
Jarek Duda
Użytkownicy-
Liczba zawartości
1667 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
87
Zawartość dodana przez Jarek Duda
-
Jesteśmy wychowani na chrześcijańskim dualizmie: kradnie – zły, przestrzega prawa (i prawników) – dobry. Ale życie nie jest takie proste … jak dziecko jest zmuszone do kradzieży chleba bo jest głodne, to nie ono jest złe tylko społeczeństwo, system prawny który doprowadził do zaistnienia takiej sytuacji. Prawem nie da się też wszystkiego kontrolować – żeby to jakoś działało konieczny jest pewien poziom dojrzałości moralnej/społecznej jednostek. I myślę że czym silniejsza regulacja prawna, tym bardziej jednostki czują się usprawiedliwione postępując niemoralnie wewnątrz niej, większa jest zachęta do ‘cheatowania’ systemu – trudniej o taką dojrzałość. Natomiast czym jest jej więcej, tym potrzeba mniej sztucznych regulacji i biurokracji – wolę tą drogę dla społeczeństwa, ale wymaga ona otwartości, szerszego i głębszego spojrzenia, różnorodności bodźców, rozwoju też intelektualnego… Wracając do piractwa – każda osoba podchodzi do niego inaczej … owszem są czysto bezczelne, czy nawet żyjące z tego, jednak nie wolno generalizować że kradzież to kradzież, nie ważne czy mercedesa czy programu. Myślę że dla większości młodych ludzi, nawet jeśli o tym jeszcze nie wiedzą, jest ono pewnego rodzaju wręcz konieczną pożyczką od społeczeństwa, która go ukształtuje i którą pewnie gdy będzie go stać i sam będzie chciał żeby jego praca została doceniona, jednak będzie próbował jakoś spłacać. Bo duża różnorodność bodźców pomogła mu osiągnąć jakąś dojrzałość, zrozumienie innych, swojego miejsca w świecie...
-
Właśnie zauważyłem sąsiedzki wątek ... Thibris z jednej strony piszesz żeby nie kraść, z drugiej że przecież można żyć bez muzyki, filmów, gier, książek ... wtedy producenci będą szczęśliwi, bo nie okradani, tak? Nie tak działa gospodarka! Bezpośrednio producent dokładnie tak samo 'zarabia' na Tobie, gdy używasz pirata jak i gdy zamiast tego kopiesz piłkę czy oglądasz jakiś niezwykle rozwijający program w telewizji polskiej . Natomiast po kopaniu piłki raczej nie wpadniesz na pomysł kupienia danego oryginału, co jednak może ci się zdarzyć grając w pirata. Drugim (? ... ale po pieniądzach) aspektem jest rozwój jednostek budujących społeczeństwo i książki książkami, ale jak dla mnie bardzo ważne jest zróżnicowanie, otwartość - to nie są rodzaje rozrywek/edukacji które jakoś można porównywać, one są po prostu różne i się uzupełniają. Jak student tylko dla spróbowania, zabawy ściąga wypasiony program do obróbki grafiki 3D, to jest to super dla producenta - bo i tak by go wcześniej nie kupił, a dzięki temu może mu się spodobać i nawet pomóc odnaleźć drogę życia pod patronatem tej firmy ... a z perspektywy społeczeństwa też super - bo dzięki temu jest szerzej wykształcone. Dla wydawców najgorszym chyba koszmarem są biblioteki czy perspektywy ich analogów np. dla takich gier, które rzeczywiście mogłyby powstać w świecie bez piractwa. Po co wtedy kupować pudełko na półkę, skoro mogę pożyczyć gdy będę chciał. Jasne - oficjalnie powinno się do piractwa zniechęcać, ale jednak tolerować jako coś nieuniknionego i posiadającego też wiele pozytywnych aspektów, także dla producentów. A jak ktoś z natury nie jest uczciwy, to brak piractwa go nie zmieni. Pomaga ono też w budowaniu dojrzałego systemu dla dojrzałych jednostek - płacących za to co rzeczywiście im się podoba i wtedy gdy w końcu mogą sobie na to pozwolić.
-
Z punktu widzenia rozwoju intelektualnego jednostki, jak dla mnie idealnym użyciem gier jest spędzenie powiedzmy rzędu maks. kilkudziesięciu godzin na jeden wartościowy tytuł co jakieś kilka tygodni - jest to czas w którym mózg rzeczywiście uczy się często od zera zupełnie nowego sposobu działania, myślenia, spojrzenia na świat, wejścia w nową ciekawą fabułę - plastyczności i otwartości (po drugiej stronie są odcinające ludzi od społeczeństwa (i innych produktów) uzależniające odmóżdżacze jak MORPG). Do takiego pozytywnego użycia gier idealne i legalne byłoby że po prostu każdy kupuje jeden tytuł i buduje się jakiś system wymiany - tak by pewnie było bez piratów, które są wygodniejsze z punktu widzenia użytkowników i myślę że jednak dają większe zyski, bo mimo że (a może właśnie dzięki że?) jest to nielegalne, sporo z tych osób decyduje się zakupić pudełko na półkę.
-
Nie mówię że zawsze chodzi o to że po prostu ich nie stać, też wolałbym żeby raczej zaoszczędzili na fajkach czy alkoholu, tylko że zwykle ich nie stać na zapłacenie za wszystko co chcieliby jednak wypróbować - co jeśli i tak nie mieliby zamiaru kupić, nic nie kosztuje producenta, a jednak myślę że rozszerza ich horyzonty i pozytywnie wpływa na rozwój i przyszłe fazy życia, a więc i całego społeczeństwa (na pewno lepiej niż np. taki WOW za który płacą ... :/ ). A z tej fazy najprawdopodobniej wyrosną gdy zaczną normalnie zarabiać i też oczekiwać docenienia własnej pracy.
-
A ile z nich zarabia w 'zachodnich standardach'? Jak zaczną, ustatkują się, to przestanie im się chcieć bawić w piractwo ... a do tego czasu ich preferencje ukształtują się w dużej mierze na piratach dobrych produktów ... nie siłą, tylko dojrzałością.
-
Nie potrafię udowodnić że ich zyski byłyby niższe, a Ty że byłyby wyższe ... to niesłychanie skomplikowany i długofalowy proces. Stwierdziłem tylko że nie kupienie a odebranie czegoś to jednak trochę coś innego. Że dzięki piractwu wszyscy mają szansę na szerszy rozwój intelektualno-kulturalny i że jednak zdarzają się też uczciwi którzy się za to odwdzięczają ... gdy już nie jest to dla nich istotnym obciążeniem finansowych i za tytuły które (w dużej mierze dzięki piratom) wiedzą że są dobre ... A co do kontroli, inwigilacji społeczeństwa to historia pokazuje całkiem sporo powodów od ludzi uwielbiających władzę i pieniądze, ale to temat na zupełnie inną dyskusję. pozdrawiam
-
Gdy plik sobie krąży po sieci, to producent za to nie płaci. Kradzieżą nazywasz to że też nie zyskuje ... tyle że gdyby nie było piractwa w dużej mierze TEŻ by nie zyskiwał. Szczerze to myślę że taki Adobe wręcz cieszy się że photoshop jest powszechnie nielegalnie używany - dzięki temu ma świetną reklamę i mogą sobie ustalić kosmiczną cenę pod firmy, które muszą używać tego typu oprogramowanie. Dalej gdyby nie nielegalny windows, to przecież dużo szybciej ludzie przechodzili by na linuksa i potem do niego zachęcali przyszłego pracodawcę ... w przypadku photoshopa powodowałoby to szybszy rozwój takiego GIMPa ... Dalej ile gier, zespołów muzycznych, filmów zostało szeroko zauważonych tylko dzięki piratom... ? A co do finansów, to obracając się w świecie studentów wiem że sporo z nich rzeczywiście zastanawia się za co będzie jadło do końca miesiąca, desperacko łapie prace za kilka złotych za godzinę - tylko dzięki piratom mają szansę poznać i polubić produkty na które kiedyś będą mogli sobie pozwolić i pewnie będą chcieli to wyrazić. Metody kontroli internetu nie są ani koniczne ani skuteczne - łatwo można je obejść i kończy się na tym że ograniczani, inwigilowani są praktycznie tylko ci uczciwi.
-
Po pierwsze proszę nie porównuj piractwa z fizyczną kradzieżą, w której druga osoba rzeczywiście traci np. samochód. Gdyby osoba musiała zapłacić za np. grę, pewnie po prostu by jej na oczy nie widziała i tyle - też nie zyskałby na tym producent. Pytanie czy wtedy statystycznie ludzie kupowaliby więcej, czy na przykład przerzuciliby się na inny, tańszy rodzaj rozrywki? Na pewno nie chcieliby ryzykować pieniędzy dla czegoś co może im się znudzić po 15 min, a dzięki piractwu mogą spróbować i czasem zmienić zdanie. Jednak recenzje, dema, 'najlepszy' utwór na płycie to nie to samo. Myślę że z tymi 5% to przesadzasz nawet jak na Polskie realia - sporo moich znajomych jednak decyduje się na zakup tego co mogliby mieć za darmo, dobre (nie tylko drogie) tytuły sprzedają się w milionowych nakładach i jak dla mnie jest to w dużej mierze wręcz dzięki temu nieoficjalnemu kanałowi reklamy jakim jest piractwo - dzięki niemu ludzie mogą polubić, przyzwyczaić się (...uzależnić :/) do produktów których normalnie by nie zauważyli i sporo z nich, szczególnie jak się ustabilizuje finansowo, zacznie je wspierać. Po prostu wyżej cenię dojrzałość jednostek niż (konieczne???) regulowanie wszystkiego prawnie, szczególnie internetu.
-
No właśnie są chyba dwa główne źródła mody na piractwo. Jeden to ten robinhoodyzm - czyli ogólna niechęć do korporacji, które są widziane jako idąca po trupach banda bufonów na górze, którzy myślą tylko o zdobyciu dla siebie jak najbardziej kosmicznej ilości pieniędzy i władzy. Jak osoba np. rozdająca ulotki za 5zł/h ma się poczuwać że gdy używa systemu nie płacąc za niego okrada takiego Gatesa? Co do piractwa to mówi się raczej o dotyczącym znanych 'marek' - czyli takich firm/zespołów/.. które już sobie wyrobiły renomę i w związku z tym pieniędzy im nie brakuje. Co do nowych/młodych firm/wykonawców/.. piractwo dużo bardziej działa jako reklama - istotnie pomaga im się wybić. Drugim powodem jest to traktowanie piratów jako 'demo' - i jak dla mnie to jest właśnie pozytywna strona - używanie ich do budowania opinii o produktach i producentach. Nie ważne czy dla siebie trzymasz terabajt muzyki, ważne czego rzeczywiście słuchasz - produkt którego rzeczywiście legalnie lub nie jesteś konsumentem (a nie twój dysk). W czasie tego słuchania powoli kształtuje się twój gust, który powoli będzie ewoluował przez całe życie, silnie wpływając na to co rzeczywiście będziesz kupował, reklamował znajomym, chodził na koncerty, itd. Jak komuś po tych 15 min. lub dłużej piracka gra przypadnie do gustu, to super dla producenta - może będzie chciał mieć pudełko na półkę, pograć po sieci, kupić chociażby kolejną z serii, zareklamuje znajomym... Podobnie z filmami - mi na przykład dobrze się pracuje gdy coś mi leci w tle, ale jak wyrobiony gust mówi mi że coś powinno być dobre i chcę porządnie oglądnąć film to idę do kina. A kiedyś może zakupię sobie kolekcję na półkę filmów do których chciałbym wracać. Nie uważam tego typu chodzenia po łebkach jako pójście na łatwiznę, tylko raczej jako coś pozytywnego: wyraz otwartości której wielu ludziom brakuje - po prostu jest teraz olbrzymia ilość nowych wrażeń i szczególnie młoda osoba chce wszystko wypróbować - dobrze poznać wszystkie możliwości zanim pewnie zawęzi swój gust i z wygody czy idealizmu zechce wyrazić finansowo docenianie czyichś starań.
-
Dramatyzujesz - jednak ludzie kupują książki/płyty/gry/programy, chodzą do kina, na koncerty ... bo mogą sobie na to pozwolić i skądś wiedzą że jest to czegoś warte - myślę że w sporej mierze dzięki piratom swoim i znajomych. A jak młodzik wyrośnie z mody na piracenie i zacznie sensownie zarabiać, to pewnie przestanie w ten sposób oszczędzać na markach które nauczył się doceniać, bo jednak fajniej i wygodniej mieć oryginalny produkt. Jasne - oficjalnie nie wolno tego popierać - mówię tylko że konieczna jest pewna tolerancja wobec takich praktyk, szczególnie że tak na prawdę nie da się tego kontrolować. Nawet jak jakoś ograniczą ruch przez sieć, to pojawią się znowu przy straganach ludzie którzy rzeczywiście na piractwie zarabiają.
-
Co do artystów to portfolio na plagiatach chyba raczej nie da się zbudować, a jeśli nawet to pewnie to wyjdzie. Natomiast fizyczna kradzież to zupełnie co innego - piractwo bezpośrednio nie kosztuje 'okradanego'. I w dużej mierze młodzi ludzie gdyby musieli za to płacić, po prostu nie używaliby tych produktów. Np. taki photoshop za jakieś 3.5 patyka - tylko dzięki piractwu używają, uczą się i reklamują - szczególnie kiedy firma w której będą pracować będzie wybierać który program zakupić... Co do fenomenalnych aplikacji samodzielnych młodych ludzi, to wręcz niemożliwe jest ich chronienie - musi liczyć na wolne datki, a pewno niedługo zostanie doceniony i na chleb mu nie braknie... Dalej filmy, muzyka, gry - jak komuś się spodoba i nie obciąży go za bardzo finansowo, to poleci/kupi ten albo kolejny produkt tych twórców, pójdzie do kina/na koncert, czy chociażby zapłaci za grę po sieci... Poziom piractwa bardzo zależy od średnich zarobków w danym kraju - bawienie się w to nie jest tylko wyborem młodych ludzi, lecz wręcz potrzeba żeby być na bieżąco w tym co się dzieje. Społeczeństwo jest niesamowicie skomplikowaną samoorganizującą się strukturą - uważam że wszędzie wręcz konieczne są pewne szare strefy, nawet dlatego że kontrolowanie ich w liberalnym świecie jest zwykle po prostu fizycznie niemożliwe. Ludzie przy władzy używają kolejnych pretekstów do kontroli w końcu wolnego medium jakim jest internet - bo terroryści, bo piraci ... ale przecież jak ktoś rzeczywiście chce coś nielegalnego przesłać, wystarczy to dobrze zaszyfrować i wszelkie zabezpieczenia widzą tylko szum jakich w necie pełno ...
-
Kompletny bezsens ... skończy się na tym że ludzie standardowo będą szyfrować połączenia czy nawet używać TOR ... i co wtedy zrobią? Piractwo dotyczy głównie ludzi młodych, dla których tego typu zakupy mogłyby istotnie uszczuplić budżet - ludzi którzy uczą się programów, wchłaniają pewną modę, będą budować przyszły świat - którzy są/będą chodzącą reklamą i którzy pewnie za kilka lat się ustabilizują finansowo i nie będzie już im się chciało bawić w piracenie ... zamiast tego korporacje wytaczają bezsensowne wojny, niszczą życie jednostkom ... i kompletnie zniechęcają potencjalnych klientów do siebie i ogólnie korporacyjnego świata ... bo przez tych 'złodziei' jakaś szycha na górze nie będzie sobie mogła kupić kolejnego jachtu ...
-
Teoretyczne gwiazdy elektrosłabe
Jarek Duda odpowiedział KopalniaWiedzy.pl na temat w dziale Ciekawostki
W Polsce to można się spotkać i z pozytonem i pozytronem ... po prostu jestem przyzwyczajony do angielskiej nazwy gdzie to 'r' musi być A co do teorii to w sumie dobrze by było zrozumieć gęstsze stany materii, jak w zapadającej się gwieździe neutronowej... Bo w przeciwnym razie, sytuację pod horyzontem czarnej dziury będziemy mogli tylko przedstawić że cała masa jest zgromadzona w punkcie, co też nie wygląda zbyt fizycznie ... Ale jeśli rzeczywiście proton może się rozpadać, to by znaczyło że taka gwiazda neutronowa raczej po prostu by kompletnie wyparowała podczas kolapsu ... czyli chyba nie byłoby czarnych dziur ... a na przykład kwazary które obserwujemy w centrach galaktyczny to byłaby głównie wyparowująca spadająca materia ... ?- 3 odpowiedzi
-
- gwiazda elektrosłaba
- gwiazda neutronowa
- (i 11 więcej)
-
Wielki Zderzacz Hadronów przegra wyścig?
Jarek Duda odpowiedział KopalniaWiedzy.pl na temat w dziale Technologia
Ale co? Dla mnie cząstki powinny być zbudowane z tej samej 'substancji' (pola) co próżnia ... być jej takimi specjalnymi lokalnymi rozwiązaniami - długimi w kierunku czasowymi i zlokalizowanymi w przestrzeni. To oraz fakt że liczby kwantowe są całkowitymi wielokrotnościami i są zachowywane, mocno sugeruje że cząstki mają naturę topologiczną. Tu jest prosta demonstracja tworzenia takiej pary cząstka-antycząstka w 2 wymiarach: http://demonstrations.wolfram.com/SeparationOfTopologicalSingularities/ Tu jest fajna symulacja zderzających się prostszych dwóch wzbudzeń topologicznych w jednym wymiarze http://en.wikipedia.org/wiki/Topological_defect ich gęstość energii/masy jest zawarta w tych przejściach pomiędzy +-1. W wyniku anihilacji ta energia uwalniana jest w postaci wzbudzeń nietopologicznych - fotonów. Kwantowe teorie pola jak Model Standardowy operują na cząstkach jako zupełnie abstrakcyjnych bytach (elementy tzw. przestrzeni Focka) - ja o tym myślę jako o przybliżeniu perturbacyjnym pewnego rzeczywistej fizyki który siedzi pod spodem.- 4 odpowiedzi
-
- WIMP
- boska cząstka
-
(i 6 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Teoretyczne gwiazdy elektrosłabe
Jarek Duda odpowiedział KopalniaWiedzy.pl na temat w dziale Ciekawostki
Kwarki są uwięzione w hadronach, więc pewnie chodzi głównie o hipotetyczny rozpad protonu. W przewidywaniach takiej reakcji raczej musi powstać pozytron (plus np. neutralny pion który się zaraz rozpada na 2 fotony). Taki pozytron zaraz zanihiluje z jakimś elektronem, czyli taka gwiazda powinna pewnie ostro świecić 511keV ... a raczej takich obiektów nie obserwujemy ... ... choć może? ... we wnętrzu zapadającej się gwiazdy neutronowej ... ale powinna wtedy termicznie też świecić ...- 3 odpowiedzi
-
- gwiazda elektrosłaba
- gwiazda neutronowa
- (i 11 więcej)
-
Wielki Zderzacz Hadronów przegra wyścig?
Jarek Duda odpowiedział KopalniaWiedzy.pl na temat w dziale Technologia
Taaa kilkaset eV ... przecież te zakresy energii zostały już dokładnie przeszukane ... podobnie jak i dla kilku generacji przewidywań dla Higgsa ... i nic tam nie widać ... A może jednak coś z teorią jest nie tak? Są przecież też inne mechanizmy nadawania masy ... Na przykład rozszerzając kwantową fazę do ellipsoid (w każdym punkcie wyróżnione 3/4 kierunki), dostajemy podstawowe wzbudzenia topologiczne o masach, spinie 1/2, w 3 generacjach (ilość wymiarów przestrzennych), kolejne ładnie odpowiadają leptonom, mezonom, barionom z kanałami rozpadu i gradacją mas jak potrzeba. Obroty w 3 wymiarach dają im oddziaływanie elektromagnetyczne, obroty czwartej osi daje Lorentzowsko nieimienniczą grawitację ... (4,5 rozdział http://arxiv.org/abs/0910.2724 )- 4 odpowiedzi
-
- WIMP
- boska cząstka
-
(i 6 więcej)
Oznaczone tagami:
-
W sumie to odpowiedziałem trochę bez zastanowienia i nie pomyślałem o tym że lustra nie odbijają całkowicie elastycznie ... ale ... w każdym razie mamy w środku gorącą ciecz, więc szczerze to z czegokolwiek byłaby ta bariera, powinna następować termalizacja - średnia energia atomów bariery, jak i fotonów między nimi powinna być taka jak tej cieczy, czyli raczej powinna maleć dopiero wraz z jej stygnięciem. To lustro oddawałoby też energię radiacyjnie w drugą stronę, ale jednak większość wewnętrznych fotonów byłoby odbijane, tylko część ich energii pomagałaby utrzymać temperaturę bariery. Zresztą zobaczmy jak jest zbudowane naczynie Dewara, które zresztą było doskonalone przez jakieś sto lat - szklana bańka pokryta od strony próżni srebrem - lustrem, które jednak też się rozgrzewa i oddaje energię radiacyjnie. Gdybyśmy teraz włożyli do środka kilka kolejnych warstw lustra, oddawanie ciepła by malało ... tylko czy jest sens - dalej ciepło może uciekać wzdłuż szkła ... W każdym razie nie rozumiem jak rozgrzewające się magiczne kryształy fotoniczne z niusa miałyby lepiej działać niż zwykłe lustro?
- 4 odpowiedzi
-
- ciepło
- kryształ fotoniczny
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Dlaczego 50%? Pewnie dlatego że ta warstwa się rozgrzewa i oddaje to ciepło radiacyjnie równomiernie w obydwu kierunkach ... czyli gdybyśmy zamiast tego zamontowali lustro, byłoby rzędu 100% ...
- 4 odpowiedzi
-
- ciepło
- kryształ fotoniczny
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
RNA może powstawać spontanicznie
Jarek Duda odpowiedział KopalniaWiedzy.pl na temat w dziale Nauki przyrodnicze
Tyle że tego typu argumenty działają praktycznie tylko na ludzi którzy już wcześniej nie mieli co do tego wątpliwości ... Jakoś nie czułem tego problemu dopóki nie porozmawiałem ostatnio ze swoją daleką kuzynką - z jednej strony bardzo inteligentna, wydała zbiorek wierszy, jeździła w liceum na międzynarodowe konferencje z fizyki ... z drugiej została wychowana na zielonoświątkowca (chyba dopiero w liceum poszła do szkoły) ... no i się dowiaduję że dinozaury to owszem żyły - przed potopem (z 5000 lat temu...), albo np. że mają teorię że to małpy pochodzą od ludzi uprawiających kazirodztwo (zresztą chyba nic dziwnego po tej arce...) Problem w tym że tak ich wyszkolili że może nawet czasem przyjmie argument, np. uznają ewolucję wewnątrzgatunkową ... jednak całościowy obraz jest po prostu na nie odporny ...- 3 odpowiedzi
-
Pętla czasu nie pomoże komputerom?
Jarek Duda odpowiedział KopalniaWiedzy.pl na temat w dziale Technologia
Szczerze to dla kwantowych komputerów zwykła pętla przestrzenna powinna wystarczyć żeby mogły błyskawicznie rozwiązywać problemy NP-zupełne. Jeśli natomiast mamy do dyspozycji pętle czasowe, to klasyczny komputer już na to pozwoli: 1) wylosuj wybór używając 'idealnego generatora liczb losowych' - np. mierząc polaryzację światła 45deg od oczekiwanej 2) jeśli dostaniesz z przyszłości wiadomość że to był zły wybór, weź inny (np. następny) 3) dokonaj wyboru i poczekaj na rezultat 4) jeśli rezultat cię nie satysfakcjonuje, do 2) prześlij informację żeby go zmienić. Gdzie wyborem może być klucz kryptograficzny, dane do problemu NP czy np. sekwencja nukleotydów... Fizyka powinna ustabilizować tą pętlę czasową, powodując że wylosowaliśmy wybór który nas usatysfakcjonuje, ewentualnie skłamie podczas przesyłania informacji wstecz w czasie. Takie kanały informacyjne nie mogą być całkiem stabilne - pozwoliłoby to na paradoksy - umożliwianie ich w OTW jest dla mnie jednym z argumentów przeciwko tej teorii. http://groups.google.com/group/sci.philosophy.tech/browse_thread/thread/56a0e13619778c45 Pytanie czy takie przesyłanie informacji wstecz w czasie jest fizycznie możliwe. Jest to bliskie pytaniu o determinizm - czyli coś bez czego aż trudno sobie fizykę wyobrazić. Sporo jest argumentów za, jak np. niezmienniczość CPT, eksperyment Wheelera, to że w OTW czas jest wybierany lokalnie... Jednak tzw. nierówności Bella w mechanice kwantowej spowodowały że determinizm jest dziś dość niepopularnym poglądem. Napisałem ostatnio pracę w której przekonuję że jak zrozumiemy co to znaczy żyć w czterech wymiarach - że czas nie jest tylko parametrem ewolucji, ale np. cząstki powinny być wyobrażane jako ich trajektorie w czasoprzestrzeni - mechanika kwantowa powstaje naturalnie. Już najprostszy model - rozkład Bolzmana wśród ich trajektorii daje podobną statystykę. http://arxiv.org/abs/0910.2724- 3 odpowiedzi
-
- obliczenia
- komputer kwantowy
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Laser masz w CD-RW i następcach z coraz większą gęstością powierzchniową i ilością warstw. Działo by było drogie ... i jak potem te atomy usunąć? Co do milipede to w czasach gdy zbliża się np. racetrack memory to wyciskanie pojedynczych bitów nie wydaje się zbyt praktyczne ... jednak jak się zastanowić - powierzchnia powinna być względnie tania, do tego olbrzymie zrównoleglenie (transfer) ... tylko rzeczywiście problemem jest wytrzymałość ostrzy (... i np. odporność na drgania...) A gdyby nie wyciskać, tylko zmieniać konfigurację? Żeby ostrze tylko 'przesuwało' pomiędzy dwoma stabilnymi... Oczywiście problem z dużą niedokładnością, szybkim zużywaniem ... ale na szczęście jest już solidna korekcja błędów (correction trees )
- 5 odpowiedzi
-
- baroplastyka
- ostrze
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Tetris pomaga mózgowi
Jarek Duda odpowiedział KopalniaWiedzy.pl na temat w dziale Nauki przyrodnicze
To porównanie daje też do myślenia do czego normalne nastolatki 'używają' swojego mózgu- 6 odpowiedzi
-
- kora mózgowa
- gra
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Nowy sposób na tworzenie czarnych dziur
Jarek Duda odpowiedział KopalniaWiedzy.pl na temat w dziale Technologia
Może się czepiam, ale promień Schwarzschilda jest proporcjonalny do masy, natomiast masa jest proporcjonalna do trzeciej potęgi promienia ... czyli żeby masa o gęstości jądra atomowego znalazła się wewnątrz swojego horyzontu zdarzeń musi mieć olbrzymi promień - powyżej czegoś rzędu kilometra ... owszem - pytanie czy nie można uzyskać duuuuużo większych gęstości ... raczej wątpię, a jeśli nawet to zdecydowanie nie w SQUIDzie tylko w raczej w plaźmie kwarkowo-gluonowej albo kondensacie bozonowym ... pary Coopera to efekt modyfikacji sieci krystalicznej - w pewnym przybliżeniu tak się zachowują, ale jednak to nie bozony.- 11 odpowiedzi
-
- SQUID
- promieniowanie Hawkinga
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ciemna energia nie istnieje?
Jarek Duda odpowiedział KopalniaWiedzy.pl na temat w dziale Ciekawostki
Może nie "dowodzi", tylko co najwyżej sugeruje możliwość innego wyjaśnienia aktualnych modeli kosmologicznych. Ogólnie to rzeczywiście uważam że największą trudnością fizyki jest odróżnianie skutku od przyczyny, jednak pewna 'energia próżni' jest jak dla mnie całkowicie naturalna ... owszem pytanie czy wystarczająca żeby wytłumaczyć obserwacje? Mianowicie wiemy już że próżnia to nie po prostu pustka, tylko w lepszym przybliżeniu pewne pole między innymi zdolne do przenoszenia 'fal' różnych oddziaływań - czyli posiada olbrzymią ilość stopni swobody. Między nimi występuje pewne niewielkie oddziaływanie, więc według termodynamiki ich energie po tych kilkunastu miliardach lat powinny się wyrównać. Potrafimy obserwować ich elektromagnetyczną część - mikrofalowe tło 2.725K - daje to ok. 6*10^-5 wymaganej 'ciemnej energii'. Jednak pole budujące naszą fizykę jest bardziej skomplikowane - przenosi jeszcze oddziaływanie grawitacyjne, słabe i silne - nie potrafimy jeszcze tego szumu obserwować, ale ich stopnie swobody też powinny mieć podobną temperaturę ... i nie zdziwiłbym się gdyby sumowały się do wymaganej stałej kosmologicznej ...- 1 odpowiedź
-
- Wielki Wybuch
- fala
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Muszę przyznać że pomysł dodatkowych obliczeń, przesyłań informacji tylko po to żeby zapłacić ... w sumie to temu samemu systemowi mniej pieniędzy za tą samą energię jest dla mnie trochę niedorzeczny. Po pierwsze to tak idealistycznie wydaje się że cena prądu w takich np. stanach powinna być jednorodna. Skoro nie to oprócz różnych strategii lokalnych dostawców, przyczyną powinno być głównie lokalne zwiększanie zapotrzebowania, co przy tak dużych fluktuacjach sugeruję potrzebę dużych nadprzewodnikowych sieci przesyłowych. W każdym razie tego typu centra można przecież budować w bezpieczniejszych pod tym względem rejonach, jak np. w pobliżu elektrowni atomowych. Odnośnie dobowych wahań to ewentualnie można by w sumie za względnie niewielkie pieniądze wybudować np. systemy wielkich kół zamachowych - przy dobrych łożyskach i silnikach elektrycznych straty powinny być rzędu kilku-kilkunastu procent. Po drugie tak ogólnie to cena czasu obliczeniowego powinna być dalej dużo wyższa niż użytego prądu - jest dzisiaj wiele projektów obliczeniowych które można dowolnie zrównoleglać - kwestia odpowiedniej infrastruktury, systemu aukcyjnego sprzedaży mocy obliczeniowej ... i wszystkie te nieużywane procesory mogłyby cały czas na siebie zarabiać. Po trzecie 'zużywanie' prądu to tak na prawdę zamiana w energię termiczną. Z jednej strony z różnicy temperatur można dalej sporą część energii odzyskać, z drugiej tego typu energię można sprzedawać i wykorzystać od ogrzewania okolicznych budynków ... do różnych procesów technologicznych w przeróżnych zakładach ...
- 3 odpowiedzi
-
- energia
- centra bazodanowe
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami: