Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy

Mariusz Błoński

Administratorzy
  • Liczba zawartości

    3754
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    137

Zawartość dodana przez Mariusz Błoński

  1. o, dokładnie tak.... zaraz to uściślę
  2. Nie zapominajmy o czerwonym winie. Idealna dieta powinna zatem składać się z czerwonego wina zagryzanego zieloną herbatą.
  3. Oczywista oczywistość Dzięki
  4. A skąd wiesz, że otrzymujesz nikotynę?
  5. Może i tak, ale wytłumaczenie może być też banalnie proste: wystarczy, że istnieją ogólne przepisy dotyczące zawartości takich substancji w produktach konsumenckich i nie ma przepisów szczególnych dotyczących e-papierosów. I już.
  6. Wydaje mi się, że na razie do problemu open source - closed source podchodzi się od d... strony. Po pierwsze, nikt nie jest w stanie porównać kosztów jako takich uwzględniając tak szerokie kategorie jak open/closed source. Jest tak wiele programów, potrzeb i zastosowań, że przeprowadzenie analizy jest niemożliwe. Można za to porównać konkretne programy w konkretnych zastosowaniach. Widziałem 1 czy 2 takie porównania i wcale nie jest tak, że jak coś jest open source to jest tańsze i lepsze. Problem z takimi porównaniami jest też taki, że najczęściej robia je zainteresowane strony (samodzielnie lub zlecają to zewnętrznym firmom). A więc producenci programów. Więc trzeba do nich podchodzić ostrożnie. Inne źródło badań to np. przedsiębiorstwa, które zastanawiają się nad zmianami w swoim IT. Tylko, że takie przedsiębiorstwa nie po to wydają grubą kasę na opłacenie analityków, by potem tą wiedzą dzielić się z konkurencją, informując ją jednocześnie dokładnie o tym, jak mają skonfigurowany swój system informatyczny. A programy pilotażowe takiemu Monachium czy inszemu Birmingham nie wychodzą, bo też są robione od d... strony. Najczęściej z powodów ideologicznych rzuca się pomysł "przechodzimy na open source", pomysł znajduje poklask i rozpoczynany jest program pilotważowy, podczas którego testuje się najbardziej radykalny scenariusz - totalną wymianę oprogramowania. Tymczasem średnio rozgarnięty człowiek wie, że to nie jest tak, że open source jest z definicji lepsze i tańsze w użytkowaniu, a closed source - droższe i gorsze. Po kiego grzyba np. testować w urzędach Linuksa, gdy z góry wiadomo, że urząd musi używać MS Office'a? Takie testy od razu dadzą negatywny wynik i na przyszłośc nikt nie zgodzi się na wydanie kupy kasy na program pilotażowy. Znacznie lepiej wstępnie rozważyć, że skoro musimy mieć MS Office'a to musimy mieć i Windows, ale za to może warto przetestować, czy GIMP może zastąpić Photoshopa i czy obecnie wykorzystywany program do księgowości nie ma tańszego/lepszego zamiennika? To rzucanie się w rozwiązania zerojedynkowe nie daje żadnych rezultatów.
  7. Ale tak się próbuje robić. W ostatnich latach prowadzono wiele głośnych programów pilotażowych (np. w Monachium czy Birmingham) i nic z tego nie wyszło.
  8. Nie sądzę. Apple radzi sobie rewelacyjnie. Od dawna żałuję, że nie mam kasy, by kupić sobie ich akcje. Przed rokiem kosztowały one ok. 95 USD, teraz cena zbliża się do 200.
  9. Bezcenny przede wszystkim dla Antyszweda.
  10. Były nawet dwie literówki, ale jakoś szybko je dostrzegliśmy. Najwyraźniej w chwili, gdy sylkis zostawiał komentarz.
  11. Głównym problemem jest niska świadomość zagrożenia. I dotyczy to uzytkowników każdego oprogramowania. Jak się przyjrzymy przykładom wielu ostatnich zmasowanych ataków, podczas których wykorzystywano dziury w oprogramowaniu, to zauważymy, że zdecydowana większość z nich była przeprowadzana na dziury, do których łaty istniały od miesięcy. Ludzie nie aktualizują oprogramowania, bo "działa" i tyle. Firmy to nieco insza inszość. Ostatnio przeprowadzono badania, z których wynika, że w przedsiębiorstwach IE ma 80-procentowe udziały, a FF - 50-procentowe. W firmach jest wiele aplikacji zoptymalizowanych pod IE, więc aktualizując oprogramowanie trzeba upewnić się, że nie zaszkodzi to pracy przedsiębiorstwa. Co innego w przypadku przeciętnego użytkownika, ten w każdej chwili, bez najmniejszej szkody dla siebie, może zaktualizować przeglądarkę czy w ogóle używać innej.
  12. Dane są z Net Applications, które prowadzą jedne z najbardziej wiarygodnych statystyk. Mają informacje od tysięcy witryn, które są odwiedzane przez ok. 160 milionów osób. A czemu do ie7? nie wiem. Pytaj o to urzędników z DoH. @czesiu: Jacek (znaczy nasz programista) dbał o to, by KW dobrze wyświetlała się pod IE, FF i Operą, więc nie optymalizował jej pod konkretny produkt.
  13. Z tej informacji RÓWNIEŻ wyraźnie wynika, że mamy do czynienia z ociepleniem. Temu chyba nie da się zaprzeczyć. Pytanie brzmi: dlaczego Ziemia się ociepla. I o to toczy się spór.
  14. Owsiak to dopiero demon zła. Co prawda przez niego przeżywa mniej dzieciaków, niż przez Gatesów, ale za to są to dzieci w kraju znacznie bardziej rozwiniętym, a więc przez całe swoje życie bardziej zużyją zasoby planety, niż dzieciaki z Afryki.
  15. Nie MS kończy rok finansowy w połowie roku kalendarzowego. A więc mają za sobą już dwa kwartały roku podatkowego 2010.
  16. @krzabr: sam Jobs mówił o tych 50 miliardach, a kapitalizacja rynkowa to rzeczywiście już około 200 miliardów. @david: jakoś w latach 90. stali na skraju bankructwa, wrócił Jobs i ich wyciągnął (przy pomocy MS )
  17. Wzór jest prosty. Prawo przewiduje od 750 do 150 000 USD za plik. Najwyższa kara jest dla tych, którzy celowo kradną, by na tym zarobić. Oboje skazani (Rasset-Thomas i Tenenbaum) to frajerzy i ofiary własnej głupoty. Postanowili bić się przed sądem, podczas gdy wcześniej otrzymali propozycje ugody. A ugoda przewidywała znacznie niższą kwotę niż gdyby nawet zostali skazani przez sąd na najniższą możliwą grzywnę. Nie rozumiem ich postępowania. Zgadzali się z tym, ze popełnili przestepstwo, przyznali się do winy, a mimo to postanowili zaryzykować milionowe grzywny po to, by nie zapłacić jakichś groszy w ramach ugody? Te ugody to właśnie jakieś 2-3 przeciętne pensje, o których mówił Lucky.
  18. A ja uważam, że jeśli człowiek popełnia umyślnie przestępstwo, to de facto zgadza się na wymiar kary przewidziany w prawie. I nie ma prawa potem jęczeć, że kara zbyt wysoka. Miał w końcu wybór, wybrał świadomie, więc rozważył za i przeciw, porównał sobie koszty, ryzyko i zyski. I tyle. Zastanawiam się natomiast, dlaczego ani w przypadku tej babki, ani Tenenbauma obrona na powołała się na Ósmą Poprawkę.
  19. Obecnie w PL mamy niezłą paranoję. System niby demokratyczny (przypomnę: demos+kratejn), ale ten lud ma g... do gadania. Bo jedyny urzędnik, który jest wybierany przez ludzi, czyli prezydent, nie ma praktycznie żadnych uprawnień. Jak to celnie zauważył niegdyś pewien polityk SLD - "Prezydent? A co on może? Ordery przyznawać może". Reszta - czyli Sejm, Senat, premier, Rada Ministrów - jest wybierana de facto przez partyjnych bonzów. A więc - albo zwiększamy uprawnienia prezydenta i dajemy mu realną władzę, albo system kanclerski ale z premierem wybieranym w wyborach bezpośrednich. Wówczas powstaje pytanie - po co urząd prezydenta?
  20. @yaworski: a sprzęt Apple'a produkuje Hon Hai Precision, co nie znaczy, że Apple nie jest firmą hardware'ową. Uważam, że Google jest dużym zagrożeniem dla Apple'a, bo musi szukać drugiego źródła dochodów i wejście w sprzęt mobilny to rozsądny pomysł. Z kolei MS ma kilka bardzo mocnych źródeł dochodów, jego zainteresowania są skierowane w stronę oprogramowania i internetu i tak naprawdę nigdy nie udało mu się wyprodukować hardware'u, który znaczyłby coś na rynku. Jedynym wyjątkiem jest Xbox, ale znowu - Apple nie jest zainteresowane tym segmentem. Jeśli wypuści konsolę to przenośną.
  21. @marc: wcale nie muszą być tak samo projektowane. Każdy program zawiera błędy. I im jest bardziej popularny oraz bardziej "na zewnątrz", tym chętniej błędy będą w nim szukane. Olbrzymia liczba użytkowników i tak nie stosuje łat. Gdy np. piszę o wielkich botnetach, do których należą miliony komputerów, to najczęściej okazuje się, że zostały one dołączone do botnetu dzięki oprogramowaniu, które wykorzystuje lukę załataną pół roku czy rok wcześniej. Ludzie generalnie nie stosują luk, klikają na linki, kŧóre przychodzą do nich pocztą i to jest główna przyczyna. Liczba dziur czy prędkość ich łatania ma, moim zdaniem, drugorzędne znaczenie. Najważniejsza jest popularność danego oprogramowania no i rozsądek użytkowników. Ale ten drugi czynnik jest zapewne stały w populacji.
  22. Nie zgadzam się. Żadne głosowanie nie daje prawa do wtrącania się w życie innych ludzi. Przez ostatnie 2500 lat w Europie wykształciła się kultura indywidualistyczna, która stawia jednostkę dość wysoko. W Azji mamy kultury kolektywistyczne.
  23. Nie, mi też tyle wychodzi Wystarczy, że każdą wartość nieco zaokrąglono. Ja się zgadzam z tymi 15%. Bez względu na to, jakiego programu się używa, najważniejszym zabezpieczeniem jest własny rozsądek. Nawet te dziury w IE, które pozwoliły na zaatakowanie Google'a i innych, wymagały, by użytkownik klinął na przesłane mu linki.
  24. Tak naprawdę, panowie, to wszystko sprowadza się do kwestii filozoficznej: po co jest państwo i jakie uprawnienia powinni mieć sprawujący władzę. Moim zdaniem głównym (i niemal jedynym) zadaniem państwa jest zapewnienie obywatelowi bezpieczeństwa przed agresją współobywateli i obywateli innych państw. Państwo na pewno nie jest zaś od tego, by organizować obyawtelowi życie, chronić go przed samym sobą i decydować, co jest dla niego dobre. A walka z hazardem czy pornografią właśnie do tego się sprowadza.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...