Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Zbyt piękne, by było prawdziwe? Eksperymenalny lek odwraca skutki starzenia się oraz urazów mózgu

Recommended Posts

Zaledwie kilka dawek eksperymentalnego leku wystarczy, by u myszy odwrócić związane z wiekiem ubytki pamięci oraz przywrócić elastyczność mózgu, informują naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco. Dotychczasowe badania wykazały, że środek o nazwie ISRIB przywraca funkcje pamięciowe wiele miesięcy po urazowym uszkodzeniu mózgu, odwraca zaburzenia poznawcze w zespole Downa, zapobiega utracie słuchu spowodowanej hałasem, pomaga w leczeniu niektórych typów nowotworów prostaty, a nawet zwiększa funkcje poznawcze u zdrowych zwierząt.

Na łamach pisma eLife ukazały się właśnie wyniki kolejnych badań nad ISRIB. Ich autorzy donoszą, że lek bardzo szybko przywraca starym myszom zdolności poznawcze młodych zwierząt. Jednocześnie dochodzi do odmłodzenia mózgu i komórek odpornościowych, co może wyjaśniać obserwowane zjawisko.

Błyskawiczne działanie ISRIB pokazuje, że znaczna część związanej z wiekiem utraty funkcji poznawczych może być powodowana przez odwracalną fizjologiczną „blokadę”, a nie przez nieodwracalną degenerację, mówi profesor Susanna Rosi z wydziałów Neurochirurgii, Terapii Fizycznej i Rehabilitacji UC San Francisco.

Dane te sugerują, że – w przeciwieństwie do powszechnie przyjętej opinii – mózg nie traci na stałe zdolności poznawczych, ale są one w jakiś sposób blokowane przez czynniki wpływające na komórki. Nasze badania nad ISRIB pokazują, że istnieje sposób zatrzymania działania tych czynników i odzyskanie zdolności poznawczych, które z czasem stawały się coraz bardziej niedostępne, dodaje profesor Peter Walter z Wydziału Biochemii i Biofizyki. Walter to wybitny naukowiec, wielokrotnie nagradzany za swoje prace nad reakcją komórek na stres. To właśnie w jego laboratorium w 2013 roku został odkryty ISRIB.

ISRIB działa poprzez ponowne uruchomienie w komórkach całej maszynerii odpowiedzialnej za produkcję białek. Zostaje ona z wiekiem zablokowana przez mechanizm zwany zintegrowaną odpowiedzią na stres (integrated stress response – ISR). Nazwa ISRIB pochodzi od ISR InhiBitor.

Mechanizm ISR zwykle odpowiada za wykrywanie problemów z produkcją białek, co może być sygnałem, że komórka uległa infekcji lub doszło w niej do pojawienia się mutacji genetycznych prowadzących do rozwoju nowotworu. W takim przypadku ISR blokuje zdolność wytwarzania białek przez komórkę. To niezwykle ważny mechanizm służący do obrony organizmu przed niewłaściwie działającymi komórkami.

Walter i jego zespół odkryli, że jeśli w tkance mózgowej ISR „zatnie się” w pozycji „włączony”, to może to prowadzić do poważnych problemów, gdyż komórki tracą zdolność do normalnego funkcjonowania.

Podczas swoich niedawnych badań Walter i Rosi wykazali, że u myszy po urazowym uszkodzeniu mózgu dochodzi do chronicznej aktywacji ISR, co prowadzi do utraty zdolności poznawczych i zaburzeń zachowania, a po podaniu ISRIB mechanizm ISR zaczyna działać prawidłowo, co bardzo szybko doprowadza do odzyskania normalnego funkcjonowania mózgu.

Obserwowaliśmy, jak ISRIB przywraca funkcje poznawcze u zwierząt z urazowym uszkodzeniem mózgu, które w wielu aspektach przypomina spadek zdolności poznawczych związany z wiekiem. Zaczęliśmy się więc zastanawiać, czy lek ten może odwrócić skutki starzenia się. To był kolejny logiczny krok, mówi Rosi, która jest dyrektorem ds. badań neurologicznych w UCSF Brain and Spinal Injury Center.

Do badań zaangażowano naukowców z laboratorium Rosi. Na czele grupy badawczej stała Karen Krukowski. W ramach eksperymentu włożone do basenu z wodą myszy widziały wystającą z wody platformę, na którą musiały wejść, by wydostać się z wody. Po sesji treningowej poziom wody podnoszono tak, że platforma nad nią nie wystawała, a do wody dodano barwnik, by platformy nie było widać. Myszy musiały więc zapamiętać, gdzie znajduje się platforma, na której mogą bezpiecznie stanąć. Zadanie takie jest zwykle trudne do wykonania dla starszych zwierząt, które mają problemy z zapamiętaniem położenia platformy.

Okazało się jednak, że starsze myszy, którym podczas trzydniowej sesji treningowej podawano niewielkie ilości ISRIB, radziły sobie z zadaniem równie dobrze, jak młode myszy, i znacznie lepiej niż myszy w tym samym wieku, którym leku nie podawano.

Chcąc zrozumieć, jak ISRIB działa, naukowcy podali myszom pojedynczą dawkę, a następnie przebadali aktywność i anatomię komórek hipokampu, regionu, który odgrywa kluczową rolę w uczeniu się i zapamiętywało. Okazało się, że powszechnie występujące sygnatury starzenia się neuronów zniknęły dosłownie w ciągu jednej nocy, połączenia komórek pomiędzy sobą wzmocniły się, a komórki odzyskały zdolność do tworzenia stabilnych połączeń.

Naukowcy wciąż badają, w jaki sposób ISR zakłóca procesy poznawcze u starzejących się myszy oraz u myszy z różnymi problemami neurologicznymi oraz sprawdzają, jak długo trwają dobroczynne skutki podawania ISRIB.

Dotychczas zauważyli, że ISRIB zmienia też sposób funkcjonowania limfocytów T, które również z wiekiem coraz gorzej funkcjonują. To zaś może sugerować inną ścieżkę działania leku oraz może mieć znaczenie dla leczenia wielu różnych chorób związanych z pojawianiem się stanu zapalnego i gorszym funkcjonowaniem układu odpornościowego, od Alzheimera po cukrzycę.

Można by się zastanawiać, czy zakłócanie pracy tak ważnego mechanizmu obrony komórkowej jak ISR jest bezpieczne. Bardzo dobrą wiadomością jest fakt, że dotychczas nie zauważono żadnych skutków ubocznych stosowania ISRIB. Profesor Walter mówi, że mogą być dwie przyczyny. Po pierwsze, wystarczy zaledwie kilka dawek ISRIB, by zresetować stan chronicznej aktywacji ISR do stanu normalnego, po którym to resecie ISR nadal funkcjonuje prawidłowo, chroniąc komórki przed problemami.

Po drugie, ISRIB nie działa gdy zostaje podany komórkom, w których włączona jest najpotężniejsza z form ISR – chroniąca np. przed bardzo agresywną infekcją wirusową. To brzmi niemal zbyt dobrze, by było prawdą, ale wydaje się, że ISRIB daje nam możliwość idealnego manipulowania ISR, mówi Walter.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba nigdzie tego nie kupisz i cena będzie zaporowa. 

Ciekawe jakby wyglądał rozwój mózgu gdyby tę substancję podawano całe życie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 minut temu, Krzychoo napisał:

Chyba nigdzie tego nie kupisz i cena będzie zaporowa. 

 

jest oferta 50 mg za $350 https://www.adooq.com/isrib.html ale nie sprzedają pacjentom, tylko laboratoriom. Trzeba będzie założyć laboratorium :D 

Edited by Jajcenty

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kto jak kto, ale Ty się nadajesz :)

Żyjemy w ciekawych czasach. Ja mam nawet próbówki w domu, a w internecie widziałem zestawy do modyfikacji DNA drożdży. Po modyfikacji produkują witaminę A :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, Jajcenty napisał:

Trzeba będzie założyć laboratorium

Za 350$ biere, dopisz mnie do listy chętnych do komitetu założycielskiego :)

Trzeba tylko doczytać jaką dawkę podawali myszom na kg masy ciała czy coś :)

NIe ma Polski, ale są Niemcy i Czechy:

https://www.adooq.com/distributors

Edited by radar

Share this post


Link to post
Share on other sites

Heheszki heheszkami, ale po pierwsze wydaje się że ten lek nie działa na zasadzie wiecznego dodawania, lecz osiągnięcia stanu - tzn podawanie przez całe życie nie skutkuje nieskończonym odmładzaniem.
Po drugie wraz z zatrzymywaniem procesu starzenia zaczynają rodzić się całkiem nowe, i niezwykle ciekawe problemy. Wszyscy się zgadzamy że życie należy chronić - ale czy w nieskończoność? - Nawet z punktu widzenia wiary katolickiej - przykazanie mówi nie zabijaj (a więc dbaj o życie), ale czy oznacza to życie na ziemi w nieskończoność? Czy jednak nie powinno być jakiejś granicy, po której trzeba zadać danej osobie koniec? Katolicka eutanazja?!
Poza tym problem przeludnienia. Jeśli ludzie nie umierają do populacja rośnie wykładniczo, chyba że drastycznie zostanie ograniczona. Co z pojemnością mózgu? Skleroza jest procesem który zwalnia miejsce w pamięci na nowe poznanie. Mózg nie ma pojemności nieskończonej - jedyną szansą będzie chmura. Gdy możemy żyć 10000+ lat, to nagle podróż do gwiazd przestaje być problemem (jedynie technicznym) ... żyjemy w ciekawych czasach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, nantaniel napisał:

Wtem: rak mózgu.

Dla niektórych to i z tym nowotworem życie trwałoby dłużej (i lepiej) niż bez podania środka i "zdrowo". Zresztą, i tak ciągle bierzesz "ołów w szczepionkach" ;)

6 minut temu, Ergo Sum napisał:

tzn podawanie przez całe życie nie skutkuje nieskończonym odmładzaniem.
Po drugie wraz z zatrzymywaniem procesu starzenia .... Wszyscy się zgadzamy że życie należy chronić - ale czy w nieskończoność? -... Poza tym problem przeludnienia.

Uno momento. Gdzie tu napisali o odmładzaniu całego organizmu? Mowa tylko o mózgu.

Edited by radar

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 minut temu, Ergo Sum napisał:

Nawet z punktu widzenia wiary katolickiej - przykazanie mówi nie zabijaj (a więc dbaj o życie), ale czy oznacza to życie na ziemi w nieskończoność? Czy jednak nie powinno być jakiejś granicy, po której trzeba zadać danej osobie koniec? Katolicka eutanazja?!

hm... nie jestem mocny z religii, ale chyba gdyby nie (Ewa ;) ? ) to taki Adam wedle tej wiary żyłby raczej właśnie nieskończoność?

 

 

22 minuty temu, Ergo Sum napisał:

Mózg nie ma pojemności nieskończonej

Nie musimy w danym momencie pamiętać wszystkiego, nieużywana wiedza po prostu zanika.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 hour ago, Ergo Sum said:

Po drugie wraz z zatrzymywaniem procesu starzenia zaczynają rodzić się całkiem nowe, i niezwykle ciekawe problemy.

Jeżeli ludzie będą żyć coraz dłużej, pomijając inne problemy natury ekonomicznej oraz zakładając wysoką skuteczność medycyny, to do głosu w pewnym momencie dojdzie prawdopodobieństwo i ludzie będą ginąć w nieszczęśliwych wypadkach, najprawdopodobniej komunikacyjnych. Pojazdy autonomiczne na pewno zredukują w przyszłości to ryzyko. Prawdopodobieństwo, że przewrócisz się na postawiony na sztorc ołówek jest jednak niezerowe.

 

1 hour ago, Ergo Sum said:

Wszyscy się zgadzamy że życie należy chronić

To zależy od tego, jaką definicję życia masz na myśli. Są środowiska, które przyjmują definicje niepotwierdzone naukowo.

 

1 hour ago, Ergo Sum said:

Nawet z punktu widzenia wiary katolickiej - przykazanie mówi nie zabijaj

Jak to dobrze, że jest to przykazanie, inaczej hordy katolików mogły by mieć wątpliwości i byłoby niebezpiecznie na ulicach. Przecież osoba z wysokim przebiegiem to nie tylko życie poczęte ale i dostarczone, że tak powiem, więc skąd te rozterki? :)

 

1 hour ago, Ergo Sum said:

Czy jednak nie powinno być jakiejś granicy, po której trzeba zadać danej osobie koniec? Katolicka eutanazja?!

W stosownym czasie dowiecie się wykładni od plebana na mszy :)

 

1 hour ago, Ergo Sum said:

Mózg nie ma pojemności nieskończonej - jedyną szansą będzie chmura.

Mózg zapomina na bieżąco, inaczej by się przeładował w jeden dzień. Jakość obraz to szerokokątne ultra HD, czy jaki jest teraz najwyższy standard.

 

1 hour ago, Ergo Sum said:

Gdy możemy żyć 10000+ lat

Prawdopodobnie nigdy nie będziemy tyle żyć. Podejrzewam, że prawdopodobieństwo i wypadki losowe skróca je do maks kilku tysięcy lat. Chyba, że każdy będzie miał backup w chmurze obliczeniowej albo jej kolejnej generacji i będzie mógł być odtwarzany z kopii. Ewentualnie medycyna i kontrola nad środowiskiem będzie tak zaawansowana, że przerośnie to ludzkie pojęcie.

 

1 hour ago, Ergo Sum said:

nagle podróż do gwiazd przestaje być problemem (jedynie technicznym)

Teraz ludzie nie potrafią wysiedzieć na tyłkach w swoich domach z własną rodziną kilku tygodni czy miesięcy w sytuacji kwarantanny bez pojawiania się między innymi problemów z agresją. Być może da się je rozwiązać przy pomocy wirtualnej rzeczywistości. Przeloty do najbliższych gwiazd i tak będą trwać po kilkadziesiąt lat, a orientacyjny koszt energetyczny wysłania jednej osoby w taki sposób jest porównywalny z kosztem jej LUKSUSOWEGO życia na Ziemi przez milion lat (inaczej 1000 osób przez 1000 lat).

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 minut temu, cyjanobakteria napisał:

Jeżeli ludzie będą żyć coraz dłużej, pomijając inne problemy natury ekonomicznej oraz zakładając wysoką skuteczność medycyny, to do głosu w pewnym momencie dojdzie prawdopodobieństwo i ludzie będą ginąć w nieszczęśliwych wypadkach, najprawdopodobniej komunikacyjnych.

Nie będzie takiej potrzeby.Mechanizm samoregulujący  już się włączył:https://dzienniknaukowy.pl/czlowiek/naukowcy-przewiduja-ze-populacja-swiata-zacznie-sie-zmniejszac-w-ciagu-50-lat

21 minut temu, cyjanobakteria napisał:
1 godzinę temu, Ergo Sum napisał:

Czy jednak nie powinno być jakiejś granicy, po której trzeba zadać danej osobie koniec? Katolicka eutanazja?!

W stosownym czasie dowiecie się wykładni od plebana na mszy

Już zazdrościsz?:P W pewnym wieku traci się samokontrolę i takie info jest cenną ekologicznie;) sugestią.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żyjemy teraz tyle czasu ile wypracowała ewolucja. To optimum. Dobrze widać to na szczurach. Czym więcej pokoleń w czasie, tym lepsze przystosowanie do środowiska. Takie nadmiernie długie życie chyba poczyniło by więcej szkód dla ludzi i środowiska, bo przyrost nowych pokoleń byłby jeszcze większy, gdy istniałyby wnuki, prawnuki itd. W ciągu kilkudziesięciu lat gigantyczne przeludnienie, nawet przy posiadaniu tylko jednego potomka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Rowerowiec napisał:

Żyjemy teraz tyle czasu ile wypracowała ewolucja.

Nie, no tak to było kiedyś. U HomoSapiens ok 30ki jest już punkt przegięcia i zaczyna się lądowanie. Jedni szybciej, inni wolniej, ale jednak. Ewolucja zaprogramowała nam, że po 30tce byle większy katar robi miejsce dla nowego pokolenia. No ale ktoś wymyślił antybiotyki i take tam i plan się sypnął.

1 godzinę temu, Rowerowiec napisał:

W ciągu kilkudziesięciu lat gigantyczne przeludnienie

Długie życie raczej nie potęguje przeludnienia bo przecież starzy ludzie już nie rozmnażają się a zajmują przestrzeń i zasoby młodym :)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minutes ago, tempik said:

Nie, no tak to było kiedyś. U HomoSapiens ok 30ki jest już punkt przegięcia i zaczyna się lądowanie. Jedni szybciej, inni wolniej, ale jednak. Ewolucja zaprogramowała nam, że po 30tce byle większy katar robi miejsce dla nowego pokolenia. No ale ktoś wymyślił antybiotyki i take tam i plan się sypnął.

Od dołu tez było ograniczenie. Z tego, co pamiętam w paleolicie tylko połowa dzieciaków dożywała do wieku 15 lat.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Rowerowiec napisał:

Żyjemy teraz tyle czasu ile wypracowała ewolucja.

A ile tego czasu nam dała? Biologia homo sapiens została wypracowana przed milionem lat, a średnia maksymalna wyliczona (jest kilka takich obliczeń) zakłada ok.115 lat, czyli jeszcze musimy się postarać. W międzyczasie zhakujemy biologie stułbi i nasze tkanki  będą żyć wiecznie. Problem dzieci i wnuków? Chęci na seks nam nie zabraknie, ale na płodzenie i wychowanie dzieci już nam chęci brakuje (patrz link, który wyżej podałem). Wcale nie będę zdziwiony, jak nakaz rodzenia będzie wprowadzony administracyjnie.:D

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, Ergo Sum napisał:

Wszyscy się zgadzamy

Tzn. kto?

7 godzin temu, Ergo Sum napisał:

życie należy chronić

Bez detali to frazes.

7 godzin temu, Ergo Sum napisał:

przykazanie mówi nie zabijaj

Przykazanie znaczyło tyle co "nie morduj Żydów".

7 godzin temu, Ergo Sum napisał:

a więc dbaj o życie

Takiej implikacji nie było, chyba że chodziło o dbanie o własne życie przez wyżynanie wrogów.

7 godzin temu, Ergo Sum napisał:

Czy jednak nie powinno być jakiejś granicy, po której trzeba zadać danej osobie koniec?

Ludziom wystarcza że można innej osobie zadać koniec i wszystko sprowadza się do "jesteś słaby - giniesz".

7 godzin temu, Ergo Sum napisał:

Gdy możemy żyć 10000+ lat, to nagle podróż do gwiazd przestaje być problemem

Staje cię zaburzeniem psychicznym. Po co lecieć z najciekawszego miejsca w Galaktyce (a może i Wszechświecie) do jakiejś odległej rozpalonej kuli gazu, która dalej będzie wyglądać tak samo nieciekawie, tyle że z bliska?

3 godziny temu, Rowerowiec napisał:

Żyjemy teraz tyle czasu ile wypracowała ewolucja. To optimum. Dobrze widać to na szczurach. Czym więcej pokoleń w czasie, tym lepsze przystosowanie do środowiska. Takie nadmiernie długie życie chyba poczyniło by więcej szkód dla ludzi i środowiska, bo przyrost nowych pokoleń byłby jeszcze większy, gdy istniałyby wnuki, prawnuki itd. W ciągu kilkudziesięciu lat gigantyczne przeludnienie, nawet przy posiadaniu tylko jednego potomka.

To nie tak - to optimum to długość życia która zapewnia właśnie maksymalne możliwe rozmnażanie się (w pewnym sensie). Organizmy nie dbają o przeludnienie, bo o jego brak dba przyroda. Nawet w przypadku ludzi to działa.

2 godziny temu, 3grosze napisał:

W międzyczasie zhakujemy biologie stułbi i nasze tkanki  będą żyć wiecznie

Po co? Świeże komórki macierzyste można podawać z zewnątrz.
 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, peceed napisał:
2 godziny temu, 3grosze napisał:

W międzyczasie zhakujemy biologie stułbi i nasze tkanki  będą żyć wiecznie

Po co? Świeże komórki macierzyste można podawać z zewnątrz.

Aj, komplikujesz życie wieczne: trzeba coś z zewnątrz podawać. Stułbia regeneruje komórki sama i nigdy nie umiera śmiercią naturalną.

11 minut temu, peceed napisał:

Po co lecieć z najciekawszego miejsca w Galaktyce (a może i Wszechświecie) do jakiejś odległej rozpalonej kuli gazu, która dalej będzie wyglądać tak samo nieciekawie, tyle że z bliska?

Wybrałeś najmniej użyteczny wariant: turystyczny. Brak innych pomysłów?

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Ergo Sum napisał:

Poza tym problem przeludnienia.

Zawsze można myśleć o kolonizacji innych planet. A jeśli są za daleko, to można spróbować stworzyć własną.

Warto też zauważyć, że  Ziemia nie ma stałej objętości, ale ciągle się rozszerza: precyzyjniej promień Ziemi zwiększa się co roku o ponad 2 cm (wielu badaczy dochodzi do tego typu wniosku, zob. np. Jan Koziar, "Expansion of the World Geodetic Ellipsoid", 2018).

W końcu można też wykorzystać Księżyc, który także rośnie podobnie jak Ziemia. I tak kiedyś ludzie musieliby opuścić Ziemię, bo będzie robić się coraz bardziej gorąca, aż stanie się gwiazdą (to jest jej cel); stąd wzrasta jej temperatura. Księżyc w tym czasie stanie się planetą okrążającą tę gwiazdę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Antylogik napisał:

Ziemię, bo będzie robić się coraz bardziej gorąca, aż stanie się gwiazdą (to jest jej cel)

Hmm... nie wychodż Ty lepiej poza swoją statystykę, bo znów robisz z siebie i***ę.

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Ergo Sum napisał:

Mózg nie ma pojemności nieskończonej - jedyną szansą będzie chmura.

Już teraz ludzie mają ogromną pojemność pamięci długoterminowej, której nie są w stanie w pełni wykorzystać. Gdyby jednak natura "poczuła", że jest jej za mało, to ewolucja doprowadziłaby do dalszych wzrostów tej pojemności.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 hour ago, Antylogik said:

stąd wzrasta jej temperatura. Księżyc w tym czasie stanie się planetą okrążającą tę gwiazdę.

Ziemia nigdy nie stanie się gwiazdą o ile Słońce się nie rozszerzy w fazie czerwonego olbrzyma na tyle, aby ją pochłonąć. Astronomowie nie są co do tego zgodni o ile mi wiadomo. A tak po za tym, to narkotyki są szkodliwe :)

 

1 hour ago, Antylogik said:

Zawsze można myśleć o kolonizacji innych planet. A jeśli są za daleko, to można spróbować stworzyć własną.

Kolonizacja na pewno kiedyś nastąpi, ale najpierw potrzebny jest dostęp do praktycznie nieograniczonej energii. Projekt Breakthrough Starshot, o którym zrobiło się głośno kilka lat temu zakładał wysłanie sond wielkości znaczka pocztowego i masie kilku gram do Alfa Centauri z prędkością 0.1c. Taka podróż by trwała 40-parę lat, a energia potrzebna do wysłania jednego miniaturowego pojazdu, a byłoby konieczne wysłanie bardzo wielu, to kilku-tygodniowe zużycie energii całego Nowego Yorku, zakładając 100% wydajność systemu laserów i przesyłu.

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Antylogik napisał:

I tak kiedyś ludzie musieliby opuścić Ziemię, bo będzie robić się coraz bardziej gorąca, aż stanie się gwiazdą (to jest jej cel); stąd wzrasta jej temperatura. Księżyc w tym czasie stanie się planetą okrążającą tę gwiazdę.

Interesujące. Wiedziałem że w gwiazdach jest życie. Przecież będzie się podgrzewać powoli i większość organizmów zdąży się przystosować. Nikt mi nie wierzył, kiedy mówiłem że życie to tylko kwestia odpowiednich relacji reaktywności, a na Słońcu żyją wielkie, zorganizowane, inteligentne obłoki plazmy wodorowej. <insane man laugh>

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Prędkość pracy naszego mózgu nie zmienia się przez dziesięciolecia. Analiza danych z online'owego eksperymentu, w którym udział wzięło ponad milion osób dowodzi, że pomiędzy 20. a 60. rokiem życia tempo przetwarzania informacji przez mózg pozostaje na tym samym poziomie. Praca mózgu ulega spowolnieniu dopiero w późniejszym wieku. Wyniki badań każą więc podać w wątpliwość przekonanie, jakoby spadek tempa przetwarzania informacji przez mózg rozpoczynał się już we wczesnej dorosłości.
      Panuje przekonanie, że im jesteśmy starsi, tym wolniej reagujemy na bodźce zewnętrzne. Jeśli by tak było, to tempo przetwarzania informacji przez mózg musiałoby być największe w wieku około 20 lat, a później by się zmniejszało, mówi doktor Mischa von Krause, która wraz z doktorem Stefanem Radevem stała na czele grupy badawczej. Naukowcy z Instytutu Psychologii Uniwersytetu w Heidelbergu postanowili zweryfikować przekonanie o spadku tempa przetwarzania informacji. W tym celu przyjrzeli się wynikom dużego amerykańskiego eksperymentu przeprowadzonego online. Amerykanie badali w nim uprzedzenia, a jego uczestnicy – ostatecznie w eksperymencie wzięło udział ponad milion osób – mieli sortować zdjęcia ludzi, przypisując je do różnych kategorii.
      Niemieckich uczonych nie interesowała sama kategoryzacja. Przyjrzeli się za to czasowi reakcji i zmierzyli dzięki temu tempo podejmowania decyzji. Podczas analizy danych naukowcy zauważyli, że co prawda średni czas reakcji zwiększał się wraz z wiekiem badanych, jednak za pomocą modelu matematycznego wykazali, że za wydłużanie się tego czasu nie odpowiada spadek tempa pracy mózgu. Starsze osoby reagowały wolniej, gdyż bardziej koncentrowały się na temacie i dłużej rozważały odpowiedź, nie chcąc popełnić pomyłki, mówi von Kruse. Ponadto z wiekiem obniżają się nasze zdolności motoryczne, zatem już po podjęciu decyzji odnośnie odpowiedzi, osoby starsze potrzebują więcej czasu, by nacisnąć przycisk.
      Średnie tempo przetwarzania informacji przez mózg nie ulega poważniejszemu zwiększeniu pomiędzy 20. a 60. rokiem życia. Przez większość życia nie musimy obawiać się spadku szybkości pracy naszego mózgu, mówi von Krause. Autorzy wcześniejszych badań zwykle uznawali, że postępujący z wiekiem wolniejszy czas reakcji to dowód na spowolnienie przetwarzania informacji przez mózg. Dzięki zastosowaniu modelu matematycznego wykazaliśmy, że istnieją alternatywne wyjaśnienia, które lepiej pasują do obserwowanych zjawisk, dodaje uczona.
      Praca niemieckich naukowców może być punktem wyjścia do kolejnych badań. Pokazuje ona na przykład, że tempo reakcji może znacząco różnić się w obrębie jednej grupy wiekowej. Warto by więc było poznać odpowiedź na pytanie, dlaczego tak się dzieje. Ponadto specjaliści niezaangażowani we wspomniane badania zwracają uwagę na ich ograniczenia. Profesor David Madden z Duke University zauważył, że powinno się przeanalizować wyniki eksperymentów, w czasie których badani mieli do wykonania różne rodzaje zadań naukowych, by stwierdzić, jakie wzorce pojawią się w zależności od zadania.
      Z kolei doktor Malaz Boustani z Regenstrief Institute podkreślił, że z analizy nie wyeliminowano możliwych wczesnych objawów choroby Alzheimera, zatem nie było możliwe stwierdzenie, czy obserwowany po 60. roku życia spadek tempa pracy mózgu był powodowany samym wiekiem czy też rozwijającą się chorobą neurodegeneracyjną.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Regularne spożywanie niewielkich ilości suszonych jagód goji może chronić przed związanym z wiekiem zwyrodnieniem plamki żółtej (AMD). To główna przyczyna utraty wzroku u seniorów. Badania przeprowadzone na Uniwersytecie Kalifornijskim w Davies sugerują, że nasiona goji mogą zapobiegać lub opóźniać rozwój AMD.
      W niewielkich randomizowanych badaniach wzięło udział 27 zdrowych dorosłych osób w wieku 45–65 lat. W grupie badanej znalazło się 13 osób, które przez 90 dni pięć razy w tygodniu spożywały 28 gramów nasion goji. Okazało się, że u osób tych doszło do zwiększenia poziomu luteiny i zeaksantyny. To karotenoidy obecne w siatkówce oka, które filtrują szkodliwe światło niebieskie i chronią siatkówkę przed działaniem wolnych rodników. Oba związki chronią nasze oczy przed negatywnymi skutkami starzenia się. W grupie kontrolnej znajdowało się zaś 14 osób, którym podawano komercyjny suplement diety, mający poprawiać stan zdrowia oczu. U osób tych poziom luteiny i zeaksantyny nie zwiększył się.
      Luteina i zeaksantyna są jak filtry słoneczne dla naszych oczu. Im wyższy ich poziom w siatkówce, tym silniejszy efekt ochronny. Nasze badania pokazują, że nawet u osób o zdrowych oczach poziom obu związków można podnieść, jedząc codziennie niewielką garść jagód goji, mówi główna autorka badań, doktorantka Xiang Li.
      Li pochodzi z Chin, gdzie jagody goji są składnikiem zup, herbat i przekąsek. Mówi się, że „rozjaśniają oczy”. Dlatego też młoda uczona postanowiła sprawdzić, czy rzeczywiście mają jakikolwiek wpływ na zdrowie oczu. Istnieje wiele chorób oczu, więc nie jest jasne, do czego odnosi się „rozjaśnianie oczu”, mówi.
      Wraz z zespołem zbadała aktywne składniki jagód i okazało się, że zawierają one duże ilości luteiny i zeaksantyny, o których wiadomo, iż redukują ryzyko chorób powiązanych z AMD. Nasze badania pokazały, że jagody goji mogą poprawić poziom pigmentów u zdrowych ludzi bardziej, niż przyjmowanie wysokich dawek suplementów. W następnym kroku naszych badań chcemy sprawdzić wpływ jagód goji na osoby z wczesnym stadium AMD, stwierdza współautorka badań, profesor Glenn Yiu.
      Autorzy badań ostrzegają przed zbytnim optymizmem, podkreślając, że były one prowadzone na małej grupie ochotników.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Nasz siedzący tryb życia okrada nas z tego, co najcenniejsze w fizycznej aktywności – olbrzymiego zróżnicowania mechanizmów naprawczych, które ciągle reperują miniaturowe uszkodzenia organizmów u łowców-zbieraczy i społeczności rolniczych. Brak tych mechanizmów staje się coraz bardziej szkodliwy i dotkliwy w miarę, jak stajemy się coraz starsi. Dlatego też biolog ewolucyjny Daniel Lieberman z Uniwersytetu Harvarda zachęca, by wraz z upływem lat utrzymywać wysoki poziom aktywności fizycznej.
      Profesor Lieberman porównał czas życia w zdrowiu oraz poziom aktywności fizycznej przedstawicieli uprzemysłowionego zachodniego społeczeństwa – Amerykanów – i społeczności nieuprzemysłowionych. Uczony mówi, że łowcy-zbieracze przez całe życie są bardziej aktywni fizycznie od ludzi Zachodu, ale szczególnie staje się to widoczne w miarę, jak przybywa nam lat. Z wiekiem przeciętny człowiek naszej cywilizacji zwalnia, staje się coraz mniej aktywny. Dlatego też w starszym wieku jesteśmy od 6 do 10 razy mniej aktywni niż nasi równolatkowie ze społeczności łowiecko-zbierackich. Co więcej, oni często zwiększają wówczas swoją aktywność i znacznie dłużej cieszą się dobrym zdrowiem niż my.
      Wyewoluowaliśmy tak, by w miarę starzenia się być bardzo aktywni fizycznie. W społecznościach łowiecko-zbierackich nie ma czegoś takiego jak emerytura. Pracuje się do końca życia. Nie ma weekendów czy wakacji, zauważa Lieberman.
      U łowców-zbieraczy zachodzi odwrotny proces niż u nas. Babcie są tam bardziej aktywne niż matki. Kobiety, które już odchowały swoje dzieci, zwiększają swoją aktywność fizyczną. Więcej czasu poświęcają na zbieranie żywności. Babcie spędzają na tej czynności 4 do 8 godzin na dobę, natomiast matki od 2 do 5 godzin. Organizm zmuszany do ciągłego wysiłku fizycznego musi przeznaczać sporo energii na ciągłe naprawy różnego rodzaju mikrouszkodzeń, naderwanych mięśni, przeciążonych stawów.
      Wysiłek fizyczny powoduje wydzielanie się antyoksydantów, substancji przeciwzapalnych, poprawia przepływ krwi. Z kolei procesy związane z naprawą komórek i DNA zmniejszają ryzyko alzheimera, cukrzycy, nowotworów, depresji czy osteoporozy.
      Ewolucyjnie jesteśmy przygotowani do tego, by na starość być aktywnymi fizycznie. Dzięki temu mamy sprawne mechanizmy reperujące ciało, co pomaga w przeciwdziałaniu negatywnym skutkom starzenia się. Nigdy nie ewoluowaliśmy tak, by być nieaktywni. Jeśli więc prowadzimy siedzący tryb życia, te mechanizmy naprawcze nie działają w takim zakresie, jak wówczas, gdy jesteśmy aktywni, mówi uczony.
      Lieberman mówi, że na pomysł zastanowienia się nad źródłami współczesnej kultury ćwiczeń fizycznych wpadł, gdy prowadził badania wśród nieuprzemysłowionych plemion. Ludzie ci najczęściej byli sprawniejsi fizycznie od ludzi Zachodu, ale zawsze reagowali zdziwieniem na pytanie o ćwiczenia i trening. Kiedyś zapytał przedstawiciele plemienia, które znane jest z wytrzymałości w bieganiu, o trening. Ten ze zdziwieniem zapytał go, po co ktoś miałby biegać, jeśli nie musi. Trening fizyczny to dziwaczny pomysł współczesnego Zachodu. Ich treningiem jest ich życie. Są aktywni fizycznie, gdyż muszą ciągle przemierzać góry i doliny, są rolnikami. W badanej przeze mnie części świata nikt nie wybiera się na kilkukilometrową przebieżkę, mimo że są bardzo dobrzy w bieganiu.
      W trakcie swoich badań naukowiec zdał sobie sprawę, że trening fizyczny to koncepcja bogatego industrialnego Zachodu. Dla większości świata i przez większość historii ludzie ćwiczyli, gdyż musieli lub odnosili z tego konkretne korzyści.
      Lieberman zauważył, że łowcy-zbieracze, którzy nie ulegną wypadkowi lub nie zachorują na poważną chorobę, żyją mniej więcej równie długo jak ludzie z Zachodu. Jest jednak pewna zasadnicza różnica. U nich długość życia w zdrowiu jest niemal równa całkowitej długości życia. Tymczasem na Zachodzie powszechny jest lęk o to, że ostatnie lata życia spędzimy jako schorowani zniedołężniali ludzie.
      Dlatego też uczony zachęca, by w starszym wieku utrzymywać wysoki poziom aktywności fizycznej. I przytacza badania przeprowadzone wśród 21 000 absolwentów Uniwersytetu Harvarda. Wykazały one, że umiarkowane do intensywnych ćwiczeń fizycznych, w wyniku których spalamy co najmniej 2000 kalorii tygodniowo, znacząco obniża ryzyko zgonu. U osób w wieku 25–49 lat było ono o 21% niższe niż u niećwiczących, w wieku 50–59 lat taka aktywność zmniejszała ryzyko śmierci o 36%, a w wieku 70–84 lat odsetek ten rósł aż do 50%.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Najwcześniejsze wspomnienia, jakie przechowujemy w naszej pamięci, pochodzą przeważnie z czasu, gdy mieliśmy 2,5 roku, donoszą autorzy najnowszych badań. Odkrycie, o którym poinformowano na łamach recenzowanego pisma Memory, przesuwa pamięć o najwcześniejszych wydarzeniach z życia o cały rok.
      Autorka badań, doktor Carole Peterson z Memorial University of Newfoundland przeprowadziła analizę literatury specjalistyczne oraz publikowanych i niepublikowanych danych, które były zbierane przez nią i jej współpracowników w latach 1999–2020.
      To, z jakiego okresu pochodzą nasze najwcześniejsze wspomnienia jest płynną kwestią. Gdy zapytamy ludzi o to, jaki jest ich pierwsze wspomnienie, okazuje się, że nie jest to żadna ustalona granica. Wygląda to raczej jak zbiór wspomnień. Ludzie sobie przypominają coś, co uważają za najwcześniejsze wspomnienie, a gdy zadajemy im dodatkowe pytania, gdy damy im szansę, okazuje się, że są w stanie sięgnąć pamięcią dalej i dalej w czasie, mówi Peterson. Sądzimy, że pamiętają rzeczy z okresu, gdy mieli 2 lata. Ale nie zdają sobie z tego sprawy.
      Takie coraz głębsze sięganie do pamięci jest możliwe z dwóch powodów. Po pierwsze, jak już wspomniano, tylko nam się wydaje, że to co przypomnieliśmy sobie na wstępie. Po drugie, udokumentowaliśmy, że ludzie źle datują wczesne wspomnienia. Cały czas okazywało się, że badani twierdzili, że rzeczy, które sobie przypominali, pochodziły z czasu, gdy byli starsi, niż w rzeczywistości, dodaje doktor Peterson.
      Peterson od ponad 20 lat specjalizuje się w badaniach nad pamięcią. Szczególnie skupia się nad umiejętnością dzieci i dorosłych do przywołania najwcześniejszych wspomnień. W ramach swoich badań pracowała z 992 ochotnikami, a wspomnienia 697 z nich porównano ze wspomnieniami ich rodziców. Okazało się, że najwcześniejsze wspomnienia z dzieciństwa – co potwierdzili rodzice badanych – pochodzą z wcześniejszego okresu niż sądzili badani.
      Zjawisko, które zauważyła Peterson, znajduje potwierdzenie w innych badaniach. Okazało się bowiem, że gdy dzieci miały przywołać najwcześniejsze wspomnienia 2 i 8 lat po tym, jak zapamiętane wydarzenia miały miejsca, potrafiły przywołać to samo wspomnienie, ale gdy minęło od niego 8 lat, dzieci uważały, że były starsze w momencie, gdy zdarzenie miało miejsce. Po ośmiu latach od wydarzenia, dzieci sądziły, że były o rok starsze niż w rzeczywistości były, gdy wydarzenie miało miejsce, zauważa uczona.
      Petersen mówi tutaj o efekcie teleskopu. Gdy przywołujemy wydarzenia, które miały miejsce dawno temu, to tak, jakbyśmy patrzyli przez teleskop. Im bardziej odległe wspomnienie, tym bliższe się wydaje. Okazuje się, że mamy tendencję do przesuwania najodleglejszych wspomnień o około rok, do czasu, gdy mieliśmy 3,5 roku. Okazało się jednak, że efekt ten nie dotyczy wydarzeń, które miały miejsce gdy byliśmy w wieku 4 lat i starszym.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Wysokie spożycie owoców jagodowych bogatych w flawonoidy, takich jak truskawki czy jagody, może u kobiet aż o 2,5 roku opóźniać wystąpienie problemów z pamięcią związanych ze starszym wiekiem. Do takich wniosków doszli naukowcy z Uniwersytetu Harvarda i Brigham and Women's Hospital, którzy o swoich badaniach poinformowali na łamach Annals of Neurology.
      Tym, co czyni nasze badania wyjątkowymi, jest długi czas oraz ilość danych, jakie przeanalizowaliśmy. Dotychczas nie prowadzono tak szeroko zakrojonych badań nad owocami jagodowymi, mówi główna autorka badań, Elizabeth Devore. U kobiet, które spożywały co najmniej dwie porcje truskawek i jagód tygodniowo zauważyliśmy umiarkowane spowolnienie spadku zdolności pamięciowych. Efekt ten można osiągnąć za pomocą drobnej modyfikacji diety.
      W badaniach wykorzystano dane z Nurse's Health Study. To długoterminowe badania, w których wzięło udział 121 700 pielęgniarek w wieku 30–55 lat. Począwszy od 1976 roku co cztery lata kobiety wypełniają kwestionariusze dotyczące diety i częstotliwości spożywania różnych pokarmów. W latach 1995–2001 u 16 010 pań w wieku ponad 70 lat prowadzono co dwa lata badania funkcjonowania pamięci. Mediana wieku kobiet uwzględnionych w obecnych badaniach wnosiła 74 lata, a ich BMI to 26.
      Badania wykazały, że zwiększone spożycie truskawek i jagód było powiązane z wolniejszym spadkiem zdolności pamięciowych. Był on opóźniony nawet o 2,5 roku.
      To pierwsze dowody epidemiologiczne wskazujące, że owoce jagodowe opóźniają pogarszanie się pamięci u kobiet w starszym wieku, mówi Devore. Nasze badania mają duże znaczenie dla zdrowia publicznego, gdyż zwiększenie spożycia owoców jagodowych to bardzo prosty sposób na poprawę zdrowia starszych osób.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...