Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

thikim

Users
  • Content Count

    5130
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    96

Everything posted by thikim

  1. Dokładnie, widzę że rozumiesz jako jeden z nielicznych jak to działa. Duża energia błyskawicy bierze się z olbrzymiego napięcia sięgającego 1 000 000 V. Energia to E=UIt dla kondensatora E=1/2 C U2 i jeszcze ten się przyda I=Q/t oraz Q=CU. Z tych wzorów wynika wszystko o czym toczy się dyskusja. Chmury mają mizerną pojemność nawet przy swoich rozmiarach, za to jest tam duża różnica potencjałów. Te małe kondensatorki mają porównywalny ładunek przy niskim napięciu i miliardy razy mniejszych rozmiarach niż chmura. Pojemność liczy się ze wzoru C=eS/d gdzie e-przenikalność, S-powierzchnia, d-odległość pomiędzy elektrodami=grubość izolatora. Przy bardziej skomplikowanych powierzchniach S i d są wyrażone bardziej skomplikowanymi zależnościami ale wzór pozostaje słuszny dla dowolnego kondensatora przechowującego ładunki o przeciwnych znakach. Jak sobie podstawisz poprawnie wartości to Ci wyjdzie waldi888231200 - reaktywacja pojemność butelki lejdejskiej. Oto dlaczego nikt nie wpadł jeszcze na Twój pomysł w XXI wieku. Zrobiono to w wieku XIX, wtedy to było osiągnięcie, dziś to jest nic.
  2. A widziałeś jak jest olbrzymia ta chmura? A wiesz że ma dość mały ładunek jeśli wziąć pod uwagę rozmiary? Gęstość energii jest tam bardzo mała. Pojemność mizerna. Technologia którą już mamy umożliwia uzyskanie miliony razy większej gęstości energii. Piorun to przepływ ładunku o wielkości kilkudziesięciu kulombów. Mały kondensator mieszczący się w dłoni np. 1 F, 6,3 V może zgromadzić ładunek 6,3 kulomba. Porównaj go sobie z chmurą mającą setki metrów wielkości. 10 takich kondensatorów ma porównywalny ładunek. Nadal uważasz że wymyśliłeś coś genialnego i nikt na to wcześniej nie wpadł? Twoje rozwiązanie jako żywo przypomina butelkę lejdejską. Mizerna pojemność.
  3. Błędów tu jest bez liku. 1. Bierzesz sobie takie skupisko mikrokulek naładowanych i nie bierzesz pod uwagę że one się zachowują jak jedna wielka kulka. Powierzchnia jest duża ale ona nie ma tu żadnego znaczenia, powierzchnia efektywna jest mizerna i jest równa mniej więcej powierzchni tego naleśnika jak napisałeś. 2, Zrozum że o pojemności decydują parametry techniczne takie jak powierzchnia izolatora pomiędzy tymi dwoma naleśnikami. Ona jest mała... Co z tego że kulki w naleśniku mają dużą powierzchnię jak efektywna powierzchnia jest bardzo mała. 3. Ładunek się nie zmieni tego układu ale cały czas wałkuje i próbuje Ci wyjaśnić że zmniejszy się napięcie i energia całości spadnie. Rozumiesz? 4. Chcesz dowieść że do Twojego kondensatora nie stosuje się prawo zachowania ładunku?
  4. Tak potarty grzebień jest naładowany. Jak pisałem wcześniej, przechowywanie ładunku bez przyciągającego ładunku przeciwnego jest mało efektywne. Dlatego właśnie powstały kondensatory. Aby lepiej przechowywać ładunek niż grzebienie. Twój pomysł oznacza cofnięcie się z parametrami kondensatorów do czasów butelki lejdejskiej. Pojemność się zmieni. Nie wiem czy wiesz. Inny dielektryk=inna pojemność, inna grubość dielektryka =inna pojemność. Chciałeś pewnie napisać " nie zmieni się jego ładunek"-zasada zachowania ładunku
  5. Bardzo prosto. Pomyślałeś o tym że jak przemieszczasz ładunki to wykonujesz pracę? Ta praca w zależności od tego czy zbliżasz czy oddalasz czy jednoimienne czy o przeciwnych znakach - dodaje się lub odejmuje do/od energii układu. Magia nie? Zwą ją także nauką. Zasada zachowania energii Bardziej dokładnie pisząc zmieniasz parametry układu, ładunku nie zmienisz ale napięcie i pojemność jak najbardziej. Energia zaś = 1/2 C U2(kwadrat). Pozdrawiam
  6. Nie chciałbym Ci studzić zapału ale jeśli nie ma przeciwnego ładunku, to nie jest to kondensator i nie zgromadzi za wiele ładunku(a od niego zależy pojemność układu). Pojemność to zdolność gromadzenia ładunku. Układ z dwoma elektrodami przeciwnie naładowanymi jest efektywny ponieważ ładunki z nich przyciągają się do siebie i to sprawia że można ich tam dużo nagromadzić. Ponadto na swoim rysunku wyraźnie podałeś + i -. Ponadto jeszcze raz Ci mówię, decyduje nie powierzchnia metalu, ale powierzchnia izolatora przykrytego metalem. Jeśli na jakiś izolator o powierzchni 1 m2 napylisz metal tak że będzie miał powierzchnię 1 00000000 m2 to i tak efektywnie zadziała powierzchnia około 1 m2. Rysunkowo Ci to przedstawię na ile się da powierzchnia załóżmy 1 m2 elektrod(tylko różnie ułożona) a.(elektrody przeciwnie naładowane naprzeciw siebie, oddziaływają całą powierzchnią) ----------------------------------- izolator +++++++++++++++++++ b.(elektrody ułożone tak że tylko końcówki ich ze sobą oddziaływają, mała powierzchnia oddziaływania). ----------------------------------- izolator+++++++++++++++++++ Widzisz w obu wypadkach powierzchnia elektrod jest podobna. Ale w przypadku b kondensator będzie miał bardzo małą pojemność bo powierzchnia izolatora pomiędzy elektrodami jest mała. Nie jestem pewien ale czy Ty te rolki chcesz trzymać osobno? Wtedy spadnie napięcie między nimi, i energia układu zmaleje, co nam po kondensatorze który po naładowaniu traci energię wskutek zwinięcia?.
  7. W porządku teraz wyjaśniłeś w miarę porządnie Kondensatory oczywiście są o większych pojemnościach, ja chciałem w miarę praktyczne i łatwe obliczenia podać, dlatego wybrałem 1 Farad. Co do Twojego pomysłu. Na jedną rzecz zwróć uwagę. Rozmiary. Gdybyśmy nie byli ograniczeni rozmiarami to żaden problem byłoby zbudować kondensator o pojemności 1000 000 Faradów. Wielki jak blok mieszkalny. Jednak jesteśmy, a pomysł zwijanego i rozwijanego kondensatora zwiększa znacznie rozmiary. Po drugie bardzo ważnej rzeczy nie uwzględniłeś. O pojemności decyduje bardziej izolator a nie przewodnik. Powierzchnia i grubość izolatora decyduje, najdokładniej pisząc, decyduje powierzchnia warstwy styku izolatora i elektrody oraz grubość izolatora i jego przenikalność dielektryczna. Z tego powodu Twój pomysł nie wypali. Zauważ że osiągnięciem w tym artykule była produkcja nanorurek metalu ale te nanorurki utleniono powierzchniowo do tlenku tantalu i on był izolatorem i on miał dużą powierzchnię. W Twoim zaś pomyśle powierzchnia izolatora jest mała i powierzchnia elektrod nie wiele tu zmienia.
  8. Wiesz, ja tu nie mówię o kobietach poznanych dopiero co na dyskotece. Mówię tu o kobietach przyjaciółkach, które znam i one mnie znają i lubią. Zatem to nie ich stosunek do mnie decyduje ale stosunek do tego zagadnienia. Interpretacji w rodzaju "on nie szanuje kobiet" w tym wypadku być nie może. Oczywiście jeśli mamy na myśli ludzi słabo się znających to reakcja "Co za debil" jest całkiem na miejscu
  9. Scenariusze wykorzystania to nie tylko rozkazy. Same rozkazy muszą być przetestowane w 100%. To także przerwania, stany na poszczególnych końcówkach układu. To także wykonywanie kilku rozkazów naraz na różnych etapach realizacji. Także zapewne sposób zasilania, dopuszczalne zakresy wahania zasilania, temperatur pracy. Jest to dość dużo czynników.
  10. Niekoniecznie. Napisałem rezystancję, ale nie musi tu chodzić o rezystor ale np o układ aktywny, tranzystor. Taki obwód jest przez kondensator widziany jako duża rezystancja ograniczająca wielkość czerpanego prądu. Natomiast prąd nie jest tam od razu zamieniany w ciepło, tylko najpierw musiałby służyć jako źródło do jakiegoś stabilizatora napięcia. Ostatecznie i tak idzie większa część na ciepło. Podkreślam że chodzi tu o to jak "widzi" układ zewnętrzny kondensator. Jeśli coś pobiera mało prądu to znaczy że jest przez źródło widziane jako duża rezystancja. Natomiast może to być układ aktywny, który nie tylko zamienia ruch nośników w ciepło, ale dodatkowo może z tego tworzyć źródło napięcia lub prądu. Pobór prądu z kondensatora może być też okresowy, w zależności np od tego jak będą taktowane zasilane układy cyfrowe.
  11. Generalnie chodzi o powolne rozładowywanie przez dużą rezystancję. Ładujemy kondensator do powiedzmy 10 V. Podłączamy do niego obwód o rezystancji 1 MOma. Prąd płynący z kondensatora wyniesie około 10 mikroamperów, powoli będzie się zmniejszał. Aby to dokładniej opisać muszę tu założyć jakąś pojemność. Dajmy 1 Farad(to bardzo duża pojemność, najbardziej pojemny kondensator jaki na allegro zauważyłem miał 0,65 Farada pojemności, jednak po pierwsze można je łączyć równolegle sumując pojemność, po drugie zgodnie z tym artykułem powinni robić kondensatory o większych pojemnościach). Przy takiej pojemności stała czasowa obwodu a więc czas po którym nastąpi znaczne rozładowanie kondensatora wyniesie RC czyli milion sekund czyli 11 dni. To tylko przykładowe obliczenia. Ale właśnie z taką sytuacją mamy do czynienia w kondensatorze. Ta chmura elektronów to jest zawarta w płytce(elektrodzie) podłączonej do minusa. W płytce podłączonej do plusa brakuje elektronów. Teraz możemy te płytki zbliżyć ale...ładunek pozostaje ten sam. Pojemność rośnie, to fakt, ale co z tego? Napięcie zmalało. Tym samym energia zmalała. Gdzie się podziała brakująca część? Ano te płytki się przyciągały. Zbliżając je zmniejszaliśmy ich energię. Tak samo dodawalibyśmy energię zbliżając dwie kule naładowane ładunkiem o tym samym znaku. Ponieważ wykonywalibyśmy pracę.
  12. Ja zaś inny aspekt tego widzę. Ta strona jest tak szalona że owszem, ktoś w to uwierzy, ale nie będzie to za wielu ludzi. Dlatego społecznie jest to mało szkodliwe. Raczej na zasadzie ewolucji wyeliminuje to słabe umysły Natomiast jest ogólnie cała masa podobnych ruchów, im mniej szalone tym większą liczbę wyznawców przyciągają. One są bardziej szkodliwe.
  13. Zgadzam się z Tobą i jest to coś złego. To jak już to ustaliliśmy, pojawia się następny problem. Co robić?
  14. Przykro mi ale kondensatory zwijane jak rolka filmu stosuje się od lat 60 ubiegłego wieku tak z grubsza oceniając(miały małe pojemności ale wysokie napięcia pracy) Dziś już chyba trudno je spotkać, były w starych czarno-białych odbiornikach telewizyjnych. Nasze płuca ważą chyba więcej niż 1 gram Ponadto ewolucja dbała o to aby miały dużą powierzchnię przez naprawdę długi okres czasu.
  15. Fajny wątek się zaczął gdzieś fajny filmik o tym widziałem Przychodzi mąż z pracy i ma urodziny. Wchodzi do łazienki a tam jego żona nago z drugą kobietą i go zapraszają. Widać uśmiech na jego twarzy i szybko zrzuca z siebie ubranie. I drugi filmik. Przychodzi żona z pracy, ma urodziny. Wchodzi do łazienki a tam jej mąż nago z drugim facetem i ją zapraszają do zabawy. Zaczyna płakać. Zdrada to zdrada, to nadużycie czyjegoś zaufania i zawsze jest czymś złym. I rzeczywiście tak jest, jeśli Wasza dziewczyna(najpierw o kobietach) wymiguje się długo od seksu to znaczy to że interesuje ją seks z kimś innym... Nie chcę tu generalizować, oczywiście różnie może być...może być oziębła całkowicie, sam nie wiem co gorsze... Mężczyźni robią inaczej, zazwyczaj sms-y wszystko wyjaśniają...potem rzadko jest to ukrywane. Zresztą są dwa rodzaje zdrad. Dla mężczyzn(oczywiście nie wszystkich) w sumie tylko jeden(seks). Kobiety bardziej nie lubią zdrady emocjonalnej. Tak, tak... umiejętność radzenia sobie z emocjami kobiety nabywają zdecydowanie później(nie mylić manipulacji z radzeniem sobie z emocjami-potocznie dojrzałością). Wszystko pisze z życia, stąd nie miejcie pretensji jak w Waszym życiu jest inaczej cieszcie się
  16. Ze względu na sposób przekazywania drogą płciową i niskie zaludnienie w niektórych rejonach Afryki mogło upłynąć kilkadziesiąt lat zanim AIDS stało się znane. Stąd nie dziwi mnie ten artykuł. To jest dość prawdopodobne na drodze samej dedukcji.
  17. A nie dopuszczasz do siebie takiej, całkiem zresztą prawdopodobnej teorii że człowiek jest tak skonstruowany że po prostu potrzebuje jakiejś ideologii? I że gdyby nie było religii to i tak musiałaby być jakaś ideologia zastępcza? Chyba właśnie tak jest. Zawsze jakaś ideologia musiałaby powstać. Coś musi nam ludziom odpowiadać na pytania: co dalej? jaki jest sens życia? itp. To są nasze nieodparte potrzeby.
  18. Nie do końca zrozumiałem Twoje uzasadnienie. W kondensatorze dwie rzeczy określają wymiary. Pojemność i napięcie. Przy czym ilość energii =1/2 C U2(kwadrat). Nam zależy jak najbardziej na energii. Uzyskanie większej pojemności osiągamy przez dużą powierzchnię elektrod i mały odstęp pomiędzy nimi. Odstęp pomiędzy elektrodami stanowi izolator i jego grubość musi być wystarczająca aby wytrzymać napięcie do jakiego ma być ładowany kondensator. Zatem aby uzyskać większą pojemność musimy wytworzyć elektrody o większej powierzchni. Nie możemy tego izolatora jednak robić coraz cieńszego bo nastąpi przebicie. Chyba że stosujemy nowy izolator o lepszych parametrach, wtedy możemy zastosować cieńszą warstwę. Ten izolator musi być jednolity i równomiernie naniesiony na elektrody. Inaczej nastąpią przebicia w miejscu gdzie go będzie mniej. Najprostszą metodą otrzymania kondensatora o dużej pojemności jest wytworzenie jednej elektrody, maksymalnie porowatej(duża powierzchnia) i pokrycie jej izolatorem(przeważnie tlenkiem metalu tej elektrody). Drugą elektrodą jest roztwór przewodzący prąd(elektrolit). Jeśli chodzi o omawiany artykuł. Kondensatory tantalowe są znane od lat. Natomiast postęp polegał na zastosowaniu nanorurek co spowodowało znaczący wzrost powierzchni elektrody bez zwiększenia wielkości samego kondensatora. Być może po zastosowaniu odpowiednich warunków wzrostu nanorurek utworzone przez nie struktury będą miały większa powierzchnię. I powolny postęp jest tu możliwy. Nie należy jednak się spodziewać rewolucji w rodzaju poprawienia wyniku 1000 razy, ponieważ takie nano twory muszą zachować pewną grubość aby mogły pracować przy danym napięciu. I nie można ot tak ich sobie robić mniejszych.
  19. W sumie ciekawy problem. Co sprawia że w pewnym wieku kogoś uważamy za mężczyznę/kobietę a nie chłopca/dziewczynę? Cokolwiek by to nie było jest w dużej mierze względne Prawdziwa dorosłość i dojrzałość to nie nazwa ani nie mniemanie innych o nas. Jakkolwiek wiele takich mniemań niesie pewną informację o nas. Dla mnie pewna kobieta mimo iż 5 lat starsza zawsze zostanie "dziewczynką" Mimo iż jest jedną z najdojrzalszych kobiet i najbardziej samodzielnych jakie znam i wychowuje dwójkę dzieci. Dla mnie i tak jest dziewczynką i lubi kiedy tak mówię Znam też inne osoby bardziej poważne, które nie pozwalają do siebie mówić w ten sposób, a raczej nie lubią jak się do nich mówi "dziewczynko". I według mnie są dużo mniej dojrzałe. Dojrzałość to umiejętność radzenia sobie ze swoimi emocjami a nie tylko uleganie im. To chyba tak jest że tylko osoby niedojrzałe i niedorosłe lubią uchodzić za dorosłe a dorosłe przeciwnie uważają że nic nie stracą jeśli ktoś do nich powie "chłopak/dziewczyna".
  20. Ja zaś nie mogę się doczekać praktycznej realizacji tego pomysłu. Wdrożenia przemysłowego. To by uprościło wiele rzeczy. Za dużo czasu dziś potrzeba na ładowanie telefonu, laptopa. Przydałyby się też punkty np. na dworcach do takiego szybkiego doładowywania. To jest przyszłość
  21. W pewnym sensie obawiam się że jednak ma rację. Wojna jak nic napędza postęp. Są tego olbrzymie koszty i duże ofiary. Jednak sam rozwój techniki w czasie wojny jest po prostu szalony. Tak samo po wojnie była "zimna wojna" która dalej napędzała postęp. Lądowanie na Ksieżycu, satelity, to wszystko i dużo dużo więcej to rezultat zimnej wojny. Bez tego wszystko to działoby się wolniej. Wojna działa oczywiście tylko na krótką metę. Zbyt długotrwała wykończyłaby postęp.
  22. Rzecz w tym że te trzy rzeczy jak najbardziej w praktyce należy mieszać. W normalnych relacjach one są nierozłączne. Można oczywiście uprawiać seks bez miłości, tylko pytanie bez jakiej miłości? Jest ich wiele rodzajów. Taki zupełnie pozbawiony miłości seks to nic innego jak gratisowa wizyta u prostytutki(w sumie nawet gorzej). To nie musi być od razu miłość przez duże M. Wystarczy że ludzie potrafią sobie dać uczucia i emocje, nie tylko ciałami się dzielą. I wtedy jest pięknie i w porządku. Nawet jeśli by to miała być tylko jednonocna znajomość. Jeśli dwoje ludzi potrafi się oddać na te nawet nie długie chwile w taki niemal pełny sposób to już to jest piękne. I czasem rodzi się z tego coś więcej. W sumie wydaje mi się to nawet najzdrowszym podejściem. Od razu się w pełni oddać. Potem albo koniec albo znajomość albo przyjaźń albo związek. Wszystko samo i naturalnie się dzieje, bez żadnych ograniczeń sztucznych, niemal bez naszego udziału, decyduje instynkt. Człowiek nie musi się zastanawiać, tylko od razu wie. Proste i zdrowe, tak pewnie przez miliony lat było z naszymi przodkami. No ale to już jest prawie niemożliwe. Niektórzy tak robią ale generalnie w związku z normami społecznymi jakie mamy, jest to niemożliwe.
  23. Ja bardziej o fizycznym aspekcie sprawy pisałem Jedne tak mają a inne nie. To w zasadzie wszystko. Oczywiście psychika ma też dużo do powiedzenia. Jednak fakty są takie że niektóre kobiety nie mają żadnych problemów fizyczno-psychicznych a inne mają ze wszystkim problemy.
  24. Czy działania komunistów-idee ateistyczne- uważasz że nie były wprowadzane na siłę? Ateista tak samo szuka dla swojej idei poparcia i wszelkimi możliwymi metodami próbuje do niej przekonać innych. Nie ma tu żadnej różnicy. Ile razy Ci trzeba tłumaczyć że za tym wszystkim stały interesy, i to nawet nie interesy papiestwa ale interesy władców i królów. Podbój Ameryki to jedna wielka pokazówka tego jak świeccy władcy dla zdobycia władzy i bogactw głosili że czynią to w imię religii mimo wyraźnych sprzeciwów duchowieństwa. Tak samo wyprawy krzyżowe, ruszały pod egidą religii ale z religią nie wiele miały wspólnego. Przypominam wyprawę która skończyła się zdobyciem chrześcijańskiego Konstantynopola. Tam zupełnie nie chodziło o religię, łupiono kogo się dało. Religia w większości wypadków była po prostu wykorzystywana do realizacji czyichś interesów. To wszystko. Gdyby była inna religia to inna religia byłaby wykorzystywana. Gdyby był ateizm w tamtych czasach to wyprawy by organizowano pod hasłem szerzenia ateizmu. Wydaje się niewyobrażalne? To co robili bolszewicy przez ponad pół wieku? Wyprawy gdzie się tylko dało i to właśnie pod wpływem ideologii ateistycznej(a liczba ofiar śmiertelnych idąca w dziesiątki milionów). Samo to że nie możemy tego łatwo zauważyć jest zastanawiające i sugeruje że mamy nieźle ideologią przeprane mózgi.
  25. Przywództwo nieomal z definicji wiąże się z władzą i pieniędzmi. Jeśli już przy religii jesteśmy. Religia to potrzeba wiekszości ludzi(możliwe że wszystkich prawidłowo rozwiniętych). Ateizm też potrafi mieć cechy religii, wystarczy tylko w niego wierzyć.
×
×
  • Create New...