Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

raweck

Users
  • Content Count

    156
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by raweck

  1. Z jednej strony wiedza i doświadczenie w zakresie przedmiotu prowadzonego sporu pozwalająca zrozumieć argumentację oraz porównać prowadzoną sprawę z innymi przypadkami. Z drugiej strony, równie ważna wiedza z zakresu psychologii społecznej, szczególnie psychomanipulacji, która ułatwi rozpoznanie stosowania takich metod przez strony, dzięki czemu prawdopodobieństwo obiektywnego/sprawiedliwego wyroku będzie znacznie większe. Oczywiście, że ten ochroniarz może mieć ogromną wiedzę, ale jeżeli tak jest, to jest to kwestią przypadku, a nie zamierzonego doboru tej osoby do grona tych osób. Gdyby było inaczej nie zostałby przedstawiony jako ochroniarz, ale specjalista od "spraw takich i takich". Sędzia powinien być przygotowany do orzekania w określonych typach spraw, niestety w rzeczywistości bywa różnie. Pewnie dlatego funkcjonuje wspomniany wcześniej dowcip: "[...]Tu nie jest żadna sprawiedliwość! Tu jest sąd!!!" Wydaje mi się, że większość spraw gospodarczych wynika z tego, że obie strony twierdzą, że mają rację. W kontekście tego, poza sprawami "oczywistymi", odwoływanie się do kwestii specjalistycznych (jak nazwał je p. Mariusz Błoński: technicznych), czy też ich interpretacja, decyduje o tym jaki zapadnie wyrok.
  2. Słów brakuje, gdy czyta się, że osoba typu "21-letni ochroniarz" decyduje w takich kwestiach. Oczywiście nic nie mam do ochroniarzy, ale wypowiadanie się w tak ważkich sprawach powinno wymagać wiedzy i doświadczenia z odpowiednich dziedzin. Odnoszę wrażenie, że przy tak konstruowanej ławie przysięgłych większe znaczenie mają zdolności socjotechniczne prawników, niż faktyczny stan rzeczy. Przypomina mi się dowcip: "W trakcie procesu sądowego oskarżony cały czas zwraca się do sędziego 'Wysoka sprawiedliwości! Proszę zauważyć, że...', 'Wysoka sprawiedliwości! To nie ma związku..', 'Wysoka sprawiedliwości...'. Sędzia w końcu się zdenerwował i krzyczy: "Tu nie jest żadna sprawiedliwość! Tu jest sąd!!!"
  3. Mają imponującą listę wolnych wakatów. Jeśli ktoś myśli o nowej pracy, a ma co sprzedać, to chyba warto tam zajrzeć: http://www.spacex.com/careers.php
  4. Doszedłem do podobnych wniosków. Wydaje się, że światło odbite od nieświecących obiektów może być nie do zarejestrowania przy takich odległościach. A z trochę innej beczki, chyba w tym zdaniu uciekło słowo "próbują/starają się": "Ludzie od 35 lat dowiedzieć się czegoś o ciemnej materii"
  5. Ja bym postawił tezę, że spora część urazów własnych tych graczy wynika z braku rozgrzewki. Grając np. w tenisa stołowego przy konsoli można się zmęczyć tak samo intensywnie, jak w realnej grze (z własnego doświadczenia).
  6. Nie pozwoliłoby to na osiągnięcie prędkości nad świetlnej, ponieważ zgodnie z relatywistycznym składaniem prędkości mamy (prędkość pocisku v1) prędkość wyniosłaby: (v1+c)/(1+v1*c/c^2) = (v1+c)/(1+v1/c) a to nie jest większe niż c. Chociaż tak prawdę mówiąc rozmawiamy o prędkości wiązki lasera, a więc o prędkości poruszania się światła, która nie zależy od otoczenia i zawsze wynosi c...
  7. Hmmm... intuicyjnie mam pewne wątpliwości... Jeżeli tak jest, to taki "Siphon" powinien funkcjonować także w próżni - szkoda, że nie mam pomysłu na zweryfikowania tego w domowych warunkach (może ktoś z Was ma?) Intuicyjnie wydawało mi się, że ten mechanizm działa dzięki grawitacji i ciśnieniu atmosferycznemu. Grawitacja ściąga płyn, w rurce próbuje powstać próżnia, która jest niwelowana przez ciśnienie atmosferyczne wpychające tam płyn ze źródłowego zbiornika. Bzdury? Może, ale czasem lubię sprawdzić coś empirycznie, niż przyjąć na wiarę na podstawie nie przekonujących mnie argumentów.
  8. Problem jest fascynujący, ale po głębszym przemyśleniu wszystko jest bardzo logiczne. Po pierwszym wyborze mamy 2/3 szans na porażkę, a więc w większości przypadków pierwszy wybór był niepoprawny, warto go więc zmienić. Paradoks Monty Halla staje się bardziej zrozumiały, kiedy rozpatrzymy większą ilość bramek/pudełek np. 1000, gdzie jedno zawiera nagrodę. Jeżeli wybierzemy 1 bramkę/pudełko z 1000, a prowadzący usunie 998 pozostałych pustych i zaproponuje nam zamianę, to wtedy już intuicyjnie bardziej staje się zrozumiałe dlaczego warto zamienić bramki pudełka. Dość fajnie jest to opisane na Wikipedii, oczywiście pod hasłem "Paradoks Monty Halla"
  9. Może wykorzystać to nowej metody antykoncepcji: Kochanie muszę Cię obwąchać, aby stwierdzić, czy już dziś możemy baraszkować bez konsekwencji
  10. przecież napisano w takich warunkach to tak samo patologiczne jak stałe noszenie przy sobie broni
  11. Po co GPS? Lepiej małą gilotynę, wtedy nawet jak gwałciciel się zdenerwuje to z takim ubytkiem chyba nie wiele krzywdy będzie mógł zrobić, bo obie ręce będzie trzymał między nogami Idea świetna, ale konsekwencje trudne do przewidzenia.
  12. Pytanie brzmi: Jaki cel ma osiągać kara? Czy ma to być oficjalny rodzaj zemsty o formalnie zatwierdzonej "sile"? Czy ma mieć charakter resocjalizacyjny? Czy wsadzenie kogoś na 10 lat jest środkiem koniecznym do tego, aby z ludzkich rąk nie ginęły rzadkie gatunki? Może po 10 latach "studiów" z więzienia wyjdzie absolwent "nowych umiejętności" (o ile przeżyje ten kurs). Może ma być groźbą dla tych, którzy jeszcze nie popełnili przestępstwa? Czy taka groźba może być skuteczna? Z mojego punktu widzenia wydźwięk tej kary jest taki sam jak innych kar. Jakikolwiek system egzekwowania sprawiedliwości zdaje się odwoływać bardziej do zemsty niż do lekcji.
  13. Ta "herbatka z cytrynką" też jest dość kontrowersyjna. Słyszałem o badaniach sugerujących wzrost prawdopodobieństwa zachorowania na Alzheimera przy jej spożywaniu ze względu na absorbowanie przez organizm pewnych związków glinu, które wytrącają się przy dodaniu cytryny do herbaty.
  14. Nie wiem Napisałem tylko, że ze względu na swoje miejsce w historii nauki, oryginalną dietę, wiek którego dożył i charakter swoich badań jest (z mojego punktu widzenia) ciekawym przypadkiem w kontekście nadmiaru witaminy C. To samo napisałem w pierwszym poście poprzez przykład osoby palącej. W moim pierwszym poście nie postawiłem żadnej tezy, której należałoby bronić. Powiedziałbym, że przytoczyłem raczej ciekawostkę w temacie artykułu.
  15. Skąd ta pewność? każda legenda zawiera ziarnko prawdy. ... A przeczytałeś/łaś uważnie dalszy ciąg mojego postu?
  16. Nie sugerowałem traktowania go jako człowieka nieomylnego. Przy dożyciu 93 roku życia powód śmierci jest raczej mniej istotny. Większość ludzi o dożyciu do takiego wieku może sobie tylko pomarzyć. Aplikował sobie końskie dawki witaminy C przez wiele lat. Gdyby to mu szkodziło, to raczej rozsadziłyby go kamienie, a nie nowotwór.
  17. W takich sytuacjach przypomina mi się dieta Linusa Paulinga, dwukrotnego laureata nagrody Nobla, który przez wiele lat prowadził badania nad witaminami, który dożył 93 lat: Oczywiście jedna osoba namiętnie paląca papierosy i dożywająca w zdrowiu stu lat nie jest dowodem na nieszkodliwość papierosów, ale Pauling ze względu na specyfikę swoich badań, wielkość dawek witaminy C i miejsce w historii nauki jest dla mnie szczególnym przypadkiem.
  18. A może to celowe działanie firmy mające zwiększyć ruch potencjalnych klientów, szukających atrakcyjnie zmienionych cen, na stronach Della?
×
×
  • Create New...