Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags ' Imperium Romanum'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 3 results

  1. Kilkanaście wieków po upadku Imperium Romanum Rzymianie wciąż potrafią nas zaskoczyć. W jednym najbardziej znanych rzymskich stanowisk archeologicznych odkryto, że Rzymianie... zajmowali się też recyklingiem. Sortowali odpady i je ponownie wykorzystywali. Profesor Allison Emmerson, która jest częścią dużego amerykańskiego zespołu pracującego w Pompejach mówi, że wzdłuż północnych murów miasta znajdowały się wielkie hałdy odpadów. Niektóre z nich były wysokie na kilkanaście metrów i były złożone m.in. z resztek ceramiki i zaprawy murarskiej. Dotychczas sądzono, że to pozostałości po trzęsieniu ziemi, które nawiedziło miasto na 17 lat przed erupcją Wezuwiusza. W połowie XX wieku większość takich hałd zlikwidowano, ale do dzisiaj odkrywane są nowe. Teraz naukowcy, którzy przeanalizowali te odpady stwierdzili, że były one ponownie wykorzystywane. Część z nich użyto do wyrównania terenu, podobnie jak i dzisiaj wykorzystujemy ten rodzaj odpadów. Część zaś została włączona w nowe budynki i stworzono z nich np. podłogi. Emmerson oraz jej koledzy Steven Ellis i Kevin Dicus z University of Cincinnati, badali, w jaki sposób były budowane Pompeje. Odkryliśmy, że część miasta zbudowano z odpadków. Hałdy na zewnątrz murów nie były stosami odpadów, których chciano się pozbyć. Były one tam składowane, sortowane i ponownie sprzedawane w mieście, mówi uczona. Naukowcy przeanalizowali grunt, by zbadać transport odpadków wewnątrz miasta. Gleba, którą badaliśmy, była zróżnicowana, w zależności od tego, gdzie oryginalnie znajdował się odpadek. Gdy został on wrzucony do latryny czy szamba, zostawił po sobie glebę bogatą w składniki organiczne. Gdy zaś był składowany na ulicy czy poza murami miejskimi, pozostawała po nim bardziej piaszczysta gleba. Dzięki tej różnicy mogliśmy stwierdzić, czy odpad powstał w miejscu, w którym go znaleźliśmy, czy też pochodził z innego miejsca, został poddany sortowaniu i ponownie użyty. W niektórych ścianach można znaleźć fragmenty naczyń czy kafelków, resztki zaprawy murarskiej i tynku. Niemal wszystkie takie ściany pokryto tynkiem, ukrywając ten bałagan, dodaje. « powrót do artykułu
  2. Górnicy pracujący w serbskiej kopalni odkrywkowej Kostolac natrafili na niezwykłe znalezisko. W łożysku rzeki odkryli trzy łodzie pochodzące prawdopodobnie z czasów rzymskich. Zabytki liczą sobie co najmniej 1300 lat. Największa z łodzi ma 15 metrów długości i została wykonana technikami wykorzystywanymi przez Rzymian. Dwie mniejsze jednostki wydłubano z pojedynczych pni i odpowiadają opisom łodzi, jakich używali Słowianie do przekraczania Dunaju i atakowania rzymskiego pogranicza. Kopalnia Kostolac znajduje się w pobliżu rzymskiego miasta Viminacium. W przeszłości była to prowincjonalna stolica, w której stacjonowały rzymskie okręty patrolujące Dunaj. W czasach Imperium Rzymskiego sam Dunaj lub jedna z jego dużych odnóg płynęła przez obecną kopalnię. Znalezione łodzie znajdowały się na szczycie 15-metrowego usypiska żwiru i były przykryte 7-metrową warstwą gliny i mułu. Niestety największa z jednostek została poważnie uszkodzona przez sprzęt górnicy. Zniszczeniu uległo 35-40 procent statku. Archeolodzy zebrali wszysktie szczątki i powinniśmy być w stanie odtworzyć pełną jednostkę, mówi Miomir Korac, dyrektor Instytutu Archeologii, który stoi na czele Viminacium Science Project. Obecnie wiemy, że największa ze znalezionych jednostek posiadała pojedynczy pokład i była napędzana co najmniej 6 parami wioseł. Wyposażono ją też w mocowanie na żagiel. Jej załogę stanowiło prawdopodobnie 30-35 marynarzy i była używana do długodystansowych podróży. Na jej kadłubie znaleziono ślady napraw. Deski statku połączono za pomocą gwoździ i innych żelaznych elementów. Mniejsze łodzie były wykonane bardzo prostymi technikami, chociaż na jednej z nich widać zdobienia. Chociaż większa jednostka została wykonana rzymskimi technikami, równie dobrze może ona pochodzić z czasów Bizancjum lub ze średniowiecza. Bez datowania radiowęglowego lub analizy geologicznej nie można dokładnie określić jej wieku. Na razie jednak, z powodu pandemii, takich badań nie można wykonać, gdyż laboratoria się zamknięte. Jednak z dużym prawdopodobieństwem mamy do czynienia z jednostkami z epoki Imperium Romanum. W dokumentach brak bowiem wzmianki o portach czy im podobnej infrastrukturze, która istniałaby w okolicy po tym, jak w VI wieku Viminacium zostało zajęte przez najeźdźców. Być może wspomniane łodzie to świadkowie bity pomiędzy Rzymianami a Słowianami. W historycznych źródłach brak jednak wzmianek o takiej bitwie w pobliżu Viminacium, chociaż wiemy, że dochodziło do kilku bitew w górze rzeki, bliżej rzymskich portów Singidunum i Sirmium. Trzeba tutaj zauważyć, że mniejsze jednostki to typowe dłubanki. Nie służyły to tocznia bitew na wodzie. Z dokumentów wiemy, że gdy do takiego starcia dochodziło, rzymskie okręty z łatwością radziły sobie z dłubankami. Być może więc mamy tutaj do czynienia z celowym zatopieniem rzymskiej jednostki przez wycofujące się rzymskie oddziały? Bez dalszych prac i dodatkowego datowania trudno będzie odpowiedzieć na te pytania. Viminacium było stolicą prowincji Moesia Superior. Miasto założono w I wieku naszej ery, a w szczycie rozwoju zamieszkiwało je 40 000 osób. Było jednym z największych miast swoich czasów. Leżało przy Via Militaris, 924-kilometrowej drodze łączącej Singidunum (Belgrad), a biegnącej przez Serdicę (Sofia), Philippopolis (Płowdiw) do Konstantynopola (Istambuł). W Viminacium stacjonował Legion VII Claudia Pia Fidelis, który brał udział m.in. w wojnach galijskich i w słynnej bitwie pod Farsalos. Viminacium zostało splądrowane przez Hunów w V wieku. Odbudował je cesarz Justynian. W VI wieku całkowicie zniszczyli je Słowianie.   « powrót do artykułu
  3. Archeolodzy pracujący we Fleet Marston, w pobliżu dawnej rzymskiej osady, odkryli liczne niezwykłe artefakty sprzed 1700 lat. Zachowały się wśród nich cztery jajka, które zostały tu złożone prawdopodobnie w ramach rytuału płodności. Niestety, podczas próby wydobycia jajek trzy z nich zostały rozbite. Jajo, które się zachowało, to jedyny tego typu kompletny obiekt z terenu Wielkiej Brytanii. Jajka prawdopodobnie zachowały się dzięki temu, że zostały złożone na terenie podmokłym. Jego właściwości pozwoliły na zachowanie wielu delikatnych przedmiotów, takich jak skórzane buty, drewniane narzędzia czy bardzo rzadki koszyk. Archeolodzy sądzą, że zarówno koszyk jak i jajka zostały ukryte w ziemi w ramach ceremonii religijnej. Jajka to wyjątkowe znalezisko. Znaleziono je w torfowisku w pobliżu dawnej rzymskiej drogi zwanej Akeman Street. Dotychczas podczas prac archeologicznych znaleziono tam ceramikę i drewniane belki, które – jak przypuszczają specjaliści – były podporami mostu po którym Akeman Street przekraczała rzekę Thame. Coraz większa liczba znalezisk daje nam coraz więcej informacji na temat szczątków pobliskiej osady Fleet Marston. Dotychczas jedynie przypadkowe znaleziska pozwalały co nieco o niej powiedzieć. Teraz wiemy na przykład, że zarówno w czas sprzed przybycia Rzymian jak i po ich pojawieniu się, podstawę miejscowej gospodarki stanowiła hodowla, przede wszystkim koni. Dowody z Berryfields i innych miejsc w okolicy coraz wyraźniej wskazują, że Fleet Marston znajdowała się na skrzyżowaniu wielu dróg, łączących wnętrze kraju z dużymi miastami, stwierdzili archeolodzy. Wspomniana już wcześniej Akeman Street była ważną drogą, która przebiegała pomiędzy Verulamium – miastem posiadającym m.in. forum, bazylikę i teatr – a Corinium Dobunnorum, stolicą plemienia Dobunnów i późniejszą stolicą prowincji Britannia Prima. Sądząc po setkach wykopanych monet i innych znaleziskach możemy przypuszczać, że to miejsce [Fleet Marston – red.] było centrum handlowym lub administracyjnym z rozległymi połączeniami handlowymi. W średniowieczu i w dniu dzisiejszym rolę taką pełni pobliskie Aylesbury, wyjaśniają archeolodzy. « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...