Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy

thikim

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    5647
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    123

Zawartość dodana przez thikim

  1. Jednak taki samochód można także traktować jako tani miastowy samochód. Jak ktoś ma dwa to ekonomicznie można kupić: mały elektryczny do miasta i duży van diesel na dalsze wypady. Nie mówię że to dziś najtańsze rozwiązanie ale powoli technologia się zbliża do tego że taka kombinacja będzie najlepsza.
  2. Tesla obiecywała że taniej niż tankowanie tradycyjne.
  3. Tak sobie czytam: https://pl.wikipedia.org/wiki/Tesla_Model_S Ale dali czadu
  4. Przeciętny Kowalski nie jeździ codziennie po 300 km. Raczej do 100 się zamyka. Jedno naładowanie starczy mu na 3-4 dni. W miarę postępu ten czas się wydłuży. Tak więc przeciętny Kowalski będzie potrzebował naładowanego akumulatora raz na 3-4 dni. A to daje prąd ładowania rzędu 1-3 A (szacunkowo). Czyli nic strasznego. Naturalnie w podróżach dalszych będzie problem. Ale takie miastowe podróże elektryka mogłaby już dziś załatwić. Barierą jest cena. Ale to się zmienia. Teraz owszem, waga akumulatorów to jest problem przy wymianie. W domu trzeba będzie pokombinować z różnymi konstrukcjami na kółkach. A na stacji można dać wózek "widłowy" z odpowiednimi sterownikami. Kwestia organizacyjna żeby producenci dogadali się co do pewnej unifikacji budowy takie systemu. No i trzeba przemyśleć gdzie te akumulatory w samochodzie zainstalować żeby tam był łatwy dostęp. Nie znam współczesnych konstrukcjach ale bym się zastanowił nad przodem samochodu z kilku powodów: - inaczej się dostęp do bagażnika ogranicza - jest wolne miejsce po silniku i innych podzespołach samochodu - możliwe że to przy zderzeniu jest kosztowniejsze ale i większe bezpieczeństwo ta masa zapewnia. Czyli przód samochodu to byłaby taka dziura na wsunięcie (wjechanie) ładowarką na kółkach z akumulatorami. 500 kg na kółkach da się popchnąć. Sam daje radę pchać Sharana albo Espace jak trzeba go z popychu ruszyć (jeszcze z żoną i dziećmi w środku)
  5. Ale przez noc już ok. 15 A. To teraz zastanówmy się jeszcze nad jednym. Jakie było zużycie energii przez ludzkość 50 lat temu
  6. Ogniwa tak, ale w miastach Europy Płn. to raczej średni pomysł. Chyba że podskoczymy ze sprawnością bo z tego co pamiętam było parę informacji o postępach. Ciekawe jak tam postępy z elektrowniami termojądrowym?
  7. @ww296 Gdyby nastąpiło masowe przejście komunikacji na energię elektryczną to oczywiście nastąpiłby bardzo duży wzrost zużycia energii elektrycznej. Ale część problemów można rozwiązać np. poprzez system akumulatorów wysuwalnych i wymiennych. Podjeżdżasz do swojej domowej stacji. Wyjeżdżasz akumulatorami - zestaw nr 1. Wjeżdżasz akumulatorami - zestaw nr 2 który ładował się wolno przez całą noc. Czas wymiany? Załóżmy że 10 minut. Da się to zrobić. Np.taki odczepiany tył samochodu. I zestaw nr 1 ładuje się a Ty sobie jeździsz. Problem z masowym przejściem na energię elektryczną w komunikacji rozwiązuje się sam dzięki wysokiej cenie takich rozwiązań. Przejście będzie następowało stopniowo. A w Polsce gdzie się jeździ głównie używanymi samochodami. Ba, całkiem sporo osób jeździ samochodami o wartości złomu przejście nie będzie gwałtowne.
  8. Przy dzisiejszych możliwościach sytuacja wygląda tak: - infrastrukturę jest łatwo postawić ale nie ma na nią zapotrzebowania. Czemu piszę że łatwo? Bo jak już ktoś zrobił tradycyjną stację paliw (ma teren, sklep) to postawienie tam licznika energii z grubymi kablami nie jest problemem. Małym problemem będzie bezpieczeństwo ale są specjalne konstrukcje i do tego. Tak więc jeśli zapotrzebowanie będzie to infrastruktura nie będzie problemem. Ba, taką infrastrukturę to sobie każdy blok, dom będzie mógł zrobić.
  9. Quion - niegrzecznie napisał. A Ty za wszelką cenę mu musiałeś coś udowodnić (niesłusznie zresztą). Ot, taka grzecznościowa wymiana zdań Tak, silnik elektryczny to przyszłość. Z wielu powodów. Bariery generalnie związane są z magazynowaniem energii elektrycznej w samochodzie. Jak napisać Jajcenty - infrastruktura to rzecz wtórna wobec źródła energii. Jeżeli źródło energii (akumulator) stanie się wystarczająco dobry to ktoś w infrastrukturę zainwestuje. Zwłaszcza że łatwiej się dołączyć do sieci elektrycznej niż budować podziemne zbiorniki i walczyć z zagrożeniami pożarem oraz zabiegać o transport paliwa do stacji. Rozbudowa stacji paliw o stanowisko ładowania nie będzie specjalnie skomplikowane.
  10. Wielu rzeczy jeszcze nie wiemy Nawet z wiedzą obecną wiemy wystarczająco wiele żeby przy odrobinie szczęścia przetrwać dziesiątki miliardów lat. Odrobina szczęścia potrzebna jest na zagrożenia w rodzaju: - astroidy - promieniowanie - superwulkany - śmierć Słońca ale to są zagrożenia lokalne, dla których prawdopodobieństwo zniszczenia całej cywilizacji będzie maleć przy każdej zdobytej planecie. A ostatnie wieści w dziedzinie silników rakietowych (jądrowe i fotonowe) napawają optymizmem. Po latach stagnacji olbrzymi krok naprzód wydaje się być kwestią paru lat
  11. No, ale w uzasadnieniu piszą że to jednak nie zadziała. I tego nie rozumiem. Rozumiem oczywiście że przypadkowe siły działają zarówno na łopatki wirnika jak i na zapadkę. Ale nie rozumiem czemu to wszystko ma się zneutralizować do ruchów chaotycznych. A nie do przewagi w jedną poprzez konstrukcję narzuconą stronę. Przewagi, to nie znaczy że czasem nie obróci się w lewo, ale zawsze będziemy mieć pewność że prawo niemal na pewno ostatecznie zwycięży
  12. To widziałeś? http://o2.pl/short/z-zycia-komorki-spacer-kinezyny-po-mikrotubuli-5923632853639809s Trzeba dodać że te kroki są szybsze dużo szybsze 80 kroków/s po 8 nm
  13. Wątku zasadniczo nie trzeba na siłę utrzymywać przy życiu. Grey55 i tak tu wpadnie i zrobi porządek
  14. http://phys.org/news/2013-02-scientists-maxwell-demon-quantum-dots.html A jednak demon maxwella istnieje ( a przynajmniej ludzie próbują cały czas go stworzyć). Może ktoś lepiej władający angielskim nam to przybliży.
  15. Jak już tak chcecie się bawić to lepiej postawcie ogniwo fotowoltaiczne na tej pustyni, albo elektrownię na rzece i też macie "darmową energię" Generalnie widzę że temat krąży wokół termodynamiki. https://pl.wikipedia.org/wiki/Ruchy_Browna to teraz pomyślmy to tak: ja żeby sobie podróżować potrzebuję samochodu albo czegoś podobnego i muszę temu czemuś dostarczyć energię. Wszystko mniejsze od mikrometra - np. wirusy, podróżują za darmo dzięki chaotycznemu ruchowi cząstek czy też atomów. A czasem ruch nie jest chaotyczny np. https://pl.wikipedia.org/wiki/Kinezyny chociaż po doczytaniu jednak nie jest tak ale tu jest ciekawostka http://www.if.pw.edu.pl/~petelczyc_m/w3a.pdf https://pl.wikipedia.org/wiki/Zapadka_brownowska Powiem że nie do końca zrozumiałem uzasadnienie. Może ktoś mi to wyjaśni. Otóż mamy dwa elementy: wirnik i zapadkę. Wirnik i zapadka podlegają chaotycznym ruchom. Możliwe są zatem 4 przypadki ale czy są one równie prawdopodobne? Przecież to nie są odseparowane rzeczy ale wirnik oddziałuje na zapadkę i na odwrót. Pewnie coś przegapiłem. Może ktoś inny zauważył. A jeśli nawet są równe to jakbym wprowadził sprężynkę dociskającą zapadkę to już nie powinny być równe. Wirnik obracając się w jedną stronę może łatwiej poruszyć zapadką, tak czy nie?
  16. Użyłbym słowa "pozyskiwanie" nie odzyskiwanie
  17. Wybacz, nie rozumiem Twojej ostatniej wypowiedzi Układ jest "zamknięty" w cudzysłowiu = nie jest zamknięty. Jeśli chcecie go przygwoździć to poza łapaniem kilku zdań, które on rzuca (a potem może się w każdej chwili z nich wycofać) musicie się bardziej postarać. Wątek główny Waszej dyskusji uważam dalej za nieuchwycony. Z leczeniem to nie ma nic wspólnego.
  18. Może nie czytałem wszystkiego bo szkoda życia, ale odniosłem wrażenie że Szary już wcześniej do tego nawiązywał, ale ginęło to w toku zdań do których można się było przyczepić. Tak więc nie do końca się wycofuje.
  19. Czy przypadkowe nie wiem. Nie widzę natomiast związku z reklamą czegokolwiek. Przy takiej ilości słów musiałby się już przewinąć jakiś wątek. Tymczasem dyskusja wygląda na stricte polityczną Kto kogo całkowicie bez-wątkową (no chyba że jednak wracamy do kulek, patyczków, płynów - może 51-sza twarz Greya? ) Hmm, czyli jednak powieść dla grzecznych panien.
  20. Ale Szary czy Qion. Szary - nie sądzę.
  21. Spora to dość kontrowersyjne określenie. Wystarczyłoby 100 żeby zatruć cały polski net. I generalnie za takie coś płacą politycy (a dokładniej ludzie z nimi powiązani). Czyżby ktoś chciał sabotować naukę w Polsce? No dobra, za takie coś płacą pewnie jeszcze celebryci
  22. On Was też karmi mój humor też Tylko jedno zauważam. On wie. Wy też. A rozmawiacie jakbyście nie wiedzieli. To taka gra miłosna dla niewtajemniczonych? W fizykę płynów i patyków się nawet nie zagłębiam za wysoka szkoła jazdy dla mnie ale utwierdza mnie to w przekonaniu że to jakieś zaloty (po freudowsku). BTW. Z kulkami to już zboczenie
  23. Nie tylko Szary zapowiadał nadaremno że to koniec pisania A ja doradziłbym nie odpisywać. Straciłby szybciej impet. Ale że każdy musi coś od siebie dodać to karmcie go dalej
  24. Mało kto w tym temacie nie obrażał drugiej osoby i nie korzystał z tej metody LOL
  25. Absolutnie żadnego zamykania Ten wątek poprawia mi od kilku dni humor Pełni także ważne funkcje edukacyjne a nawet eksperymentalne.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...