Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

dexx

Users
  • Content Count

    361
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

dexx last won the day on February 10

dexx had the most liked content!

Community Reputation

35 Very Good

About dexx

  • Rank
    Sztygar

Informacje szczegółowe

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Ciekawy kierunek, ale główne pytanie co ten dron na tej wysokości robił. Jeśli spadał jak kamień przez 10km aż do momentu gdzie gęstość atmosfery pozwoliła mu szybować, to takie próby były wykonywane przez amatorów już wielokrotnie ( może również w polsce ). Tu przykład z przed 8 lat modelarza ze Szwecji: Były to czasy gdzie nie było jeszcze tanich kontrolerów wykonujących autonomiczne loty. Obecnie poza uzyskaniem zgody na lot na taka wysokość, zgody na wykorzystanie nie do końca legalnego w Polsce pasma 1.2GHz na przesył wizji i wykorzystanie pasma 433MHz do sterowania modelem lub / i zbierania telemetrii ( sądząc po antenach to to samo pasmo które wkorzystała firma Cloudless ) wielu modelarzy w Polsce było by w stanie przeprowadzić taki test. Do autonomicznego lotu i precyzyjnego lądowania potrzebne jest elektronika za mniej niż 1000zł. Niemniej bardzo cieszy że takie próby są w naszym kraju wykonywane, bo potencjał w lotach bezzałogowych i budowie oprzyrządowania do nich mieliśmy i wydaje mi się że nadal mamy bardzo duży. Sporo elektroniki na potrzeby tego hobby zostało zaprojektowanej przez i przy wsparciu naszych rodzimych konstruktorów.
  2. Zdaję sobie sprawę, że ten ostatni linkowany komentarz był ironiczny, ale coś w tym jest. Ingenuity jest w układzie koaksjalnym co rozwiązuje im bardzo dużo problemów, nie trzeba wirnika ogonowego i "płyta sterująca" jest dużo prostsza niż w helikopterze z filmiku wyżej - całością sterują 2 serwa zamiast trzech. Poza udowodnieniem, ze lot w tak rozrzedzonej atmosferze jest możliwy, zabezpieczeniem elektroniki przed promieniowaniem kosmicznym i profilem aerodynamicznym tych śmigieł nie ma tutaj nic innowacyjnego. Tak jak Ergo Sum zauważyła najciekawszym zagadnieniem z całego tematu jest nawigacja i dobór miejsca lądowania. Wydaje mi się, że tak jak w wątku pobocznym głównym celem tej misji jest popularyzacja tzw. kierunków STEM (science, technology, engineering and mathematics), co wg mnie przynosi efekty i to nie tylko w USA. Jest to też powodem mojej irytacji działaniami pana Czarnka, bo moim zdaniem jego działania przynoszą skutek odwrotny, pokazują jak zabetonowanym jesteśmy obecnie krajem. Wydzielenie jakiejś dyscypliny pokazuje że jest ona istotnym kierunkiem rozwoju, a my trzymamy informatykę jako skonsolidowaną jako całość. W ramach eksperymentu można podejść do jakiegoś specjalisty od sieci neuronowych i nazwać go informatykiem, myślę że może powiedzieć parę ciepłych słów co na ten temat myśli
  3. Ten helikopter z filmiku o był chyba T-rex 700 lub klon czyli średnica wirnika 700mm. Trzeba mieć sporo ułańskiej fantazji żeby testować takie coś tak blisko siebie na tak małej przestrzeni. A co do biblistyki w Polsce to trzeba to rozpatrywać w znacznie szerszym kontekście. Pod linkiem można zaleźć: Rozporządzenie Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 20 września 2018 r. w sprawie dziedzin nauki i dyscyplin naukowych oraz dyscyplin artystycznych http://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20180001818/O/D20181818.pdf Naprawdę uważasz że wydzielenie Biblistyki podejrzewam z dziedziny "nauki teologiczne" lub "nauki o kulturze i religii" to paląca potrzeba która jest odpowiedzią na rosnące tempo postępu technologicznego w dzisiejszym świecie ? Wydaje mi się że każdy na tym forum znajdzie choćby jedną dyscyplinę która zasługuje bardziej na wydzielenie z całej reszty niż bardziej niż Biblistyka. Podpowiem, że w zestawieniu mamy np. informatykę. Jeszcze zestawienie z wiki bo jest bardziej kompaktowe:
  4. Coś w tym jest, w sumie tak samo jak z absolwentami uczelni pana Rydzyka zawsze będzie można wykazać, że jednak ma się kogoś np. z wyższym wykształceniem w elektoracie.
  5. A jak w takim razie będzie się nazywała nauka badająca książki o Harrym Poterze? Uprzedzę niektórych forumowiczów: nie moim zdaniem to nie będzie to samo co badanie satanizmu.
  6. Zaprojektowali odpowiednio szeroki rozstaw nóg, dokładnie dobierali miejsce na lądowisko a w samym łaziku mają kamerę która na bieżąco analizuje teren pod helikopterem.
  7. To nie ma nic wspólnego z dyskryminacją po prostu jednym z kryteriów wyboru kandydatów jest grupa etniczna, płeć a np. w feralnym locie Challengera jednym z kryteriów był wykonywany zawód (nauczycielka). Jak na ISS lecą Japończycy, Kanadyjczycy, Niemcy czy Francuzi to dlatego, że ich kraj miał wkład w rozwój Stacji Kosmicznej i w zamian oczekuje swojej reprezentacji w celach promocyjnych i politycznych. Zapewnienie miejsca w załodze dla różnych nacji ma wymierne korzyści tak jak i tak samo będzie w przypadku mniejszości. Selekcja ze względu tylko i wyłącznie na predyspozycje i wyniki testów miała może miejsce na lotów w kosmos teraz narodowość i grupa etniczna jest takim samym kryterium jak wszystkie pozostałe.
  8. @Ergo Sum nie rozumiem co Ci przeszkadza że realizują oba cele na raz. Kobiety to 50% społeczeństwa, mniejszości etniczne to chyba ze 45% w USA. NASA ma inspirować kolejne pokolenia inżynierów, wiec również pokazać że maja szanse żeby brać udział w tych prestiżowych projektach i to na pierwszym planie.
  9. Koszty utrzymania misji które zrealizowały swój program badawczy są ogromne, wartość dodana z każdym dniem coraz niższa. Jeśli zaprojektują za dobry sprzęt nie będą mogli go wyłączyć, a prestiżowo jest też coś na tym marsie mieć. Nie chce mi się wierzyć żeby kongres pozwolił na wysłanie 10 łazika skoro 9 poprzednich jeszcze działa.
  10. To by tłumaczyło między innymi 1939 - 1945 i parę innych okresów naszej historii. Po prostu Mars/Ares zalogował na konto. Już to pisałem w tym wątku, ale nawet gdyby "Niestworzony stwórca istniał" czy ten Demon Maxwella na sterydach to jaki fikołek intelektualny trzeba zrobić żeby się zafiksować na tym jednym konkretnym Bogu, przecież to nie implikuje w ogóle że np. Jezus jest bogiem. Sam Niestworzony Stwórca które np. Wiliam Craig postuluje i na wszystkie sposoby próbuje udowadniać również nie implikuje w żaden sposób ze po popchnięciu pierwszej kostki domina jakkolwiek będzie w ten świat ingerował. Moim zdaniem jest wręcz przeciwnie największym cudem jaki możemy udowodnić i doświadczyć jest to że wystarczyło coś tak nieskomplikowanego jak wielki wybuch i te parę fundamentalnych stałych fizycznych, żeby z tej niezauważalnie niejednorodnej papki energii pojawił się np. człowiek siedzący dziś już zdecydowanie za długo przy komputerze. I to ma dla mnie dużo więcej piękna i elegancji niż jakakolwiek koncepcja Boga.
  11. Genialny autor, a "Krótka historia prawie wszystkiego" to obok "Sapiens, od zwierząt do Bogów" Harariego to moja ulubiona książka popularno-naukowa. Cytowanej przez Ciebie książki jeszcze nie czytałem i postaram się szybko nadrobić. Co do Kościoła Anglikańskiego to miał on zasady bardziej sprzyjające rekrutowaniu wykształconych ludzi o zacięciu naukowym. Brak celibatu znacznie poszerzał grono ludzi dla których posada pastora była kusząca, gwarantowała kontakty z innymi wykształconymi ludźmi okazje do dysput, praca nie byłą ciężka i pozostawiała czas na studiowanie prac naukowych lub prowadzenie własnych. Nie dziwi mnie też to że wykształceni ludzie byli osobami wierzącymi, dopiero odkrycia ostatnich 200 lat a w szczególności teoria ewolucji, czynią koncept Boga / Bogów jako opcjonalny a nie wymagany do tego żeby opisać to co widzimy wokół. Co do gwarantowanego dochodu to w dłuższej perspektywie wydaje mi się nieunikniony i powinno to iść dodatkowo w parze z gwarantowanym darmowym dostępem do antykoncepcji długoterminowej bo w wielu przypadkach tylko dzieci mi jest szkoda.
  12. Znając ludzką pomysłowość wyciągną z tych filmów sporo przydatnych danych. Tak jak np. tutaj wykorzystali fakt ze kamera HiRISE robi kolorowe zdjęcia składając je z 3 zdjęć R G i B które są robione jedno po drugim udało się wykonać animację lawiny na marsie:
  13. Największym sukcesem w nauce chrześcijańskiej Europy w XII do XV wieku było to, że gdy Arabia wbiła wsteczny Kościół Katolicki "tylko" naciskał na hamulec. Renesans czerpał całymi garściami od Greków ale w przykładach arabskich . Mariuszu popatrz na duchowieństwo i szczególnie biskupów dziś. To są w większości karierowicze niezdolni zaakceptować zdanie odmienne od ich własnego. Oni sa hamulcowymi nawet dziś. Myślisz że kiedykolwiek było lepiej? Zaryzykuję stwierdzenie, że moralnie pomimo wszystkich skandali i tak obecnie mamy najmniej kontrowersyjny okres w KK. Prześledź sobie historię papiestwa albo relacje historyczne o niektórych Świętych. Jeśli wspierali naukę na jakimkolwiek etapie to wtedy gdy im się to opłacało, a znacznie częściej opłacało się pokazać jak gorliwie przestrzega się doktryn wiary i skutecznie wykrywa wrogów kościoła i jego myśli. Naiwne jest myśleć inaczej. Nie próbuje Cię przekonać ze Kościół nie miał wpływu na rozwój nauki , bo miał duży, ale strasznie irytuje mnie idealizowanie jego wpływu jak zaprezentowała to Ergo Sum. Dowodów na to jak w imieniu kościoła rozprawia o się z wolnomyślicielami jeż aż nad to.
  14. Pewnie że tak, równie uproszone jak napisać że Kościół Katolicki rozwijał naukę. Po prostu nie było dla niego konkurencji bo miał monopol. Równie dobrze można to napisać o rozmaitych handlarzach i rzemieślnikach. Rewolucja naukowo techniczna o chyba się uznaje ze XX wieku. Co do roli zinstytucjonalizowanej religii w rozwoju nauki to moim zdaniem dwa czynniki miały ogromny wkład: rozbudowa ośrodków nauczania prawa kanonicznego które wspomogły rozprzestrzenianie się nauk wyzwolonych oraz łacina jako uniwersalny język. Europa wyprzedziła Chiny około XVII wieku kościół Katolicki w tym czasie zajmował się przekonywaniem Galileusza że się myli. To i tak było już złagodzeniem zwyczajów jakie panowały wobec ludzi o innych poglądach ale to pewnie dlatego, że Galileusz był wierzący. Dziwnie się złożyło że to początki misjonarskiej działalności KK w Chinach, ale to tylko jako ciekawostka bo próba ewangelizacji się nie powiodła. Moim zdaniem rola Kościoła Katolickiego w rozwoju nauki jest ogromna ale głownie w aspektach które dotyczą organizacji i zarządzania. Inteligencja bardzo często skupiała się wokół Kościoła jako instytucji która miała ogromne zasoby i sieć kontaktów, ale w zamian musieli ukrywać swoje poglądy i "Bóg jeden wie" ile postępowych ksiąg i ludzi Kościół pogrzebał na zawsze.
  15. Niestety na stronie źródłowej próbowałem dodać do porównania np. ciekawe dla naszego tematu Czechy, Węgry, Austrię ale niestety nie ma tych danych nawet pod nazwą historyczną. Jeśli ktoś z forumowiczów ma takie dane prosił bym o udostępnienie, jestem ciekaw jaki wpływ miał np. Jan Hus i wojny husyckie.
×
×
  • Create New...