Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

tempik

Users
  • Content Count

    1301
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by tempik

  1. a jaką będziesz miał precyzję lokalizacji sondy? w ogóle da ją się zlokalizować? chyba tylko wskazując palcem kierunek w którym poleciała, chyba że nie wiem o jakimś kosmicznym GPSie , do tego ciągły ruch Ziemi, i całego układu, nie jest łatwo trafić i utrzymać cel, nawet działem o kalibrze fi Ziemi. w przyrodzie czułość słuchu zwierza zazwyczaj łączy się z wielkością ucha. A artykuł raczej mówi o tym ze potrafią w sygnale zakodować 1 bit na jednym fotonie, ale czy ten 1 foton potrafią skutecznie wyłapać z 2 strony? znając moc nadajnika można by obliczyć ile fotonów na m2 jest w odległości gdzie wiązka jest już wielkości Ziemii.
  2. niech puszczają "gęsiego" pojedyncze fotony to może nie rozbiegną się po łące rozważany system transmisji optycznej raczej dotyczy dużo krótszych dystansów. Przy dużych odległościach nadajniki również będą musiały być dużej mocy, a detektory wielkie, a zakładając że te wszystkie graty jeszcze trzeba będzie wynieść poza atmosferę, stawia to spore bariery co do zasięgu.
  3. I transfer. Bodaj 16 BITÓW na sekundę To tak jak na twojej wsi pewnie jak był bliżej cywilizacji to było dużo lepiej, podjedź bliżej miasta to też będziesz miał lepszy bitrate. ale tam gdzie jest teraz, więcej mu nie potrzeba, nie ma sensu robić fotek niezmiennej czarnej pustki. A do obsługi tych paru czujników i przy kompresji danych wystarcza
  4. ciekawe jak chcą namierzać odbiornik/nadajnik przy takim spójnym promyczku. Chyba ostatnio był jakiś news, że po x dziesięciu latach udało się w końcu trafić na krótką chwilę w lusterko umieszczone na Księżycu, a przecież to tak blisko
  5. niemniej dobrze rokuje jak dzieciak ma ciekawe zainteresowania. 99% innych Jankesów czy też Polaków mających na zbyciu te 50k po prostu kupi dzieciakowi quada i komputer gamingowy za kilka k$.
  6. To by oznaczało, że w jednym z podzbiorów nieskończoności światów jesteś młodszy, piękniejszy i bogatszy więc trochę żal, chociaż z drugiej strony trzeba się cieszyć że nie przeżywasz swojego jestestwa w innym podzbiorze światów gdzie jesteś biedny,stary,garbaty i masz pyskatą żonę Mimo że matematyczne gryzmoły na kartce się bilansują nie uważasz że taka wizja jest mocno surrealistyczna? właśnie, a w tych nieszczęsnych wieloświatach już na starcie mówisz że będą tylko obliczenia na papierze, pomiarów nie ma i nigdy nie będzie.
  7. A ja problem mam, bo jak już z definicji zakładamy że coś jest, ale nigdy nie będzie nam dane tego empirycznie potwierdzić lub zaprzeczyć to jest to już tylko albo aż wiara, a nie nauka
  8. Ja wiem, że patrzę przez pryzmat swojego człowieczeństwa i wszędzie próbuję znaleźć cel,sens,logikę. Wiem tym bardziej że celem świata nie jest to żeby jaśnie pan Kowalski mógł go łatwo, szybko i przyjemnie zrozumieć i wyliczyć w kompie, ale.... koncepcja wieloświata to jakiś koszmar. Życie w jednym z nieskończonej ilości wariacji świata bez praktycznie żadnego połączenia z całą resztą oznacza że nasza wiedza zawsze będzie nieskończenie mała i można ją śmiało aproksymować do 0, ever.
  9. nie sądzę żeby ekolodzy narzekali na bezczynność leśników. Esencją ekologii jest to żeby przyroda sama się kształtowała i regulowała, bez ingerencji człowieka. A że nie po drodze jest obu grupom to chyba normalne? Leśnicy to korporacja której jedyną misją i wizją jest produkcja drewna. Jak najtaniej, jak najszybciej, jak najwięcej. Innych celów nie mają.
  10. a czy długość/stała Plancka nie definiuje tej nieskończonej precyzji(przynajmniej w modelu)? Jeśli już żyjemy w tym minecraft to wielkość klocka jest ostatecznym poziomem precyzji i nie przeskoczy się tego nawet dogranymi texturpackami czy shaderami
  11. toż mówię, raz się uczysz i ślepo się później odnosisz do wyuczonego skojarzenia. I nie mówię że to źle, każdy z tego korzysta inaczej mózg by się zagotował. a zdobywanie nowej jakości to raczej tylko personalnie. dla ogółu raczej to żadna jakość. Jakością by było jakby pacjent wynalazł własny wzorzec, stworzył nową piosenkę itd, a nie uczył się coś co już zostało wymyślone, lata, gdaka, czy co tam innego uczenie się wzorców to te wszystkie na czasie algorytmy rozpoznawania twarzy, mowy itd. Fajne, pomocne ale opiera się na wiedzy i danych które już istnieją. Z tego nie wykluje się żaden nowy pomysł, idea, wzór matematyczny ani nic co jeszcze nie zostało odkryte.
  12. ok. I to jest jedyna MOJA konkluzja wyciągnięta w tych badaniach. Dokładnie takie same mam spostrzeżenia, ale mnie wyprzedziłeś Ewolucja wymyśliła wzorce żeby oszczędzać energię i poprawić szybkość reakcji. Raz zapisujesz wzorzec a następnie tylko przykładasz rzeczywistość do wzorca i już masz wynik! nie trzeba uruchamiać kory mózgowej i analizować. można na kartkówkę z matmy wykuć 100 przykładów i zaliczyć bez zrozumienia chociaż jednego wzoru. albo lepszy przykład, można wykuć na egzamin na prawko 500 czy ileś tam testów. Po co zrozumieć kodeks drogowy? mimo że zrozumienie istoty i algorytmu zagadnienia zajmuje mniej bajtów w mózgu od tych zapisanych wariacji. Jeśli ugrzęźnie się we wzorcach to kreatywność umiera dla uściślenia mowa jest o "głęboko wierzących" czyli strzelam jakiś promil ogółu.
  13. Bingo. I to jest JEDYNA konkluzja wyciągnięta w tych badaniach. Osoba średnio wierząca spojrzy na drzewo i zobaczy spływającą żywice, natomiast mocno wierząca osoba już podświadomie doszuka się wzorca krwawiącego Jezusa. Jak sąsiada osoby mocno wierzącej trafi piorun to z prędkością tego pioruna wykluje się wzorzec że był pijakiem więc to kara boska. Jak chwilę później piorun trafi kogoś z rodziny(tej lubianej) znowu powstanie wzorzec: to zawiść ludzka i diabeł spowodował tragedię. Osoba mocno wierząca podświadomie ciągle czeka i wyszykuje takie wzorce, w zupie, zamkniętej na wietrze książce, itd. To raczej nic dobrego, bo zamiast kalkulować fakty, to z podświadomości osoba dostaje gotowy szablon poza który nie może wyjść, czasami jest to śmieszne a czasami straszne i przerażające Szybkie rozpoznawanie i zapamiętywanie wzorców jest dobre, ale jak jest pod kontrolą i działa selektywnie. Jak hula bez kontroli po czerepie to robi więcej złego niż dobrego
  14. No właśnie, przecież zanim jakakolwiek powstałaby to spowodowałaby zapłon termojądrowy i rozdmuchałaby opadającą na nią materię. A jak by już powstała to też miałaby ograniczone moce przerobowe do pochłaniania materii. No chyba że powstały jeszcze zanim zlepiły się atomy?
  15. Ja tego nie widzę, jak jakiś smutny pan siada nad algorytmem idącym w mln linii, pisanym przez setki programistów, i próbuje go przeanalizować pod kontem RODO. zresztą o czym my mówimy... Czy MS kiedykolwiek ujawnił swoje zamknięte kody? wyjaśnił jakie dane gdzie i kiedy są zbierane? ale wiecie, rozumiecie, jakiś tam szeregowy urzędnik UE zna tylko windowsa i krytyczny raport właśnie smaruje w wordzie więc przymknie oko bo boi się przesiadki na linuxa
  16. chyba bardziej jego ojciec wprowadzając ogólnodostępny raj, w którym wszyscy są równi i mają równy stan posiadania :)
  17. Jak by była jasna sytuacja to tak by było i nie mielibyśmy o co się spierać. Ale sprawa jest problematyczna bo proponujesz żeby amerykańska firma podlegała pod polskie prawo. Czyli również polskie komunikatory,sklepy internetowe, serwisy www mają podlegać pod prawo amerykańskie? A co z usługami z Japonii,Korei,Australii czy Iranu i xxx innych państw? Tak jak przy wyborze samochodu,chleba i salcesonu, masz bardzo małą wiedzę i jeszcze mniejszą możliwość zmiany składu produktu. Jedynie przez wolny rynek i własny wybór możesz wprowadzić małe, pozytywne sprzężenie zwrotne.
  18. nie chodziło mi o techniczny i logistyczny aspekt, a bardziej o efekt psychologiczny i jego następstwa na wszelką działalność ludzką spoko, mojej rodziny to nie dotknęło, twojej widzę że również nie, więc możemy na luzie pokomentować, jak film na szklanym ekranie nie mamy? czyli kto? my naród? ja peceed? jakaś organizacja rządowa? na kogo chcesz scedować funkcje kontrolne? i kto będzie kontrolował tego kontrolera ?
  19. ok. to jedynym rozwiązaniem jest postawienie granic narodowych w internecie, podpisanie stosownych umów 2stronnych z każdym innym państwem świata i przestrzeganie tych umów. ewentualnie można jak Chiny,USA czy Korea Pn zainwestować w firewalla któremu powiemy co nas boli i przed czym ma chronić obywateli.
  20. no to z deszczu pod rynnę.... chcesz zamienić złe praktyki motywowane tylko biznesowo, które są proste jak cep, i łatwe do zrozumienia i obrony przed nimi nawet przez dziecko, na "pod lokalną kontrolą" czyli jeszcze gorszy syf motywowany politycznie może to brutalne, ale najlepsza metryka to % wolnych mocy przerobowych spalarni. We Włoszech mimo wielu zgonów muzyka grała i impreza się nie kończyła, chaos i panika zaczęła się dopiero jak zabrakło lodówek a krematoria przestały wyrabiać się. Pojawiły się gnijące zwłoki na ulicach, tak, w środku Europy w 21 wieku. panika, anarchia, chaos. więc rozwiązaniem jest albo zwiększenie mocy przerobowych ,albo tłumieniem epidemii żeby nie przeciążać szpitali, kostnic, krematoriów i proboszczów. amen
  21. Niestety, masowej elektryfikacji chyba nie doczekamy. Jak już pojawią się te tanie i pojemne baterie to nastąpi konsternacja, że zapomniano równolegle do badań nad bateriami rozwijać sieci przesyłowe i radykalnie zwiększać moce elektrowni. Przecież inwestycje w energetyce realizuje się przez dekady, a w polskich realiach, patrząc na Żarnowiec możemy się otrzeć o stulecia
  22. Masz, ale tylko ciutkę racji. Niepotrzebna panika i niewłaściwe działania robią dużo złego i generują więcej zgonów niż covid. Chodzi mi o cały sektor ochrony zdrowia który się wypią na pacjenta, pozamykał przychodnie, odwołał zabiegi i przeszedł na telepracę. Natomiast zalecenia sanepidu są raczej poprawne. A twoja ignorancja porażająca. Nie przyjmujesz do wiadomości że to jest reakcja łańcuchowa i trzeba stale ograniczać ilość chorych bo po przekroczeniu pewnego progu jest już lawina nie do zatrzymania. Zakładasz że jak ktoś przeszedł łatwo infekcję to już jest odporny albo przynajmniej przy kolejnej infekcji będzie równie lajtowo, niestety tak nie jest! Jest jak z grypą. Możesz przeżyć x dziesiąt infekcji a kolejna mimo że jesteś w szczycie formy może zabić, covid jest bardziej zjadliwy więc jest dużo gorzej.
  23. Po prostu taki model biznesowy, przecież nikt charytatywnie tego nie prowadzi. Żeby wszystkich zadowolić powinni zrobić jak w TV. płacisz abo i nie masz reklam,śledzenia itd. a opcja za free jak obecnie, czyli inwigilacja,reklamy itd oczywiście znajdzie się grupa której żadne rozwiązanie nie zadowoli i zawsze będzie marudzić zamiast po prostu zrezygnować z usługi która nie spełnia oczekiwań.
×
×
  • Create New...