Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy

thikim

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    5647
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    123

Zawartość dodana przez thikim

  1. Też nie mają tych meczetów z kilkadziesiąt. http://muslimjapan.com/ możesz wspomóc ich zbiórkę na budowę kolejnego meczetu w Japonii. Ani karany ani zakazany. Mało powszechny. Ale w Polsce jeszcze mniej powszechny jest a słyszałeś o jakimś zakazie?
  2. Nie jest. W zasadzie wcześniej już do tego nawiązałem pisząc że w Polsce procentowo jest mniej muzułmanów niż w Japonii. Ciężko powiedzieć. Bo dziś mamy do czynienia z trochę innym islamem niż kiedyś. Dziś Europa postanowiła rozpaść stadko muzułmanów zasiłkami, a jak są zasiłki to i pracować się nie chce. A jak się nie chce pracować to jest bieda. A jednak nie bez powodu islam tworzył kiedyś imperia i były to dobrze zarządzane imperia. To że oni w tej chwili zachowują się jak stado nierobów wynika z warunków jakie im UE (głównie) funduje. W innych warunkach może być zupełnie inaczej. https://www.youtube.com/watch?v=pG6hGiAwlxg Póki co mamy głównie tragiczną komedię.
  3. Owszem. Ale jak ocenić czy doszło do pedofilii bez wchodzenia komuś do łóżka? Jeżeli chcemy żeby pewne zasady w sprawach łóżkowych jednak były np. zakaz pedofilii to musimy się interesować czyimiś sprawami łóżkowymi. Zważywszy jak często pedofilia ma charakter rodzinny to musimy wręcz zamontować kamerę w każdym łóżku a z pewnością musimy wchodzić komuś do łóżka. Nie da się zjeść ciastko i je mieć. Nie da się sprawować nadzoru nie patrząc.
  4. Jeżeli do Polski dotrze radykalny islam to pierwszymi ofiarami nie będą chrześcijanie ale właśnie muzułmanie którzy wyznają inną formę islamu. Bo najpierw robi się porządek wśród swoich, vide. noc długich noży a dopiero potem zabiera za robienie porządku z obcymi. Jednakowoż zgodnie z Koranem chrześcijanie nie są niewiernymi. Najbardziej Koran potępia ateistów i tych co od islamu odeszli. I zasadniczo z nimi się nie patyczkuje. No ale jak sobie mieszka taka rodzina muzułmańska załóżmy 10 osobowa pośród 10000 ateistów to trochę ciężko im wprowadzić nauki w życie. Więc sobie racjonalizują że Koran należy rozumieć łagodniej. Jeśli jednak ich liczba rośnie to coraz łatwiej wprowadzać Koran w życie I łagodna wersja ustępuje radykalniejszej. Ot, życie. Islam jest religią praktyczną i w założeniach miał być skuteczny i taki jest. Prosta religia dla prostych ludzi. Organizując ich umożliwiła im wielkie podboje.
  5. Pobić jak pobić, ale różne gusta przeszkadzają jak trzeba słuchać. A jak to ocenić nie wchodząc komuś do łóżka?
  6. To zrozumiałem i tak retorycznie napisałem Odpowiedź na to co piszesz jest w moim poście z 19:45. Wybacz trafiłeś w mój czuły punkt. Kiedy zaczęło się średniowiecze? W jakiej sytuacji była wtedy Europa? Zapewne zestawiasz chrześcijańskie średniowiecze z Rzymem. A czemu nie z polną chatką nad Wisłą? Średniowiecze miało swój początek w upadku starożytności. W naprawdę nieciekawych czasach. Rzym nie poradził sobie z podbojem i ucywilizowaniem hord barbarzyńców, przeciwnie pokazał słabość wobec nich. A średniowiecze sobie poradziło. Ucywilizowało te hordy. Na miejsce plemiennych zbiorowisk utworzyło państwa. Zmieniono system uprawy roli na o wiele wydajniejszy. Końcówka średniowiecza była rzeczywiście gorsza, ale dlaczego? Bo nadmiar ludzi, który wziął się z rozwoju, zaczął prowadzić do konfliktów zbrojnych i epidemii. To co dziś nie wychodzi UE, wyszło w średniowieczu. Jednak kultura, jeden ponadnarodowy język, jedna religia. Jednocześnie rozwój języków narodowych. Itd.
  7. Ja bym chciał żebyśmy my stawiali kościoły i podbijali pokojowo. Zresztą, to też nie jest takie proste. Oni nas pokojowo a my im robimy na ich terenie co parę lat test nowego sprzętu bojowego i wymianę władz plus przy okazji na łono Abrahama przenosimy im kilkadziesiąt tysięcy wyznawców. Terroryzm jest tylko mizerną próbą odpowiedzi na to. Naturalnie, ich podbój demograficzny okaże się trwalszy. To co byś zrobił? Wnuki? Takie indywidualne decyzje nie zmienią sytuacji. Dopóki opieramy się na socjalistycznych wymysłach to nic się nie da zrobić w skali krajów i narodów. A wystarczyło słuchać starotestamentowego: "Rozmnażajcie się i czyńcie sobie ziemię poddaną". Przyszli socjaliści i powiedzieli: no wicie, za dużo dzieci mieć to zła sprawa, bo niedożywione jakieś, brak opieki właściwej, no i kto im da pracę jak podrosną? Bodajże we Francji socjalistom wyszło że idealny współczynniki dzietności to jakieś 1,4. I Francuzi tak mają a muzułmanie nie. Efekt jest oczywisty. Ogólnie w Europie tak. W Polsce nie. My tych gości mamy mniej procentowo niż Japonia. I nawet dobrze ich wychowaliśmy Naturalnie, graniczenie z islamskimi Niemcami nie będzie dla nas dobre. Z drugiej strony mało to razy nas atakowano z zachodu? Więc czy aż tak dużo się zmieni? Liczebność się zmieni. Lepiej walczyć z ok. 60 mln Niemców niż z 500 mln niemieckich muzułmanów. Tradycyjnie w takiej sytuacji Rosja obroniłaby prawosławnych wyznawców naszych wschodnich terenów Ale zupełnie z innej perspektywy. Nie wiadomo jak długo i jak bardzo będzie rosnąć liczba muzułmanów. Pewnie i u nich nastąpi kiedyś wysycenie. Przechodząc na inny poziom uogólnienia: dobrobyt to niebezpieczna sprawa.
  8. Niby co? Bo nie zrozumiałem Spójrzcie na scjentologię. Na początku to było takie sobie tam bajanie. A potem się okazało że na tym można zarobić. Trzeba tylko więcej dyscypliny, większego uzależnienia członków. I gdy w grę wchodzą pieniądze to już to ma mało wspólnego z religią. To już jest biznes. Niezły zresztą. Tak samo z Latającym Potworem. Jeśli uda im się pozostać na rynku to z czasem pojawi się kasa, zapewne już jest ale mała na razie. Kasa za prawa do wizerunku, pomysłu. Trzeba tylko ludzi w to zaangażować i można na tym nieźle zarobić. I to już wtedy nie jest jakaś tam metoda na życie. To już jest biznes. A w biznesie albo się działa i zarabia albo przegrywa. Wszystkie chwyty dozwolone. Tak więc gdy zaczyna się zarabianie to odchodzi się od ideałów. I z czasem naturalne byłoby że pojawiłaby się kasa Osobiście podziwiam jak obecni twórcy religii potrafią być skuteczni i ciągnąć za sobą rzesze "fanów" na coś na co nie powinno nabrać się nawet dziecko. U nas w Polsce trzeba powiedzieć że też mamy geniusza biznesu opartego na religii. Znalazł niszę, wypełnił ją. I co by nie mówić jest to poziom światowy. Polak też potrafi. Z drugiej strony wystarczy tylko wspomnieć: przekręt nigeryjski i w latach 90tych całe masy gazet przychodzących do polskich domów z listami: "Wygrałeś 100000000. Musisz tylko wpłacić 3000. Graj dalej" Trzeba po prostu życie przyjmować takim jakim jest. Większość ludzi nie stanie się nie wiadomo jak wyjątkowa. Nie ma nie wiadomo jakich potrzeb. Większość ludzi ma proste potrzeby i potrzebuje produktu na swoim poziomie. PS. Z jakiegoś powodu to jest istotne? Znaczy się Twoje córki przeżywają jakąś fascynację islamem? Czy też Ty tak bardzo go nienawidzisz? Bo aż kilkanaście lat to znaczy że macie zacięcie Wchodzi glaude do domu i mówi: Balcerowicz znaczy islam musi odejść. Islam jest dobrą religią dla ludów o koczowniczych tradycjach. Jeśli wyeliminuje się koczownictwo to islam przepadnie. Wyeliminować nie trzeba, wystarczy mocno ograniczyć. Ja się bardziej obawiam Hindusów. 1,2 mld ludzi żyjących w większości w koszmarnych warunkach i szukających rozwiązania w postaci prześladowania zarówno chrześcijan jak i muzułmanów. Ale to najwyraźniej niepopularny temat. Indie są cacy. Polityka Panie.
  9. Nie wiem. Nie mam fiksacji jeśli chodzi o wiek. Ba, nie za dobrze go potrafię ocenić. Swego czasu startowałem i do wysokich 16 (niechcący) i do >50 też niechcący Gdybym znał wiek i był wolnego stanu to zasadniczo wybierał bym faktycznie od ok. 25 lat do około 50. Problem w tym że wieku nie znam i źle go oceniam. No i wolny nie jestem
  10. Wydaje mi się że o czymś innym pisałem. Danie swojej religii, swoich zwyczajów to się często realnie podbój nazywa Bo z tym o słabości to ja się generalnie zgadzam więc nie mogę się mylić jeśli piszesz że się mylę Ja pisałem o daniu na zasadzie podboju pokojowego. Hmm. Technika dotarła i do nich. Nie ma czegoś takiego jak rozwój duchowy. Od tysięcy lat jesteśmy ciągle na tym samym poziomie duchowości. W coś wierzymy, albo i nie. Coś czujemy albo i nie. Matka podobnie kocha dzieci. Ojciec podobnie je wychowuje. Syn roztrwania to co ojciec zdobył. Wszystko to było już tysiące lat temu. Ateiści byli i tysiące lat temu. Są teraz. Będą. To samo wyznawcy różnych religii. Zero progresu. Latający Potwór Spagetti? Byli już o wiele bardziej szaleni bogowie. Natomiast potwór oraz np. scjentologia jest ciekawa z innego powodu. To są "religie" tworzące się na naszych oczach. Możemy to obserwować dokładniej niż te które powstały w zamierzchłych czasach. To jest wręcz fascynujące jak ktoś wymyśla najbardziej debilny pomysł jaki tylko się da. I zaczyna to promować. Ludzie zaczynają się przyzwyczajać. Aż pewnego dnia uznają sami siebie za wyznawców (zazwyczaj trzeba im trochę pomóc siłowo, w rodzaju dyscypliny, głodówek, kontroli). A potem już reszta lemingowatych po prostu leci za stadem. Halo przecież dwadzieścia lat temu Waszej (retorycznie) religii nie było. Wasz guru przyznał się że to wymyślił. A Wy w to wierzycie? Może i powiedział że wymyślił, ale to działała przez niego większa siła Zasadniczo pytanie raczej nie do mnie, ale ... islam ma wiele obliczy. Nie zawsze był nietolerancyjny. W swoim czasie ludzie garnęli się pod islam bo tam była większa tolerancja. Za dużą częścią obecnego ekstremizmu kryje się globalna polityka i zasoby naturalne. Kiedy zatrzymaliśmy nawałnicę turecką, to zaszkodziliśmy polityce państw zachodnich. Kiedy nas rozebrano to Turcja dalej uznawała że Polska istnieje. O wszystkim decydowała polityka. Religia jest tu tylko pretekstem jak chyba zawsze. Nikt w tamtym czasie nie traktował tego jako wojny religijnej. To była po prostu walka między państwami, czysto polityczna. A islam? On obecnie służy do straszenia dorosłych dzieci. Nie islam jest groźny tylko demografia. Zamachy terrorystyczne nie zabijają więcej niż rak czy samochody. W rzeczy samej zabijają tak niewielki ułamek, że ta sprawa w ogóle nie powinna zaprzątać głowy społeczeństwu. Tymczasem ta sprawa wydaje się najważniejsza. Przypadek? Nie, znowu polityka. Zasiłki sprawiają że garną się do nas oknami i drzwiami i mnożą. Polityka. Zasiłki są dawane z powodów politycznych. W Europie żyje już tylu muzułmanów że gdyby to była krwawa religia to Francji, Niemiec by już nie było. A że są wariaci? Ostatnio murzyn zastrzelił 5 policjantów w USA. W imię miłości do czarnych braci. Ludzie robią takie rzeczy z różnych powodów. I są tacy którzy to potrafią wykorzystać. Zresztą powiem tak: jakby mi do Polski wpadły wojska wszystko jedno np. Chin i zabili z 200 tys. Polaków w tym moich rodziców. To sam bym pewnie leciał coś krzycząc z granatami. Statystyki są nieubłagane: na jednego zabitego reprezentanta Zachodu przypada pewnie z 10 zabitych muzułmanów i pewnie ze 100 zabitych bliskowschodnich chrześcijan - bo na nich jako na najniżej będących w łańcuchu pokarmowym wszystko się skupia. Nam śmierć nie zagraża. Nam zagraża brak urodzin. Do którego doprowadziliśmy my socjalistyczną polityką.
  11. Da się. Tylko że to wymaga kilku rzeczy którymi idioci myślący że sobie poradzą nie mają - w szczególności czasu. W szczególności silniejszej idei. Wciąż ludzie reagują prosto jak w czasach plemiennych. Silni ludzie znaczy mają silnego Boga i warto mieć takiego samego. Tymczasem muzułmanom zaproponowano brak idei zamiast ich religii, pokazano słabość, znaczy mamona nie może być aż tak silnym bogiem. W związku z tym ich religia wygrała. Zresztą jakby im jeszcze proponowano mamonę to by się pewnie udało. Im zaproponowano głupoty. Spore wymagania Zwłaszcza wobec snu.
  12. Inaczej było w latach 90-tych kiedy net to było coś ekskluzywnego. Kiedy ludzie musieli wręcz mówić do siebie "Ty". Dziś wraca forma "Pan" bo net nie jest już jakimś miejscem "wybranym".
  13. Dzięki za temat. Tym bardziej cieszy Twój wyraźnie rządowy optymizm i patriotyzm, lepszego sortu Polaku. Trochę w stylu Korei Północnej ale ważne żeby wierzyć jacy to zajebiści jesteśmy w kinematografii. W końcu media zmierzają do narodowych więc muszą być najlepsze. No ale uczciwie muszę przyznać youtuberów mamy dobrych. Z tym że to nie jest kinematografia, ani ta rządowa ani ta klikowa. To są niezależni twórcy, których oficjalna scena nie uznaje. http://www.polskieradio.pl/42/273/Artykul/1064160,Oscary-2014-jak-zarabia-sie-na-filmach-w-Polsce-i-na-swiecie PS. Polska jak wiadomo to kraj biedniejszy niż USA. Mamy 35 razy mniejszy PKB. A budżety na filmy mamy jakieś 200 razy mniejsze. Więc o czym my tu mówimy? W naszej gospodarce filmy się nie liczą. No chyba że ktoś lubi sztukę dla sztuki Właściwie podsumuję to jednym zdaniem: tam gdzie mamy wolność, czyli animacje, filmy weselne czy youtuberzy - tam mamy wysoki poziom, w przeciwieństwie do polskiej szkoły filmowej,która uczy produkcji miernych seriali czy filmów klasy C i D. O proszę: https://youtu.be/7uutyRjF9jk Da się zmontować jak widać dobrze, ale nie po szkole filmowej tylko po nauce w domu. Ba, nawet ci występujący po raz pierwszy w swoim filmie ludzie lepiej grają niż nasi aktorzy.
  14. Hmm. No przecież raczej nie trafiłem w Twoje ego. Więc w co? I proporcjonalnie do tego wkładu są coś warte. Chyba że chcesz udowadniać przeciwną tezę: najlepsze są filmy za 1 PLN. Powodzenia. Hmm. Cieszy mnie jak już pisałem Twój patriotyzm. Mniej brak lepszych argumentów. PS. Powyżej były Twoje cytaty. Ale stwierdziłem że szkoda transferu
  15. Nie wiem czemu ale muszę się powtarzać: natomiast pisząc o filmie miałem na myśli film a nie krótką animację. Znam oczywiście ten filmik. Animację rzeczywiście można wrzucić w kategorię A, ale gra aktorów to już tak okolice C. Łącznie tak czy inaczej nie jest to ani film ani kategorii A. Drogi Astro toż to ja doskonale znam i A i B i C i D. Problem nie w tym ile USA zrobiło filmów w kategorii B-D, oczywiście że mnóstwo. Problem w tym że zrobili masę filmów w kategorii A. A gdzie tu polska kinematografia (z efektami specjalnymi)? W latach 30-tych byliśmy potęgę filmową. A po wojnie to jesteśmy filmowym dnem. Mimo iż ludzie w Polsce związani z branżą filmową pełni są samozachwytu. Nie wszyscy jednak. Jest taki wywiad, chyba nawet z młodym Stuhrem ale nie mogę znaleźć, o różnicy filmów w USA i Polsce. W Polsce siedzi dwóch aktorów w rowie i mówią: jak tu strasznie, mam myśli samobójcze, itd., A w USA nic nie mówią, po prostu oglądający Ale może jednak wrócimy na Ziemię Pieniędzy nie ma. Mamy słabych aktorów (grają tak jak i są wynagradzani), montaż wielu polskich filmów w sposób nie zamierzony przypomina Blair Witch Project , no i jeszcze kadrowanie gdzie kamerzysta ucina część głowy Ba, ja nigdzie nie napisałem że Polacy nie potrafią. Pewnie że potrafią. I nie potrzebuję Google do tego Ja pisałem że w Polsce nie potrafią. Cały czas piszę o polskiej kinematografii a nie Polakach którzy pracowali przy wielu filmach i byli nagradzani za wiele rzeczy. Zastanawiam się skąd te fałszywe tezy? Naprawdę udajesz że widzisz możliwość obecnie ekranizacji jakiejś książki z gat. s-f albo fantasy w Polsce jako filmu kategorii A o długości >1,5 h? Skąd w Tobie to zaślepienie? W zasadzie możemy tu pieprzyć farmazony ale wszystko sprowadza się do jednego prostego pytania: ile zarabiają polskie filmy? I albo dostrzeżemy konsekwencje odpowiedzi albo będziemy coś tam pitolić o antypolskim nastawieniu
  16. Jest błędny. Po prostu nie zrozumiałeś o czym pisałem ja i tomak. Nie pisaliśmy - że nie działa. Nie wiem skąd ten nagły przypływ patriotyzmu u Ciebie. Nie przekonałeś mnie jednak. Pisząc o tych efektach specjalnych nawet pomyślałem na chwilę że przecież mamy Bagińskiego. Tego filmiku nie znałem. Natomiast pisząc o filmie miałem na myśli film a nie krótką animację. Masz jakiś przykład na kontrargument? https://youtu.be/QM6sRU9b-Y0?t=2394 Natomiast pisarzy mamy całkiem dobrych. Ogólnie mamy talenty, nie mamy kapitału. Wiec robimy to do czego kapitał nie jest szczególnie potrzebny. Do filmów zazwyczaj jest potrzebny - stąd te wielomilionowe budżety w USA i ta żebranina w Polsce.
  17. Transakcja sfinalizowana. Jak napisałem: 28.06.2016 ok. 11.00 zleciłem sprzedaż jednostek. Dziś 01.07.2016r. sfinalizowano to z wyceną z dn. 29.06.2016r. Miałem fuksa. I tak byłem do przodu ale ten dzień to była maksymalna cena złota ostatnio (chociaż dziś jest wyżej). Po potrąceniu podatku (jak widać Wy też zarobiliście ) na Brexicie zarobiłem 2k2. Niech żyją Brytyjczycy Próbowałem przeczytać statut funduszu: 269 stron i w sumie ogólniki trochę. Coraz bardziej napalam się na ropę. Ale jest problem. Nie takie to proste Co do wyceny. Fundusze mają wycenę raz na dzień. Jest podawana w oparciu o wycenę koszyka akcji z dnia poprzedniego np. ok. godz. 17 następnego dnia jest wycena dla PKO TFI złota. Różne serwisy mają różne opóźnienie w podawaniu wycen. To także warto przeanalizować. Samemu nie znając portfela nie wyliczy się tego wcześniej. Złoto oczywiście ma notowania ciągłe ale bez znajomości koszyka a to nie tylko złoto ale i akcje kopalni, ciężko przewidzieć wycenę. Kierunek da się przewidzieć bo bardzo silnie zależy od ceny złota. No i fundusz jest wyceniany w PLN a złoto w USD. Więc trzeba jeszcze brać pod uwagę kurs. Bardzo chętnie bym zainwestował w ropę poprzez USD. Jeśli spadnie cena do ok. 40 USD/baryłkę to wchodzę w to choćbym się miał zes... Jeśli będzie w ok. 45 to się zastanowię.
  18. Czy ja też walczę prostackimi frazami? Hmm, naprawdę onet to blokuje? Bo jak pisałem wiadomości czerpię z onetu. Wydaje mi się jednak że te osoby które wymieniłem zlewają się dla Ciebie w szarą masę. Tymczasem one reprezentują różne podejścia do PiSu. Moje podejście jest takie, niech się biją. Ktokolwiek przegra - będzie lepiej. Żeby napisać konkret: 28.06.2016 r. ok. 11.00 zleciłem sprzedaż PKO TFI złota. Najwyższa cena była 27.06.2016r. - 144,53 Bank przesłał to do funduszu. Teraz oni kombinują a ja czekam. Dziś po południu podali wycenę z dn. 28.06.2016r. - 142,68. Tak więc zlecając nie wiedziałem jaka cena jest bo tę podają następnego dnia wieczorem. Nadal nie mam pewności z jaką datą określą wycenę. Czekam Trochę to wkurzające: na forexie zna się cenę i działa się na bieżąco. A tu sprzedaję nie wiedząc za ile z dokładnością kursu do kilku dni. Zaczynam interesować się ropą Może kupię ze 100 ton.
  19. Zakładam że bardziej miałeś na myśli jednak coś innego. Bo w 2 minutach to chodziło o skondensowanie wszystkiego. A na onecie to raczej delikatne artykuły z manipulacją światopoglądową. Zresztą każdy trochę manipuluje. Mi się generalnie podoba w miarę umiarkowana grafika onetu i przejrzystość. Inna sprawa że ostatnio coraz mocniej używam po prostu smartfona z wiadomościami google albo squida. Co oglądam z wiadomości to napisałem. Do tego oglądam sporo YT. I skrótowo napiszę z czyim udziałem lubię filmy. Bezapelacyjnie lubię Gwiazdowskiego, ale to są tylko na YT filmiki, rzadko coś nowego. Lubię Ziemkiewicza ale odkąd się władza zmieniła to się pogorszyło. Lubię Brauna. Lubię Faraga ale to już koniec jego kariery w UE Lubię Korwina ale polityk z niego słaby. Lubiłem Kowalskiego dopóki nie zauważyłem że dużo z taką grupą religijną (dla mnie zbliżoną do sekty) się prowadza. Lubię Bosaka, jak się nie zepsuje to wielka kariera przed nim. W dyskusji chyba nikt mu nie podskoczy. Lubię Cejrowskiego, dopóki o religii nie mówi bo się na tym nie zna. Z polityki bardzo dobry jest salonik polityczny Ziemkiewicza bo tam są osoby o różnych poglądach, trzeźwo patrzące na politykę. Kiedyś bardzo dobry program zrobili księża: https://pl.wikipedia.org/wiki/Gda%C5%84ski_Areopag
  20. Hmm, piłka nożna. To akurat ruletka. Nie wiem co będzie w czwartek Podkreślam jednak znaczenie słowa "inwestycja". Nawet jakbym chciał to z inwestycjami jest problem w wycenie. Wczoraj wieczorem dopiero pojawiła się wycena z piątku na stronie TFI. Inwestuję przez bank. I do tej pory nie ma wyceny z piątku w banku. Dobrze że jest wycena bieżąca na forex. Ale wycena złota a wycena funduszu to tylko podobne sprawy. Niezależnie od piłki nożnej na której się nie znam ( wolę grać sam niż obstawiać mecze). Znam się jednak na polityce i gospodarce , to co robi obecny rząd to będzie mała katastrofa gospodarcza. Do tego opozycja (niezbyt religijna) modli się i ze wszystkich sił próbuje tej katastrofie pomóc. W tej sytuacji spadek złotego jest tylko kwestią czasu. Najpierw opozycyjny - spekulacyjny. A potem rządowy realny. Tymczasem złota nie interesuje sytuacja w naszym kraju. Niemniej jednak chyba dziś rzeczywiście zerwę inwestycję. Poczekam na korektę i potem znowu kupię Plan jak widać jest za***isty - wykonanie będzie jakie będzie
  21. Dzięki. Zauważ jednak że ja zarabiam w złotówkach Zadłużamy się na potęgę. Do tego spodziewam się akcji przeciwko Polsce ze strony "obrońców demokracji" Prezes (a może przewodniczący) pewnej partii powiedział że po NATO i ŚDM on idzie na wojnę Tak więc GOLD/$ to jeden element. Drugi to PLN/$. Moim zdaniem nie można przegrać
  22. Mocna na pewno. Taka propozycja sprawi że Le Pen przeprowadzi Frexit a Niemcy zostaną w unii z Turcją znaczy Niemki z Turkami Brzmi jakoś głupio? Przecież to socjalizm na opiekowaniu się innymi zarabia się o wiele lepiej niż na forexie Zapłacą podatnicy, ja chciałbym tylko te pieniądze rozdzielać
  23. http://www.tvp.info/25939371/nasz-news-superpanstwo-zamiast-unii-europejskiej--ultimatum-francji-i-niemiec Jak pisałem. Dalej szok. I dalej polityka sprawia że złoto powinno rosnąć. Jednocześnie jednak przecistawna jest chęć realizacji zysków przez spekulantów Na razie ja bym powiedział że politycy się bardziej przykładają.
  24. I tak powinno być w zdrowym społeczeństwie i państwie. Tylko pytanie czy żyjemy w zdrowym społeczeństwie i państwie? No więc jeśli odpowiedź brzmi "nie" to należy swoje strategie dostosować do sytuacji niezdrowego systemu. Inaczej jest się jak człowiek który w niezdrowej atmosferze Wenus usiłuje oddychać pełną piersią jakby był w Amazonii. Nigdzie nie widać tak pięknie sytuacji fali w ludzkiej działalności jak na forexie. Mali gracze mogą tylko szukać fali i płynąć zgodnie z nią. Duzi robią fale sami, więc generalnie wiedzą kiedy i gdzie te fale są. Załóżmy że są kolesie co ustalają stopy procentowe. To nie są wylosowani ze społeczeństwa ludzie ale generalnie specjaliści ze swojej branży. Jak są specjalistami to utrzymują wiele znajomości w swojej branży. I teraz podejmują decyzję podnieść, opuścić, zostawić. Wszystko ok. Tylko że zależnie od tych decyzji jakiś ich kumpel straci miliony... Naprawdę są takimi złymi kumplami? Potem Zdzisiek z Wieśkiem się spotykają i mówi Zdzisiek: słuchaj przez te Wasze decyzje straciłem 1 mln. Ale i tak Cię lubię W końcu liczy się przyjaźń a nie jakiś głupi milion
×
×
  • Dodaj nową pozycję...