Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags ' Wielka Brytania'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 8 results

  1. Archeolodzy pracujący we Fleet Marston, w pobliżu dawnej rzymskiej osady, odkryli liczne niezwykłe artefakty sprzed 1700 lat. Zachowały się wśród nich cztery jajka, które zostały tu złożone prawdopodobnie w ramach rytuału płodności. Niestety, podczas próby wydobycia jajek trzy z nich zostały rozbite. Jajo, które się zachowało, to jedyny tego typu kompletny obiekt z terenu Wielkiej Brytanii. Jajka prawdopodobnie zachowały się dzięki temu, że zostały złożone na terenie podmokłym. Jego właściwości pozwoliły na zachowanie wielu delikatnych przedmiotów, takich jak skórzane buty, drewniane narzędzia czy bardzo rzadki koszyk. Archeolodzy sądzą, że zarówno koszyk jak i jajka zostały ukryte w ziemi w ramach ceremonii religijnej. Jajka to wyjątkowe znalezisko. Znaleziono je w torfowisku w pobliżu dawnej rzymskiej drogi zwanej Akeman Street. Dotychczas podczas prac archeologicznych znaleziono tam ceramikę i drewniane belki, które – jak przypuszczają specjaliści – były podporami mostu po którym Akeman Street przekraczała rzekę Thame. Coraz większa liczba znalezisk daje nam coraz więcej informacji na temat szczątków pobliskiej osady Fleet Marston. Dotychczas jedynie przypadkowe znaleziska pozwalały co nieco o niej powiedzieć. Teraz wiemy na przykład, że zarówno w czas sprzed przybycia Rzymian jak i po ich pojawieniu się, podstawę miejscowej gospodarki stanowiła hodowla, przede wszystkim koni. Dowody z Berryfields i innych miejsc w okolicy coraz wyraźniej wskazują, że Fleet Marston znajdowała się na skrzyżowaniu wielu dróg, łączących wnętrze kraju z dużymi miastami, stwierdzili archeolodzy. Wspomniana już wcześniej Akeman Street była ważną drogą, która przebiegała pomiędzy Verulamium – miastem posiadającym m.in. forum, bazylikę i teatr – a Corinium Dobunnorum, stolicą plemienia Dobunnów i późniejszą stolicą prowincji Britannia Prima. Sądząc po setkach wykopanych monet i innych znaleziskach możemy przypuszczać, że to miejsce [Fleet Marston – red.] było centrum handlowym lub administracyjnym z rozległymi połączeniami handlowymi. W średniowieczu i w dniu dzisiejszym rolę taką pełni pobliskie Aylesbury, wyjaśniają archeolodzy. « powrót do artykułu
  2. Na łamach British Medical Journal (BMJ) Case Reports opisano pierwszy znany przypadek ostrej psychozy wywołanej... brexitem. Choroba dotknęła ponad 40-letniego mężczyznę, który przejął się wynikami referendum. W magazynie opisano, jak zdrowie mężczyzny zaczęło szybko się pogarszać po tym, jak 26 czerwca 2016 roku ogłoszono wstępne wyniki referendum. Trzy tygodnie później przyjęto go do szpitala z objawami pobudzenia i zagubienia. Po przyjęciu na oddział psychiatryczny mężczyzna stwierdził, że pochodzi z wielokulturowej rodziny i wstydzi się, że jest Brytyjczykiem. Patrzyłem na mapę z wynikami głosowania i stwierdziłem, że mieszkam w okręgu wyborczym, który głosował inaczej, niż ja, powiedział. Mężczyzna opowiadał, jaką rolę po referendum odegrały w jego życiu kwestie rasowe  i media społecznościowe. Nie tylko ja odczuwałem obawy w związku z brexitem. W tym samym czasie podobne odczucia miał mój przyjaciel, który opowiadał o tym, co dzieje się w USA. Rozmawialiśmy w serwisach społecznościowych o kwestiach rasowych. Jak powiedziała żona pacjenta, po referendum zaczął on coraz więcej czasu spędzać w mediach społecznościowych i coraz bardziej martwiły go kwestie rasowe. Po przyjęci do szpitala otrzymał leki na chorobę dwubiegunową i schizofrenię i po 2 tygodniach całkowicie wyzdrowiał. Poprzedni, znacznie słabszy, epizod psychotyczny, miał przed 13 laty w związku ze stresem w pracy. Brexit był w tym przypadku głównym czynnikiem, który wywołał stres, ze względu na jego zbieżność w czasie, wagę, jaką do tego wydarzenia przywiązywał pacjent, naturę ewolucji epizodu psychotycznego oraz jego zawartość, stwierdził Zia Katshu z University of Nottingham. Nie można wykluczyć, że do stanu pacjenta przyczyniły się też stres w pracy i w domu. Sotiris Vandoros z King's College London mówi, że niepewność związana z brexitem może być czynnikiem negatywnie wpływającym na zdrowie psychiczne. Finansowe skutki referendum nie są od razu oczywiste, jednak perspektywa opuszczenia Unii Europejskiej może powodować, ze ludzie martwią się o to, czy ich pracodawca się nie przeniesie, czy będą mieli pracę oraz o ogólny stan gospodarki. Opisany przypadek jest skrajny, jednak już w ubiegłym roku przeprowadzono badania, z których wynika, że dobrostan Brytyjczyków pogorszył się po referendum. « powrót do artykułu
  3. Szwedzki sąd odmówił aresztowania Juliana Assange'a in absentia. Utrudni to szwedzkiej prokuraturze przeprowadzenie procedury ekstradycyjnej. Prokuratorzy przypomnieli, że Assange nie współpracował w nimi w sprawie oskarżeń o gwałt, dlatego chcieli uzyskać od sądu możliwość jego zdalnego przesłuchania. To pozwoliłoby na wdrożenie procedury ekstradycyjnej. Sąd jednak zauważył, że Assange jest już zatrzymany w Wielkiej Brytanii i odmówił aresztowania go in absentia. Szwedzkie prawo przewiduje zatrzymanie in absentia jeśli podejrzany jest za granicą lub ukrywa się. Wydanie nakazu zatrzymania in absentia pozwoliłoby prokuraturze na wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Teraz ta droga została przez sąd zamknięta. Eva-Marie Persson, zastępca prokuratora generalnego, oświadczyła, że śledztwo ws. gwałtu trwa i że prokuratura będzie chciała przesłuchać Australijczyka na podstawie europejskiego nakazu dochodzeniowego. Od 1 maja Assange odbywa karę 50 tygodni więzienia za złamanie warunków zwolnienia warunkowego. Wtedy to, przed laty, przebywający na zwolnieniu warunkowym mężczyzna schronił się na terenie londyńskiej ambasady Ekwadoru. Karę w Wielkiej Brytanii Assange zakończy w przyszłym roku. Szwedzi będą mieli zaledwie kilka miesięcy, by przeprowadzić cały proces ekstradycyjny i postawić go przed swoim sądem. Szwedzkie prawo przewiduje bowiem, że oskarżenia o gwałt przedawniają się po 10 latach. Innym problemem Assange'a jest fakt, że jego ekstradycji żądają też Stany Zjednoczone. Przed dwoma tygodniami Departament Sprawiedliwości wniósł przeciwko niemu formalne oskarżenie do Sądu Okręgowego dla Wschodniego Okręgu Wirginii. Mężczyźnie postawiono 17 zarzutów kryminalnych: jeden zarzut konspirowania w celu uzyskania tajemnic dotyczących obrony narodowej, trzy zarzuty uzyskania tajemnic obrony oraz 13 zarzutów ujawnienia tajemnic. Za każde z tych przestępstw grozi do 10 lat więzienia. Jednak, jak przypomina profesor prawa Geoffrey Stone z University of Chicago, Stanom Zjednoczonym nigdy nie udało się postawić przed sądem za wyciek czy publikację tajnych informacji nikogo niebędącego pracownikiem rządowym. Już wcześniej wspominaliśmy, że Assange'a chroni Pierwsza Poprawka do Konstytucji USA. Decyzja czy i któremu z krajów zostanie wydany Assange po odbyciu obecnej kary więzienia będzie należała do Wielkiej Brytanii. Dla samego Assange'a najlepiej by było, gdyby został deportowany do Australii. W takim wypadku Szwecja nie zdąży z procedurą ekstradycyjną, a umowa pomiędzy USA a Australią przewiduje, że żadne z tych państw nie ma obowiązku wydawania własnego obywatela. « powrót do artykułu
  4. Szwedzka prokuratura poinformowała, że ponownie otwiera śledztwo ws. gwałtu, jakiego miał się dopuścić założyciel Wikileaks, Julian Assange. Oznacza to, że Szwecja wystąpi z wnioskiem ekstradycyjnym do Wielkiej Brytanii. Przypomnijmy, że Julian Assange został oskarżony w Szwecji o gwałt. Przebywał wówczas w Wielkiej Brytanii, gdzie został zatrzymany na wniosek strony szwedzkiej. Wypuszczono go z aresztu za kaucją i miał na wolności oczekiwać na rozprawę ekstradycyjną. Assange postanowił jednak schronić się w ambasadzie Ekwadoru. Kraj ten udzielił mu azylu i Assange od czerwca 2012 roku mieszkał w ambasadzie. W 2017 roku szwedzka prokuratura, w obliczu niemożności zatrzymania podejrzanego, zarzuciła śledztwo przeciwko Assange'owi. Ostatnio jednak władze Ekwadoru poprosiły Wielką Brytanię o usunięcie Assange'a z terenu ambasady. Mężczyzna został zatrzymany przez policję. Gdy Assange został aresztowany, postawiono go przed brytyjskim sądem, który uznał go winnym złamania warunków zwolnienia warunkowego. W kolejnym procesie został skazany na 50 tygodni więzienia. Wniosek ekstradycyjny złożyły też Stany Zjednoczone, które chcą go oskarżyć o konspirowanie celem uzyskania nielegalnego dostępu do komputera. Za to przestępstwo grozi do 5 lat więzienia. Z kolei w Szwecji za gwałt grozi do 10 lat więzienia. Do Wielkiej Brytanii będzie należała decyzja, czy i które z żądań ekstradycyjnych spełni. Assange będzie mógł odwołać się od decyzji, a cała sprawa może potrwać wiele miesięcy, a nawet lat, jeśli mężczyzna wniesie apelację do Europejskiego Trybunału Praw człowieka. Można przypuszczać, że – biorąc pod uwagę jego dotychczasowe zachowanie oraz duże prawdopodobieństwo, że w Wielkiej Brytanii trafi do więzienia za złamanie zasad zwolnienia warunkowego – czas, w którym będą rozpatrywane wnioski ekstradycyjne oraz będą trwały ewentualne kolejne apelacje, Assange spędzi w brytyjskim więzieniu. Nick Vamos, prawnik z londyńskie firmy Peters&Peters, który w przeszłości był szefem wydziału ekstradycji w Crown Procesution Service powiedział, że najprawdopodobniej to szwedzki wniosek ekstradycyjny będzie miał pierwszeństwo przed amerykańskim. Dla Assange'a może to być zła wiadomość, gdyż w Szwecji oskarżenie o gwałt można wnieść w ciągu 10 lat od popełnienia czynu. Jako, że sprawa dotyczy rzekomych wydarzeń z roku 2010, szwedzka prokuratura ma czas do końca przyszłego roku by postawić Assange'a przed sądem. Jeśli więc trafi najpierw do Szwecji, czeka może go czekać więzienie w Skandynawii, a następnie ekstradycja do USA. Gdyby z Wielkiej Brytanii trafił do USA, to Szwecja już nie zdążyłaby go sądzić za gwałt. Najlepszym wyjściem dla Assanga byłaby deportacja do Australii po odbyciu wyroku w Wielkiej Brytanii. W takim przypadku Szwecja prawdopodobnie nie zdążyłaby z procedurą ekstradycyjną w Australii, a traktat pomiędzy USA a Australią przewiduje, że żaden z tych krajów nie ma obowiązku wydawać drugiemu własnego obywatela. « powrót do artykułu
  5. Po aresztowaniu Juliana Assange'a na terenie londyńskiej ambasady Ekwadoru, rodzą się pytania o jego prawny status oraz to, co może czekać go w przyszłości. Pamiętajmy, że Assange ma kłopoty prawne w trzech krajach. W Wielkiej Brytanii złamał zasady zwolnienia warunkowego, w Szwecji jest podejrzewany o gwałt, a w USA – jak ujawniono po jego zatrzymaniu – o konspirowanie celem nielegalnego dostępu do systemu komputerowego. W Wielkiej Brytanii Assange już został uznany winnym złamania zasad zwolnienia warunkowego i obecnie czeka na rozprawę i wyrok. Grozi mu do 12 miesięcy więzienia. Kolejnym krajem, który ściga Assange'a, jest Szwecja, gdzie jest podejrzewany o gwałt. W 2017 roku prokuratura zamknęła śledztwo w tej sprawie. Jednak po aresztowaniu Assange'a prawnik jednej z ofiar stwierdził, że powinno zostać ono ponownie otwarte, gdyż zgodnie z prawem gwałt jest ścigany przez 10 lat, zatem prokuratura ma czas do 2020 roku. Prawnik stwierdził też, że Szwecja powinna ponownie zwrócić się do Wielkiej Brytanii o ekstradycję Assange'a. Obecnie szwedzka prokuratura przygląda się sprawie i nie wyklucza złożenia wniosku ekstradycyjnego. W Szwecji za gwałt, w zależności od tego, jak został sklasyfikowany, grozi kara do 10 lat więzienia. Prawo szwedzkie potrafi być jednak wyjatkowo wyrozumiałe. W ubiegłym roku więzienie opuścił Niklas Eliasson, który był uznawany za najgorszego seryjnego gwałciciela w historii Szwecji. Za 14 brutalnych gwałtów skazano go na 12 lat więzienia i warunkowo zwolniono po 8 latach. O sądzeniu Assange'a myślą też Amerykanie. Chcą mu postawić zarzuty konspirowania w celu uzyskania nielegalnego dostępu do komputera. Grozi za to do 5 lat więzienia. Jeśli pojawią się formalne wnioski ekstradycyjne ze Szwecji i USA, to do Wielkiej Brytanii będzie należała decyzja, czy i które z żądań ekstradycyjnych spełni. Assange będzie mógł odwołać się od decyzji, a cała sprawa może potrwać wiele miesięcy, a nawet lat, jeśli mężczyzna wniesie apelację do Europejskiego Trybunału Praw człowieka. Można przypuszczać, że – biorąc pod uwagę jego dotychczasowe zachowanie oraz duże prawdopodobieństwo, że w Wielkiej Brytanii trafi do więzienia za złamanie zasad zwolnienia warunkowego – czas, w którym będą rozpatrywane wnioski ekstradycyjne oraz będą trwały ewentualne kolejne apelacje, Assange spędzi w brytyjskim więzieniu. Assange, jako obywatel Australii, ma prawo do ochrony prawnej ze strony swojego kraju. Co oznacza, że Australian High Commission w Londynie zapewni mu pomoc prawną. Zakres tej pomocy nie jest jednak precyzyjnie określony i nie wiadomo, jak będzie ona wyglądała. Jedną z możliwych dróg rozwoju sytuacji jest osadzenie Assange'a w więzieniu przez Wielką Brytanią i jego deportacja do Australii po odbyciu wyroku. Wówczas USA musiałyby złożyć wniosek ekstradycyjny w Australii. Tutaj, podobnie jak w przypadku umowy ekstradycyjnej pomiędzy Wielką Brytanią a USA, obowiązuje zasada, że ekstradycji nie podlegają osoby ścigane za przestępstwa polityczne oraz, że ekstradycja dotyczy przestępstw, ściganych w obu krajach. Sytuacja Assange'a byłaby o tyle lepsza, że traktat pomiędzy USA a Australią przewiduje, iż żaden z krajów nie ma obowiązku wydać własnego obywatela. Dodatkowo więc rząd Australii mógłby znaleźć się pod presją własnej opinii publicznej i dla własnego spokoju wykorzystać ten łatwy do zastosowania zapis prawny. « powrót do artykułu
  6. Na Morzu Irlandzkim, u wybrzeży wyspy Walney uruchomiono największą na świecie morską farmę wiatrową. Rozciąga się ona na powierzchni 145 kilometrów kwadratowych i ma dostarczać energię do 600 000 gospodarstw domowych. Farma jest wspólną inwestycją duńskiej firmy Orsted (50% udziałów) oraz dwóch duńskich funduszy emerytalnych PFA i PKA (po 25% udziałów). Instalacja składa się z 87 turbin dwóch różnych producentów. Czterdzieści z nich to urządzenia MHI Vestas 8MW, a 47 to Siemens Gamesa 7MW. Główną zaletą projektu są wielkie wydajne turbiny. Ich zastosowanie pokazuje, jak bardzo zmieniła się energetyka wiatrowa w ciągu ostatnich 5 lat. Wtedy wówczas uruchomiono największą dotychczasową farmę morską, London Array. Nowa farma, mimo iż używa ponaddwukrotnie mniej turbin, ma większą wydajność. Większe turbiny, mniejsza ich liczba i ustawienie ich nieco dalej od wybrzeża nadały kształt temu projektowi, stwierdził Matthew Wrigh, dyrektor brytyjskiego oddziału firmy Orsted. U wybrzeży Wielkiej Brytanii zainstalowano dotychczas 36% światowej mocy wszystkich wiatrowych elektrowni morskich. Morska energetyka wiatrowa rozwija się przede wszystkim w Europie. U wybrzeży 11 krajów Starego Kontynentu zainstalowano 15,78 GW, czyli 84% światowej mocy. Pozostałe 16% dostarczają elektrownie zlokalizowane u wybrzeży Chin, Wietnamu, Japonii, Korei Południowej, USA i Tajwanu. Największym rynkiem, jak już wspomniano, jest Wielka Brytania z 36% światowej mocy. Na drugim miejscu znajdziemy Niemcy (28,5%), następnie Chiny (15%), a na kolejnych miejscach znajdziemy Danię (6,8%), Holandię (5,9%), Belgię (4,7%) i Szwecję (1,1%). « powrót do artykułu
  7. W jedynej wolnej populacji reniferów (The Cairngorms Reindeer Herd) w Wielkiej Brytanii 8 maja przyszły na świat pierwsze żywe bliźnięta. Ich matką jest jedna ze starszych samic - 12-letnia Lulu. Na profilu The Cairngorms Reindeer Herd na Facebooku można przeczytać, że 30 lat temu na świat przyszły co prawda bliźnięta, ale jedno cielę było martwe, a drugie przeżyło tylko 12 godzin. Od tej pory do podwójnych narodzin dochodziło jeszcze 2-krotnie - w 2008 o 2015 r. - ale znowu młode okazały się martwe. Właściciele stada podkreślają, że żywe bliźnięta są u reniferów skrajnie rzadkie. Jedyny znany dotąd przypadek odnotowano w 2010 r. w Finlandii. Ponieważ Lulu ma za mało mleka dla dwóch cieląt, trzeba je dokarmiać butelką. Moją pierwszą reakcją, gdy zobaczyłam, że Lulu ma nie jedno, lecz dwoje cieląt, był szok. Teraz, gdy widzę tę trójkę, jestem naprawdę dumna, zwłaszcza gdy widzę ich postępy. Żywe bliźnięta to coś niesamowitego. Przed nimi bardzo długa droga, ale pierwsze tygodnie są obiecujące - podkreśla zajmująca się pasterstwem Fiona Smith. « powrót do artykułu
  8. Mężczyzna, który jako pierwszy na świecie zaraził się superrzeżączką oporną na oba antybiotyki pierwszego rzutu, miał, wg lekarzy, ogromne szczęście, bo zareagował na leczenie ostatniej szansy. Na bakterie podział antybiotyk beta-laktamowy ertapenem. Z radością możemy zakomunikować, że udało się wyleczyć przypadek wielolekoopornej rzeżączki - podkreśla dr Gwenda Hughes z Public Health England. Ledwie 1,5 miesiąca temu Public Health England, Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) i Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób stwierdziły, że to najgorszy przypadek rzeżączki, z jakim się spotkały. Na kolejne takie przypadki nie trzeba było jednak długo czekać: dwa podobne odnotowano właśnie w Australii. Jeden z pacjentów także odbył stosunek w Azji Południowo-Wschodniej. Druga z osób nie podróżowała za granicę. Brytyjczyk miał ogromne szczęście, specjaliści nie przestają się jednak martwić, że w nieodległej przyszłości może zabraknąć leków działających na Neisseria gonorrhoeae. « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...