Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

wilk

Administrators
  • Content Count

    3582
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    45

Everything posted by wilk

  1. Zdjęcie tego hamburgera mogłoby się świetnie nadawać w walce z fast foodami, wygląda co najmniej mało apetycznie.
  2. A ja chciałbym ponarzekać na błędnie funkcjonujące wiązanie tematów dla funkcji "Inne wiadomości na ten temat:". Zaglądam właśnie na artykuł http://kopalniawiedzy.pl/kometa-Lulin-C-2007-N3-6776.html a w powiązanych pojawia się (problem zapewne tkwi w wyszukiwaniu dla tagu "C/2007 N3" - "2007" pojawia się w tagach tychże artykułów)): Co trzecia rozmowa na podsłuchu 13.08.2007 Rozpoczynają się targi Computex 2007 05.06.2007 Blogi pod ochroną prawa 10.05.2007 Płyty główne z chipsetem Bearlake 14.03.2007 Office 2007 za 5% ceny 08.03.2007
  3. Jasne, bezpieczeństwo jest najważniejsze, ale myślę, że zastosowanie takich przetworników bezpośrednio na powierzchni pedałów (zaraz pod okładziną) przy styku z butem może by jakąś sensowną ilość energii wytworzyło w trakcie ich używania, szczególnie w dynamicznym ruchu miejskim. W przypadku kierownicy jest o tyle trudniej, iż ważne jest aby nie powodować dodatkowych oporów, ale ciekawe czy samo uciskanie kierownicy do czegoś by się nadało.
  4. No proszę teorie spiskowe odnośnie Talidomidu jednak wcale nie były takie wyssane z palca. ;-) Ciekawe, że środek ten znajduje jednak zastosowanie w leczeniu pewnej odmiany nowotworów: http://londyn.gazeta.pl/londyn/1,85424,5145004.html
  5. Dobre, może nie taki amortyzator, ale przetworniki piezoelektryczne by się idealnie nadawały. Ciekawe też ile energii dałoby się odzyskać z używania pedałów w aucie i przy kręceniu kierownicą.
  6. Inaczej, oko jest najbardziej czułe na ok. 555 nm (przy słabym oświetleniu 500nm), dla tej długości fali pobudzane są jednocześnie czopki zielone i (w trochę mniejszym stopniu) czerwone. Ale masz rację, czysty żółty to nie jest, to taka zażółcona zieleń.
  7. Nic dziwnego, żółty jest uważany za kolor ostrzeżenia, niebezpieczeństwa, wzmożonej uwagi i za dnia jest najlepiej widocznym kolorem, szczególnie z dużych odległości.
  8. Kwadratowo. Teoretycznie tak, lub też jak ja hipotetyzowałem, że musiałyby powstawać nowe ziarna horyzontu. Jednak po głębszym zastanowieniu i w świetle obecnych modeli odrzuciłem to, gdyż nie musi tak być, bowiem ilość materii jest stała we Wszechświecie (zatem i ilość stanów jest skończona), on tylko rozpręża się. To by wymagało modyfikacji oddziaływań silnych i słabych wraz z wiekiem Wszechświata. Ciekawe wnioski, by z tego płynęły, mianowicie Wszechświat nie rozszerzałby się w nieskończoność, a po prostu został rozerwany...
  9. Z tym drobnym zastrzeżeniem, że światło jest falą elektromagnetyczną, a dźwięk - mechaniczną, więc nie ma sensu porównywać częstotliwości. Aczkolwiek niewątpliwe jest, że jesteśmy podatni na podświadome sterowanie zachowaniami za pomocą dźwięku czy barw. Ale co ciekawe, to czopków odpowiedzialnych za rozpoznawanie koloru niebieskiego mamy najmniej, przy czym lepiej rozpoznajemy niebieski przy słabym oświetleniu.
  10. Jasne, że można, bo wszystko to z pomocą technologii i wiedzy ma celu usprawnienie naszej egzystencji. Czy winą obarczać także matki zastępcze albo banki nasienia jako magazyny niedoszłych dzieci? To prawda, ale nie dotyczy to przecież jedynie kobiet i nie chodzi o radykalne spojrzenie jako na samobójcę/szaleńca. Stres związany z pracą czy trybem życia nie zawsze może być łatwo zniwelowany, bez poważnych wyrzeczeń.
  11. Ok, ale wymieniłeś tylko genetyczne podłoża tego problemu, które faktycznie mogą nieść ryzyko dziedziczenia jakichś niepewnych genów w przyszłych pokoleniach. Jednak jest szersze spektrum czynników powodujących bezpłodność, czyli czynniki mechaniczne, przebyte choroby (nie tylko weneryczne) i czynniki chorobotwórcze oraz związane z tym leczenie, problemy emocjonalno-psychologiczne.
  12. Cóż za wyczucie czasu: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6246093,Katolicki_glos_w_sprawie_in_vitro.html Normalnie pusty śmiech bierze na takie zacofanie i ciemnogród. ;D Ciekawe jaki procent par, które nie akceptują in vitro, ale nie mogą mieć własnych dzieci w naturalny sposób i tak decyduje się na taki zabieg.
  13. Dla chcących schudnąć i poprawić swój metabolizm oraz kondycję też są specjalne wczasy odchudzające/dietetyczne, bez potrzeby odmrażania sobie tyłka. Np. http://www.amitur.pl/ Zaś sam pomysł rękawa ciekawy, ale dość radykalny i faktycznie, jak mówi mikroos, może poważnie ograniczyć przyjmowanie leków dojelitowych czy witamin oraz czy to nie doprowadzi do obumierania kosmków jelitowych z uwagi na zmienione środowisko. Ciekawe jak sobie radzi taki rękaw w razie wzdęć, skurczów jelit czy biegunek...
  14. Nie mówiąc już o tych wszystkich perełkach, króliczkach Playboya, kółkach czy innych breloczkach w pępku... Kolejna hipoteza: Czy kobiety w ten sposób chcą się ozdobić, czy też może oszukać i zamaskować słuszność hipotezy Sinkkonena?
  15. W rzeczy samej. W końcu ten detektor nie działa od wczoraj (także w ramach projektu łączącego go w sieć z innymi podobnymi urządzeniami) i jak dla mnie to trochę zalatuje naciąganiem teorii do "jakiegoś" szumu (w dodatku obecnego na niemal całym paśmie detekcji). Tylko mam zagwozdkę, bo jeśli horyzont jest miarą entropii, czyli tym samym informacji o możliwych stanach tego co w środku, to odwracając strzałkę czasu do chwili powstania wszechświata, przy rozszerzonej na niego tej teorii - jak mógł on być osobliwością, skoro wówczas ilość stanów dążyłaby do jedności (nawet przy dowolnie małych ziarnach) i tym samym byłby punktowo jednorodny... Skąd zatem obecna niejednorodność? Wówczas albo niezerową entropię otrzymał z zewnątrz (czyli skąd?), albo musiał posiadać już horyzont i niejednorodny charakter, a skoro tak, to skąd się wzięła jego pierwotna masa (bo zakłada się, że od tego czasu nie powstał ani jeden kwark)? No i w końcu skoro wszechświat się rozszerza, to w jaki sposób powstają nowe ziarna horyzontu kompensujące jego entropię?
  16. Bo bez podstaw nie zrozumiesz jak np. działają takie leki? Zresztą teoria ta opiera się m.in. na pracach Hawkinga, a przy okazji KHC jest pisana przystępnym językiem.
  17. Aż z ciekawości sięgnąłem po Krótką Historię Czasu. Ponieważ astrofizykiem niestety nie jestem, ale na chłopski rozum jeśli obserwujemy elektromagnetyczne promieniowanie tła wszechświata, to może ten szum jest przejawem grawitacyjnego promieniowania tła, z racji tego, że właśnie do wykrywania fal grawitacyjnych GEO 600 (i inne) służy. Odnośnie czarnych dziur, to Hawking zakładał, że nie tyle co zanikają, ale eksplodują u kresu życia w błysku gamma. Z tego co rozumiem to im większa masa tworząca czarną dziurę, tym większa powierzchnia horyzontu zdarzeń i niższa temperatura. Gdy temperatura czarnej dziury jest wyższa (czyli czarna dziura jest mała) niż otoczenia, to spadająca materia w postaci wirtualnych cząstek o ujemnej energii powoduje spadek masy i już nie absorbowanie, a parowanie, przy czym powierzchnia horyzontu zdarzeń nie może się zmniejszyć. Tym samym informacja zawarta na horyzoncie, a raczej ten horyzont informuje o entropii czarnej dziury, czyli to nie jest projekcja z horyzontu zdarzeń na zawartość czarnej dziury (i upatrywanie w tym Matriksa), a tego co jest w niej na horyzont zdarzeń, przy czym co ciekawe ilość stanów wnętrza jest de facto limitowana powierzchnią horyzontu, czyli zapewne stąd pomysł z różnicą w wielkości ziaren. Stąd też ziarna we wnętrzu czarnych dziur musiałyby być jeszcze większe niż nasza materia. A może po prostu jestem na to za głupi. ;P Intrygujące to jest. Pytanie tylko co poza tym naszym horyzontem, czyli w czym rozszerza się nasz bąbel czasoprzestrzeni?
  18. Odnośnie emocjonalności pasuje mi tutaj tekst z filmu Kula/Sphere opartego na powieści Crichtona, mianowicie (cytat z pamięci) "Wolałbym by Jerry nie odczwał żadnych emocji. [...] A co będzie jeśli Jerry się wkurzy?".
  19. wilk

    Rozmowy o Religii

    Rozumiem, przepraszam Cię zatem WhizzKid, że nadwyrężyłem Twoje odczucia religijne. Nie było to celowe, zupełnie. Zresztą pomijając tę niefortunną wpadkę, wydaje mi się, o ile wcześniej użyłem tego imienia, że pisałem je chyba zawsze wielką literą, więc jest to raczej odosobnione pogwałcenie. Co więcej, jednocześnie z tego miejsca chciałbym przeprosić wszystkie inteligentne i rozumne byty, które wyewoluowały w całym Wszechświecie, i które wierzą w Jezusa Zbawiciela, Męczennika i Syna Bożego oraz Jedynego Boga Stwórcę, a także mają dziesięć przykazań i równie klarowną historię powstania, za moją niefortunną pomyłkę. Nie twierdzę, że w wyniku wojen na tle religijnym zginęło akurat najwięcej osób (chociaż łącznie może tak wyjść), ale że za ich plecami stoi głęboko zakorzeniona ideologia napędzająca tę machinę. Izrael-Palestyna, przecież tam dochodzi do jednego z najbardziej typowych starć islamu z judaizmem plus pewna domieszka etniczności i terytorializmu. Inny przykład masz w Irlandii Północnej, gdzie strzelają do siebie wyznawcy odłamów tego samego chrześcijaństwa - protestanci i katolicy (podobnie jak wcześniejsze o parę wieków starcia hugenotów i katolików). Natomiast konflikt Indie-Chiny-Pakistan o m.in. Kaszmir ma podłoże terytorialne i wynikające z tego też etniczne. Z najbardziej agresywnych wyznań śmiało można wyłonić islam, dla którego nie ważne jakim jesteś innowiercą. Jest to szczególnie wielkie wyzwanie dla ateistów (a nawet i chrześcijan) w Indiach. Jeśli wracasz do historii, to nie zapomnij też o Świętej Lidze, Konkwiście i innych wielowiekowych starciach. Palenie czarownic może i nie było (aż tak) liczne, ale było przykładem polowania, bestialstwa i fanatyzmu. Wojny etniczne - tak, ale to nie jest wojna "moja religia-ateiści" lub "ateiści-jakieś wyznanie", tylko nienawiść rasowa lub nacjonalistyczna.
  20. Generalnie idea szczytna i bardzo fajna. Dotąd z powodzeniem bawiłem się poprzednią wersją. Niestety dlaczego u licha w tej wersji ściągnąć można jedynie autoupdater, który po pierwsze nie pyta się o pozwolenie połączenia się z siecią i zgodę na instalowanie czegokolwiek, po drugie ściąga i instaluje bez pozwolenia Chrome i jakiś komponent do IE, a po trzecie gdy już klikniemy na zakładkę opcji, plusik opcji zaawansowanych i w końcu odznaczymy, by robił automatyczne aktualizacje, to jest już po ptokach.
  21. wilk

    Rozmowy o Religii

    Ok, w języku polskim też. Ma mi z tego powodu zrobić się przykro? Ja pisałem o zachowaniu księży, a nie Twoich/moich kolegów. Zresztą to oczywiste, że dla Ciebie to abstrakcja, w końcu jesteś wyznawcą i uczęszczałeś na te zajęcia i chodzisz do kościoła, dla Ciebie było to normalne. Zmuszanie płynęło z tego, że te "lekcje" odbywały się w środku godzin lekcyjnych. To powodowało, że były przymusowe okienka, a nauczyciele czepiali się zawsze za szwędanie się po korytarzu (świetlica nie zawsze była czynna, a jeśli już, to w określonych godzinach). Był nawet pomysł dyrekcji, by nawet jeśli masz gdzieś te zajęcia, to chodzić na nie i siedzieć tam po prostu. Samo wliczanie oceny z religii do średniej też jest nakłanianiem na chodzenie na takie zajęcia, bo daje dodatkową przewagę. Ale nie dawaj proszę kontrargumentu z etyką, bo ze statystyk wynika, że w Polsce jest za mało wykwalifikowanych nauczycieli etyki. Wiesz co się w wyniku tego dzieje? Księża zapisują się na studia podyplomowe. Kpina. Patrzysz krótkowzrocznie jeśli nie widzisz zmuszania i indoktrynacji. Mały dzieciak idący do szkoły nie do końca rozumie czym jest religia. Rodzice go zapisują. Tyle, że decyzja ta rzutuje już na całe jego życie. Przymusem jest także sama ocena z tego przedmiotu. Nietrafnie czepiasz się słówek. Tam nie ma żadnej obrazy (nie wspominając o Twojej w pierwszym cytacie). Pomijam już to, że poza wartością filozoficzną i historyczną, te słowa nie niosą dla mnie żadnej innej. Zauważyłem, że wielu katolików ma jakieś paranoje prześladowcze na punkcie religii. Cokolwiek się wypowie o religii, to szukają od razu krytykowania religii, nieroztropnych lub nagannych postaw, bluźnierstwa. Ja tam nie wymagam od nikogo, by pisał zaimki osobowe wielką literą. Ale ok, pisz i Ty zatem od dziś "Ateizm" wielką literą. Ja na szczęście miałem filozofię na studiach i bardzo ciepło wspominam te zajęcia. A skoro posyłają dzieciaki do kościoła/cerkwi, to niech tam odbywają się te zajęcia, a nie w świeckiej szkole, proste. Poza tym jeszcze raz mówię, małe dziecko dopiero uczy się tej religii w szkole, jest to zwyczajna indoktrynacja. Wśród dzieci nie ma wyznawców, nikt nie rodzi się z wiedzą o fizyce kwantowej, a tym bardziej z wiedzą o religii. Wszyscy rodzimy się bez wiedzy o bogu i dopiero później wybieramy drogę sami lub wmuszana jest w nas wiara i wyznanie. Stąd powinna być szansa wybrania tej drogi dla każdego, to jest wolność wyboru i wyznania. Jeśli kontrargumentem w obliczu dyskusji o zasadności religii jest dla Ciebie stalinizm/hitleryzm lub nihilizm, to nie mamy jednak o czym rozmawiać. Jak mogło zapobiec skoro to nie była wojna religijna, a zwyczajny biznes. Jakoś religia także nie zapobiegła jej wybuchowi, nie mówiąc już o tych wszystkich obecnych konfliktach religijnych. Naprawdę nie widzisz, że większość konfliktów na tle religijnym odbywa się między wyznawcami różnych religii, a nie przeciwko ateistom? Coś tu nie gra jednak. :>
  22. wilk

    Rozmowy o Religii

    Ach, zrozumiałem, że ja piszę zbyt agresywnie. Za "militaryzmem" ateistycznym, a tym bardziej za brakiem poszanowania i ja nie przepadam. Ale to tyczy się oczywiście obu stron. Mimo tego bierność nie jest pozytywną postawą. Tezy są w naukach ścisłych. Jako argumenty masz chociażby wspomniane wcześniej RM i samo zachowanie tych posłów. Z innych rzeczy masz przymusowy, wbrew naszej woli, chrzest oraz bierzmowanie, na które dzieciaki (wciąż jeszcze mało ogarnięte w świecie) decydują się, bo to fajowa impreza i można dostać rower/komputer/czy czym tam są jeszcze przekupywane. Bycie ateistą albo co gorsza antyklerykalnym jest czasem niczym jakieś piętno. Czasem łatwiej być wyznawcą szatana, ale nie ateistą. Na szczęście ludzie mając szersze kontakty i styczność z innymi coraz bardziej zaczynają się poszerzać swoje horyzonty. Z niektórego doświadczanego fanatyzmu bierze się typowe założenie, że każdy jest katolikiem i się nim urodził (coś w stylu ankiety - wyznanie: [ ] katolik [ ] inne), że "musisz w coś wierzyć, jak to nie wierzysz w jezuska?", opinie w stylu "wszyscy chodzą na religię, a "Kowalski" nie?!", czy obgadywanie przez księdza na zajęciach tych, co na nią nie uczęszczają i jacy to są źli, tych co ubierają się dość odmiennie; piętnowanie na tych lekcjach poglądów innych niż "jedyne słuszne". Pamiętaj, że fanatyzm to nie tylko faceci w białych kapturach, ale ogólnie ślepa wiara, bo "nasza racja jest najsłuszniejsza". Spójrz, że gdyby nie było fanatyzmu, nie istniałyby żadne konflikty wokół aborcji, eutanazji, antykoncepcji, kary śmierci i wielu innych spraw. Po prostu byłoby za lub przeciw, a nie wielomiesięczne medialne cyrki. Mi osobiście urąga twierdzenie, że ateiści, to tak naprawdę uśpieni katolicy (czemu akurat katolicy - nie wiem, ale pewnie tak łatwiej). Urągają mi artykuły w stylu Ateizm, czyli urojona wizja człowieka. Co do indoktrynacji w domu, to jest ona nawet gorsza, bo trwa 24/7. Gdyby nie kazali wierzyć na tych lekcjach, to dlaczego ocena jest na świadectwie? Czy trójka to gorsza wiara? Wiesz jakie lekcje o wiele chętniej bym dopuścił? Nie "Religia" (w ogóle dlaczego to się nie nazywa "Religia katolicka"?) a "Religie", gdzie można dowiedzieć się o wielu rozmaitych wyznaniach. O ich powstawaniu, filozofii. Ale zajęcia takie powinny dopuszczone być dopiero od szkoły średniej. Co z tego? Przecież jest rzekoma rozdzielność prawo-wiara, więc chodzi nam o ich podejście do spraw i zachęcenie do dialogu, a nie kaznodziejstwo. Samodzielne myślenie nie ma nic wspólnego z uważaniem samego siebie za autorytet. To inni mogą uważać nas za autorytet, a nie my samych siebie. Uważam ją za całkowicie niepotrzebną i archaiczną. Etyka, moralność i filozofia życia całkowicie ją zastępują i nie stwarzają urojonych ideologii, złudzeń i obciążeń. Bo nie miała wyboru. Stąd portale w stylu apostazja.pl.
  23. wilk

    Rozmowy o Religii

    Tam nie chodzi o aprobatę czy nie. A o weryfikację i tworzenie pod dyktando religii. Mianowicie jaki? Czy odpieranie zarzutów i krytyki kościoła uznajesz za ekstremizm? Czy też ekstremizmem nazywasz akcje propagujące inne spojrzenie na świat? Zresztą co ma do tego agnostycyzm? Przecież on nie neguje istnienia boga. Wystarczy, że miałem katolickich dziadków oraz wychowałem się w katolickim środowisku. Kilka razy z ciekawości zajrzałem na lekcje religii, ale indoktrynacja była nie do zniesienia. Zresztą wiele nie trzeba, by to zauważyć, wystarczy otworzyć oczy i posłuchać zdroworozsądkowo. Skoro zaprasza, to powieśmy i Złotego Buddę, zapewne ci wyznawcy też mają dobre pomysły. Jest skutkiem, to prawda, degrengolady samodzielnego myślenia.
  24. wilk

    Rozmowy o Religii

    I niech nikt więcej nie mówi głupot o istnieniu rozdzielości prawa i kościoła w Polsce: http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/polska/ustawy-z-bozym-blogoslawienstwem-,36178,1 Poza tym sejm jest świeckim urzędem i nie ma prawa wisieć tam łaciński krzyż, gwiazda dawida czy inny złamany ...., jako oznaka przynależności religijnej. Jeszcze tylko brakuje nam uzbrojonych bojówek ekstremistycznych, bo fanatyków już mamy...
×
×
  • Create New...