Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

thikim

Users
  • Content Count

    5200
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    99

Everything posted by thikim

  1. i odpowiedź waldi888231200 - reaktywacja Po raz pierwszy jestem zmuszony przyznać Ci rację - niemal to jest bolesne dla mnie Ma rację, co z tego że szukamy ideału? Nie tylko kobiety. Mężczyźni też. Ostatecznie bierzemy to co jest. I rzeczywiście wybór ten ma związek z cechami nasz-ej/ego matki/ojca. Jak zaś nie ma wyboru to już bierzemy absolutnie to co jest bez związku z czymkolwiek. Niemniej, jak patrzę na obecnych nastolatków i nastolatki to tam nie ma żadnego wyboru. Tam jest jedna wielka rezygnacja zwłaszcza ze strony kobiet. Ależ ja się z Tobą zgadzam, nie wiem skąd inne wnioski wysnułeś. Łatwiej jest zrobić z nieśmiałego fajnego faceta niż z jak to napisałeś "drecha". I znowu się z Tobą zgadzam. Ty piszesz jak powinno być a ja piszę jak jest. Nie zawsze, ale w tym najmłodszym pokoleniu bardzo często. Gdzieś ostatnio podali dane: 2,7 % gimnzjalistów uprawia prostytucję. Patrząc na średnią krajową to jest to jakieś 10 razy częściej niż dla ogółu społeczeństwa. Coś tu nie gra prawda?
  2. Warszawa? Nie, tam mieszkałem 5 lat, obecnie miasto 80 tysięcy ludzi. Wielkość miasta nie ma znaczenia. Ogół Panów jest taki że ja nie widze żadnych wymagań odnośnie ich u kobiet. Kobiety już nawet niczego nie oczekują od mężczyzn. Bo czego mogłyby oczekiwać? Bania się własnego cienia? Albo ktoś bierze na granicy gwałtu albo ktoś boi się wziąć, normalnych pośrednich zachowań już prawie nie ma. To i kobiety nie mają już żadnych wymagań. Jakie może mieć wymagania młoda kobieta kiedy jej rówieśnicy albo umieją tylko mówić "k...", "k...", "idziesz, k...?" albo nie umieją mówić nic. Taki jest obecny wybór młodych kobiet. Zatem nie mają już żadnych wymagań, zostają już tylko potrzeby. Pracować nad sobą i swoim charakterem.
  3. Trwałość nośnika a czas bezpiecznego przechowywanie danych to dwie różne sprawy. Przypomnę że nośniki DVD mają trwałość >10 lat ale to jest trwałość w idealnych warunkach przechowywania. Normalnie może się zdarzyć że bezpiecznie dane tam możemy przechowywać nawet i 5 razy krócej. Programy raczej po 50 latach byłyby bezużyteczne. Co innego filmy, zdjęcia, materiały archiwalne, historyczne, te są zawsze ważne. Ja w 2009 planuje przejście na Bluray. Tanieją napędy i nośniki. Chociaż ostatnio HDDVD odzyskuje siłę przez kryzys
  4. Fakt, niski ładnie brzmiący głos działa na kobiety. Rzecz w tym że nie tylko to działa. Liczy się ogólnie pojęta atrakcyjność. A to nie tylko głos, mięśnie, sylwetka słowem cechy fizyczne. To także ubranie i rzecz najważniejsza... zachowanie. O atrakcyjności dla płci przeciwnej decyduje zachowanie się na które wpływa między innymi poczucie własnej wartości, nastawienie oraz mowa ciała-bardzo ważne rzeczy. A tak naprawdę to dziewczyny teraz taki marny wybór mają że lecą na każdego byle zaspokoił
  5. Popieram mikroos Zważywszy jak ludzie potrafią ocenić objawy to po takim wywiadzie przez Skype to ktoś chory na grypę zostanie skierowany do okulisty. Nawet przy bezpośredniej wizycie u lekarza pomyłki są standardem. Moja siostra była u 4 różnych lekarzy, każdy postawił inną diagnozę i żaden nie trafił(co gorsza niewłaściwe leczenie pogarszało sytuację). Była w stanie krytycznym i dobrze że dostała skierowanie do USA. Tam ją wyleczyli. 50 zł za diagnozę która na >90% będzie zła, to za dużo. Za dużo w tym szkód a za mało korzyści. Takie rzeczy to na forach internetowych dotyczących zdrowia można pisać za darmo i ludzie udzielą porad z większą nawet pewnością niż lekarze. Bo znajdzie się ktoś chory na coś podobnego i będzie co nie co wiedział o chorobie. Zatem ostrożnie ze słowami "pacjenty to niedojdy", bo te niedojdy tak zostały nauczone przez lekarzy. Przychodzi pacjent-niedojda do lekarza, lekarz mu przepisuje pierwszy lepszy lek jaki sam zna, a pacjent nauczony że na każdą chorobę jest taki sam lek, następnym razem bierze go bez wizyty u lekarza, i słusznie robi po co ma tracić czas na znany z góry rezultat recepty? Ja osobiście nie używam żadnych lekarstw(poza witaminą C bo lubię jak cukierki ), ani też lekarza nie odwiedzam(wyjatkiem jest dentysta). Dwa razy w życiu użyłem czegoś na ból w związku z bólem zęba w nocy. Jak byłem dzieckiem to oczywiście mi rodzice dawali jakieś tabletki, ale to było dawno temu. Nie rozumiem Twojego skrótu ZBH. Dla mnie on brzmi: 1. W pierwszym wypadku pacjent leczy się na niewłaściwą chorobę wskutek błędu lekarza. 2. W drugim wypadku pacjent traci 50 zł i zostaje źle skierowany, idzie dostaje złą diagnozę i leczy się na niewłaściwą chorobę wskutek błędu lekarza. Stracił więcej czasu i pieniędzy. Zdradzę Wam pewien sekret. Większość chorób z jakimi ludzie idą do lekarza nie leczona trwa 7 dni, a po wizycie u lekarza trwa tydzień. Tylko że w tym drugim wypadku dostajemy jeszcze rachunek i musimy łykać lekarstwa które jeśli działają to tylko na zasadzie tego że pacjent wierzy że jest leczony. Poziom medycyny siegnął takiego dna u nas że to jest szok. Niedawno była konferencja w moich okolicach o tym jak zapobiegać śmierciom wskutek zakażeniom w szpitalach. Jest ich ponad dwa razy więcej niż wskutek wypadków na drogach. Szpital to trumna.
  6. Ale to zdanie co mikroos napisał jest dobrze sformułowane. Na zasadzie: nie dla tłuszczu zwierzęcego(ale uwaga: robię wyjątek dla jajek, drobiu i ryb). Dla mnie jest logiczna i jasna taka konstrukcja i nie wynika z niej że dla niego ryby nie są zwierzętami
  7. Człowiek dokonuje swoistej samooceny na podstawie interakcji z innymi. Tak samo oceniamy stan swojego zdrowia na podstawie opinii innych(nie tylko oczywiście na tej podstawie). Takie formy zwracania się mogą być traktowane jako informacja od innych że coś jest nie tak. itneron możesz mieć rację. Kto wie czy ludzie widząc kogoś chorego nieświadomie próbują okazać empatię poprzez zdrobniałe zwroty. Zatem w tym wypadku skutek zamieniłby się miejscami z przyczyną.
  8. No jeszcze musimy trochę poczekać aby to się stało ale na dobrej drodze jesteśmy
  9. Jako rasowego informatyka bardziej mnie kreca komputery, jakies nowinki, nowe czesci, cos "pogrzebac" w obudowie Potwierdzam. Czas zmienić stereotypy mężczyzn kręcą: jedzenie, kobiety, seks i komputery
  10. Ostatnie wcielenie ma być w grudniu wedle zapowiedzi. Potem już tylko ochotnicy. Czy to upadek społeczeństwa? Z pewnością kryzys edukacji. Niemniej z upadkiem nie przesadzałbym.
  11. I mi ten widok jest miły Chciałbym tak kiedyś...
  12. Chyba jednak ogólnie jest taka tendencja że jest wiele rozwodów? Czy według Ciebie mikroos więcej osób się teraz gorzej dobiera? Ja myślę że łatwość rozwodów też ma dużo do rzeczy. Ale łatwość nie w sensie że łatwo iść do sądu czy gdzie indziej(kościelne nadal są trudne rozwody). Łatwość w sensie, że dziś człowiek nie boi się żyć sam. Nie jest wychowywany do życia w rodzinie jak kiedyś. Kiedyś chłopak i dziewczyna od młodego byli chowani w przeświadczeniu że założą rodzinę i do tego przygotowywani cały czas. Dziś ludzie się chowają na filmach, gdzie raczej jest promowany wolny styl życia, bez wyrzeczeń na rzecz innych osób. Patrząc na swoich rodziców, wiem że to trwałe małżeństwo, nie dlatego że jest tam miłość bo jej wogóle nie widać. Dlatego że dobrze-ekonomicznie się im żyje razem, że znaleźli swój dom i swoje miejsce. I to dawniej działało. Czy była miłość czy nie, i tak była więź ekonomiczna i dzieci.
  13. Zawsze jest jakiś złoty środek. Za szybko się oddając w naszej kulturze można wyjść na dziwkę(chociaż to się zmienia). Za wolno też niewskazane bo stare panny też społeczeństwo piętnuje(i to też się zmienia). Jak widać trzeba to odpowiednio wymierzyć. Dawniej to znaczy kiedy? W purytańskim latach 1890-1960?W Polsce do 1990? Ludzie w całej historii na przemian, raz dokonywali orgii, innym razem byli święci. To się nie zmieni. Moda ciąglę się zmienia , teraz jest moda na wolność seksualną ale ona minie. I tak w koło. To się już wiele razy zdarzyło. Kiedyś były czasy że normalne było najpierw pannę zgwałcić niemal a później brać ślub z nią(albo i nie). Randek wtedy nie było. Brało się za włosy i tyle... Randki to dość nowoczesny wynalazek związany z emancypacją kobiet. Mi się to podoba. Zawsze szukałem w kobiecie partnerki. Co do oddawania się. Dla ludzi w wieku nastu lat jest to traktowane jako dowód miłości(przynajmniej chłopcy tam mówią a dziewczyny wierzą w to). W wieku starszym bardziej jako zaspokojenie obopólnych potrzeb. Wiesz, ciężko odpowiedzieć z dwóch powodów. Staram się pisać prawdę, ale zdaję sobie sprawę że czasem człowiek sam siebie oszukuje i za prawdę uważa to co prawdą nie jest. Przynajmniej świadomie nie kłamie wtedy. Drugi powód jest taki że ludzie się różnią od siebie. Po tej uwadze postaram się przedstawić swoje zdanie. Nie zgadzam się z Tobą, to co napisałaś mi wygląda na ekstrapolację myślenia kobiety na myślenie męskie. Wydaje mi się że to kobiety patrzą w kategoriach: "co on mi może jeszcze dać? Już nic? To poszukam innego, żeby przeżyć coś więcej" My mężczyźni nie patrzymy w takich kategoriach(subiektywne jest to co piszę). Bardziej patrzymy w kategoriach: "Jaka ona jest? Jest wspaniała, to chcę zostać z nią". Takie jest moje zdanie. I od razu dodam pytanie. Dlaczego kobiety kierując się swoimi poglądami automatycznie zakładają że mężczyźni myślą tak a tak? Żadnej próby zrozumienia, tylko stwierdzenie że już rozumiem danego mężczyznę? Mężczyzna przynajmniej wie że nie rozumie kobiety i próbuje coś z tym zrobić. Kobieta nie rozumiejąc mężczyzny od razu zakłada że go rozumie i nawet nie próbuje go zrozumieć. A może się mylę?
  14. Generalną zasadą, oczywiście są od niej wyjątki, ale jednak zasada jest taka że każda substancja z którą organizm żywy nie miał nigdy kontaktu jest dla niego szkodliwa. Nie mając przez miliony lat kontaktu z nanoczęsteczkami(chociaż czasem kontakt był, ale za rzadko) organizmy nasze i naszych przodków nie wiedzą co z taką substancją zrobić. Brakowało w toku ewolucji czasu na wytworzenie poprawnej reakcji.
  15. Hmm, mój brat? Stypendium Prezesa Rady Ministrów jako kujona chyba go kwalifikuje? I bez wątpienia jest gruby. Niestety określenie kujon jest bardzo nieprecyzyjne, różni ludzie różne rzeczy przez to określenie rozumieją.
  16. Zgadzam się z Tobą. Zwłaszcza w tej części czyli dla Ciebie.Jeśli już powiedziałaś czym jest dla Ciebie to i ja się wypowiem czym jest dla mnie, jako osoby starszej( i chodziło nawiasem mówiąc o zwrot "dziewczynko" a nie dziewczyno). Dla mnie taka wypowiedź ma charakter powrotu do czasów dziecinnych, jako dorosła osoba nie czuje się w przymusie(jak młodzież) udowadniać swoją dorosłość w każdym momencie życia. Zwyczajnie mogę się powygłupiać kiedy mam ochotę. I o dziwo rozumieją to jedynie starsze osoby a młodsze bywają tym zgorszone. Jak już mówiłem nie zależy mi jednak na ich zdaniu. To co osiągnąłem sprawia że mogę z dużą dozą luzu podejść do wygłupów. I lubię to. A gdy kobiecie będącej przyjaciółką(starszą o 4 lata) sprawia to też przyjemność i reaguje tak samo to jest to w porządku
  17. Bardzo, bardzo szeroka kategoria...albo wiele kategorii z najprzeróżniejszych dziedzin życia. Bardziej naukowo zajmuje się tym ekonomia. Opisują to też inne powiedzenia. "Mierz siły na zamiary" Coś o złotym środku
  18. Przejrzyj sobie notowania. Złoto jak każdy surowiec podlega wzrostom i spadkom. Np. http://www.katalogmonet.pl/inwestowanie/inwestowanie_w_zloto.html Jak spojrzysz na lata dziewięćdziesiąte do zobaczysz że tam cena złota całymi latami malała.
  19. Pisze z punktu widzenia mężczyzny dziwne co? . Czego Ty oczekiwałaś? Super związku? A facet Cię tak docenił? Chyba jednak nie był taki super... Znam lepszych W takim wypadku można tylko powiedzieć: lepiej jak zostawiają przed niż po iluś tam latach. Jak napisałem takie coś jest niemożliwe już... zatem Ty piszesz o innym przypadku i do innego się odnosisz. Chociaż masz swoje racje. Bardziej się ceni coś trudnego do zdobycia. Ale jak jest za trudne do zdobycia to zwyczajnie to człowiek ominie i poszuka czegoś łatwiejszego. W każdej rzeczy warto umiar zachować... i jeszcze parę powiedzeń podobnych jest.
  20. Nie. Byłaby duża, niepraktyczna i mało ładunku jak na swoje rozmiary by mieściła. Co z tego że butelka jest duża jak efektywna powierzchnia warstwy czynnej jest mała=pojemność jest mała. Dobra kończę z Tobą dyskusję na ten temat. Gdybyś przeczytał chociaż jeden mój post porządnie w tym temacie nie pisałbyś takich rzeczy. Pzdr
  21. Dokładnie, widzę że rozumiesz jako jeden z nielicznych jak to działa. Duża energia błyskawicy bierze się z olbrzymiego napięcia sięgającego 1 000 000 V. Energia to E=UIt dla kondensatora E=1/2 C U2 i jeszcze ten się przyda I=Q/t oraz Q=CU. Z tych wzorów wynika wszystko o czym toczy się dyskusja. Chmury mają mizerną pojemność nawet przy swoich rozmiarach, za to jest tam duża różnica potencjałów. Te małe kondensatorki mają porównywalny ładunek przy niskim napięciu i miliardy razy mniejszych rozmiarach niż chmura. Pojemność liczy się ze wzoru C=eS/d gdzie e-przenikalność, S-powierzchnia, d-odległość pomiędzy elektrodami=grubość izolatora. Przy bardziej skomplikowanych powierzchniach S i d są wyrażone bardziej skomplikowanymi zależnościami ale wzór pozostaje słuszny dla dowolnego kondensatora przechowującego ładunki o przeciwnych znakach. Jak sobie podstawisz poprawnie wartości to Ci wyjdzie waldi888231200 - reaktywacja pojemność butelki lejdejskiej. Oto dlaczego nikt nie wpadł jeszcze na Twój pomysł w XXI wieku. Zrobiono to w wieku XIX, wtedy to było osiągnięcie, dziś to jest nic.
  22. A widziałeś jak jest olbrzymia ta chmura? A wiesz że ma dość mały ładunek jeśli wziąć pod uwagę rozmiary? Gęstość energii jest tam bardzo mała. Pojemność mizerna. Technologia którą już mamy umożliwia uzyskanie miliony razy większej gęstości energii. Piorun to przepływ ładunku o wielkości kilkudziesięciu kulombów. Mały kondensator mieszczący się w dłoni np. 1 F, 6,3 V może zgromadzić ładunek 6,3 kulomba. Porównaj go sobie z chmurą mającą setki metrów wielkości. 10 takich kondensatorów ma porównywalny ładunek. Nadal uważasz że wymyśliłeś coś genialnego i nikt na to wcześniej nie wpadł? Twoje rozwiązanie jako żywo przypomina butelkę lejdejską. Mizerna pojemność.
  23. Błędów tu jest bez liku. 1. Bierzesz sobie takie skupisko mikrokulek naładowanych i nie bierzesz pod uwagę że one się zachowują jak jedna wielka kulka. Powierzchnia jest duża ale ona nie ma tu żadnego znaczenia, powierzchnia efektywna jest mizerna i jest równa mniej więcej powierzchni tego naleśnika jak napisałeś. 2, Zrozum że o pojemności decydują parametry techniczne takie jak powierzchnia izolatora pomiędzy tymi dwoma naleśnikami. Ona jest mała... Co z tego że kulki w naleśniku mają dużą powierzchnię jak efektywna powierzchnia jest bardzo mała. 3. Ładunek się nie zmieni tego układu ale cały czas wałkuje i próbuje Ci wyjaśnić że zmniejszy się napięcie i energia całości spadnie. Rozumiesz? 4. Chcesz dowieść że do Twojego kondensatora nie stosuje się prawo zachowania ładunku?
  24. Tak potarty grzebień jest naładowany. Jak pisałem wcześniej, przechowywanie ładunku bez przyciągającego ładunku przeciwnego jest mało efektywne. Dlatego właśnie powstały kondensatory. Aby lepiej przechowywać ładunek niż grzebienie. Twój pomysł oznacza cofnięcie się z parametrami kondensatorów do czasów butelki lejdejskiej. Pojemność się zmieni. Nie wiem czy wiesz. Inny dielektryk=inna pojemność, inna grubość dielektryka =inna pojemność. Chciałeś pewnie napisać " nie zmieni się jego ładunek"-zasada zachowania ładunku
  25. Bardzo prosto. Pomyślałeś o tym że jak przemieszczasz ładunki to wykonujesz pracę? Ta praca w zależności od tego czy zbliżasz czy oddalasz czy jednoimienne czy o przeciwnych znakach - dodaje się lub odejmuje do/od energii układu. Magia nie? Zwą ją także nauką. Zasada zachowania energii Bardziej dokładnie pisząc zmieniasz parametry układu, ładunku nie zmienisz ale napięcie i pojemność jak najbardziej. Energia zaś = 1/2 C U2(kwadrat). Pozdrawiam
×
×
  • Create New...