Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

tempik

Users
  • Content Count

    1268
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    32

Everything posted by tempik

  1. ale to jest tylko tryb przeglądarki o czym sama przeglądarka ostrzega czyli dotyczy tylko twojego kompa, czyli działa tylko na np. żonę i innych domowników. tryb incognito tuż za twoim routerem już jest niemożliwy do realizacji
  2. Rosjanie jakoś dziwnie polegli na tej elektronice. Mają bombę wodorową a nie mają żadnego zaawansowanego procesora dla komputerów czy innej elektroniki Piękne powiedzenie ale g..no warte. Z doświadczenia powiem że jak chcesz kupić maszynę do "latania" to zrób jazdę próbną! Też kiedyś myślałem że jak dany model podoba się wszystkim kolegom to jest to perfekcyjne DNA idealne pod każdym względem. Niestety... Jest słabe w terenie, drogie w eksploatacji, narywiste i męczące w długiej trasie. I uwaga! często na torze też jest rozczarowujące i "lata" słabiej od niewyróżniającego się estetycznie modelu. Więc jak kupujesz samochód to nie patrz na ładne brewki nad światłami, ładny odcień lakieru i duży grill. Zrób jazdę testową i doceń to co ma pod warstwą karoserii
  3. można zmienić tapetę przez ADB, w recovery mode zdaje się też
  4. historia uczy że scenariusze awaryjne są możliwe ale tylko w najmniej dynamicznych momentach misji. trzeba mieć czas żeby wyartykułować „Houston, mamy problem” a następnie setka rozgrzanych mózgów na ziemi musi mieć przynajmniej kilka godzin żeby coś wymyśleć i przegłosować najmniej głupie rozwiązanie. Aż dziw bierze że tutaj nie wprowadza się SI i już na starcie nie ma bazy gotowych wszystkich scenariuszy awaryjnych nawet tych najbardziej absurdalnych. Jeśli komp potrafi ogarnąć wszystkie możliwe kombinacje szachowe to na takiej szachownicy też powinien się sprawdzić. Chociaż lot na orbitę to już rutyna wiele razy testowana do której obsługi wystarczy mała część bramek logicznych starego kalkulatora. w Dragonie pewnie 99,99% mocy elektroniki idzie na te słodkie,cukierkowe GUI, animacje, przeciąganie wskaźników na ekranie. To może się podobać widzowi, ale czy to coś wnosi? czy to jest ergonomiczne? czy to nie rozprasza uwagi na pierdołach? Ja tam jestem starej daty mimo że siedzę w IT,. Zegary analogowe, a najlepiej tylko jeden i dobry silnik to jest klasa dlatego wole surowiznę taką jak sojuz. Ale oczywiście design to ostatnie na co patrzę, jeśli samochód z 3 LCD będzie bardziej funkcjonalny to nie odmówię takiego
  5. Cała Rosja zatrzymała się na zimnej wojnie. Ich rozwój stymulują chyba tylko wojny i konflikty zbrojne. Jak jest pokój to przecież cebula i ziemniaki rosną więc po co marnować kalorie na myślenie i rozwój? Ale potencjał mają wielki chociaż rzadko go pokazują a jak już to w niecnych celach. Tak czy inaczej ich rakiety to dalej 1 liga no właśnie. ręczne sterowanie to dla mnie kurki i wajchy na zaworach i prymitywne styki przekaźników, które obsłużysz nawet jak wszystkie komputery w statku spalą się albo zaświecą blue screenem. Dokładnie tak jak mówisz. ale to chyba jeszcze nie ten moment mam wrażenie. eee tam. Jak codziennie jesz baleron to nie ma o czym mówić. Ale jak znasz smak baleronu a nie jadłeś go od 10 lat(NASA) to chodzisz podjarany i ośliniony przez miesiąc! Bo to jest demo2 czy jak tam to nazywa. Taki student który pisze dla korporacji program za darmo lub po kosztach żeby się zaprezentować. ale ta faza zawsze się kończy i zaczyna się trzepanie kapuchy i maksymalizowanie zysków każdym możliwym sposobem
  6. To chyba za mocno jest powiedziane Każdy jest zależny od miliona czynników. I taki pan Kaziu z rozdzielni energetycznej który umie tylko wajchę przekładać mógłby zrobić psikusa w waszej serwerowni :D, chociaż zapewne serwis stoi na jakimś zewnętrznym hostingu więc dochodzą administratorzy itd. A na końcu jest władza, ta z lewa czy prawa, bez różnicy, która może powiedzieć zamykamy bo tak nam się chce i mamy na to paragrafy. Wolność i niezależność to bardzo piękne złudzenie optyczne
  7. No ale lans i show było. Prawie jak startrek. Biała rakieta i pod kolor kombinezony, czarne gumiaki i 3 ekrany LCD! pewnie mają jakieś dreny do odciągania potu brakowało tylko Tesli ciągniętej na lawecie, też białej
  8. I myślisz że twoje Si spowoduje że ludzie zaczną łaknąć mądrych treści? I te krzemowe sieci neuronowe nie odkryją prawdy pierwotnej o tym że tylko takimi niedobrymi treściami można przyciągnąć lud i zarobić kasę? Ehhh
  9. Coś ty się uparł tych ekranów LCD. Ja mam większy w telewizorze więc nie robi to na mnie wrażenia. Co członek załogi robi na tych ekranach? Jedynie patrzy jak szpak w pi.... Jest biernym obserwatorem. Czasami coś tapnie przy transmisji live żeby pokazać że jest ważny i dzięki niemu ta łajba płynie dalej. A w praktyce masa automatów robi robotę i jest zabezpieczona żeby niechcąco gapcio coś nie włączył. Pełna beka. przypomina mi to reportaże np z elektrowni atomowej albo centrum sieci energetycznej. Ekrany po sufit i setka ludzi chaotycznie ruszających myszkami żeby było widać w kamerze że pracują. A mogli by pogasić monitory i iść spokojnie na szluga. Pełna automatyka i zaawansowany software to wspaniała rzecz, ale tylko tam gdzie jest cywilizacja. W terenie pewniejsze rozwiązania to te siermiężne, manualne. Czyli w piaskach Sahary samochód który naprawisz zestawem kluczy, na długim rajdzie rowerowym jednoślad na linkach zamiast hydrauliki itd.
  10. To chyba Ty optujesz za tą używaną,styraną nokią 3210. Bierzesz taki używany, osmolony, poddany dużym naprężeniom sprzęt i tracisz więcej czasu na diagnozę czy to się jeszcze nada, niż wytoczenie, zespawanie itd. nowego, niezardzewiałego egzemplarza. tym bardziej że linia produkcyjna już jest i nie ma co cerować używanych skarpetek. NASA już wielorazowość testowała na wahadłowcach, tanio nie było, a prześwietlenie, sprawdzenie okablowania i milion innych części trwało pół roku. komfort i kolor lakieru podobnie jak w pojazdach naziemnych ma niewielki wpływ na zwiększenie szansy na sukces przemieszczenia się z punktu A do B. Ale fakt w Rosji nigdy nie zwracano uwagi na te kwestie i wszystko produkuje się jakieś takie siermiężne. Można tylko gdybać, z obu stron to nadal duża polityka więc prawdziwych kosztów raczej nie poznamy.
  11. Ale dlaczego to zdziwienie? Przecież byliśmy z towarzyszami w tym samym bloku. A ten system wymusza "kombinowanie" żeby jakoś żyć. Jeśli ktoś jest za młody żeby pamiętać to może sobie zapuścić którąś z kultowych polskich komedii, to nie fikcja to wręcz filmy dokumentalne śmiejesz się z makiety? obejrzyj sobie dokładnie dokowanie SpaceX Crew Dragon. Ja przyjrzałem się detalom i tak: otwory na sworznie do dołączenia odkształcone!, nierówno obrobione, z ostrymi krawędziami!, z krzywymi spawami dookoła!. Poszycie? niesymetrycznie rozmieszczone nity!, jakieś rysy,bruzdy, masakra! jakbym nie oglądał tego na oficjalnym kanale NASA to rękę dałbym sobie uciąć że to jakiś model z plasteliny zrobiony przez nastolatka. A co do Roskosmos to wiadomo, jadą od dawna na sukcesach minionej epoki, ale to sprzęt sprawdzony i nie ustępujący w niczym nowinką z USA czy Chin. Do tego wydaje mi się że to nadal najtańsza opcja. przynajmniej taka by była jeśli Rosja byłaby normalnym krajem gdzie księgowy z zapisów księgowych może podać rzeczywiste koszty materiałów,obsługi, paliwa itd.
  12. Oby się udało. Ja osobiście bym nie dał się wsadzić do czegoś co ma w nazwie "demo" i silniki rakietowe ziejące żywym ogniem.
  13. Nie chce mi się sięgnąć do źródła ani innych badań, ale pewnie da się sprawdzić czy prawdziwa ekspansja i rozmnażanie jak królik sapiens przypadkiem nie nastąpiło chwilę po zamieszaniu genów.
  14. Ludzie znajdują podstawy do deprecjonowania innych narodowości czy kultur więc tutaj podstaw pewnie jest x razy więcej
  15. W całym artykule nie ma ani jednej cyfry/liczby względnej, bezwzględnej, żadnej z miar statystycznych. Nie wynika z niego nic, nawet tych poziomów witaminy D nie podają. ogólnodostępne dane, których nie zbierano świadomie pod kontem badań pewnie mają wielkie wyrwy pod każdym względem i są mało przekonujące. Witamina dostępna w każdej aptece, nie trzeba pozwoleń na zastosowanie więc każdy szpital może potwierdzić lub obalić w tydzień te doniesienia.
  16. Nie stresuj się. Zanim zajmiesz pozycję do nauki francuskiego to już wciągniesz patogena drogą kropelkową. Więc nie blokuj się tym jeśli ta droga infekcji jest prawdziwa to i tak nic nie zmienia bo przecież przy każdym zbliżeniu droga kropelkowa będzie szybsza. no chyba że... w przyłbicy i przez otwór w pleksie w okienku w urzędzie. Ale to chyba za duża perwersja i zarezerwowana tylko dla koneserów.
  17. Przypadki są różne, ale wierz mi, zasada jest taka sama jak u dilerów narkotyków czy sprzedawców homeopatii. profesjonalny diler to taki który nie używa sprzedawanego przez siebie towaru. Może w seminarium jest wiara i moc i ideały. Ale na plebanii robi się rutyna, zwykłe życie i zwątpienie gdy po latach rozmowa z Bogiem ciągle jest monologiem. Wszyscy sobie wyobrażają że ksiądz kończy mszę i idzie dalej się modlić w samotności, bzdura. Większość z nich po pracy przebierają się i jadą do kobiety czy dzieci albo inaczej się realizują nie myśląc o pracy którą skończyli. Znam paru i mógłbym trochę poopowiadać jakie są z nich równe chłopy z krwi i kości. Ale to wręcz opowieści na sporą książkę
  18. Masz rację, też wyczuwam tutaj niewidzialną wojnę Trumpa i Chin na propagandę i obrzucanie się błotem. Już nawet nie pamiętam kto zapoczątkował tą propagandową wojnę, ale przed Trumpem raczej Chiny były ok dla innych i same też koncentrowały się tylko na swoim biznesie.
  19. Chyba każda (przynajmniej z wiodących) religii zakładają że cierpienie jest dobre i za to że jest się chorym zostanie się wynagrodzonym. Tak samo za biedę i wszystkie inne nieszczęścia i wyrzeczenia/poświęcenia. Obietnica przyszłej nagrody za cierpienie tu i teraz dodaje otuchy i owo cierpienie zmniejsza. Więc to nie tylko są dogmaty wiary. Niby tak, z boku tak to widać. Ale niech pierwszy rzucił kamień kto nie oszukał dziecka mówiąc że jak będzie grzeczne cały rok to dostanie prezent od Świętego Mikołaja. Ok, już nie żartuję. WD. Twojej definicji psychoterapeuta to też oszust bo za pieniądze wciska kit że będzie dobrze, jednocześnie w duchu myśląc sobie zupełnie co innego. To nie moja bajka, ale ja widzę pozytywne efekty wiary u starszych ludzi. Za parę złotych miesięcznie dostają efekt jak po lekkich czy średnich antydepresantach i bez skutków ubocznych. Jeśli ktoś nie przegina jak np. właściciel pewnej rozgłośni to ja nie widzę problemu i krzywdy
  20. Owszem, ale to jest układ gdzie obie strony zyskują więc jest OK. U starzejących się kobiet u których zazwyczaj narasta "poziom rozpaczy" zostaje on trochę obniżony. A świadczący usługi religijne dostają środki pieniężne za które też sobie obniżają "poziom rozpaczy". To jest bardzo uczciwy układ.
  21. ...stanie się ogniwem marketingu bezpośredniego, i tak jak ta Goździkowa z reklamy, poleci specyfik rodzinie i znajomym. No bo jak ktoś zapyta czy pomogło odpowiedź inna niż "TAK" oznaczać będzie że dało się d..py i nie było to mądre. Jak spytasz kogoś jaki samochód poleci kupić to większość poleci własne auto jako super auto niepsujące się i które mało pali. No bo przecież nie przyznasz się że jeździsz gratem i ten wybór to porażka. I tak robi się łańcuszek i rośnie legenda która ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. Żeby nie było, nie mam nic przeciwko temu. Każdy ma wolną wolę i co ważne obecnie dostęp do wiedzy wszelakiej w internetach.I jak ktoś cieszy się że wygrał życie kupując passata w dieslu i może nim sobie beztrosko pojechać postawić bańki które wyleczą go z choroby to cieszę się że on się cieszy i gratuluję mu optymizmu i wiary w słuszność swoich decyzji. Więc jak komuś TCM i tym podobne pomagają to super, ale pacjenci z mniejszą wiarą nie powinni sięgać po statystyki oparte na twardych danych(a nie wywiadach i subiektywnych odczuciach) bo terapia może być mniej skuteczna
  22. Oczywiście. To normalne mechanizmy rynkowe. Jest nieograniczony popyt na zdrowie, a podaż słaba, w takich warunkach zawsze wkraczają do gry oszuści. Czy to oszukując prawdziwe masło, iphona czy lek na raka. Ludzi którzy ponieśli fiasko lecząc się jeszcze zrozumiem bo nie mają nic do stracenia próbując czarów i magii, ale też to jest słabe bo pieniądze można lepiej wykorzystać lub przyjemniej przetrwonić. Ale ludzi którzy na starcie sięgają po takie praktyki nie próbując normalnego leczenia chyba nie zrozumiem nigdy.
  23. Bańki sobie postaw i całej rodzinie do 3 wcielenia wstecz. z NFZ też się wypisz bo to strata pieniędzy, przecież do lekarzy i aptek nie chodzisz. A najlepiej jako patriota stawiaj na polskie rozwiązania. Przecież poziom szarlataneri w Polsce jest na poziomie chińskim, jak nie wyższym, wybór jest ogromny! Możesz wybierać od zwykłej ale jednak cudownej wody Zbyszka Nowaka poprzez bardziej inwazyjne terapie. Wspieraj polski biznes a nie chiński!
×
×
  • Create New...