Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

thikim

Users
  • Content Count

    5200
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    99

Everything posted by thikim

  1. Z ptakami to mało ma wspólnego ale z Einsteinem dużo: www.youtube.com/watch?v=jr3rrCZOd7s Dragan - tak tu wyśmiewany przez nowoczesne towarzystwo za tatuaże. To ja - konserwatysta - myślałem: ahoy z tatuażami - fizyk z niego niezły. Ale gdzie tam - właśnie ci tolerancyjni najbardziej go tu wyśmiewali bo wiadomo że oni są lepszymi i fizykami i ludźmi Tak czy inaczej dzisiejsza publikacja o próbach jego i Ekerta pogodzenia relatywistyki z kwantami.
  2. Obejrzałem filmik. Jest bardzo rozczarowujący. Ja rozumiem że tu cena może zrobi furorę bo ten efekt końcowy czyli trochę plastyku i 6 śrubek może mieć cenę rzędu 10 zł. I to by było fajne. Ale nie widzę tu nauki tylko odrobinę rzemiosła. Co za uzasadnienie. Kapitan Jakub Hak byłby ukontentowany. Tak samo Długi Srebrny Jan.
  3. I taki istotny szczegół: w strefie białasów lasów przybyło. Na południu to zakładam Afryka i Am. Płd. A to nie są strefy działań białych. W Afryce to Chińczycy działają. I co im Pan zrobisz? Bo oni Panu mogą test analny na COVIDa
  4. Otóż to. Każdego można ocenić po tym na jakim poziomie i z jakimi wrogami walczy. Szerzej - jak ambitne stawia sobie cele. Dyskusja z płaskoziemcami - nie brzmi zbyt ambitnie. Trochę brzmi jak pojedynek w szachy z przedszkolakami. Ale każdy dobiera sobie takich wrogów intelektualnych z jakimi jest w stanie polemizować. Bo można rozmawiać o tajemnicach wszechświata albo o płaskiej Ziemi albo cyckach. Każdy niech wybiera wedle swoich możliwości. Mylisz się. Nie bez powodu do niej odnośniki dają najlepsi science YT, choćby dr Lincoln z Fermilab, i PBS. Jeżeli jej nie rozumiesz - to raczej o Tobie świadczy. Wiesz że dzwoni - ale nie wiesz w którym kościele - a to dzwonek telefonu zresztą dzwoni. Sabina nie jest generalnie naukowcem więc ciężko żeby miała i cytowania prac naukowych. Zajęła się poletkiem bardziej dydaktycznym niż naukowym. A jak się tak zastanowisz to ludzie potrzebują bardziej edukacji niż nauki. Nauką zajmą się naukowcy, a przekazaniem wiedzy zajmują się dydaktycy. Taki zjadacz chleba nie zajmie się przecież budową zderzacza cząstek. On potrzebuje żeby mu w miarę przystępnie wyjaśnić coś. Tu cytowania prac nie mają nic do rzeczy. Trzeba odróżniać świetnych naukowców od świetnych dydaktyków. I nie stawiać dydaktykowi tych wymagań co naukowcowi ani na odwrót. Student dla przykładu - potrzebuje bardziej dydaktyka żeby zyskać ogólne pojęcie o czymś.
  5. Co artykuł to coraz odważniejsi naukowcy piszą Na szczęście ten artykuł po kilku miesiącach trafi do czarnej dziury internetu. Wybacz - nie masz zielonego pojęcia co to jest antymateria. Nawet tych autorów z artykułu bijesz odwagą pisząc coś takiego publicznie. Aczkolwiek na pocieszenie - nikt tego nie sprawdził bezpośrednio. W tym roku ma być jednak eksperyment który to zweryfikuje. Jakby jakimś cudem zdarzyło się to co mówisz: to byłoby to największe odkrycie od 100 lat. To przecież przeczy nawet temu co sam wymyśliłeś odnośnie antymaterii. Jakby z zewnątrz odpychała to by ściskała...
  6. Wybacz ale ten koncept jest bez sensu. Anihilacja wymaga innego odziaływania niż grawitacyjne - tak po prostu. I to nawet nie jednego ale tu w grę wchodzą różne niegrawitacyjne oddziaływania (co najmniej EM i silne). Gdyby DM miała te inne oddziaływania to zapewne byśmy już dawno świętowali jej odkrycie. Dalej nawet te pomysły że jest sobie gwiazda zwykła ale ciemna bo zawiera 0,1 % WIMPÓW też jest bezsensowny. Przy 0,1 % wkładzie masy to znaczy że jest wielkie święto jak jakiś WIMP napotyka antyWIMPA i takie coś nie miałoby najmiejszego wpływu na zachowanie gwiazdy jako całości. Pamiętaj że ten 0,1% ma zgodnie z założeniami DM słabo oddziaływać. Więc sytuacja jest taka że mamy mało czegoś co bardzo słabo oddziałuje = wpływ zerowy na cokolwiek. DM nie tylko musi oddziaływać słabo z materią ale musi także słabo oddziaływać ze sobą. Takie są główne założenia DM żeby to miało jakikolwiek sens zgodny z obserwacjami. Dalej jedziemy: jest sobie taki WIMP - o masie 10 albo i 1000 mas protonów. To znaczy że jeśli masowo jest go 0,1% to ilościowo jest 1 WIMP na 10 000 protonów albo i na 1 000 000 protonów. I lata sobie taki WIMP szukając tego jednego na 2 000 000 protonów - antyWIMPA Z którym ma zerową szansę anihilować. I to ma zmieniać sytuację w całej gwieździe albo i planecie Brawo
  7. Trzeba odwagi w nauce ale tu tej odwagi było zdecydowanie za dużo... "Anihilacja ciemnej materii w środku egzoplanet." Co gorsza napisano że "astrofizycy uważają". Mamy problem z ciemną materią ponieważ ona jeśli istnieje to oddziałuje głównie grawitacyjnie. Jakby ona gdzieś anihilowała to by problemu nie było.
  8. Jedyny kto udowodnił że prawo ma gdzieś to rząd wprowadzając przepisy bez odpowiedniego podkładu ustawowo-decyzyjnego. Raczej społeczeństwo nie ufa rządowi niż na odwrót. To może być szok dla niektórych ale to społeczeństwo wybiera rząd - który musi wzbudzić zaufanie aby być wybranym. A nie jak się niektórym wydaje że rząd wybiera społeczeństwo. Ba, samo pisanie "brak zaufania rządu do społeczeństwa" jest jakąś intelektualną abberacją godną bolszewików w latach 20-stych ub. wieku. To trochę tak jakby napisać: pies dał jeść panu. Co do zdrowego rozsądku to tak tylko przypomnę dumne rządowe ( także rządowych ekspierdów) ogłoszenia: - maseczki nie pomagają - trzeba stać minimum 1,5 m jak się kicha - trzeba stać minimum 2 m jak się kicha - trzeba mieć maseczkę albo przyłbicę - przyłbice nie pomagają - jedna maseczka to za mało - powinna być specjalna maseczka - maseczki trzeba nosić w lesie - maseczek nie trzeba nosić w lesie - dzieci nie mogą wychodzić same na dwór w określonych godz. - na strajku kobiet jest bezpiecznie - na cmentarzu jest niebezpiecznie i wiele wiele innych. To jest ten zdrowy rozsądek którego brakuje ludziom? To co powyżej to są jednak sprawy ideowe. To co zrobiono praktycznie to zniszczono gospodarkę (straty >200 mld), zamordowano (bo tym jest nieudzielenie pomocy przez instytucje której tej pomocy powinny udzielić) ludzi (straty rzędu 100 tys.) - kurcze, znowu te wypaczenia socjalizmu. A i jeszcze zadłużono się i będzie się jeszcze zadużać to już chyba na dodatkowy 1bln PLN łącznie z funduszem odbudowy. Brawo, zbieżność z efektami rządów komuny jest oczywiście przypadkowa. Na pewno kiedyś komunizm uda się gdzieś wprowadzić bez wypaczeń. Jak już poprzednie wypaczenia wymordują wszystkich.
  9. Mogła powstać zgodnie ze standardowym modelem. Jest na granicy - a nie niemożliwa. Mało prawdopodobne że to PBH ponieważ jeszcze ani jednej nie odkryto. Nie wiadomo czy ten pomysł ma sens. Jest duża różnica pomiędzy masą gwiazdy a masą powstającej BH. Mogła powstać standardowo.
  10. Nie sztuczna inteligencja bo takowe nie istnieją tylko algorytm komputerowy. Gdyby powstała sztuczna inteligencja to kwestią czasu byłaby technologiczna osobliwość. Gdzieś kiedyś jakieś sympozjum dotyczyło jednego z tych marketingowych słówek (zapomniałem którego): coś jak sztuczna inteligencja, innowacyjność i takie tam bla bla wymyślane przez teoretyków lub marketingowców. Pierwszy prelegent zmieszał z błotem ten termin. Wszyscy następni robili wszystko co mogli żeby zastąpić ten termin zbrukany z błotem jakimś zamiennikiem. Była zabawa, bo prawie każdy w co drugim zdaniu go pierwotnie użył "Musimy innowacyjnie rozwijać innowacyjność naszej gospodarki. Będziemy tu siedzieli i pier**lili (za co nam płacą) chociaż nikt nigdy nie skorzysta w prawdziwej firmie z naszej wiedzy".
  11. Nie do końca. Jeśli masz superkomputer który możesz wynająć za jakąś kasę do poważnych rzeczy - to to robisz, bo jest to bardziej opłacalne niż kopanie krypto. Jest cała masa bardziej dochodowych rzeczy niż kopanie krypto. Ale kopanie ma jedną zaletę: kopać każdy może a nie każdy dostanie zlecenie za tysiące $ żeby udostępnić swój komp na parę "minut". Od zwykłej karty to raczej na pewno jest szybszy. Przeciętny średniak graficzny to zysk 10 x w stosunku do przeciętnego procesora. Ale od ASICów(iluś na jednej płytce) to już może być wolniejszy.
  12. Trochę przesadził z liczbami. Tak jak mainstream przesadza w jedną stronę tak Korwin przegiął w drugą. Ogólnie - nie wiadomo. Tyle co wiadomo to że osoby z tytułami profesorskimi to barany. Te same osoby mówią całkowicie zaprzeczające sobie wersje z zupełną powagą. A teraz wychodzi wersja, oczywista w miarę dla każdego myślącego człowieka że epidemia szerzy się w pomieszczeniach zamkniętych a nie na zewnątrz. Profesorowie potrzebowali roku żeby dojść do wniosków które ciemny lud wiedział już rok temu. Teraz jeszcze zaczęli testy amantadyny - o które ciemny lud prosił specjalistów od miesięcy. Jak wyjdzie że amantadyna pomaga to profesorowie przez wiele następnych lat będą naprawdę nisko oceniani. Coś jednak wiadomo: - umarło zdaje się 35 tys. Polaków w 2020 na COVID i współistniejące, na sam COVID nie znalazłem podsumowania ale szacunkowo z 10 tys. - umarło w 2020 koło 45 tys. Polaków więcej niż w poprzednich latach na nonCOVID, tzw. zgony niecovidowe nadmiarowe - urodziło się już nie pamiętam ale z 20 tys. mniej dzieci. - gospodarka poniosła straty >200 mld To wiadomo z grubsza. Przy czym od razu trzeba rozgraniczyć. Sam COVID z tych strat spowodował te 35 tys. zgonów. 45 tys. zgonów + 200 mld strat to już są efekty walki. Dzieci - to nie wiadomo do końca na ile to efekt walki a na ile samej epidemii. I nie wiemy co jest na drugiej stronie wagi. Nie wiemy jakie byłyby zgony gdyby nie walczono zbyt mocno z COVIDem, zapewne COVIDowe większe, nieCOVIDOwe mniejsze. Nie wiemy jakie byłyby straty gospodarcze bez lockdownów (ale że mniejsze to jest dość oczywiste). Dodajmy że niech wskaźnikiem kondycji polskiej nauki będzie to że w zasadzie nie przeprowadzono żadnych isttotnych badań dotyczących transmisji wirusa. Wszystko co mamy to ściąganie z zagranicy albo wręcz kopiowanie wzajemne danych pomiędzy rządem a ile ten chłopak miał? 18 lat? Cała polska nauka była w stanie jedynie skopiować dane od jakiegoś dzieciaka który kopiował je z rządu, który to patrzył się na naukowców, którzy patrzyli na dzieciaka. Polska First. Trybunał Stanu jest odpowiedzią w stosownym czasie. Nie tylko dla rządu ale i dla wielu profesorów medycyny (oni to bardziej prokuraturę powinni odwiedzić).
  13. Fajnie by się kopało krypto Na której to uczelni kopali na superkompie? Byłem miesiąc czy dwa temu w czyimś domu - szukałem do zakupu - wchodzę do garażu - patrzę z 8 kart graficznych na stelażu. Potem jeszcze w kilku pomieszczeniach to samo Czyli łącznie tych kart graficznych to tam było ponad 20. Ze 100 PLN/dzień powinno dawać.
  14. Jakby było dwóch to by też trafili? A 10? A 100? A 1000? A 1 000 000? Przypadek. Zauważono trafienie - a nie zauważono wielu pudeł. A zawsze są jakieś błędy. Niemniej - statystycznie - przy zwiększaniu ilości osób błąd statystyczny powinien maleć. Jak w idiokracji: Ale o idiokracji to ja tu pisałem lata temu.
  15. Meissner o G-2 (trochę stare ale po polsku prosto o wielkich rzeczach). Czy uchylono drzwi do nowej fizyki? O wynikach eksperymentu Muon g-2 w Fermilab [NEWS] - YouTube No ale jest jeszcze problem z wyliczeniami teoeretycznymi. Dopiero po nowych obliczeniach teoretycznych wkładów hadronowych będzie możliwość mówienia o czymś poza MS. I jeszcze jest problem z masywniejszymi neutrinami. "-To oni kłamią czy podkręcają? -Inaczej interpretują :D"
  16. Zapewne miałeś na myśli masę spoczynkową. Pierwotnym pojęciem jest jednak energia. Masa jest wtórna. Energia zmienia się w zależności od prędkości. Do tego dochodzi rozkład tej energii. Energia cząstki to nie jest punkt na osi energii tylko zbiór punktów w postaci rozkładu energii. Dalej tak określona energia zależy od właściwości środowiska. Więc dla konkretnego przypadku może być różna. Środowisko zmienia się w zależności od miejsca w czasoprzestrzeni. Absolutnie nie tak. Cząstki elementarne nie są budowane (poza wyjątkami) na zasadzie: coś jest w czymś. Ja próbujesz rozdzielić kwarki w protonie to otrzymasz całą gamę cząstek - nie wiadomo skąd. Chociaż sam proton akurat ma dość konkretny "skład". Jak przejdziesz na pola to przestanie Cię to dziwić. Jak chcesz się bawić cząstkami to krok za krokiem będziesz miał paradoks.
  17. To że MS nie jest opisem wszystkiego to wiadomo odkąd powstał. Brakowała jednak do tej pory konkretów o odpowiedniej wadze eksperymentalnej na ile i w jakim miejscu się rozjeżdża z doświadczeniem. No i mamy taki konkret aczkolwiek wymaga on niezależnego potwierdzenia dla pełnego uznania. To nie znaczy że MS jest do wyrzucenia. MS jest bardzo dobry. To oznacza że czegoś w nim nie ma i mamy eksperymentalnie dla mionu zmierzone ile tego czegoś brakuje. Teraz już można układać jakieś teorie i nie fantazjować jak fanatycy teorii strun bez weryfikacji doświadczalnej. Wydaje mi się że już od dłuższego czasu nad fizyką krąży widmo jakiegoś oddziaływania które do tej pory było zbyt słabe aby dawało się w jakikolwiek sposób zmierzyć. Swoją drogą mamy fuksa że Rzeczywistość pozwala się badać na takim poziomie. Wcale nie musiało tak być. To tylko wynik tego że częstotliwość i czas potrafimy mierzyć bezpośrednio niewyobrażalnie dokładniej niż takie wielkości jak masa, energia, ładunek. Bez tego już dawno byśmy skończyli odkrycia. A tak udaje się uzależnić inne wielkości od częstotliwości i się udaje iść dalej. Można bo definicja "cząstek" w mikroświecie ma trochę inną postać niż to co potocznie jest rozumiane. W mikroświecie cząstka to nie musi być obiekt. Cząstka to mała porcja energii. Ale cząstki to są dobre do I roku studiów. Ich istnienie jest umową związaną z definicją. Później są pola. Niektórzy zaszli trochę dalej - moim zdaniem za daleko i wymyślili że potem jest informacja.
  18. I to był ten moment w przeszłości kiedy peceed zdecydował że Ekert nie dostanie Nobla tylko kopa w d... Łatwo widzę oceniasz ludzi z najwyższej światowej półki. Może jednak czasem oceń własną wiedzę.
  19. Nie. Wydarzyło się 55 milionów lat temu. Gdybyśmy nie mieli informacji o odległości to moglibyśmy mówić: teraz. Ale mamy. Jest pomysł Dragana i Eckerta że ma zasadniczy związek.To bardzo ciekawy pomysł. Ale na razie na poziomie koncepcyjnym. Tak czy inaczej - ostrożnie z tym: nie ma nic wspólnego. Splątanie kwantowe podobnie jak i tunelowanie przypomina trochę prędkość fazową fali. W końcu są to fale odpowiednich pól. Nie przenosi to informacji ale nie ma też i ograniczeń na prędkość. Faza fali może się zmienić przecież o tę samą wartość zarówno tu jak i na granicy wszechświata. Ale najpierw energię w postaci fotonu czy czegoś innego musimy przenieść tradycyjnymi metodami w inne miejsce z ograniczeniami c (najpierw fala musi tam dotrzeć - jak już dotrze to nie ma ograniczeń na prędkość fazową).
  20. Lem - YouTube Od innej strony tej nie poruszanej.
  21. Hmm. Nie istnieje w nauce obecnie takie pojęcie jak gęstość osobliwości. Albo jest osobliwość i ma nieskończoną gęstość albo nie ma osobliwości i to coś ma skończoną gęstość. Jedno przeczy drugiemu. Przy czym teoria nam mówi o osobliwości a zmysł praktyki i setki lat doświadczeń i obserwacji nam mówią że osobliwości nie istnieją. Co innego horyzont zdarzeń - to potwierdziły obserwacje. BTW. Dyskusja nie dotyczyła osobliwości...nie wiem po co ją tu wprowadziłeś. To nie gęstość zakrzywia czasoprzestrzeń (na tyle mocno żeby powstał horyzon zdarzeń) ale odpowiednia masa w odpowiedniej przestrzeni. Nie musi być równomiernie rozłożona - to nie ma znaczenia dla OTW tylko jest raczej rezultatem a nie przyczyną.
  22. Ale Ty bijesz Kowalskiego swoimi poglądami na głowę. A tego to nie wiedziałem. Możesz to czymś podeprzeć? Bo twierdzenie że wszyscy ludzie są bardziej spokrewnieni (a niektórych dzieli kilkaset tysięcy lat osobnej ewolucji DNA) niż szympansy w jednym stadzie (gdzie są po ludzku patrząc krewni bliskiego stopnia) jest dość karkołomne. Ale to Ty toczysz taką dyskusję stwierdzeniem że dzielisz ludzi na głupich i mądrych. W takim wypadku trzeba stawiać granicę od jakiej są mądrzy a od jakiej głupi. Ja napisałem o podziale na mądrzejszych i głupszych. Zawsze gdy jest dwóch ludzi któryś jest mądrzejszy a któryś głupszy. Więc do mojego twierdzenia nie trzeba takich granic: "od którego włosa łysina przestaje być łysiną". Rozumiesz to co napisałem? Twierdzenie że ktoś jest wyższy nie wymaga żadnych granic a jedynie zestawienia dwóch lub więcej ludzi. Zawsze któryś będzie wyższy. Podział na wysokich i niskich wymaga postawienia granic. Że też muszę pisać takie oczywistości. Jak widać nie dla każdego oczywiste.
  23. Przyznam że rzadko nawet w necie w komentarzach na gównomediach tak mocno szowinistyczne teksty spotykam. "Formy niższe" "podludzie" "po wyglądzie można poznać z jakim gatunkiem mamy do czynienia" - czyli sugestia że obecnie ludzie dzielą się na różne gatunki, podgatunki. No to wbij sobie do głowy że ludzie oczywiście się dzielą pod wieloma względami.Np. są mądrzejsi i głupsi. Z pewnością jesteś mądrzejszy od niektórych i niektórzy są mądrzejsi od Ciebie. I nawet nie wchodząc w szczegóły jeśli ktoś jest najmądrzejszy minus 1, to jest jeden mądrzejszy od niego człowiek - co w przypadku przyjęcia Twojej logiki prowadziłoby do wniosku że wszyscy (włącznie z Tobą) poza tym jednym najmądrzejszym są podgatunkiem. Tylko czemu sam siebie chcesz mianem podludzia określać - tego nie rozumiem. Więc może odpuść ten tok rozumowania. Wzrost Kwaśniewskiego, Trzaskowskiego, Schetyny, Budki, Wałęsy poproszę. Są to znani giganci wzrostu podobno
  24. Uparłeś się na gęstość a gęstość nie ma nic do kolapsu. Kolaps o jakim piszemy to kwestia masy i jej rozmieszczenia. Gdyby istniała jakaś gęstość przykładowo 10 x gęstość gwiazdy neutronowej prowadząca zawsze do kolapsu to miałoby sens odwoływanie się do gęstości. Ponieważ takie coś nie istnieje to ten wywód odnośnie kolapsu i gęstości jest ślepym zaułkiem który nic nie wnosi. Owszem, możemy sobie tak przeliczać ale nie ma to większego sensu. Kolaps to kwestia masy i jej rozmieszczenia a nie gęstości. 1kg w kuli o promieniu 1 m odnosi się do grawitacji a nie do gęstości. Możesz ten 1 kg rozmieścić w różny sposób, niekoniecznie równomiernie. Gęstość może być różna a kolaps i tak zajdzie bo jego źródłem jest masa i grawitacja a nie gęstość. Brzytwa ex nihilo. Można dla zabawy się bawić gęstościami ale to jest tylko komplikowanie problemu. Problemem nie jest gęstość tylko masa czy energia. Poniżej wartości 22 mikrogramów - nie ma możliwości zrobienia CD - a może jest? To jest problem. I teraz chcesz te 22 mikrogramy przeliczać na jakąś gęstość? Po co. To te 22 mikrogramy są problemem a nie gęstość. Więc jeszcze raz zadam pytanie. Czy możliwe jest zrobienie CD z masą poniżej 22 mikrogramów. Wiem doskonale że to wykracza poza obecne teorie i naszą wiedzę. Ale jak przypominam swego czasu wiele osób także naukowców mówiło o możliwości zrobienia CD w akceleratorach z mniejszymi masami. Więc jakieś musieli mieć podstawy do takich twierdzeń. Nie znalazłem nigdzie żeby ten problem nawet poruszano. Dlatego z ostatnią nadzieją że na tym forum są ludzie którzy są w stanie ten problem chociaż ugryźć opisałem go tutaj. OTW nie broni CD mniejszych od masy Plancka. Zresztą można też rozpatrzeć małą CD szybko się zmniejszającą aż do skali Plancka. I co dalej? Znika? Zgodnie z OTW to może się tak zmniejszać w nieskończoność? Czy też końcówka ma być nieskończenie szybka bo już przechodzimy z OTW na fizykę kwantową. Coś tam znajduję na necie ale mało: https://academic.oup.com/mnras/article/152/1/75/2604549 Hawking temat liże paroma zdaniami w swojej publickacji z 1971. https://en.wikipedia.org/wiki/Micro_black_ho Trochę więcej jest na english wiki. Aczkolwiek problem z takim akceleratorem w pierwszym rzucie oka wydaje się techniczny a nie fizyczny. I jeszcze mamy hipotetycznie wirtualne czarne dziury na pograniczu masy Plancka: https://en.wikipedia.org/wiki/Virtual_black_hole Tak, dawne to czasy były.
  25. Nie możesz opierać się na gęstości bo promień Schwarzschilda jest proporcjonalny do masy a nie do sześcianu masy. Tak więc jak rozmawiamy o kolapsie to istotny jest promień i masa a nie gęstość - ta jest zmienna w zależności od promienia. Zmieniasz dwa razy masę - zmienia się dwa razy promień a gęstość - zmienia się 8 razy. I to są istotne wielkości dla kolapsu - gęstość jest zmienna i nieistotna. Nie ma jednej gęstości x która powoduije kolaps. Są różne gęstości dla różnych mas. CD o wielkości US zdaje się kiedyś liczyliśmy że miałaby gęstość wody. Cały kolaps to kwestia zgromadzenia odpowiedniej masy w kuli o odpowienim promieniu. Nie jest istotna tu gęstość. Abstrachując od Plancków i fizycznych konkretnych wartości. W kuli o promieniu 1 m masz zgromadzić 1 kg. W kuli o promieniu 2 m masz zgromadzić 2 kg. Mam nadzieję widzisz różnicę w gęstości w tym przykładzie. Gęstość nie jest tu istotą. Nie gęstość powoduje grawitację ale masa i jej rozmieszczenie. Teraz dalej. Co napisałeś o zabawie planckami - jest ok ale w żaden sposób nie prowadzi do rozwikłania tego problemu. Wedle OTW nie ma granic od dołu dla czarnych dziur. Ale długość Plancka nam nasuwa ograniczenie od strony fizyki kwantowej. Za mała masa/energia - nie będzie się dała ścisnąć bardziej niż do kulki o promieniu Plancka. A przy kulce o promieniu Plancka - będzie miała za małą masę (nie gęstość) aby stać się CD. Jeśli chodzi o znikanie problemu w akceleratorach - rozjaśnij co masz na myśli. Zgodnie z tym co napisałem to problemu być nie może ale tak wiele osób się tym kiedyś zamartwiało że jednak może coś przeoczyłem. To jest poważny problem - jeden z tych który nam pokazuje bardzo prosto że OTW i fizyka kwantowa - się ze sobą nie mogą zgodzić.
×
×
  • Create New...