Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags ' dom'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 4 results

  1. Podczas remontu domu para z Seivåg w północnej Norwegii natrafiła, wg archeologów, na grób z ery wikingów. Gdy by ułożyć warstwę izolacyjną, zerwano podłogę sypialni i usunięto leżący pod nią piasek, znaleziono kamienie, które najprawdopodobniej tworzyły kopiec (cairn). Pod rumowiskiem odkryto szklany koralik, a nieco głębiej obuch toporka i inne żelazne obiekty. Najprawdopodobniej są one równie stare, jak toporek. Nie od razu zdaliśmy sobie sprawę z tego, co to może być. Początkowo myśleliśmy, że [lśniący obiekt] to kierownica zabawkowego samochodu - opowiada Mariann Kristiansen. Archeolog Martinus Hauglid z Nordland fylkeskommune (NFK) odwiedził parę w zeszły poniedziałek (25 maja) i ocenił, że znalezisko jest najprawdopodobniej grobem z epoki żelaza/ery wikingów. [...] Odkryliśmy toporek, który pochodzi z 950-1050 r. i ciemnoniebieski szklany koralik, także z okresu wikińskiego. Hauglid dodaje, że nigdy nie słyszał o takim znalezisku pod czyimś domem. Nigdy o czymś takim nie słyszałem, chociaż pracuję blisko 30 lat. Zachowali się wspaniale; gdy tylko zaczęli podejrzewać, że to coś starego, od razu się z nami skontaktowali. Koralik i toporek wysłano do Tromsø Museum. W domu w Seivåg pojawił się też zespół, który miał prowadzić dalsze wykopaliska. Kristiansen podkreśla, że jej prapradziadek zbudował dom w 1914 r. Nikt z rodziny nie wspominał nigdy o wikińskim grobie. « powrót do artykułu
  2. Muzea na całym świecie są zamknięte dla zwiedzających, co nie znaczy, że nie proponują im czegoś, co można by zrobić w domowym zaciszu. W zeszłym tygodniu Muzeum J. Paula Getty'ego w Los Angeles zorganizowało wyzwanie w mediach społecznościowych. Zadanie polega na wybraniu ulubionego dzieła sztuki i odtworzeniu go za pomocą rzeczy dostępnych w domu. Wyzwanie Muzeum Getty'ego zainspirowało podobne wydarzenie, zorganizowane tydzień wcześniej przez amsterdamskie Rijksmuseum. Chętnych do podjęcia rzuconej rękawicy nie zabrakło. Ludzie odtwarzali dzieła Paula Cezanne'a, Rembrandta, Jana Vermeera, Salvadora Dalego, Pabla Picassa, Gustava Klimta, Vincenta van Gogha, Fridy Kahlo, Normana Rockwella czy Helen Frankenthaler. Korzystano z papieru toaletowego, filtrów do kawy, ciastoliny, pokrojonych warzyw, koralików, gazet, serwetek, odkurzaczy, suszarek na pranie czy kijów do hokeja. W projekt angażowane były całe rodziny, także czworonogi. Jak dotąd muzeum doczekało się tysięcy reakcji, a każda była unikatowa. Annelisie Stephan z Muzeum J. Paula Getty'ego spodobała się m.in. pomysłowa Nike z Samotraki (ta prawdziwa jest od 1884 r. wystawiana w Luwrze). Wendy Zuckerman udostępniła wersję wykonaną przez swojego ojca, który wykorzystał butelkę napoju energetycznego i wydarty kawałek paragonu. Wśród zgłoszeń widać, że kilka dzieł cieszy się szczególną popularnością. Należą do nich Mona Liza, "Dziewczyna z perłą" Vermeera, "Portret halabardnika" (przypisywany Frencesco Guardiemu), "Kompozycja w czerwieni, żółci, błękicie i czerni" Pieta Mondriana, "Autoportret ziewający" Josepha Ducreuxa, a także "American Gothic" autorstwa Granta Wooda. By ułatwić śmiałkom realizację zadania, muzeum spisało na blogu listę wskazówek. Po wykonaniu aranżacji, odpowiednim jej oświetleniu i sfotografowaniu wystarczy opublikować post na profilu muzeum na Twitterze, Facebooku bądź Instagramie. Można też korzystać z hasztagów #betweenartandquarantine i #tussenkunstenquarataine. « powrót do artykułu
  3. Właściciele kotów od dawna toczą spór o to, czy należy zwierzęta wypuszczać na zewnątrz czy też nie. Na łamach Biology Letters ukazały się wyniki badań, które jednej ze stron dają mocny argument do ręki. Naukowcy stwierdzili bowiem, że koty, które są wypuszczane na zewnątrz z trzykrotnie większym prawdopodobieństwem są nosicielami patogenów i pasożytów, niż koty pozostające w domach. Wyniki badań powinny być ostrzeżeniem dla ludzi, gdyż mogą się zarazić od kota. Co interesujące, im dalej od równika mieszka kot wypuszczany na zewnątrz, z tym większym prawdopodobieństwem się zarazi. Każdy stopień szerokości geograficznej od równika zwiększa prawdopodobieństwo infekcji o 4%, mówi główna autorka badań, Kayleigh Chalkowski z Auburn University w Alabamie. Można by pomyśleć, że skoro w tropikach żyje więcej zwierząt, ryzyko zarażenia jest tam większe. Okazuje się jedna, że jest na odwrót, dodaje. Na potrzeby swoich badań Chwalkowski i jej zespół przeanalizowali około 20 studiów, których autorzy porównywali odsetek zarażeń pomiędzy kotami trzymanymi w domach, a kotami wypuszczanymi. Badania były analizowane pod kątem występowania 19 różnych patogenów u kotów w kilkunastu krajach, w tym w Hiszpanii, Kanadzie, Australii, Szwajcarii, Niemczech, Pakistanie, Brazylii, Holandii i na St. Kitts. To pierwsze studium, w którym zauważono, że czynnikiem ryzyka infekcji u kotów jest szerokość geograficzna, na której żyją, mówi Chwalkowski. Wpływ szerokości geograficzne był widoczny dla niemal wszystkich patogenów, w tym i takich, które są przenoszone na ludzi. Było to niezależne od tego, w jaki sposób zarażał się sam kot – przez kontakt z glebą, innym kotem czy upolowanym gryzoniem lub ptakiem. Mówiąc wprost, niezależnie od tego, gdzie mieszkasz ze swoim kotem, trzymanie go w pomieszczeniu jest dobre dla jego zdrowia, podsumowuje Chwalkowski. Specjaliści szacują, że na całym świecie żyje około 500 milionów kotów domowych. « powrót do artykułu
  4. W małym pomieszczeniu w Pompejach - najprawdopodobniej sypialni - odkryto szkielety 2 kobiet i 3 dzieci. Grupa szukała zapewne schronienia. Niestety, wszyscy zginęli przygnieceni dachem, pod wpływem wysokich temperatur spływu piroklastycznego albo połączenia jednego z drugim. Uciekinierzy znajdowali się w domu, gdzie niedawno natrafiono na inskrypcję, która pomogła w ustaleniu, że Wezuwiusz zniszczył Pompeje później niż dotychczas sądzono. Drzwi pomieszczenia próbowano zablokować meblem - łóżkiem bądź sofą. Prof. Massimo Osanna, archeolog, który od paru lat sprawuje nadzór nad pozostałościami zniszczonego w 79 r. przez Wezuwiusz miasta, stwierdził, że znalezisko jest szokujące, ale bardzo ważne dla historii. Podkreślił, że szkielety pozostały nienaruszone, mimo że miejsce splądrowano kilkaset lat temu. Archeolodzy wspominają o rabusiach, bo nieopodal szkieletów znaleziono XVII-wieczną monetę (oficjalne wykopaliska rozpoczęły się dopiero w 1748 r.). Ludzie ci pozostawili po sobie także inne "pamiątki" w postaci śladów kopania. « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...