Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

wilk

Administrators
  • Content Count

    3582
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    45

Everything posted by wilk

  1. Zgadza się, w materiale źródłowym jest o "asymetryczności".
  2. Mam nadzieję, że pozew zostanie odrzucony. Wyrok zmuszający Jobsa do ujawnienia stanu swojego zdrowia byłby chyba precedensowy i stanowiłby pogwałcenie jego (i teoretycznie każdej innej osoby) praw osobistych. To nie prezydent USA, że musi co roku ujawniać raport o stanie zdrowia. Jakkolwiek oczywiście ujawnienie takich informacji z dobrej woli leży jak najbardziej w interesie firmy. Zwłaszcza, że dotychczasowe informacje o jego stanie zdrowia są mgliste i niejednoznaczne.
  3. No coś takiego (html injection) jest możliwe dzięki malware po stronie klienta. Włamanie na serwer bankowy jest mimo wszystko wysoce inwazyjne i to nie taki "piece of cake", a jak mniemam pliki są monitorowane, choć mogę się mylić, bo nieudolność ladminów już kilka razy nas zaskakiwała. Btw. można wiedzieć jakie to te wiele witryn?
  4. No to teraz o czym innym mówisz niż było zakładane od początku. Czyli nie chodzi o profil (konto fikcyjne) w portalu, a stworzenie tam szkoły czy też profilu sponsorowanego?
  5. No chwila, moment. Mówimy tutaj o włamaniu i podmienieniu oficjalnej stronki banku? No to chyba nikt w cuda nie wierzy, że ktoś nie da się oszukać. Poza tym w takiej sytuacji atakujący ma przecież dostęp do sesji, więc wie czy ktoś jest już zalogowany. Z drugiej strony po co alert i logowanie, skoro wystarczy przejąć dane wpisywane w formularzu.
  6. Tylko jaki sens ma narada 8 osób? Przecież ta metodologia jest nielogiczna, bo może wyjść stan nieoznaczony (4 osoby za i 4 przeciw). ;] Poza tym podane oba przykłady zapominają chyba o [decydującym] głosie króla/premiera, co daje w efekcie nieparzystą liczbę głosów.
  7. Masz jakikolwiek sensowny argument przeciwko tej przeglądarce?
  8. Bardzo ciekawe. A czy ten "śmietnik" nie jest niebezpieczny? Czy też on do czegoś konkretnego służy, że wciąż pozostaje w genomie w kolejnych pokoleniach. Tudzież czy mutacja lub zwyczajne krzyżowanie się przy reprodukcji z osobnikiem mającym ciąg innego wirusa w tym miejscu nie spowoduje aktywacji jakiegoś wymarłego wirusa?
  9. No to teraz tylko kupić iSmell i można się aromatyzować (gdy już opracują wzorce).
  10. wilk

    Rozmowy o Religii

    A jaki ma sens modlenie się do niedającego zweryfikować się boga? Który nie daje znaku żadnego, nie opiekuje się nami, nie broni nas przed złem. Bóg ma gdzieś Twoje modły do symbolu ciepienia jego syna. W ogóle nie wiem skąd pomysł, by krzyż z konającym, zbroczonym krwią Chrystusem był kluczowym elementem kościoła... Czy komuś ustanawiającemu ten symbol nie przyszło do głowy, że może to wkurzać i obrażać boga? Poza tym podpada to pod totemizm. Krzyż łaciński obecny np. na dachach kościołów lub jako relikwia jest symbolem ukrzyżowania. Czy to nie jest dość niepokojące? Modlenie się do persko-rzymskiego znaku tortury i cierpienia. Co więcej, symbol krzyża ma korzenie pogańskie. Drzewo możesz dotknąć, nakarmi lub uleczy Cię nawet, ziemi możesz nabrać w garść, daje Ci plony, woda obmywa Twoje ciało i sprawia, że plony rosną, a wiatr przyjemnie owiewa policzki. Czy jest coś bardziej namacalnego, co było niemal od zawsze, a na co nie masz kompletnie wpływu? Może użyję tu równie głupiego argumentu, co używają wierzący w boga - udowodnij, że natura nie jest istotą boską. Zresztą nie pytaj po co, bo nie jest to temat o kaznodziejstwie czy misjonarstwie, by kogokolwiek przekonywać do jakiejś religii na siłę, co nie mam zamiaru najmniejszego czynić. Kto chce to wierzy sobie w boga, Buddę, istnienie Xenu, bóstw solarnych, śmierci, ognia, PM, czy cokolwiek.
  11. wilk

    Rozmowy o Religii

    No to po prostu nie rozumiesz różnicy między deizmem i wiarą w boga a ateizmem i przekonaniem o jego nieistnieniu. Nie szkodzi jednak. Możemy i o takich postawach porozmawiać, by wszyscy je poprawnie skonsumowali. Po pierwsze nie wiem skąd założenie, że tylko ta. Zaś nieograniczenie wynika z charakteru podejścia do człowieka i relacji międzyludzkich. Wolność tą upatruję w dowolności praktykowania, w elementarnym podejściu i stawianiu człowieka jako fragmentu większej układanki, a nie istoty stworzonej wpierw na obraz boga, a potem potępionej i wypędzonej, gdy to właśnie chciała okazać swoją wolną wolę! Drogą religii nie powinno być stawianie zakazów, zamykanie drzwi, szydzenie z pewnych zachowań (grzech), a stworzenie świadomości, że cokolwiek uczynisz wywoła reakcję. Jak dla mnie prawdziwą podstawą tego wyznania powinny być przykazania miłości Jezusa, one są poprawną wskazówką i obrazem czym powinna być ta religia. Pamiętajmy w końcu, że dekalog tyczy się judaizmu i został wchłonięty do chrześcijaństwa, zaś przykazania kościelne (spowiedź, sakramenty, czyli nakazy i wymogi) zostały stworzone przez zgromadzenie biskupów, a nie proroka, mesjasza czy samego boga. No i prawidłowo. W końcu jesteśmy tylko małą cząstką otaczającego (wszech)świata. Religia neopogańska jest wyrazem czci, oddaniem hołdu naturze za otaczający świat, za jej dary, utrzymywanie nas. Poza tym filozofie chińskie jak chociażby taozim również opierają się na równowadze sił.
  12. Albo może chodziło o wiarę w to, iż posiadacz głów staje się mądrzejszy lub przejmuje wiedzę od nich. Być może posiadacz największej ich ilości był wodzem lub szamanem.
  13. wilk

    Rozmowy o Religii

    No właśnie. Popłaczesz sobie u spowiednika chociaż zamordowałeś z zimną krwią człowieka (lub tysiące) i pstryk! Wszystko może być wybaczone i jesteś git. Nie widziałem takich praktyk, aczkolwiek skoro o tym mówisz, to zapewne byłeś tego świadkiem. Oczywiście, ale nie do przyjęcia jest błedne nazywanie pojęć.
  14. wilk

    Rozmowy o Religii

    Budynku? O czym Ty gadasz? :] To Ty tak rozmawiasz widać podczas dyskusji, wypowiadając się na temat czegoś, czego nawet nie chciało Ci się poznać. To dopiero ignorancja. Nieee.. no skąd! Żadne "coś", po prostu od razu oceniłeś wyznanie tysięcy osób w sposób niezwykle wyrafinowany. Brakiem zasad? Ograniczanie woli? Jakie nie branie odpowiedzialności? Zacznij czytać z głową, napisałem wyraźnie założenia tamtego wyznania. Jak wół stoi tam podstawowa wiara w powracanie wszystkiego tego co czynimy do nas. Sorry, zapomniałem, że są one z .... i nie warto nawet czytać, by się o tym wypowiadać.
  15. wilk

    Rozmowy o Religii

    Inni? Przecież to był często trzon kościoła. Wypieranie się i zapominanie o historii nie prowadzi do rozwoju. Wspominasz najbardziej klasyczny argument inkwizycji, ale były też inne burzliwe wydarzenia, dyrektoriackie i roszczeniowe stanowisko kościoła, wręcz wpychanie się do życia ludzi, którzy może potrzebują innej drogi do pojednania ze swoim bogiem - niszcząc tym samym jakąkolwiek szansę na zrozumienie to jest część jego historii. No nie mogę. Raz mówisz o tradycji, a teraz tradycje już nie pasują. A to już nie mój problem. I bardzo słusznie, choć miej na uwadze to, iż nawet obwołując się sam anarchistą, antypaństwowcem, antyglobalistą, antynarodowościowcem, to i tak będziesz dla swojego państwa mieszkańcem, póki nie zrzekniesz sie obywatelstwa. Ale ok, szanuję Twoje twarde stanowisko. Nauczono, a tym czasem na świecie nie tylko ci inni (innowiercy, poganie, złośliwe gnomy) zabijają. Dlaczego nie wyklina, nie kara ich kościół? Złamali przecież elementarne zasady, fundamenty. I dlatego tak ciężko rozmawia się z katolikami. Dla nich albo się jest katolikiem, albo "resztą". Nie interesuje ich nawet co ją kreuje. W UK właśnie pojawiła się ciekawa, pozytywna akcja Ateistów: http://www.telegraph.co.uk/news/newstopics/howaboutthat/4141765/Atheist-buses-denying-Gods-existence-take-to-streets.html
  16. wilk

    Rozmowy o Religii

    Mroczne strony wspomagają. ??? Ja bym się wstydził i moralnie odciął od takiego kościoła/zgromadzenia/wyznania. Czy kościół kiedykolwiek potępił sam siebie za błędy? Nigdy. Zawsze degrengoladę upatruje nie w instytucji (lub interpretacji religii), a w wyznawcach, ich niedoskonałościach, to standardowe tłumaczenie. Bo dla kościoła każdy Kowalski jest urodzonym grzesznikiem (zresztą całe to wyznanie opiera się na grzechu, ale to może pozostawię na inną, sensowniejszą dyskusję). Czy to nie strasznie smutne być tak napiętnowanym za nic? Jak dla mnie to tylko argument in plus. "Nowe" spojrzenie (przypominam ponownie, że to rekonstruowana religia, same tradycje pogańskie sięgają neolitu), nie wypaczone potrzebami, ograniczeniami, nie piętnujące swoich wyznawców. Nie mówię, że to jedyne rozwiązanie, ale nawet schizma byłaby lepsza. Tyle, że deizm w żaden sposób nie neguje istnienia boga/duchowej siły wyższej. W żaden. Istnienie boga leży u podstaw deizmu. Może mylisz deizm lub ateizm z racjonalizmem. Nie myl wiary z religią. To ja w roli puenty rozmów o bogu polecam (z góry uprzedzam, że jest to tylko dla ludzi znających dystans do siebie i do religii) to: http://img132.imageshack.us/img132/8430/43a20ab20317a0ablr5.jpg
  17. wilk

    Rozmowy o Religii

    Nie czytałeś uważnie zatem. Zaciekawiła mnie filozofia, podejście do dobra i zła, do równowagi z otoczeniem, do oceny relacji między ludźmi, a przede wszystkim to, że według niej faktycznie masz wolną wolę. Da się, ale na spokojnie, jak inteligentni, stabilni emocjonalnie ludzie.
  18. wilk

    Rozmowy o Religii

    Zapominasz o historii kościoła i ichniejszych praktykach, które wręcz wymuszały na kultywowanie tradycji pod wieloma restrykcjami (śmierć, publiczne kary, nagany, wyrażanie dezaprobaty dla władców, ekskomuniki, wojny) oraz jej wpajanie na siłę? Pewnie tak, bo kościół lubi się odcinać od tego, zapominać. Tak samo nie toleruję ekstremistów islamskich, którzy z imieniem boga, ale pełnymi gaciami ochoczo eksplodują w tłumie. Nie obwiniam religii chrześcijańskiej czy islamu (jako filozofii), bo mądrzy ludzie stworzyli wiele wspaniałych rzeczy, ale pseudowyznawców oraz spaczone interpretowanie tego na swój obraz (sic!) i ślepotę na to. Są też religie starsze, a jako wyznania nie mające tyle nagannych rzeczy na swoim koncie (a nawet w ogóle). Nie zapominaj także, że przecież chrześcijaństwo nie jest wcale takie czyste i unikalne, również zapożyczało z dorobku ludzkości. Więc ten argument [tradycja] można zupełnie między bajki włożyć. Niemniej jest to ważny czynnik, lecz nie długość się liczy, a esencja. Ja nie utożsamiam się z żadną i dlatego swobodnie mogę rozmawiać o każdej, widząc w nich dobre i te mroczne strony. Może zaznaczę jeszcze raz - nie jestem żadnym Wiccaninem, nie odprawiam rytułałów, nie wierzę w bogów (choć wyrażam szacunek dla natury i jej praw), aczkolwiek podejście i w pewnym zarysie ten światopogląd są bardzo optymistyczne. Jak to dlaczego? Toż to najważniejszy argument, a kapłani to filar religii. Dobrze, wygrałeś. Wierzę w siłę sprawczą, a jej imię to Fizyka (no dobra, i matematyka). Jaka jest, taka jest, ale wszystko przed nią. I to jest właśnie obraz człowieka szanującego postawy, światopoglądy i ludzi, brawo. I jak mniemam, katolika. Skoro zacząłem już z tą biedną Wicca, to musisz wiedzieć, że np. w USA jest to oficjalnie zatwierdzone wyznanie i jest chronione konstytucją. Co więcej posiada tam ok. 300k wyznawców (ok. 800k na świecie) i staje się coraz bardziej zauważalnym wyznaniem. Prawie milion legalnych sekciarzy? Naprawdę, poświęć trochę czasu na poznanie czegoś innego niż obrzucanie wszystkiego z wysokości błotem. Warto. A co więcej, to rozwija.
  19. wilk

    Rozmowy o Religii

    Mierzysz wartość religii/filozofii tradycją, zamiast postawami? Tym bardziej czasem tak nadszarpywanymi przez wyznawców i samych kapłanów. Niektóre tradycje neopogańskie wywodzą się z czasów, gdy o Jezusie nikt nie słyszał jeszcze. Widać bronisz chrześcijaństwa, chociaż nie zestawiałem go z Wicca. Błędem jest brak postaw życiowych lub zaślepienie jednymi, a nie brak religii czy wiary w wyższą siłę sprawczą. Deizm i ateizm to zupełnie odmienne rzeczy. Również mam, ale nie mam do osób kaleczących podstawowe ich założenia, a mianujących się oficjalnie ich (wy)znawcami. Dlaczego trudno zaliczyć? Bo na poprzednie pytanie nie odpowiedziałeś jednak.
  20. wilk

    Rozmowy o Religii

    Nie rozumiem. Wcześniej napisałeś: Jeśli nie chodzi tutaj o chrzest lub bierzmowanie, to z czego i po co się wypisywałeś? Jeśli zaś o to chodziło, to formalnie w oczach kościoła byłeś członkiem ich wyznania, aczkolwiek niepraktykującym.
  21. wilk

    Rozmowy o Religii

    Nie. Jakkolwiek w katolandzie mam zdecydowanie dość rozmów o "jedynej" "słusznej" religii. Skąd osąd, że Wicca to "nibyreligia"? Czyli tym samym zostałeś apostatą.
  22. wilk

    Rozmowy o Religii

    Na szczęście ja nie zostałem na siłę wcielony. ;] Przyrównanie Wicca do Satanizmu to chyba najbardziej typowy i karygodny błąd. Też kiedyś widziałem drobne analogie, ale po głębszym poznaniu widać jednak diametralne różnice. Tak jeszcze gwoli zaznaczenia, to wbrew nazwie Rogaty (rogi są symbolem starszym niż chrześcijaństwo) to nie jakiś chrześcijański Diabeł czy Lucyfer z piekła rodem, a coś w stylu Fauna, leśnego bóstwa płodności. Satanizm filozoficzny, mimo odcinania się od praktyk religijnych, stanowi filozofię hedonistyczną, bez typowych kodeksów moralnych - z goła rób co chcesz, bierz co chcesz, póki będzie ci dobrze. Stwarza to kult jednostki, zupełny indywidualizm i wręcz czczenie samego siebie i własnych potrzeb oraz popędów (także negatywnych). W Wicca zaś występują dwa pierwiastki: żeński i męski oraz jest ona kultem bogów. Poza tym nie propaguje ona czynienia wszystkiego, by zaspokoić własne potrzeby, a czynienie według własnej woli. Niby niuans, a istotny.
  23. wilk

    Rozmowy o Religii

    Czy wszystkie - nie wiem, nie znam wszystkich. Nie patrz na to przez ukuty pryzmat "przykazań". To nie jest żaden nakaz, a porada. Konsekwencje (dobre i złe) płyną z zasady trójpowrotu. Nie istnieje tutaj zestaw x regułek czego nie wolno robić/jeść lub co musisz robić, a jedynie informacja o czynieniu zgodnie z wolną wolą. Jak dla mnie jest to zupełnie pozytywnie odwrócone spojrzenie na filozofię.
  24. Q-bitowe, jak Q-bitowe, ale coś będzie jednak potrzebne by odczytać ich stan lub zawartość pamięci.
  25. wilk

    Rozmowy o Religii

    Polityka i religia, to dwa najbardziej emocjonujące tematy. Ciekawe czy poza islamem, którego tak bardzo nienawidzą amerykanie (choć Afroamerykanie dość przychylnie na niego przechodzą) jest równie często poruszana w rozmowach jakaś inna religia. Udało Ci się jednak szczęśliwie zostać Apostatą? Właśnie. Swojego czasu zaciekawiła mnie neopogańska religia Wicca. Sorry, zawiodę Was, teraz nie wyskoczy hollyshitwoodzka wiedźma na miotle, z kurzajkami i w stożkowej czapie. Religia ta jak przystało na religie pogańskie nie jest monoteistyczna - czczona jest para: Bogini (występująca w triadzie Panna/Matka/Starucha) i Bóg (Rogaty). Nie jest religią przedchrześcijańską, a tylko rekonstrukcją takowych tradycji. Symbolem jest pentakl (a nie pentagram, jak to wypaczony obraz tego symbolu zakorzenił wszystkim krk), który symbolizuje równowagę żywiołów. Znaczącą jej cechą jest wielki szacunek dla natury i jej sił (np. kluczową rolę odgrywają fazy Księżyca i Ziemi wyznaczające esbaty i sabaty) - czerpanie z natury sprawia, że nie jest to religia etniczna, oraz wiara w zasadę trójpowrotu (iż wszystko cokolwiek uczynimy wróci do nas po trzykroć), a sama opiera się bardziej na doświadczaniu niż na wierze. Nie ma tutaj listy odgórnych zakazów i nakazów, kija i marchewki - istnieje tylko porada, by czynić swoją wolę, póki nie krzywdzi się innej osoby. Co więcej nie ma tutaj także ścisłego podziału na dobro i zło, sacrum i peccatum, wszystko ma swoje oblicza zależne od sytuacji, a każdy jest kowalem własnego losu. Rany, to chyba jedna z niewielu religii (jedyna?), gdzie człowiek faktycznie ma wolną wolę. ;]
×
×
  • Create New...