Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

wilk

Administrators
  • Content Count

    3551
  • Joined

  • Days Won

    45

Everything posted by wilk

  1. SkyDrive, 5GB. Edit: Poprawka, wciąż 5GB, ale ma być 25.
  2. wilk

    Kinematografia

    Podziemny krąg, Nagi lunch, Mechaniczna pomarańcza, Oczy szeroko zamknięte Equilibrium, Requiem dla snu, PI, Cube, seria o Obcym, Łowca androidów, Czas apokalipsy: Powrót, Full Metal Jacket, Se7en, Urodzeni mordercy, Imię róży, Przebudzenia, K-Pax, Sam, John Q.
  3. Wiele odpowiedzi i gotowych schematów można znaleźć pod adresem ukazującym się pod koniec filmu: http://thezeitgeistmovement.com/ Jedyne co martwi, to że stronka nie jest aż tak aktywnie rozbudowywana, aczkolwiek FAQ wyjaśnia większość zagadnień. Mam gorącą nadzieję, że inicjatywa ZDAY wypali.
  4. A ja jako program do poczty polecam wbudowanego w Operę klienta poczty, na rzecz którego zrezygnowałem z TheBat!. Posiada on już od razu filtr antyspamowy. Dodatkowym plusem jest posiadanie wszystkiego w jednym miejscu (www i rewelacyjny Dragonfly, email, rss, irc), a nie używanie kilku różnych aplikacji.
  5. Nie ma prądu o napięciu i jako zwrot techniczny jest to niepoprawne. Prąd opisuje się w natężeniu lub gęstości, a wyraża się w amperach (lub A/m^2). Fakt, sam prąd nie może istnieć bez pola elektrycznego/różnicy potencjałów (pracy). Jako na skrót myślowy od biedy można przymknąć oko. Waldi, skoro już posługujesz się wikipedią, to sprawdź jak ta jednostka nazywa sie w pl.wikipedia.org Edit: jako dowód podam tylko http://bip.gum.gov.pl/pl/bip/px_du02_1994.pdf (niestety dotychczasowa stronka z tabelką jest niepubliczna już)
  6. A amoniak nie jest czasem skuteczniejszy do zacierania DNA?
  7. Najlepszym zmniejszeniem śmiertelności żołnierzy na polu walki jest jej uniknięcie.
  8. 128 cyfr? Przecież najdłuższa obecnie znana liczba pierwsza ma niemal 13 milionów cyfr.
  9. Prawda, choć rainbow tables są bezużyteczne, gdy zastosuje się ziarno (salt), które obecnie niemal zawsze stosuje się ze wspomnianego powodu. SHA-1 nie tyle co zostało złamane, a wykazane zostało istnienie kolizji przy ilości prób radykalnie mniejszej od ataku brute-force (2^63 zamiast 2^80 iteracji). Jednakże spreparowanie czytelnego i sensownego dokumentu w przeciwieństwie do sum kontrolnych weryfikujących ściągane z netu pliki jest o niebo trudniejsze (stąd czasem stosuje się tandem SHA1 + np. MD5).
  10. Ale to jest jednokierunkowa funkcja skrótu, nie szyfrowanie, a jak wiemy mnożenie można odwrócić. Poza tym istnieją dość wydajne biblioteki liczb bignum, gdzie można przeprowadzać działania na liczbach o niemal nieskończonej ilości cyfr (ograniczonej pojemnością pamięci, a nie rejestrów procesora), kwestią jest tylko wydajność systemu. Po to jest tyle czasu, by matematycy, pasjonaci i inni mieli czas na przeanalizowanie konkursowych algorytmów pod kątem wszelkich podatności (dla fanów teorii spiskowych - także rząd [NSA]). To coś jak konkurs na AES, który wygrał algorytm Rijndael. Poza tym de facto SHA-1 (160 bitów) pozostanie używany jako bezpieczna funkcja skrótu do 2010 - czyli będą to tylko 2 lata, nie 4, zaś SHA-2 (224-512 bitów) dalej będą użyteczne (póki nie zostanie dowiedziona ich słabość, tak jak jakiś czas temu MD5). Natomiast wydłużanie kluczy nic nie da, jeśli struktura algorytmu jest skompromitowana. Zaś skuteczne rozwiązanie wcale nie musi znaczyć najbezpieczniejszego, a chodzi o wyznaczenie nowego standardu.
  11. I niepodłączony do jakiejkolwiek sieci informatycznej.
  12. Świetna inicjatywa. Ropa się kończy, więc trafnie inwestują w potencjał naukowy. Coś czuję, że to będzie "arabskie" MIT.
  13. Cóż za szczytna inicjatywa! I jak rychło w czas, tylko 13 lat debatowali nad tym. Ale butki i torebki ze skóry krokodylka wciąż będzie można kupić. A gdzie kary za handel wbrew prawu tymi produktami od 1995 (rok założenia eBay)?
  14. Też trafna uwaga. Wystarczy spojrzeć na język japoński, gdzie innej charakterystyki wypowiedzi używają kobiety i mężczyźni, a wszystko zależy jeszcze od statusu społecznego (pracownik -> szef). Co prawda nie wiem jak taka relacja wygląda w zapisie ideogramami.
  15. Mógłbyś edytować/usunąć, ale tylko dopóki Twój post jest ostatnim w dyskusji. Ewentualnie mogło by być też tak, że jest np. 10 minutowy limit czasu na ewentualną edycję/usunięcie dowolnego posta po jego wysłaniu.
  16. No to ta baza jest uboga nawet na skalę ziemską, tak o ok. 6000 obecnych języków, nie mówiąc już o językach wymarłych. To, że emitujemy jakieś fale elektromagnetyczne, to może świadczyć tylko o istnieniu tutaj jakiegoś życia. Sęk w tym, że muszą po pierwsze mieć ("wciąż" - gdy są bardziej rozwinięte lub "już" - jeśli są podobnie rozwinięte) technologię do wykrycia sygnału, a po drugie umieć zinterpretować tenże sygnał według naszego klucza do postaci użytecznej wizji i fonii. Zaś kolejny etap to zrozumienie tego co im się ukaże. Poza tym Tomekx2 słusznie zauważył, że mogą posługiwać się zupełnie odmienną formą komunikacji, np. telepatia, feromony, mimika, gesty, światło, ultradźwięki.
  17. A mi przyszedł na myśl scenariusz szpiegowski i implanty odczytujące fale mózgowe/sygnały neuronowe. Nie musisz mieć zbędnego sprzętu zwracającego uwagę otoczenia, a raport/wiadomość wysłać możesz, może nawet z załącznikami ze sztucznego oka.
  18. Ale tu nie będzie żadnego głosowania z naszym udziałem. Po prostu kupią lub nie, zależnie od widzimisię i ich strategii. M$ musi zdobywać kolejne nisze rynkowe, by się rozwijać, czując reklamożerne macki G*. Zabawne jest to, że jeszcze kilka(naście) lat temu ludzie masowo (np. filmowe aluzje) traktowali M$ jako globalnego molocha, który będzie kontrolował wszystko...
  19. Jaka niby manipulacja? To ocena analityków i generalnie mówiąc najbardziej interesująca dla RIM i ich akcjonariuszy oraz M$.
  20. Intryguje mnie po co tak odmienna technologia korzysta z podejścia "wirujących krążków". Pomijam aspekt siłowej kompatybilności wstecz z DVD czy Blu-ray.
  21. "Próżność. To mój ulubiony grzech..." I tak to marketingowa bzdura, bo więcej szczegółów nie pojawi się np. na obrazie z pustynią/plażą - nie będzie dzięki temu więcej ziarenek piasku, to tylko zwykłe przeskalowanie i antyaliasing, by nie było "pikselozy". No, ale laski lecą na całościenne plazmy, oj tak.
  22. I trzeba jeść mniej fasoli.
  23. Widzę, że się zupełnie nie rozumiemy. Wynalazek to rzecz materii technicznej. Nigdzie nie mówię, że wynalazca (osoba lub firma) utraci swoje prawa z tytułu jego wynalezienia. Ale jeśli nie potrafi samodzielnie wprowadzić wynalazku w określonym czasie, wynalazek pozostaje niezauważony lub wynalazca stawia jakieś absurdalne wymagania co do licencji (np. widzi wielki potencjał w swoim wynalazku), to tracić na tym może całe społeczeństwo. Szybkie przejście do domeny publicznej umożliwi powszechność. Wystarczy pamiętać o najzwyklejszym patencie na algorytm LZW używanym w formacie GIF, stosowanym w raczkującym Internecie. Gdyby Unisys kiedyś zażadał opłat licencyjnych, to ciekawe jakby wyglądał dzisiaj Internet (patent był m.in. powodem rozpoczęcia prac nad PNG). Nie mówię o odbieraniu patentu po wyjściu z biura, ale o przechodzeniu ich na rzecz domeny publicznej wówczas jeśli istniałby popyt, a wynalazca nie ułatwiałby jego zaspokojenia - coś jak licencja przymusowa, ale bardziej radykalnie. Patenty wiążą ręce - one powinny być po to by się rozwijać. Zaś wspomniane wcześniej opracowanie przez firmę kilku technologii i decydowanie w jakiej kolejności i kiedy je zastosować ukazuje szkodliwość dla dobra publicznego. Nie twierdzę, że to ogranicza horyzonty rozwoju, ale na pewno spowalnia go. Wierszem się nie najesz, filmem nie dotrzesz szybciej z Warszawy do Londynu, ulubiony zespół muzyczny nie sprawi, że samochody/samoloty/pociągi będą bezpieczniejsze. Prawa autorskie to nie patent.
  24. Te drony byłyby wypuszczane z lotniska jako eskorta dla samolotu, nie byłyby w nim przechowywane.
  25. Mylisz się, istnieje coś takiego jak licencja przymusowa.
×
×
  • Create New...