Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy

thikim

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    5647
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    123

Zawartość dodana przez thikim

  1. Ogólnie muszę jednak przyznać że gdyby demokraci wystawili kogoś innego to zapewne Trump by przegrał. Wybory jednak się przegrywa a nie wygrywa. Co prowadzi do polskiego: "Jak chce kogoś Bozia pokarać to mu rozum zabiera". A może zakład? Ze mnie podobno słaby prorok Na pewno impeachment? Bo ja już słyszę pomysły lewicy że można by tak Trumpa zastrzelić Ale tak czy inaczej to się muszą spieszyć bo Tuskowi się niedługo kadencja kończy. Polski rząd z pewnością go poprze Wprawdzie niemiecka kanclerz ma najwięcej do powiedzenia ale dni Tuska wydają się policzone. Dodam to do wątku przepowiednie (to o impeachmencie). Kulturę to znać jak przed wyborami się mówi: Mr Trump. Jak się zaczyna tak mówić dopiero po przegranej to nie dowodzi to kultury, ale odrobiny rozsądku związanej ze strachem.
  2. Sprecyzujmy. Nie Trump - tylko dziennikarze i to nie wszyscy ale ci lewicowi. Ale z czasem coś tam do nich dotrze. I nagłówki się zmienią. Spokojnie. Przepowiadam przyszłość Ta już nastąpiła: zamiast Trump jest Mr Trump, prezydent-elekt Trump. I zaraz będzie Prezydent Trump. Zresztą okazuje się że Trumpa wystawił Wałesa: https://www.wprost.pl/kraj/10030147/Lech-Walesa-pokazuje-zdjecie-z-Trumpem-Podobno-wtedy-pomyslal-ze.html Nagle modne stały się zdjęcia z Trumpem? I pozdrowienia od niego? No i co się nie dzieje na świecie - za wszystkie sznurki ciągnie Wałęsa W rzeczy samej tylko władze UE z Donaldem T. stoją twardo na stanowisku, że co się będą z bucem dogadywać. Donald nawet coś pisał takiego "moja żona powiedziała że jeden Donald to aż nadto" ale to przed wyborami. Jak Trump wygrał i jego kadencja się rozpoczyna, a Tuska kończy to ciekawe o którego Donalda jest za dużo wg jego żony? Żarty żartami. Ale żeby obrażać najpotężniejszą osobę na planecie to trzeba być nie tylko bucem ale i niespełna rozumu. Jakby ktoś przegapił. UE w wyniku Brexitu traci kilkadziesiąt milionów obywateli i traci z 8? % PKB. Więc marzenia o największej władzy poszły się .... To prawda. Jak w większości zresztą prac. Potrzeba doświadczenia. Je się nabywa.
  3. "Ładnie tak bluźnić przeciw "bogu" swemu?" (źródło jest poniżej). No i to jest właśnie powód wygranej Trumpa. Nie te "buce". Tylko ta pogarda. Im więcej pogardy tym więcej głosów dla Trumpa. Naprawdę uważasz że można miliony ludzi określić mianem "bucy" i to pomaga w zwycięstwie w wyborach? Rzeczywiście zatem - nie rozumiesz demokracji. "Ci co mają inne poglądy niż ja to "buce"" - do tego się to sprowadza. Czyli buce to głównie biali mężczyźni. Nie bucami są latynosi, murzyni, kobiety BTW. Tak o osobie niżej możesz napisać: to Twój idol thikim. http://wei.org.pl/blog-show/run,blog,author,113.html Bucem jest Eastwood, Norris. Za to prawdziwe gwiazdy to Lady Gaga, Beyonce, Kate Perry. Itd. Hmm. Czyli Trump przeprasza - źle bo pod publiczkę. Clinton kłamie, dobrze bo się wstydzi. NIe masz wrażenia czytając to że jest to zabawne A teraz Obama (czyli ikona amerykańskiej demokracji, święty przed śmiercią, noblista przed wszczęciem wojny, ogólnie bohater lewicy) - mówi o Trumpie: http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/obama-trump-nie-oslabi-nato,691983.html To nie tylko o Trumpie, to także o demokracji. Taka jest demokracja. I Obama to jakoś rozumie, że w kampanii się różne rzeczy mówi. Do tego demokraci zapowiadają wsparcie dla Trumpa. No i jak to lewa część Europy sobie wytłumaczy? Taki faszyzm jest w USA że Obama i demokraci w strachu przed represjami mówią dobre rzeczy o Trumpie. Ogólnie - media w Polsce rozpętały akcję: Trump to "Hitler", a rozpętali ją aby bronić swoich lewicowych wartości. I ludzie czytający te media w to uwierzyli. Bo świat znają tylko z tych mediów. Ja też czytam te media, ale nie tylko. A czytam bo lubię się pośmiać Ba, te 2 mld Clinton na kampanię to niedoszacowanie. Wsparcie medialne i celebryckie jakie dostała za darmo należy wycenić na o wiele więcej. Koszty rozpętania na całym świecie medialnej akcji propagandowej są naprawdę duże. Któż wyceni te tysiące artykułów chcących się przypodobać gazet i dziennikarzy. Dawno nie miała miejsca akcja tak zmasowanego robienia łaski. Tradycyjnie w robieniu łaski uczestniczył magnat wsi Chobielin Dworek A i tak d... boli. PS. Nie zmienia to faktu że teraz te same media będą służalczo coraz cieplej wypowiadały się o Trumpie Jak to sobie czytelnicy wytłumaczą? Jak zawsze. Tak piszą to musi być prawda.
  4. Przepowiednie Atmatattvy (częściowo podałem wcześniej ale teraz więcej, to w związku z tym że wcześniej próbowałem wyłowić konkrety ale w zasadzie im więcej patrzę na te przepowiednie tym bardziej widzę think-tanki, czyli asekuracja na całego i ciężko konkrety wyłowić): http://heoa.pl/przepowiednie-2017.php Przepowiednie Klimuszko (ale bez konkretnych dat): http://www.koniec-swiata.org/juz-prawie-cala-przepowiednia-ojca-klimuszko-sie-spelnila-przerazajaca-wizja-staje-sie-faktem/ Przepowiednia: http://www.koniec-swiata.org/analiza-przepowiedni-pesymistyczny-scenariusz-najblizszych/ Astro - tu jest uwaga w tym tekście, "tekst był pisany z myślą o, oraz jest kierowany wyłącznie do osób pełnoletnich przed 50 rokiem życia, zdrowych na ciele i umyśle" - nie czytaj. Strasznie latami mieszają Muszę przyznać że nie jest łatwo z tymi przepowiedniami. Różnego rodzaju media, serwisy, strony ezoteryczne mieszają, dodają, odejmują to co gdzieś tam zasłyszą i powstaje jeden wielki bełkot uzasadniający jakąś tam tezę, będący swoistym pocieszeniem dla ludzi żyjących w jakiejś alternatywnej rzeczywistości. Plus odsłony i kasa. W zasadzie już mnie to skłania do swego rodzaju wniosku że jest to medialna pogoń za sensacją. Ale co pewien czas pojawiają się konkretniejsze artykuły. Mój błąd że korzystam z google który mi podrzuca artykuły ze stron ezoterycznych, praktycznie bezwartościowe.
  5. BTW. Szamani wieszczyli to samo co poważni politycy mający zapewne jakieś tam zaplecze i sondaże. Tak czy inaczej jakby trafili to w następnym artykule by było: Szamani którzy przepowiedzieli serię zamachów w Europie i porażkę Trumpa wieszczą ... a tak w następnym artykule będzie: Szamani którzy przepowiedzieli serię zamachów w Europie wieszczą... Bo kto by się tam porażkami chwalił Przy takim podejściu sukces jest pewny. Zresztą sukcesowi się pomaga robiąc artykuł w połowie będący przepowiadaniem przeszłości. PS. W poprzednim linku pominąłem najważniejsze: Osobiście wątpię nawet w prawdziwość istnienia szamanów. W mojej opinii po co się dziennikarz miał przemęczać jak można to było wyssać z palca od początku do końca. Inaczej trzeba by coś przetłumaczyć, może gdzieś jechać, może z kimś porozmawiać. Szamani byli oczywiście najstarsi, w najdzikszych ostępach itd. Ciekawe czy ktoś już to porządnie badał, tzn. psychologiczną potrzebę zaspokajaną przez jasnowidzów.
  6. Dobrze że limit ustaliłeś, lubię osoby zdecydowane Próbuję Jackowskiego znaleźć przepowiednie na 2017 ale on thin-tankuje bardziej niż wróży. Mówi tak niekonkretnie że ciężko go złapać za cokolwiek PS. Taka ciekawostka odnośnie przepowiedni: Artykuł ze stycznia 2016: http://www.se.pl/wiadomosci/swiat/przepowiednie-na-2016-peruwianscy-szamani-potwierdzaja-wizje-jackowskiego_757387.html Tu można zaobserwować ten mechanizm psychologiczny. Przepowiednia była, kto by tam pamiętał, przepowiednia zapomniana, nie sprawdza się. Nikt na to nie zwraca uwagi. Ale jakby się sprawdziła
  7. Tylko przyszłe przepowiednie. Wiem że przepowiadający przeszłość mają fenomenalne dokonania. Ale chodzi o przyszłość. Oj, decyduje ten co chce kupić a nie sprzedawca. Towar nie sprzedany ma nieokreśloną wartość. Ja tego kupić nie chciałem. Jak już chcecie w politykę wchodzić to złośliwie zauważę: Gwiazdowski: "Ci, którzy w poniedziałek nie przewidzieli co się stanie we wtorek, od środy przewidują co się stanie przez cztery lata " Możecie dawać i swoje ale więcej powagi poproszę.
  8. Przepowiednia: http://astroweb.pl/pl/przepowiednie-2017/ Astro też to przepowiedział. Astro masz coś wspólnego z astrowebem? i i Nie, to jednak nie Astro. Nr 2 by mu przez myśl nie przeszedł Przepowiednia: Federico Martelli Ostatni prezydent Obama. Wiele osób marzy jeszcze że Trump nie obejmie urzędu Ja bym to tłumaczył tym że masa ludzi szuka pocieszenia i jasnowidze je dają. Ogólnie przepowiednie podzielił bym na dwa rodzaje. Takie które są próbą przewidzenia układanki i takie które mają spełnić jakieś zapotrzebowanie społeczne. Ezoterykę w całości bym wrzucił do zaspokajania potrzeb różnych ludzi, w rodzaju, powiedzcie mi że elfy istnieją bo bez nich mi smutno.
  9. Są wróżby i wróżby. Specjalistą nie jestem ale w patrzeniu w fusy nie chodzi o patrzenie w fusy tylko w człowieka. To że tam sobie pogmeramy w garnku da nam czas aby odczytać pozawerbalne znaki dawane przez drugą osobę, dokonać jakiejś uproszczonej analizy, ułożyć parę zdań odpowiednio spersonalizowanych. Tu dobrą ilustracją byłby serial Mentalista. http://www.filmweb.pl/serial/Mentalista-2008-477417 Zresztą do tego nawiązuje ten serial (nie żebym oglądał): Oczywiście są też wróżby gdzie za 10 zeta dostajesz to za co płacisz czyli ustaloną formułkę którą wypowiada wróżka. Albo i nawet za sms w telewizji dostajesz takie małe przedstawienie. To samo horoskopy w gazetach, necie czy telewizji. Są i takie wróżby jak pisze TrzyGrosze ale są i takie jak pisze ww296. Dostajesz to za co zapłacisz (jak Cię stać to idziesz to robisz think-tank i dostajesz przewidywanie solidniejsze. Niekoniecznie bardziej trafne PS. Mam pewne wątpliwości co do tego jak ten temat poprowadzić. No bo: przepowiedni jest cała masa (na 2017, żebyśmy nie czekali za długo ). Ale są na różnych stronach. Są np. czasem w serwisach informacyjnych ogólnych - jako ciekawostki. I tu mam dylemat. Bo w wielu wypadkach w zasadzie nie opiszę wypowiedzi wieszcza tylko dziennikarską interpretację. Są też na portalach typowo ezoterycznych, i tu mam jeszcze większy dylemat. Na portalach ezoterycznych mam podejrzenia że wręcz kwitnie wymyślanie wieszczy i przepowiedni ( w końcu to dla nich kasa, to wymyślanie, im więcej wymyślą tym więcej odsłon). W związku z tym mam pewne wątpliwości czy weryfikacja takich wymysłów ma jakąkolwiek wartość, gdy nie stoi za tym jakakolwiek konkretna osoba w rodzaju Jackowski, tylko jest to produkt z rodzaju sms za 3,44 PLN. Czyli jedyne co zweryfikuję to wyobraźnię prowadzących serwisy.
  10. Odmienną bo? Baba Jaga: indywidualna wiedza, doświadczenie i szczęście. Think-tank: indywidualna wiedza, doświadczenie i szczęście + dane + algorytmy. Z tym że dane + algorytmy - w zasadzie nic nie stoi na przeszkodzie żeby to samo robiły wróżki. A może inny poziom? Choi Sun-sil z Korei - koncerny przelały jej na konto ok. 70 mln $. Brzmi poważnie, nawet think-tanki rzadko mają taką kasę
  11. Nie zgodzę się z Tobą. Każda rzecz jest dokładnie tyle warta ile ktoś jest w stanie w danej chwili za nią zapłacić. Niektóre rzeczy co najwyżej dla wielu ludzi mają podobną wartość. Ale nigdy dla wszystkich. A działalność think-tanków? Też przepowiadają przyszłość. I też nie tylko w oparciu o algorytmy (bo tak to by każdy kupił program) tylko w oparciu o indywidualną wiedzę, doświadczenie i szczęście
  12. Ale Astro na 2017 przepowiadał. Może poczekajmy trochę z oceną.
  13. O dokładnie. To jest kombinacja: wiedzy, zdolności analizy i jak to w przypadku przyszłości bywa: szczęścia (dla pesymistów lub niewierzących - przypadku ). Nie bez powodu Napoleon mawiał: "Od dwóch dobrych generałów wolę jednego, który ma szczęście" Moja prośba jest taka aby albo to poruszyć w tematach offtop politycznych albo nowy wątek załóż. Bo się zrobi bałagan. Tu wróżki niech królują. Ale jaka wróżba. Najlepiej wklejać tutaj. Bo źródło może szybko zniknąć Politolog z American University w Waszyngtonie, profesor Allan Lichtman (http://www.tvn24.pl) (z tym że sam to określił jako przeczucie) Za taką wróżbę nikt raczej by nie zapłacił nawet złamanego centa A ludzie płacą ( w samej Polsce miliardy, na świecie to pewnie coś koło 1 bln). Są widocznie lepsze wróżki Generalnie chodzi o to żeby za rok czy dwa zajrzeć do tego tematu. Zacząć czytać i mieć okazję do pośmiania się lub zastanowienia (no ale najpierw musi się tu trochę przepowiedni zebrać). Zdaje się w Korei Płd. jest teraz kryzys bo pani Prezydent kierowała się w polityce usługami swojej koleżanki wróżbiarki - płacąc z budżetu za to 100 mln $? Więc nie tylko think-tanki A czasem i oni też idą do wróżek.
  14. Zadziwię Was. Nie uważam aby to była prosta statystyka. Po pierwsze nie jest to rzut monetą: tak albo nie. Zdarzeń nazwijmy to ważnych mamy setki. Część z tych zdarzeń jest ściśle określona tak jak wybory (wiadomo że będą). Nie jest określony wynik, aczkolwiek np. z góry wiadomo że Korwin przegra Część z tych zdarzeń jak np. katastrofa jakiegoś samolotu nie jest określona ani co do rodzaju zdarzenia ani co do wyniku. Jako że wróżka, wróż na jakiejś podstawie wypowiada się o różnych rzeczach (np. dlatego że dziennikarza pyta), z obu tych najprostszych kategorii nie powiedziałbym aby to było proste. Dalej nawet gdyby to był rzut monetą. Wynik rzutu 1 albo 0, może przewidywać nawet i szympans, albo można i nawet przewidywać rzutem innej monety. To byłoby proste i losowe. Ale przewidując jakieś wybory od razu wiadomo że to nie jest losowa sprawa. Mamy do dyspozycji wiedzę przed, w postaci sondaży, w postaci wiedzy o kandydatach, to nie jest proste 50 %/50 %. Np. jak słucham Jackowskiego, od razu widzę, facet żadnym wróżbiarzem nie jest ale jest ponadprzeciętnie inteligentny, potrafi snuć skomplikowane układanki. Jego przewidywania to nie są 50%/50 %, uda się albo nie. Jego wiedza i intelekt przesuwają mocno szanse na jego korzyść. Tak więc nie wierząc we wróżbiarstwo, wierzę jednak w potęgę intelektu, niektórzy ludzie są w stanie precyzyjniej (intuicyjnie) dokonać przewidywania przyszłości tak samo jak większość z nas rzuciwszy kamień mniej więcej przewiduje gdzie on poleci. Natomiast zgoda: dziennikarze szukając sensacji ukazują nam świat jako jak najbardziej zgodny z wróżbiarstwem (ręka rękę myje), pomijając pudła "wróżbiarstwa". Dlatego chcę to sobie tu zbierać i zachęcam Was także do wrzucania tutaj tego typu spraw bo co pewien czas pojawiają się artykuły o przewidywaniach. A że ręka rękę myje - wróżbiarstwo to wielomiliardowy biznes (kilkanaście mld w Polsce). Zarabianie na wróżbach to nie jest fucha dla byle kogo. Dobry wróżbiarz to znakomity psycholog, inteligentny człowiek itd. Te "cyganki" przysłowiowe - jak spojrzycie na nie to zobaczycie że umysł często mają jak brzytwa, a podejście takie że mogły by NLP wykładać. To też jest wiedza przekazywana zapewne z pokolenia na pokolenie. Jak dawniej u szamanów.
  15. Zawsze fascynowało mnie to jak wiele wróżek jest po fakcie - gdyż fenomenalne możliwości wróżenia zawierają się we wróżeniu po fakcie. Przed jest trudniej. Nieraz czytam artykuł o wróżce, wróżu i w artykule standardowa gadka - przepowiedział to i to się zdarzyło. Zazwyczaj jest tak że ktoś coś przepowiada, nie spełnia się i nagle wszystko wyparowuje. Nie było przepowiedni. Zostają tylko te trafione. Chciałbym to zebrać w jednym miejscu żeby mieć taki młot na wróżki pod ręką Same przyszłe rzeczy. Zaczynam od tego: http://noizz.pl/spoleczenstwo/baba-vanga-przepowiednie-o-donaldzie-trumpie/g7vv2bx?dr=http://www.onet.pl&utm_source=onet.pl&utm_medium=referral&utm_campaign=sgwidget_4 Przepowiednie niewidomej mistyczki z Bułgarii - Baby Vangi 2016.11.11 Zachęcam do podawania innych przyszłych zdarzeń wytypowanych przez wróżki i wróży Tu trochę ubolewam że są to już źródła po dziennikarskiej obróbce a więc pół wiarygodne.
  16. Gdyby ta zakładka ukazywała się na głównej (tam gdzie tematy z forum) to by nie trzeba było zachęcać.
  17. Rozumiem że kłamstwo jest w ten sposób zaletą bo dowodzi wstydu. A Trump jak powiedział że wstydzi się swoich słów (któż zresztą takich słów nigdy nie używał niech rzuci kamieniem pierwszy ) to znaczy że to oczywiście wada jego. I nagle Trump który nie wykorzystywał Moniki stał się gorszy od Clintona który ją wykorzystał a potem kłamał całemu narodowi To teraz wyobraź sobie spotkanie Clintonowej z Putinem za zamkniętymi drzwiami Co za poniżenie dla USA Putin nawet jakby chciał to nie mógłby być "Moniką" Nie mogę się powstrzymać przed zacytowaniem Gwiazdowskiego: "Ci, którzy w poniedziałek nie przewidzieli co się stanie we wtorek, od środy przewidują co się stanie przez cztery lata " Nie piszesz tego na poważnie? Nie wierzę w to co czytam Zawsze czubek nosa był najważniejszy, tylko ci którzy mówili inaczej - okłamywali łatwowierne miliony ludzi. No przecież mi nie wmówisz że Clinton to był przykład ubóstwa dla biednych. Ciągnęła kasę każdą możliwą częścią ciała. Przecież mówienie przez polityków: "świat bez granic", "kochajmy się", "kasa jest nie ważna" to są klasyki populizmu. Jak można to traktować poważnie? To jest granie na emocjach mas. Owszem druga strona też gra na emocjach: mówiąc "Ameryka dla Amerykanów". Ale przynajmniej mówi to co myśli. To jest test prawdomówności. Politycy którzy mówią o "miłości" kłamią w żywe oczy. Od dłuższego czasu idzie ku złemu. Nawet patrząc z mojej strony: Brexit, Trump - nie zmienia to za wiele. To tylko będzie oznaczać delikatniejsze "łubudu". Ale łubudu jest nieuniknione. Zmiany społeczne i demograficzne są zbyt duże aby jednostki mogły coś zmienić. Mogą tylko osłabić upadek.
  18. A za Clintona się nie bałeś o kobiety? Zwłaszcza Polki Sam widzisz - strach to irracjonalne uczucie. Ciekawostka. Rubel dostał po tyłku po wybraniu Trumpa Czyli tak jakby Putin dostał. No w końcu na związki Clinton z Putinem media przymykały oczy. Tak samo na to że Putin się rozochocił za czasów Obamy... Niewygodny temat (jednak republikanie z Rosją potrafią rozmawiać i trzymać ją za buzię). Rosjanie tak mają że tylko silnych szanują. Obamy nie szanowali. Tak. Właśnie dlatego, ale nie tylko. Ponieważ uważam że gadać można wiele ale przewidywać trafnie to już nie każdy potrafi to przewiduję: Austria - wygra "konserwa" Holandia - wygra "konserwa" Francja - tu mam dylemat. Na pewno Le Pen wzrośnie. Ale czy wygra mam wątpliwości. Francuzi są inni Od czasów rewolucji. Ja mam tę przewagę że naprawdę lubię oglądać: onet, czytać Wyborczą, Angore ( w końcu ma tam Korwin kącik) i Lisa na Twitterze Po prostu uwielbiam Zresztą to mnie do pewnej ogólnej uwagi nakłania: prawica nie blokuje nieprawomyślnych - tylko się z nimi wykłóca albo ich wyśmiewa. lewica - blokuje nielewomyślnych i stara się udawać że świat jest lewicowy zamyka się w swojej bańce wśród podobnie myślących. A potem jest niespodzianka bo: 2 mld władowane w kampanię, niezliczeni celebryci pomagali, media pomagały - a i tak przegrana i to ze 100 mln dolarów Trumpa...
  19. Uzupełniając: celebryci za Clinton: Beyonce, Katy Perry, Lady Gaga, Pharrell Williams, Snoop Dogg, Magic Johnson, Robert DeNiro, Arnold Schwarzenegger, Meryl Streep, Angelina Jolie, George Clooney, Madonna, Eva Longoria, Cher, Fergie, Debra Messing, Demi Lovato, Chloe Grace Moretz, Lena Dunham, Idina Menzel, America Ferrera, Lenny Kravitz, Karem Abdul-Jabaar, Jason Collins, Bryan Cranston, Chelsea Handler, Stevie Wonder, Barbra Streisand, Ne-Yo, Drake, Miley Cyrus, Kanye West, Justijn Timberlake, Jennifer Lopez, Mary J. Blige, Britney Spears (dodałem paru sportowców - być może niesłusznie wśród celebrytów). Jak można było zlekceważyć tak solidne poparcie ze strony tradycyjnie lewicowo-liberalnych celebrytów? Wszak wiadomo, że celebryci to polityczni eksperci (jedna nawet proponowała seks oralny w zamian za głos na Clinton ) BTW. Clinton już się nie podniesie. To były jej ostatnie wybory. Lewica już szykuje na następne wybory Michelle Obamę Jestem oczywiście za Nie wystarczyła kobieta może czarna kobieta wystarczy. A potem czarna transseksualna kobieta. Warto próbować PS. I tu jest właśnie problem o którym pisałem. Są poglądy i propozycje działań. Rozróżnijmy dwie rzeczy: recepty na wszystko jakich w demokracji musi być dużo żeby wygrać od poglądów. Trump zmieniał recepty, co jak użyć inteligencji było po prostu logiczne. Wchodząc w system polityczny jako świeża osoba dopiero orientuje się co do wielu spraw. Clinton zmieniała swoje poglądy. Recepty i tak się zawsze zmieniają po wyborach, bo wtedy okazuje się kto co może, a nie co gada. Clinton ze swoim 20-letnim doświadczeniem doskonale wiedziała co może. Trump politykiem nie był. Trump nie zmieniał swoich poglądów. Clinton zmieniała dramatycznie. Przeciw aborcji - potem za. Itd. I to pytanie dotyczyło właśnie poglądów. Oceniając polityka, można kierować się receptami, obietnicami wyborczymi - wiadomo jak jest z dotrzymywaniem. A można kierować się też tym kim dany polityk jest. Jakie ma poglądy. Co jest rozsądniejsze TrzyGrosze? Demokracja to showbiznes. Lepiej patrzeć ponad show Ty naprawdę myślisz że te wybory mają znaczenie w kontekście inwestycyjnym? Minimalne. Spójrz na dolara. Spadł wczoraj w ok. godz. 7-9 a wzrósł chwilę potem ponad pierwotny poziom (czyli spekulacja). Ja to żartobliwie piszę w kontekście wyborów o ropie. A pieniędzy oczywiście że nie wykładam ze względu na poglądy tylko na długofalowe prognozy i przewidywania polityczne. Zawsze poparłbym bardziej kogoś o poglądach Trumpa. A pieniądze mógłbym i na Clinton postawić. Tylko jest mały problem. Bo widzisz, zawsze człowiek trochę patrzy życzeniowo (poglądowo) na świat. Tzn. jak walka jest wyrównana to ja stawiam na Trumpa. Żebym spojrzał nieżyczeniowo musiałaby Clinton mieć dużo większą przewagę. Ale jakby miała to i inni by tak postawili a wówczas gdzie wygrana?
  20. Przecież ten pan jest z kręgu lewicowo-liberalnego. Czyli dokładnie pasuje do Ciebie Obyczajowy lewicowiec, gospodarczy liberał ( a przynajmniej takiego udaje) Dokładnie jak Ty
  21. Tak mniej więcej jest. Tylko że w wyborach biorą udział obywatele a nie narody. Więc poprawniej: głupia większość wszystko kupi. I dlatego wygrywa socjalizm. Z tym że to samo dotyczy Clinton która obiecywała że da każdemu i wszystko, a każdej kobiecie, murzynowi i latynosowi da dwa razy i w dowolnej pozycji. Czyż to nie było głupie? "Czy powie Pani wszystko żeby wygrać wybory?" W demokracji walka inna niż na populizmy nie ma sensu. W końcu wygra ten kto spodoba się większości. Sztuka jednak w tym aby zrozumieć poza gadaniem głupot - kim naprawdę jest dany kandydat. I jakie ma poglądy. Jakieś tam szanse zawsze są że część swoich poglądów zrealizuje bo mu się tak podoba. Clinton parłaby do zwarcia z Rosją. A pomiędzy jest Polska. Trump uspokoi sytuację w regionie. A że kosztem Ukrainy? No cóż. Ukraina to fajny temat BTW. Gdyby w wyborach brali udział tylko mężczyźni to nawet media i sondaże i celebryci by nie próbowali kreować alternatywnej rzeczywistości. Wygrana Trumpa byłaby kosmiczna. Strzelam ale z 500 głosów na Trumpa? Któż to dokładnie wie. A to o czymś świadczy. Elektorat kobiecy jest tradycyjnie socjalistyczny. Ogólnie kapitalizm to męski wymysł Tak są wyjątki: osobniki nie mające pewności czy są mężczyznami czy kobietami.
  22. Nie ma żadnej niepewności. 1. Próba ocieplenia relacji z Rosją. 2. Skoncentrowanie się na kilku krajach - Wielka Brytania, Izrael, Japonia, Korea płd. itp. Kto wie, może Polska. 3. Wizy dla Polaków (mało znaczące jak na świat ale dla nas podobno znaczące ) 4. Wycofanie się z Bliskiego Wschodu. Tu trzeba podkreślić że Trump nie do końca ma republikańską wizję świata. Więc coś tam pomiędzy się ułoży. W USA KOD nie przejdzie
  23. Raczej nie. Ale był taki pajac zapewne spośród Twoich ulubieńców który zamieścił selfie z tekturowym Obamą i Clinton, pisząc coś o zwycięzcach. Nawet nie wiesz jak go internet wyśmiał dziś. Usiłujesz do niego dołączyć? Czy to Ty byłeś?
  24. Ja bym powiedział że po prostu trochę więcej wiem o Trumpie i miałem okazję zauważyć zmianę. Od pierwszych jego zdań, które były zbyt kontrowersyjne nawet dla republikanów aż do stopniowego przechodzenia w wielu kwestiach do centrum. Trump to ani Bóg ani szatan. A wielu go w takich rolach widzi W demokracji się wygrywa gadając różne rzeczy. Za bardzo idealizujesz demokrację. W demokracji trzeba gadać i gadać i gadać. Takie są reguły gry. PS. Zabawne, napisałem to i w tle teraz usłyszałem Korwina: https://www.youtube.com/watch?v=yT7sK420HtU "Żyjemy w demokracji, w demokracji trzeba gadać głupoty" (odnośne Trumpa). Jeżeli lewo-liberalna strona dalej będzie wierzyć w swoje fantazje to przepier... każde następne wybory. I dobrze. Dziś jestem w tak dobrym nastroju że mogę ignorować nawet największych politycznych kretynów PS. Koło historii toczy się z grubsza następująco: kapitalizm - socjalizm - socjalizm - katastrofa - kapitalizm - socjalizm - socjalizm - katastrofa -kapitalizm - socjalizm - socjalizm - katastrofa itd. Czasem jednak ludzie dążą jeszcze za socjalizmu do kapitalizmu. Wątpliwe aby się to mogło udać. Mimo wszystko jednak będzie katastrofa. A potem kapitalizm.
  25. Trąbie o tym od lat Nie może być tak że dobry sondaż to książka telefoniczna z numerami znajomych Było tego dużo więcej. Zarabianie na występach w różnego rodzaju firmach które potem zyskiwały (szczerze ,mówiąc sobie nie wyobrażam trochę sytuacji że płacą mi za występ załóżmy pół miliona $ a potem ja jestem obiektywnym Prezydentem ) Skandale seksualne gorsze niż u Trumpa. Trump gadał, Clintonowie działali. Aferą nie było ale miało pewnie spory wpływ: stan zdrowia Hilary. A i jeszcze przecieki pytań przed debatami dla Clinton. Ba, jeszcze naigrywanie się z własnego prawa poprzez zapraszanie na wiece nielegalnych imigrantów, którzy zgodnie z prawem powinni być na tych wiecach aresztowani Co do babskiej ignorancji. Raczej wygoda. Ale tak czy inaczej nie za dobrze by było dla USA gdyby ktoś taki tam rządził. Z klasy na pewno. Co do zdrowia się nie zgodzę PS. No i jeszcze treści maili. Czyli np. demokraci oszukiwali w swoich prawyborach na rzecz Clinton. I jeszcze pewnie sporo innych afer i aferek. Bardziej skandali: to jest skandal jak się próbuje do jakiegoś elektoratu przymilać a w prywatnych mailach wychodzi: ten elektorat to debile Politykiem nie był więc miał tu taryfę ulgową. Dwuznacznej moralności szczerze mówiąc nie widzę. Raczej życie, po prostu życie A słyszałeś jedno z pytań do Clinton: Czy powie Pani wszystko żeby wygrać wybory? (po tym jak kilka razy zmieniła diametralnie swoje poglądy). Trump też zmieniał ale u niego widać było ewolucję myślenia, nabieranie doświadczenia, stawanie się inną osobą
×
×
  • Dodaj nową pozycję...