Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy

lucky_one

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    739
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez lucky_one

  1. lucky_one

    Nokia zdecyduje

    Nokia przede wszystkim stała się zbyt skostniała. Pracuję z ich telefonami i muszę powiedzieć, że tak naprawdę nic nowego nie wnoszą - poszczególne modele różnią się wyglądem, ale funkcjonalność mają taką samą. Jest to zaleta z punktu nauki obsługi - rzecz od zawsze chwalona w urządzeniach Nokii. Ale z drugiej strony po co kupować nowy telefon za 1000-2000zł, który różni się od poprzedniego tylko tym, że ma lepszy aparat i wyświetlacz? Jeśli ktoś traktuje telefon jako narzędzie, to są to zdecydowanie zbyt błahe argumenty aby przechodzić na nowe urządzenie.. Podobnie jak czytałem na jednym z forów: Nokia oferuje powiedzmy 15 opcji, które implementuje w 50 telefonach, z tym, że w każdym 3-4 w taki sposób, żeby poszczególne modele różniły się jedną czy dwoma.. Innymi słowy niemal żaden z telefonów nie spełnia wymagań danego konsumenta, bo ma powrzucane pierdoły plus jedną przydatną rzecz. Ma ekran dotykowy? Świetnie. Ale nie ma wifi. Ma ekran dotykowy i wifi? Świetnie, ale ma kiepski aparat. Jest niezawodny, bateria długo trzyma. To dobrze, ale brakuje mu czegoś innego. Ma dobry aparat? Cudownie, ale nie obsługuje kart pamięci. Świadomy użytkownik wcale wbrew ich założeniom nie będzie kupował co chwila innego modelu i przysparzał im niemałego dochodu, ale wybierze się do konkurencji i kupi telefon który spełnia jego wymagania :/ I w ten sposób się kończy każde cwaniakowanie, jak ktoś się staje zbyt pazerny, żeby dalej pracować i utrzymywać wysoką jakość.
  2. WhizzKid dobrze mówi. Antygrawitacja jak do tej pory jest tylko marzeniem z filmów s-f. Obiekt albo nie ma masy, i wtedy nie jest podatny na grawitację, albo ma masę, i ZAWSZE ulega wzajemnemu przyciąganiu z innymi obiektami posiadającymi masę. To odróżnia grawitację od oddziaływań elektrycznych, które posiadają znak ujemny lub dodatni (w uproszczeniu), i zależnie od niego mogą być przyciągające lub odpychające. Aczkolwiek nie mówię że to jest kompletnie niemożliwe z tą antygrawitacją - skoro istnieje antymateria, to może da się też stworzyć materię antygrawitacyjną. Ale podejrzewam że trzeba by sztucznie manipulować z kombinacjami różnych kwarków. Natomiast nie wiem czy nie zostały już odkryte wszystkie ich stabilne kombinacje (zaś z niestabilnych niewiele nam przyjdzie..). Aż tak dobrze na fizyce się nie znam No i dodam że to co napisałem jest tylko moim przypuszczeniem, które może być błędne i wynikać z niewiedzy.
  3. Czesiu, co rozumiesz przez bezsens życia? Mam wrażenie że to my nadajemy swojemu życiu sens - wystarczy obrać sobie jakiś cel do realizacji.. A co do samobójstwa - ja myślę że jednak lepiej żyć i próbować jakoś wykorzystać ten czas który mamy, a nie skracać go sobie rozwiązaniem, które jest biletem w jedną stronę. Umrzeć każdy zdąży w swoim czasie - mam wrażenie, że nie ma sensu tego przyspieszać.
  4. Wg mnie lepszą drogą jest opracowanie fotokatalizatora, który pozwoli rozkładać CO2 na C + O2 lub który będzie wykonywał sztuczną fotosyntezę (konwertował CO2 i wodę na węglowodany, lub inne związki użyteczne). Akurat obecnie będę robił doktorat z pirolizy celulozy, i chciałbym tu zaznaczyć, że po pirolizie biomasy nie zostaje sam węgiel, ale może być tam sporo różnych zanieczyszczeń - np związki sodu, potasu, żelaza, wapnia czy fosforu - pierwiastków normalnie obecnych w roślinach.. A jeśli dodamy że rośliny te akumulowały inne metale ciężkie, jak na przykład kadm czy ołów, to wtedy sens rozsypywania takich pozostałości w leśnej ściółce jest co najmniej zastanawiający.. Ponadto - w trakcie pirolizy, jak już zostało napisane, wydzielą się znaczne ilości tlenku i dwutlenku węgla - nawet jeśli nie w samej reakcji, to w elektrowni, z której prąd zapewni podgrzanie układu do temperatur rzędu 500-900*C. Podejrzewam że nawet gdyby wytworzony węgiel był czysty i pochłaniał CO2, to pochłonie tylko znikomy procent tego, co powstało przy jego produkcji :/ Fizyki się nie oszuka - a wydajność większości procesów waha się między 20 a 90% co tym bardziej powoduje nieopłacalność tego typu przedsięwzięć (trzeba użyć znacznie więcej energii i substratów do uzyskania takiej ilości produktów jak wychodziło z matematycznej kalkulacji). Także może lepiej przerzucić się a elektrownie atomowe i sadzić zieleń, a nie jakieś dziwne rzeczy kombinować? Ale przyznaję - węgiel drzewny w ściółce może stanowić niezły nawóz/dodatek wzbogacający. Tym niemniej na pewno nie rozwiąże problemu CO2.
  5. Istnieje zawsze bardziej prozaiczne rozwiązanie - dodatkowe baterie Kłopotliwe, ale jednocześnie najmniej szkodliwe dla telefonu. U mnie w pracy jak robią testy w terenie to do niektórych modeli potrafią po 4 'zapasowe magazynki' brać Co do ładowarki solarnej - nie wiem jak z tym prądem, nie zagłębiałem się zbytnio w temat. Może faktycznie lepiej nie ryzykować?
  6. O tyle mogę polecić Nokię E52. Co prawda należy już do starej generacji S3.2, ale nowsze telefony wnoszą niewiele nowego poza ciut lepszą grafiką. Za to bateria w E52 trzyma bez problemu 1-2 tygodnie Ciekawym pomysłem jest też ładowarka solarna - wpadło mi toto w oko kiedyś podczas przeglądania allegro Gadżet kosztuje 30-50zł i ma zestaw końcówek ładujących dla różnych telefonów Sam jeszcze nie nabyłem (jako że posiadam E52 i raczej mnie brak energii nie zastanie), ale jak będę miał trochę luźnej gotówki to pewnie sobie takie coś sprawię
  7. W nocy może zużywać energię z baterii. Pomysł brzmi bardzo fajnie, ale rzeczywiście okaże się jak z nim będzie dopiero po wprowadzeniu Oby poskutkowało, bo faktycznie, w obecnych smartfonach (wiem bo pracuję w branży) bateria nieraz potrafi nie wystarczyć na jeden dzień użytkowania! My w firmie często robimy testy z telefonem non-stop wiszącym na ładowarce, bo inaczej by 8h pracy nie wytrzymał..
  8. No i bardzo dobrze Może do Świąt się wyrobią xD Będzie co sobie na prezent kupić A tak na poważnie.. To dobrze że jest sporo tego typu wiadomości - generalnie każdy z takich przełomów skraca nadejście komputera kwantowego w stabilnej i użytecznej wersji o jakieś zapewne kilka lat A to znaczy że za jakiś czas może nastąpić kolejny skok w rozwoju cywilizacji Mi się marzą gry ze światem a'la Matrix - w którym nie mam jednej czy kilku dróg rozwiązywania problemów, ale pełną dowolność - np z kawałka szmaty mogę zrobić łatę, lont, bandaż, sznurek, uszyć z niej torbę i co tylko jeszcze do głowy przyjdzie Przedmioty zbudowane co najmniej z cząsteczek (najlepiej z atomów) i zaimplementowane wszelkie zasady fizyki i chemii Oczywiście powyższe abstrahując od zastosowań do których stricte komputer kwantowy jest tworzony - różnych badań naukowych, szyfrowania, przewidywania różnych złożonych zjawisk B)
  9. Thibris, ale machanie tymi urządzeniami ma wspomagać ich funkcjonalność - czyli kontrolowanie postaci w grach. Więc nie jest to zupełnie pozbawione sensu Natomiast machanie pilotem faktycznie wydaje się trochę beznadziejne :/ Za to fajnym pomysłem było by wykorzystanie takich baterii na przykład w krokomierzach, które i tak działają właśnie dzięki takiemu wahadłowemu machaniu.. Albo wyekwipowaniu w to samochodów - przy polskich dziurach mielibyśmy prawdziwą mobilną elektrownię
  10. Pomysł fajny, ale jak słusznie zauważyli - nadaje się raczej tylko do pilota do urządzeń elektronicznych.. Raczej nie miałby szans zasilać aparat cyfrowy, budzik, telefon komórkowy, 'empetrójkę' czy bezprzewodową mysz lub pad.. Tym niemniej, od czegoś trzeba zacząć
  11. Kwestia głębi widzenia jest dość oczywista - pozwala na to współosiowe umieszczenie oczu. Większość drapieżników ma tak osadzone oczy, właśnie po to, aby możliwe było dobre ocenianie odległości. Rzeczywiście ciekawe natomiast, że pająki zupełnie nie utraciły 'zdolności bojowej' mimo pozbawienia ich 2/3 ich oczu Od siebie dodam, że z tego co słyszałem, skakuny (nie wiem czy wszystkie czy niektóre) mają oczy teleskopowe (mogą regulować ogniskową soczewek), co pozwala im niejako 'zoomować' obraz. Taka naturalna, wbudowana lornetka
  12. Tak sobie myślę, że jak sposób typowania wyników przez tych panów okaże się skuteczny, to niedługo zakończą oni swoją karierę naukową... na rzecz 10-50x lepiej płatnego stanowiska 'stratega' tej czy innej drużyny
  13. Hmm.. ciekaw jestem jak chcą trzymać obojętny elektrycznie atom lub cząsteczkę antywodoru w pułapce magnetycznej Chyba że chcą go trzymać pod postacią jonu, czyli (hic!) de facto protonu A wodór przede wszystkim dlatego jest najczęstszym obiektem badań fizycznych, bo jako jedyny spełnia równanie Shrödingera No ale w sumie co by nie mówić, stanowi największy procent liczby wszystkich atomów jakie mamy we wszechświecie (przynajmniej tym, który obecnie znamy).
  14. ad1) Ludzie ściągający i udostępniający torrenty czynią to bez osiągania korzyści majątkowej i bynajmniej nie w takim celu. Rosjanie sprzedający płyty na rynku podejmują się piractwa w celu osiągania korzyści majątkowej. ad2) Rozumiem że w wypadku gdy tworzę klon oprogramowania, nie powodując tym żadnych uszkodzeń dla firmy, poza teoretyczną stratą bo nie zapłaciłem za licencję (gdyby trzeba zapłacić pewnie program nie byłby kupiony), naprawienie szkody polega po prostu na usunięciu oprogramowania i ew. wszelkich danych uzyskanych przy jego użyciu No bo innej szkody firma nie ponosi poza tym, że nie otrzymała opłaty licencyjnej. Ew. naprawa może polegać na zapłaceniu wymienionej opłaty. Poza tym powiedziałem - nie twierdzę że piractwo jest czymś dobrym, normalnym czy że nie należy z nim walczyć. Uważam po prostu że należy się dobrze zastanowić przed podjęciem jakichkolwiek kroków, bo można sprawić że będzie gorzej niż było.. Kolejna rzecz - może należałoby się zastanowić nad przyczynami piractwa, i je zwalczyć, a nie sam efekt? I nie mówię tu o zabezpieczaniach, ale przede wszystkim o niedostatecznych dochodach ludzi, aby mogli sobie pozwolić na pakiet office za 2000zł, Windows za 500zł, czy np Corel albo Photoshop w jeszcze ciekawszych cenach.. Większości ludzi nie stać nawet na kupno raz w miesiącu gry za 60-100zł. I to jest w mojej opinii główną przyczyną piractwa. A sposób zwalczenia? Albo stworzenie takiego systemu gospodarczego aby minimalna pensja wynosiła 3x tyle co obecnie, albo odpowiednie obniżenie cen - windows nie droższy niż 100zł, Office 200zł, podobnie Corel, Photoshop czy inne pakiety. Mówię oczywiście o użytku prywatnym - firmy stać na wyższe opłaty. Natomiast gry w okolicach 15-50zł. Niestety zarówno jedno, jak i drugie jest mało realne..
  15. Myślę, że w tym wypadku było by ciężko - jedyny miarodajny wynik dałoby zlikwidowanie piractwa Ale wtedy może być taki efekt, że wyjdzie musztarda po obiedzie..
  16. Z jednej masz rację, ale z drugiej bym polemizował. Zauważ, że towar w sklepie nie sklonuje Ci się jak oprogramowanie.. Ukradziony towar faktycznie stanowi stratę, bo masz go mniej w magazynie, a nawet jeśli został zwrócony, to może być uszkodzony? A program? Program dalej pozostaje w tej samej liczbie kopii w posiadaniu firmy. Po prostu pojawia się dodatkowa kopia bez uiszczenia za nią opłaty. I tu tkwi różnica. Zgadzam się z thikimem - realna wartość strat wynosi 100-1000 razy mniej niż ilość nielegalnych kopii x cena, ponieważ gdyby piractwo było niemożliwe, średnio jedna na 100-1000 osób kupiłaby drogie legalne oprogramowanie. Mi się widzi inna rzecz - jakby piractwo nagle stało się niemożliwe, z powalającą prędkością rozrósłby się do monstrualnych rozmiarów ruch open source - ludzie zaczęliby pisać programy dla siebie nawzajem, z pominięciem opłat dla zachłannych gigantów rynku, którzy to giganci koniec końców może w ogóle by wyginęli. Nie twierdzę że piractwo jest dobre, ale uważam też że trzeba zachować dużą powściągliwość i dobrze się zastanowić, zanim spróbuje się je ograniczać, zwalczać itd.. Bo może się okazać, że zamieni stryjek siekierkę na kijek..
  17. Zapewne te samoloty mają służyć zabijaniu tych, co jeszcze mają co jeść A tak na poważnie... Kto chce pokoju, szykuje się na wojnę. Jeśli nie masz dobrej armii, to prędzej czy później ktoś może przyjść i stwierdzić że wtem oto tworzy sobie z Twojego kraju swoją kolonię. Ponadto, takie materiały z reguły są drogie i nie wyposaża się w nie standardowo każdego samolotu, bo jest to nieopłacalne. Wykorzystuje się takie materiały przy budowie bombowców strategicznych oraz chyba przede wszystkim - samolotów zwiadowczo-szpiegowskich. Na dodatek te drugie mogą się przyczynić do tego, że wojna nie będzie musiała wybuchać, bo 'pożar zostanie stłumiony w zarodku' (ot, choćby wyślą snajpera w celu wyeliminowania jednej niewygodnej osoby..).
  18. Taki materiał może mógłby się też stać źródłem zasilania jakichś nanorobotów albo innych małych urządzeń? Skoro ma pochłaniać całe możliwe promieniowanie elektromagnetyczne, to powinien gromadzić niebagatelne ilości energii Najpewniej w postaci ciepła, ale może dałoby się to dostosować do wytwarzania energii elektrycznej lub mechanicznej (piezoelektryk). W końcu współczesne ogniwa fotowoltaiczne są w stanie pochłonąć zaledwie kilka-kilkanaście % energii słonecznej jaka do nich dociera..
  19. Hehe, tak się składa że światła którego nie widać jest jakieś 98% zakresu całego widma Większość stanowi podczerwień, ultrafiolet i promieniowanie gamma. A to że my akurat jesteśmy tacy 'ułomni', że widzimy tylko wąski wycinek promieniowania elektromagnetycznego, to już inna sprawa Tym niemniej po części popieram - lepiej mówić o promieniowaniu/falach elektromagnetycznych w tym wypadku... W końcu mikrofal, fal telewizyjnych czy radiowych też nie przyjęło się nazywać światłem
  20. Niezły pomysł... szkoda że tylko teoretyczny. Ale z drugiej strony - 4.2K to temperatura do jakiej chłodzony jest LHC - zatem 'można'. Gorzej jak te wyliczenia byłyby dla 0K
  21. Także wcale nie musi to zaraz służyć do niebezpiecznych lekarstw. Po prostu to jest jedno z zastowań. Innym, na pewno równie obiecującym, jest właśnie diagnostyka precyzyjna
  22. Z tym błędem to ciekawe... Na tyle, na ile programuję, to błąd programistyczny powoduje raczej niemożność kompilacji i uruchomienia programu, zawieszanie się programu ze względu na zapętlenie lub wyrzucanie błędu ze względu na np podzielenie przez zero albo wykonanie operacji matematycznej na danych niematematycznych. Nie ma takiej możliwości, żeby pomyłka doprowadziła do dodatkowej funkcjonalności programu - a już na pewno nie takiej jak rejestracja i zapisywanie danych. No chyba że programista wcześniej pracował dla CIA albo innej agencji i mu się z przyzwyczajenia dopisało :/ Prędzej bym uwierzył, że to chodzi o pomyłkę wysoko postawionych osób z Google'a - pomyliło im się po co te samochody miały być..
  23. Zgadzam się.. Kiedyś gry miały 16-256 kolorów i rodzielczość 320-200 labo 640-480... A potrafiły po prostu rzucać na kolana.. Wszystko dzięki ciekawej fabule, dobrej mechanice, rozbudowaniu, pomysłowi.. A teraz coraz częściej kładzie się nacisk tylko na realizm graficzny (rzadko na realizm odwzorowania fizyki czy 'zniszczalności' otoczenia) a całą resztę się zaniedbuje..
  24. Czyżby mowa o dresach? W końcu to oni mają najnowsze komórki na rynku - nie jacyś tam biznesmeni czy inni
×
×
  • Dodaj nową pozycję...