Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags 'Bill Gates'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 22 results

  1. Bill Gates powiedział, że Windows mógłby stać się dominującym systemem operacyjnym na smartfonach, gdyby nie postępowanie antymonopolowe toczone przeciwko Microsoftowi przez Departament Sprawiedliwości. Nie ma wątpliwości, że postępowanie antymonopolowe było szkodliwe dla Microsoftu. Bylibyśmy bardziej skupieni na rozwoju systemu operacyjnego dla telefonów i gdyby nie to postępowanie dzisiaj świat używałoby Windows Mobile a nie Androida, powiedział Gates podczas organizowanej przez New York Times'a konferencji DealBook. Komentarz Gatesa sugeruje, że duże postępowania antymonopolowe szkodzą nawet największym koncernom. Warto tutaj zwrócić uwagę, że niedawno Izba Reprezentantów rozpoczęła śledztwo antymonopolowe przeciwko Facebookowi, Departament Sprawiedliwości prowadzi postęowanie przeciwko Alphabetowi (Google). Ponadto Sąd najwyższy USA zgodził się rozpatrzyć sprawę przeciwko Apple'owi, a Unia Europejska prowadzi postępowanie ws. Amazona. Byliśmy tak blisko. Jednak byłem za mało skupiony. Zepsułem to z powodu roztargnienia, przyznaje Gates. Dodaje, że Microsoft spóźnił się o trzy miesiące z przygotowaniem systemu. Gdyby nie to, Motorola używałaby go na wszystkich swoich telefonach. Już przed paroma miesiącami Gates mówił, że największym błędem Microsoftu była porażka na rynku systemów mobilnych. Założyciel Microsoftu przyznał też, że gdyby nie sprawa antymonopolowa, to nie zrezygnowałby z funkcji dyrektora wykonawczego. Przypomnijmy, że Departament Sprawiedliwości rozpoczął postępowanie w roku 1998, a Gates zrezygnował w roku 2000. Jego następcą został Steve Ballmer, który musiał przeprowadzić firmę przez postępowanie antymonopolowe. Gates stwierdził, że odejście na wcześniejszą emeryturę było dobre dla niego, gdyż może więcej czasu spędzać z rodziną i zajmować się Fundacją Billa i Melindy Gatesów. Warto tutaj przypomnieć, że senator Elizabeth Warren, która walczy o nominację prezydencką z ramienia Partii Demokratycznej, zapowiada, że chciałaby doprowadzić do podziału takich firm jak Google, Amazon czy Facebook. Byłem przeciwny podziałowi Microsoftu i nie życzę tego nikomu, stwierdził Gates. Dodaje przy tym, że nigdy nie rozmawiał z Warren. Nie wiem, na ile ma ona otwarty umysł ani czy w ogóle rozmawiałaby z kimś, kto ma olbrzymie pieniądze. « powrót do artykułu
  2. Bill Gates prowadzi z chińskim rządem rozmowy w sprawie... rozwoju energetyki jądrowej. Założyciel Microsoftu jest jednym z głównych inwestorów w firmie Terrapower, która ma zamiar budować zmodyfikowane przez siebie reaktory z falą wędrującą (TWR - travelling wave reactor). Gates ocenia, że w prace badawcze nad reaktorem trzeba będzie w ciągu pięciu najbliższych lat zainwestować nawet miliard dolarów. Chcemy, by reaktor był bardzo tani w utrzymaniu, bardzo bezpieczny oraz generował bardzo mało odpadów - powiedział Gates podczas spotkania w chińskim Ministerstwie Nauki i Technologii. Rozmowy z Chińczykami są na bardzo wczesnym etapie. Terrapower prowadzi też negocjacje z Rosją i Indiami.
  3. Jak donosi BBC, za decyzją Microsoftu o przejęciu Skype'a stał sam Bill Gates. To właśnie on zarekomendował zarządowi firmy taki ruch i naciskał na podjęcie odpowiednich decyzji. Myślę, że to świetny interes dla Skype'a. I myślę, że to świetny interes dla Microsoftu - powiedział Gates dziennikarzom BBC. W udzielonym wywiadzie Gates wspomniał o tym, że dzięki przejęciu Skype'a przez Microsoft będziemy mogli spodziewać się znacznego ulepszenia usług wideokonferencyjnych. Tymczasem, jak pisze na swoim blogu Kevin Fox, główny architekt Mozilli ds. doświadczenia użytkownika, połączone siły Microsoftu, Nokii i Skype'a mogą posłużyć do rzucenia wyzwania... operatorom telefonii komórkowej. Fox zauważa, że mimo olbrzymiego postępu technologicznego, sam sposób nawiązywania połączeń nie zmienił się od czasu pojawienia się telefonii komórkowej. Nie możemy np. sprawdzić dostępności osoby, do której chcemy zadzwonić, zanim nie wykręcimy numeru. Nie możemy sprawdzić, kto do nas dzwoni, jeśli nie mamy już tej osoby wpisanej do książki telefonicznej. Nie jesteśmy w stanie ustawić automatycznie swojej dostępności dla dzwoniących w zależności np. od pory dnia, lokalizacji czy tego, co robimy w danej chwili z telefonem komórkowym. Kontrola sposobu nawiązywania połączeń znajduje się, jak zauważa Fox, całkowicie w rękach operatorów. Aby stworzyć całkowicie nowy model telefonii mobilnej musisz kontrolować sprzęt, oprogramowanie i operatora - pisze Fox. Microsoft ma dobry mobilny system operacyjny, właśnie kupili operatora jakim jest Skype, a ich najnowsza umowa z Nokią jest czymś więcej niż prostym licencjonowaniem systemu operacyjnego. Jeśli Microsoft próbuje zmienić model funkcjonowania telefonii komórkowej, będzie musiał zacząć od sprzętu Nokii dostosowanego do własnych specyfikacji. Żaden inny producent sprzętu nie może pozwolić sobie na to, by wkurzać swoich głównych klientów (AT&T, Verizona itd.) działaniami, które stanowią dla nich bezpośrednią konkurencję - czytamy. Fox zauważa również, że podobne ruchy wykonują Apple i Google. Zintegrowanie przez Apple'a FaceTime w iPhone'ch, iPod Touch, iPadzie 2 i Mac OS X to ruch w kierunku uniezależnienia się od operatorów. W pewnym sensie iPod Touch to telefon Wi-Fi. Apple'owi niewiele już brakuje do stworzenia własnej bramki FaceTime-POTS. Prawdę mówiąc, byłbym zdziwiony, gdyby odpowiednie oprogramowanie nie było już testowane przez Apple'a - pisze Fox. Odnośnie Google'a, zauważa, że Google Voice oraz wieloletnie już zainteresowanie Google'a aukcjami, na których Federalna Komisja Komunikacji sprzedaje dostępne częstotliwości również wskazują na kierunek ich rozwoju. A ostatnie ruchy mające na celu zwiększenie kontroli nad Androidem dowodzą, że przyszedł czas na zmiany. Dodajmy do tego Amazona i już mamy czterech potencjalnych graczy na rynku telefonii komórkowej, wszystkich z odpowiednim doświadczeniem na polu przesyłania olbrzymich ilości danych, chętnych do dostarczenia swoim klientom nowych usług i gotowych do współpracy tam, gdzie współpraca przynosi zyski. I jeśli którakolwiek z tych firm rzeczywiście zostanie operatorem telefonii komórkowej, to tylko zachęci innych do konkurowania na tym samym rynku.
  4. Już 40 amerykańskich bogaczy i ich rodzin przystąpiło do projektu Giving Pledge, w ramach którego zobowiązują się do przekazania większości swojego majątku na cele charytatywne. Giving Pledge to rozpoczęta w czerwcu inicjatywa autorstwa Warrena Buffeta i Billa Gatesa. Każda z osób przystępujących do programu robi to w sposób jawny i jest zobowiązana do napisania listu, w którym wyjaśnia przyczyny swojej decyzji. Giving Pledge to zobowiązanie moralne, a nie prawne. Nie zakłada ono wspieranie żadnej konkretnej organizacji czy inicjatywy. To obietnica, że przystępujące do programu osoby przeznaczą - za swojego życia lub po śmierci - więcej niż 50% majątku na cele charytatywne. Giving Pledge jest skierowana przede wszystkim do miliarderów. Jak napisali autorzy pomysłu inspiracją był przykład milionów Amerykanów, którzy hojnie (i niejednokrotnie z wielkim poświęceniem) dzielą się swoim majątkiem, by świat stał się lepszym miejscem. Paul Allen, który bierze udział w Giving Pledge i od 20 lat prowadzi własną fundację, wyjaśnia: Moje działania filantropijne będą kontynuowane po mojej śmierci. Wiele lat temu postanowiłem, że większość mojego majątku zostanie przeznaczona na cele charytatywne, umożliwiając kontynuowanie prac Fundacji oraz wspierając niedochodowe przedsięwzięcia naukowe, takie jak przełomowe badania prowadzone w Allen Institute for Brain Science. Z kolei w liście Michaela Bloomberga czytamy: Zmienianie życia ludzie i obserwowanie tego na własne oczy, to prawdopodobnie najlepsza rzecz, jaką można uczynić. Jeśli chcesz w pełni cieszyć się życiem - dawaj. A jeśli chcesz zrobić coś dobrego dla swoich dzieci i pokazać im, jak bardzo je kochasz, najlepszą rzeczą jest wspieranie organizacji, które stworzą lepszy świat dla nich i dla ich dzieci. [...] Dawanie pozwala też na pozostawienie po sobie czegoś, co inni długo będą pamiętali. Nazwiska takie jak Rockefeller, Carnegie, Frick, Vanderbilt, Stanford, Duke pamiętamy bardziej ze względu na ich działania charytatywne niż ze względu na firmy, które stworzyli czy na ich potomków. A dawanie zachęca innych do dzielenia się, swoimi pieniędzmi i swoim czasem. Wśród darczyńców znalazł się też szef Oracle'a, Larry Ellison. Wiele lat temu niemal całe swoje pieniądze umieściłem w funduszu powierniczym i zdecydowałem, że co najmniej 95% swojego majątku przeznaczę na cele charytatywne. Już przeznaczyłem setki milionów dolarów na badania medyczne i edukację. Przeznaczę nań kolejne miliardy. Dotychczas robiłem to po cichu, ponieważ przez długi czas wierzyłem, że działalność charytatywna to sprawa osobista i prywatna. Dlaczego zmieniłem zdanie? Warren Buffet osobiście poprosił mnie, bym napisał ten list argumentując, że dam przykład i wpłynę na innych, by dzielili się swoim majątkiem. Mam nadzieję, że ma rację - stwierdza Ellison. Wśród osób, które przystąpiły do Giving Pledge znajdziemy też Teda Turnera, Davida Rockefellera czy George'a Lucasa. Nie zabrakło też mniej znanych bogaczy, takich jak Bernie i Billi Marcus, którzy w liście do Warrena Buffeta napisali: Jak zapewne pamiętasz, zawsze uważaliśmy, że pozostawianie dzieciom gigantycznej fortuny w żaden sposób nie zachęca ich do osiągnięcia czegoś własną pracą. Wierzymy też, że całe nasze wysiłki zgromadzenia bogactwa, które posiadamy, dadzą nam większą satysfakcję, jeśli za naszego życia rozdamy jak największą jego część.
  5. Niewykluczone, że Bill Gates na dobre utracił miano najbogatszego człowieka świata. Jutro ukaże się kolejna lista Forbesa i już wiadomo, że założyciel Microsoftu nie trafi na pierwsze miejsce. Od 1995 roku Gates tylko raz nie został uznany za najbogatszego na świecie. Stało się tak w 2010 roku, gdy z majątkiem 53 miliardów USD musiał ustąpić miejsca Carlosowi Slimowi wycenionemu przez Forbesa na 53,5 miliarda USD. Z najnowszej listy dowiemy się, że najbogatszy pozostanie Slim, którego majątek powiększył się do 60 miliardów USD. Gates, z fortuną wartą 49 miliardów dolarów trafi na drugie miejsce. Przyczyną takiego stanu rzeczy nie jest nagłe odwrócenie się szczęścia od Gatesa, ale jego coraz mocniejsze zaangażowanie się w działalność charytatywną. Twórca Microsoftu przekazał bowiem Fundacji Billa i Melindy Gatesów kwotę 28 miliardów dolarów, pozbywając się w ten sposób części majątku. "Tu nie ma mowy o współzawodnictwie, Gates niekwestionowanym liderem, gdyby nie odkrył filantropii" - stwierdza David Lincoln, dyrektor firmy Wealth-X, która specjalizuje się w analizie majątków bogaczy. Trzecie miejsce zajmie znany inwestor i przyjaciel Gatesa Warren Buffett, który również przekazuje kolosalne kwoty na działalność dobroczynną. Obaj panowie są też autorami ciekawej inicjatywy Giving Pledge, do której przystąpiło dotychczas 59 miliarderów.
  6. Bill Gates postanowił... dobić polio. Obecnie wszystko wskazuje na to, że choroba prawie już nie występuje, jednak właściciel największej organizacji charytatywnej chce mieć pewność, że uda się ją całkowicie wyeliminować. Dlatego też na ostatnim Światowym Forum Ekonomicznym w Davos Gates zadeklarował przekazanie dodatkowych 100 milionów dolarów na walkę z polio. Walka ta jest skutecznie prowadzona od lat. Jeszcze w 1988 roku na całym świecie zanotowano 350 000 przypadków polio, a w ubiegłym roku było ich tylko 1500. Do sukcesu przyczynił się światowy program szczepienia dzieci. Wiele ofiar polio udaje się wyleczyć, jednak w niektórych przypadkach choroba atakuje rdzeń kręgowy i mózg, prowadząc do częściowego lub całkowitego paraliżu. Polio rzadziej zabija niż paraliżuje. Ocenia się, że obecnie na całym świecie żyje około 10 milionów osób fizycznie poszkodowanych przez polio. Światowa walka z chorobą skutecznie ograniczyła jej występowanie do czterech krajów: Pakistanu, Afganistanu, Indii i Nigerii. "Dopóki będzie ona występowała w tych czterech krajach, będzie się rozprzestrzeniała. Na początku roku mieliśmy jeden przypadek polio w Tadżykistanie. Doszło też do zachorowania w Kongo. Potrzebujemy jeszcze kilku lat i zintensyfikowania naszych wysiłków" - mówił Gates. WHO ma nadzieję, że w Tadżykistanie i Kongo polio zaniknie w bieżącym roku, a świat uda się uwolnić od tej choroby do końca 2012 roku. Określanie ścisłych dat jest jednak niemożliwe. Jeszcze niedawno wydawało się, że Angola jest wolna od polio, jednak w ubiegłym roku zanotowano tam zachorowania. Gates ze swoją inicjatywą dołączył do premiera Wielkiej Brytanii Davida Camerona i Rotary International. Premier zadeklarował, że do każdych zebranych pięciu funtów Zjednoczone Królestwo dołoży funta, a rotarianie zebrali dotychczas miliard USD na walkę z polio. Fundacja Billa i Melindy Gatesów wydała w ciągu ostatniej dekady 10 miliardów dolarów na prace nad różnymi szczepionkami i finansowanie programu szczepień.
  7. W najnowszym zestawieniu najpotężniejszych ludzi świata, przygotowanym przez magazyn Forbes, znajdziemy przede wszystkim polityków, ale również osoby znane z rynku IT. Najbardziej wpływową z nich okazał się... Bill Gates. Co ciekawe, nie został on tam wymieniony jako założyciel Microsoftu. Wśród pierwszych dziesięciu najbardziej wpływowych osób na świecie tylko Gates nie pełni funkcji związanych z polityką. Reszta, włącznie z papieżem (5. pozycja) i prezesem Rezerwy Federalnej Benem Bernanke (8. miejsce) to politycy lub osoby ściśle z polityką związane. Najpotężniejsza trójka to prezydent Chin Hu Jintao, prezydent USA Barack Obama oraz król Arabii Saudyjskiej Abdullah bin Abdul Aziz al Saud. Na 10. pozycji znajdziemy Billa Gatesa, który jest na niej wymieniony jako współprzewodniczący Fundacji Billa i Melindy Gatesów. Wysokie miejsce na liście najbardziej wpływowych ludzi zapewniło mu założenie i prowadzenie największej organizacji charytatywnej w historii. Redaktorzy Forbesa napisali również: sprzedawanie biletów na imprezy charytatywne jest trudne, przekonanie miliarderów, by przekazali połowę swojego majątku na cele charytatywne jest niemal niemożliwe. Najwyraźniej nikt tego Gatesowi nie powiedział. W bieżącym roku potentat Microsoftu, futurysta i najbogatszy Amerykanin nakłonił (z pomocą Warrena Buffetta) 40 najbogatszych ludzi, by podpisali inicjatywę 'Giving Pledge' i obiecali, że większość swojego bogactwa przeznaczą na cele charytatywne. Kolejną na liście znaną postacią z rynku IT jest Steve Jobs, który zajął 17. pozycję. Szaleńczo kreatywny współzałożyciel Apple'a co kilka lat zmienia warty miliardy dolarow przemysł - czytamy. Dziennikarze wymieniają takie osiągnięcia Jobsa jak Apple II, Macintosh, które przyczyniły się do rewolucji na rynku komputerów osobistych, wytwórnię Pixar, dzięki której zmienił się film animowany, nie zapomnieli też o zmiana na rynku muzyki (iTunes), telefonii komórkowej (iPhone) czy zachodzących zmianach na rynku mediów (iPad). Obaj wymienieni powyżej panowie są, zdaniem Forbesa, bardziej wpływowi niż prezydent Sarkozy czy sekretarz Clinton. Założycielom Google'a, Page'owi i Brinowi, przypadła wspólnie 22. pozycja. Doceniono ich za to, że ułatwili dostęp do olbrzymich ilości informacji. Skoro zaś jesteśmy przy informacji, to zaskoczeniem może być pojawienie się na liście... Juliana Assange, który zajął ostatnie 68. miejsce. Forbes pisze o nim w ten sposób: Być może informacja chce być wolna, ale czasem potrzebuje trochę pomocy. Genialny prowokator z Wikileaks, dzięki ciężkiej pracy pozwala nam zajrzeć w przyszłość, w której poufne i tajne dokumenty standardowo są upubliczniane. Rządy i korporacje ukrywające swoje brudy powinny się bać. Bardzo się bać.
  8. Mark Zuckerberg, założyciel Facebooka, przystąpił do inicjatywy Giving Pledge, wymyślonej przez Billa Gatesa i Warrena Buffetta. Giving Pledge ruszyła w czerwcu bieżącego roku, a przystępujące do niej osoby deklarują, że przekażą większość swojego majątku na cele charytatywne. Celem inicjatywy jest przekonanie jak największej liczby miliarderów do działań charytatywnych. Zuckerberg jest obecnie jedną z 57 osób i rodzin, które zadeklarowały rozdanie swojego majątku. Już wcześniej założyciel Facebooka przekazał 100 milionów dolarów w akcjach na rzecz szkół w stanie New Jersey.
  9. Bill Gates opublikował list, o którym informował w swoim pierwszym wpisie w Twitterze. To drugi taki dokument wydany przez Gatesa, tym bardziej istotny, że napisany rok po tym, jak skupił się tylko na pracy w Fundacji Bila i Melindy Gatesów. Większa część listu dotyczy prac Fundacji w ubiegłym roku i planów na przyszłość. Znalazło się w nim również miejsce na osobisty pogląd Gatesa na temat tego, czy jego fundacja powinna angażować się w badania nad czystą energią. Jestem zdziwiony, że debata na temat klimatu nie skupia się bardziej na zachęcaniu do prowadzenia prac badawczo-rozwojowych, gdyż niezwykle ważnym jest, byśmy zrealizowali założenie zero emisji. Najważniejszą innowacją, której potrzebujemy by uniknąć zmiany klimatu jest produkowanie energii, której wytwarzanie nie emituje gazów cieplarnianych, taniej niż za pomocą węgla. Jednocześnie Gates stwierdził, że jego fundacja nie będzie finansowała tego typu projektów, gdyż skupia się ona na zadaniach, które nie są finansowane przez rządy i organizacje prywatne. Dlatego też przeznacza pieniądze np. na badania nad lekarstwami dla dzieci żyjących w biednych krajach czy też na ulepszanie ziarna siewnego dla rolników. Gates przyznał, że osobiście inwestuje w "zieloną energię", nie zdradził jednak szczegółów. Myślę, że spośród wielu pomysłów, co najmniej jeden zostanie dopracowany w ciągu najbliższych 20 lat i zostanie szeroko zaadaptowany w ciągu kolejnych 20 lat - napisał. Gates wyraził również obawę, że w związku z recesją, rządy bogatych krajów zmniejszą pomoc humanitarną, a część pieniędzy może zostać zabrana z programów pomocowych po to, by inwestować w takie inicjatywy jak np. zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych. Fundacja Billa i Melindy Gatesów to największa niedochodowa organizacja na świecie. Od 1994 roku przeznaczyła ona ponad 21 miliardów dolarów na najróżniejsze inicjatywy. Majątek Fundacji wynosi obecnie ponad 34 miliardy USD.
  10. Bill Gates założył konto na Twitterze i opublikował pierwszy wpis. W ciągu 24 godzin jego konto zyskało 150 000 obserwatorów. Pierwszy wpis założyciela Microsoftu brzmi: Hello World. Hard at work on my foundation letter - publishing on 1/25. Obecnie na konto Gatesa nie można zajrzeć. Twitter informuje, że serwery są przeciążone. Gates dokonał też wpisu na koncie Ryana Seacresta, amerykańskiej gwiazdy telewizyjnej i radiowej, z którym wymienił uwagi dotyczące pomocy humanitarnej dla Haiti, oraz na koncie Ashtona Kutchera. Dziennikarze zauważyli też, że Gates śledzi 40 kont na Twitterze. Wśród nich konto królowej Jordanii Rani, CERNU oraz Binga.
  11. Osobom interesującym się IT trudno uwierzyć, że ktoś mógłby nie znać takich nazwisk jak Steve Jobs czy Bill Gates. Jednak ankieta przeprowadzona wśród 1000 Brytyjczyków przez firmę Lewis PR dostarczyła wielu nowych informacji o obu panach. Lewis PR postanowiła sprawdzić poziom wiedzy technologicznej poddanych Jej Królewskiej Mości. Ankieta wykazała, że Steve Jobs, prezes Apple'a, to dla 10% Brytyjczyków... przywódca związków zawodowych. Kolejne 20% uznało, że jest on drugoligowym piłkarzem, a następne 20% w ogóle nie kojarzyło takiego nazwiska. Niełatwo było też dowiedzieć się czegoś o Timie Bernersie-Lee, jednym z twórców internetu. Aż 25% pytanych w ogóle go nie kojarzyła, a 9% uznało go za szefa brytyjskiego kontrwywiadu. Sześć procent uznało, że to badacz Arktyki, a 5% odpowiedziało, że Berners-Lee jest pierwszym brytyjskim astronautą. Najbardziej znanym serwisem społecznościowym okazał się Facebook. Aż 72% badanych wymieniło jego nazwę, kolejny był Twitter, znany przez 12% ankietowanych. Jednak aż 11% nie potrafiło wymienić żadnego serwisu. Olbrzymią trudność sprawiły respondentom pytania o konkretne urządzenia czy technologie. VHD, czyli wirtualny dysk twardy, został przez 6% uznany za chorobę weneryczną. Z kolei phishing - wyłudzanie danych przez internet - dla 4% pytanych jest techniką połowu wykorzystywaną przez Eskimosów. Wspomniany na początku Bill Gates jest lepiej rozpoznawany niż Steve Jobs. Aż 88% wiedziało, że jest on założycielem Microsoftu. Jednak 3% uznało go za amerykańskiego komika, a 2% stwierdziło, że to jeden ze sprawców słynnego napadu stulecia na pociąg z pieniędzmi w 1963 roku.
  12. Podczas zorganizowanego przez stację CNBC programu Warren Buffett and Bill Gates: Keeping America Great, w czasie którego obaj biznesmeni odpowiadali na pytania studentów Columbia University, założyciel Microsoftu nie szczędził pochwał Steve'owi Jobsowi. Jeden z uczestników spotkania zapytał Gatesa co sądzi o Jobsie i jego pracy jako prezes Apple'a. Wykonał fantastyczną robotę - stwierdził Gates. Apple działa na nieco innym rynku, gdyż produkuje i sprzęt i oprogramowanie. Gdy jednak Steve wrócił do Apple'a, co stało się wraz z przejęciem przez Apple'a jego firmy NeXT, Apple przeżywał bardzo ciężkie chwile. Firma miała niewielkie szanse by przetrwać - mówił miliarder. On tchnął w nich ducha zespołowego, zainspirował ich do tworzenia wspaniałych produktów i wspaniałych projektów, które spowodowały, że Apple ponownie zaczęło robić świetne rzeczy. Dobrze mieć takiego konkurenta. Tworzymy oprogramowanie dla Apple'a, Microsoft tworzy. Konkurują z Apple'em. Ale to Jobs, spośród wszystkich liderów przemysłu z którymi współpracowałem, ma najbardziej inspirujące pomysły. Uratował swoją firmę - powiedział Gates. Przypomnijmy, że początkowo Apple, pod wodzą Steve'a Jobsa, odnosiło duże sukcesy. W 1985 roku Jobs odszedł z firmy. A 10 lat później Apple stało na skraju bankructwa. W 1997 roku na czele firmy ponownie znalazł się Steve Jobs, który z czasem uczynił z niej potęgę, jaką jest obecnie. Warto w tym miejscu wspomnieć, że swój udział w uratowaniu Apple'a ma sam Gates. W 1997 roku Microsoft wydał 150 milionów dolarów na zakup akcji Apple'a, obejmując w zamian udziały, które nie dawały koncernowi z Redmond prawa głosu. Kilka lat później firma Gatesa sprzedała akcje z 7-procentowym zyskiem.
  13. Bill Gates jest jednym z inwestorów wymienionych we wniosku patentowym na technologię... powstrzymywania huraganów. Ma ona pozwolić na zmniejszenie liczby huraganów szalejących każdego roku nad Zatoką Meksykańską. Pomysł polega na wykorzystaniu flotylli statków do mieszania ciepłych powierzchniowych wód Zatoki z zimnymi wodami leżącymi pod powierzchnią. W ten sposób ma dojść do obniżenia temperatury powierzchni wody, dzięki czemu nie będą się tworzyły huragany. Były prezes Microsoftu i inni inwestorzy chcą na tym zarobić. Ich plan zakłada, że zaoferują polisy ubezpieczeniowe miejscowościom czy stanom często nawiedzanym przez niszczycielskie huragany. Trzeba jednak przypomnieć, że nie są pierwszymi, którzy chcą powstrzymać siły natury.
  14. Wygląda na to, Bill Gates i Steve Ballmer nie traktują zbyt poważnie zapowiedzi Google'a o pracach nad systemem Chrome OS. Obaj panowie nie widzą w nich niczego interesującego. Istnieje bardzo dużo edycji systemu Linuks, które różnią się opakowaniem czy sposobem uruchamiania. Jestem zdziwiony, że ludzie traktują to jako coś nowego. Mam tu na myśli fakt, że już istnieje Android, a teraz będzie doń dołączona przeglądarka - stwierdził Gates. Dodał przy tym, że trudno na razie formułować jakieś opinie, gdyż mamy zbyt mało informacji na temat planów Google'a. Ale, zauważa, że im bardziej tajemniczy jest Google, tym bardziej jest to ciekawe. Ballmer wypowiada się natomiast we własnym, bardziej dosadnym stylu. To budzi mój szacunek. Któż wie, co to jest? Dla mnie Chrome OS to bardzo interesująca rzecz. W końcu od półtora roku Google nie ogłaszało powstania nowego systemu operacyjnego - mówił prezes Microsoftu, wyraźnie czyniąc aluzję do Androida, który z systemu dla smartfonów powoli trafia na netbooki, czyli tam, gdzie debiutować ma Chrome OS. Nie wiem, czy nie mogą się zdecydować, czy też mają jakiś problem, ale ostatnio jak sprawdzałem nikt nie potrzebował dwóch systemów operacyjnych. Wystarczył jeden - dodał.
  15. Bill Gates spełnił jedno ze swoich marzeń. Gdy przed 20 laty podczas wakacji po raz pierwszy zapoznał się z serią wykładów prowadzonych w 1964 roku przez wielkiego fizyka Richarda Feynmana, uznał, że powinny one trafić do szerokiej publiczności. Po latach starań o wyjaśnienie kwestii praw autorskich i praw majątkowych do wykładów, Gatesowi udało się dopiąć swego. Wykłady Feynmana zostały udostępnione na witrynie Microsoft Research. Do ich obejrzenia konieczna jest wtyczka obsługująca technologię Silverlight. Gates mówi, że chcąc nauczyć się nowych rzeczy, krążył po uniwersyteckich bibliotekach i pożyczał taśmy z zarejestrowanymi wykładami. Jego uwagę szczególnie przykuły świetnie przygotowane zajęcia Feynmana. Udało mu się uzyskać pozwolenie na wykonanie kilku kopii na taśmach VHS, dzięki czemu mógł je oglądać ze znajomymi. Po latach zdołał przekonać władze uczelni, że tak wartościowe materiały warto udostępnić i, dzięki pomocy programistów Microsoftu oraz własnym pieniądzom, udało się je przenieść do formy cyfrowej i zaoferować w Sieci. Były prezes Microsoftu ma nadzieję, że jego działania posłużą jako przykład, dzięki któremu istotne treści edukacyjne będą szeroko i bezpłatnie udostępniane. Gdy wykład jest tak dobrze przygotowany, pozwala to większej liczbie ludzi na zrozumienie nauki. Mam nadzieję, że z czasem pojawi się więcej takich treści - powiedział Gates.
  16. Uczeni od wielu lat pracują nad sposobami na walkę z malarią. Właśnie powstało jedno z najbardziej oryginalnych urządzeń mających ratować życie ludzi - laser do zabijania komarów. Po raz pierwszy pomysł stworzenia takiego urządzenia padł na początku lat 80. ubiegłego wieku. Jego twórcą był astrofizyk Lowell Wood. Laser nigdy jednak nie powstał. Niedawno Bill Gates, który jest bardzo mocno zaangażowany w działalność charytatywną i szczególnie interesuje go zwalczanie malarii - choroby zabijającej rocznie około miliona osób - poprosił byłego menadżera Microsoftu, Nathana Myhrvolda, o zastanowienie się nad nowymi sposobami walki z malarią. Myhrvold przejrzał dokumenty dotyczące proponowanego przez Wooda lasera. Następnie wraz z astrofizykiem Jordinem Kare z LLNL i innymi specjalistami zbudował ręczny laser, który lokalizuje pojedyncze komary i je zabija. Specjaliści mają nadzieję, że tego typu lasery można by ustawić wokół wiosek, by je chroniły przed komarami. Ewentualnie mogłyby one zostać zamontowane na dronach (bezzałogowych małych samolotach) patrolujących wyznaczone obszary. Laser ma tak dobraną moc, by szkodził tylko komarom, a był nieszkodliwy dla innych owadów i ludzi. Co więcej, na podstawie częstotliwości poruszania skrzydłami jest on w stanie odróżnić samice od samców. Tylko samice przenoszą zarodźca malarii. To jeden z wielu pomysłów na malarię. Inne zakładają szczepienie ludzi, wykorzystanie specjalnych urządzeń do niszczenia narządów zmysłów komarów, trucie owadów, zarażenie ich specjalnie dobranymi bakteriami czy stworzenie komarów-mutantów, które nie będą przenosiły malarii a wyprą inne komary.
  17. Ukazał się pierwszy klip reklamowy stworzony w ramach wartego 300 milionów dolarów programu rozpropagowania systemu Windows Vista. Co ciekawe, nie ma w nim ani słowa o Viście. Widzimy w nim komika Jerry'ego Seinfelda, który w centrum handlowym, w sklepie z tanimi butami, spotyka Billa Gatesa. Panowie zaczynają rozmawiać o najróżniejszych sprawach, w tym o zaletach brania prysznica w ubraniu, ale nie wspominają o Viście. Spostrzegawczy widzowie zauważą też, że w pewnym momencie pojawia się słynne zdjęcie Gatesa z czasów, gdy jako nastolatek został zatrzymany przez policję. Wydaje się, że reklama ma za zadanie nie tyle wypromować Vistę, co poprawić wizerunek Microsoftu. Dlatego też widzimy w nim Billa Gatesa, który opuścił przecież Microsoft, ale jest jego symbolem. Co więcej, multimiliardera spotykamy w zwykłej, codziennej sytuacji, a całości smaczku dodaje wynajęcie Seinfelda.
  18. W Sieci pojawiły się informacje, że Bill Gates założył nową firmę. Jako pierwszy do takich danych dotarł Todd Bishop, który doniósł o tym w serwisie TechFlash. Bishop pisze, że z dostępnych dokumentów wynika, iż firma bgC3 LLC, to think tank, którego siedzibą jest miejscowość Kirkland, w pobliżu której znajduje się posiadłość Gatesa. Powstała ona w marcu 2008 pod nazwą Carillon Holdings, a na początku lipca, kilka dni po opuszczeniu przez Gatesa Microsoftu została przemianowana na bgC3. Podobno jeden ze współpracowników byłego prezesa Microsoftu zdradził, że bgC3 to niedochodowa organizacja, której celem jest koordynowanie biznesowych i filantropijnych działań Gatesa. Nowa firma ma zajmować się też doradztwem i pracami analitycznymi. Jej nazwa - bgC3 - ma ponoć pochodzić od nazwiska Bill Gates, litera "C" to "catalayst" i oznacza, że Gates będzie w niej pełnił rolę katalizatora łączącego nowe idee i ludzi, a cyfra "3" to trzecie, po Microsofcie i Fundacji Billa i Melindy Gatesów, miejsce, w którym Bill Gates chce się realizować. Bill Gates wkrótce skończy 53 lata i coraz bardziej interesuje go nie tyle biznes, co sprawy technologiczne i społeczne. Nie od dzisiaj wiadomo, że jest głodny wiedzy i potrafi otaczać się zdolnymi ludźmi. Niewykluczone więc, że założył instytut ekspercki. Nie jest to jednak pewne. Wall Street Journal, którego reporterzy odwiedzili bgC3 twierdzą, że nowe przedsiębiorstwo ma po prostu... zajmować się sprawami Gatesa i jego współpracowników. Pamiętaj, że jeśli jesteś Billem Gatesem to, niezależnie od tego, co robisz, otaczają Cię ludzie, którzy organizują, koordynują i chronią Twoje życie. Ci ludzie otrzymują pensję, dodatki, ubezpieczenia i wszystkie inne rzeczy zapewniane przez pracodawcę. Co więc robisz? Zakładasz firmę, która ma się zajmować ich obsługą - czytamy w WSJ. Dziennikarze Wall Street Journal częściowo zgadzają się z opinią Bishopa. W przyszłości bgC3 może przerodzić się w inkubator idei, miejsce, gdzie będzie dochodziło do spotkań ludzi mających coś do zaoferowania. Obecnie jednak firma spełnia zupełnie inną rolę. Jest po prostu miejscem, gdzie Gates może spokojnie pracować i trzymać swoje dokumenty związane chociażby z działalnością w Fundacji Gatesów.
  19. Bill Gates, założyciel i wieloletni prezes Microsoftu, spędzi dzisiaj w swojej firmie ostatni dzień jako jej etatowy pracownik. Rezygnuje on z codziennych obowiązków w największym software'owym koncernie na świecie i zajmie się pracą w Fundacji Billa i Melindy Gatesów. Od jutra Gates będzie przewodniczącym Microsoftu bez prawa do podejmowania decyzji. Ponadto będzie brał też udział w pracach nad specjalnymi projektami firmy. W okresie, który minął od czasu ogłoszenia przez Gatesa chęci odejścia z Microsoftu, jego obowiązki przejmowali inni. Prezesem firmy pozostaje Steve Ballmer, głównym architektem oprogramowania jest Ray Ozzie, a Craig Mundie jest prezesem ds. badań i ds. strategii.
  20. Bill Gates zostanie najbogatszym magistrem świata. W 32 lata po porzuceniu studiów na Uniwersytecie Harvarda i poświęceniu się biznesowi Gates otrzyma honorowy tytuł naukowy. Uroczystość odbędzie się w czerwcu podczas spotkania klasowego z okazji 30. rocznicy ukończenia studiów przez rocznik 1973. Gates właśnie w tym roku rozpoczął naukę na Harvardzie, a jego koledzy skończyli studia w roku 1977. Na studiach przyszły prezes Microsoftu zainteresował się programowaniem tak bardzo, że porzucił naukę i wraz z przyjacielem z dzieciństwa, Paulem Allenem, poświęcił się tworzeniu języka Basic dla pierwszego mikrokomputera – MITS Altair. W 1975 roku Gates i Allen założyli Microsoft. W lipcu bieżącego roku Bill Gates z codziennych obowiązków w Microsofcie, pozostanie jednak przewodniczącym Rady Nadzorczej firmy. Na stanowisku prezesa zastąpił go przed kilkoma miesiącami Steve Ballmer, kolega Gatesa ze studiów. Rezygnacja Gatesa firmowych obowiązków spowodowana jest chęcią poświęcenia większej ilości czasu Fundacji Billa i Melindy Gatesów, która jest największą organizacją filantropijną na świecie. Każdego roku na cele społeczne przeznacza ona ponad 1,5 miliarda dolarów.
  21. Bill Gates stwierdził, że Windows Vista został wyjątkowo dobrze przyjęty przez rynek. Ludzie, którzy sprzedają komputery osobiste byli świadkami wzrostu sprzedaży maszyn. Klienci przychodzili i chcieli kupić je z Vistą – powiedział Gates na konferencji w Ottawie. Słowa Gatesa to odpowiedź na pytanie dziennikarza, który prosił, by ustosunkował się on do opinii prezesa Microsoftu Steve’a Ballmera twierdzącego, że przewidywania dotyczące wpływów ze sprzedaży Visty są "znacznie przesadzone”. To świetne opinie analityków rynkowych spowodowały, że po premierze Visty akcje Microsoftu znacznie zyskały na wartości. Tymczasem Ballmer, podczas konferencji dla analityków, powiedział, że niektóre przewidywania dotyczące wpływów ze sprzedaży Visty w roku podatkowym 2008 są grubo przesadzone. Zauważył, że większość kupujących stanowić będą klienci indywidualni, którzy kupią tańsze wersje Vista Home i Vista Home Premium. Z kolei sprzedaż dla klientów biznesowych odbywa się najczęściej na podstawie wcześniejszych umów, więc wpływy z nich zostaną zaksięgowane na rok 2007. Dla Microsoftu rok podatkowy 2008 rozpoczyna się 1 lipca 2007.
  22. Bill Gates poinformował, że ma zamiar stopniowo wycofywać się z pracy w Microsofcie. Chce więcej czasu poświęcić pracy w fundacji, którą prowadzą razem z żoną. Już w tej chwili zrezygnował ze stanowiska głównego architekta oprogramowania, które przejmie Ray Ozzie. Jeszcze przez dwa lata będzie pracował jako zatrudniony na pełnym etacie pracownik i przewodniczący rady nadzorczej swojej firmy. W ciągu tych dwóch lat stopniowo będzie przekazywał swoje obowiązki innym osobom. Na stanowisku głównego architekta oprogramowania już teraz zastąpi go Ozzie, twórca IBM-owskiego Lotus Notes i dotychczasowy prezes ds. technicznych. Za dotychczasowe obowiązki Gatesa obejmujące sprawy badawcze i rozwojowe będzie natomiast odpowiedzialny Craig Mundie, prezes ds. zaawansowanych strategii i polityki. Przez rok obaj panowie będą ściśle współpracowali i dzielili swe stanowiska z Gatesem, a po dwunastu miesiącach ich bezpośrednim przełożonym stanie się prezes Microsoftu, Steve Ballmer. Bill Gates wyjaśnił, że dotychczas na pełnym etacie pracował w Microsofcie, a część swojego czasu poświęcał Fundacji Billa i Melindy Gatesów. Obecnie chciałby odwrócić swoje priorytety i bardziej zaangażować się w działalność charytatywną. Fundacja Billa i Melindy Gatesów to największa tego typu organizacja w historii. Zarządza ona majątkiem o wartości 29 miliardów dolarów, a państwo Gates wydają na działalność charytatywną wielokrotnie więcej niż niejedno duże państwo. Fundacja finansuje setkami milionów dolarów badania nad szczepionkami przeciwdziałającymi chorobom, które trapią kraje Trzeciego Świata, takimi jak malaria czy gruźlica. Pieniądze przekazywane są również na edukację w krajach Trzeciego Świata i pomagają na bieżąco ofiarom kataklizmów. Gatesowie wspomagają również muzea, w których można zobaczyć historyczne już modele komputerów. Jedną z najbardziej znanych inicjatyw Fundacji jest warty 500 milionów dolarów program Grand Challenges, w ramach którego Gatesowie płacą najlepszym naukowcom na świecie m.in. za prace nad szczepionką, do przechowywania której nie jest potrzebna lodówka, a do użycia nie trzeba dysponować igłą. W uznaniu ich zasług magazyn "Time" przyznał w ubiegłym roku państwu Gatesom, oraz wokaliście U2 Bono, tytuł ludzi roku. Informując o swoich najnowszych decyzjach Bill Gates powiedział, że jego rola w firmie zmieniła się znacząco od czasu, gdy ją zakładał. Na początku musiał sprawdzać każdą linię kodu tworzoną przez programistów oraz osobiście rozpatrywał każde podanie o przyjęcie do pracy. Obecnie, jak mówi, wciąż lubi mieć wpływ na najważniejsze decyzje, ale chciałby złożyć je w ręce innych. Świat wykazuje tendencję do nieproporcjonalnie dużego skupiania się na mojej osobie – powiedział Gates. Nathan Myhrvold, szef firmy Intellectual Ventures i były szef naukowy Microsoftu uważa, że pomimo rezygnacji ze stanowisk Gates nadal będzie miał olbrzymi wpływ na swój koncern. Zatrudnienie na część etatu Billa Gatesa to tak jak praca na cały etat dla kogokolwiek innego w przemyśle komputerowym. Pamiętam, gdy się ożenił. Ludzie mówili, że to spowoduje, iż Gates będzie mniej się zajmował firmą. Tak się nie stało – powiedział Myhrvold. Poprzednia tak wielka zmiana w kierownictwie Microsoftu miała miejsce w 2000 roku, gdy Gates niespodziewanie oświadczył, że rezygnuje z funkcji prezesa firmy na rzecz Steve'a Ballmera.
×
×
  • Create New...