Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags 'ciąża'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 96 results

  1. Kobiety, które w czasie ciąży codziennie jedzą czerwone mięso, częściej rodzą synów, których sperma zawiera mniej plemników. Dzieje się tak dlatego, że rozwój spermy dokonuje się etapami przez całe życie (od okresu prenatalnego po dorosłość), a najważniejszy jest właśnie czas poprzedzający przyjście na świat. Jak zauważa Shanna Swan z Centrum Epidemiologii Reprodukcyjnej University of Rochester, nie wiadomo, co dokładnie wywołuje opisane skutki. Naukowcy spekulują, że chodzi obecny w wołowinie hormon wzrostu i inne związki chemiczne (Human Reproduction). W latach 1999-2005 zespół Swan przebadał 387 par matka-syn z pięciu amerykańskich miast. Mężczyźni urodzili się w latach 1949-1983, kiedy nie można było jeszcze kupić mięsa bez dodatków chemicznych. Matki, które dziennie zjadały przeciętnie jedną porcję czerwonego mięsa, uznawano za "zagorzałe miłośniczki wołowiny". Spośród 51 synów takich kobiet u niemal 18% stwierdzono obniżoną płodność. Dotyczyło to tylko 5% synów pań, które w czasie ciąży jadły najmniej wołowiny (tylko u nich liczba plemników spadała poniżej 20 mln na mililitr). Ogólne stężenie plemników było zaś o 24% wyższe niż w pierwszej z wymienionych grup. Nie ma jednak powodów do obaw, bo wszyscy badani mężczyźni byli w stanie naturalnie spłodzić dziecko, bez odwoływania się do specjalistycznych procedur medycznych. Ilość konsumowanej przez ciężarną wieprzowiny czy drobiu oraz to, ile wołowiny zjadali sami mężczyźni, nie miały wpływu na parametry męskiego nasienia. Aby stwierdzić, jaki dokładnie czynnik wpłynął na obniżenie płodności (pestycydy, hormony, tryb życia ciężarnej itp.), naukowcy zaproponowali porównanie młodych mężczyzn, urodzonych po 1988 roku, z Europy i USA. Na obszarze Starego Kontynentu zabroniono wtedy stosowania hormonów w hodowli bydła, a w Stanach nadal używa się 6 tego typu związków, z dwoma rodzajami estrogenów włącznie.
  2. Badacze z Instytutu Nauk o Żywieniu i Rolnictwie Uniwersytetu Florydzkiego stworzyli pomidory, które zawierają dawkę kwasu foliowego (folacyny), odpowiadającą całemu dziennemu zapotrzebowaniu na ten składnik odżywczy. Ich odkrycie docenią z pewnością przyszłe mamy oraz kobiety dopiero przygotowujące się do ciąży. Jest to technologia, z której mogą skorzystać ludzie na całym świecie. Skoro udało nam się stworzyć wzbogacone pomidory, metodę dałoby się zapewne zastosować w odniesieniu do zbóż oraz innych roślin uprawnych w krajach rozwijających się, gdzie niedobory kwasu foliowego są poważnym problemem — opowiada biochemik roślin, Andrew Hanson. Prace nad genetycznie zmodyfikowanymi pomidorami opisano w najnowszym numerze czasopisma Proceedings of the National Academy of Sciences. Kwas foliowy jest niezwykle ważny dla wzrostu i rozmnażania się człowieka. Należy do grupy witamin B (B9). Rozpuszcza się w wodzie, a w naturze występuje w postaci folianów. Nie może go zabraknąć, ponieważ odgrywa ważną rolę w syntezie nukleotydów, czyli cegiełek DNA, a także czerwonych krwinek. Folacyna poprawia pracę układu trawiennego, umożliwia rozwój i prawidłowe działanie układu nerwowego. Gdy na niedobory kwasu cierpi ciężarna, może dojść do wad cewy nerwowej płodu. Dzieci, które jedzą zbyt mało pokarmów z kwasem foliowym, wolniej rosną, a u dorosłych pojawia się anemia. Kwas foliowy występuje np. w drożdżach, zielonolistnych warzywach (szpinaku, sałacie czy natce pietruszki), warzywach strączkowych oraz, co z pewnością niektórych zaskoczy, pomarańczach i bananach. Mało kto zjada ich jednak dostatecznie dużo, a organizm nie potrafi samodzielnie wytworzyć folacyny, dlatego w 1998 roku amerykańska FDA zaaprobowała sprzedaż produktów wzbogaconych kwasem, w tym ryżu i mąki (również kukurydzianej). Jesse Gregory, jeden z ekspertów biorących udział w badaniu, podkreśla, że niedobory folacyny odnotowuje się także w Europie, gdzie produkty sztucznie wzbogacane nie są aż tak popularne. Nie wiadomo, dlaczego naukowcy spośród wielu innych roślin wybrali właśnie pomidory. Jak wyjaśniają w artykule, produkcję kwasu foliowego udało się nasilić dzięki zwiększeniu stężenia substancji naturalnie występującej we wszystkich owocach i warzywach. Chodzi tu o pterydynę. Rośliny inne niż pomidory zawierają jej o wiele więcej. Np. stosowany od wieków w medycynie ajurwedyjskiej świerzbiec właściwy, nazywany też aksamitnym ziarnem, może się poszczycić 25-krotnie wyższym jej stężeniem.
  3. Badania z USA wskazują, że z niewiadomych powodów otyłe dziewczynki wcześniej wchodzą w wiek pokwitania. Naukowcy ze szpitala dziecięcego Univesity of Michigan przez kilka lat śledzili losy 354 dziewczynek. Zauważyli, że te, które były grubsze w wieku 3 lat i jeszcze przytyły w ciągu następnych 3 lat, szybciej zaczynały dojrzewać (dojrzewanie definiowano jako rozwój piersi). Miało to miejsce do 9. roku życia. Nasze odkrycie, że zwiększone otłuszczenie ciała jest powiązane z wcześniejszym początkiem dojrzewania, dostarcza dodatkowych dowodów na potwierdzenie tezy, że wzrastająca liczba przypadków otyłości wśród dzieci [...] może umocnić zaobserwowany trend. Wcześniejsze studia także wykazywały, że dziewczęta, które wcześniej dojrzewały, miały zazwyczaj większy wskaźnik masy ciała. Nie było jednak wiadomo, czy to pokwitanie prowadzi do wzrostu wagi, czy też dodatkowe kilogramy przyczyniają się do wcześniejszego wchodzenia w okres dojrzewania. Nasze eksperymenty wykazały, iż raczej to drugie — tłumaczy szefowa projektu, dr Joyce Lee. Wcześniejsze dojrzewanie wiązało się także z wieloma niekorzystnymi zjawiskami, m.in.: zaburzeniami psychicznymi i deficytami w funkcjonowaniu psychospołecznym, wcześniejszym sięganiem po alkohol i rozpoczynaniem współżycia, ciążami wśród nastolatek, zwiększonym odsetkiem otyłości w wieku dorosłym oraz nowotworami układu rozrodczego.
  4. Chcesz zajść w ciążę? Wybierz się na lody. Naukowcy z USA odkryli właśnie, że picie pełnotłustego mleka i jedzenie lodów jest dla starających się o potomstwo kobiet lepsze niż nabiał z małą zawartością tłuszczu (Human Reproduction). Dietetyczne jogurty i tym podobne produkty wydają się zwiększać ryzyko niepłodności z powodu braku owulacji. Okazało się, że u pań, które jadły co najmniej 2 porcje odtłuszczonego nabiału dziennie, ryzyko tego rodzaju niepłodności wzrastało niemal o 85% (w porównaniu do kobiet jedzących dietetyczne sery etc. tylko raz w tygodniu). Jeśli z kolei menu kobiety uwzględniało przynajmniej jedną porcję pełnotłustego nabiału dziennie, prawdopodobieństwo braku jajeczkowania obniżało się o 27%, przyjmując jako punkt odniesienia panie jedzące go raz w tygodniu lub rzadziej. Dr Jorge Chavarro, szef badań, a zarazem pracownik Wydziału Żywienia Harvard School of Public Health, uważa, że nauka dysponuje niezbyt wieloma danymi na temat związków między niepłodnością a niskotłuszczowym nabiałem, dlatego też uzyskane wyniki należy koniecznie potwierdzić. Jest to o tyle ważne, że dietetycy i lekarze, m.in. kardiolodzy, zalecają, by pić odtłuszczone mleko i jadać produkowane z niego towary. Chavarro sądzi, że starające się zajść w ciążę kobiety postąpią rozsądnie, wprowadzając zmiany w swoim menu. Zamiast jogurtu light warto wybrać zwykły. Nie wolno jednak przekraczać dziennego zapotrzebowania na kalorie, trzeba też ograniczać konsumpcję tłuszczów nasyconych, aby zwyczajnie nie podupaść na zdrowiu. Kiedy panie zajdą już w ciążę, będą pewnie musiały ponownie przestawić się na nabiał niskotłuszczowy. W ten sposób łatwiej jest kontrolować spożycie tłuszczów nasyconych. Spożywanie tłuszczów nabiałowych, lub substancji w nich rozpuszczalnych [które wspomagają działanie jajników — przyp. red.], może częściowo wyjaśnić negatywny związek między jedzeniem produktów light a niepłodnością z powodu braku owulacji — tłumaczy Chavarro. Wcześniejsze badania powiązały opisywany rodzaj niepłodności z laktozą (cukrem mlecznym), ale studium Chavarro nie potwierdziło tego ani nie wykluczyło. Podobnie było zresztą w przypadku konsumpcji wapnia, fosforu oraz witaminy D.
  5. Miesięczne wahania nastroju u kobiet mogą służyć celom ewolucyjnym, pomagając zajść w ciążę. Poziom hormonów płciowych, estrogenu i progesteronu, zmienia się w czasie cyklu. W fazie folikularnej (od ok. 6. do 14. dnia cyklu, czyli do momentu jajeczkowania), kiedy zachodzi dojrzewanie pęcherzyków, wydzielają się estrogeny. Podczas fazy lutealnej (od jajeczkowania do menstruacji) dominującym hormonem jest progesteron. Przygotowuje on macicę do zagnieżdżenia zapłodnionego jaja. Jean-Claude Dreher i zespół z National Institute of Mental Health w Bethesdzie postanowili sprawdzić, czy i jak fluktuacje hormonalne wpływają na pracę kobiecego mózgu. Badając 15 pań znajdujących się w różnych fazach cyklu, posłużyli się funkcjonalnym rezonansem magnetycznym (fMRI). Przedstawicielki płci pięknej brały udział w grze z hipotetycznymi wygranymi pieniężnymi. W fazie przedowulacyjnej u kobiet przewidujących i otrzymujących nagrodę w większym stopniu uaktywniały się kora okołooczodołowa i ciało migdałowate. Ta pierwsza jest związana z podejmowaniem decyzji, nagrodą oraz przetwarzaniem danych emocjonalnych, amygdala to mediator reakcji emocjonalnych. Oznacza to, że w pierwszej połowie cyklu kobiety silniej przeżywają nagrody. Widać to było w pracy ich mózgu, dlatego same nie musiały o tym nawet wspominać. Nasze badania ujawniły istnienie w mózgu sieci modulowanych przez cykl miesiączkowy — donosi Dreher. Emily Stern z Weill Medical College (Cornell University) uważa, że spekulowanie, czy panie przed owulacją czerpią również większą przyjemność z seksu, zakupów lub jedzenia czekolady, nie ma sensu. Jej prace pokazały, jak działają różne obszary mózgu kobiety w poszczególnych fazach cyklu. Określone zachowania, o których wiadomo, że angażują układ nagrody, np. uzależnienie od narkotyków, mogą się nasilać w fazie przedowulacyjnej. I rzeczywiście, Dreher potwierdza, że w fazie folikularnej panie odczuwają większą przyjemność z zażywania kokainy oraz amfetaminy niż w fazie lutealnej. Ma on nadzieję, że okrycia ekipy z Bethesdy pomogą w leczeniu narkomanek i kobiet z zaburzeniami nastroju. Dodaje też, że wzrost dostępności, podatności i pożądliwości w okresie płodnym to większe szanse na zajście w ciążę. I o to chodziło Matce Naturze...
  6. Wyższe kobiety, które w czasie ciąży regularnie się gimnastykują, mogą urodzić lżejsze dziecko. Lżejsze, ale nadal mieszczące się w granicach normy. Nasze odkrycia potwierdzają, że zdrowa ciężarna, bez komplikacji położniczych, może pozostawać aktywna fizycznie (w graniach podyktowanych zdrowym rozsądkiem) i nie wpłynąć niekorzystnie na wagę urodzeniową maleństwa — tłumaczy szefowa badań, dr Cooker C.D. Perkins z Pepperdine University w Malibu. W rzeczywistości aktywność fizyczna wpływa pozytywnie na wagę dziecka, a w konsekwencji na poród [...]. Zespół Perkins zebrał grupę 51 zdrowych, niepalących pań. Ocenił wpływ gimnastyki ciążowej na wagę urodzeniową dziecka i porównał to z innymi czynnikami oddziałującymi na "gabaryty" dziecka, czyli z wagą matki i liczbą dodatkowych kilogramów, które pojawiły się w ciągu 9 miesięcy oczekiwania na nowego członka rodziny.
  7. Zgodnie z wynikami najnowszych badań, jeśli ciężarna kobieta zjada dużo tłuszczów rybich, poprawia koordynację wzrokowo-ruchową swojego dziecka. W niewielkim australijskim studium, przeprowadzonym w Perth, wzięło udział 98 pań. Podzielono je na dwie grupy. Od 20. tygodnia ciąży aż do porodu codziennie spożywały one albo 4 gramy tłuszczu rybiego, albo 4 gramy oliwy z oliwek. Gdy 72 dzieci miało już 2,5 roku, naukowcy z University of Western Australia zbadali ich zdolności poznawcze: język, praktyczne rozumowanie i koordynację wzrokowo-ruchową. Oceniali także ich zachowanie. Trzydzieścioro troje dzieci urodziły matki zażywające w drugiej połowie ciąży tłuszcze rybie, a 39 kobiety z grupy stosującej oliwę. Maluchy z pierwszej grupy wypadały nieco lepiej w testach na rozumienie, długość budowanych zdań oraz pod względem stopnia rozbudowania słownika (Archives of Disease in Childhood). Największą różnicę, oczywiście na korzyść dzieci "rybnych" matek, zauważono jednak w przypadku koordynacji wzrokowo-ruchowej. Różnice pozostawały statystycznie istotne także po uwzględnieniu innych potencjalnie ważnych czynników, takich jak wiek matki czy karmienie piersią. Australijczycy podkreślają potrzebę przeprowadzenia dalszych badań potwierdzających ich odkrycia. Uważają, że przyjmowane przez matkę tłuszcze rybie są bezpieczne zarówno dla płodów, jak i niemowląt.
  8. Przyszli palacze mogą być zaprogramowani przez palącą matkę jeszcze przed swoimi narodzinami. Australijscy naukowcy odkryli, że dzieci kobiet, które paliły w czasie ciąży, częściej zaczynały palić niż ich rówieśnicy. Najprawdopodobniej nikotyna przenika przez łożysko i oddziałuje na rozwijający się mózg płodu. Nasze odkrycia sugerują bezpośredni wpływ palenia przez matkę w czasie ciąży na palenie młodych dorosłych i dostarczają kolejnych powodów, dla których ciężarne powinny zerwać z nałogiem, a młode kobiety nie powinny w ogóle sięgać po papierosa — mówi dr Abdullah Al Mamun z University of Queensland (Tobacco Control). W ramach długoterminowych badań naukowcy studiowali nawyki związane z paleniem u ponad 3 tys. matek i ich dzieci z Brisbane. Dzieci 1000 kobiet, które paliły w czasie ciąży, z 3 razy większym prawdopodobieństwem zaczynały palić w wieku 14 lat, a w późniejszym wieku z 2 razy większym prawdopodobieństwem (w porównaniu do innych dzieci). Australijczycy podkreślają, że wyniki ich badań są spójne z rezultatami wcześniejszych studiów. W dodatku okazało się, że kobiety wypalające bardzo dużo papierosów mają problemy z zajściem w ciążę w wyniku zapłodnienia in vitro (nawet z wykorzystaniem jaja pochodzącego od innej kobiety). Dzieje się tak, ponieważ macica staje się mniej wrażliwa na pojawienie się zygoty i zmniejszają się szanse na zagnieżdżenie płodu w jej wyściółce. Uzależnieni od nikotyny mężczyźni częściej cierpią z powodu impotencji.
  9. Badacze zauważyli, że jeśli w ciąży kobiety zażywają specjalne preparaty witaminowe, obniżają ryzyko, iż ich dziecko zachoruje na nowotwór mózgu. W dodatku przyjmowanie suplementów witaminowych na bardzo wczesnych etapach ciąży, zanim większość kobiet dowiaduje się, że spodziewa się dziecka, zapobiega rozszczepowi kręgosłupa oraz innym wrodzonym wadom cewy nerwowej — powiedziała Reuterowi szefowa badań, dr Greta R. Bunin. Naukowcy studiowali zachowanie matek 315 dzieci, u których zdiagnozowano guzy mózgu, zanim skończyły 6 lat. Następnie porównywano je z danymi kobiet z grupy kontrolnej, które miały zdrowe potomstwo. Badane matki miały o 50% mniejsze szanse niż panie z grupy kontrolnej na znalezienie się w grupie kobiet z najwyższym poziomem żelaza i kwasu foliowego (związki te pochodziły zarówno z pożywienia, jak i suplementów witaminowych). Rzadziej także donosiły o zażywaniu preparatów dla kobiet w ciąży. Dr Bunin zauważa, że agencje zdrowia publicznego nie bez powodu zalecają kobietom, które mogą zajść w ciążę, nawet jeśli tego nie planują, by zażywały preparaty zawierające kwas foliowy. O szczegółach badań można przeczytać na łamach wrześniowego wydania pisma Cancer, Epidemiology, Biomarkers and Prevention.
  10. Kobiety, które gimnastykują się przez 4 lub więcej godzin tygodniowo, zmniejszają swoje szanse na pomyślne zajście w ciążę w wyniku zapłodnienia in vitro. Mimo że ćwiczenia fizyczne przynoszą wiele korzyści zdrowotnych, nie dotyczy to zapłodnienia pozaustrojowego — twierdzi dr Mark D. Hornstein z Brigham and Women's Hospital w Bostonie. Nasze dowody nie są jednak tak silne, by zachęcać kobiety do zarzucenia ćwiczeń na rzecz siedzącego trybu życia. Zespół badawczy oceniał różne aspekty zapłodnienia in vitro u 2232 kobiet, które przeszły pierwszy zabieg między 1994 a 2003 rokiem. Jak wskazuje raport, generalnie regularna aktywność fizyczna nie obniżała ani nie zwiększała szans na posiadanie dziecka w wyniku zapłodnienia pozaustrojowego. Jednak uprawianie sportu przez 4 lub więcej godzin w tygodniu w okresie od roku do 9 lat zmniejszało szanse na urodzenie żywnego dziecka o 40% (w porównaniu do kobiet nieangażujących się w żadne ćwiczenia). W dodatku wyższy poziom aktywności zwiększał ryzyko nieprawidłowego zagnieżdżenia się zapłodnionego jaja oraz poronienia. Badacze szukali także potencjalnych związków między wskaźnikiem masy ciała (BMI) a powodzeniem lub niepowodzeniem donoszenia ciąży powstałej w wyniku zapłodnienia in vitro. Ryzyko niepłodności zwiększa się bowiem zarówno u kobiet z niedowagą, jak i z nadwagą. Nie zaobserwowano jednak różnic dotyczących związku ćwiczeń fizycznych i losów ciąż z zapłodnienia pozaustrojowego w różnych grupach wagowych. Wyniki ukazały się w Obstetrics & Gynecology. Wiadomo jednak, że wymagają one potwierdzenia, konieczna jest też dalsza eksploracja zagadnienia.
  11. Matki, które przytyły po urodzeniu dziecka, ryzykują poważnymi komplikacjami, zachodząc ponownie w ciążę. Badacze przyglądali się ponad 150 tys. Szwedek i odkryli, że zwiększenie wagi między ciążami wiązało się z późniejszymi problemami. Kobiety nie musiały mieć nadwagi, wystarczyło tylko, że przytyły. Naukowcy obliczali BMI (wskaźnik masy ciała) danej osoby na początku pierwszej i drugiej ciąży. Przypomnijmy, że BMI poniżej 18,5 jest uznawane za niedowagę, wynik w przedziale 18,5-24,9 to normalna waga, BMI wahające się w granicach 25-29,9 to nadwaga, a wynoszące ponad 30 to otyłość. Panie, które między ciążami przytyły o 1 lub 2 jednostki BMI, ryzykowały cukrzycą ciążową, zwiększonym ciśnieniem krwi oraz wysoką wagą urodzeniową dziecka. Prawdopodobieństwo wystąpienia tych zjawisk wzrastało o 20-40%. Gdy przyszła mama przybierała na wadze w granicach 3 lub więcej jednostek BMI, ryzyko urodzenia martwego dziecka wzrastało aż o 63% (w porównaniu do kobiet, których waga wzrosła o mniej niż 1 jednostkę BMI). Wyniki badań opublikowano w piśmie The Lancet. W czasie trwania studium (w latach 1992-2001) odsetek Szwedek cierpiących na nadwagę lub otyłość wzrósł z 25 do 36%.
  12. Kobiety, które podczas ciąży przeżywają stres, mogą urodzić mniejsze dzieci. Badacze z Szkoły Medycyny Uniwersytetu w Miami zbadali 98 kobiet w 16.-29. tygodniu ciąży (wyniki opublikowano we wrześniowo-październikowym wydaniu magazynu Psychosomatic Medicine). Panie wypełniały kwestionariusz, który mierzył poziom stresu lub dystresu powodowanego przez codzienne kłopoty, a także lęk i depresyjność. Ciężarnym wykonano też USG, by dokonać pomiarów płodu. Ponadto do analizy laboratoryjnej pobrano próbki moczu i oznaczono stężenie hormonów stresu, takich jak kortyzol czy norepinefryna. Płody matek z wyższym poziomem depresji, lęku i stresu były lżejsze i mniejsze, niż wynosi przeciętna. Dodatkowo stężenie kortyzolu było związane z wagą maluszka, co oznacza, że hormon ten odpowiada prawdopodobnie za "przenoszenie" matczynego stresu na jej nienarodzone dziecko.
  13. Według lekarzy, dość często zdarza się, że kobiety w ciąży tyją więcej, niż jest to wskazane. Ostatnie wyniki badań sugerują, że można w ten sposób zaszkodzić zdrowiu dziecka. Dr Naomi E. Stotland z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco i jej zespół badali zależność między stopniem przybrania matki na wadze podczas ciąży a skutkami ubocznymi obserwowanymi wśród 20.465 urodzonych o czasie niemowląt. Żadne z dzieci nie przyszło na świat w wyniku porodu mnogiego. Wagę kobiet w czasie ciąży kategoryzowano według wytycznych Instytutu Medycyny. Naukowcy wykorzystali dwie skrajne kategorie: a) kobiety, które przytyły mniej niż 6,98 kg i b) panie, które przytyły ponad 17,96 kg. Okazało się, że 43,3% kobiet przytyło więcej, niż zaleca to Instytut Medycyny, a 20,1% poniżej normy. Dwadzieścia dziewięć procent kobiet przytyło ponad 17,98 kg, a 4,8% przybrało na wadze mniej niż 6,98 kg. Noworodki matek z nadmierną wagą uzyskują mniej punktów w skali Apgar. Zjawisko to wiąże się również z drgawkami u niemowląt, niskim poziomem cukru we krwi oraz zespołem aspiracji smółki (ang. meconium aspiration syndrome — MAS). W przypadku cięższych matek spadało ryzyko urodzenia małego dziecka, podczas gdy u lżejszych mam prawdopodobieństwo to wzrastało. Wyniki amerykańskiego zespołu opublikowano na łamach wrześniowego wydania pisma Obstetrics and Gynecology.
  14. Jeśli podczas ciąży matka spożywała zbyt małe ilości witaminy E, zwiększa się prawdopodobieństwo, że do wieku 5 lat u dziecka wystąpią astma lub świszczący oddech. Zespół badawczy z University of Aberdeen przez 5 lat śledził losy 1253 matek i ich dzieci. Okazało się, że u dzieci matek dostarczających swojemu organizmowi najmniej witaminy E z 5-krotnie wyższym prawdopodobieństwem rozwijała się wczesna niezanikająca astma (w porównaniu do potomstwa kobiet spożywających najwięcej witaminy E). Dobrymi źródłami witaminy E są oleje roślinne, np. słonecznikowy, margaryny, orzechy, kiełki pszenicy, gruboziarniste produkty pszenne, jaja, brokuły oraz pestki słonecznika. Jeden z badaczy, dr Graham Devereux, uważa, iż witamina E wpływa na funkcjonowanie płuc oraz zapalenie dróg oddechowych. Naukowcy podkreślają, że ważne jest, na jakim etapie ciąży, wczesnym czy późnym, matka spożywa pokarmy bogate w witaminę E. Dzieje się tak, gdyż płuca są w pełni rozwinięte w 16 tygodni od zapłodnienia. Lepiej więc jeść kiełki pszenicy w pierwszym niż w drugim lub trzecim trymestrze ciąży (rozpatrując oczywiście wpływ dostarczanych składników odżywczych na układ oddechowy). We wcześniejszym badaniu tych samych dzieci, kiedy miały dwa lata, wykazano, że te z nich, których matki spożywały w ciąży stosunkowo mało witaminy E, z większym prawdopodobieństwem miały świszczący oddech. Devereux podkreśla, że warto w przyszłości przestudiować kwestię, czy suplementacja witaminą E w czasie ciąży zmniejsza prawdopodobieństwo zachorowania w dzieciństwie na astmę. U dorosłych astmatyków zażywanie witaminy E nie spowodowało widocznej poprawy stanu zdrowia. Badania zespołu Devereux opisano na łamach American Journal of Respiratory and Critical Care Medicine.
  15. U kobiet z jaskrą ciąża zazwyczaj nie wpływa na ich chorobę, ale w niektórych przypadkach tak się, niestety, dzieje. Jednym z objawów jaskry jest podwyższone ciśnienie wewnątrzgałkowe, prowadzące do uszkodzenia nerwu wzrokowego, a w konsekwencji do ślepoty. Okazuje się jednak, że istnieje więcej czynników mogących działać destruktywnie na nerw, ponieważ bardzo wysokie ciśnienie odnotowuje się tylko u 5% pacjentów, a u 75% w ogóle się ono nie zmienia. Wyniki badań największej jak dotąd grupy ciężarnych pań z cukrzycą opisano na łamach Archives of Ophthalmology. Odkryliśmy, że chociaż większość pacjentek czuła się dobrze podczas ciąży, u niektórych wystąpiło znaczne pogorszenie wzroku — powiedziała Reuterowi dr Cynthia L. Grosskreutz z Harvard Medical School. Grosskreutz i jej zespół analizowali zapisy medyczne dotyczące oczu 15 kobiet spodziewających się dziecka (dotyczyły one 28 gałek ocznych). Trzynaście pań przyjmowało leki przeciwko jaskrze i wydaje się, że nie wywoływały one efektów ubocznych. W 16 gałkach ocznych (57%) ciśnienie było stabilne i nie odnotowano dalszego zmniejszenia pola widzenia. W 5 zwiększyło się ciśnienie wewnątrzgałkowe, ale nie pogorszyło się widzenie. W pozostałych przypadkach uzyskano niejednoznaczne rezultaty. W oparciu o nasze wyniki zalecamy, by pacjentki z jaskrą pozostawały w czasie ciąży pod stałą opieką lekarską. To bardzo zachęcające, że przy właściwym leczeniu wzrok tych kobiet nie pogarsza się.
  16. Pomiar wzrostu mózgu u narodzonych przed terminem niemowląt, a zwłaszcza stosunku jego powierzchni do grubości kory, może pomóc w przewidywaniu ewentualnego opóźnienia rozwoju neurologicznego. David Edwards i jego koledzy z Imperial College London posłużyli się MRI (rezonansem magnetycznym), by zmierzyć wzrost mózgu pomiędzy 23. a 48. tygodniem ciąży u 113 skrajnych wcześniaków (urodzonych między 22. a 29. tygodniem ciąży). Sześćdziesięcioro troje zbadano po ok. 2 latach, by dokonać oceny ich rozwoju umysłowego. Naukowcy odkryli, że powierzchnia kory zwiększała się szybciej niż jej grubość. Im mniejszy stosunek wzrostu powierzchni do wzrostu objętości, tym realniejsze prawdopodobieństwo niedorozwoju umysłowego. Szanse na wolniejsze zwiększanie się powierzchni kory w stosunku do grubości "szły w górę", gdy dziecko było chłopcem, były też związane ze stopniem wcześniactwa. Odkrycie sugeruje, że normalne wzorce wzrostu mózgu podczas rozwoju, gdzie powierzchnia kory zwiększa się bardziej niż objętość, są u wcześniaków zakłócone. Stopień zakłócenia pozwala przewidzieć, czy rozwój w pierwszych 2 latach życia będzie opóźniony. Jeśli rezultaty zostaną potwierdzone w badaniach z udziałem większej liczby dzieci, monitorowanie wzrostu mózgu po narodzinach pomoże przewidzieć, czy dany maluch będzie w przyszłości potrzebował edukacyjnego wsparcia.
  17. Ryzyko poronienia wzrasta z wiekiem ojca, bez względu na to, ile lat ma matka. Dostarczające takich wyników badanie objęło blisko 14 tysięcy mieszkających w Jerozolimie kobiet, które były w ciąży w latach 60. i 70. (między 1964 a 1976 rokiem). Wykazało ono, że ryzyko poronienia było o 60% większe u ojców 40-letnich i starszych niż u 25-29-letnich. Co więcej, wiek wpływał na różnice zaobserwowane wśród trzydziestokilkuletnich mężczyzn. Ryzyko poronienia było aż o trzy razy większe, jeśli panowie mieli między 35 a 39 lat, niż wtedy, gdy nie osiągnęli jeszcze 25. roku życia. Jak zauważają badacze na łamach Obstetrics & Gynecology, ryzyko było niezależne od wieku matki, znanego czynnika ryzyka poronienia. Odkrycie to potwierdza, że nie tylko kobiety, ale i mężczyźni są wyposażeni w tykający zegar biologiczny. Chociaż panowie stale produkują spermę i mogą zostać ojcami nawet w jesieni życia, badanie pokazuje, że ich płodność spada, poczynając od stosunkowo młodego wieku. W dodatku, podobnie jak w przypadku kobiet, starsi ojcowie statystycznie częściej mają dzieci z wadami wrodzonymi. Jedno z ostatnich badań ujawniło, że zdolność mężczyzny do posiadania dzieci spada po czterdziestce (u kobiet po 35. roku życia). Z wiekiem anomalie genetyczne nasienia stają się coraz częstsze. Poronienia, zwłaszcza w pierwszym trymestrze, są niejednokrotnie spowodowane anomaliami genetycznymi płodu, co pozwala wyjaśnić wpływ wieku ojca na ryzyko niedonoszenia. Opisywane odkrycia wzmacniają podgląd, że pary planujące powiększenie rodziny powinny brać pod uwagę nie tylko wiek matki, ale i ojca. Decyzja o spłodzeniu potomka jest w społeczeństwach Zachodu coraz bardziej odkładana w czasie. Nasze studium dostarcza parom ważnych informacji na ten temat — piszą badacze kierowani przez dr Karine Kleinhause. Spośród badanych 14 tys. pań aż 1500 poroniło. Grupę tę porównywano z 12 tysiącami uczestniczek, które donosiły ciążę. Starszy ojciec to większe prawdopodobieństwo poronienia, bez względu na wiek matki i inne czynniki ryzyka, takie jak palenie w czasie ciąży oraz cukrzyca matki.
  18. Aquaaerobik pomaga złagodzić bóle miednicy i krzyża u ciężarnych kobiet, donoszą szwedzcy naukowcy. Wśród zdrowych kobiet w ciąży panie uprawiające ten sport przynajmniej raz w tygodniu rzadziej uskarżały się na ból krzyża i opuszczały mniej dni w pracy niż kobiety ćwiczące tradycyjnie na sali gimnastycznej. Ponad jedna trzecia kobiet cierpi w czasie ciąży na tę przykrą dolegliwość, co z kolei zwiększa ryzyko, że da ona o sobie znać także w późniejszym okresie — napisali na łamach Journal of Obstetric, Gynecologic and Neonatal Nursing położna Aina B. Granath i jej współpracownicy. Aby porównać skuteczność ćwiczeń wykonywanych w wodzie i na suchym lądzie w łagodzeniu bólu krzyża i miednicy, badacze losowo przypisali 390 zdrowych ciężarnych do jednej z dwóch grup. Spotkania odbywały się raz w tygodniu. Zwykły i wodny aerobik dostosowano do potrzeb i możliwości kobiet w ciąży. Po 45 minutach aktywności przychodził czas na 15-minutową relaksację. Panie zaczynały przeważnie ćwiczyć ok. 19. tygodnia ciąży. Kobiety z grupy aquaaerobiku rzadziej doświadczały ciążowych bólów pleców oraz rzadziej przebywały na zwolnieniach niż panie ćwiczące tradycyjnie. Ciężarne kobiety powinny być zachęcane do kontynuowanej tak długo, jak się da, umiarkowanej aktywności fizycznej. Wodny aerobik jest prostą i tanią formą aktywności fizycznej — konkludują naukowcy.
  19. Palenie przez matkę w czasie ciąży może, poza innymi skutkami ubocznymi, wywoływać u noworodków związane ze słuchem deficyty poznawcze. Warto więc rozważyć kwestię bezpieczeństwa stosowania przez ciężarne plastrów nikotynowych. Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Irvine (UCI) jako pierwsi udowodnili, że winowajcą odpowiadającym za zaburzenia słuchu u noworodków jest właśnie nikotyna. W badaniach z udziałem szczurów płody były wystawiane na działanie nikotyny w okresie odpowiadającym trzeciemu trymestrowi ciąży u ludzi. Okazało się, że po urodzeniu młode wykazywały związane ze słuchem deficyty poznawcze. Dalsze eksperymenty unaoczniły, że doszło do uszkodzenia znajdujących się w mózgu receptorów nikotynowych. Większość palących kobiet ma problem z zerwaniem z nałogiem w czasie ciąży. Lekarze przepisują im plastry nikotynowe. Podczas gdy zapobiega to fizycznemu niedorozwojowi dziecka, spowodowanemu przez związki chemiczne zawarte w papierosach, wystawienie na działanie nikotyny jest nadal na tyle duże, że może skutkować zaburzeniami rozwoju mózgu — powiedział w oświadczeniu Raju Metherate, profesor nadzwyczajny neurobiologii i zachowania. Dzieci z zaburzeniami słuchu powstającymi pod wpływem nikotyny mogą, m.in., mieć problemy ze zrozumieniem mowy w hałaśliwym otoczeniu, nie być w stanie odróżnić od siebie podobnych dźwięków, a także nie móc zrozumieć informacji przekazywanych ustnie. Wyniki badań opublikowano w internetowym wydaniu European Journal of Neuroscience.
  20. Poranne nudności mogły powstać w toku ewolucji po to, by upewnić ciężarną kobietę, że nie zjadła za dużo niezdrowych pokarmów. Naukowcy udowodnili, że mdłości i wymioty w ciąży są związane ze spożyciem dużych ilości cukru, alkoholu, olejów oraz mięsa. Z kolei produkty zbożowe z mniejszym prawdopodobieństwem wywołują złe samopoczucie. Badacze z University of Liverpool zanalizowali wyniki 56 wcześniejszych badań z 21 państw. Ich wnioski opublikowano w Royal Society's Biological Journal. Poranne nudności występują w pierwszym trymestrze i dotyczą do 80% ciąż. Aż do tej pory sądzono, że jest to "produkt uboczny" drastycznych zmian hormonalnych zachodzących w organizmie na początku ciąży. Aktualne badania pokazały, że można o mdłościach powiedzieć coś pozytywnego, ponieważ zmniejszają ryzyko poronienia. Prawdopodobnie ewolucja obdarzyła ciężarny ludzki organizm awersją do pokarmów zawierających duże ilości toksyn. Naukowcy sugerują, że ciało może odrzucać mięso z powodu relatywnie wysokiego ryzyka, że zawiera ono czynniki chorobotwórcze. Produkty zbożowe zawierają natomiast niewiele toksyn roślinnych, dlatego nie wywołują nudności. Trudniej natomiast wytłumaczyć obniżoną tolerancję olejów i cukru. Szef badań, dr Craig Roberts, zauważa, że jedzenie np. mięsa nie jest szczególnie szkodliwe, a obecnie mamy lodówki i daty przydatności do spożycia, jednak nasz organizm jest tak zaprogramowany, by w pierwszym trymestrze ciąży unikać określonych produktów. Może być tak, że kobiety z mdłościami odczuwają obrzydzenie do niektórych produktów i chociaż jest to uciążliwe i przykre, pozwala uniknąć problemów dotyczących tak nich samych, jak i dziecka. Dr Maggie Blott z londyńskiego King's College Hospital twierdzi, że nie dziwi ją, czemu matka natura uciekła się do takiego rozwiązania. Poranne nudności są zawsze najgorsze w pierwszym trymestrze ciąży, kiedy zachodzi ważny etap rozwoju płodu. Dr Blott podkreśla, że o ile rozsądne ze strony kobiety jest dbanie o zdrowe odżywianie się, o tyle ważniejsze jest unikanie alkoholu, tytoniu oraz leków. Należy również pamiętać o przyjmowaniu kwasu foliowego i unikaniu wysokich dawek witaminy A.
  21. Ważna informacja dla par planujących powiększenie rodziny: kobiety zachodzące w ciąże w krótkim lub długim czasie po sobie znajdują się w grupie podwyższonego ryzyka przedwczesnego porodu i wydania na świat mniejszych dzieci z niską wagą urodzeniową. Badacze przestudiowali dane z 30 lat i odkryli, że jeśli okres pomiędzy ciążami był krótszy niż 18 miesięcy lub dłuższy niż 5 lat, w przypadku dzieci urodzonych z drugiej ciąży istniało podwyższone ryzyko problemów ze zdrowiem na wczesnych etapach życia. Szczegółowe wyniki badań opublikowano w kwietniowym wydaniu "Journal of the American Medical Association". Naukowcy nie wiedzą, co jest przyczyną tego zjawiska. Przypuszczają, że ma to związek z uszczupleniem zapasów energetycznych organizmu matki podczas wcześniejszej ciąży lub z czymś trudniejszym do uchwycenia, np. stylem życia, statusem socjoekonomicznym lub czynnikami natury psychologicznej. W przypadku kobiet, które czekały z decyzją dotyczącą poczęcia potomka do wieku trzydziestu kilku lat, mamy do czynienia z obniżeniem płodności. Doktor Nathana Lurvey, położnik z Cedars-Sinai Medical Center, podkreśla, że rzeczywistość społeczeństwa zachodniego jest taka, że kobiety często czują, iż mogą po prostu nie mieć czasu na niepracowanie i mogą skracać czas przeznaczony na bycie matką małych dzieci. To nie sprzyja zdrowiu ani matki, ani dziecka, ale nasze społeczeństwo nie wspiera kobiet jako matek oraz dzieci jako noworodków. Doktor Jacques Moritz, położnik z Columbia University w Nowym Jorku, twierdzi, że kobiety, które w przeszłości wydały na świat dzieci z niską wagą urodzeniową albo takie, w przypadku których występowały zaburzenia wzrostu płodu, nie powinny zachodzić w kolejną ciążę wcześniej niż przynajmniej pół roku po porodzie. Według Lurvey, jednym ze sposobów zapobiegania kolejnej ciąży jest karmienie piersią, skądinąd dobre dla zdrowia maluszka. Chociaż oddalenie w czasie kolejnych ciąż jest ważne, istnieje sporo innych czynników wpływających na zdrowie dziecka. Ważne jest na przykład przyjmowanie suplementów podczas przygotowania do ciąży, w czasie jej trwania i podczas karmienia piersią. Niektórzy badacze uważają, że starsze kobiety planują ciąże, a przygotowując się do nich, przyjmują preparaty witaminowe oraz kwas foliowy, w dodatku są lepiej wyedukowane w tym zakresie i dlatego, wbrew obiegowym opiniom, często wydają na świat zdrowsze potomstwo niż młodsze przedstawicielki płci pięknej (nawet jeżeli okres między ciążami jest krótki).
×
×
  • Create New...