Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

wilk

Administrators
  • Content Count

    3531
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    45

Everything posted by wilk

  1. Oj, nie przesadzaj. Przecież policjanci to nie bezbronne kukły - od czego maja pałki, gumowe kule, gaz łzawiący i armatki wodne? Koszt gumowej kuli do Mossberga to kilka zł. (nie szukałem) - koszt wytresowania psa policyjnego to kilka tyś. złotych (ew. leczenie ran). Wniosek nasuwa się sam. Poza tym pies rzuca się i atakuje dopóki nie usłyszy komendy, by zaprzestał ataku. W ferworze demonstracji trudno by takową usłyszał, zatem dalej będzie gryzł obezwładnionego przeciwnika. O widzisz, doszliśmy do sedna, mianowicie istotną kwestią jest szybkość rozwoju technologicznego. Niewykluczone, że kiedyś tam ktoś by wynalazł jakiś materiał (może zupełnie inny, może nawet lepszy parametrami), ale w danej chwili była potrzeba opracowania czegoś konkretnego i właśnie to powstało. Co więcej przyśpieszyło to dalszy rozwój i wdrożenie materiału do użytku. Czasem zastanawiam się jakby wyglądał świat, gdyby któryś kluczowy wynalazek nie powstał w danym momencie albo byłby inny...
  2. Faktycznie dość wolno chodzi... No i Google zwraca dla "Dantego" prawie 37mln trafień. Choć dla innych wyszukań zwraca ich więcej niż G. Ogólnie fajna zabawka, ale konkurencji raczej nie zrobi wielkiej. Jedyną konkurencja dla Google'a mogą być chyba tylko metawyszukiwarki, póki co.
  3. Wprost przeciwnie. To budzi jedynie coraz większą agresję. Przejdź się na dowolny mecz piłkarski, zobaczysz to idealnie. W ten sposób tylko nakręca się do przemocy. Jeśli już mówimy o skutecznych metodach, to najlepsza jest policja konna i psy. Sieją popłoch, aż miło. Policja konna - to fakt. Ale psy, nawet najlepiej szkolone, mogą dość poważnie zranić (to nie pościg psa za jednym uciekającym bandytą, a sfora psów w atakująca demonstrację, w dodatku podsycająca się sama atmosferą). Za to ujadające i wyrywające się na smyczy świetnie wywołują efekt psychologiczny, to prawda. Poza tym psy średnio nadają się na dzikie tłumy kibiców, gdzie jeden czy dwa psy nie dadzą jednocześnie rady 3-5 kibolom - szkoda piesków... Nie mam najmniejszego zamiaru, bo masz oczywistą rację z tymi długopisami, co jednak nie zmienia faktu, że wynalazek znalazł po czasie olbrzymi pozytywny odzew wśród cywili, a nie tylko astronautów w przestrzeni kosmicznej. Myślę, że tutaj chodzi o coś takiego, że ludzkość (naukowcy) ma problem z pracą nad np. lepszymi materiałami - bo to zbyt ogólne zagadnienie. W przypadku technologii kosmicznych są konkretne i bardzo ścisłe potrzeby: potrzeba by astronauci mogli jeść w zerowej grawitacji - wymyślamy jedzenie w tubkach, nie chcemy się spalić wracając na ziemię - wymyślamy ceramiczną powłokę osłaniającą, itd. Zaś zebrany podczas Zimnej Wojny arsenał jak najbardziej mógł zniszczyć Ziemie - kilkukrotnie. Wyścig do gwiazd, to była czysta megalomania. USA dowiedziawszy się o osiągnięciach ZSRR na tym polu, pragnęło i tam ich pokonać, bo jakże by to wyglądało (w atmosferze amerykańskiego stylu życia i powszechnej nienawiści do "czerwonych"), aby na Księżycu stanęła flaga z sierpem i młotem - nie do pomyślenia!
  4. Jaki tam respekt, te karabinki wcale nie wygladają jak zabawki, co więcej - są zazwyczaj stylizowane na prawdziwą broń (większe realia zabawy). Poza tym oberwać z takiej kulki też nie jest wcale miło, no i chodzi głównie o znakowanie intruzów lub chociaż wywołanie reakcji w stylu "cholera dostałem farbą, nie zmyje się teraz to z mojego nowiutkiego dresiku". Jak chcesz respektu prewencji, to może od razu wyjechać katiuszami na ulice. Respekt czyni specjalne umundurowanie, kaski, tarcze oraz maszerowanie zwartym szykiem, krok po kroku, wraz z rytmicznym uderzaniem pałkami (nie wiem czy "banany"/"lole" wciąż bywają w takich akcjach używane, jak nie to obecnymi tonfami) w owe tarcze oraz uderzaniem butami o bruk. Naturalnie, że ma, bo dzięki temu wiele wynalazków po utracie klauzuli "ściśle tajne" trafia na rynek w produktach cywilnych. Pomijając wojnę, to wyścigi zbrojeń oraz do gwiazd zawsze przenoszą po czasie wiele ciekawych rozwiązań do życia codziennego.
  5. Zatem w przypadku wrogich demonstracji o wiele lepszy rezultat przynosi zimny prysznic z armatek wodnych, niżli raniące gumowe (nie wiem czy drewniane są jeszcze w użyciu) kule, które technicznie powinny być wystrzeliwane pod nogi, by demonstranci dostawali tylko rykoszetami - co jest często zapominane, w efekcie czego dochodzi po uszkodzeń powierzchni ciała. Dobry rezultat przynoszą granaty rzucane nad tłum i wyrzucające z siebie małe gumowe kulki. Dziwi mnie troszkę dlaczego oddziały prewencji nie wykorzystują do swoich celów zwyczajnych karabinków do paintballa...
  6. Nie wiem czemu nie skorzystają zamiast tego z broni sonicznej. Jest dość skuteczna, choć niestety może spowodować "problemy". Ale w końcu i broń raniąca/ogłuszająca może zabić/okaleczyć - gumowe kule wystrzelone w twarz lub tasery. Druga sprawa, to taka, że rozszczelniona komora spalania spowoduje większą wykrywalność akustyczna i optyczną.
  7. I teraz żołnierze prócz dostaw amunicji, będą musieli kopać studnie lub nosić dodatkowe butle z gazem. Ciekawe jak bardzo wydajny jest ten proces i sama skuteczność strzelecka. Skoro można ładować i zwykłą amunicją - czyli wciąż będzie dochodziło do spalania prochu? Bo chyba nie rozumiem konstrukcji, gdzie w zabawce byl tylko napęd odrzutowy... Chyba, że chodzi o regulację ciśnienia w lufie przed oddawaniem zwyczajnych strzałów...
  8. Oj, bez sensu trochę. Wszystkie miejsca można nazwać i od razu będą podpadały pod pkt. 1. Naturalnym jest, ze miejsca gdzie wykryto życie, ślady lub pozostałości życia powinny być odizolowane tak jak typowe miejsca archeologiczne, poza tym miejsca zawierające unikalne okazy geologiczne tak samo powinny stanowić rezerwaty. Ale jesteśmy cywilizacją rozwijającą się i potrzebujemy surowców, by nie przeorac do cna naszej Ziemi. I póki nie napotkamy silniejszej cywilizacji, ktora przerobi nas na wykałaczki, to cały US i galaktyka są nasze. Wątpię by obecnie trzeba było się obawiać o wielkie kopalnie minerałów i huty na Marsie czy statki kradnące wodór z atmosfery Jowisza/Saturna. To dość odległa przyszłość, a sądzę że do tego czasu opracujemy bardziej ekologiczne i mniej inwazyjne metody. Zaś co do turystyki... Spójrzmy na to jak nasza własna orbita jest zasyfiona resztkami satelitów, członami napędowymi rakiet itd. Prędzej wkrótce statki prócz osłon termicznych będą potrzebowały pancerza by się przez to przebić, bo nie będzie już "okien startowych". Lepiej niech szanowni panowie naukowcy zajmą się jak nie zniszczyć Ziemi, jak utylizować produkowane odpadki, w tym gazy i jak pozbyć sie ton odpadów radioaktywnych, a nie bawią się w wizje rodem ze Star Treka.
  9. Zdrowie, sprawność i uroda - tylko dla bogatych, no ale to żadna nowość. A reszta na wózki do końca życia. Hipokrates przewraca się w grobie. Anyway, na marginesie, cieszy mnie jednak znaczny postęp.
  10. Nic dziwnego, że człowiek (prawdziwy audiofil) zawsze wyczuje subtelną różnicę. Muzyk nigdy nie gra tak samo, instrumenty nie są doskonałe (każdy ma swoją "duszę" wynikającą z jego procesu wykonania), jest zdecydowana różnica między łupnięciem w klawisz fortepianiu, a jego delikatnym muśnięciem czy naciśnięciem. Komputery zapisują dzwięk w postaci zdigitalizowanej - konieczność próbkowania uszkadza dźwięk. Format mp3 ucina tony wysokie - dźwięk traci na dynamice, podobnie formaty ogg/ape/flac/mp+ mają skończone rozdzielczości (także te "bezstratne"). Nawet czysty wav-ik jest próbkowany z częstotliwością 48/96 kHz. Pomijam już mid-y składające się z sampli (coś jak xm/s3m/mod/it z trackerów). Kolejna kwestia to sprzęt grający - wzmacniacz (najlepiej lampowy, klasa A lub AA [klasa pośrednia]) oraz głośniki.
  11. Jak dla mnie mylący jest tytuł i równorzędne zestawienie słów nerwowy - strachliwy/lękliwy. Nerwowy to ogólnie taki, który energiczniej reaguje na pobudzenie sygnałem. Stąd nerwowość to także agresywność, która nijak się ma do lękliwości. To także bycie zdenerwowanym, jako stan psychiczny, czyli forma stresu.
  12. Heh, przesadzają już trochę. Niebawem rejsowe samoloty zamienią się w latające fortece. Co prawda potrzeba matką wynalazków i zbrojenia radykalnie podnoszą poziom technologiczny, ale wątpię by każdy samolot rejsowy trzeba uzbrajać po zęby - może tylko te latające w pobliżu niestabilnych regionów. A i tutaj bardziej sensowne byłoby dodanie po prostu eskorty myśliwca/ów.
  13. No o ile może nie zajmują się łamaniem darmowych gier, to za to kwitnie tam pirackie podziemie zajmujące się wykradaniem haseł do gier. Wątpię szczerze by gry multiplayer (bo raczej taka jest przyszłość gier) były darmowe zupełnie. O ile program być może, to np. płatne byłoby wczesniej wspomniane osiąganie określonych lokacji, dostęp do przedmiotów/elementów gry (konta premium/gold czy jakieś wykupywane kredyty) lub po prostu abonament za grę na oficjalnym serwerze. Problem producentów gry wówczas spada na barki użytkowników, gdy to oni muszą dbać by ktoś im owych haseł nie wykradł, a jak wykradnie to nie istnieją zazwyczaj żadne szanse na odzyskanie utraconego w ten sposób czasu i uzyskanego wkładu (przedmioty/wynik/poziomy)...
  14. Trochę to bez sensu... Dlaczego w ogólne nie brane pod uwagę jest to, że mogł być to obraz obojga malarzy. Przecież mogło to być malarskie zadanie dla ucznia albo jakiś niedokończony projekt mistrza, którym zajął się uczeń. Goya wykonał szkic, wypełnił przestrzeń, a uczeń zajął się detalami.
  15. No fakt, masz rację z bakteriami. Ale czy materiały te maja jeszcze jakieś pokrycie antybakteryjne? Bo jeśli używamy tego jako bielizny niż luźnej koszuli czy spodni, to jak się spocimy w różnych wrażliwych miejscach, to tak czy siak zewnetrzne odzienie wchłonie "odessany" z ciała pot. I wciąż bakterie mają pożywkę, choć środowisko mniej ciekawe, bo już panuje zdecydowanie niższa temperatura. Nie mowiłem, że się nie nadają na co dzień, tylko, że bardziej skierowane są dla zachowań bardziej aktywnych. Są wręcz idealne na rower czy biegi i taki jest ich raczej główny target. Chyba, że serio sprawdziłeś i faktycznie są dobre do podróży latem w środkach komunikacji miejskiej lub np. do siedzenia przy biurku. Wówczas chętnie się sam zainteresuje czymś takim.
  16. No tak, CoolMax, GoreTex czy inne materiały membranowe istnieją i zapewniają odprowadzanie potu kapilarnie czy osmotycznie, ale one sprawiają uczucie suchości tylko noszącemu. Pot i tak musi odparować, zatem pasażerowie w autobusie i tak mają swój własny mikroklimat. Poza tym materiały te zazwyczaj mają zorientowanie na trekking, biwaki, sport, niż życie miejskie.
  17. Można rzec tylko jedno: w końcu.
  18. Jak to nie ma? Są kompilatory do obsługi wieloprocesorowości i tworzenia zrównoleglonego kodu. Modele matematyczne i naukowe opracowania także są. Ale wciąż programista musi (choć kompilatory także same mogą podejmować się tego, lecz nie zawsze jest to optymalne) oznaczyć potencjalne miejsca zrównoleglane - są to zasadniczo czasochłonne pętle, które mogą być wykonywane blokami na osobnych rdzeniach/wątkach, bez utraty spójności i zbędnych synchronizacji.
  19. Niezły pomysł, ale dłuższe przebywanie w autobusie/pociągu przy takim multum zapachów z koszulek zapachowych może doprowadzić do zawrotów głowy chyba... Pewnie wkrótce podchwycą ten pomysł projektanci kosmetyków i pojawią się koszulki pachnące najnowszymi liniami perfum. Wydaje mi się, że ciekawszym pomysłem byłyby koszulki wiążące lub rozkładające pot i pochłaniające zapaszki.
  20. No zgadzam się, że są trudniejsze od ogarnięcia i "namacania" przez pierwszego lepszego zapytanego na ulicy przechodnia. Ale powiedz szczerze, co Ci po tym, że metr to część południka (paryskiego)? I nie zaciemniają prostoty i logiki nauki, bo dzięki nowym metodom wyznaczania odwołują się do jak najbardziej elementarnych podstaw fizyki, przez co osiągają uniwersalny wymiar nie tylko w skali Ziemi, zaś precyzją bezdyskusyjnie biją na głowę np. wspomnianych dwunastu mężczyzn.
  21. Po części tak, ale kiedyś karat równy wadze nasionka miał masę ok. 0,2g (nasiono nasieniu nierówne) - teraz dokładnie 0,2g. Równie dobrze można ważyć kokosami, ale przy profesjonalnych i pewnych pomiarach nie będzie to wiarygodne. Poza tym pozwolę sobie przypomnieć, że w artykule chodzi o wzorzec referencyjny.
  22. Czyli wracasz do czasów kupców, gdzie każdy miał swoje wersje wzorców masy? Sęk w tym, że wzorzeć ma być uniwersalny, precyzyjny, powtarzalny i identyczny. Monety ulegają zużyciu, są tłoczone z wyznaczoną, a nie jak najlepszą precyzją. Jako model referencyjny użyteczność mają żadną.
  23. No może być wzorcem, ale chyba dla ubogich. Istotna jest precyzja.
  24. Przecież to oczywiste, że nie chodzi o filmy i reklamy. Ciekawym zaś "wynalazkiem" jest pokazywany w mojej telewizji regionalnej po zakonczeniu emisji programu zamiast zwykłego obrazu kontrolnego czy "śniegu" - filmik znad morza: plaża, słońce, przybój, do tego szum fal i lekka muzyczka. W trakcie dnia także pojawiają się drobne przerywniki z miejskich kamer. Jest to dość kojący zmysły pomysł. Natomiast pomysł z panelami udającymi okna i krajobraz jest ciekawy, niestety mocno ograniczony tym, że taki obraz ma skończoną rozdzielczość i dynamikę barw.
  25. To może od razu i noc poślubna? :>
×
×
  • Create New...