Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

thikim

Users
  • Content Count

    5200
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    99

Everything posted by thikim

  1. W skrócie - poszło o kasę. Efektywniej w tym wypadku znaczy - więcej Wiecie, budżety, podziałki, klasyfikacje - k... jak ja tego nienawidziłem gdy musiałem to robić. O tym jak beznadziejnie jest dzielona kasa w budżetowych jednostkach można z tydzień opowiadać. Kolega podsumował to kiedyś tak: zamawiasz słonia i dostajesz słoninę - bo tańsza. Innym razem można było mieć produkt fajny na poziomie krajowym ale zamiast urządzenia za 200 zł budżetówka kupiła za 20 zł i zajęło im to pół roku
  2. Nie. To pozwala Ci zapobiec efektowi że jakiś organ wysiądzie wcześniej. Bo np. zniszczyłeś serce czy wątrobę. Ale po tych 120-150 latach - siada wszystko. Tak, też to zauważam u siebie że jako dziecku rany goiły mi się znacząco szybciej. Chociaż jak tak sobie pomyśleć to choroby przechodzę coraz łagodniej. Naprawdę biurokratyczna klasyfikacja umożliwi wg Ciebie szersze podejście do tematu? Bez biurokracji ani rusz? Gdzie swoboda naukowa? Gdzie szukanie prawdy naukowej? A tak, postmodernizm. A jeśli chodzi o długowieczność rozwiązanie jest proste. Trzeba się zająć poprawą zdolności regeneracyjnych. Tyle. Jeśli to tak ukrywano, to czemu go na to leczono? Więc to ukrywanie to było chyba ale głównie w Twojej świadomości. To że się o pewnych rzeczach nie mówi nie znaczy że się je ukrywa. No wiem, bo jakby latał Sobieski z gołą d*pą ( w sensie zawsze nago) pokazując wszędzie objawy i zaczynając każdą mowę od: "Me too, kiła" - to wtedy by znaczyło że nie ukrywał. Kiła Sobieskiego jest znana od czasów Sobieskiego i owszem - nie zrobiono z tego całej lekcji historii, ale każdy normalny człowiek pewnie wie - dlaczego
  3. Hehe, wyciągać z efektu Casimira - rzeczywistość istnienia cząstek wirtualnych jest równie uprawnione jak z promieniowania Hawkinga. Tam też żeby nie mieszać dziennikarzom to się mówi: powstaje wirtalna para - jedna cząstka wpada do CD a druga opuszcza CD. I to jest dowód że przecież one istnieją d*pa nie dowód. Już Hawking mówił że to sformułował tak żeby więcej osób rozumiało o co chodzi a w rzeczywistości trzeba by mówić o obcięciu niektórych modów fluktuacji pól kwantowych ale to by ciężko było komukolwiek wyjaśnić. I dokładnie ten sam proces zachodzi w efekcie Casimira. Zbliżanie się dwóch przeszkód przy bardzo małej odległości powoduje podobny efekt. Wycięcie niektórych modów fluktuacji pól kwantowych, co w efekcie powoduje pojawienie się cząstek - realnych nie żadnych tam wirtualnych. Rachunek perturbacyjny - to jest jedyny powód powstania cząstek wirtualnych w powszechnej świadomości. Ale ten rachunek perturbacyjny żeśmy zastosowali - bo nic lepszego nie wymyślili matematycy. I ten rachunek jest przybliżeniem. Chyba rozumiecie co to jest rachunek perturbacyjny? Przybliżone a nie ścisłe rozwiązanie. Więc teraz tworzenie nieistniejących bytów w oparciu o matematykę która jest przybliżeniem - jak to brzmi? W sumie jest to fascynujące jak cząstki wirtualne przebiły się do popscience jako pojęcie po prostu prostsze w percepcji. Na naszej wiki efekt Casimira jest opisany jak jest, ubogo i dla ubogich Ale na angielskiej jest już lepiej opisany: Tam gdzie musimy korzystać z rachunku perturbacyjnego i przybliżeń - to korzystamy bo musimy, ale to przybliżenia i natura wcale nie musi z nich korzystać. Gdzie możemy liczyć prezycyjnie tam liczymy - i tam nie ma cząstek wirtualnych. Ja też kiedyś wierzyłem w wirtuale i pisałem tu o nich entuzjastycznie. Ale trzeba jednak wiedzę swoją rozwijać. A sam temat z KW - powinni się tu już grzać entuzjaści teorii strun - bo z tego się ona między innymi wzięła na samym początku z tych dikwarków Który to koncept (bo teoria strun nie jest żadną teorią) też kiedyś lubiłem. Zawsze dostaniesz efekt cząstek wirtualnych wszędzie bo rzeczywistość QFT jest taka że w przybliżeniu produkuje właśnie ten efekt. Jeśli są fluktuujące pola kwantowe to jest w przybliżeniu równoważne istnieniu cząstek wirtualnych. Ale to dalej jest przybliżenie nie dowodzące żadnej rzeczywistości danego zjawiska. Bo nawet standardowe cząstki fundamentalne jak elektron - których to punktowości zaprzeczasz w co trzecim poście - są punktowe jeśli chcesz podchodzić do fizyki korpuskularnie. I tu jak pamiętam zawsze Ci się włączało święte oburzenie że przecież punkty istnieć nie mogą No nie mogą. Wyłącz cząstkowe myślenie i zniknie konieczność ich istnienia. Ale dopóki myślisz korpuskularnie o rzeczywistości to zawsze musi być punkt inaczej musi mieć strukturę wewnętrzną I z tego też powodu struny sucks Struny są taką ostatnią szansą uratowania wizji świata korpuskularnego :), czyli wizji naszego świata w mikroświecie.
  4. Humbak czy płetwonurek wstrzymać mógł oddech? Humbak czy płetwonurek jest mądry, twardy i ma szczęście? "żeby wyjść ciało"?
  5. To ideologia. Dlaczego jak Ci pasuje to zakładasz że to pieniądz a jak Ci nie pasuje to zakładasz że to nie pieniądz? Jeśli to pieniądz to jego kreacja jest ograniczona i to dużo pewniej niż w sposób prawny. Nawet lepiej niż złoto. Bo złota nikt nie drukuje nie dlatego że są ograniczenia prawne. Ale dlatego że drukowanie ogranicza nam technologia. I tak samo jest z BTC. W dzisiejszych czasach to "ograniczenie kreacji pieniądza" wygląda tak że kreacja jest nie ograniczona i podporządkowana politykom. W przypadku BTC - kreacja jest określona. Ba, nikt nie zmusza Cię żadnymi przepisami żebyś płacił za BTC. Nie chcesz nie kupuj. Czemu tak chcesz zabronić tego innym? Przecież to jest właśnie marzenie eko. Ludzkość zgodna z naturą w jaskiniach To mówisz że krypto zapędzi ludzkość do jaskiń. Ciekawa teoria. No tak bo celem finansów jest podanie kawy przynajmniej w tradycyjnych finansach - cóż za marnotrastwo. Ogólnie. Nie da się tego zatrzymać. I dobrze. Nie chciałbym żeby jacyś faszyści decydowali za mnie na co wydam swoje pieniądze i za co nimi będę płacić. Ale to tylko argument ideologiczny. Jest też argument praktyczny. Nie chciałbym żeby jakiś rząd (a robią tak wszystkie) obłożył mnie podatkiem inflacyjnym drukując pierdyliony dolarów, euro czy złotówek. A tak dokładnie robią odkąd dominuje socjalistyczny model gospodarki wszędzie. Mogę oczywiście bardziej tradycyjnie kupić złoto. Ale ja lubię postęp. I lubię coś móc zrobić ze swoimi aktywami. A ze złotem to zarówno zakup jak i sprzedaż jak i przechowywanie jest odrobinę trudniejsze niż dla BTC. Oczywiście złoto ma zaletę fizyczności. Złoto też lubię kupować. Nie lubię za to tych papierków których wartość niby państwo gwarantuje. Ale tak nieudolnie i celowo że patrząc na dziesiątki lat tracą one wartość w relacji do złota. Taka jest prawdziwa wartość tej makulatury jaką hołubicie. Odwrotna do tego wykresu złota. A niżej wartość dolara, ale inne waluty mają podobnie. W ciągu 100 lat dwudziestokrotny spadek wartości.
  6. Cena spadła? Hmm. Spadła - ale nadal jest wyższa niż w jakimkolwiek czasie przed 2021 rokiem Więc w relacji rocznej - cały czas jest wyższa. A tak ogólnie to nie każda krypto spadła. Chyba nie wiesz do czego to odniosłem. Odniosłem to do tego że najpierw Elon się zachwycił BTC a jakiś miesiąc temu stwierdził że jest zasobożerny. Gość który od dziesiątek lat zajmuje się cyfrowymi walutami Gość którego firma kupiła BTC za ponad miliard. I zachowują się jakby nikt tam przed kwietniem 2021 nie wiedział o zasobożerności. Jak pół roku temu promował BTC - to nie wiedział o tym? Cynik. Doskonale wiedział. Ale żeby robić interesy z Bidenem - musiał stać się bardziej eko. Może też bawi go manipulacja rynkami i zarabianie na niej. Tyle. Chiny banują BTC co chwila i jakoś zbanować nie mogą. Tzn. teraz mają inny powód - własną walutę cyfrową. A zapomniałeś że jeden kraj uznał już BTC za pełnoprawną walutę. A tradycyjnie: jesteś w stanie odnieść koszty energetyczne krypto w relacji do kosztów tradycyjnych rynków finansowych. Bo wiesz: jakby się okazało że krypto mniej zużywa - to by się okazało że strasznie nie eko jesteś Wydaje się że masz bardzo życzeniowy stosunek do życia: podajesz argumenty które mają sprawić że świat stanie się na Twój wzór, a argumentów przeciwnych udajesz że nie widzisz W sumie to ciekawe, bo jeśli tylko energia Ci przeszkadza to są całe grupy krypto nie zużywające za wiele energii, ba zużywające dużo mniej energii od tradycyjnych finansów. Chyba że masz jeszcze inny powód? Zdradzę Wam jedno: BTC nie spełnia warunku do bycia walutą ale znakomicie spełnia rolę cyfrowego złota. Kto to zrozumie ten będzie wiedział co robić
  7. No i jak tam drodzy przeciwnicy krypto? Zatrzyma ktoś te krypto czy nie? LOL Chiny coś tam próbują. Musk osobiście próbuje BTC zatrzymać - hehe, gość co od lat siedzi w elektronicznych finansach - odkrył nagle że BTC zużywa energię, ba, cała firma technologiczna z setkami specjalistów to odkryła dopiero Dobre. Ciekawe czy już zrobił zakupy. BTW. Czy bierzecie pod uwagę koszt alternatywny czyli koszt tradycyjnych operacji finansowych? Jest projekt liczenia liczb pierwszych. I jest kilka innych. Ale krypto mają głównie funkcje finansowe. I tu najlepiej sprawdzają się te mniej pożyteczne.
  8. Hmm. Ale cząstki wirtualne to generalnie tylko matematyka. Zagadnienie jest trudnopoliczalne w normalny sposób więc używa się rachunku perturbarcyjnego żeby policzyć w przybliżony sposób i elementy tych obliczeń można traktować jako byty zwane cząstkami wirtualnymi. Jakby istniała lepsza matma to byśmy mogli w ogóle nie myśleć o cząstkach wirtualnych. Tak samo z promieniowaniem Hawkinga, model z parami cząstek wirtualnych jest tylko uproszczeniem żeby dziennikarze dali radę Swoją drogą tam się pięknie styka kwantówka z relatywistyką bo w zależności od tego czy na CD spojrzymy relatywistycznie czy kwantowo to mamy albo Unruha albo Hawkinga. Co daje do myślenia że jednak pewna zgodność jest pomiędzy tymi teoriami gdyż obie prowadzą do tego że CD promieniuje.
  9. Ale wirus też przebywa pewien czas aktywnie w powietrzu i na powierzchniach. Więc jednak raczej więcej niż mniej. Spokojnie - wyszłoby że niektórzy są odporni. A druga sprawa - wtedy ludzie faktycznie by zaczęli siedzieć w domach ale to po latach. A trzecia sprawa - w przypadku wirusa HIV zazwyczaj to są lata jego rozwoju w organizmie a nie parę dni. Więc to zupełnie nie tak. Więc jednak z 2 się muszę wycofać - to zależy.
  10. Wątpliwe. Za dużo nieprzewidywalnych zwrotów akcji. To jak wystrzelić 10000 głowic atomowych na oślep w nadziei że bardziej trafią wroga niż nas Ale gdyby ktoś mnie zapytał czy Chiny, USA, Rosja i nie tylko - miałyby jakieś skrupuły to odpowiadam: nie. Tak jak ludzie nie mają skrupułów żeby się mordować za 100 zł, tak wielcy tego świata nie mają żadnych skrupułów (gdyby mieli - nie zaszliby tak daleko) żeby doprowadzić do tysięcy zgonów za miliardy. BTW. Jak tam Gates, dostanie tego Nobla czy nie? Jest jeszcze jakiś pedofil ze znajomościami u tych od Nobla pokojowego czy Epstein był ostatni? Można oczywiście Gatesa wybronić: Epstein nie miał żadnych znajomości a Gates to idiota bo myślał że ma. A w ogóle to nie szanujesz thikim korpokultury pracy nie takie rzeczy się robi dla premii a dla Nobla to ho ho. Żona Gatesa jednak uważała inaczej
  11. To nic nie potwierdza z tego co artykuł omawia. To jedynie potwierdza że cegiełki życia są powszechne w kosmosie. I jakkolwiek nie da się z tego wyciągnać wniosku że życie jest powszechne w kosmosie to jednak coraz więcej na to wskazuje poszlak. Chyba trochę przesadzili. Raczej 4,1 mld to były najstarsze ślady - przesunąć to jeszcz 300 mln dalej to jest odwaga.
  12. Heh, nie ma takiego podstępu do jakiego USA nie jest zdolne się posunąć. Ale to podobno Chiny wszystkich inwigilują. Tak mówią USA, które nie używają podstępów. Oczywiście - sukcesu w złapaniu tylu przestępców gratuluję. Nie jest to przecież pierwsza taka sytuacja że służby USA stoją za jakimś szyfrowaniem po to żeby mieć dostęp. Generalnie jednak - na razie tylko organizacyjnie wyprzedzają przestępców. Jakby przestępcy się zmówili, złożyli itd. to mogliby mieć własny komunikator i bez szans inwigilacji. Ale jedno napiszę z czeluści jakich Wam w mediach nie podadzą nigdy: Kiedy rządził Pomarańczowy: Ambasada USA: Dzień Dobry, Czy minister mógłby przyjechać do ambasady. Ministerstwo: Już jedzie. Odkąd rządzi Niebieski: Ambasada USA: Dzień Dobry, Czy minister mógłby przyjechać do ambasady. Ministerstwo: W tej chwili minister jest zajęty. Ambasada USA: To w takim razie Ambasador przyjedzie do Was. Ministerstwo: Zapraszamy. Pół godziny później w drodze: Ministerstwo: Halo? Niestety Minister musiał wyjechać. Więc nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.
  13. Tak, bo Roskosmos to typowy przykład katolickiej społeczności. A nie czekaj? Roskosmos swoją kulturę pracy wywodzi z jednej z niewielu ateistycznych metropolii czyli ZSRR Zapewne o tym wiesz ale przypomnę: ustrój bolszewicki zakładał powszechny ateizm. I teraz pójdźmy dalej: jeśli ateiści wypierają się komunizmu to oznacza to jedynie że niczego się ateiści na nauczyli na swoich błędach. Bo przyznanie się do swoich błędów jest pierwszym krokiem do poprawy czegokolwiek.
  14. Rejestrują? O - gdzie informacja o tym "rejestrowaniu"? Czyżbym przegapił takie epokowe odkrycie? Niczego jeszcze nie zarejestrowały (związanego z DM, bo inne rzeczy tak). Ale to że nie określiły z jakiego kierunku to poważnie ogranicza możliwości badawcze. Ale na pewno: Tak, na pewno wykryje. Najpierw pomyślałem że masz rację. Ale potem przeczytałem artykuł. Tobie to też polecam. Bo tu nie chodzi o skorelowane pomiary. Oczywiście przy zastrzeżeniu - że ten model wykrywania ma jakikolwiek sens. Bo najpewniej nie ma. Miałby tylko wtedy gdyby DM spełniała warunki do jakich ten detektor zbudowano. A pewnie nie spełnia. Ale jeśli rzeczywiście da się w ten sposób wykryć cząstkę DM to i dałoby się określić kierunek. 1400 metrów pod górą. Łapie dużo rzeczy, ale nic co zasługiwałoby na miarę odkrycia DM. W pierwotnej wersji nie wykrył nic. Potem zmienili metodologię i zaczęli szukać w szumach. Ocena jest ilościowa. Był nadmiar oddziaływań to mieli nadzieję że to aksjony. Ale nie ma na to żadnego dowodu. Jest kilka wyjaśnień. Dlatego do odkrycia wciąż nie doszło.
  15. Podrzucałem to pytanie tu i ówdzie i proszę: PBS też się tym zainteresował. A jak się doda zamianę przestrzeni z czasem to nawet problem z utratą informacji znika bo informacja zajmuje wtedy rozdęty wymiar czasu zamiast mikrowymiarów przestrzennych w CD. Więcej problemów by znikło oczywiście. Także DM. Ale czy to jest rozwiązanie - wątpię. Jest równie egzotyczne co DM.
  16. To by potwierdzało te izraelskie badania że im wyższe wykształcenie tym wyższy poziom antysemityzmu
  17. Sabina na festiwalu. 1. Sabina nie jest oczywiście w top badań, ani w top teorii, ani w top dydaktyki. Ale jest: fizykiem teoretykiem i przede wszystkim jest popularyzatorem nauki. Dla takich osób jak my - potrzeba kogoś kto ma załóżmy w 10 stopniowej skali: 5 w tym i 5 w tamtym i 5 w tamtym - czyli jednym zdaniem - potrzebujecie popularyzatora nauki a nie 10-tki w badaniach, a często 1 w dydaktyce - bo nie zrozumiecie o czym mówi. Mało kto zrozumie. A sam wykład jest o tym o czym pisałem tutaj od lat. Jednym słowem: stoimy, i jest kryzys w fizyce fundamentalnej. Sabina porusza to czego właśnie teoretycy i badacze nie chcą poruszać. Ja o tym pisałem tu od lat i to się przebija powoli ale generalnie nikt nie chce słuchać. Tymczasem MS powstawał od lat 70-tych. Istnieje już prawie pół wieku. Coś tam jest ulepszany ale to nie są żadne rewolucje. W skład rady centrum Kopernika wchodzą: prof. dr hab. Michał Heller prof. dr hab. Stanisław Kistryn prof. dr hab. Jerzy Stelmach dr hab. Janusz Mączka dr Zbigniew Liana Napiszcie im że są kretynami i zapraszają celebrytów w Waszej ocenie bo Wy tu na forum nie rozumiecie o czym mówi Sabina i potrzeba Wam takich osób które mówią to co chcecie słyszeć. Angielskiego nie oceniam bo językowo jestem słaby - tu w filmie są napisy po polsku. Sabinę poza merytoryką lubię bo nie jest konformistką. Konformizm w nauce to jednym słowem: zło. Oczywiście są granice - bo jak tu niektórzy myślą że se siądą - zaprzeczą całemu naukowemu dorobkowi ludzkości po 10 minutach myślenia - i oczekują pochwał to już nie jest non konformizm. To jest brak instynktu samozachowawczego. Żeby snuć jakieś tam przypuszczenia, mieć pomysły - warto jednak wiedzieć gdzie już jakie problemy nauka rozwiązała a gdzie nauka jest bezsilna i można fantazjować. Bo fantazji fizycy mają multum: od multiwersów po wszechświat holograficzny czy teorię strun. Ale to nie jest Nauka.
  18. Taka Sabina straszna że ją zaprosili na Copernicus Festival, wykład główny: https://copernicusfestival.com/event/wyklad-glowny-sabine-hossenfelder-dlaczego-w-fizyce-brakuje-wyobrazni/ Pewnie pojęcia nie mają kto to bo nie czytają Waszych światłych myśli Swoją drogą pisałem tu od lat że fizyka stanęła, to nawiązując do tytułu wykładu. Dlatego tak dobrze Sabinę rozumiem. BTW. Niektóre z kanałów wytworzyły sobie specjalizację. Np. PBS - relatywistyka i czasoprzestrzeń - tam naprawdę potrafi zajść daleko prowadzący w tej tematyce - daleko poza program studiów z fizyki. Fermilab - Model Standardowy i fizyka doświadczalna cząstek Veritasium i PhysicsGirl - jest dość ogólne, takie dla szerszej widowni, prostsze. SA - to trochę krzyżówka PBS z Fermilabem, ale tam jest najlepiej i najprościej tłumaczone, ma talent dydaktyczny gość, zwraca uwagę gdzie odbiorca może mieć problem Space Launch coś tam - to dla fanów astronomii, omawianie nowinek ale ze szczegółami a nie papka z gazet. SH - też krzyżówka PBS z Fermilabem ale z zupełnie innej strony, bardziej interdyscyplinarnie. W Polsce też zaczynają świetne serie powstawać i nie piszę o Nauka to bełkot - bo to jest fajne ale jednak bardziej dla dzieci - rozrywkowe, tak samo Nauka to lubię - gość jest dobry ale naukowo to są tematy sprzed 10 lat albo i starsze.
  19. Nie. To nie jest hipoteza. To jest pomysł - i to jest ok. Każdy pomysł jest ważny gdy wkraczamy w niewiadome. Ale żeby to była hipoteza to musi być lepsza niż 99,9% innych pomysłów.
  20. A to prawda. Żeby się nad kimś znęcić intelektualnie ten ktoś musi wykazać chociaż minimum procesów myślowych. Tymczasem Ty jak mantrę powtarzasz że wiemy o antymaterii tyle co nic. I po tym co piszesz to się zgodzę w tej części że Ty nic o niej nie wiesz. Antymaterię znamy doświadczalnie od niemal 100 lat. Ułożyliśmy już cały gmach wiedzy dotyczący fizyki kwantowej w który antymateria znakomicie się wpasowuje. Włącznie z naszą najlepszą jak do tej pory teorią czyli Modelem Standardowym, sprawdzonym pod wieloma innymi względami z największą dokładnością z jaką kiedykolwiek ludzkość cokolwiek sprawdziła. I przychodzi taki Sławko i pisze: wiemy tyle co nic bo mi się wydaje że jest tak a tak - całkowicie przeciwnie do ugruntowanej wiedzy. Tak towarzyszu, wiecie tyle co nic. Co do sprawdzenia grawitacji antymaterii - nie sprawdziliśmy tego ponieważ jest to technicznie niesamowicie trudne i nikt przy zdrowych zmysłach (sam siebie z tego grona wyrzucasz) nie spodziewa się innego wyniku jak tylko zgodnego z obecną wiedzą. Przemyśl czy takimi twierdzeniami jakie tu rzuciłeś chcesz się dalej ośmieszać.
  21. Po pierwsze jak zgaduje sam tego nie wymyśliłeś tylko od Atora ściągnąłeś. Ator - skądinąd kiedyś całkiem do rzeczy - ostatnio mu po prostu odjebało. Teraz ironia: PiS nie tylko ściągnął oczywiście do Polski ale i na połowę świata wirusa z Indii. Teraz fakty: odmiana z Indii szerzy się już od wielu tygodni na świecie i trzeba mieć coś nie tak z głową żeby oskarżać PiS tylko dlatego że jednego Polaka chorego sprowadził do Polski. Jeśli na setki tysięcy chorych którzy są w Polsce - ten jeden robi taką różnicę to musi to być ebola Sprowadzili i co? I od razu zaraził Ciebie i milion osób? Puknij się czasem w łeb zanim coś napiszesz. Nie wiem czy aż w takim strachu żyjesz czy o co chodzi?
  22. Kurde, co Wy korpoboye macie za problem z Chinami? Ok. Wiadomo, Chińczycy Wami gardzą. Ale poza tym? Wiecie, można Chińczykom zarzucać że sztukują. Tylko że jak przychodzi do wyprawy na Marsa czy też na Ksieżyc to sprawdzam mówią nie teoretycy czy politycy tylko prawa fizyki i ograniczenia techniczne. Jak coś by sztukowali to by się zesrali a nie wysłali udane misje na Księżyc i Marsa. I tak - Europa jest z 20 lat za Chińczykami. Ale podobno Europa nie sztukuje.
  23. To są ci dobrzy? Pod pozorem dobroczynności przeprowadzali nielegalne działania. Są jakieś granice których nie przekroczą? Trzeba jednak przyznać że PR mają niezły. To Amerykanie podsłuchiwali Merkel. Ale cały czas pokazują Chińczyków jako głównych szpiegów. To w USA znajduje się najwięcej danych Europejczyków. Ale cały czas USA zajmują się problemem danych osobowych w Chinach A jak tak dopowiem historycznie. Wie ktoś coś o wojnie amerykańsko-hiszpańskiej? Pokaz hipokryzji jaki dali wtedy Amerykanie powinien każdego nauczyć co to za ludzie. To było na miarę prowokacji gliwickiej albo tej fińskiej gdzie grupa paru Finów rzuciła się na przypadkowo przetransportowane dywizje sowieckie na granicy :D, rzucili się z nudów chyba. Dopiero niedawno odtajnili akta i co się okazało? Cały pretekst do wojny z wysadzonym amerykańskim okrętem był z d... wzięty. Chodziło tylko o kasę i wpływy. Dlaczego antyszczepionkowcy nie mają racji co do czipów wszczepianych ze szczepionkami? Tylko dlatego że wciąż nie ma takiej technologii. Bo jeśli ktoś liczy na to że np. Amerykanie gdy pojawi się możliwość sterowania ludźmi - nie skorzystają - to jest naiwny. Już kilkadziesiąt lat temu takie badania prowadzono w USA i ZSRR. I zaniechano ich nie dlatego że kogoś sumienie ruszyło - tylko dlatego że efekty były mizerne żeby nie powiedzieć śmieszne. A Amerykanie próbowali wszystkiego: od nietoperzy poprzez hipnozę i co tylko się dało. Nawet sarin testowali na własnych ludziach. I co? I nic. Wystarczy mieć dobre media i nawet Hitler ze Stalinem byliby zbawcami świata - zresztą w swoim czasie byli. Stalinowi ostatecznie się nie udało ale Leninowi w sumie się udało. Chociaż był większym zbrodniarzem od Stalina - to jednak jest dalej czczony. W tej sytuacji jak odrzucić tę medialną zasłonę to Chińczycy ze swoją pogardą do Europejczyków - wydają się całkiem w porządku
  24. Badania wykazały jedynie że wśród 62 znalezionych ciałach były takie proporcje. Dwie bitwy: więc średnio po 32 ciała na bitwę. Większość z tych 32 poległych mogło być z jakiegoś pododdziału który mocniej oberwał niż inne. I tenże pododdział mógł mieć skład jaki miał bo np. jego dowódca był tym kim był. Zazwyczaj podododziały to są ludzie w jakiś sposób dobrani - szkoleni razem. Nawet jak się zbiera armię do kupy to pododdziałów się nie miesza bo to tak jakby mieszać np. jednego łucznika z jednym czołgistą Te wnioski jakie wyciągają - podobno naukowcy - są zatrważające. To oczywiście są jakieś informacje z badań ale wnioski są przerażające. Jeżeli już nawet odrzucić te zarzuty odnośnie zrozumienia przebiegu bitwy to pozostaje jeszcze argument statystyczny: ok. 50 000 ludzi brało udział w bitwie. Jaka to jest próba statystyczna - tych 32? Mizerna. Tak - idąc tokiem myślenia nowoczesnego badacza usuwa się niewygodną prawdę. Zmienia kolor skóry bohaterów książek, wymazowuje niepoprawne dzieła. Niemniej nie zawsze ludzie mieli takiego pierdolca i bardziej słuszne się wydaje założenie że nie działali z tak płytkich pobudek. 451 stopni fahrenheita, nieprawdaż?
×
×
  • Create New...