Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

tempik

Users
  • Content Count

    943
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    21

tempik last won the day on April 5

tempik had the most liked content!

Community Reputation

35 Very Good

About tempik

  • Rank
    Nadsztygar

Recent Profile Visitors

4340 profile views
  1. Niestety z ochroną środowiska jest jak z komunizmem. Na dłuższą metę nie da się utrzymać, bo jak coś jest wspólne to jest to nikogo, niewarte dbania i szanowania. Tak było, jest i będzie. A że liczebność i siła ludzi ciągle rośnie, to proces dewastacji będzie narastał. Jako społeczność nie mamy rozumu, jedynie instynkt i skończymy jak inne żyjątka wiedzione tym samym instynktem. Jak kornik czy szarańcza które zeżrą cały las w którym mieszkają, lub jak nowotwór który zadusi swojego żywiciela, albo jak każda inna wielka cywilizacja która panowała nad światem przed nami. oni są ogarnięci i świadomi ekologicznie tylko że...... jak sąsiad pali na podwórku śmieci to jest oburzenie bo mi śmierdzi, ale jak jak wieczorem spalam w piecu stare buty żeby było ciepło i tańszy wywóz śmieci to jest jak najbardziej OK. jak mam niezdatną do picia wodę w studni bo sąsiad wali nawozy na swoje pole to jest wrzask, ale jak ja wale pestycydy na swój rzepak ,uśmiercając pszczoły sąsiada to jest OK. Ale żeby nie było że jestem uprzedzony do wsi, w miastach jest dokładnie to samo. I nawet osoby z najwyższym IQ potrafią skarcić swojego psa jak wypróżni się w domu, a są zadowoleni wyprowadzając go do publicznego parku nie sprzątając po nim. tak to już jest, nawet dziecko ma instynkt żeby nie sikać do własnej wanny, ale siedząc w publicznym basenie czy innym akwenie z innymi ludźmi instynkt podpowiada wręcz odwrotnie, nawet dorosłym....
  2. W jakim sensie? Uwolnienie się od chorobowych obciążeń genetycznych(które zresztą każdy z nas ma) jest zle? Chodzi ci o podejrzenie na USG tajemnicy którą Bóg planował odsłonić w chwili narodzin? Czy o sterowanie rozwojem zarodka? Jeśli to drugie to chyba byłoby to np. w Indiach dużo bardziej humanitarne niż zabijanie urodzonych dziewczynek.
  3. Oczywiście nie jest od tego, pokazuję tylko jakie jest podejście do nauki od strony kościoła. Kościoła który niestety ma władzę i hamuje jak tylko może naukę
  4. Z odbiorem nauki w kontekście wiary jest tak że zawsze jest traktowana jako siła nieczysta dopóki dewotka w 19 wieku nie wsiądzie do stalowego potwora, wtedy jest cacy bo nie trzeba chodzić piechotą, antybiotyki też są be bo przecież Bóg nie bez powodu stworzył choroby, ale jak złapie się zapalenie płuc to się milknie i łyka penicylinę. Z genetyką i klonowaniem jest identyczne, wrzask i rzucanie kłód pod nogi puki trwają badania, ale jak już zostaną opracowane rozwiązania to biskup czy papież bez zająknięcia sięgnie po te rozwiązania żeby jak najpóźniej iść do swojego Boga.
  5. Nie zmienia to faktu, że jest nieprzekraczalna granica(puki co nieznana) i samotny neuron nigdy świadomy nie będzie, tak samo na jadnobramkowym procesorze nigdy nie zagrasz w strzelankę 3d, a jeden gram uranu nigdy nie zapłonie
  6. Bardziej głupi niż śmieszny. Równie głupie byłoby stwierdzenie że balon wypelniony wodorem jest słońcem bo w końcu to kawałek jego materii w trochę mniejszej skali. Świadomość jest jak reakcja łańcuchowa, można ją mierzyć i stopniować, ale jest poziom graniczny gdzie się rozpoczyna
  7. masz racje, zapomniałem że są dziedziny gdzie coś może być w połowie pełne lub w połowie puste i można 2 przeciwstawne i poprawne doktoraty na ten temat zrobić w takich sytuacjach rzeczywiście kupienie pracy, albo doklejenie się do współautorów, aby wyrobić sobie autorytet ma sens.
  8. Ale to bardziej dotyczy spraw społeczno-uczelniano biurokratycznych. W samej nauce nie ma miejsca na autorytety. Jest jakieś badanie/wynalazek więc musi być dowód/empiryczne potwierdzenie. Więc nawet największy autorytet nie wmówi mi że 2+2=5, chyba, że przedstawi dowód. Tak samo nie kupię latającego dywanu który nie lata mimo zapewnień autorytetu, że to możliwe. Nauka to suche dające się potwierdzić fakty, a autorytety to kwestia wiary i scedowanie własnej niewiedzy na kogoś co niby kuma temat
  9. na Marsa nie opłaca się, zanim ten muł rozpędzi się(w tym modelu to raczej niewykonalne) to silnik rakietowy doleci do Marsa,wróci i tak kilka kolejnych rund zrobi. przy tej powierzchni całość musiałaby ważyć chyba kilka gramów żeby to jakoś latało. Chyba nie ma jeszcze(może nigdy nie będzie) materiałów tak lekkich i wytrzymałych żeby zrobić z nich np. szkielet latawca
  10. Ja nie widzę tutaj żadnego dramatu. Zresztą zjawisko jest stare jak świat, wymienię choćby Edisona. Jeśli jeden student pisze prace magisterską po nocach a drugi imprezuje bo kupił sobie gotową to moralnie można człowieka rozliczać, ale dla nauki to jest bez znaczenia, liczy się treść i efekt pracy, a kto ja wykonał nie ma żadnego znaczenia.
  11. Ty dalej swoje.... Ja chcę znać temperaturę elektronu o potencjale 230V a ty chcesz mi liczysz oddziaływanie prądu na druciki i temperaturę jego atomów. Temperaturę drucika obliczę sobie sam. Wd. ciebie każdy foton a teraz i elektron ma jakąś nalepkę z wartością temperatury (w klasycznym rozumieniu) i bardzo jestem ciekawy tych nalepek.
  12. Proszę....policz jak już czepiłes tych elektronów to przy okazji policz temperaturę prądu w gniazdku.
  13. Tak, zwykła nudna cząstka. Przecież każda cząstka materii nie posiada masy, gna z prędkością światła i z nudów przechodzi jednocześnie przez 2 szparki dla radochy gawiedzi tyle posiadasz wiedzy, że pewnie powiesz jaką ma temperaturę metr sześcienny próżni gdzieś tam 1mln, 10M i 100M km od słońca?
  14. no ale co mogą takie wiatry nawet jak będą dmuchać te 400km/h, jeśli atmosfera jest rzadsza od ziemskiej 1000x? ani to nie przewróci człowieka, ani nie wychłodzi jak wiatry na Ziemi. wystarczy na wzbicie pyłu i może załopotanie szmacianą flagą
×
×
  • Create New...