Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy

patrykus

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    390
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Zawartość dodana przez patrykus

  1. To wiem, myślałem że piszesz o jakimś konkretnym rozwiązaniu
  2. heh też nie mogłem się nadziwić, że tak wypozycjonowało tę reklamę ;D
  3. Ale te informacje gromadzone są nie po to by komukolwiek szkodzić, tylko by jeszcze bardziej usprawnić usługi. Istnieje oczywiście pokusa by wykorzystać pozyskane dane do własnych celów, ale jeśli chcemy by google dalej tworzyło nowoczesne technologie wyszukiwania musimy się zgodzić na analizowanie naszych poczynań. ps. A tak btw, jest już dostępna wersja beta do pobrania z tąd http://www.google.com/chrome Po kilku chwilach używania wrażenia pozytywne. Wszystko chodzi lekko i płynnie. Poprawiacz błędów jeszcze trochę kuleje, ale to pewnie do poprawienia. Poza tym z tej przeglądarki jest taka beta jak ze mnie humanista To już taka tradycja u google'a. Niby przeciek na jakiejś stronce a tymczasem przeglądarka jest w pełni spolszczona i posiada polskie podpowiedzi do wszystkiego co robimy. No ale cóż gmail równierz jest ciągle betą
  4. Google udostępnia takie usługi jak choćby tłumaczenie stron. Żeby takie rzeczy działały poprawnie potrzebne są pewne uprawnienia. A już chociażby pod tą usługę podchodzi reprodukcja, adaptacja, modyfikacja, tłumaczenia, publikacja. W teorię spiskową nie wierzę.
  5. Zgadza się, już kilkakrotnie zwracałem na to uwagę. Jak zwykle nieporozumienie (albo się wykręcasz ). Ludzie pisali że chcą "zniszczyć człowieka". Ty potem wyjechałeś z tymi porównaniami do morderstw, więc łatwo można było się domyśleć, że przede wszystkim rozmawialiśmy o długości kary. Co prawda nigdy nie siedziałem ;D ale czterech lat nie uważam, za szczególnie niszczących, więc jak tymek pisał o "niszczeniu człowieka" to chodziło mu o niesprawiedliwie długą odsiadkę. Napewno się tego domyśliłeś.
  6. Dlaczego po raz kolejny upierasz się przy tym głupim porównaniu do morderstwa? Na prawdę uważasz, że ktoś kto włamuje się do systemów zasługuje na jednakową karę jak morderca? Ja w przeciwieństwie do tymka nie mam zamiaru go bronić. Każdy haker musi mieć świadomość konsekwencji działań jakie podejmuje. Ale na litość boską na wszystko jest odpowiednia kara, a na przewinienie tego typu jest to maksymalnie kilka lat! Tak naprawdę teraz trzeba poczekać na sprawę sądową, by się przekonać co mu udowodnią, a czego nie. A jeszcze co do tej "sprawiedliwości" Był kiedyś taki człowiek Kevin Mitnick. Wszedł w posiadanie całej listy numerów kard kredytowych. I mimo, że nie udowodniono mu nigdy by kiedykolwiek czerpał korzyści materialne z tych danych i tak odsiedział 4 lata, a kolejne kilka był pozbawiony internetu. Osądź sam czy taka kara jest odpowiednia do wykroczenia. Teraz ten człowiek zajmuje się doradztwem w dziedzinie systemów zabezpieczeń. No ja ciągle powtarzam, żeby ocenić całą sytuację trzeba poczekać by przekonać się co zdołają mu udowodnić. Aczkolwiek co by to nie było, porównywanie tego do morderstwa również wydaje się nie na miejscu. Może prób jest mnóstwo, tylko niewiele udanych? Ale są nawet i takie. Choćby Polacy tego dokonali w 2002 roku.
  7. Na pewno wszystkim się dostanie. Marka google jakby nie było jest dziś szalenie popularna. Jednak bardziej na tym straci zapewne firefox i inni. Użytkownicy tych przeglądarek wydają się bardziej świadomi. Internet explorer jest na komputerze standardowo, a firefoxa trzeba ściągnąć. Po stronie ie dużo się nie zmieni bo jego użytkownikom zazwyczaj "zwisa" czego używają.
  8. patrykus

    Kawa chroni macicę

    allegro oczywiście 8) http://www.allegro.pl/item429051920_inner_armour_kofeina_w_tabletkach_100tab_200mg.html
  9. patrykus

    Kawa chroni macicę

    To już jest gdybanie. Trzeba by zrobić rachunek zysków i strat, czy bardziej opłacało by się kupić droższą "zdrowszą kawę", czy zaoszczędzić i dokupić za zaoszczędzone pieniądze dodatkowe wspomagacze zdrowia. Ale takiej dyskusji się nie podejmuję, z powodu niedostatecznej ilości informacji na temat. A 100 200miligramowych tabletek kofeiny kosztuje 25 złotych. No nie wiem czy byś dużo zaoszczędził na te kiełkowniki I trochę się odbija na zdrowiu. Wiadomo, kawa nie jest jakąś strasznie wyniszczającą używką, ale zawsze. Był taki artykuł w nationalu kiedyś między innymi o kawie. Zapamiętałem z niego tylko tyle, że przeprowadzono konkretne badania wpływu kawy na aktywność umysłową. Okazało się, że regularni kawosze, mają tę aktywność zaniżoną poniżej przeciętnej (nie kawoszy). Co prawda kawa powoduję, że aktywność ta wzrasta ponad normę, ale jednak bez kawy umysł kawosza wypada nieco gorzej w testach. Jak dogrzebię się do artykułu może napiszę coś więcej. Jasne. Odpowiedziałem, bo trochę mnie sprowokowało zabarwienie twojej wypowiedzi. Kawa ok, prochy be. Co jak dla mnie ma słabe podstawy. Sam też pijam czasem kawę, ale to chyba bardziej z tego względu, że jest to rytuał znacznie przyjemniejszy od łykania tabletek.
  10. Pamiętajcie, że o tej 60-letniej karze to jak dotąd mówił tylko on sam, więc nie wiadomo jak będzie. A co do jego szkodliwości dla społeczeństwa/narodu etc. będzie można dopiero mówić jak już udowodnią mu konkretne zarzuty. Natomiast jeśli prawdą jest to co mówi, że tylko chciał się zabawić to ja jednak będę obstawał, za tym, że jednak taki drech z bejsbolem stanowi znacznie większe zagrożenie od niego (a który btw karę za swoje przewinienie dostaje zazwyczaj kilkanaściekrotnie mniejszą)
  11. patrykus

    Kawa chroni macicę

    Zasugerowałeś picie kawy, jakby miała być lepsza od jej syntetyku, a wcale tak być nie musi. Ja nie napisałem, że tak jest (może). Raczej chodziło mi o to, że jakieś szkodliwe na pewno występują, a których można by się pozbyć, co z syntetyku robi lepszą opcję. ps. A czy jest sens nabijać kabzę komukolwiek i być zdrowszym to już indywidualna kwestia delikwenta
  12. patrykus

    Kawa chroni macicę

    Chodziło mi o to, że naturalność metody nie musi mieć nic wspólnego z jej szkodliwością dla zdrowia. Po to ten przykład. Piją tą kokainową herbatkę od pokoleń i robią ją z tego co mają pod ręką więc jest tak samo naturalna jak kawa, ale już nie tak samo nieszkodliwa. Tyle ps. Tak w ogóle odpowiadałem na post mikroosa, w którym napisał on że lepiej pić kawę niż łykać prochy. Więc może być zupełnie na odwrót. Może w kawie przy okazji tych dobroczynnych składników jest dwa razy więcej tych mniej_dobroczynnych. Zatem zidentyfikowanie tych pożytecznych składników i łykanie ich w postaci prochów może defakto okazać się znacznie zdrowsze niż picie "naturalnej" kawy. Oto mi z grubsza od początku chodziło...
  13. patrykus

    Kawa chroni macicę

    A jakbyś zażył oddzielnie "prochy" z których składa się kawa w odpowiednim zestawieniu to już by nie było naturalne? Napar z liści kokainy też można by zaliczyć do "metod naturalnych" ;D (tak btw są kultury które takiż pijają)
  14. Już sam fakt, że ryby potrafią się przyzwyczajać do karmienia o tym świadczy.
  15. patrykus

    Maluch na Viście

    Mój też ma ponad dwa kilo i noszenie go w plecaku nie należy do najciekawszych doświadczeń. Chodziło mi o to, że jeśli mam się zdecydować na takie maleństwo to musi mieć ono jakąś znaczną przewagę (na przykład wspomniana możliwość noszenia w kieszeni), nad zwykłym laptopem ponieważ praca na takim komputerku pewnie nie należy do najwygodniejszych. Natomiast do plecaka możesz włożyć już choćby 12-calowego subnotebooka, który może ważyć spokojnie w okolicach kilograma, a na którym praca z pewnością będzie bardziej komfortowa.
  16. patrykus

    Maluch na Viście

    Fajnie wygląda, ale ciężko przewidzieć jakie jest przeznaczenie takiego cudeńka. Do kieszeni tego nie włożysz, a do plecaka zmieści się przecież zwykły laptop.
  17. Oczywiście, że należy. Czy ja gdzieś napisałem inaczej? Uważam jedynie, że opieranie na tym walki z piractwem nie da oczekiwanych efektów. To mamy czekać aż kolejne firmy upadną? Powtarzam, ja nie rozważam sensu karania, a jedynie jego zasadności w kontekście walki z piractwem i prosiłbym żebyście właśnie do tego się odnosili odpowiadając na moje posty. A co do wspierania koncernów przez piractwo. Może coś w ty jest. Być może właśnie dlatego nie rewolucjonuje się dystrybucji mediów, ponieważ mogło by to chronić małe firmy przed takimi sytuacjami i gwarantwało by profity za faktycznie pobrane usługi. Rozwiązań pewnie jest wiele. Pierwszy który przychodzi mi do głowy to zaprzęgnięcie reklamy w jakiś przemyślany sposób. Ale tak jak napisałem wcześniej: nic nie stoi przecież na przeszkodzie by użytkownik miał wybór, czy woli za produkt zapłacić i mieć spokój z reklamami, czy woli się z nimi pomęczyć nie płacąć.
  18. Dobre słuchawki dokanałowe to naprawdę świetna sprawa A to nie wiem co ma do rzeczy, skoro te nieliczne odtwarzacze potrafią być i tańsze i lepsze. Jak chcesz, możesz zaoszczędzić na telefonie i sprawić sobie świetny odsłuch audio.
  19. Otóż to! Dlatego koncerny powinny rozważyć jakieś realne rozwiązanie. Co nam przyjdzie z idealistycznego podejścia, skoro firmy nadal będą ponosić straty? Jeśli chodzi o kontrole drogowe to przecież nie chodziło mi o to, że nie spełniają swojego zadania, ale dałem przykład co by się działo gdyby występowały one z częstotliwością spraw sądowych przeciwko piratom. Gdyby chcieć przenieść system z dróg do internetu, trzeba by kontrolować niemal każdego, a osoby posiadające/pobierające nielegalne oprogramowanie karać grzywną pieniężną i wtedy faktycznie prewencja dała by efekty. Ale coś takiego jest nierealne do zrealizowania. Przynajmniej na razie. Kolejne argumenty do moich poprzednich wypowiedzi i coś co mógłbym ci thibrisie napisać w odpowiedzi na twojego ostatniego posta, więc nie będę kopiował. To już nie moja sprawa. Uważam jedynie, że to jedyna sensowna droga. A co do dystrybucji jaką mamy obecnie, to wcale nie uważam, że nie mogła by ona egzystować równolegle z jakimś alternatywnym system. Kupowanie płyt z muzyką, z pudełkiem, książeczką i folią to zawsze świetna sprawa. Pozdrawiam
  20. Dokładnie kolego tymku. Kary na nikogo nie podziałają. Wyobraźcie sobie, to tak jakby widowiskowo dawać jeden mandat rocznie w Polsce za szybką jazdę A tymczasem, mimo że wszędzie mnóstwo jest radarów i panów z drogówki, przekraczanie prędkości nadal jest nagminne. W przypadku piractwa internetowego sprawa jest prostsza, ponieważ wystarczy wymyślić odpowiedni sposób dystrybucji usług i będzie po problemie.
  21. To powiem ci tak. Mimo że mam bardzo dobre słuchawki, nadal słyszę różnicę na korzyść odtwarzacza wartego w tej chwili może 200 złotych od komórki mimo, że producent chwali świetną jakość dźwięku gwarantowaną przez specjalny układ elektroniczny. I to nie jest opinia tylko moja.
  22. Nie wiem czy rozmawialiśmy o tym samym. Mi nie chodziło o to jak można postępować. Chodziło mi o to jak wygląda rzeczywistość na temat której dyskutujemy. Jasne, można rozsądnie dobierać usługi z których korzystamy, wybierać darmowe alternatywy oprogramowania itd, ale nie można oczekiwać, że wszyscy zaczną tak postępować, tylko z tego powodu, że raz na jakiś czas usłyszą o sprawie przeciw piratowi. Według mnie to jest zwyczajnie nie realne. Niektóre firmy tak robią, więc zapewne wierzą w skuteczność swoich działań. Jak będzie wyglądała przyszłość zobaczymy, choć wydaje mi się, że prędzej będziemy świadkami jakiejś rewolucji w sposobie rozprowadzania mediów niż piractwo zmaleje od akcji opartych na zastraszaniu i karach. A ze zmianą statusu moralnego w tej kwestii to chyba jest tak, że zmienia się on: -wraz z polepszeniem budżetu delikwenta; -brakiem czasu -zwyczajnie dojrzewaniem No i taka refleksja na koniec. Znaczna większość ludzi nie zastanawia się zazwyczaj nad kwestiami moralnymi. A szczególnie młodzi nie zaprzątają sobie zbytnio głowy tą kwestią (przynajmniej jeśli chodzi o piractwo). Nie wierzę, żeby mogło się to kiedykolwiek zmienić (szczególnie w coraz bardziej konsumpcyjnym świecie w którym żyjemy). Dlatego jedynym sposobem na zmniejszenie koncernowych strat jest wymyślenie systemu który okaże się atrakcyjniejszy dla potencjalnego klienta od piractwa. A pobożne życzenie by taki 16-latek wpadł w refleksję nad szkodliwością swojego działania, naprawdę jak znam życie, można wrzucić do kosza. I żeby było jasne. Nie prezentuję tu swoich poglądów na temat piractwa, a raczej na temat sposobu walki z piractwem, który według mnie jest nie efektywny.
  23. Przyznam, że ostatnio na takie właśnie posunięcie się zdecydowałem, ale tylko ze względów budżetowych (w abonamencie, więc wyszło stosunkowo tanio), ale wiedz, że znaczna większość takich telefono-empetrujek generuję dźwięk raczej nędznej jakości, tym bardziej że już za 300 złotych możesz sprawić sobie świetny odtwarzacz który zafunduje ci znacznie lepsze wrażenia niż jakikolwiek telefon.
  24. Ale ty piszesz jak być powinno, a ja jak jest. A jest tak jak napisałem (masło maślane wiem ;D ). Takie pojedyncze akcje mało kogo przekonają i powtarzam, że masowych procesów nigdy nie zobaczysz, bo raz, że nie będzie się im to opłacało (nie tylko wielkie koncerny mają dobrych prawników), a dwa że opinia publiczna już zupełnie ich znielubi. A tak btw przykład z hiv'em zupełnie nietrafiony. Z prawdopodobieństwem 1/milion mogę podjąć ryzyko, że poniosę konsekwencje pieniężne, natomiast jeśli stawką jest życie sprawa wygląda nieco inaczej.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...