Ranking
Popularna zawartość
Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 13.12.2023 w Odpowiedzi
-
3 punkty
-
3 punktyStało się zatem, zakupiłem niedrogo - jedynie trzy dychy (czyli paczka fajek i piwo ) - wersję cyfrową Fizyki. Wiecie zapewne, że wersja cyfrowa to nie to samo co defloracja nowej książki w wersji klasycznej; kiedyś uwielbiałem zapach dziewiczych stron, ale z wiekiem zmysły tracą tę ostrość... Czym zatem jest ta książka o "wspaniałych eksperymentach dla dzieci"? Zdecydowanie nie jest to książka dla dzieci. Choć napisana przystępnie w stylu książki kucharskiej, w której wypunktowane jest co potrzeba, co z czym i jak długo, to raczej jest to przewodnik dla sporego grona edukatorów, nauczycieli, a przede wszystkim przeogromnej rzeszy RODZICÓW, którzy moim skromnym zdaniem powinni być głównymi odbiorcami tej publikacji. Jeśli interesuje kogoś dla jakich dzieci, to odpowiedź jest prosta: od "wczesnych" przedszkolaków do "późnych" nastolatków, przy czym potencjalnym rodzicom polecałbym takie demonstracje jak najmłodszym pociechom; wspólna zabawa i inspiracja od najmłodszego to chyba najlepsza recepta na zdrowy rozwój pociechy i dumę rodzica. Na czym polega "wspaniałość" tych eksperymentów? Są naprawdę wspaniałe swoją "zwyczajnością", bo na każdy z nich wystarczy średnio wyłożyć kilka złotych (nawet nie paczka fajek ). Przepisy są proste i czytelne, poradzi sobie z każdym z nich nawet najbardziej zatwardziały "humanista", któremu matematyka czy fizyka stawia włosy na karku, a kalkulator powoduje zgrzytanie zębów. Eksperymenty podzielone są na "działy" jak w klasycznych podręcznikach fizyki, ale uprzedzam potencjalnych "humanistów", że to zdecydowanie zaleta, a nie wada. Każde z doświadczeń zakończone jest ramką z "wyjaśnieniem", co zdecydowanie jest dobre dla potencjalnego rodzica, choć moim skromnym zdaniem ramki te są zbyt przykrótkie - autorka mogła posilić się o nieco dłuższe objaśnienia, unikając przy tym (by nie zniechęcać rodziców "humanistów" ) terminów takich jak kohezja czy adhezja. Uważałbym też z boraksem ("magnetyczny szlam") gdybym miał wnuka (którego nie mam), bo grzebanie w takim szlamie malutkimi rączkami niekoniecznie musi być zdrowe... Na koniec: choć sporo rzeczy niekoniecznie podoba mi się w tej publikacji, to zdecydowanie polecam ową każdemu rodzicowi, który być może nie podejrzewa nawet, że może mieć w domu malutkiego potencjalnego Einsteina.
-
2 punktyW końcu ta pyzata menda Matecki doczekał się pierwszych aktów oskarżenia: https://x.com/e_wrzosek/status/1983830683010175289
-
2 punktychciał zostać emerytowanym zbawcą narodu, a został emerytowanym* zdrajcą narodu... * - nie do końca niestety (https://wiadomosci.wp.pl/fragment-wywiadu-teresy-toranskiej-z-jaroslawem-kaczynskim-z-1994-roku-6037862128198273a) [...] No i tyle.
-
2 punktyPozornie. Jako wsad biologiczny. A można go różnie kształtować, choćby przy pomocy socjotechnik - vide wielkie zwycięstwa totalitaryzmów w XX w. Problem, że my nie wiemy jaka jest ta skala nieprawidłowości. Właśnie. Mentalnie bliżej nam do wschodu niż do dojrzałych demokracji. A niby wszystkim zależy, żeby dążyć do dobrego. Jaki cały aparat? Służby, policja? Pisowska przybudówka czyli CBA nadal w grze, mniej lub bardziej udane kompromaty na Giertycha, te "kontrolowane" przecieki, rozgrywki koterii w służbach nad którymi zupełnie nie panuje ciapa Siemoniak. Wierchuszka Policji, która tylko czeka na powrót Pis, który zapewniał im bezkarność. Pseudosądy typu Izba kontroli czy obecny TK. Prezydent i prezydent-elekt jak go zwą, których głównym zadaniem jest niszczenie Tuska. Dziennikarze? Presstytutki , które dobrze ssały z FS, vide afera Suwarta, Stanowski, Mazurek. Dosyć brudna próba przejęcia Polsatu. Nie mówię, że wszyscy dziennikarze ale o obiektywizm coraz ciężej. Nigdy jeszcze żaden rząd nie działał w tak wrogim politycznie środowisku, z tak słabymi kartami. Ps. W piątek, w Respublice, naczelny pitbull prawicy czyli Ziemkiewicz rozwodził się nad szeroką koalicją ugrupowań "prawicowych" Pis-konfa-braun aby uzyskać te 308 głosów potrzebnych do zmian Konstytucji. Wygrana takiej koalicji może oznaczać, że wybory 2027 r. będą tymi ostatnimi jakie znamy.
-
2 punktyA nie mógł kolega prościej, że głosujmy na Trzaskowskiego? No bo rozumiem, że Jezus raczej nie wchodził w ustawki, prawda? Oczywiście mogę się mylić...
-
2 punktyRosja jest krajem bandyckim, w którym rządzą niepodzielnie od lat siłowicy wywodzący się ze specsłużb, armii i służb mundurowych oraz siłowarchy. Najbardziej medialnym i spektakularnym w swym działaniu siłowarchem był Prigożyn. Bandyta, który stał się "kucharzem Putina". Na 2-mce przed jego słynnym rajdem, poświęciłem godzinę czasu na obejrzenie wywiadu z tym zbrodniarzem. Dawny błatny, który kokosów dorobił się na cateringu dla wojska, parząc herbatkę, rozprawiał szczegółowo o ilości amunicji artyleryjskiej, jaką powinna otrzymać jego "armia", w celu zdobycia Bachmutu. Powiem, całkiem fachowo prawił, wyrobił się. Nic to, że przetracił pod Bachmutem przynajmniej 40 tyś ludzi w tzw. mięsnych szturmach. Nie zapomnę ujęć z UA drona, jak jego dowódcy posłali na pewną śmierć, w mięsnym szturmie, kompanię ludzi. W 2 min naliczyłem ponad 80 trupów...takich dowódców to na widłach się powinno wynosić. Tyle, że to pewnie były zeki... Tam nie ma żadnej ideologii, ani prawicowej ani lewicowej. To bandytyzm, zło w czystej postaci. Mafijne państwo bez żadnej ideologii. Co ciekawe, taki obrót sprawy, już 30 lat temu przewidział i opowiedział w jednym z wywiadów, Dżochar Dudajew. Był jedynym Czeczeńcem, który doszedł do stopnia generała w Armii Radzieckiej. Ciekawie się ten wywiad z Dudajewem słucha. Dla niewierzących drażnić mogą wtręty filozoficzno-religijne ale konkluzja jest jedna - Rosjanie to społeczeństwo bez ideologii, których jedynym wektorem działania jest napadanie na innych. Ot imperializm. I to mówił 30 lat temu. Ps. Dudajew jest pewnie skremowany ale inaczej pewnie by się przewracał w grobie gdyby widział jak skundlili się jego rodacy w postaci bandy Kadyrowa....
-
2 punktyMam nadzieję, że na waszej trasie są Budy i macie w planach wizytę u Króla: https://pl.wikipedia.org/wiki/Budy_(powiat_moniecki) https://www.google.com/search?channel=fs&client=ubuntu&q=krol+biebrzy Jeśli nie, to warto zmienić trasę I to koniecznie. A może właśnie u niego jesteście? Pozdrowienia dla Was, Krzysztofa, łosi, wilków...
-
2 punktyReakcja na zasadzie: nie znam się, ale sobie pokpię. Cieszy Cię anomalia od średniej czterdziestoletniej, a nie widzisz tendencji z ostatnich 20 lat? W tym tempie za kolejne 40 lat wilgotność spadnie do -4,5% od średniej z wykresu. Dla nie biologa wciąż mało, więc się ciesz. Dla biologa tragedia, bo rośliny poniżej optymalnego dla siebie progu wilgotności zahamowują ( i skokowo to się dzieje) rozwój pomimo jeszcze kilkudziesięcioprocentowej wilgotności gleby. Wystarczyła aby od 2013r do 2023 areał uprawy ziemniaka spadł z 350tyś.ha do 150tyś.ha. https://www.topagrar.pl/articles/ziemniaki/koniec-uprawy-ziemniaka-w-polsce-powierzchnia-zmniejszy-sie-az-o-70-2495298 "To koniec uprawy ziemniaka? Powierzchnia uprawy ziemniaków ma zmniejszyć się aż o 70%, wg prognoz, na które powołuję się specjalista z SGGW. Ziemniak potrzebuje określonych warunków do prawidłowego wzrostu i duże ilości wody, a zmiany klimatyczne wpływają na uprawę ziemniaka negatywnie." Ciesz się dalej. Recepta na poziomie ignoranta.
-
2 punktyOdkryto wsteczną propagację w neuronach (z 10-15 lat temu). To najważniejsze odkrycie odnośnie funkcjonowania mózgu w ostatnim półwieczu, i jakoś nie zdobyło szerszego rozgłosu. Detali nie pamiętam ( było ich zresztą bardzo mało) poza faktem, że jest znacznie słabsza niż propagacja w przód. Szkoda że tak późno, oszczędziłoby to mi bardzo wiele czasu zmarnowanego na szukanie zastępnika w sytuacji, gdy to właśnie wsteczna propagacja błędów jest najlepszym algorytmem z "hardwarowego" punktu widzenia. Generalnie szukałem sieci do trenowania sieci, mogących zastąpić wsteczną propagację. Czyli jakaś "ubersieć" pomaga tworzyć detale małych sieci. Teraz (czyli do momentu gdy mogłem się jeszcze zajmować takimi tematami) mam całkowicie odwróconą wizję - to wsteczna propagacja emergentnie tworzy struktury pobudzeń które mogą być analizowane za pomocą innych sieci. Rozumiem że to pochodna rozmyślań o dwukierunkowych komputerach kwantowych Największym problemem są szczeliny międzysynaptyczne, ich mechanizm działa w jedną stronę. Natomiast w ramach skomplikowanych nieliniowych struktur obliczeniowych w ramach jednego neuronu biologicznego obustronne wyładowania mogą być powszechne i kluczowe. Jedynym widocznym (co jest prawie tożsame z "możliwym") rozwiązaniem obejścia problemu jednokierunkowego funkcjonowania szczeliny międzysynaptycznej są astrocyty, które co do zasady mogą tworzyć "mostki", a może nawet bardziej skomplikowaną strukturę zajmującą się propagacją wsteczną. Idea sieci uczącej inne sieci może być ekstremalnie niskopoziomowa, a dodatkowa sieć ucząca nie musi być neuronowa w sensie biologicznym. Trudno aby nie - nie ma zatem zasobów aby sygnały mogły się poruszać w obu kierunkach bez wzajemnych zakłóceń, jeden niszczy polaryzację potrzebną drugiemu. Najważniejsze jest jednak to, że potencjalna dwukierukowość pozwala wykorzystywać identyczny schemat rozwojowy (neuron z mózgu wypuszcza akson) zarówno do czucia jak i sterowania ruchem, przez co drobne mutacje mogły dramatycznie zmieniać funkcjonalność podobnie budowanych połączeń. Działa działa. Poruszanie się po gradientach jest zbyt szybkie aby dało się zastąpić czymś innym, a wsteczna propagacja błędów jest idealnie dopasowana do właściwości mózgu. Na niskim poziomie (połączeń) nie ma żadnej introspektywności, więc jedynym obiektem który niesie informację o połączeniu neuronowym może być owo samo połączenie. Bardziej zaawansowane algorytmy uczące wymagają znajomości struktury sieci, podczas gdy wsteczna propagacja po prostu przekazuje informację do tyłu nie dbając o szczegóły których nie może znać. Wszystkie AI są trenowane z użyciem wstecznej propagacji, i co ważne - modele są ekstremalnie efektywne w stosunku do ilości parametrów. Ludzkie mózgi wciąż zawierają znacznie większą ilość niskopoziomowych informacji, natomiast zdają się być słabo uczone na tym najniższym poziomie. Możliwość stosowania milionów powtórzeń jest jednak nie do pobicia, również precyzja cyfrowa musi poprawiać działanie - stosujemy pseudolosowość gdy chcemy, ale nie jesteśmy na nią skazanie cały czas. Oczywiście są też inne całkowicie ortogonalne mechanizmy, przypominające dobór naturalny i mechanizmy rynkowe - generalnie każda część mózgu stara się robić absolutnie wszystko, ale te działania są powstrzymywane przez sukces lepiej realizujących określone zadanie rejonów i brak "dopaminowej zapłaty". Przejmowanie funkcjonalności po utracie pewnych rejonów mózgu jest całkowicie "emergentne". Jest to kluczowe dla powstawania różnych architekturalnych udoskonaleń, rejon który je posiada po prostu naturalnie wygrywa rywalizację z tymi które go nie posiadają. Ale nic nie jest wyryte w kamieniu, i czasami ośrodki znajdują się w "nieodpowiednich" miejscach.
-
2 punktyChłopie, a raczej amebo intelektualna. Jak chcesz, aby cię nie obowiązywał 'zielony ład' to po prostu nie wnioskuj o dotacje pieniężne z 'zielonego ładu' - wtedy możesz sobie robić co chcesz na swoim polu. Proste? Bardzo proste.
-
2 punktyJak wyjdziesz, to nikt tego zagwarantuje. Brytole plują sobie w brodę już od dłuższego czasu, choć propaganda tam ciągle pisowska W ogóle, to jeśli chcecie wychodzić, to droga wolna (może Madagaskar?), nie zabraniam, ale ja zostaję TU, w EUROPIE. MAĆ!!! P.S. Polska i Szwajcaria? Nie lepiej porównać z Wybrzeżem Kości Słoniowej?
-
1 punktOżeż...k..a.. twoja mać!...Powstań!... (żeby nie było cytat z -> "Kroll" reż. Pasikowski). Dla mnie to żaden guru, choć niewątpliwie uwypuklił nieprawidłowości jakie mogły zaistnieć, a nie zostały wyjaśnione przez działania polityczne. Negowanie tak doniosłego i znaczącego wydarzenia, w tym dokładnie opisanego, jakim było lądowanie na Księżycu to ociera się jednak o tzw. foliarstwo.
-
1 punktKażdy z tym mam problem i doskonale Cię rozumiem. Nie ma bowiem jakiegoś prostego miernika aby ocenić na ile ktoś kogoś obraził i na ile jaką karę powinien dostać. A do tego zawsze dochodzą dylematy na ile ktoś już ma jaki wkład w daną społeczność i jak ważyć winy i zasługi. Dlatego na swojej już ponad 20 tys. grupie FB - prawie w ogóle nie moderuję. I strasznie na to ludzie narzekają ale nie mam zamiaru się pławić w takim bagnie. Niech się pławią sami. Reaguje jak mam zgłoszenie.
-
1 punktŚredniowieczna kaligrafia i iluminacja w XXI wieku? Dlaczego nie? Opowiedział nam o nich Kamil Bachmiński, kaligraf, iluminator, wydawca, nauczyciel akademicki. Zanim odkrył powołanie do tradycyjnych rzemiosł, przez wiele lat pracował jako grafik i projektant gier, rysował też komiksy. Jego prace możecie podziwiać na Twitterze, Facebooku i Instagramie. A jeśli po lekturze wywiadu przyjdzie Wam ochota spróbować swoich sił w kaligrafii czy iluminacji, zajrzyjcie na https://kaligraf.substack.com/. Jako kaligraf współpracował m.in. z Uniwersytetem Jagiellońskim, Wyższą Szkołą Europejską im. ks. Tischnera, Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie, fundacją Chronić Dobro przy opactwie benedyktynów w Tyńcu, Instytutem Polskim w Düsseldorfie oraz Birmingham Pen Museum. Napisał dwa podręczniki kaligrafii średniowiecznej, „Mały przybornik skryby” (2020) i „Drugi przybornik skryby” (2024). Mieszka w Żywcu. Jak w XXI wieku zostaje się średniowiecznym iluminatorem i kaligrafem? Przypadkiem. Był koniec 2012 roku, zmagałem się z wypaleniem zawodowym. Robiłem grafikę do gier na telefony i miałem tego coraz bardziej dość. Mściła się na mnie młodzieńcza naiwność, kiedy to uległem (dość powszechnemu, jak się okazuje) złudzeniu, że tworzenie gier jest równie ciekawe, co granie. Nie było. Chciałem zająć się czymś bardziej twórczym, a przy tym analogowym. Kiedyś rysowałem komiksy, ale komiksiarz musi pracować szybko, a mi marzył się odpoczynek. Może pisanie ikon? To – wyobrażałem sobie – musi być kontemplacyjne zajęcie. I tak trafiłem do klasztoru w Tyńcu, który miał (i ma do dziś) bardzo bogatą ofertę warsztatową, od zielarstwa po zarządzanie w biznesie. No i ze zdumieniem odkryłem, że jeśli chodzi o zajęcia twórcze, tynieccy benedyktyni oferują, owszem, pisanie ikon, ale też... iluminację, czyli średniowieczne malarstwo książkowe. I to był grom z jasnego nieba — wychowany na Tolkienie, „Robinie z Sherwood” i grach fabularnych, zawsze miałem słabość do średniowiecza i średniowiecznej sztuki, ale nie przyszło mi do głowy, że ktoś mógłby tego po prostu uczyć ludzi z ulicy; sądziłem, że to wyłączna domena konserwatorów. Zapisałem się więc na tygodniowy kurs iluminacji w Tyńcu. Prowadziła go Basia Bodziony, absolwentka Europejskiego Instytutu Iluminacji i Rękopisów w Angers, postać ogromnie zasłużona dla popularyzacji kaligrafii i iluminacji w Polsce. Pod okiem mistrzyni przygotowałem farby temperowe, zacząłem kopiować swoją pierwszą miniaturę… i szybko zrozumiałem, że chcę robić to dalej. To było dokładnie to, czego było mi trzeba. Ostatecznie uczyłem się u niej przez dwa lata, a potem kolejny rok u innej znakomitej kaligrafki, Ewy Landowskiej. Na marginesie: Basia i Ewa napisały później wspólnie pierwszy po II wojnie światowej polski podręcznik kaligrafii, pod tytułem „Piękna litera”. Kaligrafia sprawiała mi początkowo spore trudności, wynikające głównie z leworęczności. Kiedy już jednak udało mi się je pokonać, okazało się, że praca ze stalówką i gęsim piórem idzie mi całkiem nieźle. Po jakimś czasie Basia zaproponowała mi, ku mojemu bezbrzeżnemu zdumieniu, posadę nauczyciela w swojej pracowni. Zaczynał się właśnie, choć wtedy jeszcze o tym nie wiedziałem, wielki boom na kaligrafię, który trwa do dziś. I tak to jakoś poszło. W 2020 roku napisałem swój pierwszy podręcznik, „Mały przybornik skryby”, oparty na wzornikach i notatkach poczynionych na potrzeby warsztatów. W zeszłym roku ukazała się jego część druga, obie zostały bardzo dobrze przyjęte. Liczę się z myślą, że moda na kaligrafię w końcu przeminie i niewykluczone, że przyjdzie mi kiedyś wrócić do poprzedniego zawodu — ale póki co nic takiego się nie wydarzyło. Amfisbena ©Kamil Bachmiński Czy kompletne beztalencie graficzne, jak ja, też może się tego nauczyć? Tak. A jeśli mam tę odpowiedź rozwinąć, to muszę zacząć od tego, że znaczenie talentu jest, w moim przekonaniu, przeceniane. Oczywiście, zdarzają się geniusze, którzy pierwszy raz w życiu wziąwszy do ręki ołówek, dłuto czy gitarę, potrafią wyczarować cuda, ale jest ich bardzo, bardzo niewielu. My, zwykli rzemieślnicy, jesteśmy skazani na długie lata nauki, błędów, frustracji i... powolny, ale jednak rozwój. Na szczęście nie tylko oko i rękę da się wyćwiczyć, pewną dozę artystycznej wrażliwości również. Dotyczy to zwłaszcza kaligrafii: pamiętajmy, że przez długie wieki była to sztuka czysto użytkowa. W świecie bez druku tekst jest zrozumiały tylko o tyle, o ile został napisany równo, czysto i precyzyjnie. Miałem swego czasu okazję oglądać rachunki wystawiane w początkach XIX wieku przez urzędników Kompanii Wschodnioindyjskiej. To są prawdziwe kaligraficzne cudeńka, można by je oprawiać w ramy i wieszać na ścianach - a przecież wykonali je „zwyczajni” kanceliści. « powrót do artykułu
-
1 punktProponuję wprowadzić zasadę że wszelkie odniesienia do krajowej polityki ograniczone są do dyskusji w określonych tematach jawnie politycznych, poza którymi zapominamy o "piłkarskich barwach".
-
1 punktNo o to też przecież chodzi, może zwłaszcza, bo dla siebie to się raczej nie chce - najlepiej jak za mnie robiliby inni, a ja leżąc w triklinium na lectus powoli pożerałbym winne grona popijając winem (czerwonym)... Brzmi ciekawie. Faktycznie, włożony wysiłek zwiększa więzi, zatem Afordancja, kto jak kto, jak nie Ty?! A po co uprawiamy nauki podstawowe, hmm? P.S. Wiem, powszechny plastik, zwłaszcza w nas, zatem nieprzypadkowo napisałem: Jeśli nie masz całkiem plastikowych, to może jednak się wyrazisz.
-
1 punkt
-
1 punktNie ma to żadnego znaczenia, podstawowym celem zachowywania głosów po wyborach jest możliwość ich ponownego przeliczania. Powinno to być oczywiste dla każdego choćby ćwierć-mózga. Najlepszym potwierdzeniem zasadności przeliczania głosów jest zmasowany PiSk troli, uruchomionych na każdym możliwym odcinku, w każdym miejscu biorącym pieniądze od PiS-u.
-
1 punkt
-
1 punkt@venatora jak miałoby inaczej być niż na skały skoro Tusk przez te wszystkie lata pozbył się wszystkich wartościowych ludzi. W komfortowych warunkach zapewnionych mu przez kartel medialny III RP z TVNem Agorą Onetem itd. wydaje się że wódz zapomniał że polityce 3ba nadać jeszcze twarz, że nie wystarczy pokazać ulaną gębę Szczerby, Jońskiego, Zembaczynskiego, Nitrasa, Starczewskiego (nie wspominając już o damskim kontyngencie typu: Jachira, Marta Wcisło, Marta Lempart) tylko że ta gęba coś sensownego musi jeszcze powiedzieć. Inteligencja (w cudzysłowie) identyfikująca sie z tym co ci ludzie mówią (i jak mówią) to papierek lakmusowy dzisiejszego społeczeństwa. A tak naprawdę papierek lakmusowy człowieka XXIw. W skrócie: żeby narracja przedstawiana przez popleczników Tuska składała się w jakoś logiczną całość trzeba być jednocześnie człowiekiem gumą i mieć syndrom złotej rybki Ta partia odeszła dawno od swoich założycielskich idei. Kompletny brak tarcia wewnętrznego, zdrowego fermentu i jednowladztwo Tuska kładzie tę partię na łopatki. Ludzie oskarżają Jarka że rządzi w partii apodyktycznie, ale prawda jest taka że to druga strona jest pod tym względem chyba jeszcze gorsza. Pisząc że "kładzie partię na łopatki" i "kurs na skały" wystarczy przyjrzeć się tendencjom młodego elektoratu, którzy te koalicję mają jednoznacznie gdzieś (tak zagłosowali w wyborach). Ci co wstają z rana, jedzą bułkę i idą spać - oni dalej będą głosować na Tuska ale nawet ten elektorat będzie coraz trudniej zmobilizować. To w ogóle jest ciekawe że Venator czyli osoba która sporo wie o ewolucji w ogóle wyczekiwała efektów pojedynczego zdarzenia. Przecież one nie mają żadnego znaczenia skoro cała ta partia jest tworzona przez "hot-shotów". Tusk postawil dawno temu na jednowladztwo, wsparcie globalistow i transmisję polityki na najniższe ludzkie instynkty poprzez przychylne media. Ten kto w ogóle rozważa w realnych kategoriach że to wszystko może spiąć się klamrą i wydać jakiś pozytywny owoc wystawia sam sobie laurkę jako człowiekowi. W sensie: widząc bezmiar braku jakiejkolwiek merytokracji po obecnie rządzącej stronie i oczekując jakiegoś pivotu - taki człowiek jawić się może jako skrajny ryzykant. Dlatego napisałem że człowiek taki wystawia sam sobie laurkę. No bo prawda jest taka że dywidenda pokoju którą smacznie konsumowaliśmy przez ostatnie 30 lat (czyli niebieskoptakowa emocja), chyba dobiega końca i może warto byłoby "usestymatyzować" się jako realnie patrzący sangwinik, który przynajmniej na poziomie analizy faktów nie wylewa z siebie potu, łez, żalu i smutku na coś co z góry skazane jest na porażkę. Chyba warto zadbać dzisiaj o ten duchowy i myślowy porządek, żeby nie doszło do tego że o naszym przetrwaniu za niedługo będą decydowały inne, najbardziej fizyczne odruchy (odruchy typu czy będę bardziej skuteczny w strzelaniu z karabinu do wroga stojącego naprzeciwko mnie). Przyszłe pokolenia patrzą na nas panowie, chyba czas team-upować się z realistami a nie "hot-shotami"?
-
1 punktMoże być. Pod warunkiem wybierania premiera w wyborach bezpośrednich. Jeśli demokracja, to demokracja, a nie premier wybierany przez partyjne kliki. A jakoś mnie tak po całości poniosło Przepraszam. I nie oczekuję, że zmienisz zdanie czy się wycofasz. Wręcz przeciwnie. Bardzo dobrze, że się różnimy. Tylko wówczas dyskusja ma sens i coś wnosi.
-
1 punktTo bardzo ciekawe! W fizyce zasada "nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi" nie obowiązuje. A żeby koledze co nieco wyjaśnić, mam nadzieję raz na zawsze: Fizyka to nauka która tworzy matematyczne modele rzeczywistości. Jedynym kryterium poprawności tych modeli jest zdolność do przewidywania przyszłych zdarzeń na podstawie uprzednich obserwacji. Masa, ładunek elektryczny są koncepcjami które mają charakter pierwotny, my je traktujemy jako aksjomaty na podstawie naszego codziennego doświadczenia - w modelach klasycznych. Dzięki stworzeniu lepszych modeli oraz zasad, według których należy tworzyć najdokładniejsze możliwe modele rzeczywistości (mechanika kwantowa) pojawiła się możliwość przyjęcia innych aksjomatów, nowych teorii, w których uprzednio aksjomatyczne wielkości mogą zostać wyprowadzone jako wielkości pochodne, byty abstrakcyjne lub złożone. Nie istnieje jednak żadna procedura która gwarantuje nam odnajdywania "prawdziwych" teorii. Zawsze dochodzimy do momentu w którym postulujemy pewne aksjomaty i struktury matematyczne, uważając ją za prawdziwe, i jedynym kryterium poprawności/prawdziwości jest zdolność do wyprowadzania ilościowych wyników doświadczeń. Jeśli mieliśmy poprzednio działającą pewnych zakresach warunków fizycznych teorię w której funkcjonowała masa, to ta teoria w tym zakresie w którym dobrze opisuje rzeczywistość jest aproksymatorem teorii głębszej, z czego wynika możliwość wyliczania parametrów teorii efektywnej w teorii głębszej. Tylko wtedy, w takim kontekście można się pytać "czym jest masa", "czym jest ładunek" - gdy istnieje teoria głębsza, którą i tak jedynie postulujemy. Najgłębszą istniejącą teorią jest teoria strun i w jej ramach można uzyskać odpowiedzi na takie pytania.
-
1 punktA tu już prawomocne wyroki dla działaczy PiS. Parasol ochronny Zero już nie działa w dużej mierze: Były poseł PiS Piotr Babiarz spędzi w więzieniu 1 rok i 4 miesiące. Były radny wojewódzki PiS i współpracownik Anny Zalewskiej Jerzy Gierczak posiedzi 3 lata. Za okradanie PCK. Prawomocne wyroki w sprawie wydał dziś Sąd Apelacyjny we Wrocławiu. https://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,31784040,jest-prawomocny-wyrok-ws-afery-pck.html Liczę, że to się wszystko rozkręci i zostanie wypalone do spodu. Od takie marzenie.
-
1 punktJak w temacie - czy zdarzy się w końcu coś takiego? Nie chodzi mi koniecznie o ekologię i przekomarzania prawicowców (ciemny motyw żre mniej prądu ), ale zwyczajnie KOPALNIA jakoś intuicyjnie powinna mniej po oczach dawać... Mylę się?
-
1 punktJednak uproszczenie. Berezę Kartuską zakładano w szybko murszejącym ale jednak demokratycznym państwie będącym w stanie pokoju, a Wyspa Węży w obliczu wojny totalnej. Z Berezą Sikorski, jako odsunięty na boczny tor to nie miał za wiele wspólnego. Sikorski tak uzasadniał obóz na wyspie Bute: Poszli tam moi przeciwnicy polityczni i naprawdę niezdolni. Mogłem ich w przeciągu 24 godzin zamknąć w angielskich obozach koncentracyjnych. Jestem jednak człowiekiem, który ma głowę i serce i mam też dumę narodową, a więc nie chciałem tych spraw wywlekać przed Anglikami. Nie są to jakieś wyspy sołowieckie. Będą tam mieli wygodny „dekung”! Źródło: https://wielkahistoria.pl/oboz-na-wyspie-bute-to-tam-wladyslaw-sikorski-zamykal-swoich-przeciwnikow-politycznych/ Obok takich miejsc jak Bereza to nawet nie stało. W końcu i tak zlikwidowano, bo Szkotów wkurzyła w końcu wymuszona bezczynność internowanych tam Polaków, w chwili wojny totalnej. No tu jest odjazd jednak.. Domorosły intelektualista, który w pewnym momencie życia dał się zapętlić we własne namiętności i tradycyjne wychowanie. Jego nienawiść do WSI nie bierze się znikąd. Mały, gorący rewolucjonista, który zapomniał, że rewolucja pożera własne dzieci.
-
1 punktPojechaliśmy na wakacje. Chwilkę byliśmy w Krakowie, a teraz nad Biebrzą podglądamy łosie. Nawet się udaje
-
1 punktJedziesz symetryzmem, a to brzydko pachnie. Gdzie na świecie wprowadzono taki "system" polityczny, gdzie rządzi wor w zakonie? Może republiki środkowoazjatyckie ale to tylko spuścizna po bolszewikach. Ten byt jest jak najbardziej definiowalny. Rządy mafii, która ma we d*pie lewice czy prawicę. Ciężko to zrozumieć? Jeden wybił się na cara. Mimo wszystko nawet on jest częścią systemu naczyń połączonych. Stalin też w tym tkwił. Dobrze pamiętamy rajd kucharza na Moskwę...to wyczekiwanie, przy całkowitej bierności struktur siłowych. Oczekiwanie co zrobi car i jego akolici. On też czekał. Może kiedyś doczekamy się rzetelnych informacji dlaczego kucharz się zatrzymał. Czeczenia tamtych lat była dużo mniej zradykalizowana religijnie niż obecnie. W czasach Dudajewa realizowała to co każdemu Polakowi powinno być bliskie - walkę o niepodległość z Rosją. Byłem pod wrażeniem książki "Imperium na kolanach" Mirosława Kuleby, którą polecam. Z czasem Czeczenia została brutalnie pobita, w tak mało wyrafinowany sposób jak obecnie dzieje się na UA - artylerią i lotnictwem szturmowo-bombowym. Nie należy zapominać, że to była republika, mentalnie z naszego punktu widzenia, bardzo zacofana. Byłem w tamtych latach na Kaukazie (po sąsiedzku w Kabardyno-Bałkarii). Te kobiety, które przez lata nie opuszczały swoich zagród i średniowieczne prawo wendety + nastolatkowie, którzy jako obywatele Federacji Rosyjskiej ledwie dukali po rosyjsku. Bieda, korupcja i pospolity bandytyzm. Zniszczony kraj. Szybko łapę położyła na tym Arabia Saudyjska. Największy na początku XXI w. sponsor idei kalifatu na Kaukazie. W biograficznej książce "Pluton wyrzutków" Seana Parnella, dosyć powszechnie uważanej za jedną z najlepszych tego typu publikacji na temat wojny w Afganistanie, jest przedstawiona scena gdy amerykańscy żołnierze oglądają truchła czeczeńskich najemników. Duże wrażenie na autorze wywarło osobiste wyposażenie Czeczeńców, przewyższające to co mieli Amerykanie, nawet z tak elitarnej jednostki jak 10 Górska. Za co mieli kasę na to? Petrodolary z Arabii. W wypowiedzi Dudajewa nie ma żadnych wtrętów stricte odwołujących się do islamu jako takiego. Mowa raczej o moralności. O prawie do samostanowienia narodów, które ZSRR a później jej ułomne wcielenie (czyt. RoSSja) depcze do dzisiaj buciorami i rakietami. Dudajew mówi o idei tzw. rusycyzmu, choć powtarza tezę o braku w tym jakiejś głębszej ideologii (poza chęcią mordowania). Należy oczywiście wziąć pod uwagę ówczesny kontekst geopolityczny w jaki się znajdował. Ale napaść Rosji na UA przewidział już 30 lat temu!.
-
1 punktTo bardzo ubogo dostrzegasz połączenie. Łączy ich o wiele więcej. Dzieli w zasadzie jedno: lewica - walka klas, nazizm - walka narodów. Podobieństwa: - przymus - etatyzm - duże wydatki na aparat represji - szukanie wrogów - wodzostwo - biurokracja - osiąganie celów przy pomocy bojówek.
-
1 punktRząd wprowadzi parytet płci w spółkach. Znamy szczegóły (businessinsider.com.pl) Lewacka ideologia się rozzuchwaliła na całego. UE nakazuje, aby w zarządach i radach nadzorczych było min. 33% kobiet i mężczyzn. Ratujmy się z tego szaleństwa!
-
1 punktChyba jakieś problemy z analizą wykresu masz, przecież w kontekście wzrostu PKB jest spadek. Więc te dane, które przytoczyłeś nie mogą być poprawne. Dane są błędne, albo wykres jest błędny. Zarobimy stosunkowo więcej niż wydamy w kontekście 2024 jako % PKB. Jakieś gówniane cyferki przytoczyłeś: https://www.gov.pl/web/finanse/rada-ministrow-za-przyjeciem-projektu-ustawy-budzetowej-na-2025-rok To są właśnie skutki nie wzięcia kasy z EU przez tych zjebów z prawicy. Zamiast wybrać kasę z EU to musieli obligacje wypuścić w tym roku 63 mld za covid oddajemy: Na cholerę to komu to 800+? Tylko inflację to nakręca. Studnia bez dna. Gamoni co nie chcą szczepić siebie i dzieci wywalić z NFZ. Glapiński twierdził, że ma zysk w NBP, po zmianie władzy okazało się, że ma stratę. 24 mld jest oddane samorządom bo PiS ukradł im to najzwyczajniej. Taka to magia PiSdzielców: okraść samorządy, nie zabrać kasy z KPO w zamian wypuścić obligacje, zrobić stratę w NBP, wypuścić populistyczny program socjalny z którym będziemy się już męczyć do końca rzeczypospolitej, wywindować inflacje na 18%. Na dzień dobry 120 mld tego długu z 287 mld to debilne decyzje PIS i ich nieudolność. Gdyby nie inflacja 15% r/r zafundowana przez PiS nie było by trzeba 13 i 14 ogrywać, kolejne 31,5 mld. To koszt nieudolności tych patałach z PiS. Skumulowana inflacja za rządów Pis w ciągu ostatnich 6 lat to 50%. Wiadomo, że emeryci musieli by zdechnąć z głodu.
-
1 punktMoże zerknij na coraz bardziej popularny superresolution mikroskop STED - w którym jeden laser diodowy wzbudza barwnik ... a drugi powoduje jego deekscytację: https://en.wikipedia.org/wiki/STED_microscopy Pytanie w którą stronę poruszają się te fotony z wymuszonej deekscytacji? Konieczna Symetria CPT mówi ( https://en.wikipedia.org/wiki/CPT_symmetry ): CPT(laser powoduje ekscytację celu) = CPT(laser) powoduje deekscytację CPT(celu) czyli takie wymuszone fotony powinny poruszać się od celu do lasera ... a podręczniki bezkrytycznie zakładają że na odwrót. Więc dobrze by przetestować eksperymentalnie - wystarczą dwa lasery diodowe: https://arxiv.org/pdf/2409.15399 (gdyby ktoś miał dostęp to zapraszam do współautorstwa). Zależnie od wyniku: albo mamy nowe zastosowania (np. 2WQC: https://www.qaif.org/2wqc , nowe ataki na BB84), albo makroskopowe łamanie CPT (do tej pory testowane chyba tylko w mikroskali). A w niusach właśnie powiązane: "Evidence of ‘Negative Time’ Found in Quantum Physics Experiment" https://www.scientificamerican.com/article/evidence-of-negative-time-found-in-quantum-physics-experiment/ "But correspondingly, Steinberg notes, that also means that sometimes “the measuring device ends up in a state that looks not like ‘zero’ plus ‘something positive’ but like ‘zero’ minus ‘something positive,’ resulting in what looks like the wrong sign, a negative value, for this excitation time.”" Symetria CPT jest w sercu fizyki i mówi że "opóźnienia" mogą mieć oba znaki ... co lada moment będzie powszechnie używane.
-
1 punktBardzo ciekawy temat Peceed, czas jednak - niestety - deficytowy. Założenie trochę na wyrost, bo jakieś tam związki przyczynowe dostrzegam... Czy "delegowanie zrozumienia" to coś godnego całkowitego potępienia? Niekoniecznie. Wiesz doskonale, że rozkład inteligencji fizyków jakoś drastycznie nie odbiega od rozkładu inteligencji pozostałych (wiem, trochę uprościłem ) i zdecydowana większość ludzi nauki to "wyrobnicy", w czym nie ma nic pejoratywnego, bo tacy też są (nawet bardzo) potrzebni. Ktoś dawno temu porównał naukę do rzeki, która w istocie jest składową bardzo wielu strumyczków, potoków i rzeczek... Co do istoty "problemu teorii strun" racz zauważyć, że "kompaktowe wyjaśnienie" to w istocie kwestia estetyki, a nikt nie dał nam gwarancji, że Natura musi być matematycznie piękna. W strunach "problemem" dla niektórych jest właśnie nadmiarowość - Nauka ma wiele aspektów, wśród nich jest i ten "praktyczny" (ten czasopodobny interwał ); niektórzy mawiają, że narzędzie do wszystkiego jest naprawdę do d**y...
-
1 punktLewacko prawiczkowe oburzenie. Chodzi o to, aby skostniałe webberowsko paternalistyczne systemy zależności wzbogacić o pierwiastek żenski, jak również zdynamizować czynnikiem męskim kluby dewotek. Tako rzecze neuronauka. Będzie milej i efektywniej. A Twój bulwers - jak to jest z prawiczkowym, zatwardziałym utrzymaniem za wszelka cenę status quo - już daaawno wyśmiał Schopenhauer: „Każda prawda przechodzi przez trzy etapy: najpierw jest wyśmiewana, potem zaprzeczana, a na końcu uważana za oczywistą.”
-
1 punktKilka prac dowodzących, że wyszukiwarki są stronnicze: 1) https://arxiv.org/abs/2112.12802 2) https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S1567422322000163 Ranking: wyszukiwarka (SE) / Wynik (Score) SE Score Lycos 0,088 AOL 0,087 Bing 0,087 Lilo 0,087 Yahoo 0,087 Ecosia 0,084 Teoma 0,081 Yippy 0,08 AllTheInternet 0,079 Google 0,069 Duckduckgo 0,062 DirectHit 0,06 Ask 0,058 Score to średnia widoczność odnośników po wpisaniu słów kluczowych. Nie mierzy więc prawidłowości odnośników. To że Bing, AOL, LILO i Yahoo mają takie sam wynik oznacza po prostu, że podobnie wyszukują. 3) https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/1369118X.2020.1776367
-
1 punktNo to mniej więcej powiedziałem. Nie chodzi nawet o niepewność wyznaczenia odległości - zwykle patrzymy na zegarek na naszej ręce. Weźmy pierwszą z brzegu pracę na temat tej galaktyki https://articles.adsabs.harvard.edu/pdf/1996ApJ...467..241H i przedostatnie zdanie abstraktu: Ostatnia liczba jak się domyślasz też jest ze sporą niepewnością. Spójrz jeszcze na zdanie z cytowanej przez Ciebie strony na Wikipedii:
-
1 punktNie wiem z jakich mediów korzystasz, ale pisanie, że unia się rozpada pachnie Korwinem. Po za tym to wątpliwa teza i opieranie na tym jakichkolwiek dalszych wywodów nie ma większego sensu.
-
1 punkthttps://forsal.pl/praca/artykuly/8463251,wielka-brytania-brak-pracownikow.html Emigranci zarobkowi zrezygnowali z tego kierunku, a cześć wróciła do swoich ojczyzn po wystąpieniu UK z EU. Zmiana postępuje dość szybko: https://new.org.pl/2609,gibala_norwegia_unia_europejska_spoleczenstwo.html https://liberte.pl/czy-islandia-i-norwegia-wejda-do-unii/ 28 marca 2022 r.: "...Na marcowej konwencji norweskiej Partii Konserwatywnej była premierka i liderka ugrupowania, Erna Solberg, ogłosiła, że trzeba jak najszybciej powrócić do debaty o członkostwie w Unii Europejskiej." Pod tym hasłem będą spinowane najbliższe wybory w Norwegii. Coś jak brexit w UK swego czasu. Czy ty jesteś upośledzony umysłowo czy udajesz? Żadne instytucje EU nie pytały o zdanie Putina w tej kwestii ani oficjalnie ani nie oficjalnie. To, że jakiś podstawiony dziennikarzyna o to zapytał robiąc zwykłą ustawę nie oznacza, że EU lub Ukrainna pytała o to Rosję czy też interesuje ich opinia Rosji w tej sprawie. Przecież EU i Ukraina podpisały dokumenty o wszczęciu procedury akcesyjnej na długo przed tym propagandowym wywiadem. Ukraina podpisała dokumenty o wszczęciu procedury przystąpienia do Unii Europejskiej w lutym 2021 roku a wywiad jest z czerwca 2022. Powiedział bym w tym momencie coś o twojej inteligencji ale sobie daruję. Mam nadzieję, że sam sobie autodiagnozę postawisz. Jak zwykle kompletnie nic nie rozumiesz z tego co się dzieje i w jakim kierunku to idzie.
-
1 punktTuż obok @Krzychoo piszesz Oczywiście ponad pół wieku więcej niż dobrego roka zobowiązuje. Mała w związku z tym zagadka za 3 punkty, bo proste. Co łączy https://youtu.be/u1xrNaTO1bI i https://youtu.be/_sQGwDeambg?
-
1 punktJa tobie też dziękuję, odklej się i jedź* na Madagaskar samodzielnie się rozwijać. I ODWAL się od Polski, bo na takich jak ty daleko nie zajedzie (mylisz samodzielność rozwoju upośledzenia z czymś innym, ale przecież nie chcesz, bym bawił się w psychoanalityka, prawda?). * Jeśli masz problem z kasą, powiedz. Myślę, że tu, na KW w miesiąc** sprawimy ci bilet. ** Bo to KW i jest niespieszno.
-
1 punktDokładność - wystarczą milimetry. Definicja długości - bez znaczenia jeśli jest konsystentna pomiędzy palcami i różnymi ludźmi. Najpewniej, skoro chodzi o wzrost kości, wziąć zgięty palec prostopadle do dłoni i policzyć długość od "końca stawu" - knykci kości dłoni, bo torebka stawowa nie jest osłonięta tłuszczem, aż do początku paznokcia - bo to najwygodniejsze dobrze określone miejsce (odchodzi problem uciskania opuszków). Wtedy wygodnie można użyć suwmiarki.
-
1 punktPomysły na wyjście z EU są tak samo z d**y jak pomysł na przystąpienie PRL do ZSRR.
-
1 punktNo, ale przecież tak jest. Chyba, że energia zabsorbowana poszła w materię. Hm.. a KBE to już nie? Hm.. a jak rozumiesz ciepło? Skoro wszystko jest falą/polem to pytanie dość dziwne samo w sobie. Fundamentalnym prawem fali/pola jest odziaływanie z inną falą/polem. Jeżeli pole jest wstanie oddziaływać z innym polem to jest wstanie przekazać mu energię w tym energię cieplną. Nie rozumiem co ma elektryczność tutaj w ogólności do gadania. Tak, falę i pole można uogólnić do jednego, to tak naprawdę jedno i to samo tylko z innej perspektywy.
-
1 punktAjajaj, jak to musiało boleć, jak wokół okuł te jądra. PS Smoliński się nie obrażaj, ja już tak mam.
-
1 punktNikogo nie potępiam i niczego nie wytykam, a działam w nieco bardziej długoterminowej perspektywie - optuję za możliwością posiadania w domu ciężkiej broni. Tak na wypadek rajdu twoich braci w wierze (nie obrażaj ich, bo stracisz od niechcenia głowę - pisz Muzułmanie...). Nie wiem jak ci się objawia to co piszę, ale całkiem odwrotnie niż napisałem. Nie wiem czy to świnta ksinga, czy jakieś zioło, ale polecam: odstaw to. Pomoże. Nie wyznaję i co z gościnnością oraz szacunkiem? Nie krępuj się, przecież wiem co masz w "sercu".
-
1 punktMożna zapytać cóż tak bawi szanownego moda w Ośrodku Monitorowania Zachowań wiadomych? P.S. Moim skromnym zdaniem powinni mieć akronim OMZGMwN. Pewnie rozkminisz, bo*... * Głośno jednak nie powiem, bo jestem głęboko przekonany o wysokiej inteligencji pytanego.
-
1 punktTen człon Rosyjski w Konfederacji to właśnie rozmontowują. Wygląda to tak, że PiS o wszystkim wiedział tylko wstrzymywano:
-
1 punktWąsik i Kamiński to jądro PiSu. Szczególnie Kamiński. To potrwa latami ,ale d*pę będą im przewiercać powoli i równomiernie, tak aby bolało. Wpisuje się to w chęć igrzysk suwrena też poniekąd. Tak naprawę wpisuje się to w 3 tematy: zemsty, praworządności i igrzysk. Każdy znajdzie coś dla siebie. Sami się tam w kierownictwie PiS powystawiali na odstrzał. To są teraz stare tematy. Osobiście uważam, że sąd ich strasznie pobłażliwie potraktował. Za te same przestępstwa i w takiej skali, mające tak duży wpływ na destabilizację kraju, to np. GB jest dożywocie. Zabrali się też za konfederację, ten rosyjski odłam, tam też nie będzie litości: Podobno ta pani ma istotną wiedzę, na temat kierownictwa PiSu i ich szpiegowskiej działalności, na rzecz Rosji. Tam się rozchodzi o węgiel, energetykę i zborze. Same tematy co suwerena wkurwiły. Kampania anty wiatrakowa podobno też była przez Rosję wspierana i pani ma dowody. Tylko to niepotwierdzone info z tymi dowodami. Acha i podobno taśmy Kuchcińskiego są już z Ukrainą dopinane. Tak naprawdę do zamknięcia systemu obecnie rządzącym brakowało stanowiska Krajowego prokuratora. PiS to oddał bez walki popełniając szkolny błąd i przywracając pana z emerytury na podstawie nie istniejących przepisów. Mogli te przepisy dorobić, ale im się nie chciało. Teraz wystarczy, że leniwe tryby administracyjne państwa zaczną mielić i prawo będzie po prostu egzekwowane. Bo ewidentnie wszystkie trybiki niezbędne do działania zostały odblokowane. Wygląda na to, że PiS nie rozumie gdzie było prawdziwe zagrożenie. Latają za Wąsikiem i Kamińskim i tylko tyłki im odmarzły, a PAD mógłby w każdej chwili ich ułaskawić. Myśleli, że to PiS wyznacza reguły gry i narrację. Nie pomyśleli tylko, że narracja i reguły forsowane przez PiS bardzo pasują obecnej ekipie.
-
1 punktTeż mam takie wrażenie;) Po dobroci: wciskają nazizm na lewo i prawo, ale nikt ich nie chce, OK, zresztą ja tam (też po dobroci:) ) mogę machnąć ręką i zgodzić się, jeżeli większość naukowców zdecydowanie będzie nalegać na tę wersję ze "skrajną prawicą". Nie przywiązuję wagi do etykietek:) Tylko, że dla mnie najważniejsza jest ta oś wolności gospodarczej i wtedy mi się kłóci, bo oni nie byli zwolennikami wolności gospodarczej. Ano właśnie, lewicę i nazistów łączy rewolucyjność... P.S. Dla ścisłości: skrajną lewicę i nazizm łączy rewolucyjność.
-
1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
