Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Afordancja

Users
  • Content Count

    1033
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    25

Afordancja last won the day on October 8 2020

Afordancja had the most liked content!

Community Reputation

53 Excellent

About Afordancja

  • Rank
    Lis Major

Recent Profile Visitors

8222 profile views
  1. Nie wynikało, nigdzie tak nie napisałem, z resztą to oczywiste. No ale ok. Tu się ja z kolei zgodzę. Zaufanie to podstawa. Jednak nie mówię tutaj o zmianie z dnia na dzień. Nie licząc całkowitych shitcoinów zrobionych bo to modne i można na tym zarobić, wielu ludzi widzi niedociągnięcia BTC i nie koniecznie chce łatać BTC a próbuje je poprawić, m.in. problem kosztów zabezpieczeń, bo jak by nie patrzeć na ten moment liczba użytkowników jest bardzo mała a zużycie już całkiem całkiem. Czy też przepustowości.
  2. No to używaj właściwych słów, będzie prościej. Chyba jednak Ty mylisz Przeczytaj jeszcze raz co napisałem. Górnik kieruje się ekonomią, sam z resztą to liczyłem, jak zastanawiam się czy zrobić taką inwestycję(i tak robi każdy górnik który chce na tym zarabiać). I jeżeli nie opłacało by mu się kopać, bo prąd by go kosztował więcej, niż dostał by USD to przestał by kopać. To jest właśnie prosta zależność. Im bardziej się opłaca tym jest więcej chętnych i tym mniej się opłaca aż dochodzi do mniej więcej równowag(bo są oczywiście inne czynniki, jak sama dostępność np. kart graficznych, czy innych układów i ich ceny) hm... ciężko to skomentować, bo to raczej filozofia niż ekonomia Ale powiedzmy, że rozumiem o co Ci chodzi. Jednak dalej zaoponuję, że jest nośnikiem energii (elektrycznej, bo psychicznej to nie wiem ), ta energia to koszt i tyle, czy uzasadniony? No jeżeli taka została wybrana metoda zabezpieczeń to jak najbardziej. Tutaj zwiększenie podaży odbywa się poprzez coś innego, poprzez emisję kolejnych kryptowalut. hm... rozumiem, że to nie do mnie? Bo nie widzę powiązania ze mną.
  3. Ja w kwestii formalnej hm... co to jest energia komputerowa? Korelacja między kursem BTC a zużyciem energii jest bardzo prosta do wyjaśnienia. Im wyższy kurs, tym większa nagroda za wykopanie, tym większa ilość chętnych czyli więcej zużywają prądu. Bitcoin nie jest żadnym nośnikiem energii, zużyta energia to koszt zabezpieczeń to wszystko. A ze wybrano proof of work to dlatego mamy koszt prądu, ale istnieją inne koncepcje. ETH zdaje się przechodzi na Proof of stake.
  4. Jeżeli dobrze zrozumiałem, to jednak była tez grupa u której badano ten wskaźnik, przed nauką a już po podjęciu decyzji i tam nie było istotnej różnicy.
  5. Nie widzę w tym nic chorego. Ot jest większy popyt na dane nazwisko niż na inne, (a popyt na ten rodzaj "piękna" pozostał na tym samym poziomie).
  6. Oczywiście, ten gość w sumie argumentował podobnie, logiczne jest, że ktoś odkurza serwer, tu plik znika, to komputer i tamto komputer. A jak się okazało, że jednak plik nie zniknął (bo zniknięcie z listy ostatnio używanych to nie zniknięcie ) to tym bardziej to logiczne, że ten gość od odkurzacza to usunął(bo i on znalazł) bo kto mógł bo przywrócić jak nie ten co to usunął a on się zna na komputerach (I powiem Ci, że nikt tego nie obalił(w jego mniemaniu), bo broniący się oczywiście wiadomo, że powie wszystko aby się obronić). Żeby nie kontynuować aż tak bardzo dygresji. Widziałem, twoją logikę już nie raz, dlatego Twój nick bardzo mi się podoba. U niego ludzie też już czasem z bezsilności na jego "logikę" kiwali tylko głową i mówili "tak, tak, oczywiście".
  7. Taka tam dygresja która skojarzyła mi się jak czytam ten wątek.(i nie tylko ten) Znałem kiedyś gościa któremu wystarczył mniej więcej tydzień od usłyszenia (dowolnej) branży aby stał się ekspertem lepszym niż ktokolwiek kto siedział lata w danej branży. I tak, wystarczył tydzień na fizykę, na prawo, na informatykę (przekonywał i skutecznie "przekonał", że ktoś celowo usunął pliki a danym komputerze(komputer nie był podłączony do sieci), odkurzając serwer znajdujący się całkiem gdzie indziej), księgowości (odkrył miliony przed nim ukryte w takim czymś jak amortyzacja, co to w ogóle za ustrojstwo? ), no nie ma takiego tematu w którym by nie mógł stać się guru, i to praktycznie bez wysiłku (Gorzej, że lud go wybrał do pewnych funkcji i miał moc sprawczą, przez co generował jak ty bo powiedzieć, problemy i koszty, no a wybrał go bo miał umiejętność dobrą powiedzenia kto jest np. złodziejem i że on coś z tym zrobi to wystarczy ) Koniec dygresji No i wracam do obserwowania i czytania bo coś tam zawsze ciekawego się można dowiedzieć
  8. Mają darmową usługę. Tak to działa, albo płacisz i wymagasz, albo masz za darmo i sam jesteś towarem. Ludzie przyzwyczaili się do "za darmo" i gdyby była wersja płatna na której serwis nie zarabia (reklamami itp.) to obstawiam, że wybraliby darmową.
  9. hm... nie jestem mocny z religii, ale chyba gdyby nie (Ewa ? ) to taki Adam wedle tej wiary żyłby raczej właśnie nieskończoność? Nie musimy w danym momencie pamiętać wszystkiego, nieużywana wiedza po prostu zanika.
  10. No siebie miałem na myśli, bo jak wytłumaczę (i "pomogę" złożyć), ale myślę, że w miarę ogarnięty jestem więc bym raczej zdążył. (Oczywiście tego nie zrobię, bo nie jestem zwolennikiem używania dzieci do bicia rekordów)
  11. Osobiście uważam, że to ten sam surrealizm co:(wersja bez wieloświatów) Mamy mózg, mamy nazwijmy to neurony wejściowe, dostajemy sygnały, wysłamy sygnały, które są skorelowany ściśle z wejściem (i tym co przeżyliśmy), plus na samym "dole fizyki" mamy "kostki" (jak by ich nie było i było wszystko deterministyczne to nic nie zmienia, nie mamy wpływu na kostki) które losują sobie stany i te stany być może wpływają na nasze wyjście. I tak to się kula...to czy będziemy bogaci/biedni zależy od środowiska, danych wejściowych, doświadczenia, kostek, a całość nadaje sensu to, że jedna z warstw (też deterministyczno(bo wyuczona) kostkowa ) jest moduł racjonalizujący to co się dzieje i dający złudzenie, że to nasza wola. A w którym momencie była nasza wola? Jak się kostka wylosowała? Pojedynczy neuron ma proste zadanie więc też nie jest żadną wolą. To w sumie jest ten sam surrealizm.
  12. A tak z tym mam problem, dlatego właśnie zastanawiam się jakie są przesłanki ku takiej hipotezie oprócz tego, że "bo tak też by mogło być". Wypowiadałem się raczej w tym sensie, że jak by tak było to nie mam z tym problemów w kontekście działania fizyki itd.
  13. Ja jeśli chodzi o koncepcję wieloświata w takim sensie jak pisze peceed nie mam problemu, dla fizyki jak dla mnie nic się nie zmienia, działa jak by jedna fizyka (Z prawdopodobieństwami), wiemy o niej coraz więcej itd. i traktował bym to jako N wymiarowe continuum (nie wiem cy to dobre słowo) które nawet nie płynie tylko jest we wszystkich wersjach. Bo dlaczego nie, skoro przed wszechświatem mogło być "nic" czy inny wrzechświat czy cokolwiek innego.. Ale to za słaby powód. A wiec jakie mogły by być przesłanki za taką wersją wieloświata? PS. Oczywiście dalej świadmość nic tu do tego nie ma.
×
×
  • Create New...