Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy

Ranking


Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 13.12.2023 uwzględniając wszystkie działy

  1. 3 punkty
    Dziękuję, w takim razie nie znikam. Pozdrawiam wszystkich wspierających.
  2. 3 punkty
    Stało się zatem, zakupiłem niedrogo - jedynie trzy dychy (czyli paczka fajek i piwo ) - wersję cyfrową Fizyki. Wiecie zapewne, że wersja cyfrowa to nie to samo co defloracja nowej książki w wersji klasycznej; kiedyś uwielbiałem zapach dziewiczych stron, ale z wiekiem zmysły tracą tę ostrość... Czym zatem jest ta książka o "wspaniałych eksperymentach dla dzieci"? Zdecydowanie nie jest to książka dla dzieci. Choć napisana przystępnie w stylu książki kucharskiej, w której wypunktowane jest co potrzeba, co z czym i jak długo, to raczej jest to przewodnik dla sporego grona edukatorów, nauczycieli, a przede wszystkim przeogromnej rzeszy RODZICÓW, którzy moim skromnym zdaniem powinni być głównymi odbiorcami tej publikacji. Jeśli interesuje kogoś dla jakich dzieci, to odpowiedź jest prosta: od "wczesnych" przedszkolaków do "późnych" nastolatków, przy czym potencjalnym rodzicom polecałbym takie demonstracje jak najmłodszym pociechom; wspólna zabawa i inspiracja od najmłodszego to chyba najlepsza recepta na zdrowy rozwój pociechy i dumę rodzica. Na czym polega "wspaniałość" tych eksperymentów? Są naprawdę wspaniałe swoją "zwyczajnością", bo na każdy z nich wystarczy średnio wyłożyć kilka złotych (nawet nie paczka fajek ). Przepisy są proste i czytelne, poradzi sobie z każdym z nich nawet najbardziej zatwardziały "humanista", któremu matematyka czy fizyka stawia włosy na karku, a kalkulator powoduje zgrzytanie zębów. Eksperymenty podzielone są na "działy" jak w klasycznych podręcznikach fizyki, ale uprzedzam potencjalnych "humanistów", że to zdecydowanie zaleta, a nie wada. Każde z doświadczeń zakończone jest ramką z "wyjaśnieniem", co zdecydowanie jest dobre dla potencjalnego rodzica, choć moim skromnym zdaniem ramki te są zbyt przykrótkie - autorka mogła posilić się o nieco dłuższe objaśnienia, unikając przy tym (by nie zniechęcać rodziców "humanistów" ) terminów takich jak kohezja czy adhezja. Uważałbym też z boraksem ("magnetyczny szlam") gdybym miał wnuka (którego nie mam), bo grzebanie w takim szlamie malutkimi rączkami niekoniecznie musi być zdrowe... Na koniec: choć sporo rzeczy niekoniecznie podoba mi się w tej publikacji, to zdecydowanie polecam ową każdemu rodzicowi, który być może nie podejrzewa nawet, że może mieć w domu malutkiego potencjalnego Einsteina.
  3. 2 punkty
    W końcu ta pyzata menda Matecki doczekał się pierwszych aktów oskarżenia: https://x.com/e_wrzosek/status/1983830683010175289
  4. 2 punkty
    chciał zostać emerytowanym zbawcą narodu, a został emerytowanym* zdrajcą narodu... * - nie do końca niestety (https://wiadomosci.wp.pl/fragment-wywiadu-teresy-toranskiej-z-jaroslawem-kaczynskim-z-1994-roku-6037862128198273a) [...] No i tyle.
  5. 2 punkty
    Pozornie. Jako wsad biologiczny. A można go różnie kształtować, choćby przy pomocy socjotechnik - vide wielkie zwycięstwa totalitaryzmów w XX w. Problem, że my nie wiemy jaka jest ta skala nieprawidłowości. Właśnie. Mentalnie bliżej nam do wschodu niż do dojrzałych demokracji. A niby wszystkim zależy, żeby dążyć do dobrego. Jaki cały aparat? Służby, policja? Pisowska przybudówka czyli CBA nadal w grze, mniej lub bardziej udane kompromaty na Giertycha, te "kontrolowane" przecieki, rozgrywki koterii w służbach nad którymi zupełnie nie panuje ciapa Siemoniak. Wierchuszka Policji, która tylko czeka na powrót Pis, który zapewniał im bezkarność. Pseudosądy typu Izba kontroli czy obecny TK. Prezydent i prezydent-elekt jak go zwą, których głównym zadaniem jest niszczenie Tuska. Dziennikarze? Presstytutki , które dobrze ssały z FS, vide afera Suwarta, Stanowski, Mazurek. Dosyć brudna próba przejęcia Polsatu. Nie mówię, że wszyscy dziennikarze ale o obiektywizm coraz ciężej. Nigdy jeszcze żaden rząd nie działał w tak wrogim politycznie środowisku, z tak słabymi kartami. Ps. W piątek, w Respublice, naczelny pitbull prawicy czyli Ziemkiewicz rozwodził się nad szeroką koalicją ugrupowań "prawicowych" Pis-konfa-braun aby uzyskać te 308 głosów potrzebnych do zmian Konstytucji. Wygrana takiej koalicji może oznaczać, że wybory 2027 r. będą tymi ostatnimi jakie znamy.
  6. 2 punkty
    A nie mógł kolega prościej, że głosujmy na Trzaskowskiego? No bo rozumiem, że Jezus raczej nie wchodził w ustawki, prawda? Oczywiście mogę się mylić...
  7. 2 punkty
    Rosja jest krajem bandyckim, w którym rządzą niepodzielnie od lat siłowicy wywodzący się ze specsłużb, armii i służb mundurowych oraz siłowarchy. Najbardziej medialnym i spektakularnym w swym działaniu siłowarchem był Prigożyn. Bandyta, który stał się "kucharzem Putina". Na 2-mce przed jego słynnym rajdem, poświęciłem godzinę czasu na obejrzenie wywiadu z tym zbrodniarzem. Dawny błatny, który kokosów dorobił się na cateringu dla wojska, parząc herbatkę, rozprawiał szczegółowo o ilości amunicji artyleryjskiej, jaką powinna otrzymać jego "armia", w celu zdobycia Bachmutu. Powiem, całkiem fachowo prawił, wyrobił się. Nic to, że przetracił pod Bachmutem przynajmniej 40 tyś ludzi w tzw. mięsnych szturmach. Nie zapomnę ujęć z UA drona, jak jego dowódcy posłali na pewną śmierć, w mięsnym szturmie, kompanię ludzi. W 2 min naliczyłem ponad 80 trupów...takich dowódców to na widłach się powinno wynosić. Tyle, że to pewnie były zeki... Tam nie ma żadnej ideologii, ani prawicowej ani lewicowej. To bandytyzm, zło w czystej postaci. Mafijne państwo bez żadnej ideologii. Co ciekawe, taki obrót sprawy, już 30 lat temu przewidział i opowiedział w jednym z wywiadów, Dżochar Dudajew. Był jedynym Czeczeńcem, który doszedł do stopnia generała w Armii Radzieckiej. Ciekawie się ten wywiad z Dudajewem słucha. Dla niewierzących drażnić mogą wtręty filozoficzno-religijne ale konkluzja jest jedna - Rosjanie to społeczeństwo bez ideologii, których jedynym wektorem działania jest napadanie na innych. Ot imperializm. I to mówił 30 lat temu. Ps. Dudajew jest pewnie skremowany ale inaczej pewnie by się przewracał w grobie gdyby widział jak skundlili się jego rodacy w postaci bandy Kadyrowa....
  8. 2 punkty
    Mam nadzieję, że na waszej trasie są Budy i macie w planach wizytę u Króla: https://pl.wikipedia.org/wiki/Budy_(powiat_moniecki) https://www.google.com/search?channel=fs&client=ubuntu&q=krol+biebrzy Jeśli nie, to warto zmienić trasę I to koniecznie. A może właśnie u niego jesteście? Pozdrowienia dla Was, Krzysztofa, łosi, wilków...
  9. 2 punkty
    Reakcja na zasadzie: nie znam się, ale sobie pokpię. Cieszy Cię anomalia od średniej czterdziestoletniej, a nie widzisz tendencji z ostatnich 20 lat? W tym tempie za kolejne 40 lat wilgotność spadnie do -4,5% od średniej z wykresu. Dla nie biologa wciąż mało, więc się ciesz. Dla biologa tragedia, bo rośliny poniżej optymalnego dla siebie progu wilgotności zahamowują ( i skokowo to się dzieje) rozwój pomimo jeszcze kilkudziesięcioprocentowej wilgotności gleby. Wystarczyła aby od 2013r do 2023 areał uprawy ziemniaka spadł z 350tyś.ha do 150tyś.ha. https://www.topagrar.pl/articles/ziemniaki/koniec-uprawy-ziemniaka-w-polsce-powierzchnia-zmniejszy-sie-az-o-70-2495298 "To koniec uprawy ziemniaka? Powierzchnia uprawy ziemniaków ma zmniejszyć się aż o 70%, wg prognoz, na które powołuję się specjalista z SGGW. Ziemniak potrzebuje określonych warunków do prawidłowego wzrostu i duże ilości wody, a zmiany klimatyczne wpływają na uprawę ziemniaka negatywnie." Ciesz się dalej. Recepta na poziomie ignoranta.
  10. 2 punkty
    Odkryto wsteczną propagację w neuronach (z 10-15 lat temu). To najważniejsze odkrycie odnośnie funkcjonowania mózgu w ostatnim półwieczu, i jakoś nie zdobyło szerszego rozgłosu. Detali nie pamiętam ( było ich zresztą bardzo mało) poza faktem, że jest znacznie słabsza niż propagacja w przód. Szkoda że tak późno, oszczędziłoby to mi bardzo wiele czasu zmarnowanego na szukanie zastępnika w sytuacji, gdy to właśnie wsteczna propagacja błędów jest najlepszym algorytmem z "hardwarowego" punktu widzenia. Generalnie szukałem sieci do trenowania sieci, mogących zastąpić wsteczną propagację. Czyli jakaś "ubersieć" pomaga tworzyć detale małych sieci. Teraz (czyli do momentu gdy mogłem się jeszcze zajmować takimi tematami) mam całkowicie odwróconą wizję - to wsteczna propagacja emergentnie tworzy struktury pobudzeń które mogą być analizowane za pomocą innych sieci. Rozumiem że to pochodna rozmyślań o dwukierunkowych komputerach kwantowych Największym problemem są szczeliny międzysynaptyczne, ich mechanizm działa w jedną stronę. Natomiast w ramach skomplikowanych nieliniowych struktur obliczeniowych w ramach jednego neuronu biologicznego obustronne wyładowania mogą być powszechne i kluczowe. Jedynym widocznym (co jest prawie tożsame z "możliwym") rozwiązaniem obejścia problemu jednokierunkowego funkcjonowania szczeliny międzysynaptycznej są astrocyty, które co do zasady mogą tworzyć "mostki", a może nawet bardziej skomplikowaną strukturę zajmującą się propagacją wsteczną. Idea sieci uczącej inne sieci może być ekstremalnie niskopoziomowa, a dodatkowa sieć ucząca nie musi być neuronowa w sensie biologicznym. Trudno aby nie - nie ma zatem zasobów aby sygnały mogły się poruszać w obu kierunkach bez wzajemnych zakłóceń, jeden niszczy polaryzację potrzebną drugiemu. Najważniejsze jest jednak to, że potencjalna dwukierukowość pozwala wykorzystywać identyczny schemat rozwojowy (neuron z mózgu wypuszcza akson) zarówno do czucia jak i sterowania ruchem, przez co drobne mutacje mogły dramatycznie zmieniać funkcjonalność podobnie budowanych połączeń. Działa działa. Poruszanie się po gradientach jest zbyt szybkie aby dało się zastąpić czymś innym, a wsteczna propagacja błędów jest idealnie dopasowana do właściwości mózgu. Na niskim poziomie (połączeń) nie ma żadnej introspektywności, więc jedynym obiektem który niesie informację o połączeniu neuronowym może być owo samo połączenie. Bardziej zaawansowane algorytmy uczące wymagają znajomości struktury sieci, podczas gdy wsteczna propagacja po prostu przekazuje informację do tyłu nie dbając o szczegóły których nie może znać. Wszystkie AI są trenowane z użyciem wstecznej propagacji, i co ważne - modele są ekstremalnie efektywne w stosunku do ilości parametrów. Ludzkie mózgi wciąż zawierają znacznie większą ilość niskopoziomowych informacji, natomiast zdają się być słabo uczone na tym najniższym poziomie. Możliwość stosowania milionów powtórzeń jest jednak nie do pobicia, również precyzja cyfrowa musi poprawiać działanie - stosujemy pseudolosowość gdy chcemy, ale nie jesteśmy na nią skazanie cały czas. Oczywiście są też inne całkowicie ortogonalne mechanizmy, przypominające dobór naturalny i mechanizmy rynkowe - generalnie każda część mózgu stara się robić absolutnie wszystko, ale te działania są powstrzymywane przez sukces lepiej realizujących określone zadanie rejonów i brak "dopaminowej zapłaty". Przejmowanie funkcjonalności po utracie pewnych rejonów mózgu jest całkowicie "emergentne". Jest to kluczowe dla powstawania różnych architekturalnych udoskonaleń, rejon który je posiada po prostu naturalnie wygrywa rywalizację z tymi które go nie posiadają. Ale nic nie jest wyryte w kamieniu, i czasami ośrodki znajdują się w "nieodpowiednich" miejscach.
  11. 2 punkty
    Chłopie, a raczej amebo intelektualna. Jak chcesz, aby cię nie obowiązywał 'zielony ład' to po prostu nie wnioskuj o dotacje pieniężne z 'zielonego ładu' - wtedy możesz sobie robić co chcesz na swoim polu. Proste? Bardzo proste.
  12. 2 punkty
    Jak wyjdziesz, to nikt tego zagwarantuje. Brytole plują sobie w brodę już od dłuższego czasu, choć propaganda tam ciągle pisowska W ogóle, to jeśli chcecie wychodzić, to droga wolna (może Madagaskar?), nie zabraniam, ale ja zostaję TU, w EUROPIE. MAĆ!!! P.S. Polska i Szwajcaria? Nie lepiej porównać z Wybrzeżem Kości Słoniowej?
  13. 1 punkt
    Średniowieczna kaligrafia i iluminacja w XXI wieku? Dlaczego nie? Opowiedział nam o nich Kamil Bachmiński, kaligraf, iluminator, wydawca, nauczyciel akademicki. Zanim odkrył powołanie do tradycyjnych rzemiosł, przez wiele lat pracował jako grafik i projektant gier, rysował też komiksy. Jego prace możecie podziwiać na Twitterze, Facebooku i Instagramie. A jeśli po lekturze wywiadu przyjdzie Wam ochota spróbować swoich sił w kaligrafii czy iluminacji, zajrzyjcie na https://kaligraf.substack.com/. Jako kaligraf współpracował m.in. z Uniwersytetem Jagiellońskim, Wyższą Szkołą Europejską im. ks. Tischnera, Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie, fundacją Chronić Dobro przy opactwie benedyktynów w Tyńcu, Instytutem Polskim w Düsseldorfie oraz Birmingham Pen Museum. Napisał dwa podręczniki kaligrafii średniowiecznej, „Mały przybornik skryby” (2020) i „Drugi przybornik skryby” (2024).  Mieszka w Żywcu. Jak w XXI wieku zostaje się średniowiecznym iluminatorem i kaligrafem? Przypadkiem. Był koniec 2012 roku, zmagałem się z wypaleniem zawodowym. Robiłem grafikę do gier na telefony i miałem tego coraz bardziej dość. Mściła się na mnie młodzieńcza naiwność, kiedy to uległem (dość powszechnemu, jak się okazuje) złudzeniu, że tworzenie gier jest równie ciekawe, co granie. Nie było. Chciałem zająć się czymś bardziej twórczym, a przy tym analogowym. Kiedyś rysowałem komiksy, ale komiksiarz musi pracować szybko, a mi marzył się odpoczynek. Może pisanie ikon? To – wyobrażałem sobie – musi być kontemplacyjne zajęcie. I tak trafiłem do klasztoru w Tyńcu, który miał (i ma do dziś) bardzo bogatą ofertę warsztatową, od zielarstwa po zarządzanie w biznesie. No i ze zdumieniem odkryłem, że jeśli chodzi o zajęcia twórcze, tynieccy benedyktyni oferują, owszem, pisanie ikon, ale też... iluminację, czyli średniowieczne malarstwo książkowe.  I to był grom z jasnego nieba — wychowany na Tolkienie, „Robinie z Sherwood” i grach fabularnych, zawsze miałem słabość do średniowiecza i średniowiecznej sztuki, ale nie przyszło mi do głowy, że ktoś mógłby tego po prostu uczyć ludzi z ulicy; sądziłem, że to wyłączna domena konserwatorów. Zapisałem się więc na tygodniowy kurs iluminacji w Tyńcu. Prowadziła go Basia Bodziony, absolwentka Europejskiego Instytutu Iluminacji i Rękopisów w Angers, postać ogromnie zasłużona dla popularyzacji kaligrafii i iluminacji w Polsce. Pod okiem mistrzyni przygotowałem farby temperowe, zacząłem kopiować swoją pierwszą miniaturę… i szybko zrozumiałem, że chcę robić to dalej. To było dokładnie to, czego było mi trzeba. Ostatecznie uczyłem się u niej przez dwa lata, a potem kolejny rok u innej znakomitej kaligrafki, Ewy Landowskiej. Na marginesie: Basia i Ewa napisały później wspólnie pierwszy po II wojnie światowej polski podręcznik kaligrafii, pod tytułem „Piękna litera”. Kaligrafia sprawiała mi początkowo spore trudności, wynikające głównie z leworęczności. Kiedy już jednak udało mi się je pokonać, okazało się, że praca ze stalówką i gęsim piórem idzie mi całkiem nieźle. Po jakimś czasie Basia zaproponowała mi, ku mojemu bezbrzeżnemu zdumieniu, posadę nauczyciela w swojej pracowni. Zaczynał się właśnie, choć wtedy jeszcze o tym nie wiedziałem, wielki boom na kaligrafię, który trwa do dziś. I tak to jakoś poszło. W 2020 roku napisałem swój pierwszy podręcznik, „Mały przybornik skryby”, oparty na wzornikach i notatkach poczynionych na potrzeby warsztatów. W zeszłym roku ukazała się jego część druga, obie zostały bardzo dobrze przyjęte. Liczę się z myślą, że moda na kaligrafię w końcu przeminie i niewykluczone, że przyjdzie mi kiedyś wrócić do poprzedniego zawodu — ale póki co nic takiego się nie wydarzyło. Amfisbena ©Kamil Bachmiński Czy kompletne beztalencie graficzne, jak ja, też może się tego nauczyć? Tak. A jeśli mam tę odpowiedź rozwinąć, to muszę zacząć od tego, że znaczenie talentu jest, w moim przekonaniu, przeceniane. Oczywiście, zdarzają się geniusze, którzy pierwszy raz w życiu wziąwszy do ręki ołówek, dłuto czy gitarę, potrafią wyczarować cuda, ale jest ich bardzo, bardzo niewielu. My, zwykli rzemieślnicy, jesteśmy skazani na długie lata nauki, błędów, frustracji i... powolny, ale jednak rozwój. Na szczęście nie tylko oko i rękę da się wyćwiczyć, pewną dozę artystycznej wrażliwości również. Dotyczy to zwłaszcza kaligrafii: pamiętajmy, że przez długie wieki była to sztuka czysto użytkowa. W świecie bez druku tekst jest zrozumiały tylko o tyle, o ile został napisany równo, czysto i precyzyjnie. Miałem swego czasu okazję oglądać rachunki wystawiane w początkach XIX wieku przez urzędników Kompanii Wschodnioindyjskiej. To są prawdziwe kaligraficzne cudeńka, można by je oprawiać w ramy i wieszać na ścianach - a przecież wykonali je „zwyczajni” kanceliści. « powrót do artykułu
  14. 1 punkt
    Proponuję wprowadzić zasadę że wszelkie odniesienia do krajowej polityki ograniczone są do dyskusji w określonych tematach jawnie politycznych, poza którymi zapominamy o "piłkarskich barwach".
  15. 1 punkt
    Dobra, przekonałeś mnie
  16. 1 punkt
    No o to też przecież chodzi, może zwłaszcza, bo dla siebie to się raczej nie chce - najlepiej jak za mnie robiliby inni, a ja leżąc w triklinium na lectus powoli pożerałbym winne grona popijając winem (czerwonym)... Brzmi ciekawie. Faktycznie, włożony wysiłek zwiększa więzi, zatem Afordancja, kto jak kto, jak nie Ty?! A po co uprawiamy nauki podstawowe, hmm? P.S. Wiem, powszechny plastik, zwłaszcza w nas, zatem nieprzypadkowo napisałem: Jeśli nie masz całkiem plastikowych, to może jednak się wyrazisz.
  17. 1 punkt
    Mariusz, nie zauważasz nie tyle paradoksu, co paranoi tego porównania? Jaki odsetek protestów rozważył w tym kraju SN? Co mógł stwierdzić, jeżeli mniej bodaj niż promil rozważył, a zaczynał klepaną jak paciorek formułką, że "nie miało to wpływu"? Tu Kontek ma rację. Dla mnie porównywanie się z Austrią nie ma sensu, bo bliżej tu raczej Wybrzeża Kości Słoniowej, czy jakoś tak. SN, TK? Toż to jak dowcip brzmi... Sałatkowa już w stanie spoczynku, ale nawet zza grobu będzie posyłała swój "uroczy" uśmiech. Oby śnił się Ci codziennie; niekoniecznie na mokro.
  18. 1 punkt
    Nie ma to żadnego znaczenia, podstawowym celem zachowywania głosów po wyborach jest możliwość ich ponownego przeliczania. Powinno to być oczywiste dla każdego choćby ćwierć-mózga. Najlepszym potwierdzeniem zasadności przeliczania głosów jest zmasowany PiSk troli, uruchomionych na każdym możliwym odcinku, w każdym miejscu biorącym pieniądze od PiS-u.
  19. 1 punkt
    Marian (kimkolwiek jesteś), dzięki za kilof @venator @peceed @darekp Dzięki za porady
  20. 1 punkt
    @venatora jak miałoby inaczej być niż na skały skoro Tusk przez te wszystkie lata pozbył się wszystkich wartościowych ludzi. W komfortowych warunkach zapewnionych mu przez kartel medialny III RP z TVNem Agorą Onetem itd. wydaje się że wódz zapomniał że polityce 3ba nadać jeszcze twarz, że nie wystarczy pokazać ulaną gębę Szczerby, Jońskiego, Zembaczynskiego, Nitrasa, Starczewskiego (nie wspominając już o damskim kontyngencie typu: Jachira, Marta Wcisło, Marta Lempart) tylko że ta gęba coś sensownego musi jeszcze powiedzieć. Inteligencja (w cudzysłowie) identyfikująca sie z tym co ci ludzie mówią (i jak mówią) to papierek lakmusowy dzisiejszego społeczeństwa. A tak naprawdę papierek lakmusowy człowieka XXIw. W skrócie: żeby narracja przedstawiana przez popleczników Tuska składała się w jakoś logiczną całość trzeba być jednocześnie człowiekiem gumą i mieć syndrom złotej rybki Ta partia odeszła dawno od swoich założycielskich idei. Kompletny brak tarcia wewnętrznego, zdrowego fermentu i jednowladztwo Tuska kładzie tę partię na łopatki. Ludzie oskarżają Jarka że rządzi w partii apodyktycznie, ale prawda jest taka że to druga strona jest pod tym względem chyba jeszcze gorsza. Pisząc że "kładzie partię na łopatki" i "kurs na skały" wystarczy przyjrzeć się tendencjom młodego elektoratu, którzy te koalicję mają jednoznacznie gdzieś (tak zagłosowali w wyborach). Ci co wstają z rana, jedzą bułkę i idą spać - oni dalej będą głosować na Tuska ale nawet ten elektorat będzie coraz trudniej zmobilizować. To w ogóle jest ciekawe że Venator czyli osoba która sporo wie o ewolucji w ogóle wyczekiwała efektów pojedynczego zdarzenia. Przecież one nie mają żadnego znaczenia skoro cała ta partia jest tworzona przez "hot-shotów". Tusk postawil dawno temu na jednowladztwo, wsparcie globalistow i transmisję polityki na najniższe ludzkie instynkty poprzez przychylne media. Ten kto w ogóle rozważa w realnych kategoriach że to wszystko może spiąć się klamrą i wydać jakiś pozytywny owoc wystawia sam sobie laurkę jako człowiekowi. W sensie: widząc bezmiar braku jakiejkolwiek merytokracji po obecnie rządzącej stronie i oczekując jakiegoś pivotu - taki człowiek jawić się może jako skrajny ryzykant. Dlatego napisałem że człowiek taki wystawia sam sobie laurkę. No bo prawda jest taka że dywidenda pokoju którą smacznie konsumowaliśmy przez ostatnie 30 lat (czyli niebieskoptakowa emocja), chyba dobiega końca i może warto byłoby "usestymatyzować" się jako realnie patrzący sangwinik, który przynajmniej na poziomie analizy faktów nie wylewa z siebie potu, łez, żalu i smutku na coś co z góry skazane jest na porażkę. Chyba warto zadbać dzisiaj o ten duchowy i myślowy porządek, żeby nie doszło do tego że o naszym przetrwaniu za niedługo będą decydowały inne, najbardziej fizyczne odruchy (odruchy typu czy będę bardziej skuteczny w strzelaniu z karabinu do wroga stojącego naprzeciwko mnie). Przyszłe pokolenia patrzą na nas panowie, chyba czas team-upować się z realistami a nie "hot-shotami"?
  21. 1 punkt
    "Emerytowany zbawca narodu", "ja chciałbym być szefem..." To mu się w pewnym sensie" udało".. W tamtych czasach, w tle prawdopodobna operacja WSI "Buś", czyli operacyjne udokumentowanie homoseksualnej aktywności Jarosława. Przynajmniej dwóch kochanków. Ponoć to dlatego tak zaciekle atakował WS,I ale też teczka wpadła w jedną z najbardziej zagadkowych postaci tego środowiska czyli Antka od owłosionych łydek. Jest hak czy też haczek... Ale o czym rozmawiał Jarosław z Anatolijem Wasinem w trakcie przełomowych czasów? Ponoć o ewentualnej finlandyzacji Polski, gdyby nie udało się odciąć się od sowietów. Udało się, bo ZSRR zaliczał pierwszy kolaps, a Jarosław nadal rozmawiał.... Tyle, że to co raz bardziej historia, coraz mniej intersująca dla społeczeństwa, a Jarosław coraz bardziej podpala Polskę. Najmłodsza grupa wyborców czyli 19-29 lat, gremialnie jednak głosuje na "antysystemowców". Mentzen, Zandberg zebrali w tej grupie wiekowej ponad 50%. Ta grupa to i tak tylko 10% wyborców, z racji demografii znacznie słabsza od starszych. Ale trend jest. Coraz bardziej widoczny konflikt góra-dół. Bez podziału na prawice, lewice. Nierówności.
  22. 1 punkt
    Ciekawe jak by tak na środku Oceanu Spokojnego usypać wyspę z gwiazdobloków wykonanych z cementu odpadów plastikowych, popiołów poprzemysłowych, żużlu i innych takich. Przetransportować na nią zmielone na grysik problematyczne odpady biologiczne. Poczekać aż to sobie przegnije i na takiej "glebie" zasadzić wszystkie gatunki inwazyjne roślin z każdego zakątka Ziemi. Odczekać aż wyspa sobie zarośnie i wypuścić na nią przedstawicieli wszystkich inwazyjnych gatunków zwierząt i grzybów. Znowu odczekać aż równowaga biologiczna się ustabilizuje i wysłać na wyspę 460 posłów polskiego Parlamentu. I znaleźć odpowiedź na nurtujące mnie pytanie. Co zje ostatniego posła.
  23. 1 punkt
    A tu już prawomocne wyroki dla działaczy PiS. Parasol ochronny Zero już nie działa w dużej mierze: Były poseł PiS Piotr Babiarz spędzi w więzieniu 1 rok i 4 miesiące. Były radny wojewódzki PiS i współpracownik Anny Zalewskiej Jerzy Gierczak posiedzi 3 lata. Za okradanie PCK. Prawomocne wyroki w sprawie wydał dziś Sąd Apelacyjny we Wrocławiu. https://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,31784040,jest-prawomocny-wyrok-ws-afery-pck.html Liczę, że to się wszystko rozkręci i zostanie wypalone do spodu. Od takie marzenie.
  24. 1 punkt
    "Świat mikrobiomu" zaczyna się operacją wyrostka robaczkowego, by płynnie przejść do kupy. Tak, tak, kupy, o której traktuje wstęp pod znamiennym tytułem „Dobre g*wno”. Jednak nie jest to książka o wyrostkach robaczkowych i kupie. A przynajmniej nie tylko. To książka o życiu. Naszym i całej planety. O tym, jak olbrzymią rolę odgrywa mikrobiom. We wszystkich możliwych miejscach, w których występuje. Autor opowiada i o mikrobiomie skóry jelit czy płuc, jak i o mikrobiomie antarktycznych jezior. Pokazuje, jak bardzo zależymy - my, nasze zdrowie i zdrowie całego ekosystemu - od wszędobylskich mikroorganizmów. Uświadamia czytelnikowi, jak olbrzymie znaczenie ma to co je, jakim powietrzem oddycha, w jakim środowisku się obraca i w jakim klimacie przebywa. Zwraca uwagę, że wyjazd na wakacje wpływa na nasz mikrobiom, a migracja to nie tylko przemieszczanie ludzi, ale całych mikrobiomów. To rzeczy niby oczywiste, ale z tych oczywistości, które ktoś musi wypowiedzieć, byśmy je zauważyli. Dowiadujemy się, jak mikrobiom się zmienia pod wpływem diety czy palenia papierosów i jak się starzeje. Książka to wspaniała podróż po wszechobecnym, a jednocześnie niezwykle tajemniczym, fascynującym świecie, którego istnienia na co dzień sobie nie uświadamiamy. Nauka dopiero zaczyna ten świat poznawać i już wie, że jest on bardziej złożony niż się wydawało i ma na nas większy wpływ niż moglibyśmy myśleć i chcielibyśmy przyznać. Mikrobiom decyduje nie tylko o naszym zdrowiu, ale też postępowaniu, samopoczuciu i życiowych wyborach. Doktor James Kinross jest starszym wykładowcą chirurgii kolorektalnej w Imperial College London i od ponad 20 lat zajmuje się badaniem mikrobiomu. Szczególnie interesuje go wpływ mikrobiomu na powstawanie nowotworów i innych przewlekłych chorób jelit. O mikrobiomie potrafi opowiedzieć lekko, interesująco, zręcznie malując obraz otaczających nas połączonych ze sobą wszechświatów mikroorganizmów. To książka dla każdego, kto chciałby dowiedzieć czegoś więcej o sobie i swoim otoczeniu. A ci, którzy chcieliby zgłębić temat, znajdą w niej setki przypisów z odniesieniami do fachowej literatury.
  25. 1 punkt
    Taka ciekawostka z https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-romanowski-nieuchwytny-dla-sluzb-sledzi-wszystko-w-telewizji,nId,7878044 Pan "policjant" narzeka, że: Do tego Zapytam krótko: czy "policjant Kowalski" ROZUMIE o co chodzi? Przeciętny "normalny obywatel" nie obraca i nie KRADNIE aż takiej kasy! Czy dociera do przeciętnego policjanta? Ekstraordynaryjne powinno być złapanie takiego BANDYTY i RZUCENIE go na glebę. Z niecierpliwością czekam na filmik. P.S. Czy takie stawianie sprawy przez interię nie zdradza "sympatii" politycznych? Może 3grosze się obrazi, ale urestwo należy gorącym żelazem - nieważne czy urewszczyk jest z "dzieła bożego", czy założył sobie pas cnoty, czy coś tam jeszcze... Osobiście zastosowałbym starą sprawdzoną metodę z dobrze znanego dzieła jak Młot na czarownice, czy cuś tam.
  26. 1 punkt
    Niestety, jeszcze nie. Tymczasem jest ścigany, a policja (gdyby ktoś nie kojarzył) publikuje wizerunek: Ścigany nieźle pewnie się ubawi przy wigilijnym stole w ZEA, czy jakoś tak. Na marginesie dożyłem ciekawych czasów: list gończy za posłem na Sejm. Gdyby to ode mnie zależało, to spuściłbym ze smyczy całą sforę psów - tych, które przegryzają tchawice - ale w tym kraju psy jakieś takie wykastrowane*... * Najlepiej wychodzi im pałowanie kobiet, czy jakoś tak.
  27. 1 punkt
    https://kopalniawiedzy.pl/ksiazki/Wstep-do-astrofizyki-ksiazka-astrofizyka,37538
  28. 1 punkt
    Na Ziemi było cieplej, a jak wiadomo, głównym źródłem ciepła na Ziemi jest Słońce. Więc i było cieplejsze. Żebyś lepiej zrozumiał - na Ziemi od pewnego czasu robi się coraz cieplej, bo Słońce jest cieplejsze. Jest w bardziej aktywnej fazie. W czasie Malej Epoki Lodowej było w fazie mniej aktywnej i wtedy Szwedzi nas przez Bałtyk napadli w lipcu, a w czasie średniowiecznego optimum klimatycznego było w fazie bardziej aktywnej i wtedy nas nie mogli napaść przez Bałtyk, dlatego potop szwedzki odłożyli na później. Tak się włącza myślenie i łączy kropki. Ucz się Astro, ucz.
  29. 1 punkt
    Są podejścia qubitów na solitonach topologicznych np. poniżej z https://www.science.org/doi/10.1126/sciadv.abp8371 dla ciekłych kryształów , może warto też w stronę topological quantum computers - owszem mam na uwadze, szczególnie że preparacja stanu tam jest bardzo symetryczna: łatwo ulepszyć do 2WQC.
  30. 1 punkt
    Pojechaliśmy na wakacje. Chwilkę byliśmy w Krakowie, a teraz nad Biebrzą podglądamy łosie. Nawet się udaje
  31. 1 punkt
    To bardzo ubogo dostrzegasz połączenie. Łączy ich o wiele więcej. Dzieli w zasadzie jedno: lewica - walka klas, nazizm - walka narodów. Podobieństwa: - przymus - etatyzm - duże wydatki na aparat represji - szukanie wrogów - wodzostwo - biurokracja - osiąganie celów przy pomocy bojówek.
  32. 1 punkt
    Może zerknij na coraz bardziej popularny superresolution mikroskop STED - w którym jeden laser diodowy wzbudza barwnik ... a drugi powoduje jego deekscytację: https://en.wikipedia.org/wiki/STED_microscopy Pytanie w którą stronę poruszają się te fotony z wymuszonej deekscytacji? Konieczna Symetria CPT mówi ( https://en.wikipedia.org/wiki/CPT_symmetry ): CPT(laser powoduje ekscytację celu) = CPT(laser) powoduje deekscytację CPT(celu) czyli takie wymuszone fotony powinny poruszać się od celu do lasera ... a podręczniki bezkrytycznie zakładają że na odwrót. Więc dobrze by przetestować eksperymentalnie - wystarczą dwa lasery diodowe: https://arxiv.org/pdf/2409.15399 (gdyby ktoś miał dostęp to zapraszam do współautorstwa). Zależnie od wyniku: albo mamy nowe zastosowania (np. 2WQC: https://www.qaif.org/2wqc , nowe ataki na BB84), albo makroskopowe łamanie CPT (do tej pory testowane chyba tylko w mikroskali). A w niusach właśnie powiązane: "Evidence of ‘Negative Time’ Found in Quantum Physics Experiment" https://www.scientificamerican.com/article/evidence-of-negative-time-found-in-quantum-physics-experiment/ "But correspondingly, Steinberg notes, that also means that sometimes “the measuring device ends up in a state that looks not like ‘zero’ plus ‘something positive’ but like ‘zero’ minus ‘something positive,’ resulting in what looks like the wrong sign, a negative value, for this excitation time.”" Symetria CPT jest w sercu fizyki i mówi że "opóźnienia" mogą mieć oba znaki ... co lada moment będzie powszechnie używane.
  33. 1 punkt
    Bardzo ciekawy temat Peceed, czas jednak - niestety - deficytowy. Założenie trochę na wyrost, bo jakieś tam związki przyczynowe dostrzegam... Czy "delegowanie zrozumienia" to coś godnego całkowitego potępienia? Niekoniecznie. Wiesz doskonale, że rozkład inteligencji fizyków jakoś drastycznie nie odbiega od rozkładu inteligencji pozostałych (wiem, trochę uprościłem ) i zdecydowana większość ludzi nauki to "wyrobnicy", w czym nie ma nic pejoratywnego, bo tacy też są (nawet bardzo) potrzebni. Ktoś dawno temu porównał naukę do rzeki, która w istocie jest składową bardzo wielu strumyczków, potoków i rzeczek... Co do istoty "problemu teorii strun" racz zauważyć, że "kompaktowe wyjaśnienie" to w istocie kwestia estetyki, a nikt nie dał nam gwarancji, że Natura musi być matematycznie piękna. W strunach "problemem" dla niektórych jest właśnie nadmiarowość - Nauka ma wiele aspektów, wśród nich jest i ten "praktyczny" (ten czasopodobny interwał ); niektórzy mawiają, że narzędzie do wszystkiego jest naprawdę do d**y...
  34. 1 punkt
    Dzisiejszy konserwatyzm to wczorajszy progresywizm, a dzisiejszy progresywizm to jutrzejszy konserwatyzm. Jest powód, dla którego nikt nie dyskutuje nad przywróceniem pańszczyzny, a prawa wyborcze dla kobiet są oczywistą oczywistością.
  35. 1 punkt
    Kilka prac dowodzących, że wyszukiwarki są stronnicze: 1) https://arxiv.org/abs/2112.12802 2) https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S1567422322000163 Ranking: wyszukiwarka (SE) / Wynik (Score) SE Score Lycos 0,088 AOL 0,087 Bing 0,087 Lilo 0,087 Yahoo 0,087 Ecosia 0,084 Teoma 0,081 Yippy 0,08 AllTheInternet 0,079 Google 0,069 Duckduckgo 0,062 DirectHit 0,06 Ask 0,058 Score to średnia widoczność odnośników po wpisaniu słów kluczowych. Nie mierzy więc prawidłowości odnośników. To że Bing, AOL, LILO i Yahoo mają takie sam wynik oznacza po prostu, że podobnie wyszukują. 3) https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/1369118X.2020.1776367
  36. 1 punkt
    Nie wiem z jakich mediów korzystasz, ale pisanie, że unia się rozpada pachnie Korwinem. Po za tym to wątpliwa teza i opieranie na tym jakichkolwiek dalszych wywodów nie ma większego sensu.
  37. 1 punkt
    Nic nie skasowałem. Coś ci się uroiło. Niby co skasowałem i jak? Brexit też prawica wykorzystywała do swoich celów i ku ich zdumieniu tak przedobrzyli, że się odbył. Nic nie udowodniłeś. Zwolenników brexitu było tylu samych na początku. Kwestia dobrej kampanii. Coś ci się pod czerepem poprzestawiało - nic nie usunąłem. Raczej nie umiesz korzystać z przeglądarki internetowej, a bierzesz się za analizy geopolityczne Faktycznie jesteś debilem. Nie chodzi o to przez kogo tylko kiedy. Czy ty umiesz czytać ze zrozumieniem ?: Coś kiepsko u ciebie z logiką. Mówię ci baranie, że jest inaczej. Posługujesz się nieaktualnymi informacjami. Mamy 2024. 2021 to pierwsze deklaracje polityczne (różnych opcji politycznych) 2024 to próba ich realizacji przez opcję rządzącą. To jest główny spin najbliższych wyborów: https://www.mojanorwegia.pl/polityka/chcemy-aby-norwegia-zostala-czlonkiem-ue-nowa-obietnica-nad-fiordami-22883.html Czego tłuku malinowy nie rozumiesz? Kampania o EU waśnie się zaczyna, inna beczka śmiechu ile potrwa przekonywanie suwerena. Jest wola rządu, jest plan, są narzędzia socjologiczne, będzie próba realizacji. Prawicy z brexitem się udało w UK. Męczącym ignorantem jesteś.
  38. 1 punkt
    Rozgrzeszenie można więc otrzymać tylko wtedy, gdy szczerze postanawia się poprawę z każdego grzechu i gdy jest ona możliwa do zrealizowania https://www.niedziela.pl/artykul/25440/nd/Kiedy-ksiadz-nie-moze-rozgrzeszyc 11 kwietnia 1947 r. w Zakładzie Karnym w Wadowicach, ksiądz, jezuita Władysław Lohn, po spowiedzi udziela wiatyku Obersturmbannführerowi Rudolf Höß, komendantowi KL Auschwitz. Po tym spotkaniu Höß jest rozgrzeszony. 16 kwietnia zostaje stracony, na miejscu swojej służby, w Auschwitz. Wcześniej szczegółowo, przez dwa lata, opisywał eksterminację w której odgrywał jedną z kluczowych ról, , jak sam podawał do 2,5 mln ludzi. Młode dziewczyny, jeszcze nie tak dawno temu, były niemal kopniakami wywalane z konfesjonału, bo się przyznawały na spowiedzi do aborcji. Jednego z największych zbrodniarzy w dziejach ludzkości, po prostu się rozgrzesza....
  39. 1 punkt
    Szanowne (nieliczne) Koleżanki i (bardziej liczni) Koledzy spotykani na KW. Zapewne wszyscy doskonale wiemy jak wiele czyni KW przez tak niewielu i za tak niewiele. Nie znam rozliczeń KW, ale zapewne wszyscy domyślamy się, że Patroni i podobne inicjatywy nie przynoszą KW wystarczających środków do choćby tego, by KW miała ciemny motyw. Przyznam szczerze, że jestem całkowitym abnegatem w kwestiach które próbuję poruszyć, ale może jakaś oddolna akcja promocyjna? Kompletnie nie znam się w hasztagi (bo to nie moja bajka), ale może ktoś z Was ma jakiś pomysł? Więcej ludziów i kliknięć to samo dobro w końcu...
  40. 1 punkt
    No, ale przecież tak jest. Chyba, że energia zabsorbowana poszła w materię. Hm.. a KBE to już nie? Hm.. a jak rozumiesz ciepło? Skoro wszystko jest falą/polem to pytanie dość dziwne samo w sobie. Fundamentalnym prawem fali/pola jest odziaływanie z inną falą/polem. Jeżeli pole jest wstanie oddziaływać z innym polem to jest wstanie przekazać mu energię w tym energię cieplną. Nie rozumiem co ma elektryczność tutaj w ogólności do gadania. Tak, falę i pole można uogólnić do jednego, to tak naprawdę jedno i to samo tylko z innej perspektywy.
  41. 1 punkt
    Czarne dziury mogą być neutralne elektrycznie. Haczyk polega na tym, że promieniowanie Hawkinga nie musi być elektromagnetyczne, tylko że EM jest absolutnie dominujące na odległość w naszym zestawie oddziaływań więc naszą fizykę (klasyczną) oparliśmy o takim założeniu. W innym Wszechświecie o kilku oddziaływaniach dalekozasięgowych CD świeciłyby wszystkimi. I najprawdopodobniej każdy rozgrzany związany stan materii (czyli "ciało") świeciłoby termicznie w taki sam sposób. Dla nas ciała neutralne elektrycznie nie istnieją - bo to oddziaływania EM spinają materię, i w dostatecznie małej skali wciąż dominują. W uogólnionej fizyce materia świeciłaby wszystkim, z czym oddziaływuje. Promieniowanie CD zależy od fluktuacji próżni, więc jest bardziej charakterystyką "fizyki" niż CD samej w sobie, CD jest najbardziej generycznym i bezpostaciowym stanem materii związanej jaki można sobie wyobrazić.
  42. 1 punkt
    Zbiornik na neutrina? Chcę taki słoik, płacę dużo. Dużo znaczy ile zechcesz.
  43. 1 punkt
    Przy okazji tak z ciekawości, można prosić o jakąś dodatkową wskazówkę? Bo może Wilk się domyślił, ale ja ile razy się za to zabieram, to mi przychodzi do głowy coś w stylu "Ośrodek Monitorowania Zachowań Gnębienia Mniejszości w Niderlandach" (a dokładniej nie Niderlandach tylko pewnym innym kraju na literę N, który akurat z tym "gnębieniem" sobie całkiem zdrowo "poszalał" w ub. wieku z inspiracji pewnego austriackiego malarza). W każdym razie tak czy siak, ewidentnie pudło...
  44. 1 punkt
    Nikogo nie potępiam i niczego nie wytykam, a działam w nieco bardziej długoterminowej perspektywie - optuję za możliwością posiadania w domu ciężkiej broni. Tak na wypadek rajdu twoich braci w wierze (nie obrażaj ich, bo stracisz od niechcenia głowę - pisz Muzułmanie...). Nie wiem jak ci się objawia to co piszę, ale całkiem odwrotnie niż napisałem. Nie wiem czy to świnta ksinga, czy jakieś zioło, ale polecam: odstaw to. Pomoże. Nie wyznaję i co z gościnnością oraz szacunkiem? Nie krępuj się, przecież wiem co masz w "sercu".
  45. 1 punkt
    Można zapytać cóż tak bawi szanownego moda w Ośrodku Monitorowania Zachowań wiadomych? P.S. Moim skromnym zdaniem powinni mieć akronim OMZGMwN. Pewnie rozkminisz, bo*... * Głośno jednak nie powiem, bo jestem głęboko przekonany o wysokiej inteligencji pytanego.
  46. 1 punkt
    Ten człon Rosyjski w Konfederacji to właśnie rozmontowują. Wygląda to tak, że PiS o wszystkim wiedział tylko wstrzymywano:
  47. 1 punkt
    Wąsik i Kamiński to jądro PiSu. Szczególnie Kamiński. To potrwa latami ,ale d*pę będą im przewiercać powoli i równomiernie, tak aby bolało. Wpisuje się to w chęć igrzysk suwrena też poniekąd. Tak naprawę wpisuje się to w 3 tematy: zemsty, praworządności i igrzysk. Każdy znajdzie coś dla siebie. Sami się tam w kierownictwie PiS powystawiali na odstrzał. To są teraz stare tematy. Osobiście uważam, że sąd ich strasznie pobłażliwie potraktował. Za te same przestępstwa i w takiej skali, mające tak duży wpływ na destabilizację kraju, to np. GB jest dożywocie. Zabrali się też za konfederację, ten rosyjski odłam, tam też nie będzie litości: Podobno ta pani ma istotną wiedzę, na temat kierownictwa PiSu i ich szpiegowskiej działalności, na rzecz Rosji. Tam się rozchodzi o węgiel, energetykę i zborze. Same tematy co suwerena wkurwiły. Kampania anty wiatrakowa podobno też była przez Rosję wspierana i pani ma dowody. Tylko to niepotwierdzone info z tymi dowodami. Acha i podobno taśmy Kuchcińskiego są już z Ukrainą dopinane. Tak naprawdę do zamknięcia systemu obecnie rządzącym brakowało stanowiska Krajowego prokuratora. PiS to oddał bez walki popełniając szkolny błąd i przywracając pana z emerytury na podstawie nie istniejących przepisów. Mogli te przepisy dorobić, ale im się nie chciało. Teraz wystarczy, że leniwe tryby administracyjne państwa zaczną mielić i prawo będzie po prostu egzekwowane. Bo ewidentnie wszystkie trybiki niezbędne do działania zostały odblokowane. Wygląda na to, że PiS nie rozumie gdzie było prawdziwe zagrożenie. Latają za Wąsikiem i Kamińskim i tylko tyłki im odmarzły, a PAD mógłby w każdej chwili ich ułaskawić. Myśleli, że to PiS wyznacza reguły gry i narrację. Nie pomyśleli tylko, że narracja i reguły forsowane przez PiS bardzo pasują obecnej ekipie.
  48. 1 punkt
    Jakie jest prawdopodobieństwo że dwoje rodzeństwa z tej samej pary rodziców będzie po badaniach genetycznych wzajemnego pokrewieństwa uznana za rodzeństwo przyrodnie.
  49. 1 punkt
    Dla prostoty (hydrostatyka) weźmy szklankę zanurzoną denkiem do góry. Raz wszędzie jest woda, a drugi raz mamy pod denkiem trochę powietrza. Rozkłady ciśnienia w obu sytuacjach nie są takie same (gradienty ciśnienia w powietrzu i wodzie zasadniczo się różnią) i ciśnienie na denko od dołu w drugiej sytuacji jest większe.
  50. 1 punkt
    to jedna z moich ulubionych pozycji
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
×
×
  • Dodaj nową pozycję...