Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

WHO: kraje powinny przygotowywać się na pandemię koronawirusa SARS-CoV-2

Recommended Posts

Światowa Organizacja Zdrowia poinformowała, że świat powinien przygotować się na pandemię koronawirusa SARS-CoV-2. Zdaniem przedstawicieli tej organizacji, jest zbyt wcześnie by uznać, że już mamy z nią do czynienia, ale państwa powinny się już przygotowywać. Przypomnijmy, że USA – o czym informowaliśmy – rozpoczęły przygotowania już trzy tygodnie temu.

Większość zachorowań na COVID-19, chorobę powodowaną przez koronawirsa, ma miejsce w Chinach, ale w ostatnim czasie gwałtownie rośnie liczba przypadków w Korei Południowej, Iranie i Włoszech.

Dotychczas w Chinach zanotowano 77 345 przypadków zakażeń, zmarły 2593 osoby, a w poważnym i krytycznym stanie jest 11 477 osób. Rząd w Pekinie wydał zakaz jedzenia dzikich zwierząt i ogłosił, że zacznie zwalczać polowania, transport i hadel dzikimi zwierzętami.

W Korei Południowej doszło do 833 zachorowań i 8 zgonów, a w stanie krytycznym i poważnym znajduje się 6 osób. Z kolei władze Włoch informują o 223 przypadkach zachorowań, 6 zgonach i 23 osobach w stanie ciężkim i krytycznym. Tymczasem władze Iranu podają, że w kraju tym zachorowało dotychczas 47 osób, a zmarło 12, jednak pojawiły się poważne wątpliwości co do tych danych i opinie, że Teheran ukrywa prawdziwą liczbę. Trzeba też pamiętać o statku wycieczkowym Diamond Princess, gdzie zachorowało 691 osób.

Dotychczas zachorowania odnotowano w niemal 40 krajach na świecie. Dzisiaj pierwsze przypadki zachorowań zanotowano w Iraku, Afganistanie, Kuwejcie, Omanie i Bahrajnie. Wszyscy chorzy to osoby, które wcześniej przebywały w Iranie. W Bahrajnie osobą zarażoną jest kierowca szkolnego autobusu, przez co zamknięto część szkół.

Część specjalistów już od pewnego czasu mówi, że mamy do czynienia z pandemią. Inni uważają, że jest zbyt wcześnie, by używać tego określenia.

Szef WHO, Tedros Adhanom Ghebreyesus, powiedział dzisiaj dziennikarzom, że gwałtowny wzrost zachorowań we Włoszech, Iranie i Korei jest szczególnie niepokojący. Dodał jednak, że w tej chwili nie obserwujemy niekontrolowanego ogólnoświatowego rozprzestrzeniania się wirusa, nie widzimy też zachorowań i zgonów na masową skalę. Czy wirus ten może wywołać pandemię? Oczywiście. Czy w tej chwili trwa pandemia? Uważamy, że jeszcze nie.

Jednak Mike Ryan, odpowiedzialny w WHO za program nagłych przypadków stwierdził, że jest najwyższy czas, by przygotować się do pandemii.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

W sumie po co nam ta organizacja? Ja już w połowie stycznia wiedziałem, że wszystkie kraje powinny się przygotować. Odizolować sale, laboratoria do badań i przygotować persnel niezbędny. Zaraz będzie wysyp jak u nastolatka na twarzy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 godzin temu, h4r napisał:

W sumie po co nam ta organizacja?

Tutaj, mam wrażenie że zaspali. Ale oni mogą dać tylko jakieś sugestie i wytyczne. A całą robotę muszą wykonać odpowiednie służby każdego z państw

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 hours ago, ex nihilo said:

https://en.wikipedia.org/wiki/2020_coronavirus_outbreak_in_South_Korea

"On 19 February, the number of confirmed cases increased by 20. On 20 February, 70[3] new cases were confirmed, giving a total of 104 confirmed cases, according to the Centers for Disease Control and Prevention Korea (KCDC). According to Reuters, KCDC attributed the sudden jump to 70 cases linked to "Patient No. 31", who had participated in a gathering in Daegu at the Shincheonji Church of Jesus the Temple of the Tabernacle of the Testimony.[3]"

https://zdrowie.wprost.pl/koronawirus/10301652/msze-odwolane-z-powodu-koronawirusa-terlikowski-kosciol-pokazuje-swoja-niewiare.html

Że tak się wyrażę, "po owocach ich poznacie" ...

2020-02-15
28 (+0%)
2020-02-16
29 (+4%)
2020-02-17
30 (+3%)
2020-02-18
31 (+3%)
2020-02-19
51 (+65%)
2020-02-20
104 (+104%)
2020-02-21
204 (+96%)
2020-02-22
433 (+112%)
2020-02-23
602 (+39%)
2020-02-24
833 (+38%)
2020-02-25
977 (+17%)
2020-02-26
1,261 (+29%)
2020-02-27
1,766 (+40%)
Edited by Jarek Duda
  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ta sama liga, co antyszeczepionkowcy, którzy oskarżyli zaszczepionych o przywleczenie zarazków i wywołanie epidemii niedawno w jakimś mieście w USA(?).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem czy takie dywagacje doprowadzą do czegoś produktywnego, ale jedno jest pewne: że kościół jest świetny w rozprzestrzenianiu tego "narzędzia kary" - co dobrze było widać w Korei Południowej, czy dla innej religii w Iranie - gdzie ludzie dosłownie "chcą udowodnić siłę wiary nad wirusem" np. https://www.bbc.com/news/blogs-trending-51706021

image.jpeg.bcff56d222dfd27c4c2ecdb89d8baa24.jpeg

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 minuty temu, Jarek Duda napisał:

ale jedno jest pewne: że kościół jest świetny w rozprzestrzenianiu tego "narzędzia kary" - co dobrze było widać w Korei Południowej, czy dla innej religii w Iranie

Musisz sięgać po przykłady z dalekiej Korei i Iranu, aby coś sobie udowodnić?

U nas jest tak:https://zdrowie.wprost.pl/koronawirus/10303165/epidemia-koronawirusa-episkopat-wydal-komunikat-dla-wiernych.html

Share this post


Link to post
Share on other sites
44 minuty temu, 3grosze napisał:

- Nigdy takich wydarzeń, jak związane z epidemiami, nie można tak pokazywać, że stoi za nimi jakiś rozgniewany pan Bóg - powiedział prymas. Dodał, że "są różne doświadczenia, które na człowieka pan Bóg na pewno dopuszcza", jednocześnie zaznaczył jednak, że nie powinno się "oskarżać innych", ale "starać się przyjąć to także jako wyzwanie do naszego nawrócenia".

- Nigdy takich wydarzeń, jak związane z epidemiami, nie można tak pokazywać, że stoi za nimi jakiś rozgniewany pan Bóg - powiedział prymas. Dodał, że "są różne doświadczenia, które na człowieka pan Bóg na pewno dopuszcza", jednocześnie zaznaczył jednak, że nie powinno się "oskarżać innych", ale "starać się przyjąć to także jako wyzwanie do naszego nawrócenia".

No i tyle.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

W Biblii były kary tego kalibru np. potop, plagi czy Sodoma i Gomora - oficjalne komunikaty to jedno, a co "człowiek modlący" zrobi to drugie. Niestety wiara w zjawiska nadprzyrodzone czy "zdrowaśkowanie" (modlitwa jako podstawowe "działanie") zastąpiły myślenie i racjonalne działanie w tej sporej grupie społecznej, za co wszyscy musimy słono płacić np. podczas epidemii.

Edited by Jarek Duda
  • Like (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
2 godziny temu, ex nihilo napisał:

"są różne doświadczenia, które na człowieka pan Bóg na pewno dopuszcza", jednocześnie zaznaczył jednak, że nie powinno się "oskarżać innych", ale "starać się przyjąć to także jako wyzwanie do naszego nawrócenia".

Brednie. Słowa które tak naprawdę nic nie znaczą. Kto ma się nawracać, adresaci tego komunikatu?
Liczyłbym na proste sensowne instrukcje w stylu "czujesz się źle lub słabo nie idź do kościoła, włącz mszę w telewizorze/radiu, bóg cię znajdzie".
Woda święcona powinna obligatoryjnie zniknąć. Powinno się też skrócić msze.

Edited by peceed

Share this post


Link to post
Share on other sites
49 minut temu, peceed napisał:

Brednie. Słowa które tak naprawdę nic nie znaczą. Kto ma się nawracać, adresaci tego komunikatu?
Liczyłbym na proste sensowne instrukcje w stylu 

Toteż czytaj  a nie tylko słuchaj samego siebie. Episkopat nie musiał wymyślać własnych zaleceń higienicznych, tylko roztropnie zalecił stosowanie się do wytycznych Ministerstwa Zdrowia: https://zdrowie.wprost.pl/koronawirus/10303165/epidemia-koronawirusa-episkopat-wydal-komunikat-dla-wiernych.html

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, 3grosze napisał:

Toteż czytaj  a nie tylko słuchaj samego siebie. Episkopat nie musiał wymyślać własnych zaleceń higienicznych, tylko roztropnie zalecił stosowanie się do wytycznych Ministerstwa Zdrowia

Przecież przeczytałem. Pan minister zdrowia najwyraźniej nie nadąża. Epidemia w kraju oznacza, że to gdzie ktoś ostatnio był przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie. Taki rządowy PR w stylu "zielonej wyspy".
Ludzie powinni dostać prosty komunikat - jesteś chory zostań w domu i stosować nie tylko przy koronowirusie, nie jest to zalecenie higieniczne tylko zdroworozsądkowe, czego części klientów tej organizacji brakuje.
 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
5 godzin temu, peceed napisał:

Ludzie powinni dostać prosty komunikat - jesteś chory zostań w domu i stosować nie tylko przy koronowirusie, nie jest to zalecenie higieniczne tylko zdroworozsądkowe, czego części klientów tej organizacji brakuje.

Dziwaczne uogólnienie. Znam ateistów sarkających  na innych, że przychodzą do biura zasmarkani i zarażają,  a sami ... przychodzą do biura zasmarkani bo robota się sama nie zrobi. Czy z tego mam wnioskować o części ateistów?. Chociaż z drugiej strony zdanie: części cyklistów brakuje rozsądku jest zapewne prawdziwie bo: co najmniej jeden cyklista jest głupi. CBDO

Apeluję: zachowajmy rozsądek w mantyczeniu :)

Edited by Jajcenty

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 4.03.2020 o 20:16, Jajcenty napisał:

a sami ... przychodzą do biura zasmarkani bo robota się sama nie zrobi

Tutaj mamy przypadek że robotę można zabrać do domu dzięki "imperium RTV".

W dniu 4.03.2020 o 20:16, Jajcenty napisał:

Znam ateistów sarkających  na innych, że przychodzą do biura zasmarkani i zarażają

Co to ma wspólnego z ateizmem czy jego brakiem (nie wiadomo i jest to mało prawdopodobne by informacja że ktoś jest ateistą była jakkolwiek skorelowana z takimi postawami)?
 

 

Problemem są dewoci którzy powinni otrzymać jasny i bezpośredni przekaz - jesteś chory zostań w domu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Problemem jest to że wydaje wam się że znacie ogół, a mówicie o szczególnych przypadkach. Gdybym któryś z was poszedł pod kościół i zapytał ludzi wychodzących czy boją się wirusa, czy myją ręce i czy są zgodni co do wytycznych ministerstwa i lekarzy, to większość powiedziałaby że tak. Ludzie wierzący to nie głupie owce. Wiara wymaga wysiłku, a niewiara nie wymaga niczego. Ale czy to ma związek z zachowaniem higieny? Wiele osób spoza kościoła dyskutuje o nim tak jakby go znali. Czy ktoś kto nie zna matematyki wypowiada się na jej temat?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Może przypomnę skąd wzięła się ta dyskusja religijna - że w Korei Południowej epidemia była ustabilizowana, aż do momentu chrześcijanina "patient 31" który w połowie lutego poszedł na obrządek i ... widzimy gigantyczny sukces koronawirusa, w tym momencie 44 trupy a to tylko początek.

Bardzo jestem ciekawy jak to interpretują osoby wierzące w istotę wszechmogącą - czy taka jej decyzja oznaczałaby że chrześcijanie powinni szerzyć koronawirusa? Czy może że powinni bardziej uważać z obrządkami? Np. woda święcona jest idealnym nośnikiem dla wirusów szerzących się drogą kropelkową ...

Zaktualizowany wykres z :https://en.wikipedia.org/wiki/2020_coronavirus_outbreak_in_South_Korea

image.thumb.png.2d3dc6657fbd5455e3dde2a8f8200f6f.png

Edited by Jarek Duda

Share this post


Link to post
Share on other sites
46 minutes ago, 3grosze said:

Oczywiście, jak zwykle wszystkiemu są winni rowerzyści i  chrześcijanie.

Może masz rację, w kwestii szerzenia epidemii przodowaliście też w średniowieczu (jeszcze nie było rowerzystów do zwalania) - podczas gdy inne religie promowały higienę, chrześcijaństwo z nią walczyło (jak teraz z "ekologizmem") - zakazując mycia, zamykając łaźnie.

Gdyby drobny ułamek czasu jaki ludzkość przeznaczyła np. na modlitwy, zamiast tego był poświęcony np. na rozwój medycyny, pewnie epidemie znalibyśmy tylko z materiałów historycznych ...

  • Like (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minutes ago, 3grosze said:

i na wycinku zbudowałeś sobie obraz całości. Takie to... nienaukowe.

No nie, mówiłem o ogólnych negatywnych konsekwencjach jak szerzenie zarazy np. historycznie walcząc z higieną (czy teraz z "ekologizmem"), czy zapętlanie mózgów zdrowaśkami kosztem miejsca i czasu na studiowanie nauki podpartej empirią a nie jedną z ludzkich mitologii.

Odpisałem na zarzut że osobiście nie znam - no więc nie, też jako bezbronne dziecko byłem poddany tej indoktrynacji, potem potrzebując lat żeby przefiltrować bajki z aniołkami od prawdziwego świata. I z własnego doświadczenie widzę że nie wszystkim to się udaje - nauczyć rozróżniać rzeczy obiektywne od strasznego szumu informacyjnego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak jeszcze odnośnie średniowiecza, oczywiście szerząca zarazy walka z higieną to tylko jeden z niezliczonej ilości przykładów dlaczego tysiąc lat zawdzięcza chrześcijaństwu nazwę "wieki ciemne".

Tutaj jest jakiś sensowny tekst o tym http://www.humanreligions.info/the_dark_ages.html, np.:

Quote

The age of ignorance commenced with the Christian system. There was more knowledge in the world before that period than for many centuries afterwards [and] we have now to look through a vast chasm of many hundred years to the respectable characters we call the ancients. Had the progression of knowledge gone on proportionably with that stock that before existed, that chasm would have been filled up with characters rising superior in knowledge.

"The Age of Reason" by Thomas Paine (1807)

Quote

"The prevailing belief that the Scriptures contain the sum of all knowledge discouraged any investigation of Nature [and] so great was the preference given to sacred over profane learning that Christianity had been in existence fifteen hundred years, and had not produced a single astronomer.

"History of the Conflict Between Religion and Science" by John William Draper (1881)

Quote

"The losses in science were monumental. In some cases, the Christian church's burning of books and repression of intellectual pursuit set humanity back as much as two millennia in its scientific understanding. "

Quote

"... Dark Ages for all medicine [...] Christian monasteries, through their missionary and educational work, replaced physicians as healers and authorities on mental disorder. [...] When monks cared for the mentally disordered, they prayed over them and touched them with relics or they concocted fantastic potions for them to drink in the waning phase of the moon.

"Abnormal Psychology" by Davison and Neale (1997)

Quote

With the rise of Christianity and their forceful oppression of philosophical schools and non-Biblical teachings, Europe lost all of its moral rudders. Christian power games and theological disputes determined all moral issues, with no room for ethics or humanism. The Roman Catholic Church denied the very concept of human rights such as the freedom of thought and freedom of belief1 and "during the Middle Ages, as it grew powerful, it became increasingly intolerant and oppressive, emphasizing dogma and unquestioning obedience and using rather nasty means to squash dissent.

Quote

Copernicus (1473-1543)21,22, Kepler (1571-1630), Galileo (1564-1642)23,24,25, Newton (1643-1727)26 and Laplace (1749-1827)27 all fought battles against the Church when they published scientific papers that enraged the Church by writing that the Earth might orbit the sun, rather than the idea that it sat at a central position in the Universe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Korea Południowa miała chrześcijańskiego "Pacjenta 31", wczoraj podobny muzułmanin: https://www.y-oman.com/2020/03/coronavirus-patient-in-oman-skips-quarantine-attends-prayers-in-mosque/

Niedługo podobne historie usłyszymy z Polskich kościołów ...

ps. Watykan modlitwą się nie wybronił: https://www.wsj.com/articles/vatican-confirms-first-case-of-coronavirus-11583495141

ps2. Wspomniałem wczoraj WOŚP, którego kościół nie cierpi bo biedni księża nie mają z tego na nowe maybachy, chwilę później były wczoraj doniesienia o rekordowej kwocie z ostatniej: 186 133 610 zł rzeczywiście na leczenie ludzi ... https://tvn24.pl/polska/wosp-2020-ile-zebrano-jurek-owsiak-podal-kwote-padl-rekord-4301429

Share this post


Link to post
Share on other sites
30 minutes ago, ex nihilo said:

Mam nadzieję że nasi księża też zdezerterują zamiast szerzyć zarazę ... to też ogólnie przypomina że covid jest atakiem na gerontokrację - w kościele, ale też biznesie/przemyśle (średnia wieku CEO to 58-60 lat), polityce - np. wiek pozostałych kandydatów na prezydenta USA to 73, 77, 78 lat ... też w nauce.

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 minut temu, Jarek Duda napisał:

Mam nadzieję że nasi księża też zdezerterują zamiast szerzyć zarazę

Większość pewnie tak, ale raczej nie brakuje takich, którzy kombatantów covidowych z siebie zrobić będą chcieli i nawet jak episkopat kościoły zamknąć każe, to gdzieś po stodołach i piwnicach msze odprawiać będą. Z nimi i ich klientami diabli, oni mnie nie obchodzą, problemem jest późniejsza reakcja łańcuchowa.

  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
36 minutes ago, ex nihilo said:

Większość pewnie tak, ale raczej nie brakuje takich, którzy kombatantów covidowych z siebie zrobić będą chcieli i nawet jak episkopat kościoły zamknąć każe, to gdzieś po stodołach i piwnicach msze odprawiać będą. Z nimi i ich klientami diabli, oni mnie nie obchodzą, problemem jest późniejsza reakcja łańcuchowa.

No właśnie, dla dobra nas wszystkich, warto przypominać/rozgłaszać że modlitwa/wiara nie broni przed wirusem ... wręcz przeciwnie, jak pokazuje np. Watykan, episkopat, czy "pacjent 31" którego chrześcijaństwu Korea Południowa zawdzięcza eksplozję zarazy ...

Edited by Jarek Duda

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Gdyby nie podjęto żadnych działań koronawirus SARS-CoV-2 jeszcze w bieżącym roku zabiłby 40 milionów ludzi. Jednak nawet w najbardziej optymistycznym scenariuszu pandemia może zabić około 2 milionów ludzi. Takie wnioski płyną z analiz przeprowadzonych na Imperial College London. Specjaliści z tej prestiżowej uczelni przeanalizowali rozwój pandemii biorąc pod uwagę różne scenariusze podjętych działań.
      Jeden ze scenariuszy zakładał, że nie zostaną podjęte żadne szczególnie działania. W takim wypadku do końca bieżącego roku wirus zaraziłby wszystkich ludzi, a liczba zgonów sięgnęłaby 40 milionów. Drugi z przyjętych scenariuszy to utrzymanie dystansu pomiędzy ludźmi i zmniejszenie liczby kontaktów społecznych o 40%, a w grupie osób starszych o 60%. W takim przypadku, jak wynika z modeli, liczba chorych i zgonów zostałaby zmniejszona o połowę. Nawet to doprowadziłoby do szybkiego przeciążenia systemów opieki zdrowotnej we wszystkich krajach na świecie.
      Doktor Patrick Walker, autor raportu, stwierdził: Naszym zdaniem w najbliższych tygodniach i miesiącach będziemy mieli do czynienia ze stanem bezprecedensowej ostrej gotowości systemów opieki zdrowotnej. Z naszych analiz wynika, że wszystkie kraje na świecie mają wybór pomiędzy intensywnymi i kosztownymi działaniami na rzecz ograniczenia zachorowań, albo ryzykują szybkim załamaniem systemów opieki zdrowotnej. Nasze badania sugerują, ze jeśli teraz podejmiemy szybką wspólną akcję, to w przyszłym roku uratujemy miliony ludzi od śmierci.
      Z badań Brytyjczyków wynika, że do stłumienia epidemii konieczne są szybkie zdecydowane działania takie jak szeroko zakrojone testy, kwarantanna osób zarażonych oraz radykalne zmniejszenie kontaktów społecznych. Olbrzymie znaczenie ma tempo zastosowania takich zasad.
      Jeśli wszystkie kraje przyjęłyby taką strategię w momencie gdy średnia liczba zgonów sięga u nich 2 osób na 1 milion populacji, to w bieżącym roku udałoby się uniknąć 38,7 miliona zgonów. Jeśli zaś rozwiązania takie zostaną przyjęte później, na poziomie 16 zgonów/1 milion mieszkańców, to uda się uniknąć 30,7 miliona zgonów, zatem na całym świecie umrze o 8 milionów osób więcej.
      Obecnie średnia zgonów na COVID-19 wynosi dla całego świata 3,1 osoby/1 mln. Największy odsetek zgonów jest we Włoszech i wynosi tam 136/1 mln., w Hiszpanii jest to 93/1 mln., w USA 4/1 mln., w Niemczech 3/1 mln., a w Polsce 0,4/1 mln.
      Wyraźnie też widać, że epidemia nabiera na świecie rozpędu. W ostatnią niedzielę, 22 marca, na całym świecie zanotowano 32 453 nowych przypadki zachorowań i 1628 zgonów, wczoraj było to już 58 017 nowych przypadków zachorowań i 2681 zgonów.
      Wszystkie kraje muszą podjąć szybkie, zdecydowane i wspólne działania, mówi współautorka badań, profesor Azra Ghani. Szybkie wczesne działania może zmniejszyć liczbę zgonów nawet o 95% i ocalić 38,7 miliona osób. Jednocześnie trzeba zwrócić uwagę na szerszy wpływ takich działań, by upewnić się, że najsłabsi są chronieni przed zdrowotnymi, społecznymi i ekonomicznymi skutkami wprowadzonych obostrzeń, dodaje.
      To pokazuje, że pandemia będzie olbrzymim wyzwaniem dla krajów o niskich i średnich dochodach. Większość scenariuszy wykazała bowiem, że COVID-19 najprawdopodobniej przeciąży ich systemy zdrowotne, a koszty społeczne i ekonomiczne walki z pandemią będą bardzo wysokie.
      Nasze badania dostarczają kolejnych dowodów, że COVID-19 stanowi poważne zagrożenie dla publicznych systemów opieki zdrowotnej. Kraje muszą działać wspólnie. Dzielenie się zasobami, doświadczeniem i wiedzą to krytyczne elementy, które pozwolą nam uniknąć katastrofy na globalną skalę, stwierdza profesor Neil Ferguson.
      Naukowcy podkreślają, że ich modele nie są przewidywaniami tego, co się wydarzy, ale służą do ilustracji rozmiaru problemów, z jakimi będziemy się mierzyli i działań, jakie należy podjąć.
      Z raportu dowiadujemy się na przykład, że bez podjęcia jakichkolwiek działań do końca bieżącego roku w Europie i Azji Środkowej zaraziłoby się 801 770 000 osób, a zmarłoby 7 276 000. W scenariuszu, w którym udałoby się pandemię powstrzymać na poziomie 0,2 zgonów na 100 000 populacji na tydzień we wspomnianym regionie zarazi się 61 578 000 osób, a umrze 297 000 ludzi. W drugim ze scenariuszy, gdy pandemia zostaje opanowana na poziomie 1,6 zgonów na 100 000 ludzi na tydzień zarazi się 257 706 000, a umrze 1 397 000.
      Jeśli zaś na całym świecie nie zostałyby podjęte żadne działania, to zarażeniu ulegnie 7 013 734 000 osób i będzie 40 624 000 zgonów. Przy opanowaniu pandemii na poziomie 0,2 zgonów na 100 000 osób na tydzień będziemy mieli na całym świecie 469 523 000 zarażonych i 1 858 000 zmarłych. Natomiast przy poziomie 1,6 zgonów na 100 000 osób na tydzień na całym świecie będzie 2 403 843 000 zarażonych i 10 452 000 zmarłych.
      Obecnie naukowcy z Imperial College London wysyłają do wszystkich krajów wyliczenia dotyczące każdego z tych krajów.
      Z raportem pt. The Global Impact  of  COVID-19and  Strategies  for  Mitigation  and Suppression [PDF] można zapoznać się na stronach uczelni.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Pandemia COVID-19 może stanowić niebezpieczeństwo dla wielkich małp. Eksperci obawiają się, że koronawirus SARS-CoV-2 może zagrozić istnieniu goryli, szympansów i orangutanów. Zwierzęta mogą zarazić się od turystów, naukowców lub strażników.
      Specjaliści od dawna ostrzegali, że turyści zbytnio zbliżają się np. do goryli zamieszkujących Nieprzenikniony Las Bwindi czy Park Narodowy Virunga. Mogą je zarazić wieloma chorobami przenoszonymi przez człowieka. Teraz do tych zagrożeń doszedł COVID-19.
      Pandemia COVID-19 to krytyczna sytuacja dla ludzi, naszego zdrowia i gospodarki. To również zagrożenie dla wielkich małp. One już i tak znajdują się na skraju zagłady, ostrzega Thomas Gillespie z Emory University. Jako, że jesteśmy bardzo podobni genetycznie do wielkich małp, jesteśmy też narażeni na wiele tych samych chorób. Część z nich przechodzimy podobnie. Są jednak takie choroby, które człowiek przechodzi łagodnie, ale dla wielkich małp są one śmiertelne.
      Dlatego też autorzy listu opublikowanego na łamach Nature, proponują, by tymczasowo zakazać wizyt turystów w rezerwatach i ograniczyć badania terenowe. Zwracają przy tym uwagę, że należy tutaj dobrze rozważyć niezbędne działania, gdyż wraz ze zmniejszeniem liczby turystów czy naukowców może zwiększyć się aktywność kłusowników.
      Z dotychczasowych badań wiemy, że małpy są podatne na wiele ludzkich chorób układu oddechowego, jak RSV, hMPV, H1N1, H3N2 czy grypa typu B oraz B. Retrospektywne badania wykazały, że wirusy te wielokrotnie wywoływały epidemie wśród małp. Charakteryzowała je wysoka śmiertelność.
      Z kolei w 2016 roku na Wybrzeżu Kości Słoniowej w Parku Narodowym Tai doszło do epidemii wśród goryli zarażonych ludzkim koronawirusem OC43. Do zarażenia doszło, mimo że od 2008 roku osoby chcące wejść na teren parku są poddawane pięciodniowej kwarantannie. OC43 to jeden z koronawirusów, które stale krążą w ludzkiej populacji. U ludzi wywołuje od zwykle łagodne objawy. Na szczęście tak też było u małp.
      To zaś oznacza, że SARS-CoV-2 również może doprowadzić do zakażenia wielkich małp. A jest on znacznie groźniejszy od OC43.
      Doktor Gladys Kalema-Zikusoka, która była pierwszym w Ugandzie weterynarzem pracującym wyłącznie na rzecz dzikich zwierząt, w połowie lat 90. zdała sobie sprawę, że przenoszone przez ludzi choroby dziesiątkują goryle. To jej ciężkiej pracy zawdzięczamy, że goryle górskie wciąż jeszcze istnieją. Co więcej, ich liczebność wzrosła z 700 w roku 2011 do ponad 1000 obecnie. Jeszcze w 206 roku w Nieprzeniknionym Lesie Bwindi, gdzie pracuje Zikusoka i założona przez nią organizacja, żyło 300 goryli górskich. Teraz żyje ich tam 600.
      Kalema-Zikusoka mówi, że co prawda istnieją przepisy mówiące, na jaką odległość turyści mogą zbliżać się do wielkich małp, ale zasady te są notorycznie łamane. Turyści, chcąc pochwalić się znajomym selfie, przekupują przewodników, a ci pozwalają im na zbytnie zbliżanie się do zwierząt.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Prof. Bartosz Grzybowski z zespołem pokazał światu, jak z tanich związków, unikając istniejących patentów, wyprodukować lek HCQ stosowany w leczeniu COVID-19. Użył w tym swojego programu Chematica, który jest w stanie wskazać wygodną drogę syntezy dowolnego związku chemicznego.
      W lutym i marcu br. pojawiły się pierwsze doniesienia naukowe, że w leczeniu COVID-19 - choroby wywoływanej przez koronawirusa SARS-CoV-2 - pomagać mogą związki chlorochina i hydroksychlorochina (HCQ). To substancje znane od wielu dekad i stosowane w leczeniu malarii, jak również niektórych chorób autoimmunologicznych.
      Szczególne nadzieje budzi HCQ, który - jak wynika z badań - jest dla pacjentów mniej szkodliwy. Ostatnio jednak na całym świecie lek ten zaczął znikać z aptek. A producenci leku - nieprzygotowani przecież na pandemię - mogą mieć duży problem, aby nadążyć z jego produkcją.
      Na szczęście patent dotyczący HCQ wygasł już kilkadziesiąt lat temu, więc - przynajmniej w teorii - produkować może go każdy zainteresowany. Problemem jest jednak to, że aby wytworzyć ten związek, trzeba przeprowadzić szereg innych reakcji chemicznych, zaczynając od prostszych substancji, których już też zaczyna brakować ze względu na wzmożony popyt.
      A do tego wiele firm z różnych krajów całkiem niedawno opatentowało ścieżki syntezy takich półproduktów docelowego leku - zwrócił uwagę w rozmowie z PAP prof. Bartosz Grzybowski (Instytut Chemii Organicznej PAN oraz Uniwersytet UNIST w Korei Płd.). To zaś oznacza, że na przeprowadzanie tych reakcji trzeba mieć licencję.
      W tej sytuacji profesor i jego zespół badawczy postanowili pokazać światu, jak legalnie zsyntetyzować HCQ z tanich składników, omijając przy tym opatentowane reakcje chemiczne. Naukowcy przedstawili kilkanaście różnych dróg syntezy tego związku przy użyciu tanich substratów i nieopatentowanych rozwiązań syntetycznych.
      Publikacja trafiła dopiero do recenzji naukowej, ale badacze udostępnili już za darmo wyniki swojej pracy. Dzięki temu może z nich skorzystać do walki z pandemią każdy zainteresowany na świecie. Publikacja ta sprawi, że nie będzie się też dało już opatentować kolejnych reakcji chemicznych prowadzących do produkcji HCQ.
      Aby wskazać nowe ścieżki produkcji leku, naukowcy z IChO PAN użyli opracowanego przez siebie programu Chematica. To potężny, rozwijany od ponad 20 lat (najpierw przez prof. Grzybowskiego w USA, a potem już częściowo w Polsce) program oparty o tzw. sztuczną inteligencję. Gromadzi on i uczy się setek tysięcy typów reakcji chemicznych i ich dopuszczalnych powiązań, tworząc całe ścieżki reakcji. Poza tym połączony jest z bazami patentów i katalogami firm produkujących związki chemiczne.
      Ten program zna nie tylko całą chemię, ale i całą ekonomię dookoła chemii - wyjaśnił prof. Grzybowski.
      Opowiedział, że algorytmy sztucznej inteligencji przeszukują miliardy kombinacji reakcji chemicznych i znajdują ścieżki o optymalnych właściwościach. W ten sposób można np. dać komputerowi zadanie, aby wyszukał drogę syntezy konkretnego związku z bardzo tanich, czy łatwo dostępnych substratów. I omijał przy tym reakcje, na których przeprowadzanie trzeba mieć licencję.
      Poszukiwania zaczęliśmy w sobotę, a już we wtorek wysłaliśmy publikację do recenzji - podsumowała tempo prac dr Sara Szymkuć, jedna z liderek prac nad programem Chematica.
      Kilka lat temu w ramach projektu DARPA – czyli agencji innowacji U.S Army, która od wielu lat finansuje badania nad programem Chematica – wzięliśmy na warsztat kilka leków wartych miliardy dolarów i pokazaliśmy, że dzięki Chematice możemy obchodzić ścieżki patentowe używane w ich produkcji i znajdować nowe rozwiązania. Skuteczność tych rozwiązań zresztą potwierdziliśmy w laboratorium. Firmy uświadomiły sobie wtedy, jak ważne jest to narzędzie. I teraz program jest używany w największych przedsiębiorstwach farmaceutycznych na świecie - poinformował prof. Grzybowski.
      Wyjaśnił, że kilka lat temu prawa do programu nabyło amerykańsko-niemieckie konsorcjum Sigma-Aldrich-Merck, które zapewnia Chematice globalny marketing i całą otoczkę biznesową. Badacz nadal jednak kieruje rozwojem tej technologii, m.in. w ramach projektu finansowanego przez DARPA. To właśnie na prośbę tej amerykańskiej agencji polski zespół wskazał, jak wyprodukować związek przydatny w walce z COVID-19.
      Ewa Gajewska, inna z kluczowych postaci w rozwoju programu zaznaczyła jednak, że to nie koniec. “Jeżeli okaże się, że w leczeniu COVID-19 skuteczniejszy jest jakiś inny lek dostępny już na rynku - sytuacja, jaka teraz miała miejsce się powtórzy. W kilka dni produkt zniknie z aptek i nikt nie nadąży z jego wytwarzaniem, bo nikt się nie liczył, że będą tego potrzebne tony” - ostrzegła. Zaznaczyła, że wtedy również będzie można korzystać z możliwości programów do planowania syntezy związków chemicznych, aby ominąć problem.
      Zdaniem prof. Grzybowskiego warto, aby państwa miały przygotowane - na wypadek kolejnych pandemii czy kryzysów - awaryjne plany produkcji kluczowych leków. Dodał, że do tego przymierzają się już Stany Zjednoczone.
      My, naukowcy, robimy co możemy, żeby pomóc światu poradzić sobie z pandemią koronawirusa. Pokazujemy naszym państwom, że nauka jest potrzebna. I że musimy mieć swoje własne najnowsze technologie. Szczególnie w Polsce, gdzie wyprzedano właściwie cały hi-tech, możemy być bezbronni. To się musi szybko zmienić, jeśli chcemy się kiedykolwiek liczyć na globalnej arenie technologicznej walki – bo to, niestety, jest też walka o nasze własne interesy. A w przypadku pandemii koronawirusa - o nasze zdrowie - podsumował prof. Grzybowski.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Fałszywe zbiórki pieniędzy, wyłudzanie danych, nielegalna sprzedaż produktów, którym przypisywane są właściwości lecznicze, wreszcie nieprzestrzeganie kwarantanny czy internetowy hejt - skutki pandemii koronawirusa już teraz obserwujemy w zmieniającej się strukturze popełnianych przestępstw, zaś w przyszłości prawdopodobnie będzie ona również przyczyną zmian w rozmiarach przestępczości.
      Pandemia koronawirusa wpływa na każdą płaszczyznę funkcjonowania państwa i społeczeństwa, w tym także na obraz przestępczości w Polsce i na świecie.
      W latach 2009-2011 m.in. w Polsce notowano wzrost przestępczości, który był wynikiem globalnego kryzysu gospodarczego z lat 2007-2009. Biorąc pod uwagę niektóre prognozy, wskazujące, że pandemia koronawirusa może spowodować dotkliwsze załamanie gospodarki światowej niż kryzys sprzed ponad 10 lat, możemy spodziewać się również wzrostu liczby przestępstw i pojawienia się całkiem nowych form przestępczości wyrosłych z zagrożenia epidemicznego.
      Współczesne społeczeństwa przystąpiły właśnie do trudnego egzaminu z radzenia sobie z pandemią i towarzyszącymi jej zjawiskami. Część ludzi traktuje ten czas zadaniowo – jako okazję i wyzwanie do zmierzenia własnych sił z zagrożeniem o globalnym zasięgu. Niestety są i tacy, którzy obecne niepokoje społeczne i piętrzące się trudności w zarządzaniu państwem uznają za doskonałą sposobność do osiągania własnych celów i podejmowania aktywności o niekoniecznie legalnym charakterze. Zamieszanie wywołane rozprzestrzeniającym się wirusem powoduje przekierowanie uwagi na ten konkretny problem, tworząc okoliczności sprzyjające zachowaniom kryminalnym. O przestępstwach popełnianych w związku z koronawirusem dowiadujemy się codziennie z przekazów medialnych, zaś niektórzy z nas doświadczają ich we własnym życiu, stając się ofiarą lub bezpośrednim świadkiem takich zdarzeń.
      Koronawirusowe zagrożenia w internecie
      Obecna sytuacja dostarcza nowych okoliczności popełniania przestępstw w internecie. Jednym z nich jest phishing polegający na zdobywaniu danych dostępu do usług bankowości internetowej lub danych kart płatniczych. Sprawcy tego przestępstwa najczęściej tworzą i rozsyłają e-maile lub SMS-y rzekomo pochodzące z banku, którego jesteśmy klientami. W kontekście koronawirusa przestępstwo to w ostatnich dniach przybierało formę wiadomości SMS o treści: "Informujemy, iż zgodnie ze spec ustawą dotyczącą koronawirusa Państwa środki na rachunku zostają przekazane do rezerw krajowych NBP. Zaloguj się aby zatrzymać 1000 PLN". Wiadomość zawierała prośbę o kliknięcie w zamieszczony w niej link prowadzący na stronę internetową łudząco podobną do strony naszego banku. Próba zalogowania się na konto albo wpisanie kodów autoryzujących transakcję dostarczały przestępcy dane dostępu do bankowości internetowej, umożliwiając mu tym samym swobodne użycie zgromadzonych tam środków.
      W internecie organizowane są inicjatywy na rzecz pomocy polskiej służbie zdrowia i innym potrzebującym, w tym zbiórki pieniędzy na doposażenie oddziałów zakaźnych w sprzęt do walki z koronawirusem bądź na zakup materiału i uszycie maseczek ochronnych. Działania te świetnie pokazują umiejętność społeczeństwa do jednoczenia się w chwilach kryzysu. Z drugiej strony stanowią kolejną przestrzeń dla działalności przestępczej oszustów, którzy podrabiają strony internetowe na wzór legalnie działających portali zajmujących się zbieraniem pieniędzy na cele istotne społecznie. To kolejna forma podstępnego zdobywania danych dostępu do kont bankowych. Darczyńcy, którzy trafiają na fałszywą stronę "zrzutki" i fałszywą stronę pośrednika płatności internetowych, chcąc przekazać swoje pieniądze na określony cel, dostarczają przestępcom swoje loginy, hasła i kody autoryzacyjne.
      Próby wyłudzenia danych podejmowane były również poprzez podszywanie się przestępców pod Ministerstwo Zdrowia i wysyłanie wiadomości w brzmieniu: Ministerstwo Zdrowia: "Dla każdego obywatela przysługuje wsparcie żywieniowe w związku z epidemią Koronawirusa". Tu podawano też link, pod którym można było się na to rzekome wsparcie zapisać. Wiadomości te miały na celu doprowadzenie ich adresata do ujawnienia swoich danych personalnych, które mogłyby zostać wykorzystane np. do zaciągnięcia zobowiązań finansowych.
      Pandemia spowodowała także rozkwit nielegalnej sprzedaży produktów, którym przypisywane są właściwości lecznicze. Przestępcy, wykorzystując niepokoje społeczne spowodowane rosnącą skalą zakażeń wirusem, zamieszczają w przestrzeni internetowej oferty sprzedaży past do zębów, suplementów diety, kremów i innych produktów, które reklamują jako środki leczące koronawirusa. Oferty sprzedaży obejmują także takie przedmioty jak talizmany lub amulety, które mają pełnić funkcję ochronną przed zarażeniem. Jest to oczywiste oszukiwanie ludzi opierające się na wykorzystaniu ich całkowicie naturalnej potrzeby ochrony zdrowia swojego i swoich bliskich.
      Nieprzestrzeganie zasad kwarantanny
      Kodeks karny wymienia m.in. takie przestępstwa, których popełnienie możliwe jest jedynie w określonych okolicznościach. Takie okoliczności stanowić może np. panująca pandemia koronawirusa, która wymaga od społeczeństwa stosowania się do warunków kwarantanny. Złamanie zasad kwarantanny może doprowadzić do zarażenia wirusem innych osób. Takie zachowanie jest nie tylko nieodpowiedzialne, lecz przede wszystkim stanowi przestępstwo, za które grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Zgodnie ze statystykami kryminalnymi, przestępstwo narażenia na zakażenie chorobą zakaźną dotychczas miało epizodyczny charakter ponieważ policja stwierdzała co roku zaledwie od kilku do kilkunastu jego przypadków. Można jednak przypuszczać, że rozmiary przestępczości tego rodzaju wzrosną. Stanie się tak ze względu na nagłaśniane sytuacje niestosowania się osób potencjalnie zakażonych koronawirusem do zasad kwarantanny domowej i wskutek opuszczania przez nich swoich miejsc zamieszkania, czym narażają one innych ludzi na zarażenie się.
      Przestępstwa z nienawiści
      Poważnym problemem jest również wpływ koronawirusa na przestępczość motywowaną nienawiścią. Na przestępczość tego rodzaju składają się czyny kryminalne motywowane uprzedzeniami i opartą na nich nienawiścią, których ofiary są wybierane ze względu na określone cechy np. rasę, narodowość, pochodzenie etniczne, religię, płeć, orientację seksualną bądź inne wyróżniające tę osobę właściwości. Wskazuje się, że pierwszy przypadek infekcji COVID-19 stwierdzono pod koniec 2019 r. w Chinach. Informacja ta przeniknęła do powszechnego obiegu, a jednocześnie narasta wokół niej wiele krzywdzących uproszczeń lub po prostu nieprawdziwych informacji, jak np. taka, że źródłem wirusa są wszystkie osoby chińskiego pochodzenia. Pokłosiem tego były napastliwe wypowiedzi pod adresem studentów z Chin, którzy gościli na jednej z trójmiejskich uczelni. W Wielkiej Brytanii doprowadziło to także do fizycznych napaści na Azjatów od wielu lat zamieszkujących w tym kraju.
      Ataki kierowane są nie tylko ze względu na pochodzenie ofiary. W ostatnim czasie w przestrzeni internetowej, prócz doniesień o tym, że ktoś zachorował albo złamał zasady kwarantanny, pojawia się także masowy, niekontrolowany hejt wobec chorych lub osób objętych izolacją. Internauci wypisują pod ich adresem napastliwe i nienawistne komentarze lub wiadomości.
      Koronawirus oddziałuje i jeszcze długo będzie oddziaływał na obraz przestępczości w Polsce i na świecie. Wpływ pandemii na kształt przestępczości i globalnego bezpieczeństwa będzie istotnym przedmiotem badań kryminologicznych. Jednak należy powiedzieć sobie wprost, że aktualny stan wiedzy w tym zakresie jest skromny i ma charakter głównie sygnalizujący, iż pandemia ta rodzi reperkusje także w obszarze zachowań kryminalnych. Obecnie głównym źródłem informacji w tym zakresie są przede wszystkim środki masowego przekazu. Policyjne i sądowe dane statystyczne, chociaż są podstawowym źródłem wiedzy o przestępczości, cechują się długotrwałością ich zbierania, weryfikowania i publikowania. Dlatego na razie statystyki kryminalne nie dostarczają wiedzy na temat tego zjawiska, a rolę informacyjną, z uwagi na szybkość reakcji, pełnią przede wszystkim media. Ich publikacje będą więc w przyszłości doskonałym punktem wyjścia dla badań nad kryminologicznymi aspektami koronawirusa.
      Dr Diana Dajnowicz-Piesiecka pracuje w Zakładzie Kryminologii Wydziału Prawa Uniwersytetu w Białymstoku. Działa w Stowarzyszeniu Rzecznicy Nauki.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Fałszywe zbiórki pieniędzy, wyłudzanie danych, nielegalna sprzedaż produktów, którym przypisywane są właściwości lecznicze, wreszcie nieprzestrzeganie kwarantanny czy internetowy hejt - skutki pandemii koronawirusa już teraz obserwujemy w zmieniającej się strukturze popełnianych przestępstw, zaś w przyszłości prawdopodobnie będzie ona również przyczyną zmian w rozmiarach przestępczości.
      Pandemia koronawirusa wpływa na każdą płaszczyznę funkcjonowania państwa i społeczeństwa, w tym także na obraz przestępczości w Polsce i na świecie.
      W latach 2009-2011 m.in. w Polsce notowano wzrost przestępczości, który był wynikiem globalnego kryzysu gospodarczego z lat 2007-2009. Biorąc pod uwagę niektóre prognozy, wskazujące, że pandemia koronawirusa może spowodować dotkliwsze załamanie gospodarki światowej niż kryzys sprzed ponad 10 lat, możemy spodziewać się również wzrostu liczby przestępstw i pojawienia się całkiem nowych form przestępczości wyrosłych z zagrożenia epidemicznego.
      Współczesne społeczeństwa przystąpiły właśnie do trudnego egzaminu z radzenia sobie z pandemią i towarzyszącymi jej zjawiskami. Część ludzi traktuje ten czas zadaniowo – jako okazję i wyzwanie do zmierzenia własnych sił z zagrożeniem o globalnym zasięgu. Niestety są i tacy, którzy obecne niepokoje społeczne i piętrzące się trudności w zarządzaniu państwem uznają za doskonałą sposobność do osiągania własnych celów i podejmowania aktywności o niekoniecznie legalnym charakterze. Zamieszanie wywołane rozprzestrzeniającym się wirusem powoduje przekierowanie uwagi na ten konkretny problem, tworząc okoliczności sprzyjające zachowaniom kryminalnym. O przestępstwach popełnianych w związku z koronawirusem dowiadujemy się codziennie z przekazów medialnych, zaś niektórzy z nas doświadczają ich we własnym życiu, stając się ofiarą lub bezpośrednim świadkiem takich zdarzeń.
      Koronawirusowe zagrożenia w internecie
      Obecna sytuacja dostarcza nowych okoliczności popełniania przestępstw w internecie. Jednym z nich jest phishing polegający na zdobywaniu danych dostępu do usług bankowości internetowej lub danych kart płatniczych. Sprawcy tego przestępstwa najczęściej tworzą i rozsyłają e-maile lub SMS-y rzekomo pochodzące z banku, którego jesteśmy klientami. W kontekście koronawirusa przestępstwo to w ostatnich dniach przybierało formę wiadomości SMS o treści: "Informujemy, iż zgodnie ze spec ustawą dotyczącą koronawirusa Państwa środki na rachunku zostają przekazane do rezerw krajowych NBP. Zaloguj się aby zatrzymać 1000 PLN". Wiadomość zawierała prośbę o kliknięcie w zamieszczony w niej link prowadzący na stronę internetową łudząco podobną do strony naszego banku. Próba zalogowania się na konto albo wpisanie kodów autoryzujących transakcję dostarczały przestępcy dane dostępu do bankowości internetowej, umożliwiając mu tym samym swobodne użycie zgromadzonych tam środków.
      W internecie organizowane są inicjatywy na rzecz pomocy polskiej służbie zdrowia i innym potrzebującym, w tym zbiórki pieniędzy na doposażenie oddziałów zakaźnych w sprzęt do walki z koronawirusem bądź na zakup materiału i uszycie maseczek ochronnych. Działania te świetnie pokazują umiejętność społeczeństwa do jednoczenia się w chwilach kryzysu. Z drugiej strony stanowią kolejną przestrzeń dla działalności przestępczej oszustów, którzy podrabiają strony internetowe na wzór legalnie działających portali zajmujących się zbieraniem pieniędzy na cele istotne społecznie. To kolejna forma podstępnego zdobywania danych dostępu do kont bankowych. Darczyńcy, którzy trafiają na fałszywą stronę "zrzutki" i fałszywą stronę pośrednika płatności internetowych, chcąc przekazać swoje pieniądze na określony cel, dostarczają przestępcom swoje loginy, hasła i kody autoryzacyjne.
      Próby wyłudzenia danych podejmowane były również poprzez podszywanie się przestępców pod Ministerstwo Zdrowia i wysyłanie wiadomości w brzmieniu: Ministerstwo Zdrowia: "Dla każdego obywatela przysługuje wsparcie żywieniowe w związku z epidemią Koronawirusa". Tu podawano też link, pod którym można było się na to rzekome wsparcie zapisać. Wiadomości te miały na celu doprowadzenie ich adresata do ujawnienia swoich danych personalnych, które mogłyby zostać wykorzystane np. do zaciągnięcia zobowiązań finansowych.
      Pandemia spowodowała także rozkwit nielegalnej sprzedaży produktów, którym przypisywane są właściwości lecznicze. Przestępcy, wykorzystując niepokoje społeczne spowodowane rosnącą skalą zakażeń wirusem, zamieszczają w przestrzeni internetowej oferty sprzedaży past do zębów, suplementów diety, kremów i innych produktów, które reklamują jako środki leczące koronawirusa. Oferty sprzedaży obejmują także takie przedmioty jak talizmany lub amulety, które mają pełnić funkcję ochronną przed zarażeniem. Jest to oczywiste oszukiwanie ludzi opierające się na wykorzystaniu ich całkowicie naturalnej potrzeby ochrony zdrowia swojego i swoich bliskich.
      Nieprzestrzeganie zasad kwarantanny
      Kodeks karny wymienia m.in. takie przestępstwa, których popełnienie możliwe jest jedynie w określonych okolicznościach. Takie okoliczności stanowić może np. panująca pandemia koronawirusa, która wymaga od społeczeństwa stosowania się do warunków kwarantanny. Złamanie zasad kwarantanny może doprowadzić do zarażenia wirusem innych osób. Takie zachowanie jest nie tylko nieodpowiedzialne, lecz przede wszystkim stanowi przestępstwo, za które grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Zgodnie ze statystykami kryminalnymi, przestępstwo narażenia na zakażenie chorobą zakaźną dotychczas miało epizodyczny charakter ponieważ policja stwierdzała co roku zaledwie od kilku do kilkunastu jego przypadków. Można jednak przypuszczać, że rozmiary przestępczości tego rodzaju wzrosną. Stanie się tak ze względu na nagłaśniane sytuacje niestosowania się osób potencjalnie zakażonych koronawirusem do zasad kwarantanny domowej i wskutek opuszczania przez nich swoich miejsc zamieszkania, czym narażają one innych ludzi na zarażenie się.
      Przestępstwa z nienawiści
      Poważnym problemem jest również wpływ koronawirusa na przestępczość motywowaną nienawiścią. Na przestępczość tego rodzaju składają się czyny kryminalne motywowane uprzedzeniami i opartą na nich nienawiścią, których ofiary są wybierane ze względu na określone cechy np. rasę, narodowość, pochodzenie etniczne, religię, płeć, orientację seksualną bądź inne wyróżniające tę osobę właściwości. Wskazuje się, że pierwszy przypadek infekcji COVID-19 stwierdzono pod koniec 2019 r. w Chinach. Informacja ta przeniknęła do powszechnego obiegu, a jednocześnie narasta wokół niej wiele krzywdzących uproszczeń lub po prostu nieprawdziwych informacji, jak np. taka, że źródłem wirusa są wszystkie osoby chińskiego pochodzenia. Pokłosiem tego były napastliwe wypowiedzi pod adresem studentów z Chin, którzy gościli na jednej z trójmiejskich uczelni. W Wielkiej Brytanii doprowadziło to także do fizycznych napaści na Azjatów od wielu lat zamieszkujących w tym kraju.
      Ataki kierowane są nie tylko ze względu na pochodzenie ofiary. W ostatnim czasie w przestrzeni internetowej, prócz doniesień o tym, że ktoś zachorował albo złamał zasady kwarantanny, pojawia się także masowy, niekontrolowany hejt wobec chorych lub osób objętych izolacją. Internauci wypisują pod ich adresem napastliwe i nienawistne komentarze lub wiadomości.
      Koronawirus oddziałuje i jeszcze długo będzie oddziaływał na obraz przestępczości w Polsce i na świecie. Wpływ pandemii na kształt przestępczości i globalnego bezpieczeństwa będzie istotnym przedmiotem badań kryminologicznych. Jednak należy powiedzieć sobie wprost, że aktualny stan wiedzy w tym zakresie jest skromny i ma charakter głównie sygnalizujący, iż pandemia ta rodzi reperkusje także w obszarze zachowań kryminalnych. Obecnie głównym źródłem informacji w tym zakresie są przede wszystkim środki masowego przekazu. Policyjne i sądowe dane statystyczne, chociaż są podstawowym źródłem wiedzy o przestępczości, cechują się długotrwałością ich zbierania, weryfikowania i publikowania. Dlatego na razie statystyki kryminalne nie dostarczają wiedzy na temat tego zjawiska, a rolę informacyjną, z uwagi na szybkość reakcji, pełnią przede wszystkim media. Ich publikacje będą więc w przyszłości doskonałym punktem wyjścia dla badań nad kryminologicznymi aspektami koronawirusa.
      Dr Diana Dajnowicz-Piesiecka pracuje w Zakładzie Kryminologii Wydziału Prawa Uniwersytetu w Białymstoku. Działa w Stowarzyszeniu Rzecznicy Nauki.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...