Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy

thikim

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    5647
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    123

Zawartość dodana przez thikim

  1. Niejawny ale robiony przez algorytm - ja wiem że ludzie lubią hejtować ale generalnie innych ludzi a nie komputery Sam algorytm mógłby być jawny. Natomiast realizacja czyli ocena punktowa może być niejawna.
  2. System ocen nie musi być jawny Może natomiast być wykorzystany do układania wypowiedzi w jakieś tam struktury. Ba, nawet sposób oceniania nie musi być jawny i bezpośredni.
  3. thikim

    Śmiać się czy płakać?

    Od dawien dawna metoda walki politycznej była jedna: wykańcza się sobie bliskich żeby przejąć cały elektorat i dopiero wtedy staje do walki z kimś sobie przeciwnym. Tak robił PiS, tak robiło PO. Dziś z drugiej strony jest PO i Nowoczesna. I dopóki jedna partia drugiej nie wykończy to PiS ma spokój. A wymiana ciosów między PO i nowoczesnymi będzie obustronna. Gdyby nie wspólna nienawiść do Kaczyńskiego to już dawno by zeszli poniżej progu 5%. PSL trochę ich podpuszcza ale samo trzyma się dalej. Kukiz w takiej sytuacji stanie za PiSem mimo wielu różnic. Razem, SLD? Razem ma młodych. SLD sporo starych. Tu konflikt na linii młodzi starzy także będzie współpracę uniemożliwiał. Zresztą trudno być partią socjalistyczną przy PiS bo oni gotowi każdy pomysł socjalistów podchwycić i pomnożyć razy 3 I to jest główny problem z PiSem. A reszta to dużo używania wielkich słów nie mających żadnego związku z rzeczywistością. Jaki z Jaro dyktator? Większość rzeczy ze sfery obyczajowej jaką mu się przypisuje to chyba tylko w wyobraźni tych co mu wrzucają istnieje A wystarczyłoby konsekwentnie tłuc: socjalista, etatysta, człowiek z PRLu itd. Rzecz w tym że przytłaczająca większość tych co protestują te rzeczy uznaje za cnoty
  4. thikim

    Śmiać się czy płakać?

    Niech zatem będzie jeszcze więcej tego "dobrze" Wybacz ale Twoje myślenie nazwę życzeniowym - "życzę PiS jak najgorzej". Ja im niczego nie życzę. Jak miała dobre pomysły PO czy Nowoczesna to im przyklaskiwałem. Dla mnie liczą się sprawy a nie kto i przez jaką chwilę niesie te sprawy na sztandarach. Jak PiS ma złe pomysły a ma pełno (tylko opozycja jakoś o tych złych pomysłach milczy a zajmuje się niepoważnymi duperelami) to ja krytykuję PiS.
  5. thikim

    Śmiać się czy płakać?

    To ile już punktów ma? Minus 150? Bo nie śledzę tej punktacji. Czasem patrzę na sondaże a tam bez większych zmian. Z tym że elektorat Jaro jest słabo sondażowalny, bo te nowoczesne sondażownie to po książce telefonicznej lecą. Tak więc jak na razie to bliżej większości konstytucyjnej niż dalej. Wydaje mi się że za bardzo się przejąłeś (nie tylko Ty) tym bajaniem o mgłach. To była cyniczna gra Antoniego. I tylko zawsze mnie zastanawiało na ile to się działo za przyzwoleniem Jaro a na ile poza nim. To jest rzecz której nie widać i jest niewiadomą. Dużo o sektach, dużo o fanatykach. Słowami chcesz tu narzucić coś? Nie kształtuj słowami tak negatywnie (sobie) rzeczywistości. Owszem, Jaro ma pewien elektorat który jest żelazny. Na ile on jest związany z Jaro a na ile z Toruniem to tego prawdopodobnie nikt nie wie. Zatem i Ty też tego nie wiesz Przekonalibyśmy się gdyby doszło do rozłamu. Elektorat PO to był elektorat antyKaczyński. To też był żelazny elektorat, który Petru rozbił (agent PiSu?) Nie łudź się nawet że jakby Donald wrócił to Petru i Schetyna powiedzą: miło Cię widzieć Donald - rządź. Oni pierwsi się na Donalda rzucą. Na co? Na wojnę ze Schetyną i Petru? Tak. W tej chwili największym wrogiem sił opozycyjnych są inne siły opozycyjne. Opozycja jest w totalnej rozsypce. Skandal goni skandal. Jest aż tak źle że GW musiało wyparować Petru Proste pytanie: kto ma być tym liderem opozycji? Zgodzisz się chyba że sytuacja "na opozycji" jest tragiczna? Gdyby nie Jaro mobilizujący przeciwko sobie elektorat opozycji to prawdopodobnie już by opozycji nie było, po tylu wpadkach i skandalach to większość polityków by już odeszła w niepamięć. Pisałem wyraźnie że Owsiak dostanie z wewnątrz, a nie z zewnątrz. Skąd Twoje słowa o szukaniu paragrafów? Nie wiem. A odnoszenie się do "tamtych" czasów jest zwyczajnie niezrozumiałe
  6. thikim

    Śmiać się czy płakać?

    Okrągły stół się trzyma od lat 27 ale nogi się chyboczą już dość mocno. Taka mądrość na dzień dzisiejszy: Posługiwanie się rękami drugiego człowieka bez zapłaty nazywa się niewolnictwem. Jeżeli posługujesz się heblem drugiego człowieka, a nie wynagradzasz mu tego, to czy można nazwać to braterstwem? Nie moje. A czyje to sobie można sprawdzić
  7. thikim

    Śmiać się czy płakać?

    Odpuść radar Owsiaka. Z dwóch powodów: 1. Jak słusznie zauważył jeden z przedmówców zaangażował masę ludzi których inaczej ciężko byłoby zaangażować. 2. Owsiak się prędzej czy później sam wysypie. Jego krytyka nie ma sensu. Podobnie jak nie miała sensu krytyka Kijowskiego. Tu cios musi wyjść tak jak w KODzie z wewnątrz. I wyjdzie. Bo gdzie są pieniądze tam znajdą się "zdrajcy" W jakimś alternatywnym świecie Jaro przegrał. W Polsce Jaro ma władzę największą od czasów Marszałka. Jest formalnie zgodnie z Konstytucją tylko posłem. A wszystkie najważniejsze zdefiniowane przez Konstytucję osoby wypełniają jego polecenia Wygrał. Teoretycznie mógłby popełnić błąd i np. zostać premierem, ale to się raczej nie zdarzy. Ba, nawet jakby scalił sobie 4 konstytucyjne urzędy w jedno i objął ten urząd to nie miałby takiej władzy jak ma teraz. Bo wtedy by ugrzązł w biurokracji. A tak ma wolny czas na rozgrywanie wszystkiego A kto taką Konstytucję zrobił? I rzucę Wam żebyście mieli zaczepkę: Jaro nie przegra już więcej w swoim życiu wyborów do sejmu. Na spokojnie ex nihilo - nie sądziłem że Astro wciągnie Cię w polityczne przepychanki Mam "chłopaki" dla Was polityczne wyzwanie na jutro - challenge, albo pojutrze, jak znajdę więcej czasu (wiecie córka się urodziła więc trochę mniej czasu jest).
  8. thikim

    Śmiać się czy płakać?

    Co fakt to fakt. Latami szkolony uczeń przerósł mistrza. Słowa o dorzynaniu watahy nie były subtelne Samozapluwanie się posła Stefana nie było subtelne. Siłowanie się w siedzibie gazety o laptopa nie było subtelne. Zabójstwo działacza PiS nie było subtelne (nie dokonała tego PO, ale PO stworzyła klimat nagonki, dziś też mimo innej strony bariery w tym jest mistrzem). I było więcej rzeczy które ciężko określić jako subtelne. Aczkolwiek rozumiem że media (o znaczącym zagranicznym wkładzie) albo to pomijały albo przedstawiały jako zdarzenia subtelne Tak naprawdę wszystko to i dziś i wczoraj to jest już świat mediów. Jednej albo drugiej strony. Kiedyś jak media zapraszały polityka to dziennikarz grzecznie czując respekt zadawał pytania i czekał na odpowiedź. Dużo rzeczy wycinano, w szczególności jąkania się itd. Ale to się skończyło ładnych parę lat temu. Media poczuły władzę nad ludźmi. Zbyt łatwo dajesz się gwałcić Stawiaj trochę oporu
  9. thikim

    Śmiać się czy płakać?

    Nawiązujesz do tego? http://www.newsweek.pl/plus/felietony/platforma-atakuje-pis-polityczna-taktyka-hanny-gronkiewicz-waltz,artykuly,361324,1,z.html Ta taktyka jest znana oczywiście od dawna. W naszym kraju rozpowszechniona przez PO, obecnie wykorzystywana przez PiS. Generalnie jest to taktyka rządzących (kimkolwiek by oni nie byli).
  10. thikim

    Śmiać się czy płakać?

    Wydaje mi się, może się mylę, ( ex nihilo może rozwiać te wątpliwości) że użył słowa sekta w innym kontekście, znaczy się znaczeniu Może poczekaj aż wyjaśni co miał na myśli zamiast za niego się wypowiadać.
  11. thikim

    Śmiać się czy płakać?

    Hmm. Fuszera jest faktem. Tu nie ma co racjonalizować. Fuszerka jest zdarzeniem faktycznym. Ja nie racjonalizuję, ja wyjaśniam zdarzenie faktyczne a to różnica, zasadnicza. Każdy fakt ma swój powód. No chyba że zakładasz że samo się zretuszowało Jakiś powód musi być tego retuszu. Alternatywnym powodem mogłoby być np. przedstawimy nawróconego posła PO. No ale chyba sam przyznasz że to byłby idiotyczny powód. Bo raczej posłów PO przedstawia się inaczej. Ogólnie mam wrażenie że nie zadałeś sobie istotnego pytania: po co zretuszowano WOŚP na kurtce posła strony przeciwnej. To by miało sens gdyby to była osoba spoza podziału np. papież Franciszek. Ale w przypadku posła opozycji to jest bez sensu. Czasem ludzie działają bez sensu oczywiście i ja tego nie neguję w tym wypadku. Ale nawet człowiek działający bez sensu zazwyczaj widzi sens w swoim działaniu. I tym sensem który widziała osoba to robiąca była prowokacja. Sytuacja jest oczywiście ciekawa z punktu widzenia teorii (a nawet praktyki) ale używanie epitetów w rodzaju "sekta" dalekie jest od teoretycznych rozważań
  12. thikim

    Socjalkonserwatyzm

    Rozwiń temat Antoniego Antoni to cynik. Ale jak dzieci potrzebują bajek żeby się bać tak elektorat socjalliberalny musi mieć Antoniego Populizmem nie musi być rzecz miła. Ważne żeby duża grupa osób w to wierzyła. Wtedy głoszenie danego hasła jest przypodobaniem się tej grupie wyborców. Jeżeli skutecznie nastraszyło się kogoś niską emeryturą to podniesienie wieku emerytalnego może być formą przypodobania mu się. Do tego PO miała więcej haseł niż tylko to jedno. To powiedzmy że było neutralne. Bo część osób może jednak rozumieć że wyższy wiek emerytalny oznacza niższe podatki dla obecnie pracujących. A za lat 20,30,40 to i tak nikt nie wie co będzie (może PiS dojdzie do władzy i obniży? ) Tak czy inaczej: hasła wyborcze są po to żeby zachęcać jakąś grupę wyborców - a to właśnie populizm. Ale o tym też pisałem wcześniej. Najważniejsze dla większości są twarze. Z jednej strony twarz Jaro i z drugiej strony... twarz Jaro.
  13. thikim

    Śmiać się czy płakać?

    Przeanalizowałem. Opozycja chyba też odpuściła tym razem, ale raczej nie z powodu analizy (bo do analizy raczej jest niezdolna). Opozycja mogłaby punktować rządzących w wielu kwestiach, ale jakoś im nie idzie, zamiast tego znakomicie im idą awantury i kompromitacje. Z rządu co pewien czas wychodzą jakieś nazwijmy to bączki w rodzaju: chcemy sprawić żeby kobiety musiały rodzić. A opozycję jakby coś strzeliło. Zamiast skupiać się na merytorycznych sprawach zaczynają się awantury. I to jest bardzo wygodne dla PiS. Na początku takie rzeczy wychodziły od głowy, czyli Jaro. No ale szeregowi członkowie też to widzą i zaczynają myśleć: tak robi góra, to trzeba robić podobnie. To już jest prowokacja na poziomie oddolnym. Nie jest przemyślana i nie jest koordynowana. Raczej też się nie powiedzie. Polska nie jest rządzona autorytarnie (tylko urzędniczo) wbrew krzykom panikarzy. Ale już partia rządząca jest rządzona autorytarnie. I stąd chęć naśladownictwa wodza i przypodobania mu się. Wychodzi to oczywiście kiepsko i zysku nie będzie. Ale tak właśnie wygląda nieskoordynowana prowokacja. Ale rozumiesz że ja tu nie siebie opisywałem tylko rzeczywistość polityczną i społeczną? Każdemu może się zdarzyć taka sytuacja że podchodzi gość z bejsbolem i pluje temu "każdemu" w twarz. I to jest prowokacja. Bo jak słabszy zareaguje to bejsbol poczuje. Co do głośnego pochówku. http://medbook.com.pl/ksiazka/pokaz/id/8044/tytul/glosne-zdarzenia-w-swietle-medycyny-sadowej-marek-krakowskie-wydawnictwo-medyczne To samo znaczenie. A czy w pełni prawidłowe? Niech się puryści wypowiadają. Mi wystarczy że to słowo jest używane w tym kontekście. http://sjp.pwn.pl/szukaj/g%C5%82o%C5%9Bny.html Specjaliści potwierdzają Nie da się wymazać RZECZYWISTOŚCI. Cokolwiek by nie zrobili to dalej będzie zgodne z RZECZYWISTOŚCIĄ.
  14. thikim

    Śmiać się czy płakać?

    Mylnie zakładasz że do emocjonalnej prowokacji potrzebny jest umysł Byle idiota może podejść do Ciebie napluć Ci w twarz i to też będzie prowokacja poznasz po tym że będzie większy od Ciebie albo i mniejszy ale z bejsbolem Po prostu opozycja pokazała że bardzo łatwo ją sprowokować stąd próbują mali i duzi, głupi i mądrzy, zawsze się udaje Tu akurat prowokacja wyszła gdzieś z dołu. To nie wymaga inteligencji. Jeśli to nie byłaby prowokacja to co mieliby zyskać? Nawróconego posła opozycji? Znaczy się sugerujesz zamiast głośnego pochówku na Wawelu, trzymanie tego w tajemnicy? Nie słyszałeś o pogrzebie Marszałka? Orędzie Prezydenta do Narodu itp.
  15. thikim

    Śmiać się czy płakać?

    I to jest ich poważny błąd zgodny z sanacyjnym wzorcem zresztą. Jaro za długo nie pożyje bo młody nie jest. A jak nie będzie Jaro to się parta rozpadnie. Tzn. oczywiście jak pisać bez ideologii to nie chodzi o inteligencję tylko o wodzowski system kierowania gdzie dobre pomysły wielu inteligentnych ludzi nie mają siły przebicia. Szczerze mówiąc nie dostrzegam tu ogólnie żadnych zmian. W zasadzie nawet podział na lewicę, prawicę, socjalliberalów, socjalkonserwatystów jest mało istotny bo jest istotny tylko dla świadomych wyborców. Dla przytłaczającej większości liczy się twarz, nazwisko, nazwa partii. W tym wypadku dominuje podział: za Jaro i przeciw Jaro, reszta to cały czas odpryski w rodzaju Korwina. Tylko zadajcie sobie pytanie czy jak Jaro odejdzie to będzie dobrze dla socjalliberałów czy źle? Bo nawet GW (albo inna socjalliberalna prasa) kiedyś pisało że bez Jaro będzie gorzej Jaro (czego pewnie nie widać po drugiej stronie frontu, wszak obraz z daleka i zniekształcony propagandą) bardzo nie lubi nacjonalizmu. Wyobraźcie sobie jednak co by się działo gdyby jutro już Jaro nie było I niech nikt nie opowiada głupot w rodzaju: UE nas uratuje Palcem nie kiwną chyba że dostaną za to gifty i to konkretne. To zostało wkalkulowane w straty a raczej zyski (bo pieniądze i tak trafią do rządu suma mała z punktu widzenia budżetu, ale trochę to pomoże służbie zdrowia czyli rządowi). Ważne jest to czego nie widać
  16. thikim

    Śmiać się czy płakać?

    Prowokują Was Dacie się?
  17. thikim

    Socjalkonserwatyzm

    Brawo, TrzyGrosze, prawie się nie ma czego czepić, no może poza jednym Partie nie mają dalekosiężnych programów Siłą rzeczy wybory sprawiają że cały program jest tylko na wybory. Zresztą dość często całe partie służą tylko do zgromadzenia ludzi na jakieś tam wybory, a potem partia znika. Wiele partii znikło na naszej scenie politycznej. Tym bardziej znikają programy partii. Ale ludzie pozostają i gdzieś tam pod nowym szyldem głoszą mniej więcej stare poglądy. Bo to poglądy są istotne dla świadomego wyborcy. Poglądy ludzi dorosłych albo się słabo zmieniają albo są koniunkturalne. A na koniunkturalistów chyba świadomy wyborca nie chciałby głosować? Świadomy wyborca kieruje się tym co istnieje, czyli nie programem, ale charakterem partii który tworzą poglądy ludzi tworzących partię. Charakter oczywiście wymyka się precyzyjnym klasyfikacjom. Z programem jest też ten problem że często jest program jawny i program niejawny. Ten drugi ważniejszy Program jawny jest dla wyborców, a program niejawny dla swoich BTW. Jeśli już co niektórzy posługują się jakąś swoją definicją faszyzmu to chciałbym usłyszeć co jest całkowitym przeciwieństwem faszyzmu Bo o usłyszeniu co to jest faszyzm to nawet nie śmiem marzyć I znowu jedna mała uwaga. Schlebianie owszem, ale dlaczego pospólstwu? Rozwiń proszę czemu użyłeś tego słowa i co ono ma oznaczać. Co do populizmu: populizm to schlebianie dużym grupom społeczeństwa. Nie ma ani jednej partii w sejmie która by nie była w jakiejś mierze populistyczna. Im wyższy wynik wyborczy tym większy populizm. I to jest obiektywna miara populizmu. Tak więc Kukiz nie jest najbardziej populistyczny. Gdzieś tam w środku stawki się lokuje z populizmem. W demokracji zasadniczo nie da się wyjść z hasłami: wszyscy jesteście kretynami, nikomu nie schlebiamy i wygrać. Korwin (nazwa partii nieistotna) próbuje powiedzieć lżejszą wersję: większość jest kretynami i nie wygrywa Takie są zasady gry w demokracji: trzeba być populistą żeby wygrać. A jak takie są zasady gry to jakie znaczenie ma populizm? Żadne. Bo jak w grę mogą grać tylko czarne koty to jakie znaczenie ma kolor? Żadne i tak wiadomo że wszystkie koty są czarne w tym zbiorze (jest to cecha nieistotna). Tak jak w dowodzie osobistym nikt nie wypisanego gatunku Jak każdy kto głosował na partie będące w sejmie. Wejście do sejmu dowiodło że były to partie populistyczne.
  18. thikim

    Socjalkonserwatyzm

    Wystarczy tylko wiedzieć co pogrubić Termin jest nieznany bo go wymyśliłem dzień wcześniej Ale spokojnie, przyjmie się Ja pier... https://pl.wikipedia.org/wiki/Socjalkonserwatyzm miesiąc się spóźniłem albo i więcej: http://www.parties-and-elections.eu/poland.html
  19. https://pl.wikipedia.org/wiki/Paradoks_wody_i_diamentu
  20. Sojusze są przereklamowane, liczy się współpraca gospodarcza - z każdym. Sojusz to coś z czego może kiedyś w przyszłości się skorzysta. Współpraca gospodarcza to coś na czym się zyskuje każdego dnia. Są oczywiście okresy kiedy trzeba sojuszami manewrować i kiedy zysk jest natychmiastowy, ale to raczej odchyłka niźli reguła. Sojusz polsko-węgierski ma znaczenie w innej sferze. Nazwijmy to sferą kulturowo-historyczną. Orban ma dużo więcej władzy niż Kaczyński. I Orban nie jest socjalkonserwatystą ( o to właściwe słowo, zawsze mi go brakowało żeby określić PiS). Orban ma jednak inny problem. Węgry są zasadniczo dość małe i w polityce europejskiej da się je zlekceważyć. Polska póki co jednak ma silniejsze karty, po odejściu Wielkiej Brytanii z jednej strony tracimy sojusznika w UE z drugiej zaczynamy sami więcej znaczyć. Błędem polskiej polityki od wielu lat jest stawianie na sojusze zamiast na współpracę gospodarczą. Nasze położenie jest idealne na XXI wiek. Tylko trzeba umieć z tego skorzystać.
  21. Skanalizować mnie chcesz To się tak łatwo ne uda
  22. thikim

    Muzyczne inspiracje

    W związku z ostatnimi wydarzeniami (dziś onet, wcześniej Rysio) po Twojej strony mocy nie mogę się powstrzymać. Dedykacja dla Astro https://www.youtube.com/watch?v=DeumyOzKqgI
  23. Rzutem na taśmę jeszcze parę przepowiedni na 2017: http://ciekawe.interia.pl/newsy/news-w-2017-roku-czeka-nas-wojna-tak-twierdzi-slynny-polski-jasno,nId,2327326 http://www.rmf.fm/magazyn/news,7459,co-czeka-nas-w-2017-roku-jasnowidz-przepowiada.html O jakim wynalazku może być mowa? http://pikio.pl/najbardziej-przerazajace-przepowiednie-na-2017-rok/# Pierwsza weryfikacja 20 stycznia
  24. Cel szczytny ale widzę parę fundamentalnych przeszkód
×
×
  • Dodaj nową pozycję...