Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

wilk

Administrators
  • Content Count

    3582
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    45

Everything posted by wilk

  1. Oj, bez sensu trochę. Wszystkie miejsca można nazwać i od razu będą podpadały pod pkt. 1. Naturalnym jest, ze miejsca gdzie wykryto życie, ślady lub pozostałości życia powinny być odizolowane tak jak typowe miejsca archeologiczne, poza tym miejsca zawierające unikalne okazy geologiczne tak samo powinny stanowić rezerwaty. Ale jesteśmy cywilizacją rozwijającą się i potrzebujemy surowców, by nie przeorac do cna naszej Ziemi. I póki nie napotkamy silniejszej cywilizacji, ktora przerobi nas na wykałaczki, to cały US i galaktyka są nasze. Wątpię by obecnie trzeba było się obawiać o wielkie kopalnie minerałów i huty na Marsie czy statki kradnące wodór z atmosfery Jowisza/Saturna. To dość odległa przyszłość, a sądzę że do tego czasu opracujemy bardziej ekologiczne i mniej inwazyjne metody. Zaś co do turystyki... Spójrzmy na to jak nasza własna orbita jest zasyfiona resztkami satelitów, członami napędowymi rakiet itd. Prędzej wkrótce statki prócz osłon termicznych będą potrzebowały pancerza by się przez to przebić, bo nie będzie już "okien startowych". Lepiej niech szanowni panowie naukowcy zajmą się jak nie zniszczyć Ziemi, jak utylizować produkowane odpadki, w tym gazy i jak pozbyć sie ton odpadów radioaktywnych, a nie bawią się w wizje rodem ze Star Treka.
  2. Zdrowie, sprawność i uroda - tylko dla bogatych, no ale to żadna nowość. A reszta na wózki do końca życia. Hipokrates przewraca się w grobie. Anyway, na marginesie, cieszy mnie jednak znaczny postęp.
  3. Nic dziwnego, że człowiek (prawdziwy audiofil) zawsze wyczuje subtelną różnicę. Muzyk nigdy nie gra tak samo, instrumenty nie są doskonałe (każdy ma swoją "duszę" wynikającą z jego procesu wykonania), jest zdecydowana różnica między łupnięciem w klawisz fortepianiu, a jego delikatnym muśnięciem czy naciśnięciem. Komputery zapisują dzwięk w postaci zdigitalizowanej - konieczność próbkowania uszkadza dźwięk. Format mp3 ucina tony wysokie - dźwięk traci na dynamice, podobnie formaty ogg/ape/flac/mp+ mają skończone rozdzielczości (także te "bezstratne"). Nawet czysty wav-ik jest próbkowany z częstotliwością 48/96 kHz. Pomijam już mid-y składające się z sampli (coś jak xm/s3m/mod/it z trackerów). Kolejna kwestia to sprzęt grający - wzmacniacz (najlepiej lampowy, klasa A lub AA [klasa pośrednia]) oraz głośniki.
  4. Jak dla mnie mylący jest tytuł i równorzędne zestawienie słów nerwowy - strachliwy/lękliwy. Nerwowy to ogólnie taki, który energiczniej reaguje na pobudzenie sygnałem. Stąd nerwowość to także agresywność, która nijak się ma do lękliwości. To także bycie zdenerwowanym, jako stan psychiczny, czyli forma stresu.
  5. Heh, przesadzają już trochę. Niebawem rejsowe samoloty zamienią się w latające fortece. Co prawda potrzeba matką wynalazków i zbrojenia radykalnie podnoszą poziom technologiczny, ale wątpię by każdy samolot rejsowy trzeba uzbrajać po zęby - może tylko te latające w pobliżu niestabilnych regionów. A i tutaj bardziej sensowne byłoby dodanie po prostu eskorty myśliwca/ów.
  6. No o ile może nie zajmują się łamaniem darmowych gier, to za to kwitnie tam pirackie podziemie zajmujące się wykradaniem haseł do gier. Wątpię szczerze by gry multiplayer (bo raczej taka jest przyszłość gier) były darmowe zupełnie. O ile program być może, to np. płatne byłoby wczesniej wspomniane osiąganie określonych lokacji, dostęp do przedmiotów/elementów gry (konta premium/gold czy jakieś wykupywane kredyty) lub po prostu abonament za grę na oficjalnym serwerze. Problem producentów gry wówczas spada na barki użytkowników, gdy to oni muszą dbać by ktoś im owych haseł nie wykradł, a jak wykradnie to nie istnieją zazwyczaj żadne szanse na odzyskanie utraconego w ten sposób czasu i uzyskanego wkładu (przedmioty/wynik/poziomy)...
  7. Trochę to bez sensu... Dlaczego w ogólne nie brane pod uwagę jest to, że mogł być to obraz obojga malarzy. Przecież mogło to być malarskie zadanie dla ucznia albo jakiś niedokończony projekt mistrza, którym zajął się uczeń. Goya wykonał szkic, wypełnił przestrzeń, a uczeń zajął się detalami.
  8. No fakt, masz rację z bakteriami. Ale czy materiały te maja jeszcze jakieś pokrycie antybakteryjne? Bo jeśli używamy tego jako bielizny niż luźnej koszuli czy spodni, to jak się spocimy w różnych wrażliwych miejscach, to tak czy siak zewnetrzne odzienie wchłonie "odessany" z ciała pot. I wciąż bakterie mają pożywkę, choć środowisko mniej ciekawe, bo już panuje zdecydowanie niższa temperatura. Nie mowiłem, że się nie nadają na co dzień, tylko, że bardziej skierowane są dla zachowań bardziej aktywnych. Są wręcz idealne na rower czy biegi i taki jest ich raczej główny target. Chyba, że serio sprawdziłeś i faktycznie są dobre do podróży latem w środkach komunikacji miejskiej lub np. do siedzenia przy biurku. Wówczas chętnie się sam zainteresuje czymś takim.
  9. No tak, CoolMax, GoreTex czy inne materiały membranowe istnieją i zapewniają odprowadzanie potu kapilarnie czy osmotycznie, ale one sprawiają uczucie suchości tylko noszącemu. Pot i tak musi odparować, zatem pasażerowie w autobusie i tak mają swój własny mikroklimat. Poza tym materiały te zazwyczaj mają zorientowanie na trekking, biwaki, sport, niż życie miejskie.
  10. Można rzec tylko jedno: w końcu.
  11. Jak to nie ma? Są kompilatory do obsługi wieloprocesorowości i tworzenia zrównoleglonego kodu. Modele matematyczne i naukowe opracowania także są. Ale wciąż programista musi (choć kompilatory także same mogą podejmować się tego, lecz nie zawsze jest to optymalne) oznaczyć potencjalne miejsca zrównoleglane - są to zasadniczo czasochłonne pętle, które mogą być wykonywane blokami na osobnych rdzeniach/wątkach, bez utraty spójności i zbędnych synchronizacji.
  12. Niezły pomysł, ale dłuższe przebywanie w autobusie/pociągu przy takim multum zapachów z koszulek zapachowych może doprowadzić do zawrotów głowy chyba... Pewnie wkrótce podchwycą ten pomysł projektanci kosmetyków i pojawią się koszulki pachnące najnowszymi liniami perfum. Wydaje mi się, że ciekawszym pomysłem byłyby koszulki wiążące lub rozkładające pot i pochłaniające zapaszki.
  13. No zgadzam się, że są trudniejsze od ogarnięcia i "namacania" przez pierwszego lepszego zapytanego na ulicy przechodnia. Ale powiedz szczerze, co Ci po tym, że metr to część południka (paryskiego)? I nie zaciemniają prostoty i logiki nauki, bo dzięki nowym metodom wyznaczania odwołują się do jak najbardziej elementarnych podstaw fizyki, przez co osiągają uniwersalny wymiar nie tylko w skali Ziemi, zaś precyzją bezdyskusyjnie biją na głowę np. wspomnianych dwunastu mężczyzn.
  14. Po części tak, ale kiedyś karat równy wadze nasionka miał masę ok. 0,2g (nasiono nasieniu nierówne) - teraz dokładnie 0,2g. Równie dobrze można ważyć kokosami, ale przy profesjonalnych i pewnych pomiarach nie będzie to wiarygodne. Poza tym pozwolę sobie przypomnieć, że w artykule chodzi o wzorzec referencyjny.
  15. Czyli wracasz do czasów kupców, gdzie każdy miał swoje wersje wzorców masy? Sęk w tym, że wzorzeć ma być uniwersalny, precyzyjny, powtarzalny i identyczny. Monety ulegają zużyciu, są tłoczone z wyznaczoną, a nie jak najlepszą precyzją. Jako model referencyjny użyteczność mają żadną.
  16. No może być wzorcem, ale chyba dla ubogich. Istotna jest precyzja.
  17. Przecież to oczywiste, że nie chodzi o filmy i reklamy. Ciekawym zaś "wynalazkiem" jest pokazywany w mojej telewizji regionalnej po zakonczeniu emisji programu zamiast zwykłego obrazu kontrolnego czy "śniegu" - filmik znad morza: plaża, słońce, przybój, do tego szum fal i lekka muzyczka. W trakcie dnia także pojawiają się drobne przerywniki z miejskich kamer. Jest to dość kojący zmysły pomysł. Natomiast pomysł z panelami udającymi okna i krajobraz jest ciekawy, niestety mocno ograniczony tym, że taki obraz ma skończoną rozdzielczość i dynamikę barw.
  18. To może od razu i noc poślubna? :>
  19. Raczej wcale by się nie grało bo system jest zorientowany na obliczenia, więc prędzej piękny ray-tracing ze wszystkimi bajerami by wyszedł niż gra (pomijam już, zużycie mocy i wydzielane ciepło podczas takich "kosztownych" obliczeń). Zaś posunięcie MS jest jak najbardziej zrozumiałe, w końcu akademickie/przemysłowe superkomputery to przyszłość. Inna sprawa, że tak późno się o tym zorientowali.
  20. To powyżej (ABN Amro), to akurat jest challenge-response, nie hasła jednorazowe, lecz idea w bardzo ogólnym zarysie podobna od strony płacącego. Natomiast dlatego karta sama to generuje, bo posiada kryptograficznie bezpieczny chip (oraz PRNG), którego (teoretycznie) nie można skopiować/odczytać. Zaś PIN zapewne nie jest w ogóle przechowywany w pamięci karty nawet w postaci skrótu (np. jakaś odmiana SHA), lecz jest tylko jednym z argumentów funkcji generującej hasło jednorazowe (obok timestampu i numeru karty).
  21. Hitchcock zawsze będzie mistrzem grozy i reżyserem stanów emocjonalnych widzów swoich filmów. Szkoda tylko, że obecnie ludzkie wyczucie doznań mocno się przytępiło, ale to tylko "zasługa" kochanych telewizji, pokazujących w coraz bardziej bezczelny i bezpośredni sposób najbrutalniejsze relacje z dowolnych wypadków, zamachów i wojen - co beztrosko tłumaczą potrzebą przekazywania najświeższych i najaktualniejszych doniesień. Naturalnie za wszystkim stoi oglądalność (czyt. forsa), bo co za różnica w wartości informacji dla widza, iż pokazują ofiary wypadków, a ich relacją słowną i ocenzurowaną... On [Hitchcock] zawsze potrafił dyrygować i kontrolować napięcie, tyle, że teraz trzeba nam do pobudzenia już nie jego "trzęsienia ziemi" (jeśli ktoś nie pamięta, to mawiał on iż dobry film powinien zaczynać się od trzęsienia ziemi, a potem napięcie powinno jeszcze bardziej rosnąć), a kopa w postaci krwi i fragmentów obcych tryskających z ekranu...
  22. A może po prostu ma swój "charakterek" i nie lubi taplać się w błotku... Dość to śmieszne, bo w TV pokazywali tę świnkę z czystymi kopytkami w kaloszkach, ale za to ze ślicznie ubłoconym ryjkiem... ;]
  23. A co z pagerami? Lekarze lub członkowie różnych służb czasem muszą być dyspozycyjni 24h na dobę. Nie wiem czy tam są jakieś tryby ciche...
  24. Największa czułość ucha jest dla 1kHz. 8) Nonsens. Największa czułość (potrzebne najniższe ciśnienie akustyczne) jest właśnie w przedziale 3-4kHz. Jakkolwiek 1kHz znajduje się w przedziale częstotliwości, na które ludzki zmysł słuchu jest prawie równie wyczulony. Poza tym wraz z wiekiem "słoń nadeptuje na ucho" i tracimy na czułości, ale to głównie obniża próg słyszalności tonów wysokich. Z powodu tejże czułości kanał telefonii stacjonarnej zamyka się przy 3400Hz (a nie 1000Hz), gdyż taka częstotliwość wystarcza do zrozumienia mowy, choć jak wszyscy wiemy z uwagi na brak tonów wysokich jest ona bezbarwna i mało dynamiczna. Natomiast częstotliwość 1kHz zapewne mylisz z powodu klasycznych wykresów wizualizujących efekt maskowania akustycznego.
  25. Nie, dobrze napisałem. Jakkolwiek IE (przynajmniej do wersji 6) nie da się nawet porównać do Fx czy Opery. To taki Notatnik, tylko, że do www.
×
×
  • Create New...