Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy

Mariusz Błoński

Administratorzy
  • Liczba zawartości

    3754
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    137

Zawartość dodana przez Mariusz Błoński

  1. 1/100 x 16/100 = 16/10000 I skąd wiesz, że jesteś w tej grupie?
  2. O kurczę, a ja gdzieś widziałem info, że ok. 18.30 ma być. No, ale fakt... nie popatrzyłem jakiego czasu
  3. Słuszne zastrzeżenia, ale w informacji prasowej MIT wyraźnie piszą o "jedym kierunku" i jako przykład zastosowań podają to, że ciepło można OD układu scalonego skierować. Alibo człowiek z biura prasowego nie do końca napisał prawdę, albo rzeczywiście tylko jeden kierunek (znaczy zwrot wektora) wchodzi w grę, albo możliwe jest uzupełnienie tego czymś, co uniemożliwi powrót ciepła.
  4. Jurgi, trochę więcej optymizmu. Zderzenia jeszcze nie było. Może N. się nie mylił i będziemy świadkami końca paru rzeczy, których nie lubimy.
  5. Jasne, że można oszukać - jak wszystko Ale nie widzę żadnego niebezpieczeństwa w stosowaniu czegoś takiego. Prawo nie zabrania podszywania się pod kogoś w innym wieku czy innej płci. Chodzi raczej o to, by dzieciak dostał na komunikator informację, że prawodpodobnie rozmawia z 35-letnim facetem, a nie z 12-letnią lasencją.
  6. Dobre pytanie. Muszę zwrócić na to uwagę programiście.
  7. Popatrz na to: http://kopalniawiedzy.pl/pancerz-kamizelka-kuloodporna-gra-komputerowa-czujnik-piezoelektryczny-uszkodzenie-ostrzal-TARDEC-John-Wray-9092.html Połaczenie obu technologii może dać interesujące efekty. Do tego samonaprawiające się polimery...
  8. Spojrzenie na UE - w roku 2000 UE przyjęło Strategię Lizbońską, która zakładała, że w ciągu 10 lat UE dogoni USA. Obecnie, po 10 latach, zapóźnienia UE w wielu dziedzinach zwiększyły się i sięgają 20-30 lat w stosunku do USA. Rywalizacja przynosi korzyści, narzucana siłą współpraca przynosi straty.
  9. Wystarczy, że analizator będzie częścią komunikatora lub będzie działał na serwerze, przez który przechodzą rozmowy.
  10. Jak rozumiem, to chodzi o coś w tym stylu: http://kopalniawiedzy.pl/COsub2-sub-dwutlenek-wegla-gaz-cieplarniany-5809.html http://kopalniawiedzy.pl/dwutlenek-wegla-gaz-cieplarniany-efekt-cieplarniany-Global-Research-Technologies-Klaus-Lackner-2425.html połączone od razu z urządzeniem produkującym paliwo.
  11. Na witrynie Ubuntu jest logo, którego użyłem. Jest ono opisane też na stronach Ubuntu jako oficjalne logo: https://wiki.ubuntu.com/Artwork/Official#Ubuntu%20Logo
  12. Nie kilka miliardów, a niemal bilion. A do meritum: jest dokładnie tak, jak mówisz... między dobrowolnym przechowywaniem pieniędzy w banku, a ich przymusowym zabieraniem przez rząd i rozdawaniem bankom jest kolosalna różnica. Także moralna.
  13. Przypuszczam, że to drugie. Skoro bowiem we wszystkich innych przeglądarkach znajdowane są dziury i można się do nich włamać, to dlaczego w Operze miałoby być inaczej. Musielibyśmy założyć, że albo ludzie tworzący inne przeglądarki to wyjątkowe łamagi, albo pracownicy Opera Software to geniusze. A zapewne wszyscy oni prezentują podobny poziom wiedzy i umiejętności (jako zespoły, nie jako indywidualni ludzie).
  14. Nic zatem dziwnego, że stworzył najbardziej nieetyczny system w historii ludzkości. Pamiętaj, że zachodni kapitalizm był tworzony z Biblią w ręku, a jego podstawy budowali purytanie czy kwakrzy. Bez zasad etycznych wolny rynek nie może istnieć. Ot, chociażby z powodu tak banalnej sprawy jak respektowanie umów. Co oczywiście nie znaczy, że w ramach jego psucia zasady etyczne nie są odstawiane na bok. No, ale czy bankierom opłaca się postępować etycznie, dbać o powierzone im banki, pieniądze oraz klientów, gdy dostają rządowe gwarancje, że jakby co, to gotówka z budżetu już czeka, by im ją rozdać?
  15. Tylko po co zlecać takiej firmie? Żeby samego siebie oszukać? Czy żeby oszukać innych? Przecież jak pokażesz niezwykle dla swojej firmy analizy, wykonane przez jakąś firmę-krzak, to nikogo tym nie oszukasz.
  16. Dokładnie tak samo uważam. Jeśli nawet MS zamówił badania i wyszły one korzystne dla MS, to żadna poważna firma ich nie sfałszowała. Nie zaryzykuje utraty wiarygodności (a zatem i klientów) w imię zarobienia kiludziesięciu/kilkuset tysięcy USD. Mechanizm jest prosty. MS zamawia badania, badania wychodzą dobrze dla MS, MS się nimi chwali. Wychodzą źle dla MS, MS zachowuje ich wyniki dla siebie. Ot, i cała tajemnica manipulacji. PS. Za MS można sobie podstawić dowolną firmę.
  17. A jakoś tak bez sensu go wstawiłem. Łacinę to miałem na tyle dawno, że nawet nie pamiętam, czy mieli tam jakiekolwiek apostrofy.
  18. A zatem, jak rozumiem, nie wierzysz w żaden raport. Bo przecież nikt nie wyda pieniędzy na sporządzenie raportu jeśli raport ten nie jest mu do niczego potrzebny. A skoro jest potrzebny, to znaczy, że ma jakiś interes w jego powstaniu. A zatem... wszelkie raporty/opracowania są do wyrzucenia. Jeśli MS zamawia raport nt. rynku przeglądarek, to jest on a'priori niewiarygodny (ze względów oczywistych) Jeśli Mozilla zamawia raport o rynku przeglądarek, to jest on a'priori niewiarygodny (ze względów oczywistych) Jeśli Opera zamawia raport o rynku przeglądarek, to jest on a'priori niewiarygodny (ze względów oczywistych) Jeśli firma analityczna sama z siebie sporządza raport o rynku przeglądarek, to jest on a'priori niewiarygodny (też ze względów oczywistych - firma sporządza raport po to, by na nim zarobić, a więc ma w tym interes. A zatem możemy podejrzewać, że raport jest zrobiony tak, by się dobrze sprzedawał). O to mniej więcej chodzi?
  19. Dokładnie. Idzie o to, że o ile spadek sprzedaży VHS był nadrabiany przez wzrost sprzedaży DVD, bo DVD oferowało nową jakość, więc ludzie to kupili, to Blu-ray nie jest w porównaniu z DVD aż tak atrakcyjny, by przyciągnąć tylu klientów, żeby zrównoważyć spadek sprzedaży DVD.
  20. @WhizzKid, Jurgi: nie widziałem żadnych badań naukowców. Chętnie zobaczę.
  21. @Jurgi: o złodziejstwie napisałem nie w kontekście czyjejś oceny raportu, ale w odpowiedzi na post czesia, który wcześniej napisał o rzekomych stratach, okradaniu i tym, że każdy ma jakiś oryginał. Oceny wiarygodności raportu nie podejmę się z tej prostej przyczyny, że nie znam jego szczegółów, nie znam metodologii i nie jestem specjalistą od metodologii. Pozostaje mi więc wierzyć w to, co napisali jego twórcy, bo nie mam NAJMNIEJSZYCH podstaw, by przeczyć zawartym w nim danym.
  22. @marc: myślę, że to nie "olewczość" a najzwyklejsza pomyłka. Wsadzili wersję rozwojową poprawki nie na ten serwer czy nie do tego katalogu co trzeba. I poszło... @jotunn: jakby był lepszy, toby go ludzie używali. Najwyraźniej nie był lepszy, skoro ludzie wybrali Windę.
  23. @Whizz: ale to nie ma nic wspólnego z produkcją czegokolwiek. Gdyby egoizm piratów prowadził do powstania jakiejś dodatkowej wartości... a nie prowadzi.
  24. @WhizzKid: bez świętego i nienaruszalnego prawa własności masz niewolnictwo. Bo jeśli ktoś silniejszy (w praktyce rząd) może w każdej chwili zabrać Ci mieszkania, samochód czy pensję, to jesteś de facto niewolnikiem. Dlatego też prawo własności musi być nienaruszalne, a rząd sprawny i jak najmniejszy (jak to mądrze powiedział jeden z amerykańskich prezydentów: "Rząd na tyle wielki, by dać ci wszystko, czego potrzebujesz, jest na tyle silny, by zabrać ci wszystko, co masz".) A co do egoizmu: koncerny postępują tak samo egoistycznie, jak zwykli ludzie. Jednak w warunkach gospodarki rynkowej (liberalnej) to właśnie ten egoizm przynosi wszystkim korzyści. Bo sukces na rynku może odnieść tylko ten, kto najlepiej spełnia zachcianki konsumentów (czyli całego społeczeństwa). Microsoft produkuje swoje oprogramowanie, że zarobić, a nie po to, by zrobić Tobie dobrze. Ale dzięki temu miliony ludzi mają pracę, mogą działać setki tysięcy firm itp. itd. Mercedes produkuje samochody po to, żeby zarobić, ale dzięki temu mamy sprawny transport, istnieją wozy strażackie czy karetki pogotowia ratujące życie. itp. itd. Polecam klasyczny już przykład Friedmanna z Panem Ołówkiem. Bardzo fajnie pokazuje on, jak EGOIZM przedsiębiorców i pracowników przyczynia się do rozwoju całego społeczeństwa. Ale... to już temat na zupełnie inną dyskusję. Wracajac do meritum. Niewątpliwie piractwo przyczynia się do likwidacji miejsc pracy i spadku zarobków. Pytanie tylko, na ile. Tak długo, jak ktoś nie przedstawi własnych wyliczeń (innych niż te francuskie) albo nie podważy zastosowanej metodologii czy nie wykaże oszustwa, nie ma ŻADNYCH podstaw, by w nie powątpiewać.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...