Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Afordancja

Users
  • Content Count

    1079
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26

Afordancja last won the day on October 8 2022

Afordancja had the most liked content!

Community Reputation

57 Excellent

About Afordancja

  • Rank
    Lis Major

Recent Profile Visitors

9937 profile views
  1. co masz na myśli mówiąc, 1d? Przecież są siedzi 2d 3d w zasadzie mogą być Nd
  2. Jeszcze nic nie przeczytałem (pewnie dopiero jutro znajdę czas), ale hm.. co to znaczy, że sygnał jest dość symetryczny? "na obrazkach" zawsze neuron przesyłał w jedną stronę
  3. hahaha, widzę, nowe pojęcie "nieskończoność z czyjegoś punktu widzenia"(ale tak obiektywnie to skończoność no to dzięki za rozmowę. Czyli w inny pokrętny sposób przyznałeś, że plotłeś głupoty i mówimy o skończoności tylko ci się wydaje, że to nieskończoność Reszty nie skomentuję bo kompletnie odpłynąłeś. Trzymaj się tam
  4. Nie muszę się douczać wiem o tym, że nieskończoności nie są równoliczne, rozmawiamy o czymś pomiędzy nieskońcoznosćią a skończonością. Powtórzę, o czym mówisz? Bo na razie o żadnej nieskończoności. Możesz wprost przyznać, że od początku głupoty mówiłeś o nieskończoności a teraz próbujesz jakoś wyjść z tego z twarzą. Wymyślając, że to ciekawa hipoteza, a to, że praktyczna nieskończoność itd. Nie znam hipotezy, jakie są dowody na to. I co to ma wspólnego z nieskończonością? Hipoteza jest zwyczajnie głupia i nic jej nie popiera. Teraz mówisz jak różni "geniusze" którzy mówią byle bzdet i podpierają go tym, że jest wiele rzeczy niewyjaśnionych które filozofom się nie śniły. Ale to nie jest żaden argument. Powtórzę, określ o jakiej nieskończoności mówisz bo inaczej nie ma to żadnego sensu i tracimy (A to juz w sumie wiem) czas.
  5. No właśnie, czyli skoro już piszesz o ograniczonej pamięci co powoduje, że wg. Ciebie nagle pamięć ludzka miałaby być nieograniczona? Pomyśl trochę. Po prostu mamy do czynienia tylko z innymi rzędami. Powtórzę po raz kolejny pytanie. czym się różni nieskończony od praktycznie nieskończony, ograniczony jedynie biologią? Bo jak dla mnie to tym, że jedno to nieskończoność a drugie dokładnie wręcz odwrotnie, skończoność. Nie ma nic pośredniego. Więc aby ta rozmowa miała jakikolwiek sens to po prostu napisz o co Ci chodzi. Bo wychodzi na to, że bronisz jakiegoś bez sensu o nieskończoności potem wprowadziłeś praktyczną nieskończoność (jako manko) a teraz jako (anty) dorzuciłeś biologiczne ograniczenie. Do czego dążysz co chcesz udowodnić? Bo zwyczajnie błądzisz
  6. Może podpowiem, to nie działa tak, że jest taśma w postaci pętli, i jak będziemy zapamiętywać i zapamiętywać to zapiszemy wszystkie stare wiadomości. Nie tak to działa. Nie mamy wpływu które neurony wzmocnią/osłabią sygnał itd. Nie chce mi sie rozpisywać, po postu poczytaj. A potem zastanów się jak to byś chciał zrobić. To, że on by nie widział, nie oznacza, że my byśmy się nie dowiedzieli to tak na boku. To nic nie zmienia. Mówisz o praktycznej nieskończoności, która dokładnie oznacza skończoną gdzie sam to zaraz przyznajesz. To w zasadzie o czym Ty mówisz. Jest nieskończona czy jest jednak ograniczona biologią? Przecież ta dyskusja nie ma kompletnie żadnego sensu Równie dobrze mógłbym powiedzieć, że mam praktycznie, jedynie nieskończoną siłę ograniczoną biologią
  7. uuu, zagrywka jak w przedszkolu z pytaniem zamkniętym do dziecka W świecie dorosłych to nie działa. Odpowiadając, odpowiem enigmatycznie: wręcz odwrotnie Po pierwsze jak byś chciał tę pamięć zapełnić? Po drugie co ma w głowie człowiek i jak by funkcjonował z tę zapęłnioną pamięcią? Po trzecie bardzo błędny wniosek wyciągasz odnośnie nieuleczalności (Tzn. nie weryfikowałem czy w ogóle jest nieuleczalny, wierzę na słowo). Po trzecie i pół, nie wiemy jaki wpływ na to mają geny (Tzn. ja na pewno nie wiem) Po czwarte, tak, czytałem, ze ludzie po utracie pamięci np. zapomnieli, że palą papierosy. Po piąte, znów wprowadzasz, jakieś pojęcie praktycznej nieskończoności, nie pamiętam czy odpowiadałeś, ale powtórzę pytanie czym to się różni od zwykłej nieskończoności? Tym, ze jest skończona? [edit] omiotłem Twoją odpowiedź i nie zauważyłem ", tzn. ograniczona jedynie biologią i fizyką? " Skoro jest ograniczona biologia i fizyką, to wprost mówisz, że jest ograniczona, a czym innym miała by być ograniczona?
  8. oj, to raczej odpadam, w tej branży jestem za cienki i raczej bym musiał więcej poświęcić niż parę godzin zwłaszcza jak nie wiem czego szukać. Bo jeżeli dobrze rozumiem, mówisz o jakimś szczególnym przypadku gdy, w takim przypadku będą "nierozróżnialne" między jednym czy dwoma rodzicami. a podasz odpowiedź?
  9. ok, jako, że nie miałem biologii w liceum, i delikatnie mówiąc, tej wiedzy nie rozwinąłem będę improwizował a potem się "doumiem", bo coś czuję, że to może być edukacyjny wątek. Rozumiem, że całe mieszanie jest na poziomie chromosomów, zakładając, ekstremalne zróżnicownie (bo chyba, żeby to policzyć dokładnie to trzeba by wiedzieć ile dany gen ma alleli... chyba ), mamy 23 chromosomy(pary oczywiście), ale jakoś ten płciowy jest dla mnie podejrzany to pomijam (a może okazać się kluczowy ). To jak wspomniałeś, plus minus 50% to rodzeństwo, plus minus 25% to rodzeństwo przyrodnie. Musi być jakiś przyjęty próg czyli wybieram 37,5% poniżej to przyrodnie rodzeństwo, powyżej mają tych samych rodziców. To tak oględnie szacując, istnieje blisko 5% pomyłki, jakieś 4,8%. Jak byłem za***iście daleko to jak mogę, poprosiłbym o jakąś wskazówkę
  10. Nie sądzę, to kwestia statystyki. A znasz odpowiedź? I to zagadka gdzie można się zabawić w szacowanie, a na końcu powiesz "nie, tyle a tyle" czy pytasz bo nie wiesz i chciałbyś poznać właściwą odpowiedź? Czy liczymy czysto matematycznie i to zabawa intelektualna? czy trzeba uwzględnić jakoś jakość realnych testów jakie są wykonywane? i to wiedza jakaś specjalistyczna?
  11. Już wyżej radar napisał, że możemy odtworzyć to nie są jakieś magiczne algorytmy. Chciałem dodać tylko, że to kwestia jak potraktujemy algorytm, czy jako byt czy jako narzędzie i cała sprawa do tego się sprowdza. Bo jeżeli użyję ryb jako "pędzla", plus jakichś rzeczy których nie potrfię przewidzieć co dokładnie wyjdzie. To będzie to moje dzieło a te ryby + inne będą tylko moim narzędziem? Czy może uznamy, że to one stworzyły to dzieło i nie ja jestem autorem? Tak samo jest w sumie z algorytmami GAN, wiemy jak działają i to my je tak projektujemy i uczymy takimi danymi aby wyprodukowały np. obrazy i to od nas zależy czym go "nakarmimy" ponadto, możemy użyć tej nie od obrazow ale zmienimy trochę strukturę (a może nawet możemy wykorzystac poprzednie jak będziemy tacy twórczy) i będziemy go(algorytm karmić danymi muzycznymi i ostatecznie stworzy się muzyka...(taki nasz cel). Czy to narzędzie? Czy jak opakujemy w ciało robota to już byt? i to nie nasze dzieło?
  12. Skąd pewność, że powyższa liczba ma jakikolwiek sens Bo po już idąc tropem liczby 50 i "parę" zer vs 10^(-40000) widzimy, że obliczenia zakładają, zę cały proces wszystkich aminokwasów (czy czego on tam liczył) zakładał, zę muszą powstać w jednym punkcie, stą tak drastycznie spada prawdopodobieńśtwo. A gdy bylko już spojrzeć na 50+ parę zer szanse na powstane jednego w jednym miejcu nagle rosną, innego w innym miejscu itd. itd. Nie podoba mi się też proces losowy, tworzenia tego, bo nie znam się na chemii, ale to tak nie do końca losowo, niektóre rzeczy są bardziej prawdopodobne inne mniej. Dodakowo nie uwzględnia tego, że mogą się pojawić bardziej lub mniej sprzyjajace warunki i mogą całkowicie zmienić statystyki
  13. Bardzo mnie to nie przekonuje, gdyż mówi o kostce Rubika i gdybyśmy robili jeden ruch na sekundę i ma chyba tylko pokazać, że to dużo. Bo dlaczego nie mili/nanosekundę? I takich kostek mamy miliardy już na samej Ziemi, a takich "ziemi" mamy kolejne miliardy we galaktyce, miliardy galaktyk. Ale przyznam się, że tamat ciekawy i poszukam (ale już nie dziś) info jak on to szacował, bo obstawiam, że z dużym prawdopodobieństwem ta jego liczba jest nic nie warta. Co do zmodyfikowanej wersji to też chyba na jutro już temat zostawią i też jest już lepsze niż "tylko ludzie". PS. Jednak nie rozumiem dlaczego akurat ilość galaktyk miała by być porównywalna z neuronami u człowieka a nie np. u słonia W sumie jest nawet bliżej niż do człowieka
  14. W jakiej jednostce czasu jest to prawdopodobieństwo? To prawdopodobieństwo jest dla jednego odpowiedniego punktu we wszechświecie? Ile jest takich punktów? Bo znów dziwnie się złożyło, że to prawdopodobieństwo jest podobne do losowego ułożenia kostki Rubika . Poważnie? Przy takich danych, i takich metodach, uznawanie czegoś jako coś jednego racjonalnego, jest daleko od racjonalności a już b. daleko od logiki Logicznym raczej to, że bardzo mało wiemy o tym prawdopodobieństwie a takie "liczenie" jest dość słabe. Na razie wiemy, że prawdopodobieństwo jest większe od zera to wszystko.
  15. Jedni istnieją to dlaczego by drudzy, trzeci, czwarci...mieli nie istnieć? Jeżeli już to do podobnej struktury co kosmos, bo to jakieś tam "optimum" fizyczne. Jednak mózg nie goni kosmosu. Sednem było to, że liczba neuronów vs galaktyk, to po prsotu zbieg okoliczności, a nie zasada. Zgadzają się tylko miliardy bo np. tutaj https://www.national-geographic.pl/artykul/rodzaje-galaktyk-jakie-galaktyki-obserwuja-astronomowie-ile-jest-ich-we-wszechswiecie Piszą, że No i już analogia się trochę pogarsza, dlatego porównywanie struktur, ok, ale liczba...bez sensu...
×
×
  • Create New...