Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Afordancja

Users
  • Content Count

    951
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    22

Everything posted by Afordancja

  1. Bo jest wieksze zaludnienie? Ps. Ty chcesz pobic jakis rekord. w ilosci komentarzy bez znaczenia na tresc?
  2. No to ju z tu się różnimy, nie łączę świadomości z bólem, co w tym wątku zostało poruszone. A raczej ze świadomością własnych procesów myślowych. Ale rozumiem samo podejście. Na co odpowiadamy, że nie ma dowodów, że on nie jest tak zaprogramowany Nie przekonuje mnie druga definicja. Hehe, ja tu często daje przykład teleportu Rozumiem przekaz, a gdyby to samo zrobiono bakterii, to rozumiem, przyjmujemy, że bakterii to zakładamy, że w tej definicji przyjmujemy, że bakteria ma świadomość? Ok, więc na moje, widzę całkowitą równoważność. Praktycznie nie widzę różnicy. Doprecyzuję może pierwszą definicję jeśli chodzi o moje rozumienie aby znaleźć w miarę wspólną płaszczyznę. 1. Pozytywistyczna. Świadomość do pełna funkcja mózgu, która powoduje, że oprócz badania impulsów zewnętrznych (uproszczając) analizujemy też same procesy własne myślowe, być może (tego nie wiem) dzięki temu wyodrębniamy jakoś swoje ja. Być może dzięki temu nadajemy sobie jakąś szczególną rolę/wyjątkowość. I dlatego też uważamy, że część zwierząt (prostych) raczej tego nie ma, przynajmniej nie widać tego po nich. Lub też z powodów nazwijmy to komunikacyjnych i trudności zinterpretowania zachowań nie potrafimy tego określić. Ludzie wymyślili test "lusterka"(wiadomo, że dla psów np. to raczej test węchu, no ale nieistotne), dla mnie jest to minimum, ale czy to dowodzi świadomości swoich procesów? Nie wiem. Zawsze coś. 2. Kosmici i teleporty Tutaj, najpierw nawiążę do wcześniej wspomnianej bakterii. Zabito bakterię i podstawiono nową. Z punktu widzenia środowiska nie widzą różnicy. Kosmici jednak wiedzą, że to nie jest ta sama bakteria, że poprzednia instancja zginęła ale czy to dowodzi, że miała świadomość? No nie? Co w takim razie zginęło? Już odpowiedziałem, instancja bez funkcji jaką jest samoświadomość. I to samo z człowiekiem, zginęła inna instancja z funkcją świadomości. Nie widzę tutaj żadnej sprzeczności z punktem pierwszym. ot dwie różne instancje (Człowiek i bakteria) jedna ma funkcję świadomość druga nie. Obie zginęły. To tak jak dwa samochody jeden z ABSem a drugi nie, obydwa skończyły na śmietniku. Stworzono kopie...nic więcej. Albo lepiej zamiast ABSu dodać funkcję zajebistego BOTa który przechodzi test turinga (nie ma znaczenia czy ma świadomość czy nie, ale brzmi bardzo przekonująco kiedy wie, że zaraz zginie) a drugi samochód ma BOTa który nie przechodzi testu turigna i znacznie gorzej wpada w brzmieniu podczas wyłączania
  3. No jeśli by przyjąć taką definicję to ok. Dla mnie to definicja lokalna nie odnosząca się do ewolucji. Jak rozumiesz zjawiska nierzeczywiste? Chodzi o aspekt religijny czy coś w tym stylu? Czy może film na ekranie tv?
  4. Dlaczego? Dla mnie chyba każde zachowanie jest częścią natury, które potem "natura" weryfikuje... (no dobra kosmici byli by nienaturalni dla tego środowiska, ale to kwestia definicji) Spodziewałem się tego argumentu, skąd indziej w sumie dość słusznego. W kontekście, że każdy może wybrać. Czyli sprowadzamy sprawę nie do tego czy pokarm ma świadomość czy nie (to, że staramy się jednak nie sprawiać cierpienia i zbyt wielkiego bólu jest dla mnie oczywistym) tylko jaką my mamy świadomość i jak ocenimy to, że mogliśmy wybrać. wg. niektórych gorsze źródło pokarmowe ale nie zabić. hm.. jeżeli jest i nie zniknęła, to raczej po coś jest. I coś mi się wydaje, że kiedyś czytałem różne hipotezy, jednak mam pustkę w głowie w tym temacie w tym momencie. hm..nie widzę żadnych przesłanek ku takiej hipotezie. Albo inaczej rozumiemy świadomość. Też wydaje mi się dość dziwna hipoteza. Jak będę miał czas (czyli pewnie "nigdy" ) to poszukam tego co czytałem o świadomości w kontekście nauki. Coraz bardziej jestem przekonany, że mówimy o czymś innym (na wstępie: Ja sie jako tako nie chce opowiadać po żadnej ze stron, bo wydaje mi się, że każdą ze stron potrafię zrozumieć, a przynajmniej staram się) Jasne ja to rozumiem. Dla Ciebie dół dla innych, normalna sprawa. Jak pisałem, jednym genetyka pomaga nie jeść mięsa innym utrudnia. I powtórzę, problem sprowadziliśmy do tego, co mówi o tym nasza świadomość czy też sami my. Bo mamy zdolność do samorefleksji i zapewne są zwierzęta które gdyby mogły pomyśleć, to by też mogły zauważyć wybór "mniejszego zła" no ale nie mogą, my możemy. My tworzymy definicje zła mniejszego lub większego itd. itd. Ale to jest dość naturalne, ewolucja wcale nie musi być efektywna, jest wiele ślepych dróg które zostaną zweryfikowane, nie oznacza to, że to jest nienaturalne. W przypadku ewolucji uważam, że nic nie jest przeciw naturze, nie ma takiego pojęcia, organizmy testują tysiące wariantów działań, a selekcja to weryfikuje i wcale niekoniecznie wygrywają najlepsze. Oczywiście nie mówię tutaj o potocznym "przeciw naturze" gdzie ktoś wkłada kromkę chleba do tyłka, ok to możemy powiedzieć, że jest przeciw naturze w kontekście lokalnym, a w kontekście globalnym..dlaczego nie, jeżeli jednostka jest tak "popsuta" że tak będzie chciała żyć to... wypada z puli genów
  5. Jeśli chodzi o jedzenie zwierząt sprawa jest dla mnie stosunkowo prosta. Jedne zwierzęta jedzą drugie zwierzęta i nie analizują czy te drugie ma świadomość czy nie, ba nawet się nie zastanawia czy cierpi czy nie, taka jest przyroda. My jesteśmy częścią przyrody. Ktoś powie, że zabijają dla pokarmu i takie tam. Tak, najczęściej tak, ludzie podobnie. Potem sprawa sprowadza się do tego, że mamy wybór. No i tak, jedni wybierają jeść mięso bo uważają, że jest zdrowsze inni nie, na KW był nawet kiedyś artykuł, że jedni genetycznie są bardziej przystosowani do mięsa inni do warzyw.
  6. (Lekka dygresja, nie chciał bym wywoływać dyskusji, a ciekawi mnie temat). Jakie dowody i na co? Poczytał bym
  7. No i jest cena dla klientów indywidualnych 1599 zł (Brutto). I wersja z abonamentem, ale nie wiem jeszcze.
  8. Nic nie trzeba nawet znać do prostych zastosowań, jak wspomniał przedmówca, tensorflow/keras przykładów jest mnóstwo. Można wejść tak wysokopoziomowo, że praktycznie tylko wystarczy znormalizować wejście ustalić ilość warstw (są jeszcze typy) i jazda. Jakiś czas temu był artykuł podobny do tego, co wyżej też jakieś "kosmiczne obliczenia" i dali link do githuba do kodu i okazuje się, że całą sieć była tak "skomplikowana" jak dowolne przykłady użycia sieci dla studentów/początkujących.
  9. Nie znam się, ale może dlatego mniejsze zapotrzebowanie na zwierzęta --> mniejsza produkcja zwierząt.
  10. Wiesz, w sumie nie muszą być w jednym portfelu, Ty możesz przewidywać spadki Tesli ja np. Appla, No i spadki/wzrosty b. często s a oderwane od kondycji firmy (ona często jest tylko t lem) Patrząc na wykres Appla wielu ludzi może dojść, ze inni zaczną realizować zyski i będą spadki spójrz na spadki w 2018 r. i stąd te shorty.
  11. ok, to i ja napiszę mój pomysł na bardzo podobny napęd z przed prawie 30 lat Więc aby go szybko obalić pytania pomocnicze na które odpowiedzi od razu powiedzą o tym czy to ma sens czy nie (a nie jestem z tego zbyt mocny) (analogia) 1. Wyobraźmy sobie łódź wioślarska w przestrzeni kosmicznej, na której końcu wioseł jest umieszczona pewna masa. Gdy "machniemy" raz wiosłami, łódź przesunie się w jednym kierunku a masy na końcach wioseł w druga stronę. Stosunek tych ruchów jest proporcjonalny do mas łodzi vs ciężarów na końcu wioseł. Prawda/fałsz? 2. wyobraźmy sobie tę sama łódź tylko na końcu wioseł zamiast jakichś statycznych mas, ma umieszczone obracające sie prostopadle do łodzi talerze (żyroskopy). i mamy przypadki a) gdy ruch obrotowy wynosi X b) gdy ruch obrotowy wynosi 10x Czy "machnąc" wiosłami, przesuniemy sie w obu przypadkach o ten sam dystans? 3. Jest tak samo jak w punkcie 2 tylko mamy takie scenariusze a) obracające sie talerze sa ułożone prodtopadle b) są ułożone równolegle do łodzi ich prędkości sa takie same. Czy "machnąc" wiosłami, przesuniemy sie w obu przypadkach o ten sam dystans? PS. Moją dziecięcą przesłanka jest to, że bak który się szybciej obraca trudniej "obrócić"
  12. Manko, tu nie chodzi o łamanie haseł do banku, czyli wpisywanie ich szybko lub wolno do strony banku, tu chodzi o, jak już ktoś wspomniał, szyfrowanie asymetryczne. Czyli np. podpisy cyfrowe, pewnie też w przypadku wycieków baz z hasłami (w zasadzie ich skrótami) znajdą sposoby (nie mam wiedzy czy na to też są algorytmy kwantowe) na odgadnięcie haseł. (teraz to trochę brute force). Jednak zgodzę się, że na "technikę" znajdzie się "antytechnika" i spokojnie sobie damy z tym radę, wzrośnie może rola szyfrów symetrycznych. A na asymetryczne znajdą się takie na które nikt nie zna algorytmów kwantowych. No i ostatecznie będzie szyfrowanie kwantowe Jednym słowem nie panikował bym, tzn. będzie jeden punkt krytyczny kiedy to jeszcze nie wszyscy ogarną, że trzeba już zmienić technologię, tak jak teraz jeszcze niektórzy trzymają hasła w pain text.
  13. Właśnie sobie zajadam placki ziemniaczane popijając kefirem i przyszło mi do głowy pytanie. Orientuje się może ktoś, na jakiej zasadzie organizm łączy smaki? Chodzi mi o to, dlaczego na przykład w przypadku placków lepiej się je popija się kefirem/mlekiem niż np. kawą/herbatą. Oczywiście nie chodzi mi tylko o placki, ogólnie dlaczego jedne połączenie smaków jest powszechnie popularne (strzelam, że to mimo wszystko nie kulturowe) a inne połączenia są bardzo rzadkie.
  14. O, a widziałaś może na ten temat jakieś opracowania? bo też tak to odbieram, ale to przeczucia bez dowodów/analiz. Chętnie bym poczytał.
  15. Nie wiem dlaczego napisano, że są lepszymi inwestorami. Jedynie na co zwróciłem uwagę. to to, że napisano, że częściej trzymają instrumenty o większym ryzyku. Co w czasach prosperity ostatecznie przynosi większe korzyści, w czasach kryzysów..nie. hm... jak by ci tu powiedzieć https://www.pb.pl/malpy-lepsze-na-gieldzie-712184 Co do szachów i GO to już pobiły. (chyba, że to jakiś dziwny żart którego nie załapałem, jestem po spożyciu, więc... )
  16. I ryzyko. Matematycznie (nie wiem czy tak jest praktycznie), skutkiem tego było by, że wśród nich, jest będzie więcej bogatych ale i więcej bankrutów(upraszczając). Samo wybieranie większego zysku, bez patrzenia na ryzyko, nie świadczy o dobrym inwestowaniu
  17. A widzisz. oczywiście. (to wiedz, że bardzo wygrywasz, jestem bardzo szczęśliwym człowiekiem, no ale zawsze mogę być szczęśliwszy :D) hm...nic nie robienie też powoduje bardzo mało krzywdy, zbieranie puszek też, a zaczęło się od "nie sądzisz, że ten "owczy pęd" twórców softu można by spożytkować lepiej" uważam, że możesz działać lepiej niż tylko unikać ok, kończę bo to zaczyna być bez sensu Więc na koniec Tak masz rację, zgadzam się z Tobą dało by się to spożytkować lepiej.
  18. Ty tak myślisz (oni też tak myślą) a inne osoby mogą ocenić, że marnujesz swój potencjał Wiem wiem, nie przestaniesz dopóki nie "wygrasz" Wszystko co robisz pomaga ludzkości? (co do zbierania puszek akurat bardzo pomagają ) (moim zdaniem, nie musisz mnie przekonywać, że tak nie jest)
  19. Wiesz, zamiast pisząc tutaj moglibyśmy lepiej wykorzystać ten czas. Zamiast iść do kina można było by lepiej wykorzystać, granie w szachy też bez sensu. Dyskutowanie o polityce aby podyskutować tez można by lepiej, tutaj to w ogóle jak dla mnie pokaz jak największej maczugi . To, że mnie teraz przekonujesz, że masz rację z maczugą to też "maczugowanie". Można by tak wymieniać setki rzeczy. Ja tam uważam, że każdy ma(może mieć) jakieś hobby na które trwoni nieracjonalnie(punktu widzenia innych) czas. Jak go to bawi, dlaczego nie. A czy można by lepiej spożytkować? Być może, ale może to ich programistycznie rozwija (konkurowanie zawsze daje silniejszą presję) i dzięki temu są jeszcze lepsi i może to jest bardziej efektywne(napisałem może ) .
×
×
  • Create New...