Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags ' pies'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 11 results

  1. To jeden z najstarszych psów znalezionych w miejscach pochówku w Szwecji. Jest on dobrze zachowany, a fakt, że pochowano go w środku osady z epoki kamienia jest czymś niezwykłym, mówi osteolog Ola Magnell z Lund. Odkrycia pochówku sprzed 8400 lat dokonano w Ljungaviken w gminie Solvesborg na południu Szwecji. W grobie wraz ze zwierzęciem złożono różne przedmioty, co przywodzi na myśl artefakty, które wkładano do pochówków ludzi. Wbrew temu, co napisały światowe media, pies został pochowany sam. Nie towarzyszył mu pochówek człowieka. Szczątki psa świetnie się zachowały, gdyż w tym samym czasie szybko podnoszące się morze zalało myśliwską wioskę. Woda pogrzebała wszystko pod warstwami piasku i mułu. Teraz, po raz pierwszy od 8000 lat szczątki wsi znowu ujrzały światło dzienne. Dotychczas znaleziono tam duże ilości krzemienia, pozostałości po ogniskach i dużego domu. Mamy nadzieję, że uda nam się podnieść całego psa, mówi zarządzający wykopaliskami Carl Persson z Blekinge Museum. Takie odkrycie powoduje, że czujemy się jeszcze bliżej związani z ludźmi, którzy tu kiedyś żyli. Pochowany pies pokazuje, jak bardzo jesteśmy do nich podobni. W taki sam sposób odczuwamy stratę i żałobę", dodaje. Szczątki psa znaleziono w ramach największych w historii wykopalisk prowadzonych w tym regionie. Prowadzi się je w ramach przygotowań przed budową osiedla mieszkaniowego. « powrót do artykułu
  2. Typowy dla ludzi bunt w wieku nastoletnim nie jest charakterystyczny tylko dla naszego gatunku. Badacze z Newcastle University wykazali, że również u dojrzewających psów występuje cała gama zachowań podobnych do zachowań ludzkich nastolatków. Grupa badawcza, na czele której stała doktor Lucy Asher wykazała, że w okresie dojrzewania psy częściej ignorują polecenia właścicieli i trudniej poddają się tresurze. Zjawiska te są tym silniejsze, im mniejsza więź psa i właściciela. Doktor Asher zwraca uwagę, że okres ten może być szczególnie trudny dla psów, gdyż w tym czasie wiele z nich trafia do schronisk. To bardzo ważny czas w życiu psa. I wtedy wiele zwierząt zostaje oddanych do schronisk, bo nagle okazuje się, że przestały być cudownymi małymi szczeniaczkami, że posiadanie zwierzęcia jest bardziej wymagające, a ich właściciele nie są w stanie dłużej ich kontrolować czy tresować. Ale, tak jak ma to miejsce w przypadku ludzkich dzieci, właściciel musi zdawać sobie sprawę, że pies przechodzi okres dojrzewania i że to minie, mówi uczona. W ramach badań naukowcy z uniwersytetów w Nottingham i Edynburgu współpracowali z organizacją charytatywną Guide Dogs i wspólnie przyglądali się zachowaniu 69 zwierząt. Monitorowali stopień posłuszeństwa u labradorów, golden retriverów i mieszanek obu tych ras w wieku 2, 5 i 8 miesięcy. Dwa pierwsze okresy to czas przed dojrzewaniem, 8-miesięczny pies jest w fazie dojrzewania. Okazało się, że dojrzewający pies dłużej się wahał przed wykonaniem komendy „siad”, gdy komendę tę wydawał jego właściciel. Co więcej prawdopodobieństwo niewykonania komendy wydanej przez właściciela było większe u 8- niż u 5-miesięcznego psa. Gdy zaś komendę wydawała osoba obca, dojrzewający pies wykonywał ją szybciej niż wówczas, gdy miał 5 miesięcy. Badania powtórzono następnie na grupie 285 labradorów, golden retriverów i owczarków niemieckich oraz ich krzyżówek. Właściciele oraz osoby obce otrzymały do wypełnienia kwestionariusze, które miały dać odpowiedź na podatność na tresurę każdego z psów. W kwestionariuszach trzeba było przypisać odpowiednią liczbę punktów takim stwierdzeniom jak „Odmawia wykonania komend, które w przeszłości wykonywał” czy „Natychmiast przybiega gdy zostanie zawołany”. Okazało się, że w właściciele psów przydzielili swoim dojrzewającym zwierzętom mniej punktów w kwestionariuszu w porównaniu z kwestionariuszami, wypełnianymi gdy psy miały 5 i 12 miesięcy. Ponownie też osoby obce lepiej oceniły zachowanie 5–8 miesięcznych zwierząt nich ich właściciele. Okazało się, że nie tylko zachowania pomiędzy psimi i ludzkimi nastolatkami są podobne. Eksperci stwierdzili, że – podobnie jak ma to miejsce u ludzi – suki mające mniejsze poczucie łączności z człowiekiem (przejawiające się u nich częstszym poszukiwaniem uwagi i większym niepokojem gdy ich właściciela nie było), wcześniej wchodzą w okres dojrzewania. To samo zjawisko zauważono u dziewczynek mających we własnych rodzinach mniejsze poczucie bezpieczeństwa. Badania te są pierwszymi, które dowodzą wpływu relacji międzygatunkowych człowiek-pies na czas dojrzewania, co jest kolejnym elementem podobnym do relacji rodzic-dziecko. Wielu właścicieli psów i treserów wie lub podejrzewa, że psy zachowują się gorzej, gdy zaczynają dojrzewać. Dotychczas jednak brak było empirycznych dowodów na istnienie tego zjawiska. Nasze badania wykazały, że zmiany behawioralne u dojrzewających psów są bardzo podobne do zmian u ludzkich nastolatków, a relacje pies-właściciel są podobne do relacji dziecko-rodzic. Dzieje się tak, gdyż tak jak rodzic dla dziecka, tak i właściciel dla psa jest głównym opiekunem. I oboje w tym czasie, nastolatek i pies, przechodzą ważny okres w swoim życiu, mówi doktor Naomi Harvey z University of Nottingham. To bardzo ważne, by właściciele nie karali swoich psów i nie oddalali się od nich emocjonalnie w tym czasie. To prawdopodobnie tylko pogorszy sytuację, tak jak ma to miejsce w przypadku nastolatków, dodaje doktor Asher. Szczegóły badań opisano na łamach Biology Letters w artykule Teenage dogs? Evidence for adolescent-phase conflict behaviour and an association between attachment to humans and pubertal timing in the domestic dog. « powrót do artykułu
  3. Eksperci z organizacji charytatywnej Medical Detection Dogs (MDD), którzy mają na swoim koncie pionierskie badania dotyczące wykorzystania psów do wykrywania cukrzycy i malarii u ludzi, trenują teraz swoje psy, by wykrywały osoby chore na COVID-19. Tak wyszkolone psy mogłyby pomóc zidentyfikować chorych w miejscach publicznych i w ten sposób przyczynić się do powstrzymania epidemii. MDD nawiązała współpracę z London School of Hygiene & Tropical Medicine (LSHTM) oraz z Durham University. Powołany przez te organizacje zespół rozpoczyna intensywne tresurę psów, by sprawdzić, czy rzeczywiście są one w stanie wyczuć osobę zarażoną koronawirusem SARS-CoV-2. Jeśli projekt się powiedzie, to pierwsze psy mogą być gotowe do pracy już za sześć tygodni. Mogłyby one wskazywać wskazywać osoby, które powinny zostać poddane testom na obecność koronawirusa. Dzięki temu można by zaoszczędzić sporo czasu i pieniędzy oraz szybciej opanować epidemię. Profesor James Logan, dyrektor Departamentu Kontroli Chorób LSHTM i ARCTEC (Centre of Excellence for Entomology and Vector Control), stwierdził: nasze dotychczasowe badania wykazały, że psy z ekstremalnie dużą precyzją wykrywają zapach ludzi zarażonych malarią. Są dokładniejsze niż testy diagnostyczne zatwierdzone przez Światową Organizację Zdrowia. Uczony dodaje, że to dopiero początek badań nad związkiem zapachu i COVID-19. Nie wiemy jeszcze, czy COVID-19 ma jakiś specyficzny zapach. Wiemy jednak, że inne choroby układu oddechowego zmieniają zapach ludzkiego ciała. Jest więc szansa, że podobne zjawisko zachodzi w przypadku COVID. A jeśli tak, to psy będą mogły to wykryć. Możemy w ten sposób zdobyć kolejne narzędzie diagnostyczne, które zrewolucjonizuje walkę z COVID-19. Psy mające wyczuwać ludzi z COVID-19 będą ćwiczone dokładnie w taki sam sposób, jak ćwiczy się zwierzęta przygotowywane do wykrywania nowotworów, choroby Parkinsona czy infekcji bakteryjnych. Trening będzie przebiegał w pokoju kontrolnym, a zwierzęta na podstawie wielu próbek będą wskazywały, która pochodzi od osoby cierpiącej na COVID-19. Tak wytresowane psy mogłyby później pracować na lotniskach, w portach czy w innych miejscach publicznych. Celem naszych badań jest wykorzystanie psów do prowadzenia skriningu dowolnych osób, również tych, nie wykazujących objawów. Pies może wskazać, czy daną osobę należy oddać testom. Byłaby to szybka, efektywna i nieinwazyjne metoda dająca gwarancję, że testy będą wykonywane tylko tam, gdzie to konieczne, mówi doktor Claire Guest, dyrektor i współzałożyciel Medical Detection Dogs. Autorzy badań rozpoczęli publiczną zbiórkę funduszy na pokrycie kosztów treningu psów. Chcą w ciągu miesiąca zebrać milion funtów.   « powrót do artykułu
  4. Firma Zeteo Tech i dr Pete "Skip" Scheifele, emerytowany żołnierz, naukowiec na Uniwersytecie Cincinnati, a zarazem wiodący audiolog zwierzęcy, opracowali nowe ochronniki słuchu dla psów wojskowych/policyjnych CAPS (od ang. Canine Auditory Protection System). Nawet krótki lot helikopterem może wpłynąć na słuch psa, skutkując gorszymi osiągami i niezdolnością słyszenia komend opiekuna. A to może utrudniać wykonanie misji. Nowa technologia chroni psy podczas misji i może wydłużyć okres pracy zwierząt - podkreśla dr Stephen Lee z Biura Badań Amerykańskiej Armii. Psy wojskowe spełniają wiele ról. Biorą udział w operacjach taktycznych, patrolach czy poszukiwaniach. Niestety, wcześniejsze systemy ochrony słuchu były sztywne, nieporęczne i trudne do włożenia na psa. Ich skuteczność pozostawiała więc wiele do życzenia. W CAPS wykorzystywane są leciutkie, wysokiej jakości materiały dźwiękochłonne. Elastyczność pozwala na dostosowanie do unikatowego kształtu psiej głowy. Uszy się dokładnie osłonięte, co gwarantuje maksymalną redukcję dochodzących dźwięków. CAPS przypomina ciasno dopasowany komin. Przy takim rozwiązaniu nie trzeba uciekać się do zapinanych pasków. Ponieważ materiał ma grubość nieco powyżej cala (2,54 cm), nie utrudni to zwierzęciu pracy w ciasnych miejscach. CAPS jest kompatybilny z innymi elementami ubioru na wyposażeniu psa, np. z goglami. Zespół prowadził intensywne testy "komina" na psach wojskowych i pracujących dla federalnych organów ścigania. Oceniano wygodę, użyteczność i odporność na zużycie. Skuteczność CAPS badano też podczas operacji helikopterowych. Okazało się, że system znacząco zmniejszał krótkoterminową utratę słuchu. Program realizowano przy wsparciu U.S. Army Medical Research and Development Command. « powrót do artykułu
  5. We wrześniu firma Boston Dynamics ujawniła, że produkowany przez nią robot-pies Spot jest testowany podczas wykonywania takich zadań jak monitorowanie budów, sprawdzanie infrastruktury gazowej, energetycznej i paliwowej oraz w zadaniach związanych z bezpieczeństwem publicznym. Teraz dowiadujemy się, że Spot był przez 90 dni testowany przez jednostkę saperską Massachusetts State Police (MSP). American Civil Liberties Union (ACLU) zwrócila się o szczegółowe informacje na temat reklamowanego przez MSP na Facebooku wydarzenia pod tytułem „Robotyka w organach ścigania”. Dzięki temu dowiedzieliśmy się, że stanowa policja wypożyczyła Spota na 3 miesiące. Jak wyjaśnia rzecznik prasowy MSP, Spot był używany w roli zdalnego mobilnego urządzenia obserwacyjnego, które dostarczało policji obraz miejsc niebezpiecznych, gdzie mogły znajdować się np. materiały wybuchowe czy uzbrojeni przestępcy. Roboty to wartościowe narzędzia, gdyż mogą dostarczyć informacji o potencjalnie niebezpiecznych miejscach, stwierdził David Procopio. Spot wyposażony jest w kamerę rejestrującą obraz w promieniu 360 stopni i radzi sobie w nieprzyjaznym terenie. Może też przenosić ładunki o wadze do 14 kilogramów. We wrześniu Boston Dynamics rozpoczęła sprzedaż Spota wraz z SDK, dzięki czemu klienci mogą rozwijać własne aplikacje oraz lepiej kontrolować robota.   « powrót do artykułu
  6. Popularne przekonanie mówi, że jeden rok życia psa odpowiada 7 latom życia człowieka. Oznaczałoby to, że 14-letni pies to odpowiednik ludzkiego 100-latka. Naukowcy zaproponowali jednak znacznie lepszy przelicznik wieku psiego na ludzki. Przelicznik bazujący na najnowszych osiągnięciach nauki. Obecnie nauka o starzeniu się bazuje na zachodzących z wiekiem chemicznych modyfikacjach DNA, czyli na zegarze epigenetycznym. Każde dodanie grupy metylowej do DNA oznacza odliczanie naszego wieku, czyli wpływu chorób, tryb życia i genetyka na kondycję naszego organizmu. Podobny mechanizm działa też u innych zwierząt. Genetyk Try Ideker z University of California, San Diego (UCSD) wraz z zespołem, postanowił sprawdzić, jak zegary biologiczne zwierząt różnią się od zegara biologicznego człowieka. Uczeni rozpoczęli prace od psów. Wybrali właśnie te zwierzęta, gdyż żyją one w tym samym środowisku co ludzie, a wiele z nich jest otoczonych podobną opieką medyczną co ludzie. Wszystkie psy, niezależnie od rasy, osiągają dojrzałość płciową około 10. miesiąca życia i umierają przed 20. rokiem życia. Ideker, chcąc zwiększyć swoje szanse na zidentyfikowanie psiego zegara biologicznego skupił się na jednej rasie – labradorach retrieverach. Naukowcy przeanalizowali wzorce metylacji u 104 psów, których wiek wahał się od 4 tygodni do 16 lat. Badania ujawniły, że psy – a na pewno labradory – wykazują podobne do ludzi wzorce metylacji DNA związane z wiekiem. Podobieństwa mutacji w tych samych regionach DNA były najbardziej widoczne u młodych psów i młodych ludzi oraz starych psów i starych ludzi. Najważniejszym spostrzeżeniem było odkrycie, że w pewnych grupach genów odpowiedzialnych za rozwój metylacja w miarę starzenia się zachodzi bardzo podobnie. To zaś sugeruje, że – przynajmniej pod niektórymi względami – proces starzenia się jest tym samym, co proces rozwoju oraz że przynajmniej te zmiany są ewolucyjnie podobne u ssaków. Już wcześniej wiedzieliśmy, że psy wraz z wiekiem cierpią na te same choroby i podlegają takim samym zmianom poznawczym co ludzie. Tutaj mamy dowód na to, że również na poziomie molekularnym zachodzą podobne zmiany, mówi Matt Kaeberlein, biogerontolog z University of Washington, który nie był zaangażowany w najnowsze badania. Widać zatem, że dzielimy z psami również zegar biologiczny. Na podstawie swoich badań naukowcy stwierdzili, że wzór na przeliczenie wieku psa na wiek człowieka wygląda następująco: wiek człowieka = 16 ln(wiek psa) + 31. Innymi słowy należy logarytm naturalny z wieku psa pomnożyć przez 16 i dodać 31. Wynika z tego, że 7-tygodniowy szczeniak, gdyby był człowiekiem, miałby 9 miesięcy. W tym mniej więcej czasie u młodych obu gatunków zaczynają wyżynać się zęby. Formuła ta dobrze też pasuje do przeciętnej długości życia labradora i człowieka. W przypadku tej rasy wynosi ona bowiem 12 lat, a w przypadku ludzi jest to 70 lat. Na początku życia zegar biologiczny psa bije znacznie szybciej niż człowieka. Dwuletni labrador wciąż zachowuje się jak szczeniak, ale gdyby był człowiekiem, wchodziłby w wiek średni. Wspomniany wyżej Matt Kaeberlein rozpoczął niedawno Dog Aging Project, który jest otwarty dla wszystkich ras psów. Uczony chce dowiedzieć się, dlaczego niektóre psy chorują we wczesnym wieku i szybciej umierają, a inne cieszą się długim życiem bez chorób. Wiek psa (w latach)Odpowiednik wieku człowieka (w latach) 1 31,0 2 42,1 3 48,6 4 53,2 5 56,8 6 59,7 7 62,1 8 64,3 9 66,2 10 67,8 11 69,4 12 70,8 13 72,0 14 73,2 15 74,3 16 75,4 17 76,3 18 77,2 19 78,1 20 78,9 21 79,7 22 80,5 « powrót do artykułu
  7. W piątek po południu ok. 220 km od wybrzeży Tajlandii pracownicy platformy wiertniczej wyłowili z morza wycieńczonego psa. Brązowy askal (askal to skrót od "Asong Kalye", czyli "uliczny pies") zaczął płynąć do wołających go ludzi. Uratowane zwierzę wypłukano z soli, napojono i nakarmiono. Nie wiadomo, skąd pies wziął się tak daleko od brzegu. Niektórzy sugerują, że musiał wypaść z trawlera. Pracownicy platformy nadali mu imię Boonrod, co oznacza "ocalony". Stosunkowo łatwo go było wypatrzeć między elementami konstrukcyjnymi platformy, gdyż w piątek morze było spokojne. Gdy Boonrod dochodził do siebie, załoga poszukiwała przez radio jednostki wracającej na ląd. Pies został zabrany w niedzielę przez przepływający w pobliżu tankowiec. Ostatecznie trafił do praktyki weterynaryjnej na południu Tajlandii. « powrót do artykułu
  8. Większe psy, mające większy mózg, wypadają w pomiarach niektórych rodzajów inteligencji lepiej, niż mniejsze psy o mniejszych mózgach, donoszą naukowcy z University of Arizona. Z badań, których opis znajdziemy na łamach Animal Cognition, psy z większymi mózgami wypadały lepiej w badaniach funkcji wykonawczych. To zestaw procesów poznawczych, które są niezbędne do kontrolowania i koordynacji innych procesów poznawczych i zachowań. Psy o większych mózgach mają przede wszystkim lepszą pamięć krótkoterminową i samokontrolę, niż małe psy. Nie wiemy jednak dlaczego rozmiary mózgu mogą mieć znaczenie w wypadku funkcji poznawczych. Obecnie myślimy o rozmiarach jako o wskazówce głębszych procesów. Może chodzi tutaj o liczbę neuronów, albo o sposób ich łączenia się. Nikt tego nie potrafi obecnie twierdzić, ale chcemy się tego dowiedzieć, mówi główny autor badań Daniel Horschler. Wydaje się jednak, że rozmiar psiego mózgu nie ma wpływu na każdy rodzaj inteligencji. Na przykład na podstawie wielkości mózgu nie można przewidywać, jak pies wypadnie w testach na inteligencję społeczną czy na rozumowanie. Wspomniane badania potwierdzają to, co wcześniej zauważono u naczelnych – rozmiar mózgu jest powiązany z funkcjami wykonawczymi, ale nie z innymi typami inteligencji. Dotychczasowe badania prowadzono przede wszystkim na naczelnych, nie byliśmy więc pewni, czy nie jest to unikatowy aspekt ewolucji mózgu naczelnych. Psy są świetnym podmiotem do testów, gdyż są bardzo zróżnicowane pod względem wielkości mózgu. Takiego zróżnicowania nie spotkamy u żadnego innego gatunku lądowego. Mamy tutaj psy od rozmiarów chihuahua po dogi niemieckie, mówi Horschler. Naukowcy wykorzystali dane dotyczące ponad 7000 psów czystych ras reprezentujących 74 rasy. Rozmiary mózgu ustalono na podstawie wzorca dla każdej z ras. Dane pochodziły z witryny Dognition.com, na której właściciele psów znajdą testy badające różne rodzaje inteligencji i gdzie umieszczają uzyskane wyniki. Te zaś są dostępne m.in. dla specjalistów. Pamięć krótkoterminowa była badana w ten sposób, że właściciel ukrywał pod jednym z dwóch kubków przekąskę. Pies widział, gdzie została ona schowana. Następnie po 60, 90, 120 i 150 sekundach pozwalano zwierzęciu zabrać smakołyk. Okazało się, że psy mniejszych ras miały więcej problemów z zapamiętaniem, gdzie jest przekąska. W ramach testu samokontroli właściciele kładli przekąskę przed psem i zabraniali mu jej ruszyć. Następnie albo obserwowali psa, albo zasłaniali oczy, albo odwracali się tyłem. Psy większych ras wytrzymywały dłużej zanim bez pozwolenia zjadły przekąskę. Horschler i jego zespół sprawdzali też, czy psy biorące udział w eksperymentach były wcześniej szkolone. Okazało się, że niezależnie od szkolenia, psy większych ras miały lepszą pamięć krótkotrwałą i lepszą samokontrolę. W przyszłości naukowcy chcą przeprowadzić testy porównujące zdolności poznawcze odmian poszczególnych ras. Będą na przykład porównywali pudla miniaturowego ze standardowym, znacznie większym pudlem. Bardzo interesuje mnie, jak ewoluowały funkcje poznawcze. Zaczynamy dopiero rozumieć, że rozmiar mózgu jest jakoś z nim powiązany. Zobaczymy, czy chodzi tutaj o samą wielkość, czy o coś innego, mówi Horschler. « powrót do artykułu
  9. Madrycka policja udostępniła nagranie, które przedstawia resuscytację krążeniowo-oddechową (RKO) w wykonaniu psa. Gdy podczas pokazowego treningu ludzki partner Poncha pada "nieprzytomny" na ziemię, czworonóg z zapałem naskakuje przednimi łapami na jego klatkę piersiową. By sprawdzić oddech, co pewien czas przykłada głowę do ust policjanta. Przestaje dopiero wtedy, gdy człowiek zaczyna dawać oznaki życia. Wpis na temat psiego RKO zamieszczono także na Twitterze. Twitt na temat heroicznych poczynań Poncho opatrzono cytatem z XIX-w. amerykańskiego humorysty Josha Billingsa: "Pies to jedyna istota na ziemi, która kocha cię bardziej niż ty sam". Jak można się było spodziewać, wideo cieszy się ogromną popularnością, szczególnie w krajach hiszpańskojęzycznych.   « powrót do artykułu
  10. Pies wytresowany do poszukiwania urządzeń elektronicznych, odnalazł kartę pamięci ukrytą w pudełku z chusteczkami. Karta będzie dowodem w sprawie nieletniego hakera, który zmienił oceny uczniom z Ygnacio Valley High School. Okręg szkolny Mount Diablo poinformował policję o możliwym ataku. Miało do niego dojść, gdy jeden z nauczycieli kliknął na link w odebranym e-mailu, został przekierowany do fałszywej witryny, gdzie próbował zalogować się do szkolnego systemu. Ukradzione w ten sposób dane do logowania posłużyły młodocianemu cyberprzestępcy do zalogowania się do systemu i zmiany stopni wielu uczniom, w tym sobie. Niektóre oceny poprawiono na lepsze, inne na gorsze. Nie doszło do kradzieży danych. Policja, po analizie śladów włamania, wytypowała podejrzanego i dokonała przeszukania jego domu. Pomagał w tym pies. Dug, który pracuje w Concord Police Department, to jeden z kilku psów policyjnych w USA, które zostały wytresowane do poszukiwania ukrytego sprzętu elektronicznego. Zwierzę wskazało na pudełko chusteczek, a policjanci znaleźli tam kartę pamięci. Młody haker został aresztowany przez policję i agentów Secret Service. « powrót do artykułu
  11. Naukowcy z University of Washington i Allen Institute for AI nauczyli system sztucznej inteligencji reagować jak pies. Wykorzystali przy tym dane zebrane od prawdziwego zwierzęcia. Szczegóły badań zostaną przedstawione podczas Conference on Computer Vision and Pattern Recognition. Celem badaczy było stworzenie systemu reagującego w określonych warunkach jak prawdziwy pies. Modelowym zwierzęciem był malamut, którego wyposażono w kamerą GoPro i mikrofon na głowie, czujniki ruchu na całym ciele oraz komputer Arduino, który zbierał i przetwarzał dane. Na ich podstawie SI miała za zadanie przewidzieć przyszłe zachowania zwierzęcia, zaplanować zadanie i nauczyć się psiego zachowania. Naukowcy chcieli w ten sposób sprawdzić, czy ich SI będzie w stanie przewidzieć, co zrobi pies np. po spotkaniu w parku wiewiórki. W sumie nagrano 24500 klatek wideo, które zsynchronizowano z dźwiękiem i ruchmi ciała. Do nauki SI wykorzystano 21000 klatek, a resztę użyto podczas testów. Autorzy badań donoszą, że cały system działa bardzo dobrze, a zadania, które uznano za najbardziej wymagające, wykonuje lepiej niż przewidziano. Na razie jednak SI nie była połączona z żadnym robotem. Całość prac prowadzono na komputerze. Najprawdopodobniej jednak w niedalekiej przyszłości powstanie pies-robot, który dzięki systemowi sztucznej inteligencji będzie zachowywał się jak prawdziwy pies. « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...