Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

thikim

Users
  • Content Count

    5202
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    99

Everything posted by thikim

  1. Czytam sobie posty ministerstwa zdrowia i co chwila słyszę: wśród chorujących 1 % to osoby zaszczepione i 99 % osoby niezaszczepione. Biorę dwa posty cotygodniowe MZ z FB i wychodzi mi: 10 tys. zachorowało zaszczepionych i 18 tys. zachorowało niezaszczepionych a to jakby nie jest 1 % i 99 %. Dawno nie było takiej propagandy sukcesu. Też mi się przypominają pierwsze doniesienia o skuteczności szczepionek >95 % które rzeczywistość brutalnie zweryfikowała.
  2. Tak - już upadła Za 10 lat to nie będzie btc do wydobycia. Tzn. zostaną szczątkowe ilości. Ethereum lada miesiąc przejdzie na PoS z PoW i też już nie będzie haszowania wielkiego. Coś Wam napiszę praktycznego: bawię się na Binance, mają własny token - który nie jest wykopywany. Mogę ten token oddać im na ok. 6 %. Codziennie wpływa na moje konto: kwota *6 %/365dni ta kwota co wpływa codziennie z tego powyżej trafia na kolejny oprocentowany portfel który daje już dużo mniej bo kwota *0,35% /365dni *ilość dni ale plus dodatki które często też dochodzą do 6 %. I z kolei ta kwota która codziennie wpływa z tego drugiego - trafia znowu na ten drugi tak że jest taka pętla codzienna. Tak jest na binance. Nie ma czegoś takiego jak w bankach. Na innych giełdach z kolei daję 300 $ i co 180 sekund leci mi np. 1 cent. A na jeszcze innych leci mi codziennie 1 $ ale co parę miesięcy wpada dodatkowo kilkadziesiąt $. I to można mnożyć bez ograniczeń. To teraz wróćmy z tego kosmosu na ziemię do zwykłej bankowości. Zero oprocentowania i kapciem w ryj , wielu też czasem dostaje blokadę konta jak na Revolut mają masę tego bo za dużo chcą przelać - burżuje jedne.
  3. Zarówno teorie ciemnej materii jak i MOND - muszą pasować bo je kilkadziesiąt lat dopasowywano do wyników... Podobnie jak teoria strun którą na siłę dopasowywano i poprawiano kiedy tylko obserwacje były sprzeczne. Ja nie wykluczam niczego na razie. Może MOND, może DM, może piąta siła, może dark fluid. Może kombinacja powyższych.
  4. Kto to tak nieładnie robił że firma oferująca szyfrowanie umieszczała furtki dla amerykańskich służb które wykupiły w niej udziały? Przypomnijcie bo zapomniałem
  5. Gość co mu się po 11 września odwidziało i sokolim wzrokiem zauważył motywy religijne w WTC ale już mu belka przeszkodziła w zauważeniu że Arabów (późniejszych talibów) wyszkolili i przygotowali do zamachów Amerykanie ... Tak, tak - zanim Talibowie zaczęli robić zamachy na ruskich (i nazwali się Talibami) to Amerykanie im mówili: dżihad - dobra rzecz, pójdziesz do nieba. I tu już sokoli wzrok Dawkinsa nie dał rady zauważyć jaka polityka stała za WTC. https://pl.wikipedia.org/wiki/Operacja_Cyclone To gdzie powstała ta święta wojna? Na Bliskim Wschodzie wśród religijnych fundamentalistów? czy raczej w zacisznym gabinecie wśród polityków USA? No i proszę: rodak. A przecież już dawno mówiono: kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie. Amerykanie wyprodukowali świętą wojnę i Amerykanie jej skutki zebrali. A jak się prześledzi działania Amerykanów przez wieki ich istnienia - to jakoś nie czuje się żalu po WTC. Zebrali co siali (przy czym tam z Arabami - Brytyjczycy im pomagali - stąd może ten dualizm Dawkinsona). Ale z ewolucją ma rację. Spekulacje na temat projektu są dowodem niewiedzy. Trochę jak z globalnym ociepleniem - duża część osób idzie w uliczkę negowania bo to najprostsza z uliczek i jednocześnie dość szybko kończy się ślepym zaułkiem. W ogóle mam jakieś takie odczucie że jak się czymś tłum zajmuje - jeden czy drugi - to znaczy że to gówno bo muchy w tłumie mylić się nie mogą. Proste rozwiązania są dla tłumów przeznaczone. Tymczasem - jakoś nikt nie policzył że do przejścia na OZE całkowitego - zabraknie surowców ot przypadek a może dylemat Einsteina?
  6. Cząsteczkę? No ale to łatwo było się czepić. To dla słabych Mogą być nawet miliony. To nie zmienia faktu że neutrina nie mają problemu z wyprzedzeniem fali EM w ośrodkach niepróżniowych i jednocześnie nie produkują prom. Czerenkowa. Bo nie mają ładunku. Oczywiście pierwszym problemem z tachionami i brakiem prom. Czerenkowa jest problem że nie ma ani jednego dowodu na to że tachiony istnieją. Zero - null,zero. A artykułów są pewnie tysiące o tym że mogą istnieć. I to jest właśnie spekulacja.
  7. Te miłosne wyznania na PW może sobie piszcie. No dość odważnie. Tzn. ciężko na podstawie resztek jednego osobnika klasyfikować nowy gatunek. Łatwiej na założeniu że przez miliony lat zazwyczaj powstają inne gatunki
  8. Bo to musieli być czarni socjaliści no bo normalni biali socjaliści są dobrzy. Kurcze, coś chyba pomieszałem Dobry socjalista to pasjonat ekologii użyźniający glebę
  9. Rozważanie czegoś nie czyni tego czegoś rzeczywistym. To są spekulacje. Oczywiście, dookoła nauki zawsze są różne sfery o różnym poziomie naukowości. I to jest ta właśnie ostatnia sfera zwana spekulacją. Filozoficznie, niezależnie od zaawansowanej matematyki jest to na poziomie płaskiej Ziemi. Tam też spekulują bez dowodów, czasem nawet używają matmy. Odważna teza z tym promieniowaniem. Ba wydaje się że złożyłeś dwa terminy bez przemyślenia. Nie, nie ma powodu aby tachiony produkowały promieniowanie Czerenkowa. Do tego są potrzebne cząstki z ładunkiem elektrycznym. A powinieneś
  10. To źle myślałeś. Wysokie ceny energii związane są z tym że: najpierw narzuono na węgiel absurdalne ceny emisji poprzez spekulację i przepisy potem OZE zawiodły i trzeba było masowo emitować co było kosztowne. A na końcu Niemcy i Rosja ogłosiły że zbawią Europę gazem bo akurat przypadkowo uruchamiają NS2. I gaz też poszedł w górę
  11. Kłamliwy artykuł. Lata postępów sprawiły że współczynnik całkowitego zysku zwiększył się z 0,57 do 0,6. W artykule chyba celowo jest mowa jedynie o energii netto w ramach fuzji w samej komorze. Z takim postępem to możecie czekać jeszcze 200 lat na pierwszą elektrownię która będzie miała znaczenie energetyczne a nie medialne. No bo: 1,01 też nas nie zadowoli. Co z tego że wyprodukujemy więcej jak musimy ponieść masę wydatków na badania, inwestycje i budowę? Przy takim współczynniku - który i tak jest dalo poza naszymi możlwościami - budowa elektrowni oznacza że jedziemy na stracie przez dziesiątki lat. Ten współczynnik musi osiągnąć wielokrotność 1 a nie ledwo ją przekroczyć. Teraz jest 0,6 W tej chwili tylko jedno źródło energii ma pomijalny wpływ na środowisko: energia atomowa. I przez dziesiątki lat nie zapowiadają się żadne zmiany. Na chwilę obecną zielony ład polega na tym że zielone jest to co dają Niemcy z Rosją: czyli gaz który przypadkiem skoczył do góry Parafrazując znane powiedzenie: gdybyśmy w samochodach na paliwo mieli taki postęp jak w energetyce termojądrowej to do dziś skręcanie sygnalizowalibyśmy machaniem ręki za oknem samochodu.
  12. Jakkolwiek można to było lepiej napisać to nie zrozumiałeś jednak co napisałem. Chodzi Ci o tę część: "Chodzi o negację argumentu że za globalnym ociepleniem stoi promieniowanie słoneczne" którą to poprawiłeś. Ale ja nie napisałem: "za globalnym ociepleniem stoi promieniowanie słoneczne". Ja napisałem że chodzi o negację takiego argumentu. Czyli mógłbyś to zanegować gdybyś udowodnił że nie ma takiego argumentu. A to raczej będzie ciężkie.
  13. Z tą ropą to nie do końca tak jest. Biden też ma udział w tych cenach. Przed 2020 największym producentem ropy było USA i OPEC powoli schodził na drugi plan. Wszystkie kraje mające duże dochody z ropy były zagrożone. Były dopóki Europa nie wymyśliła zielonego ładu
  14. Jak zapewne wiesz - sondy już tam latały nawet dalej. Voyagery daleko dalej. Więc nie mogłem mieć na myśli sondy czy jakiegoś przedmiotu - bo to już robiliśmy i jest względnie łatwe ale ludzi. A żeby ludzie dolecieli do Plutona to trzeba nowego napędu. I są takie propozycje. I na tym się trzeba skupić, żeby podróż do Plutona trwała rok - dwa a nie 20-ścia.
  15. No właśnie o tym pisałem że jest wiele innych miejsc gdzie można lepiej zużyć kasę niż na FCC. Np. jak pisałeś: muon g-2. Ale też i to z sąsiedniego tematu: https://kopalniawiedzy.pl/czarna-dziura-supernowa-QED-cascades-elektrodynamika-kwantowa-kaskady-plazma,34312 do tego i lepsze detektory fal grawitacyjnych. Wreszcie - nowe napędy do eksploracji Układu Słonecznego. Z lepszymi - realnymi do osiągnięcia technologiami - jesteśmy w stanie dotrzeć nawet i do Plutona. To oczywiście pieśń przyszłości na jakieś 100 lat ale przez te 100 lat trzeba coś robić w tym kierunku.
  16. Ambitnie. Ropa powyżej 80 $ i już im woda sodowa do głowy uderza. Czemu? Nie dlatego że nie są w stanie. Są w stanie. Dlatego że mają naprawdę dużo ważniejszych rzeczy na głowie.
  17. No to do większego przełomu sporo brakuje. 104 GeV kontra 1016GeV. 12 rzędów wielkości. Jak zbudować bilion razy "silniejszy" zderzacz? A nie FCC który ma być 10 razy "silniejszy". 10 a 1 000 000 000 000 to jest różnica. Może kiedyś wyśle się urządzenia pomiarowe w okolice naturalnych generatorów cząstek o znacznie większych energiach niż to w laboratorium zrobimy. Ale budowa akceleratora bilion razy potężniejszego niż LHC tego nie zakładają nawet najwięksi optymiści. Szanse że FCC coś da nie są przekonywujące. No chyba że zamierzasz pracować przy budowie lub po zbudowaniu tam. To wtedy każdy argument jest dobry. Bo to dobrze płatna robota na całe życie. Jest wiele innych pomysłów - tańszych a dających dużo większe możliwe korzyści. Niestety - elektrownie termojądrowe też do nich nie należą
  18. Ale dlaczego miałby to robić? Brakuje ciągu przyczynowo-skutkowego w tym wywodzie. Ma wyrzucić smartfon za który zapłacił bo? Niemniej - zna ktoś przesłanki jakiekolwiek za tym że istnieje neutrino sterylne? Albo że mogą neutrina podlegać oscylacjom innym niż te które już znamy? No raczej nie. To strzał na oślep - i to dość drogi. Jest wiele projektów tańszych i nie będących strzelaniem na oślep. Powinny mieć pierwszeństwo. Jak np. ten nowy sposób detekcji fal grawitacyjnych. BTW. W LHC strzelali z 25 % powodzeniem. Jeżeli istnieje neutrino sterylne - byłoby czwartą generacją cząstek. Nie znamy ani jednej cząstki z czwartej generacji. Ja osobiście ich nie wykluczam fundamentalnie jako możliwych do "stworzenia" ale to raczej zakres energii nie tylko poza ziemskimi warunkami ale nawet najbardziej ekstremalnymi we Wszechświecie. Więc teoretycznie możliwe (choć wykraczające poza obecne teorie), praktycznie nie istnieje.
  19. Sens tego zdania jest przecież inny. Chodzi o negację argumentu że za globalnym ociepleniem stoi promieniowanie słoneczne. A nie że Słońce nie ma wpływu na temperaturę na Ziemi. Z tym że to zdanie jest błędne w inny sposób. Nie może się atmosfera cała ogrzewać w tym samym czasie bo nie jest równomiernie oświetlona. Inaczej na równiku, inaczej na biegunach, inaczej z jednej strony Ziemi, inaczej z drugiej. Tam gdzie jest nastaje dzień atomosfera się ogrzewa, tam gdzie nadchodzi noc - chłodzi.
  20. Nie wiem. Bez liczenia się nie wypowiem. A policzyć nie tak łatwo moim zdaniem. W miarę łatwo byłoby dla małej odległości. Tam wystarczy 1/100 czyli powierzchnia ok. 1 mln km2 ale dalej może to być sporo mniej. W relacji do masy Ziemii to i tak mała masa. A może prościej - zrobić pierścienie wokół Ziemi? Takie jak Saturn ma A w sumie można jeszcze prościej. Pokryć obszary pustynne folią metalową ew. także część oceanów - i z powrotem na Słońce wysłać fotony. I to by było dość proste technicznie. Kosztowne ale możliwe. A przy niedużej grubości to ta kosztowność też nie taka kosmiczna znowuż. Dachy domów jako lustra Ewentualnie jako te elektrownie gdzię się skupia mnóstwo promieni słonecznych.
  21. Szukałem i nigdzie nie znalazłem walca. Wszędzie stożki. I odległością można te stożki regulować co do wielkości i intensywności. Tu oczywiście jest Księżyc zasłaniany. Ale tak samo można zasłaniać Ziemię. Jest gdzieś geometryczne optimum gdzie jakiś rozmiar zasłoni Ziemię w taki sposób że będzie to np. 99 % mocy Słońca na Ziemi. Pytanie - jaki rozmiar w jakiej odległości. Można oczywiście najprościej. Dajemy 1/100 powierzchni równoważnej Ziemi w pobliży i mamy 99 %. Ale mogą być jakieś optima lepsze.
  22. Nie może mieć 2r bo Słońce ma dużo więcej. Jak zbliżysz go do Słońca to nie zakryje Ci Ziemi bo zasłoni jedynie r2/R2 Słońca czyli bardzo małą część ( o tym pisałeś). A jest to 1/12 000 powierzchni Słońca i to tej równoważnej powierzchni promieniowania a nie powierzchni półkuli. 1/12000 to jest mniej niż 1 promil. Czyli pomijalnie. Jak dasz sferę o takim rozmiarze w pobliżu Słońca - to nic nie zauważysz że zasłania. Więc może zasłania maksymalnie tuż przy Ziemi. A może jednak jest jakieś optimum w pewnej odległości. Cień będzie dużo większy ale też prawie przestanie być widoczny. Słońce mimo wszystko promieniuje "kuliście" a nie równolegle. O równoległości możesz mówić w dużej odległości i przy małej drodze badania tej równoległości. Tu masz dwa zjawiska. Jeśli cień rośnie to możesz dać mniejszą zasłonę. Ale jeśli zwiększasz odłegłość to cień przestaje być intensywny. No ale nam chodzi właśnie o taką intensywność rzędu 1%. Więc jest gdzieś optimum. Miejsce gdzie załóżmy dasz osłonę rzędu 1 % powierzchni Ziemi (jej płaskiego równoważnika połowy) i da to Wam cień rzędu 1 %. Ale te liczby mogą być inne. Wszystkie wizualizacje zaćmienia Księżyca jakie właśnie oglądałem pokazują że półcień jest dużo większy niż równoważna powierzchnia Ziemi i rośnie wraz z odległością. Problem ruchu to inny problem. Czy jest jakiś fundamentalny fizyczny problem żebyś nie mógł krążyć wokół Słońca w odległości X z prędkością v? Czy słuszne są Twoje słowa że potrzebna jest Ci agrafka? W najgorszym wypadku potrzeba energii. Oczywiście to mała prędkość względem c.
  23. Wszędzie tu piszą o sferze. A sfera to nie to samo co kula. To by była ciekawostka gdyby jądro wyglądało jak sfera protonowa otoczona sferą neutronową. Tylko czy rzeczywiście to jest model prawidłowy. Czy nie raczej jest to kula protonowa-neutronowa otoczona sferą nadmiarowych neutronów? Bo w jądrze też mamy poziomy energetyczne a w sferze to tak jakby jest tylko jeden poziom.
  24. Ja nie piszę o 2 km od Ziemi tylko np. o 2 mln km od Ziemi albo 20 mln. To na takich odległościach nie jest światło równoległe. Jak wyżej. Pomiędzy to nie jest 20 tys. km. Tylko także 100 mln km.
  25. Raczej dalej nie czaisz że jak robisz przelew 1 mld dolarów tradycyjnie to tracisz masę czasu (dni), kasy (miliony), energii (systemy bankowe nie pracują na bazie darmowej energii) i roboczogodzin (na pracowników) na wykonanie przelewu i jeszcze ktoś Ci go może zablokować a kasę zobaczysz za dwa lata, jak np. Revolut blokował większe transakcje i ludzie bankrutowali a tamci mieli to w tyłku. A jak robisz to przy pomocy mocno nieoptymalnego btc to tracisz 4 $ i parę minut. A są krypto co mają tysiące razy mniejsze koszty niż btc - zarówno finansowe jak i energetyczne. Ale spokojnie, nie każdy musi rozumieć każdą rewolucję. I teraz nie jestem wariatem, krypto nie pokonają tradycyjnych systemów finansowych. Po prostu adopcja jest tak silna (chociażby e-yuan czy xrp) że bankowcy po prostu przejmą dużą część rynku krypto - bo mają do tego środki. Ale już nie cały jak to do tej pory było. A btc dziś kosztuje ok. 47k $. I takie jęki że przestępcy, że upadnie, to ja słyszę odkąd kosztował 2k $. Upada - ale tylko dla ludzi którzy sobie definiują podłogę na suficie. Z Ciebie jest dobry, mądry, inteligentny człowiek. Ale naiwny - że aż strach.
×
×
  • Create New...