thikim
Użytkownicy-
Liczba zawartości
5647 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
123
Zawartość dodana przez thikim
-
Liczbą jest współczynnik załamania światła. Określający także ile razy prędkość światła się zmniejszy. Do tego prędkość kątowa, promień i mamy gotowe obliczenia.
-
Wątpliwości moje dotyczą oddziaływania pole-fala EM. Tutaj jest trochę na ten temat: http://www.foton.if.uj.edu.pl/documents/12579485/efcdc738-c43f-4591-ba95-473123c0fa87 Tu nawet więcej: http://efizyka.if.pw.edu.pl/twiki/pub/MEiL/SlajdyPrzedmiotu/Fizyka-7.pdf
-
Dobre pytanie. Ciało wytwarza uśrednione pole. To pole oddziałuje z polem fali EM spowalniając ją. I tu mam wątpliwości
-
Sir Roger Penrose, Aeons before the Big Bang (Copernicus Center Lecture 2010)
thikim odpowiedział ex nihilo na temat w dziale Luźne gatki
"Jest" czy będzie? Bo to zasadnicza różnica przy rzucie kostką z niemal nieskończoną ilością pól... Zgoda. Ale jak najmniej to nie musi być zero. A jak wiemy nasze narzędzia pomiarowe są ograniczone. W pewnym momencie napotykamy mur, i co jest za tym murem możemy tylko zgadywać albo określić jako "black box" czyli właśnie takie parametry. Wszystko wskazuje na to że są nieuniknione. I właśnie poruszasz problem który nie mam wątpliwości że leży poza murem. To jest tak jak ślepy maca przedmioty i mówi jaki mają kolor. Z różnych powodów jakieś szanse ma żeby trafić. Niemniej kolor - to jest dla niego ukryty parametr. Celem nauki jest nie tylko określać PRAWDĘ, celem jest także opisywać rzeczywistość w doświadczalnie sprawdzalny sposób. Jeśli jakiś parametr się sprawdzi praktycznie a nie możemy go wyeliminować to zaczynamy go używać. Wszystko jedno czy ma jakieś teoretyczne uzasadnienie czy nie. -
Sir Roger Penrose, Aeons before the Big Bang (Copernicus Center Lecture 2010)
thikim odpowiedział ex nihilo na temat w dziale Luźne gatki
Wszystko pięknie dopóki o przeżyciu nie decyduje parametr którego nie znasz. Wtedy szansa przeżycia może być 100 %. Ja jednak pozostanę przy niewiedzy. Opierając się o każde moje doświadczenie wysnuwam wniosek jak dotąd zawsze doświadczalnie potwierdzony że więcej nie wiem niż wiem. Przy czym stosunek doświadczalny tych wartości dąży wraz z czasem do nieskończoności. PS. co rozumiesz przez ilsegm? const? var? -
Sir Roger Penrose, Aeons before the Big Bang (Copernicus Center Lecture 2010)
thikim odpowiedział ex nihilo na temat w dziale Luźne gatki
Zatem tak jak przepowiedziałeś z zadziwiającą trafnością - dyskusja schodzi w kwestie wiary Może jednak wiesz więcej niż "nic". Przepowiadać umiesz -
Jako nie dwudziestolatek muszę stwierdzić że wyciągasz nie tyle problematyczne co błędne wnioski (w cytowanym zdaniu minimum dwa) - znowu acentryzm? (astrocentryzm). A liczbą 137 to dałeś czadu - typowy acentryzm. PS. W zdaniu o które się zacząłeś się acentryzować nie miałem na myśli ani nic złego ani tym bardziej się wywyższać, zakładam że go po prostu nie zrozumiałeś stąd ta Twoja reakcja.
-
Apropo: raczej pierwszy niż drugi. Drugi z wypowiadaniem się nie ma nic wspólnego. No ale to trzeba wiedzieć co się czuje Zacząłem słuchać: przerwałem po ok. 5 sekundach tak mi ciśnienie skoczyło. Tego się nie da słuchać. Co do 137? Wystarczyłoby 21 żeby móc to napisać.
-
Zapewne kiedyś byłem jak Ty. A potem mnie złamano, bo to się robi z każdym w mojej profesji. Złamanie polega na tym że przyjmujesz do wiadomości że ktoś inny zdecyduje o tym co masz robić, mówić, jak się zachowywać, bez względu na swoje indywidualne cechy, hmm, teraz jak o tym myślę to już wiem kto wymyślił Borg. A potem człowiek się musi sam odtworzyć, ale fakt już nie jest taki jak kiedyś.
-
Przyznam się że nigdy nie czytałem żadnego regulaminu (poza ogólnym i musztry). Zakładam że generalnie opierają się one wszystkie na ogólno przyjętych zasadach kontaktów międzyludzkich rozszerzonych o specyfikę i możliwości techniczne forum komputerowych
-
Za to ze szczytem Thikima
-
No więc wprowadźmy zamiast prostego modelu binarnego 0,1 - model płaszczyzny na której rozpościera się prawda. I co otrzymujemy?
-
Acentrycznej jak sądzę Jak już pisałem. Każdy może mieć swoje zdanie, ja mam swoje. 30 min jest na innym trochę większym forum gdzie dużo się udzielam i jakoś nikt tam na to nie narzeka. Całkowite wyłączenie uważam za zły pomysł. Bo jednak jak pisał Astro: Więc jak chcemy pozwolić to pozostaje ustalić przez jaki czas.
-
Jakieś pomysły nt. wyjaśnienia tego zdarzenia?
thikim odpowiedział Mariusz Błoński na temat w dziale Luźne gatki
No przepraszam, musiałem ten filmik obejrzeć a to zajęło kilka minut. Przy okazji takie filmiki to chyba jakaś chińska moda. -
Rozumiem. Nie brałem udziału w dyskusji poprzedniej odnośnie czasu na edycję. Głównym powodem pewnego czasu na edycję jest chęć poprawienia postu zaraz po edycji - a tu 30 min jest w pełni wystarczające. No tak, ale jakby tu była większość kobiet to pewnie by tak nie było. Więc czy to skutek czy przyczyna? Jedno i drugie.
-
Jakieś pomysły nt. wyjaśnienia tego zdarzenia?
thikim odpowiedział Mariusz Błoński na temat w dziale Luźne gatki
I nie zastanawia Cię reakcja tych ludzi? Takich filmików jest pełno z Chin. Zresztą YT jako następny filmik daje automatycznie: https://youtu.be/vNA8_A9tRZA wyjaśnienie -
Była tu kiedyś taka Astrogirl była całkowicie Acentryczna. Na poważnie: warto się zastanowić czemu tu tak mało kobiet jest.
-
A już się bałem że mi jakieś kobiece cechy wypomnisz
-
To zróbcie projekt unijny (z obowiązkowym parytetem oczywiście). Czyli dofinansowanie forum: cel: wyrównanie szans wypowiedzenia się w kontekście płci. Jak to zobaczą unijni urzędnicy to im się mokro zrobi. BTW. Ostatnio zdefiniowali (właściwie projekt dopiero) co to jest świeca i jakiej wielkości płomień ma Czas na definicję forum i parytetów wśród użytkowników. A jak mówią mądre wytyczne: jeśli brakuje gdzieś jakiejś reprezentacji to równość oznacza że można ich zachęcać nawet finansowo do udziału, czyli np. płacić użytkowniczkom forum Ciekawy jestem co by się działo jakby na przykład jutro 90 % szachistów oświadczyło że czują się kobietami. To się nazywa dylemat dla lewej części świata.
-
Powinien być ograniczony czas na edycję swojego posta. Np. 30 min.
-
Matematyczne zagadki. na początek Mały Książe
thikim odpowiedział Staruch na temat w dziale Luźne gatki
Może i tak. To ciekawe że mogę wlać farbę do środka i cały róg od wewnątrz będzie pomalowany, a nie starczy mi farby żeby go pomalować. Inna sprawa że pewnym momencie farba nie przeciśnie się dalej bo będzie za wąski lejek. Skąd wiesz o rogu Gabriela? To jest ciekawsze pytanie. -
Nie mogę. Po prostu zadałem pytanie Chcesz odpowiedzieć to odpowiadaj. Nie chcesz? Milczenie jest złotem BTW. W czasie II wojny światowej Polacy chcieli dokonać zamachu na Hitlera. Wszystko było gotowe. Jednak w decydującej chwili zabrakło odwagi. Ja wiem że o przeciwniku trzeba wszystko co najgorsze. Nie ma jednak ani jednego logicznego i merytorycznego powodu aby pisać o muzułmanach że są tchórzliwi. Taki akt terroru wymaga wielkiej odwagi. Polakom brakowało tej odwagi. Szczerze mówiąc ten co mówi o innym: tchórz, przeważnie ukrywa swój własny lęk. I dlatego właśnie tak tam Hollande mówił, bo jest przerażony podobnie jak całe społeczeństwo francuskie. A atakowanie islamistów z powietrza i zabijanie kobiet i dzieci tzw. ofiar wojny (setki tysięcy) to dopiero akt odwagi? Tak naprawdę to hipokryzja aż do nieba. Jak leci nasz pilot i zrzuca bombę siedząc bezpieczny w opancerzonym samolocie - to akt odwagi. A jak terrorysta w tłumie, gdzie go każdy w zasadzie może dopaść (chroni go jedynie podstęp), zabija siebie i innych to akt tchórzostwa? Hipokryzja pod niebiosa. Zakładam że większość obecnych odważnych Europejczyków gdyby miała założyć pas z ładunku wybuchowego i np. rzucić się na hitlerowców to gacie byłyby pełne i raczej by się to nie powiodło.
-
Hmm, dobrze że odmawiasz dyskusji na takiej zasadzie: "U Was to murzynów biją". Ale przecież Ty to napisałeś: I była to pierwsza wypowiedź na zasadzie: "A u Was murzynów biją" bo u nas my tak nie robimy w naszej kulturze. Czyli jakby zacząłeś dyskusję w oparciu to tę zasadę.
-
Ale przecież ja nigdzie nie napisałem że to był akt odwagi. Tylko pytam: dlaczego tchórzliwie. Naprawdę są tylko bohaterzy i tchórze na świecie według Ciebie? W mojej opinii po prostu piszesz na zasadzie: wróg jest zawsze tchórzem, złym, kłamliwym, a do tego śmierdzi mu z ust i odbytu
-
Hmm, ja nie pytam o to czy są odważni. Pytam o to dlaczego tchórzliwi PS. Tak z ciekawości - powiedz to tym setkom tysięcy tzw. ofiar wojny, których nie zwykło się atakować w naszej kulturze - po prostu tak jakoś masowo ginęli w swoich krajach w wyniku ostrzału naszych i sojuszniczych żołnierzy. Więc nie za bardzo tu widzę miejsce na pisanie: w naszej kulturze nie zwykło się atakować cywili? Tylko co? Zabijać ich przy okazji? Niechcący? Na taką skalę? Hmm, cała II wojna światowa toczyła się chyba w naszej kulturze? Czy się mylę? Bo cywile ogólnie to mieli przej... w czasie wojny w naszej kulturze.\ PS. W Warszawie zginęło ok. 220 tys. cywili w czasie II WŚ. Nasza kultura czy inna?
