Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags ' restauracja'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 3 results

  1. Jeden z gości wypatrzył na kamiennym podwórku restauracji w Leshanie w prowincji Syczuan ślady dinozaurów sprzed 100 mln lat. Jak wyjaśnia dr Lida Xing, paleontolog z Chińskiego Uniwersytetu Geonauk, są to tropy 2 zauropodów. Jego zespół potwierdził odkrycie na podstawie pomiarów (dodatkowo posłużono się skanerem 3D i sporządzono dokumentację zdjęciowo-filmową z wykorzystaniem drona). Zauropody, które zostawiły ślady, miały prawdopodobnie ok. 8 m długości. Specjalista podkreśla, że o ile w Syczuanie znajdowano sporo skamieniałości dinozaurów z jury, o tyle tych z okresu kredy było o wiele mniej. Odkrycie w restauracji postrzega jako uzupełnianie układanki i dołożenie elementu dokumentującego syczuańską kredę i różnorodność dinozaurów. Szybki rozwój Chin w ostatnich dekadach utrudnia prowadzenie badań paleontologicznych. Rzadko znajduje się skamieniałości w miastach, ponieważ kryją się one pod budynkami. Nim na terenie, gdzie dokonano odkrycia, założono restaurację, działała tu ferma kur. Tropy dinozaurów przykrywały warstwy piasku, co zabezpieczyło je przed erozją. Piach usunięto mniej więcej rok temu, gdy otwarto restaurację. Właściciel lubi naturalny wygląd nierównych kamieni, dlatego zachował je nietknięte (podłoża nie zalano betonem). Szczęśliwy zbieg okoliczności sprawił, że tropy się zachowały. Gdy tam weszliśmy, tropy okazały się bardzo głębokie [...], ale [wcześniej] nikt się nad nimi nie zastanawiał. Obecnie miejsce znalezienia śladów jest ogrodzone, tak by goście po nich nie chodzili. W przyszłości zostaną one prawdopodobnie dodatkowo zabezpieczone. Xing dodaje, że dziś zainteresowanie nauką w społeczeństwie jest o wiele większe niż kiedyś. Dziesięć lat temu nikt nie przesłałby mi żadnych dinozaurzych zdjęć [...]. Teraz dostaję ich trochę od zwykłych ludzi i każdego roku potwierdzam parę odkryć. Spostrzegawczy Ou Hongtao odwiedził restaurację Yuanyi Senlin 10 lipca. Ou interesuje się paleontologią ze względu na swój zawód. Przypadkowo zauważył zagłębienia w kamieniach w ogródku; skojarzyły mu się z tropami dinozaurów. Jeszcze tego samego wieczoru skontaktował się z dr. Lidą. « powrót do artykułu
  2. Atak Rosji na Ukrainę oznaczał nie tylko początek wojny konwencjonalnej, ale i wojny w sieci. To nie tylko cyberataki, ale i wojna informacyjna. Rosyjscy najeźdźcy szykowali się na nią od dawna, a Kreml i jego machina propagandowa od lat przygotowywali grunt pod pomoc swojej machnie wojennej. Anonimowi, hakerski kolektyw, który prowadzi przeciwko Rosji cyberataki, podchwycili pomysł pewnego Polaka, dzięki któremu każdy z nas może poinformować przeciętnych Rosjan o tym, co naprawdę dzieje się na Ukrainie. Rosyjska propaganda wmawia swoim obywatelom, że napaść na Ukrainę to „operacja specjalna”, a żołnierzom mówi się, że jadą, by walczyć z „bandą faszystów i narkomanów”, a Ukraińcy mają rzekomo witać najeźdźców kwiatami. Dlatego też ważne jest, by prawdziwy obraz tego, co robi Rosja dotarł do przeciętnego Rosjanina. Anonimowi poprosili więc o pomoc internautów. Wejdź na Google Maps. Przejdź do Rosji. Znajdź jakąś restaurację i napisz opinię. Pisząc, poinformuj, co dzieje się na Ukrainie, czytamy na Twitterze Anonimowych. Nie chodzi przy tym o wystawianie restauracjom ocen negatywnych. Wręcz przeciwnie, należy nawet dać pozytywne. Ważne, żeby do przeciętnego Rosjanina mogła dotrzeć informacja, że Rosja zaatakowała Ukrainę, jest napastnikiem, niszczy kolejny kraj i zabija cywilów, w tym dzieci. Napisany prostymi zdaniami tekst można przetłumaczyć na rosyjski za pomocą Google Translate. Wówczas dotrze też do osób, które nie znają języków obcych. Akcja Anonimowych to nie jedyny przykład cyberwojny prowadzonej przeciwko Moskwie. Wiemy o wyłączanych rosyjskich stronach rządowych, cyberatakach na infrastrukturę gazową czy kolejową Rosji. Tym razem jednak, by pomóc napadniętemu krajowi, nie trzeba być hakerem. Wystarczy napisać opinię i poinformować potencjalnych klientów restauracji, co dzieje się tuż za granicami Rosji. « powrót do artykułu
  3. Przed zabiciem restauracja Charlotte's Legendary Lobster Pound z Maine znieczula homary za pomocą marihuany. Przedstawiciele firmy podkreślają, że to bardziej humanitarne i zmniejsza ból odczuwany przed śmiercią. By sprawdzić, jak marihuana działa na homary, skorupiaka o imieniu Roscoe umieszczono w zakrytym pudle z ok. 5 cm wody na dnie. Później do pojemnika wdmuchnięto dym. Po zakończeniu eksperymentu, który dał pozytywne rezultaty, Roscoe został w podzięce wypuszczony do oceanu. Charlotte Gill, właścicielka restauracji, podkreśla, że zjedzenie znieczulonego homara nie spowoduje, że ludzie będą na haju. Wykorzystanie marihuany poprawia jednak ponoć jakość mięsa, bo w momencie zgonu zwierzę jest spokojniejsze. Do osiągnięcia temperatury 392 stopni Fahrenheita [200 stopni Celsjusza] THC całkowicie się rozkłada, dlatego będziemy poddawać homary działaniu pary i obróbce cieplnej, przez co mięso będzie wystawione na działanie temperatury rzędu nawet 420 stopni Fahrenheita [215,5 stopni Celsjusza]. W ten sposób upewnimy się, że nie ma żadnego efektu przeniesienia [...]. Gill podkreśla, że zalecane w Szwajcarii metody, porażenie prądem lub przebicie głowy szpikulcem przed wrzuceniem do gorącej wody, są strasznymi opcjami. Jeśli zamierzamy odebrać życie, bierzemy na siebie odpowiedzialność za to, by zrobić to tak humanitarnie, jak tylko się da. Różnica w jakości mięsa, którą można przy okazji uzyskać, jest niesamowita - powiedziała Gill w wywiadzie udzielonym gazecie Mount Desert Islander. Marihuana jest legalna w Maine, a pani Gill ma licencję na jej hodowlę i dostawy w celach medycznych. Po uruchomieniu specjalnej stacji klienci mogą wybrać, czy chcą homara znieczulonego marihuaną, czy przyrządzonego w tradycyjny sposób. Gill ma nadzieję, że w przyszłym roku wszystkie skorupiaki będą znieczulane. « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...