jest prosty, a nawet jeżeli nie jest, to wie, że jego wyborcy jest, więc wszystko u niego będzie czarne albo białe. Skoro Zachód jest zły (lewacki), to Wschód jest dobry (prawicowy). A skoro Wschód jest dobry, to Rosja jest dobra. Głupie? Ale tak to działa u nich. No dobrze, ale Ukraina to też Wschód, a przecież miałem wykazać, że jest ona zła, więc jest sprzeczność. Ale rozwiązanie jest genialnie proste: wystarczy zauważyć, że Ukraina od 2013 - czyli Euromajdanu, który symbolizuje pragnienie wyzwolenia ze szpon Rosji (Wschodu) i wejście do Zachodu - przestała być mentalnie Wschodem. Dalej, POKO popierało Poroszenkę i Zelensky'ego, a skoro oni popierali, to znaczy, że prawica nie może ich popierać. Stąd ogólna niechęć prawicy (w tym narodowo-socjalistycznej - PIS) do ostatnich prezydentów Ukrainy. A więc Ukraina stałą się częścią obmierzłego Zachodu, a ten trzeba zniszczyć. Stąd poparcie lub niepotępianie agresji na Ukrainę przez środowiska prawicowe staje się logiczne. W swoich prorosyjskich wypowiedziach tłumaczą się, że "tylko wyjaśniają przyczyny wojny". Zauważmy tylko jak oni się wypowiadają - rzadko albo w ogóle nie powiedzą wprost, że Rosja jest agresorem, że Rosja napadła itd. , a zamiast tego używają określeń "wojna", "konflikt", "ludzka tragedia" (to ostatnie - jakby padło samo z góry). Został jeszcze temat gwałtów. Otóż dla prawicowca skrajnego, gwałt nie jest niczym złym, a wręcz naturalny. Neandertalczyk przecież tak zdobywał partnerki. Zwierzęta też gwałcą. Pedofilia? A wśród zwierząt istnieje pedofilia? Przypomnijmy teraz kilka cytatów. Michalkiewicz: Obrzydliwy komentarz publicysty. Sięgnął dna! Myślicie, że prawicowcy, którzy wrzucają tutaj wielokrotnie różne występy tego gościa nie wiedzą o tym zdarzeniu? Oczywiście, że wiedzą, bo było dość głośne. Oni to filtrują albo się z tego śmieją, bo to "autorytet" (tak jak JP2). Korwiniści: Odrażające słowa ludzi Korwin-Mikkego. Radzili, jak gwałcić kobiety Sam Korwin twierdzi, że "kobietę zawsze się troszeczkę gwałci", no i: Korwin-Mikke: Gwałt? Kobieta udaje, że stawia opór "Nastolatki będą się pchały księżom do łóżek". Skandaliczny wpis Należy zaznaczyć, że nawet po tych wszystkich skandalicznych wypowiedziach polityk dalej był zapraszany do TVP. Teraz staje się jasne, dlaczego gwałty, nawet na dzieciach, są akceptowalne w środowiskach skrajnie prawicowych. Należy zrozumieć, że ja nie przesadzam, to jest mniej więcej tak samo jak kultura gwałtu w różnych krajach. Teraz należy połączyć te wszystkie fakty ze sobą. Po pierwsze wiemy już, że dla skrajnej prawicy Ukraina jest Zachodem, więc trzeba ją zniszczyć i to robi Rosja, która prawidłowo walczy z lewackim Zachodem. Po drugie duża część prawicy akceptuje gwałty i pedofilię - myślę, że nie ma już co do tego większych wątpliwości. Sumarycznie więc popiera albo co najmniej akceptuje rosyjskie zbrodnie. Nie ma w tym żadnej przesady.
  9. Antylogik

    Ukraina

    Nie dość, że popierasz gwałcenie i torturowanie dzieci i kobiet, jeśli tylko dostaniesz w zamian za to tanie towary, to jeszcze zrównujesz "wyzysk" w naszym kręgu kulturowym, niekoniecznie ich, do ludobójstwa i tortur. W dodatku udajesz, że nie ma znaczenia różnica kulturowo-geograficzna. Żebyś wiedział unikam raczej chińskich towarów, jeśli mogę, ale fakty są takie, że ich totalitaryzm mniej mnie obchodzi niż to co się dzieje tuż obok nas. Ładnie zobrazowane, mógłbyś pisać książki propagandowe, bo znowu błędne porównanie. Nie chodzi o samo dokładanie budżetu, ale o efektywność wydatków. Dobra publiczne są podatków i ludzie z nich korzystają. A 500 plus otrzymuje każdy kto ma dzieci, niezależnie od tego ile zarabia. Dostają więc osoby ze średnią krajową lub więcej, które nie korzystają z tych pieniędzy - oszczędzają sobie na emeryturę albo inwestują. Zamiast szukać pracy o wyższym wynagrodzeniu, nie będą mieć motywacji, bo po co, skoro i tak mają za dużo kasy. Inni wydają te pieniądze na wycieczki zagraniczne, dzięki czemu zagranica zarabia, a nie Polska. W tym czasie nie ma pieniędzy na opieke zdrowotną albo ludzie czekają miesiącami, nawet latami na operacje. Innych inflacja zabija, a przecież można by dopłacać operatorom, żeby nie podnosili ceny za energię. Przynajmniej w pewnym zakresie. Wbrew temu co twierdzą niektórzy, mianowicie, że tylko pracującym powinno się dawać, w postaci obniżenia podatków dla rodziców, nie poprawia to w ogóle sytuacji, bo nadal ci z nadwyżkami sobie oszczędzają i inwestują nie swoje pieniądze. Uwielbiam ten argument komunistów pisowskich, gdy podają przykłady innych krajów, gdy tylko im pasuje. Mam dla nich zawsze jedną odpowiedź: to właśnie przez ten socjalizm te kraje europ. rozwijają się realnie 1, max 2% rocznie - przez ostatnie 20-30 lat. Komunistyczny wzór do naśladowania.
  10. Antylogik

    Ukraina

    Z demokracją jest ten problem, że 40% idiotów może rządzić nad pozostałymi 60%. Czego jesteśmy świadkami - Polska po 7 latach obecnego rządu naprawdę jest w ruinie. Ja już dawno temu zaproponowałem system demokracji warunkowej: głosować mogą tylko osoby, które spełnią kilka warunków: 1) są zdrowe psychicznie (muszą zdać test lub kontakt z psychologiem / psychiatrą), 2) są zdrowe umysłowo (IQ min. 100) 3) mają ukończone wszystkie szkoły (czyli min. liceum). Zwracam uwagę, że już obecnie mamy rodzaj demokracji warunkowej, bo mogą głosować tylko osoby dorosłe, niepozbawione praw wyborczych (zatem za kilka lat np. Duda nie będzie mógł już głosować, dobrze o tym wie, dlatego robi wszystko by do USA uciec).
  11. Antylogik

    Ukraina

    A co, internetu nie potrafisz używać? Tylko jeden przykład, a więcej sobie poszukaj: https://www.youtube.com/watch?v=gNs_9xFisdE Skrótowa wersja: https://www.wprost.pl/wojna-na-ukrainie/10641049/wojciech-cejrowski-usprawiedliwia-agresje-putina-na-ukraine-wjechal-zeby-zabezpieczyc-swoje-przody-i-tyly.html Nie dyskutuję więcej na ten temat, bo już tłumaczyłem, a cierpliwość mi się skończyła. Nie chce mi się z tobą gadać, prawica to polityczny konstrukt, charakteryzujący się konserwatyzmem w wielu dziedzinach życia, lewica na odwrót - ciągnie w kierunku postępu. Dlatego gdy porządkiem rzeczy są nierówności, to prawica będzie chciała je utrzymać, a lewica je redukować. Wiadomo, że w to wszystko wkrada się ekonomia, ale to tylko jeden z wymiarów, w przeciwnym wypadku zamiast prawicy i lewicy wystarczyłby podział na liberałów (skrajnie libertarian) i socjalistów (skrajnie komunistów). Myślę, że to wystarczy, dyskusji nie ciągnę, nie z tobą i nie na tym wątku.
  12. Antylogik

    Narodowe IQ

    Może nie zauważyłeś, ale wątek dotyczy IQ, a podwątek znaczenia IQ w życiu: pokazałem, że nie ma ono większego wpływu na głębokość rozumowania i zdolności twórcze (które przecież są rodzajem przetwarzania). Wskazałem przykład Dody, że mimo wysokiego IQ nie jest ona żadnym geniuszem: 1) jest odtwórcza, każdy jej przebój to plagiat albo semi-plagiat 2) jest pusta intelektualnie i podałem przykłady. Ale generalnie zgadzam się, że za dużo miejsca poświęciłem tej sztucznej gwiazdce, więc wystarczy.
  13. Antylogik

    Narodowe IQ

    Jak zwykle wychodzi twoja ignorancja. Przecież ona się bez przerwy chwali tym swoim IQ, mało tego jest członkiem Mensy - choćby w tym wywiadzie powiedziała, że jeździ na zloty Mensy! Choć jej się tam nudzi. Więc jakie znowu "wszystko o wszystkim", co ty tam znowu bredzisz bez sensu.
  14. Antylogik

    Ukraina

    Wszyscy już wiedzą, że gdyby kacapy gwałcili twoją córkę, siostrę przez kilka dni, potem je torturowali, w końcu zabili, to nadal robiłbyś z nimi interesy, bo mają dobrą cenę towarów. Nie robiłbyś wszystkiego by z nimi nie handlować, bo wolałbyś cieplutkie mieszkanko i mieć pieniądze na internet niż żeby im odciąć trochę kasy. Mówiąc krótko, w tym dylemacie wagonika, przejechałbyś swoją córcię, żeby... mieć paliwo na wagonik. I nie wymiguj się jak warzecha, że "bezpośrednio" nie odpowiadasz, bo tylko zacofany umysłowo albo hipokryta może tak ględzić. Są rzeczy ważniejsze niż pieniądze, a poza tym nie robi się kasy dla kasy. Reprezentujesz bardzo ciasny umysł, tzn. krótkowzroczność prawicowca (jakimś dziwnym trafem wielu z nich popiera albo nie potępia inwazję na Ukrainę, patrz korwin, braun, cejrowski, paru innych od korwina). Ukraina odgradza nas od zbrodniarzy i gwałcicieli, więc w interesie Polski jest pomoc Ukrainie. Bo jeśli ją przejmą, to za chwilę po nas przyjdą. Patrząc po waszej kacapskiej mentalności, chętnie ich przyjmiecie do siebie. Jeśli masz małą córcię, to masz jeszcze trochę czasu na przygotowanie jej na przyjście twoich towarzyszy.
×
×
  • Create New...